Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 110 z 341 ]

56

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Kamcia ja moze takich cwiczen mniej, ale ruchu mam duzo... po tabletkach schudlam, ale teraz juz albo mam za mała dawke, albo coś nie tak, ale kurcze nawet jak jem mniej i cwicze, to tyje... a raczej puchne...

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"
Zobacz podobne tematy :

57

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Nemezys, nie, nie miałam jeszcze, ale ja jestem początkująca, jeszcze wszystko przede mną wink Od sierpnia czekam na wizytę...

58

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Ja też czekałam 4 miesiące na kolejną wizytę (minimum). Bądz dobrej myśli! smile Ja się trochę pocieszyłam i zaczęlam odkopywać z dołka - nie mogę się załamać skoro nie mogę zmienić faktów. Przejdę na jeszcze zdrowszy tryb życia, może akurat uda mi się zatrzymać proces tycia, a jeśli nie, to przynajmniej nauczę się zdrowo i regularnie jeść i ćwiczyć...
tarczyca mi nie przeszkodzi!! smile

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

59

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Może nie napiszę we właściwym wątku, no ale trudno. Moja babcia miała niedoczynność, moja mama ma niedoczynność i nowotwór tarczycy. Ja od kilku lat czułam się osłabiona, wciąż zmęczona, ale zawsze zrzucałam to na problemy, depresję, własne lenistwo... Aż do sierpnia. Poprosiłam lekarza rodzinnego o skierowanie na TSH. Wynik: koszmarny... Teraz poszukuję dobrego endokrynologa w Łodzi (tam studiuję).

Chciałam Was natomiast zapytać - jak to u Was z okresem było zanim zaczęłyście się leczyć? Pokrótce: kiedyś miałam cykle po 28-30 dni. stopniowo sie wydłużały: 34, 37-39. W maju nie miałam dostałam po 45 dniach. Trafiłam na izbę przyjęć z potwornymi bólami brzucha. Lekarz stwierdził torbiel, dał ketonal, i doradził, żebym poczekała z leczeniem, bo jestem młoda i się pewnie samo wchłonie. Kolejne okresy były co 38 dni, bolesne tak, że wymiotowałam z bólu. Teraz znów od 43 dni nic... Zwlekam z wizytą u lekarza, bo nie cierpię ginekologów. Wyczytałam, że przy niedoczynności mogą występować torbiele jajników i bardzo nieregularne okresy.

Czy któraś z Was miała podobnie? Nie wiem co robić. Proszę o pomoc.

60

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Mirella mi moja pani endykrynolog powiedziala tak: przy niedoczynnosci wystepuja obfite miesiaczki (ja takie mam - zawsze kurde te najgorsze objawy musze miec), moga wystepowac nieregularnie i jest utrudnione zajscie w ciaze. Slyszalam na ten temat wiele roznych opini, nie wiem w co wierzyc, ale pisze tylko tyle ile mi powiedziala lekarka. O tych chorobach, o ktorych piszesz nie mam zielonego pojęcia...

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

61

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

mi endokrynolog powiedzial , jezeli chodzi o zajscie w ciaze, jak bede brac leki, podczas ciazy rowniez trzeba, to wszystko powinno byc ok. tylko slyszalam ze przy tej chorobie nie powinno sie rodzic naturalnie.

62

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

A co ma do tego rodzenie naturalnie? To mnie zdziwilo smile Wiem, ze moze zabrzmi to strasznie, ale juz mnie mniej ta ciaza martwi niz tycie...

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

63

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

tak tylko slyszalam od jakiejs znajomej, nie od lekarza, wiec nie wiem ile w tym prawdy. moze ktos wie o tym wiecej ??? mam nadzieje ze to nieprawda.

64

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Wczoraj się trochę oczytałam na temat niedoczynności i podobno ważne jest przyjmowanie witaminy B, B12, D, cynku i selenu. No i oczywiście wszystko wiąze się ze zwolnionym metabolizmem, więc ważne aby jeść 5 małych posiłków dziennie i nie omijać śniadania jak ja to mam w zwyczaju robić.
Nadeszła pora, aby nauczyć się normalnie jeść... smile

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

65

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

masz racje, dobrze by bylo wkoncu tego sie nauczyc:P i wazne zeby jesc nie na sile, tylko jak sie czuje glodnym, i nie napychac, tylko po prostu zaspokoic glod.
u mnie tylko z tym normalnym jedzeniem niestety jest problem..3 razy w tygodniu co drugi dzien pracuje po 12 godzin, i ciezko jest mi zjesc normalny obiad, z calego dnia jem o normalnej porze sniadanie, a reszta to zawsze roznie bywa, do tego dochodzi kolacyjka po 22..tyle zdobrego ze ostatnio nie tyje, to moge sobie czasem pozwolic. choc tez co za duzo to nie zdrowo:P

