Niedoczynność tarczycy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Niedoczynność tarczycy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

Temat: Niedoczynność tarczycy

Witam smile

Wykryto u mnie niedoczynność tarczycy po 2 ciąży, niecałe 4 lata temu. Badania zawsze miałam w miarę dobre, na usg było wydać ze tarczyca jest za mała. Biorę eutyrox 25 (wiem bardzo mała dawka). Po kilku tygodniach od włączenia tabletek zaczęłam czuć się znacznie lepiej, minęły Stany depresyjne, skóra się poprawiła, miałam więcej energii i zaczęłam trącić na wadze.
Od około roku wszystkie objawy wróciły jak bumerang, oczywiście zrobiłam badania, byłam u lekarza i wszystko jest ok.
Waga wzrosła o 10 kg przez rok, odżywiam się cały czas tak samo. Staram się być aktywna fizycznie (lubię sporty i wysiłek) ale ostatnio bardzo szybko wzrasta mi Puls i dostaje zadyszki np. Gdy coś szybko mówię to czuje za brakuje mi powietrza. Lekarz powiedział że to nic takiego i mam to przelamac, ćwicząc. Jak mam ćwiczyć jak mam uczucie że zaraz się udusze? Kilka miesięcy temu nie miałam z tym problemu.
Jak wygląda wasza dieta przy niedoczynności?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niedoczynność tarczycy
SamotnaWtlumie napisał/a:

Witam smile

Wykryto u mnie niedoczynność tarczycy po 2 ciąży, niecałe 4 lata temu. Badania zawsze miałam w miarę dobre, na usg było wydać ze tarczyca jest za mała. Biorę eutyrox 25 (wiem bardzo mała dawka). Po kilku tygodniach od włączenia tabletek zaczęłam czuć się znacznie lepiej, minęły Stany depresyjne, skóra się poprawiła, miałam więcej energii i zaczęłam trącić na wadze.
Od około roku wszystkie objawy wróciły jak bumerang, oczywiście zrobiłam badania, byłam u lekarza i wszystko jest ok.
Waga wzrosła o 10 kg przez rok, odżywiam się cały czas tak samo. Staram się być aktywna fizycznie (lubię sporty i wysiłek) ale ostatnio bardzo szybko wzrasta mi Puls i dostaje zadyszki np. Gdy coś szybko mówię to czuje za brakuje mi powietrza. Lekarz powiedział że to nic takiego i mam to przelamac, ćwicząc. Jak mam ćwiczyć jak mam uczucie że zaraz się udusze? Kilka miesięcy temu nie miałam z tym problemu.
Jak wygląda wasza dieta przy niedoczynności?

Czy robiłaś wszystkie padania na przeciwciała czy tylko TSH? Może jeżeli badania są dobre, to pora spróbować odstawić Euthyrox? Nie wiem jaka jest tendencja ogolnie, ale mój lekarz zawsze robił tak, żeby mnie ustabilizować, a potem powoli zmniejszać dawki i faktycznie u mnie to działa.
Ewentualnie może spróbuj się odżywiać regularniej/zdrowiej? Nie wiem jakie masz nawyki, u mnie wyniki się bardzo poprawiły po konsultacji z dietetykiem.

Możesz też poprosić o przejście na Letrox, może po prostu przestałaś tolerować jakiś składnik Euthyroxu.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-02-12 09:18:41)

Odp: Niedoczynność tarczycy
SamotnaWtlumie napisał/a:

Witam smile

Wykryto u mnie niedoczynność tarczycy po 2 ciąży, niecałe 4 lata temu. Badania zawsze miałam w miarę dobre, na usg było wydać ze tarczyca jest za mała. Biorę eutyrox 25 (wiem bardzo mała dawka). Po kilku tygodniach od włączenia tabletek zaczęłam czuć się znacznie lepiej, minęły Stany depresyjne, skóra się poprawiła, miałam więcej energii i zaczęłam trącić na wadze.
Od około roku wszystkie objawy wróciły jak bumerang, oczywiście zrobiłam badania, byłam u lekarza i wszystko jest ok.
Waga wzrosła o 10 kg przez rok, odżywiam się cały czas tak samo. Staram się być aktywna fizycznie (lubię sporty i wysiłek) ale ostatnio bardzo szybko wzrasta mi Puls i dostaje zadyszki np. Gdy coś szybko mówię to czuje za brakuje mi powietrza. Lekarz powiedział że to nic takiego i mam to przelamac, ćwicząc. Jak mam ćwiczyć jak mam uczucie że zaraz się udusze? Kilka miesięcy temu nie miałam z tym problemu.
Jak wygląda wasza dieta przy niedoczynności?

