Witam,
Chciałam zapytać czy macie jakieś sprawdzone sposoby na to żeby wasz facet nie chrapał?
Ja poznaje właśnie po tym ze mój właśnie zasypia... drażni mnie to trochę i przeszkadza. Jak sie tego wyzbyć?:> czy konieczne jest leczenie farmakologiczne? Moze są jakies domowe sposoby? Mówił mi ze czasem w domu uzywał jakiegoś urządzenia które przypomina maskę tlenowa które wtłacza powietrze... ale nie sposób używać go ciągle, codziennie...Chciałabym mu jakos pomóc bo wiem ze sam sie z tym męczy ine wysypia się
Podobne tematy
widziałam reklamę w tv, ze są plasterki na nos.ale niewiem czy sie sprawdzą?
mój mąż tez chrapie ale po 8latach już sie przyzwyczaiłam ![]()
Chrapanie może byc gardłowe lub nosowe , na nosowe polecam plasterki , a na gardłowe Datong -aerozol w spreyu ,kosztuje około 33 złotych ,ale chalą go sobie kobiety chrapiących facetów.
Datong nie działa
albo mój ukochany jest szczególnie ciężkim przypadkiem
)))
Ja bym zorientowała się najpierw jaka jest przyczyna chrapania, żeby można było wyleczyć skutecznie (o ile jest taka możliwość), a nie zajmować się samymi objawami.
Desire, on tylko chrapie czy ma też bezdech nocny?
chrapie:( nie wiem jak z tym bezdechem jest...
ja słyszę kiedy on zasypia bo momentalnie zaczyna chrapać....
7 2010-04-27 07:34:55 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-04-27 07:37:54)
Datong nie działa
albo mój ukochany jest szczególnie ciężkim przypadkiem
)))
Nie pomada Datog bo widocznie twój mąż ma problem z przegrodą nosową ,a Datog działa tylko gardłowo . U mojego męża też on nie działa , bo ma bezdech nocny .A to już jest gorsza sprawa ! Mi się czasem wydaje , że mąż się udusi , więc wole jak chrapie , wtedy wiem że oddycha i nie muszę go pilnować . A środków leczniczych do nosa nie może, bo ma żadkie uczulenie , więc przyzwyczaiłam się do sytuacji.
A nie ma jakiś sposobów żeby jednak nie przyzwyczajać się do chrapania partnera? Ja generalnie mam dość. Mój chrapie jak stary zdezelowany samochód mam wrażenie jakby w nocy ktoś robił nalot bombowy na moja sypialnie. Macie jakieś rady?
do tego trzeba sie po prostu przyzwyczaic albo zrobic sobie oddzielne sypialnie:P
moj tez chrapie, niestety. wydaje mi sie ze jest lepiej jak spi na boku. podobno pomaga tez wszycie pileczki do ping ponga na plecach pizamy.
Nie no musi być jakaś metoda. Przecież ja się wykończe jak on będzie tak dalej chrapał. Spanie na boku niestety już nie pomaga a nawet rzekłabym jest głośniej.
ja również polecam Datong, mi pomógł jeśli ktoś ma problem z chrapaniem nosowym to może sobie kupić w postaci do nosa a jeśli nie to w postaci do gardła jak kto woli
Mój chłopak też stosował Datong i pomogło, więc polecam.
moj na szczescie rzadko chrapie, albo zaczyna dopiero jak zasne ;p. Czasami zaraz po zaśnieciu chrapie - to zdarzylo się dosłownie pare razy, mozna policzyc na palcach jednej reki - ale zazwyczaj zasypia bez chrapania. Nie chrapie tez glosno. Ale mam pytanie, czy to jest niebezpieczne? czy w przyszłosci takie chrapanie moze byc grozne?
Czy chrapanie może być niebezpieczne?
Samo chrapanie nie jest niebezpieczne, ale stanowi uciążliwy problem dla śpiących z nami osób. Gorzej jeżeli towarzyszą mu zaburzenia oddechu, nazywane bezdechem sennym. Bezdech senny występuje, gdy podczas snu dochodzi do powtarzających się (co najmniej 5 razy w ciągu nocy) zaburzeń drożności dróg oddechowych. Skutkuje to chwilową przerwą w oddychaniu i okresowym spłyceniem oddechu, prowadząc do niedotlenienia organizmu.
Przewlekłe niedotlenienie może mieć poważne następstwa zdrowotne, takie jak:* nadciśnienie tętnicze,
* choroba wieńcowa, zawał,
* niewydolność serca,
* zaburzenia rytmu serca,
* udar mózgu,
* zaburzenia metaboliczne,
* zaburzenia erekcji.