66

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Witam wszystkich, jestem tu nowa. Mam 40 lat. Od września br. mam stwierdzoną niedoczynność tarczycy ale subkliniczną. Nie wiem na czym polega różnica, jednak czułam się fatalnie zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym . Miałam chyba wszystkie możliwe objawy tej choroby: tyłam w rekordowym tempie (20 kg przez ostatni rok), ociężałość, ospałość, braki koncentracji, zaniki pamięci,  agresja, nerwowość, drażliwość, stany depresyjne, zmiany nastroju, duszności, arytmię, itp... Po raz pierwszy trafiłam do endokrynologa latem w 2010 roku, wynik TSH był lekko powyżej 4 ale lekarz kazał mi obserwować, czy sam nie spadnie. Spadł do 2,5 ale po roku podskoczył do 5,95. Wolne hormony były w normie. Dostałam Euthyrox 50 na dzień dobry. Endokrynolog powiedział, że po tym leku dostanę "kopa" energetycznego i szybko schudnę. "Kopa" otrzymałam ale zaczęły się problemy z sercem (pojawiły się wewnątrz komorowe zaburzenia rytmu). Niestety, nadal tyję - nie wiem tak na prawdę czy to tycie, czy zatrzymanie wody? Wiem jedno, że od września przytyłam 7 kg. Zaczynam się załamywać. Przy wzroście 69cm, ważę 80 kg.
Co robić? Kolejna wizyta u endo na początku grudnia.

67

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.
Nemezys napisał/a:

Ja się trochę pocieszyłam i zaczęlam odkopywać z dołka - nie mogę się załamać skoro nie mogę zmienić faktów. Przejdę na jeszcze zdrowszy tryb życia, może akurat uda mi się zatrzymać proces tycia, a jeśli nie, to przynajmniej nauczę się zdrowo i regularnie jeść i ćwiczyć...
tarczyca mi nie przeszkodzi!! smile

Tak trzymaj!
ja jestem na etapie poszukiwania skierowania i wyników, przez które je dostałam. Ale na razie nie ma...

Co do jedzenia to jem kiedy jestem głodna, i staram się nie opychać. Wystarczy, że zaspokoję głód. Ale potrafię np. zjeść kawałek kiełbaski tak po 23 smile

<b>Miley11</b>, początek grudnia już nie długo. Jeżeli zaburzenia rytmu są winą euthyroxu to lekarz powinien zapisać Ci coś innego. Może rzeczywiście jakiś składnik leku źle na Ciebie działa. Na razie jeszcze nie rozpaczaj.

68

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Moja rozpacz jest także z powodu tycia. 20 kg w rok i nadal tyję - jak Ja będę wyglądała?! Zawsze byłam szczupła, ważyłam 52-26 kg.