Najważniejsze to nie dopuścić do przybrania na wadze, bo przy niedoczynności zrzucenie bodaj kilograma wagi, to gehenna. Powinnaś ograniczyc mięso do minimum, właściwie tylko kurczak, indyk, sporo ryb. Mięso tylko gotowane lub pieczone bez tłuszczu. Ja mam taki mały grill elektryczny i na nim piekę mięso bez tłuszczu, tylko przyprawy, a tłuszcz który się wytapia z mięsa, po prostu wyrzucam. Trzeba ograniczyć pieczywo, z bułek, białego chleba i innych "rarytasów" niestety trzeba zrezygnować. Jem sporo warzyw; kapusta, brokuł, kalafior zamiast ziemniakow. Czsami jem kaszę, ale bardzo rzadko ryż czy makaron od święta i w bardzo małej ilości. . Trzeba uważać z węglowadanami, unikać ich jak ognia. Jem owoce, ale unikam slodkich takich jak gruszki, banany, śliwki. Jem bo lubie, ale naprawdę rzadko i w niewielkiej ilości. Nie słodze kawy, herbaty ani nie piję żadnych napojow słodzonych. Unikam alkoholu, choć kieliszek czerownego wina do obiadu wypiję smile Nauczyłam się piec ciasta bez cukru i czasem takie robię,np. na święta,  żeby już zupełnie się nie umartwiać; np. doskonały jest sernik z jogurtu gereckiego, prawie bez mąki i cukru.

Jesli masz zadyszkę przy ćwiczeniach to chodź na spacery. Ja gdy mam czas, to chodzę ok. 5- 8 km. to naprawdę nie jest wiele, można sobie odpocząć po drodze, przystanąć i wcale nie trzeba biegać. Mam w domu rowerek stacjonarny i na nim sobie "jeżdzę" gdy zimno, pada albo zwyczajnie nie mam czasu na spacery. Włączam telewizor z ulubionym serialem i zamiast na kanape  to siadam na rowerek.

I nie zapominaj o wodzie, Trzeba sporo pić, ale też nie przesadzać. Ja pilnuję, żeby dziennie wypijać jedną 1,5l. butelkę. to taki mój limit. W lecie zdarza mi się wypijać więcej. Dobrze też brać wit "D", zwłaszcza jesienia i zimą, gdy jest mniej slońca.

Zwracam uwagę na kaloryczność potraw które jem, liczę kalorie i staram się nie jeść przed snem. Ostatni posiłek ok. 3-4 godziny przed snem.
Nie panikuj, nie denerweuj się tylko znajdź swój wlasny sposób na to, aby nie tyć, a nawet schudnąć. Waga powinna stać w widocznym miejscu w mieszkaniu i waż się raz na tydzień, np. zawsze w poniedzialek rano.

4 Ostatnio edytowany przez SamotnaWtlumie (2020-02-12 09:20:54)

Odp: Niedoczynność tarczycy

Przeszło mi przez myśl że uodpornił się organizm na eutyrox.

Miałam tez tf3 i tf4 robione, wszystko było w granicach górnej normy.

2 lata temu gdy wyjechałam na wakacje zapomniałam tabletek, przez tydzień ich nie brałam. Przytyłam 3 kg a w miarę z jedzeniem się pilnowałam i jak to na wakacjach z dziećmi miałam bardzo dużo ruchu, do tego wróciła sucha skóra po 2 dniach.

