netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

jak uwierzyć w siebie i odblokować się?

78 odpowiedzi57 362 wyświetleniazałożony przez camilla, 08.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » jak uwierzyć w siebie i odblokować się?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

66

Odp: jak uwierzyć w siebie i odblokować się?

przeczytaj ksiazke T. KRÓLA - Pewnosc Siebie, polecam

67

Odp: jak uwierzyć w siebie i odblokować się?

Przeczytałam wszystkie Wasze posty na forum, skonfrontowałam ze sobą, zobaczyłam mnóstwo podobieństw, zaskoczyło mnie jak wiele osób (a to pewnie tylko garstka) ma podobne do mnie problemy, zaskoczyło i zatrwożyło. Chce mi się wręcz płakać. Czemu człowiek, tak cudowne stworzenie Boga, Absolutu czy kogokolwiek kto zapoczątkował cały ten piękny Wszechświat i właśnie człowieka ustawił w centrum, czemu ma on takie kompleksy, czemu tak często siebie nienawidzi, w siebie nie wierzy, ma się za nic, skoro jest tak genialny! Jak niezwykle delikatna jest nasza psychika, skoro najdrobniejsze nawet doświadczenia (nie mówiąc o tych wielkich) potrafią ją naruszyć, uszkodzić, a często zniszczyć. Płaczę, dosłownie płaczę, myśląc o tym wszystkim i wyrzucając to z siebie teraz. Tak bardzo mi przykro z powodu całego tego bólu, jakiego doznajemy, tej nienawiści i ran, jakie często zadajemy sami sobie. Jesteśmy wartościowi, godni i piękni, a nie potrafimy w to uwierzyć i ciągle wątpimy, załamujemy się, wycofujemy, odpuszczamy to na czym nam zależy, bo jesteśmy wciąż niewystarczająco... Czuję do ludzi tak wielką miłość, a jednocześnie tak odwrotnie działam na co dzień. Wszystko blokuje ten brak odwagi żeby wyrazić swoje prawdziwe ja.
Usłyszałam kiedyś historię o stworzeniu człowieka, która mówi, że dany nam element boskości został ukryty tam, gdzie najtrudniej będzie człowiekowi go znaleźć, czyli w swoim wnętrzu.
Wystarczy uwierzyć, a mamy ku temu powody.

Piszę, zdając sobie sprawę, że nikt może już tego nie przeczytać, jakby nie było to ponad pół roku od ostatniego postu, ale mimo to już jestem wdzięczna, że mogłam się tym wszystkim podzielić.

68

Odp: jak uwierzyć w siebie i odblokować się?

Ja też przeczytałam Wasze posty, przynajmniej w większości. Diagnozy same w nich stawiacie i wypisujecie recepty na sukces. Odnoszę wrażenie, że same wiecie, co w danej sytuacji możecie zrobić, żeby poczuć się lepiej.
A co Wam pomoże w osiągnięciu lepszego samopoczucia?

69

Odp: jak uwierzyć w siebie i odblokować się?

Wita, ja od dzieciństwa byłam małomówna często siedziałam sama w domu, dziś  już nie taka, przez kilka lat pisze ze z obcymi osobami przez net, tylko nie potrafię jeszcze rozmawiać z kilkoma osobami rozmawiać, tylko pojedynczo, nie raz kontakt telefoniczny bywa brak tematu i żarty, co mam zrobić abym stała się jeszcze bardziej weselsza?

70

Odp: jak uwierzyć w siebie i odblokować się?

Z niskim poczuciem wartosci borykam sie od zawsze, chodzilam do psychologa, bralam udzial w roznych grupach kulturalnych, wszystko po to zeby pokonac niesmialosc, ale nic to nie dawalo. Wszystko sie zmienilo, kiedy poznalam na studiach moja przyjaciolke. Sama sie dziwie ze wogole sie rozumiemy, bo ona jest bardzo towarzyska, odwazna, nie ma zero problemu z nawiazywaniem nowych kontaktow, w kazdym razie dzieki poznalam wielu nowych ludzi, nabralam odwagi zeby robic rzeczywiscie to co chce-krok po krok nabralam wiary w to ze jestem wartosciowa i interesujaca osoba

71

Odp: jak uwierzyć w siebie i odblokować się?