69

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Cześć Dziewczyny,
jestem nowa. Chciałam napisać o moim problemie, bo jestem w desperacji. Już sama nie wiem, co mam ze sobą zrobić i ogarnia mnie coraz większa rezygnacja...
Moja siostra choruje na tarczycę. Ja od lat zmagam się z nadmiernym owłosieniem, a od zawsze marzę, że kiedyś w końcu się tym zajmę porządnie, ale od tego się nie umiera, prawda...? Zwykła kwestia estetyczna, która jest po prostu wybitnie uciążliwa dla kobiety. Rzecz w tym, że wszyscy wtajemniczeni w mój problem mnie zniechęcają mnie do działania.
Od jakiegoś roku zaczęłam się kiepsko czuć (moja siostra zaczęła się leczyć mniej więcej w tym samym wieku, w jakim ja jestem teraz ? chociaż trzeba dodać, że ja zawsze tryskałam zdrowiem i ?krzepą?, jestem całościowo większa od niej, mimo, że to ona jest starsza, a i należy do tych wątłych, delikatnych i szczupłych dziewczątek).
Więc tak: nie wiem czy to już histeria i wymyślanie (jak sądzi większość), czy to faktycznie dzieje się naprawdę, ale ja widzę u siebie większość objawów problemów z tarczycą. Mam straszliwe problemy z koncentracją, nie mogę się skupić, tracę wątki podczas rozmowy i nie wiem, co chciałam przed chwilą powiedzieć. Jem bardzo mało (1-2 posiłki dziennie, bo nie odczuwam po prostu głodu) , za to waga stoi w miejscu ( ewentualnie waha się 2-3 kg w obie strony, aktualnie 69kg/177cm). Choć mam bardzo grube i gęste włosy, to wypadają na potęgę, w zastraszających ilościach. Potrafię przespać 16-18 godzin na dobę, jeśli najdzie mnie taka ochota, a 1-2 godzinna popołudniowa drzemka jest w zasadzie na porządku dziennym. Ruszam się raczej sporo, choć owszem ? nadzwyczaj szybko męczę. Zimno. Zawsze i wszędzie. Szczególnie stopy, dłonie i nos. Śpię w golfie, przykryta kołdrą i kocem, na nogach grube skarpety, długie spodnie. Miesiączki mam raczej regularne, tylko ostatniej nie było 41 dni, co przypisuje temu, że oddałam krew (gdyby coś było z nią nie tak, to przecież zostałabym poinformowana, prawda?). Ból jajnika ? prawego. Przy siedzeniu w szczególności, lub po 10 minutach trzymania laptopa na brzuchu (tu już wywołałam atak śmiechu i falę kpin, gdy komuś o tym wspomniałam...). Częste zaparcia ostatnimi czasy (jakieś pół roku), co jest dla mnie totalnym zaskoczeniem, bo nawyków żywieniowych nie zmieniłam, natomiast nigdy wcześniej nie miałam najmniejszego problemu z przemianą materii, ba, powiedziałabym nawet, że wszystko działało wręcz niemalże zupełnie odwrotnie... smile Sucha skóra to też mój problem. Problemy trądzikowe pojawiają się u mnie zawsze późną jesienią ? zimą, i to jedynie na plecach (okolice łopatek i wyżej). Latem samoistnie zanika, ale pozbycie się jego wszelkich śladów trwa właśnie praktycznie do jesieni, a wtedy wszystko zaczyna się rozkręcać od nowa...
W końcu za namową siostry poszłam do lekarza rodzinnego i wyprosiłam skierowanie na badanie TSH (chciałam wyprosić skierowanie do endokrynologa, ale lekarz należy do tych z gatunku ? ?wymyśla pani, nic pani nie jest, ja nie mogę dać pani takiego skierowania? ? co już jest absolutną głupotą). 
No i dziś odebrałam wyniki.
TSH  wynosi  1.422 przy normie 0,350 - 4.940. Czyli wszystko jest w porządku, tak...?
Szczerze powiedziawszy, to ten wynik zmartwił mnie chyba bardziej, niż  gdybym faktycznie była poniżej lub powyżej normy, bo teraz już zupełnie nie wiem, co mi jest... i gdzie szukać pomocy. Nie wiem, czy mam z tym gdzieś iść, wrócić do lekarza internisty, który daję głowę, powie, że wszystko jest w porządku i odeśle mnie z kwitkiem, czy drążyć dalej. Wszystkie te objawy są czasami dokuczliwe, ale dotychczas jakoś żyję, miewam się nieźle i przecież w końcu jakoś funkcjonuję.
Trochę żałosne te moje wywody, i wynikają chyba bardziej ze zrezygnowania i ogromnego smutku.
Mam 22 lata.
Nie liczę na konkretne odpowiedzi, wiem że sama nie powinnam niczego interpretować, ani sugerować się interpretacją innych, ale może jakieś wsparcie, co...? Może ktoś jest w chociaż po części podobnej sytuacji...?
Przepraszam, za ten mój stronicowy bełkotliwy monolog, ale już samo napisanie mi trochę ulżyło.
Pozdrawiam.

70 Ostatnio edytowany przez kamcia89 (2011-11-12 15:07:50)

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

tola to co opisujesz to naprawde wyglada na tarczyce, wiekszosc z nas ma podobne obiawy. ten wynik tak jak mowisz gdyby sie okazal  powyzej lub ponizej normy oznaczalby wyjasnienie twojej sytuacji, ktora jednak dalej jest niewyjasniona do konca. nie mkozna bagatelizowac negatywnych objawow, tak jak to robia twoi bliscy. aa bylas z wynikami u endokrynologa?? bo wiesz, np moj znajomy robil badania , i w nich wszystko wyszlo w porzadku, ale poszedl do endokrynologa, i ten zrobil mu usg tarczycy. no i wyszlo ze ma guzki... Jezeli nie bylas to powinnas pojsc i zrobic te badanie. Moj lekarz co kazda wizyte robi usg. Moze do tego powinnas zrobic ogolne badanie krwi, moze brakuje ci magnezu, potasu itp. Niezdrowa dieta tez jest przyczyna zlej przemiany materii, wypadania wlosow, suchej skory. Moze masz za malo witamin, za malo jesz owocow, warzyw. Naprawde przyczyn moze byc mnostwo.

71

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Miley na pytanie dlaczego tyjesz nikt chyba nie zna odpowiedzi. Sama poszukuje w internecie jakichkolwiek informacji na ten temat. To jest naprawde ciezkie. A na dodatek ludzie nie wierza, ze ktos tyje przez chorobe. Osoba grubsza zawsze bedzie miała opinie, ze sama doprowadziła się do takiego stanu...
Tola objawy ewidentnie wskazuja na niedoczynnosc tarczycy. Sama miałam identyczne. Dlaczego wiec wynik jest ok? Moze to cos innego - lekarz powinien przepisac ci skierowanie na dodatkowe badania... Kamcia ma racje - z tymi wynikami powinnas robic cos dalej!