Staram się w miarę dobrze odżywiać. Ograniczyłam słodkie maksymalnie jak potrafiłam (starałam się jeść w weekend tylko ciasto), zrezygnowałam całkowicie z jasnego pieczywa, staram się jeść co 3/4h, ostatni posiłek 3h przed snem, piję 2l wody dziennie..

Salomona jak sobie radzisz psychicznie? Ja czuję się zaszczuta przez jedzenie, dosłownie cały czas myślę o tym co powinnam zjeść przy następnej okazji.. Wykańcza mnie to.. Gdy zobaczyłam na wadze 86kg zaczęłam wyć bo czuję że mi się to wymyka spod kontroli

5 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2020-02-12 09:23:34)

Odp: Niedoczynność tarczycy

Salomonka, z tym jedzeniem to też niekoniecznie. Ja jem dużo mięsa, jem ziemniaki. Zrezygnowałam całkowicie z produktów pszennych, ale jem razowy chleb i makaron i bez większych problemów schudłam w ciągu 5 miesięcy 20kg. Może zależy od człowieka. Ja szybko tyłam, ale teraz na rozpisanej diecie zrzucam kilogramy tak jak powinnam, mieszcząc się w normach, nie za wolno, nie za szybko.

Samotna, ja nie wiem czy to kwestia tarczycy. Może powinnaś zrobić sobie większą ilość badań? Może potrzebujesz, żeby ktoś Ci ustawił dietę? To nie powinno byc tak, że jak tydzień nie bierzesz tabletek, to od razu są takie efekty. Ja na Euthyroxie 75 w życiu tak nie miałam. Może to już bardziej Hashimoto niż faktyczna niedoczynność? Bo z tego co kojarzę, to ft3 i ft4 w górnej normie to i tak średni wynik. Może powinnaś zmienić lekarza?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6

Odp: Niedoczynność tarczycy
Lady Loka napisał/a:

Salomonka, z tym jedzeniem to też niekoniecznie. Ja jem dużo mięsa, jem ziemniaki. Zrezygnowałam całkowicie z produktów pszennych, ale jem razowy chleb i makaron i bez większych problemów schudłam w ciągu 5 miesięcy 20kg. Może zależy od człowieka. Ja szybko tyłam, ale teraz na rozpisanej diecie zrzucam kilogramy tak jak powinnam, mieszcząc się w normach, nie za wolno, nie za szybko.

Zupełnie mozliwe. Ja mam tak do "wiwatu", że w ogóle musialam zrezygnowac np. z wędlin. Nie jem niczego co się nazywa kiełbasą, bez względu na to jaka jest. Nie mogę, bo gdy zjem kilka plasterków czegokolwik to zaraz mam kilogram więcej na wadze. Każdy musi sam swoją dietę opracować i się jej trzymać. Nie moge jeść więcej mięsa niż 150g i to nie codziennie. Chude sery i sporo surowych warzyw, ogórek, papryka itp. Raz wsciekłam się, bo tyłam doslownie od niczego i nie jadlam NIC przez pełne trzy dni, tylko piłam wodę. Zważyłam się po tym i mialam dokładnie tyle ile wcześniej smile  U mnie bardzo ważny jest ruch. Gdy sobie nieco popuszczę, to zaraz jest katastrofa. Nie ćwiczę zbyt wiele, bo w pracy sporo kalorii tracę, ale gdy mam wolne, to muszę się ruszać, bo zaraz waga idzie w górę.

Samotna, psychicznie jest ok. Tylko nie można panikować, bo znam to uczucie niestety. Bardzo mi pomaga wit"D" i ruch na swieżym powietrzu.

7

Odp: Niedoczynność tarczycy
Salomonka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Salomonka, z tym jedzeniem to też niekoniecznie. Ja jem dużo mięsa, jem ziemniaki. Zrezygnowałam całkowicie z produktów pszennych, ale jem razowy chleb i makaron i bez większych problemów schudłam w ciągu 5 miesięcy 20kg. Może zależy od człowieka. Ja szybko tyłam, ale teraz na rozpisanej diecie zrzucam kilogramy tak jak powinnam, mieszcząc się w normach, nie za wolno, nie za szybko.