Są wśród nas różne typy osobowościowe, introwertycy, ekstrawertycy i inne. Każy ma prawo być inny, jeden woli głośniej mówić, drugi cicho siedzieć i słuchać i jedno i drugie jest ok. Nie trzeba być super przebojowym, żeby fajnie żyć i cieszyć się życiem.

72

Odp: jak uwierzyć w siebie i odblokować się?
Serana napisał/a:

Są wśród nas różne typy osobowościowe, introwertycy, ekstrawertycy i inne. Każy ma prawo być inny, jeden woli głośniej mówić, drugi cicho siedzieć i słuchać i jedno i drugie jest ok. Nie trzeba być super przebojowym, żeby fajnie żyć i cieszyć się życiem.

Gdzie Ty żyjesz? Spróbuj dostać pracę będąc tym cichosiedzącym... no chyba że w ekipie sprzatającej...

73

Odp: jak uwierzyć w siebie i odblokować się?

Właśnie co do tej przebojowościSłyszałam ostatnio rozmowę rodziców którzy boją się że ich dziecko nie będzie przebojowe ale nie chcą  żeby było nadto przebojowe. Czy są tu rodzice przebojowych dzieci lub tych cichosiedzących?            moze subiektywnie to powien ale chyba te mniej przebijowe uznają jakieś wartości są lepszymi ludźni     zapraszam do dyskusji:-)

74

Odp: jak uwierzyć w siebie i odblokować się?

Charakter człowieka kształtuje się przez całe życie.
Dziwne to pytanie o dzieci... dziecko może być kierowane przez rodzica jako niemowlak, jednak z czasem każde dorasta z bagażem własnych a nie cudzych doświadczeń. Przykładowo: ciągłe porównywanie dziecka przez rodzica do innych dzieci - może spowodować jego "wycofanie" i brak wiary w siebie.

75

Odp: jak uwierzyć w siebie i odblokować się?

Zgadzam się z Paprottą,
jesteśmy wspaniałymi istotami, jednocześnie silnymi i kruchymi, wrażliwymi..każdy ma w sobie wszystko ma w sobie moc i ma w sobie niepewność,
ma odwagę i strach, bywa radosny i smutny...a czasem spotykam osoby które dostrzegają w sobie niewielką część tych wspaniałych odsłon, są tacy co myślą ,że są towarzyscy, odważni i przebojowi i widzę jak się denerwują gdy widzą osobę różną od siebie i ja się wtedy pytam gdzie jest ta część ich która jest nieśmiała, wycofana? odpowiedź jaka mi się nasuwa jest taka że została skryta gdzieś głęboko by świadomość nie mogła jej zauważyć, i odwrotnie czasem spotykam ludzi, którzy postrzegają siebie jako tych nieśmiałych, wycofanych, wystraszonych...i ja wtedy tez zadaję sobie pytanie gdzie jest ta ich część która jest silna, śmiała, otwarta i odważna, pewnie też gdzieś skryta głęboko. Myślę że ciężką pracą nad sobą , często żmudną i sprawiającą wrażenie daremnej człowiek jest w stanie dostrzec te przeciwne w sobie odsłony, że ma je wszystkie a przez to stanie się spójny i kompletny, każdy w swoim właściwym tylko sobie  tempie a nie za sprawą magicznych zaklęć i afirmacji typu jestem jestem wspaniały.

76

Odp: jak uwierzyć w siebie i odblokować się?
camilla napisał/a:

Hej. Pomyslałam, że napisze tutaj, żeby wyrzucić to z siebie.
Moim problemem jest brak poczucia własnej wartości. Kiedy jestem w towarzystwie to zawsze staram się udawać, że jest inaczej, że nie jestem nikim, że coś sobą reprezentuje, ale mam już dość noszenia tej maski. Zawsze staram się znaleźć we wszystkim potwierdzenia, że nie jest totalnym zerem. Kiedy z kimś rozmawiam, to cały czas jestem w strachu, że coś głupiego wywale i szukam w każdej wypowiedzi potwierdzenia, że jest ok.