A ja dziewczyny nie wiem co robić, mam identyczne objawy jak przed rozpoczeciem leczenia. A przeciez biore euthyrox... nie wiem, może to przesilenie jesienne skumulowalo sie z moja tarczyca? Ale najgorsze sa te zaparcia, wzdecia, puchniecie, i oczywiscie zatrzymanie wagi ;(

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

72

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

aa moze powinnas zmienic lekarza?? moze tabletki nie sa odpowiednie..

73

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.
Miley11 napisał/a:

Moja rozpacz jest także z powodu tycia. 20 kg w rok i nadal tyję - jak Ja będę wyglądała?! Zawsze byłam szczupła, ważyłam 52-26 kg.

Moja koleżanka miała podobny problem, zgłosiła się z tym do lekarza. Ten przepisał jej dodatkowe leki na nie zatrzymywanie wody w organizmie i jej waga się ustabilizowała

74

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Ale do jakiego lekarza sie zglosila? Endykrynologa? Dietetyka? Zwyklego?

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

75

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Ja jestem dzisiaj po pierwszej wizycie. Dostałam skierowanie na usg i kolejną porcję leków, tylko mam brać na zmianę 50 i 75. Przygnębiające jest to, że pani doktor powiedziała, że tak już raczej dożywotnio, że tarczyca ma skłonność do kurczenia się. Smutno sad

76

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Ja mam teraz  - po 8 miesiacach leczenia naprzemiennie 50 i 75 - powiem szczerze: nic mi to nie pomaga. Ja sie dowiedziałam po usg, że skurczona tarczyca nigdy się nie powiększy, a więc już zawsze będę mieć niedoczynność. Cholera jasna najgorsze jest to, że w pewnym etapie leczenia miałam nadczynność, to przepisała mi takie leki, że teraz już dożywotnio jestem skazana na niedoczynność!! sad Nigdy sobie nie daruje, że nie poszłam od razu prywatnie gdzieś... teraz poszukuje prywatnego endykrynologa...

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"
Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Hej, a ja to mam juz za sobą. tzn nie niedoczynnośc bo lek muszę brać całe życie jak mi powiedział lekarz. Tak powiedział jest przy haszimoto. Ale juz nie mam objawów niedoczynnosci i wróciłam z waga do okresu sprzed choroby. Chyba najgorsze jest jak zbyt długo czeka się z leczeniem. Teraz planuję ciąże i musi być wszystko dobrze. znalazlam taka strone gdzie jest duzo na ten temat: tarczyca.info. Trochę się boję ale będzie dobrze.

78

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Cześć dziewczyny.
Ja leczę się na niedoczynność tarczycy od kilku lat. W tym czasie tyłam i chudłam wiele, wiele razy.
Do lekarza zgłosiłam się sama, bo nie mogłam schudnąć i strasznie wypadały mi włosy.
Zaczynałam od Euthyrox 25 potem stopniowo dawka rosła. Potem miałam jakiś czas dobre wyniki a ostatni był bardzo zły i teraz przyjmuję Euthyrox 125. Za lekarza płacę 120zł , wizyta trwa 10minut. A cena z każdą wizytą rośnie. Chyba powinnam pomyśleć o zmianie lekarza...

Udało mi się zahamować wydanie włosów ( po kilku latach), ale jestem zrezygnowana, ciągle mam powracające depresje, zmiany nastrojów, nie mogę się uczyć, nie mogę czytać bo nie potrafię się długo skoncentrować na niczym, jest mi zimno. Do tego chce mi się spać i nie mam ochoty na rozmowy i nic mnie nie interesuje. Moje życie towarzyskie nie istnieje, bo raz: jestem gruba i nie mam ochoty się pokazywać nikomu a dwa i tak mi się nie chce z nikim gadać.
W zeszłym roku udało mi się schudnąć 15kg i w końcu zaczęłam wyglądać normalnie. Udało mi się to z wielkim trudem. Kiedy już myślałam, że mam to za sobą to przytyłam w ciągu kilku miesięcy 30kg.
Czasem czuję się jak wrak i wszystko stało się dla mnie tak obojętne, że nie wiem w ogóle po co żyję i nie chodzi mi tu o samobójstwo itp. bo nie mam takich skłonności i moja wiara mi na to nie pozwala. Chodzi o to że mi się nie chce nic, kompletnie nic, żyć też...
Ślubu nie biorę bo czekam aż schudnę, dzieci nie mam bo czekam aż schudnę, ze znajomymi się nie spotkam bo też czekam aż schudnę i nawet z rodziną mi jest wstyd się spotkać...
Bo przez to że jestem spasiona i brak mi chęci do czegokolwiek moje życie to ciągła poczekalnia na ten lepszy czas...