Zupełnie mozliwe. Ja mam tak do "wiwatu", że w ogóle musialam zrezygnowac np. z wędlin. Nie jem niczego co się nazywa kiełbasą, bez względu na to jaka jest. Nie mogę, bo gdy zjem kilka plasterków czegokolwik to zaraz mam kilogram więcej na wadze. Każdy musi sam swoją dietę opracować i się jej trzymać. Nie moge jeść więcej mięsa niż 150g i to nie codziennie. Chude sery i sporo surowych warzyw, ogórek, papryka itp. Raz wsciekłam się, bo tyłam doslownie od niczego i nie jadlam NIC przez pełne trzy dni, tylko piłam wodę. Zważyłam się po tym i mialam dokładnie tyle ile wcześniej smile  U mnie bardzo ważny jest ruch. Gdy sobie nieco popuszczę, to zaraz jest katastrofa. Nie ćwiczę zbyt wiele, bo w pracy sporo kalorii tracę, ale gdy mam wolne, to muszę się ruszać, bo zaraz waga idzie w górę.

Samotna, psychicznie jest ok. Tylko nie można panikować, bo znam to uczucie niestety. Bardzo mi pomaga wit"D" i ruch na swieżym powietrzu.

Rozumiem smile ale powiem Wam, że ja też jestem na etapie, kiedy jedzenie momentami wykańcza mnie psychicznie.
Bardzo cieszę się, że schudłam już tyle, to dla mnie naprawdę wielki sukces, mam zamiar schudnąć jeszcze przynajmniej drugie 20kg, ale ciągle muszę sobie tłumaczyć, że jeżeli akurat jest spotkanie ze znajomymi i zjem kawałek pizzy, to nie przytyję magicznie 10kg, więc mogę sobie ten kawałek pizzy zjeść jeżeli przez cały tydzień idealnie trzymałam diety.
To jest straszne, ale jestem świadoma swoich własnych mechanizmów.
Boję się tylko, że to jest myślenie prowadzące prosto do zaburzeń odżywiania.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

8

Odp: Niedoczynność tarczycy

Mi zdiagnozowano niedoczynność już ponad 7 lat temu. Przez cały ten czas nie odczuwam specjalnych dolegliwości. Może nieco sucha skóra czy rzadkie uczucie zmęczenia to było wszystko. Zacząłem terapię Euthyroxem dawką 25 a obecnie zażywam 125. Póki regularnie łykam lek, wszystko jest w normie, wystarczy tylko zaniedbać przez kilka dni i już TSH leci w górę. Objętość tarczycy jest dwukrotnie mniejsza niż powinna, do tego przeciwciała aTPO są grubo powyżej normy, zatem wszystko wskazuje, że jeszcze mam Hashimoto. Na nadwagę nie narzekam, jadam mniej mięsa i nawet specjalnie nie ograniczyłem węglowodanów. Do tego owoce czy warzywa regularnie, poza tym staram się jak najwięcej ruszać. Staram się jeść częściej, ale mniej obficie.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

9

Odp: Niedoczynność tarczycy

Trochę mnie pocieszyliście ale jednocześnie przeraziliscie.. Lekarka na początku mówiła że jest duża szansa odstawienia tabletek po 2 letniej kuracji ale jak widać nic z tego nie wyszło.

Przeraża mnie fakt że ja nie mam pomysłu na obiady, kompletna pustka. Tak żeby smakowało mi i rodzinie.

10 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-02-12 11:56:51)

Odp: Niedoczynność tarczycy
SamotnaWtlumie napisał/a:

Trochę mnie pocieszyliście ale jednocześnie przeraziliscie.. Lekarka na początku mówiła że jest duża szansa odstawienia tabletek po 2 letniej kuracji ale jak widać nic z tego nie wyszło.

Przeraża mnie fakt że ja nie mam pomysłu na obiady, kompletna pustka. Tak żeby smakowało mi i rodzinie.