Było tak ze mną, od kiedy tylko pamiętam. Poszłam do najlepszego liceum w województwie, dojeżdzałam, bo przecież musiałam udowodnić, że jestem coś warta. Trzy lata męczarni. Czułam się głupia, ale przynajmniej do najlepszego ogólniaka chodziałam. Zawsze chciałam studiować pewien kier. (powiem tylko, że jest troche artystyczny i wymaga kreatywności i pewności siebie), ale stwierdziłam, że przecież ja nie mam szans i nie będe się tylko kompromitować. Potem, po maturze, kompletnie się pogubiłam, wybrałam studia, które mi nie odpowiadały, chociaż to był ciężki kierunek, ale czułam się życiowym nieudacznikiem. Postanowiłam walczyć o  swój wymarzony kierunek, bo przecież chciałam być kimś. Cały rok studiowałam ten swój nietrafiony kier. i chodziłam na kursy . Oszczędzałam na kurs, na egzaminy wstępne, praktycznie głodując, bo postanowiłam, że nie wezmę dodatkowej kasy od rodziców. Nie wiem, jakim cudem, ale dostałam się. Wtedy wydawało mi  się, że pana boga za nogi chwyciłam, że mogę chodzić z podniesioną głową, no bo przecież porządny kierunek. Strasznie dostałam po tyłku na początku , długa historia, miałam już rezygnować, bo prowadzący mi to sugerowali, ale walczyłam. Cały czas żyłam w strachu, że się wyda, że ja nie powinnam tutaj być, że się nie nadaję, że tak naprawdę jestem głupia, że nic nie potrafię wymyśleć i nic sobą nie reprezentuję. Nie wiem, jak to się stało, ale pierwszy rok zakończyłam z najlepszą średnią na roku i najwyższym stypendium. Ale cały czas wydawało mi się, że to tylko fart, udało mi się i to jest niesprawiedliwe, bo ja w rzeczywistości jestem do niczego.
Tak naprawdę to nikt z moich znajomych nie spodziewa sie pewnie, jakie ja mam o sobie zdanie. Jeśli gdzieś razem wychodzimy to jestem uważana za osobę rozrywkową i z poczuciem humoru. Wśród swoich czuje się w miarę bezpiecznie i swobodnie. Gorzej, kiedy przychdzi do rozmowy z kimś obcym, to zaraz stawiam siebie niżej, boję się odezwać, co by się nie skompromitować. I tak jest zawsze.

Strasznie ciężko mi się z tym żyje. Za przyczynę tak niskiej samooceny stawiam fakt, że  jestem DDA, bynajmniej mam wszystkie objawy tego syndromu. Moje niskie poczucie własnej wartośc strasznie mnie blokuje. Mam wrażenie, jakby wszyscy moi znajomi dostali bułkę i ostry nóż - dawno już przkeroili. Ja natomiast dostałam bułkę i totalnie tępy nóż  - za cholere  przekroić nie mogę.

Kolejną rzeczą, która powoduje, że czuje się gorsza są relacje z facetami a właściwie ich brak.  Mówi się, że ludzie żyją za skorupą, za ścianą. Ja w takim razie obudowałam się murem warownym i tak siedzę , bo jest  za nim bezpiecznie. Boje się kogokolwiek tam wpuścić, otworzyć się przed kimś. Kiedy pojawiał się jakiś facet ( dwa czy trzy razy w moim dwudziestoczterolenim żywocie), to po pewnym momencie zaczynałam go traktowac jak intruza, robiłam się niemiła, bo ktoś chce wejść do mojej twierdzy. Z drugiej strony to myślałam sobie , jaki on musi byc beznadziejny, że mnie chce ( wiem wiem, dużo jest we mnie sprzeczności). Dodam tylko, że nie jestem komletnym paszczurem. Koleżanki mi mówią, że faceci się za mną oglądają, ale ja oczywiście tego nie widzę. No bo jak się może ktoś za mną oglądać. Nie wiem, jak to się dzieje, ale wszyscy (rodzina i znajomi) myslą, że ja napewno kogoś mam, tylko przedstawić nie chcę. A ja tak naprawdę zawsze byłam sama. I to też powoduje, że czuje się gorsza od innych.

No i napisałam, Wyrzuciałam to z siebie i zaraz lżej się zrobiło, Nigdy nikomu nie mówiłam, co we mnie siedzi, bo otworzenie sie przed kimś jest dla mnie nierealne a tutaj to jakoś tak łatwiej idzie. Cały czas walcze z sobą, żeby iśc na terapie DDA, bo wiem, że to jest nieuniknione i iść musze. Nie wiem, może to jest przyczyna mojej niskiej samooceny.