Tak wygląda moje życie z niedoczynnością. Od kilku lat nie istnieję...

79

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Justme miałam nadzieje, że w końcu ktoś napisze coś pozytywnego, pocieszającego... Czyli co? Czyli wychodzi na to, że istnieją osoby, którym nic nie pomoże? Dla mnie najgorsze to tycie, chciałabym schudnąć i nie spać aż tyle, bo pół życia prześpie... to jest najgorsze...

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

80

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

witajcie kochane dziewczyny ja mam niedoczynność tarczycy i mam leki w letrox w dni parzyste mam 150mg a w nieparzyste 125 mg kochane powiedzcie mi czy to jest duża dawka? ja przestałam brac te leki sama bo tyje przez nie:( mam 152 wzrostu i wstyd sie przyznać ale 74 kg wagi:( to mnie czasami dobija a mysle ze przez te cholerne leki tak przytyłam ostatnio stałam sie newrowa strasznie spac mi sie chce ciągle.. to jest męczące nie mam na nic ochoty:( drazni mnie wszystko i wszyscy:( czasami jest to nie do znieśienia:(

ukrywam smutek uśmiecham sie niech wszyscy myślą że jest Ok:)

81

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

dziewczyny kochane pomóżcie ja już sama nie wiem co mam robić:(

ukrywam smutek uśmiecham sie niech wszyscy myślą że jest Ok:)

82

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.
agusia24101989 napisał/a:

witajcie kochane dziewczyny ja mam niedoczynność tarczycy i mam leki w letrox w dni parzyste mam 150mg a w nieparzyste 125 mg kochane powiedzcie mi czy to jest duża dawka? ja przestałam brac te leki sama bo tyje przez nie:( mam 152 wzrostu i wstyd sie przyznać ale 74 kg wagi:( to mnie czasami dobija a mysle ze przez te cholerne leki tak przytyłam ostatnio stałam sie newrowa strasznie spac mi sie chce ciągle.. to jest męczące nie mam na nic ochoty:( drazni mnie wszystko i wszyscy:( czasami jest to nie do znieśienia:(

To bardzo duża dawka smile
Od kiedy bierzesz te leki?
Raczej to nie są tabletki odchudzające, ale nikt po nich nie tyje! Jeśli bierzesz 3 dni i myślisz że już powinnaś 10 kg schudnąć to się mylisz.

Jeśli ważysz 74 kg i masz 152 cm to może powinnaś leczyć otyłość, bo samo branie letroxu średnio pomoże wink

83

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

ja biore letrox od 15 roku życia przed 15 rokiem zycia byłam chuda jak zaczełam brac te leki zaczełam tyć po nich sama je odstawiłam niedawno tak jak pisałam...

ukrywam smutek uśmiecham sie niech wszyscy myślą że jest Ok:)

84

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Do Tola 22
Powinnaś w jakiś sposób spróbować dostać się do endokrynologa, pomimo "dobrego" wyniku TSH. Na moim przykładzie napiszę tak:
W kwietniu zrobiłam pierwsze badania na TSH i wyszło 4,20, dostałam skierowanie do endokrynologa. Lekarz kazał mi obserwować się i zrobić powtórnie TSH po 3 miesiącach. Okazało się, że TSH spadło samoistnie do 2,5. Nie brałam leków! Po kolejnych dwóch miesiącach TSH wyniosło 5,89 a ja czułam się coraz gorzej, miałam identyczne objawy jak Ty opisałaś + depresje i nerwice. Myślę, że trafiłam do dobrego endkorynologa, ponieważ powiedział mi, że nie leczy się wyników tylko pacjenta i słucha się jego objawów. Otrzymałam od razu dużą dawkę hormonu bo 50 mg i po tym zaczęłam żyć!!! dostałam "kopa energetycznego", zaczęłam mieć siłę, witalność i chęć do życia. O dziwo zaczęłam samodzielnie budzić się około 6 rano, gdzie wcześniej potrzebowałam pomocy w dobudzaniu mnie o 7:00. Lekarz powiedział mi też, że mój wynik 2,7 (na dziś) nie jest dobry!. Będzie się cieszył jak uzyskam 1,5 a zacznę chudnąć dopiero, gdy TSH spadnie do poziomu 1,0 i utrzyma się przez 8 tygodni. Wszystko przede mną i nie wiem jak będzie ale wiem, że widzę światełko w tunelu. Pozdrawiam i życzę zdrowia

85

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Wy mówicie o 50mg a ja mialam 150 i 125 to musi byc naprawde spora dawka:(

ukrywam smutek uśmiecham sie niech wszyscy myślą że jest Ok:)

86

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Ordynator jednej z klinik mi powiedział, że najłatwiej to zrobić tak "ja mam niedoczynność tarczycy i nie mogę schudnąć" to nic, że jem za 5 i nie wiem co to ruch