Tylko spokój może cię uratować smile  Ja nie mam kłopotow z gotowaniem, bo gotuje tylko dla siebie, ale jak ty masz rodzine, to na pewno można znaleźć jakiś kompromis? Po prostu gotuj tak, aby nie było tłusto. Jedz mniej mięsa, a do niego surówki, gotowane warzywa, spróbuj jak to jest u ciebie z ziemniakami, bo Loka je i u niej to się sprawdza, może bez sosów możesz też jeść? No i odstaw biale pieczywo, tylko razowy ciemny chleb w ograniczonej ilości. Coś na pewno da się zrobić.  Powoli sprawdzaj, co daje efekty, a co przysparza ci kilogramów. Podjadanie między posiłkami, tego się pozbądź jak i "zjadania po dzieciach", bo szkoda wyrzucić. Znam dziewczyny mające dzieci, które głównie dlatego tyją smile

Aha! Ja jem trzy posiłki dziennie; śniadanie, drugie śniadanie (lunch), oraz obiadokolacja ok. 18.00. ale możesz sobie to ustawić inaczej. Dietetycy mówią o posiłkach co trzy godziny, ale u mnie się to nie sprawdzało. Może ze względu na pracę? Nie wiem. Lepiej się czuję przy takim "rozkladzie".

11

Odp: Niedoczynność tarczycy
Salomonka napisał/a:
Salomonka napisał/a:
SamotnaWtlumie napisał/a:

Trochę mnie pocieszyliście ale jednocześnie przeraziliscie.. Lekarka na początku mówiła że jest duża szansa odstawienia tabletek po 2 letniej kuracji ale jak widać nic z tego nie wyszło.

Przeraża mnie fakt że ja nie mam pomysłu na obiady, kompletna pustka. Tak żeby smakowało mi i rodzinie.

Tylko spokój może cię uratować smile  Ja nie mam kłopotow z gotowaniem, bo gotuje tylko dla siebie, ale jak ty masz rodzine, to na pewno można znaleźć jakiś kompromis? Po prostu gotuj tak, aby nie było tłusto. Jedz mniej mięsa, a do niego surówki, gotowane warzywa, spróbuj jak to jest u ciebie z ziemniakami, bo Loka je i u niej to się sprawdza, może bez sosów możesz też jeść? No i odstaw biale pieczywo, tylko razowy ciemny chleb w ograniczonej ilości. Coś na pewno da się zrobić.  Powoli sprawdzaj, co daje efekty, a co przysparza ci kilogramów. Podjadanie między posiłkami, tego się pozbądź jak i "zjadania po dzieciach", bo szkoda wyrzucić. Znam dziewczyny mające dzieci, które głównie dlatego tyją smile

Aha! Ja jem trzy posiłki dziennie; śniadanie, drugie śniadanie (lunch), oraz obiadokolacja ok. 18.00. ale możesz sobie to ustawić inaczej. Dietetycy mówią o posiłkach co trzy godziny, ale u mnie się to nie sprawdzało. Może ze względu na pracę? Nie wiem. Lepiej się czuję przy takim "rozkladzie".

Ja jem 4 posiłki smile śniadanie o 7:20, lunch o 12, obiad o 16:30 i kolaję po 19. W sumie to ważniejsze jest, żeby jeść w miarę o tych samych porach zawsze niż to, jakie to pory są smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

12 Ostatnio edytowany przez SamotnaWtlumie (2020-02-12 11:28:44)

Odp: Niedoczynność tarczycy

Od wczoraj wyznaczyłam sobie 5 posiłków
7,11,14,17 o 20:30.
U mnie jest problem taki ze ja po 3h czuje nie tyle głód jak sennosc, zmęczenie i muszę coś zjeść bo inaczej odlatuje. Cukier mam w normie. Za to po jedzeniu przez godzinę czuje ucisk w brzuchu, jakby mi szkodził sam fakt że jem.

Te nawyki przy dzkeciach faktycznie nie są zbyt dobre. Muszę nad tym popracować.

U mnie z obiadami jest kłopot o tyle że robi je teściowa. Gotuję niestety dość tłusto. Ja pracuje do 14 i jest mi wygodniej się stołować z teściami, bo wracając z pracy nie muszę latać za obiadem i dzieci wracając do domu mają ciepły posiłek. Będę musiała pomyśleć jak to ogarnąć i chyba zacznę sobie robić osobno obiad

Podpowiecie jakieś szybkie i dobre dania?