Jesli macie jakieś pomysły to poradźcie, przyjmnę każdą konstruktywną krytykę i opinię.

.

Witaj to ze napisałaś na forum oznacza że dostrzegasz problem. Ja też jestem DDA. Jestem dla siebie najsurowszym krytykiem. Mam problem z zaufaniem, wybrałam faceta nieudacznika, też jestem atrakcyjna, z poczuciem humoru wiecznie z bananem na ustach. Jak mam kogoś- to na początku też jestem agresywna po czasie, jak kto przetrzyma, bardzo szybko przywiązuję się do tej osoby i  trzymam się go choćby było źle w związku, chyba boję się samotności.....Bardzo dużo  by wymieniać. Wszystko byłoby dziś ok bo mam 36 lat gdybym wcześniej zdecydowała się na terapię. Teraz czekam  na DDA az grupa się zbierze, asertywność.... Lustro - może.... Może muzyka relaksacyjna .....Czuję się gorsza choć tak naprawde w porównaniu ze mną inni czują się gorsi ( ostatnio to usłyszałam od przyjaciółki). Przede wszystkim trzeba otworzyć się na pomoc terapeuty a nie opinii innych ludzi choć wiadomo że mądry uczy się na głupiego błędach- czego z całego serca ci życzę.

77

Odp: jak uwierzyć w siebie i odblokować się?

Cześć Wam jestem Karolina tutaj logowałam się  kilka lat temu . Mam nadzieję że ktoś poda mi rękę bo nie mogę poradzić sobie. Mam lat 28 i skomplikowane życie. Nie wiem czy jest ktoś kto wyszedł z podobnej sytuacji jak ja. Mieszkam z 9 osobami w bloku . Problem w tym że cała jestem w rozsypce nie mam nikogo żeby ktoś pomógł mi wyjść z tej opresji. Nie wiem jak długo będę w " złotej klatce" . Mam dziecko 5 letnie . Moim utrapieniem jest jest to że dusze się w tym związku. Męża poznałam na warsztatach. Na początku było burzowo docierały do mnie sygnały że mój partner zachowuje się nieodpowiednio jest wybuchowy. Krytykuje wszystkich dokoła siebie jakby sam był lepszy. zachowanie doprowadziło do tego że inni uczestnicy go olewają . i jeszcze doszedł konflikt . Moja mama przez partnera jest skłócona z kierownikiem W t z. Jest wstyd mi bo partner jej kiedyś odpyskował . Przestałam ufać jemu. jeszcze inne sprawy doprowadziły ze przez niego narobiło się zamieszania. tak lubi przekręcać nie powie jak było. nakłamał mojej mamie że siostra rzekomo okradła go z kasy a potem prawda była inna. mama mu wierzy . wyprowadził sie stamtąd i kolejne problemy. znowu zaczął opowiadać głupoty przez to są kłopoty . jest bardzo zaborczy to przeszkadza . kiedyś spotykalismy się przed ślubem i nagle czar prysł. nie wiedziałam ze taki potrafi być. miałam fajny pomysł żeby się zapisać na tańce nauczyć się on powiedział ze to mi nie jest potrzebne wtedy pomyślałam ze on nie ma prawa mi zabraniać spełniać swoje marzenia. ale ja teraz mu pokaże ze odważę się iść. mamy oboje dziecko ale związek nasz jest do dupy. od wygody się mu w głowie przewracało . da na jedzenie opłaty reszta w dupie. woli żeby moja mama gotowała . teraz mam sporo do myślenia że zakończę to małżeństwo . Niech nie myśli ze świat koło niego kręci się. wszystko koło niego robić trzeba. mam dość tego. jeszcze powiedział ze moja mama ma racje we wszystkim inni też a ja nie liczę się dla niego już? tak ma wyglądać moje małżeństwo?ja nawet nie mogę decydować nie potrafię wychować po swojemu syna wtrącają się . nie wiem już nie daje rady psychicznie . dajcie mi radę!

78

Odp: jak uwierzyć w siebie i odblokować się?

Idź na zajęcia teatralne lub taneczne i zacznij dbać o siebie.

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » jak uwierzyć w siebie i odblokować się?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026