87

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Cherry nie zrozumiałam co ci ordynator powiedzial??
Agusia chcialabym ci pomoc, ale jak? Skoro sama tez jak beczka wygladam przez to wszystko... sad

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

88

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Miał na myśli to że zrzucamy winę za otyłość na niedoczynność tarczycy smile

89

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Może i tak jest, ale bardziej tak, że np ja wiedzac ze jest mi strasznie ciezko schudnac przestalam się odchudzać w ogole. Jem normalnie, jak kazdy czlowiek i tyje. Odchudzałam się, to też tyłam. Więc nie do konca zrzucam wine na niedoczynność. Do ubikacji nie chodze w ogole, brzuch mam wzdety, slodyczy nie jem, na noc nie jem. Wiadomo, ze sie zdarzaja wpadki. Ale np zanim zachorowalam, to jedzac tyle co teraz chudlam... wiec to naprawde dołuje.

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

90

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.
Nemezys napisał/a:

Może i tak jest, ale bardziej tak, że np ja wiedzac ze jest mi strasznie ciezko schudnac przestalam się odchudzać w ogole. Jem normalnie, jak kazdy czlowiek i tyje. Odchudzałam się, to też tyłam. Więc nie do konca zrzucam wine na niedoczynność. Do ubikacji nie chodze w ogole, brzuch mam wzdety, slodyczy nie jem, na noc nie jem. Wiadomo, ze sie zdarzaja wpadki. Ale np zanim zachorowalam, to jedzac tyle co teraz chudlam... wiec to naprawde dołuje.

ja mam dokładnie to samo i tez sie dołuję bo malo jem staram sie odchudzać ale i tak skutju nie widać..:(

ukrywam smutek uśmiecham sie niech wszyscy myślą że jest Ok:)

91

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Te nastroje i to tycie jest najgorsze. Tarczyca to podstępna choroba. Nawet nie wiem , co mam Wam doradzić. Może więcej ruchu, racjonalnej i konsekwentnej diety...nie wiem. Czytam Wasze zmagania, bo sama zbliżam się do niedoczynności.....

"Na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto, by będąc tu przez chwilę wszystko zapamiętać. Nasza droga nigdy się nie skończy....." Wilki

92

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Ja ostatnio słyszałam,że tyje się nawet "z powietrza". Nie trzeba dużo jeść, można ćwiczyć a i tak będzie się tyło, ponieważ przy niedoczynności nadnercza wysyłają jakiś impuls (nie wiem dokładnie o co chodzi) i tłuszcz odkłada się w brzuchu. Widzę po sobie, że brzuch mam jak w 7 miesiącu ciąży. Jak zmniejszyłam dawkę hormonu, to lekarz mi powiedział, że od tego będę tyła. Należy uregulować hormony!! TSH ma wynosić 1,0 to od tego momentu po 8 tygodniach zaczyna się tracić na wadze.

93

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

No własnie... a kurcze w kolejce do endy sie czeka pare miesięcy!! Też mam z brzuchem problem, mam strasznie wzdety i nawet wciagnac nie moge... ;/

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

94

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Tarczyca to podstępna choroba, ja wiele lat tyłam, ale nigdy nie zwalałam tego na tarczycę.
Zawsze miałam piękne włosy teraz mam 3 włosy na głowie, wiem to boli.

Jednak najważniejsze to akceptować samą siebie smile
Nie ważne czy się jest grubym czy chudym.

Wiem ciężko jest kiedy koleżanki mają rozmiar 36 a Ty 38, ale są gorsze rzeczy w życiu. Przy chorej tarczycy można żyć, wstać z łóżka smile nie ma co się martwić, nie waga jest najważniejsza.

Co do diet przy chorej tarczycy, jak się je normalnie to będzie się tyło, trzeba jeść bardzo mało i dużo ćwiczyć wtedy są efekty wink

95

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Jutro ide do endykrynologa. Mam nadzieje, ze mi pomoze. Może przepisze mi jakies tabletki żebym nie tyła... cokolwiek, bo jak mi było cięzko tak jest do tej pory! Napisze wam jutro co się dowiedziałam smile

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

96

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

A więc opowiedziałam pani endykrynolog o wszystkim - że do wc chodze co pare dni, że jestem wzdęta, że tyje, że zmęczona itd. Powiedziała, że są to objawy niedoczynności, ktore w tym etapie leczenia NIE MAJĄ PRAWA występować. Przepisała mi te same leki co brałam (50 i 75 naprzemiennie) i dała skierowanie na krew. Mam się zgłosić za 3 tygodnie, ona zobaczy wyniki i zdecyduje co robić dalej. Podejrzewa, że albo leki są zbyt słabe (co jest brednią, bo sama przez miesiąc zwiększyłam sobie dawke i nie pomogło nic), albo oprócz niedoczynności choruję na coś jeszcze. Więc podsumowując: nie pomogła mi nic w tej sprawie.