13 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2020-02-12 11:34:45)

Odp: Niedoczynność tarczycy

Samotna, a robiłaś sobie krzywą cukrową? Bo to, że odlatujesz i jesteś senna to kwestia insuliny, nie tarczycy.
Zrób sobie glukowę, cukier i krzywą cukrową. Powiedz o swoich objawach lekarzowi pierwszego kontaktu.
Poczytaj sobie o przepisach z niskim indeksem glikemicznym i zobacz czy to Ci nie pomoże. Odlatywanie po posiłku to kwestia zbyt wysokiego cukru. U mnie wszystko minęło po przejściu na proste gotowanie.
Zadban też o ilości jedzenia. Może jesz za dużo?

Mój standardowy obiad to np. 75g kuskusu, 200g upieczonego kurczaka, 20g kukurydzy z puszki i 150g ogórka kiszonego. Albo to samo tylko zamiast kuskusu 80g makaronu razowego. Albo zamiast kurczaka 150g schabu.
Opcja szybka (przygotowanie zajmuje max 10min, przez resztę czasu czekasz aż się zrobi), smaczna, sycąca i z niskim IG.

edit.
Ewentualnie spróbuj może koktajlu na któryś posiłek? Takie najprostsze - mój ulubiony to 150g banana, łyżeczka kawy rozpuszczalnej, 2 kostki gorzkiej czekolady i 200ml mleka migdałowego.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

14

Odp: Niedoczynność tarczycy

Miałam robiona w ciąży, było ok. Mój lekarz nie widzi problemu w moich dolegliwościach "jesteś młoda poruszaj się i będzie ok"..

Jutro idę zrobić badania tsh, tf3, tf4, cukier z krwi, cholesterol, warto coś jeszcze zrobić?

Lady loka ważysz każdy posiłek? Mnie to przeraża, liczenie kalori itd.. Jak człowiek zamknięty w jakiejś klatce. Kompletnie nie wiem jak się do tego wszystkiego zabrać..

15 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-02-12 11:44:57)

Odp: Niedoczynność tarczycy

Spokojnie, wszystko da się pogodzić smile U mnie w rodzinie, babcia choruje na cukrzycę i pod nią tak naprawdę gotowane są głównie posiłki. Ja sam sobie przyrządzam posiłki pod swoje potrzeby i póki co czuję się świetnie smile Ważne są właśnie stałe pory posiłków, bo w przeciwnym razie organizm reaguje dość gwałtownie, przynajmniej w moim przypadku..
EDIT: Warto na pewno zrobić parametry tarczycowe, glukozę i profil lipidowy. Lekarz rodzinny może Ci zlecić jeszcze dodatkowe badania biochemiczne..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

16

Odp: Niedoczynność tarczycy
SamotnaWtlumie napisał/a:

Miałam robiona w ciąży, było ok. Mój lekarz nie widzi problemu w moich dolegliwościach "jesteś młoda poruszaj się i będzie ok"..

Jutro idę zrobić badania tsh, tf3, tf4, cukier z krwi, cholesterol, warto coś jeszcze zrobić?

Lady loka ważysz każdy posiłek? Mnie to przeraża, liczenie kalori itd.. Jak człowiek zamknięty w jakiejś klatce. Kompletnie nie wiem jak się do tego wszystkiego zabrać..

zrób krzywą jeszcze raz.

Ważę. Ale to nie jest wielka filozofia. Po jakimś czasie zaczęłam pamiętać ile czego jem i już mniej więcej widzę na oko ile mogę zjeść. Mięso mam poporcjowane i zamrożone, więc w sumie to nie jest wielka filozofia. Nie liczę kalorii, mam dietę gotową od dietetyka.
I nie, ja się nie czuję jak zaknięta w klatce. Po razp ierwszy od bardzo dawna czuję, że żyję. Mam więcej energii, budzę się wypoczęta, wcześniej od razu po obudzeniu byłam zmęczona. Mam siłę na bieganie, rower, nie czuję się otępiała i nie potrzebuję mieć drzemek w ciągu dnia. Wiadomo, że są ograniczenia z tym związane, ale to są koszta wliczone w to, że jest mi dużo lepiej niż było wcześniej.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

17

Odp: Niedoczynność tarczycy

Przy niedoczynności ostrożnie i z kalafiorem i z brokułami, z kapustą również.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

18 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-02-12 12:30:53)

Odp: Niedoczynność tarczycy
Zielony_Domek napisał/a:

Przy niedoczynności ostrożnie i z kalafiorem i z brokułami, z kapustą również.

Są różne szkoły:) Dziś ostrożnie, jutro dietetycy odwołają to, co było dzisiaj aksjomatem. Mnie służą i jem. W końcu miałam czas, aby przetestować co nieco na sobie, choruję już 8 lat.

19

Odp: Niedoczynność tarczycy

Ja też bardzo lubię, wręcz uwielbiam, mam Hashimoto i idzie ogłupieć.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

20

Odp: Niedoczynność tarczycy

Rany, jest straszny problem z dostępnością Euthyroxu w moim mieście, u Was też tak jest? Biorę dawkę 88 i nigdzie jej nie ma od kilku miesięcy. Masakra!

21

Odp: Niedoczynność tarczycy

Senshi, z tego co kojarzę to z pozostałymi dawkami problemu już nie ma, był duży problem tak z pół roku temu. Teraz został już właściwie tylko problem z 88.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

22

Odp: Niedoczynność tarczycy

Mieso czy tluszcze nie szkodza na tarczyce.
Weglowodany sa uwazane obecnie za przyczyne tycia.
Szkodliwa jest natomiast kapusta i wszystkie kapustne - brokuly, kalafior, brukselka, kalarepa.
Dawniej znana byla tzw. matolkowatosc. Polegala na niedoczynnosci tarczycy i niedorozwoju umyslowym. Glowna przyczyna byl niedobor jodu, wiec czesta byla w Szwajcarii czy Niemczech. U nas tez. Ale glowna przyczyna bylo spozywanie duzej ilosci kapusty. Poniewaz kapusta zywili sie biedacy, byla to choroba biedakow. W bogatszych rodzinach, mimo tej samej ilosci jodu matolkowatosc nie wystepowala.

23

Odp: Niedoczynność tarczycy

No wlasnie ja biore 88. Nic, muszę  oznajmic mojej doktorce jaka sytuacja z tym 88

Ja schudłam 15 kg na diecie 1800 kcal i jadlam i makarony, tylko pelne ziarno, i mięso.

24

Odp: Niedoczynność tarczycy

U mnie w mieście był swego czasu problem ogólnie z Euthyroxem. Ostatnio nie mieli akurat dawki 137, bo był okres, kiedy brałem taką końską dawkę. Jeśli chodzi o dietę to ostatnio i tak jadam mniej mięsa, więc ciężko to traktować jako zmianę diety stricte pod kątem tarczycy. Z produktów mącznych więcej jadam pełnoziarnistych produktów.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

25 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-02-12 16:34:11)

Odp: Niedoczynność tarczycy
femte napisał/a:

Mieso czy tluszcze nie szkodza na tarczyce.
Weglowodany sa uwazane obecnie za przyczyne tycia.
Szkodliwa jest natomiast kapusta i wszystkie kapustne - brokuly, kalafior, brukselka, kalarepa.
Dawniej znana byla tzw. matolkowatosc. Polegala na niedoczynnosci tarczycy i niedorozwoju umyslowym. Glowna przyczyna byl niedobor jodu, wiec czesta byla w Szwajcarii czy Niemczech. U nas tez. Ale glowna przyczyna bylo spozywanie duzej ilosci kapusty. Poniewaz kapusta zywili sie biedacy, byla to choroba biedakow. W bogatszych rodzinach, mimo tej samej ilosci jodu matolkowatosc nie wystepowala.