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

97

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Może faktycznie musisz zbadać krew, np. morfologię i żelazo. Przy braku żelaza też człowiek czuje się wciąż zmęczony, podobnie jak przy niedoczynności.

"Na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto, by będąc tu przez chwilę wszystko zapamiętać. Nasza droga nigdy się nie skończy....." Wilki

98

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Ale mam skierowanie tylko na zbadanie TSH...

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

99

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

To może zrób na własną rękę jeszcze morfologię i żelazo. Tak dla własnej świadomości. Gdzieś kiedyś czytałam, że przy niedoczynności często morfologia, a zwłaszcza żelazo mają tendencje spadkowe.

"Na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto, by będąc tu przez chwilę wszystko zapamiętać. Nasza droga nigdy się nie skończy....." Wilki

100

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

A jak mam skierowanie to moge sobie sama tam doznaczyc jakies badanie, czy lekarz sie pozniej zorientuje? big_smile

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

101

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.
Juliette napisał/a:

wiesz, ja mam zapalenie i niedoczynnosc tarczycy i biore leki.
O tym ucisku to powiem Ci, ze ja tez tak mam. Nie moge np nosic apaszki ciasno zawiazanej, bo sie 'dusze'.

Witam
Urodzilam sie juz z niedoczynnoscia tarczycy leczylam ja do 3 roku zycia . Kiedy zrobilam wyniki w 16 roku zycia mialam wynik 5.38ulU/ml w tedy wazylam 57 kg /176 wzr po trzech mies moja waga zwiekszyla sie do 70/176 choc jadlam to co zawsze o tych samych porach uprawialam te same sporty tylam teraz po 5 latach moja waga utrzymuje sie waze 80kg /178 wzr
Moja lekarka stwierdzila ze nie potzrebne mi sa badania T3 i T4 (sa to badania T4- tyroksyna - produkowana przez tarczycę
T3 - trójjodotyronina - także produkowana przez tarczycę, ale większość jej jest wytwarzana w tkankach docelowych z T4. Trójjodotyronina jest właśnie czynną postacią hormonów tarczycy, hormonem pobudzającym metabolizm) . Prowadzilam diete kopenchadzka ktora trwala 13 dni schudlam 7 kg lecz znowu mi one przybyly choc odzywialam sie dobrze( warzywa, owoce cytrusowe, chude mieso) . Przestalam brac tabletki ( Letrox 50) zaczelam chudnac lecz po pewnym czasie zaczelam czuc sie spiaca wlosy coraz bardziej mi wypadaly , stalam sie nerwowa . Teraz przerywam leczenie biore mies przed wizyta czuje sie dobrze czasami odczowam dusznosci bule w klatce piersiowej lecz wyniki sa dobre w styczniu wynosily 2.58uLu/ml .Usg tez nie wykazywalo stanu pogorszenia . Zaczelam przerywac leczenie od 2 lat a wyniki nie pogarszaja sie choc biore je tylko 2 tyg lub mies przed wizyta ( wizyte mam co pol roku) . Od czego to zalezy ? Dlaczego tak sie dzieje ?

102

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Jeśli chodzi o tycie, to przeczytałam, że nadmierne tycie przy dobrze dobranej dawce leku nie powinno wystąpić. Że wówczas powinno się przyczyny szukać gdzie indziej.

"Na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto, by będąc tu przez chwilę wszystko zapamiętać. Nasza droga nigdy się nie skończy....." Wilki

103

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Witam serdecznie.
Walczę z tarczycą już od 20 lat. Najpierw była nadczynność, potem niedoczynność, następnie kilka lat przerwy w leczeniu i znowu powrót do gry. Aktualnie jestem na 100-tce euthyroxu. Jestem kompletnie rozbita, ciągle zmęczona i wogóle w moim orgnizmie trwa burza hormonalna. Jakby tego było mało of  course tyje, co zaczyna mi przeszkadzać szczególnie pod względem psychicznym. Czy może któraś z was zna dobrego endokrynologa z Warszawy, bo niestety wydaje mi się że moja pani doktor nie zajmuje się mną tak jak powinna...Z góry dzięki

104

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Ja idę jutro prywatnie do endokrynologa. Boję się jak to będzie, czy mu powiem o moich problemach, czy zrozumie o co mi chodzi i czy coś na to poradzi... Ostatnio wyniki były dobre i moja lekarka powiedziała, że w tym etapie leczenia nie da sie nic zrobić. Więc idę prywatnie do jakiegoś podobno bardzo dobrego endo. Bo co z tego, że wyniki badań są ok, skoro ja czuję się ospała, i ciągle nie mogę schudnąc?