Nikt nie twierdzi, że mieso szkodzi na tarczyce, ale tłuste mięso przyczynia się do tycia, to chyba akurat jest poza wszelką dyskusją. Poza tym, naprawdę wolę sie opierac na tym, co sama przetestowalam na sobie niż na tym, co akurat można znaleźć w necie. Kapusta zwłaszca kiszona bardzo mi służy, nie mam żadnych problemów po niej, dobrze się czuję i od kilku lat nie muszę zwiększać dawki L-Thyroxinu, oraz nie tyję. Podobnie jest z innymi warzywami zielonymi; brokułami, szpinakiem, itp. Oczywiście to nie jest podstawa mojego jedzenia, ale lubię i jem. Każdy musi sam sobie znaleźc wlasną deitę, ale podstawa to nie czytać netu, tylko  samemu pracować nad sobą. Jeden dostanie po kapuście matołkowatości, a inny po czym innym smile  Każdy organizm jest inny i inaczej reaguje na jedzenie.

26

Odp: Niedoczynność tarczycy

Ładowanie w siebie węglowodanów jest najszybszym sposobem, żeby utyć, kiedy cukier szybko zamieniany jest w tłuszcz i odkładany na zapas. Nie zmienia to faktu, że wpierdzielanie tłustych mięs czy tłuszczu zbyt często, nie rokuje zbyt dobrze. Wiadomo, że obowiązują powszechne trendy, ale każdy jednak najlepiej zna swój organizm( przy pomocy lekarza) i wie, jak sprawić, by wszystko szło jak najlepiej smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

27 Ostatnio edytowany przez WiolaK (2020-02-12 18:18:04)

Odp: Niedoczynność tarczycy

Radziłabym Ci jeszcze zrobić badania Anty TPO i TG. Mi bardzo dużo dały. Ja dodatkowo mam wole tarczycowe, które już jest do usunięcia.
Z wagą u mnie też jest problem, bo mam cukrzycę i to mi przeszkadza schudnąć, bo dieta się wyklucza. Ale mimo to nie poddaję się i uprawiam sporty.Czasami coś tam spadnie.

28

Odp: Niedoczynność tarczycy

O kurcze, czytam wasze wypowiedzi i jestem w szoku. Od niecałych 2 lat mam stwierdzoną chorobę Hashimoto. Od niedawna mam uregulowane dawki leku Euthyrox które biorę w dni parzyste 50, a nieparzyste 75. Czytam że każda z was stosuje dietę. Jem wszystko na co mam ochotę , nie czytam składników, nie patrzę na proporcje, żadnych ćwiczeń i nie mam problemów z wagą. Cały czas utrzymuje mi sie jedna waga, ani nie chudnę, ani nie tyję. Jestem w szoku po waszych wypowiedziach.
Mnie zanim lekarka przepisała jakikolwiek lek to kazała mi zrobić poza TSH, FT3, FT4 badania na Anty TPO i TG oraz na poziom witaminy D, którą podejrzewała że mam niedobór i przez to jestem chora.
Mam tylko pytanie do Lady Loka - po jakim czasie lekarka zaczęła ci zmniejszać dawkę leku?

29

Odp: Niedoczynność tarczycy
Izzie_Stevens napisał/a:

Mam tylko pytanie do Lady Loka - po jakim czasie lekarka zaczęła ci zmniejszać dawkę leku?

Ciezko stwierdzic. Za pierwszym razem bralam euthyrox jako dzieciak w okresie dojrzewania i tak beznadziejnie sie po nim czulam ze po jakichs 2 latach sama go odstawilam i w wynikach nie bylo roznicy.

A teraz to bralam go przez jakies 3-4 lata, ale mialam od poczatku problem z ustawieniem dobrej dawki. A jak zaczelam sie odchudzac z dietetykiem to bardzo mi sie poprawily wyniki, wiec moglam go calkiem odstawic.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

30

Odp: Niedoczynność tarczycy

Moja lekarka nie wysyła mnie do dietetyka i zastanawiam się czy dobrze robi.

Lady Loka napisał/a:

A jak zaczelam sie odchudzac z dietetykiem to bardzo mi sie poprawily wyniki, wiec moglam go calkiem odstawic.

A powiedz mi, jakie posiadasz informacje na temat tego czy dieta jest jakaś ogólna czy indywidualnie dostosowana tylko pod ciebie?

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Niedoczynność tarczycy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018