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

105

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Witam

Od dwóch lat leczę niedoczynność wywołaną przez Hashimoto, mam oczywiście skoki TSH i wysokie przeciwciała Anty_TPO, mimo przyjmowania Euthyroxu teraz 100 nadal łatwiej tyję tak do 4 kg które poźniej zrzucam przez pół roku jak dobrze pójdzie. Ogólnie od rozpoznania chroby utyłam 15 kg i już nie udało mi się wrócić do wyjściowej wagi. Skórę mam suchą jak pieprz,  kłopoty z koncentracją jest mi ciągle zimno i śpiąco. Przeczytałam już chyba wszysto co możliwe o tej chorobie ale nadal nie znalazłam skutecznego rozwiązania zwłaszcza z przyrostem wagi mimo iż jem mało a często i unikam słodyczy. Czy ktoś ma równie problematyczną sytuację bo wyjątki od reguły występują i mają się o wiele lepiej.

Pozdrawiam wszystkich i życzę Wesołych Świąt.

106

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Einell tego sie chyba nie da doprowadzic do normalnosci. Ja teraz troche schudlam - a raczej "powietrze ze mnie zeszło", bo na wadze tyle samo, ale ja widze, ze taka napuchnieta nie jestem. Mi lekarz oprocz oczywiscie euthyroxu 50 i 75 naprzemiennie kazał brac zelazo i magnez (duuuzo zelaza). Dzieki temu przynajmniej do ubikacji chodze normalnie, a nie raz na 2 tygodnie jak wcześniej.

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

107

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Hej dziewczyny! Ta choroba dotyczy rowniez i mnie... Nemezys, mam do Ciebie pytanie. Czytalam Twoje posty od poczatku i mam obecnie dokladnie taka sama sytuacja jak Ty, tzn. na poczatku bralam Euthyrox 25,a teraz Euthyrox 50 i niestety ale puchne! Stosuje rowniez diete Dukana (16.dzien) i prawie codziennie biegam po 40 min... a tu zadnych zmian! Od paru dni wieczorami jestem strasznie zmeczona, zupelnie bez energii! Nie wiem co mam robic?! Jak myslicie, powinnam zwiekszyc dawke na 75? A moze zmniejszyc? Nie ma mnie obecnie w kraju wiec nie moge isc do lekarza. Bede bardzo wdzieczna za jakas rade!
Pozdrawiam Was goraco i trzymam za Was kciuki!

108 Ostatnio edytowany przez Lena (2012-04-14 14:25:16)

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Hej.Też mam ten sam problem chorobowy ale jest oki.Faktycznie można przybrać na wadze. Ja zapisalam się tam spam wysłałam zgłoszenie i poszłam na bezpłatne badania i tam mi powiedzieli co mam jak robić. Także polecam.

109

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Serafi myślę, że jak sama zwiększysz sobie dawkę, to nie pomoże - bo też tak próbowałam. Mi obecnie pomogło to, że biorę żelazo (lekarz mi przepisał). I powiedział mi na tej wizycie przywatnej, że przy niedoczynności witaminy uciekają z nas jak szalone - warto się więc zabezpieczyć w żelazo, magnez, jakieś Centrum itd. Żeby witaminy ciągle uzupełniać. Więcej rad nie mam - bo ze mnie teraz "zeszło powietrze" jak to określiłam, ale schudnąć nie mogę. Rozpoczęłam biegi - może pomoże. Bo dieta nie działa na mnie żadna, mogę nic nie jeść i jedyne co daje mi dieta, to poczucie "lekkości", ale waga tego raczej nie czuje ehh...

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

110 Ostatnio edytowany przez Madzia84 (2012-04-19 20:42:35)

Odp: Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Witam !
Szukałam w necie informacji i trafiłam na Wasz temat.

Kilka dni temu poszłam odpłatnie zrobić sobie badanie TSH i morfologię.  Niepokoiły mnie pewne objawy typu : osłabienie, zmęczenie, nerwowość, rozdrażnienie, smutek, niskie ciśnienie a wysokie tętno, bardzo często tzw. kołotanie serca, zaparcia, bóle głowy, wypadnie włosów i co najbardziej mnie drażni to potliwość i uczucie zimna. A przede wszystkim ekspresowe tycie. Potrafię w ciągu kilku miesięcy utyć 20 kg !! Strasznie dużo pracy kosztuje mnie zrzucenie choć 1 kilograma !

Odebrałam dziś wyniki. Morfologia super. Wszystko w normie.
Tsh mam 6,02 gdzie norma jest w moim laboratorium do 4,2 .
Czy taki wynik kwalifikuje się już do leczenia czy to raczej tylko lekko wyższa wartość ?

Zapisałam się do lekarza rodzinnego ale dopiero na poniedziałek.
Pozdrawiam

Posty [ 56 do 110 z 341 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Niedoczynność tarczycy a ciągłe tycie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018