[źródło: domzdrowia.pl]
myślę, że dopóki trzymasz rękę na pulsie to nic się nie stanie ![]()
do tego trzeba sie po prostu przyzwyczaic albo zrobic sobie oddzielne sypialnie:P
moj tez chrapie, niestety. wydaje mi sie ze jest lepiej jak spi na boku. podobno pomaga tez wszycie pileczki do ping ponga na plecach pizamy.
Przecież piłeczka do ping ponga się zaraz zgniecie ![]()
na to jest sposób, bo w tym przypadku chodzi o zwiotczałe podniebienie i na to są zabiegi, przykład to apliakcja fal radiowych przez dr Zdzitowieckiego (z kliniki w sopocie) który to zabieg trwa pare minut
17 2013-04-15 11:21:28 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-04-15 11:21:59)
Ja się trochę naczytałam o tych różnych bezdechach, niedotlenieniach organizmu podczas chrapania i wielu innych sprawach. Musze przyznać, że dość mocno mnie to przestraszyło i próbowałam wysłać narzeczonego do lekarza, żeby się profesjonalnie przebadał. On nie chciał o tym słyszeć, mówił, że cała jego rodzina chrapie i nic im nie jest, to on też może. Postanowiła więc zadziałać inaczej. Wygrzebałam w necie stronę spam i tam znalazłam wiele fajnych artykułów o chrapaniu. Jest też tam ranking najlepszych środków. Spośród nich wybrałam fajny spray, który ku mojemu zaskoczeniu bardzo dobrze się sprawuję. Mam nadzieje, że tak będzie dalej, bo dzięki temu ja tez mam spokojniejszy sen ![]()
A można poznać czy to jest chrapanie nosowe czy gardłowe tak po prostu czy nie? ![]()
- głowa w czasie snu musi być powyżej tułowia, jeśli nie pomagają poduszki, należy zmienić kąt wezgłowia, podkładamy coś pod łóżko, aby było znacznie pochylone,
- starać się sypiać na bokach, obkładamy się poduszkami, zrolowanym kocem,
- wykluczyć problemy laryngologiczne; skrzywienie przegrody nosa, trzeci migdał, astma, zapalenie zatok, katar alergiczny, polipy,
- przed snem starannie udrażniamy nos,
- rzucamy picie alkoholu, palenie, i przechodzimy na dietę,
- uwaga, chrapanie mogą nasilać niektóre leki ; nasenne, uspokajające, antyalergiczne, antyhistaminowe,
- celem obkurczenia dróg oddechowych, płukamy płukanką z mięta pieprzową, solą kuchenną,
- wietrzymy sypialnie, stosujemy nawilżacz powietrza pokojowy,
- ostatni posiłek na trzy godziny przed snem,
- aby język się nie zapadał, zakładamy do snu kołnierz ortopedyczny, łatwo się przyzwyczaić,
- w przypadkach bezdechów sennych, stosuje się nawet operacje chirurgiczne i terapie specjalnymi aparatami, wszystko celem zwiększenia światła w gardle,
- stosowanie przeróżnych preparatów obkurczających jest skuteczne, lecz bardzo drogie i efekt krótkotrwały.
Może pomoże ![]()
20 2014-07-30 19:07:33 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-08-27 21:10:46)
zawsze dobrze jest się skonsultować z lekarzem, niestety często chcą naciągnąć na kosztowny zabieg, który nie jest refundowany przez NFZ. Spraye i kropelki nie działają na każdego. ostatnio na pojawiła się nowa propozycja od spam mianowicie specjalna poduszka przeciw chrapaniu. Wydaje się być dobrym rozwiązaniem i znacznie mniej kosztownym i inwazyjnym niż zabieg medyczny.
21 2014-07-30 19:19:53 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-07-30 19:22:53)
Schudnąć i utrzymać prawidłową wagę
Nie palić
Nie spożywać alkoholu (wzmaga chrapanie)
Sprawdzić inne przyczyny takie jak alergia, przewlekłe zapalenie zatok, skrzywienie przegrody nosowej
Najważniejsze jednak aby do zmian chętny był partner, cóż z tego powodu ja dalej mam jazgot po nocy, jak już nie mogę zasnąć to idę spać do drugiej sypialni.
Jak już plasterki ani poduszki nie ogarniają to już chyba tylko zabieg - https://youtu.be/S5mTsCWGt_8 (ale to nie operacja, bez paniki
)
Lil Bon Bon napisał/a:Datong nie działa
albo mój ukochany jest szczególnie ciężkim przypadkiem
)))
Nie pomada Datog bo widocznie twój mąż ma problem z przegrodą nosową ,a Datog działa tylko gardłowo . U mojego męża też on nie działa , bo ma bezdech nocny .A to już jest gorsza sprawa ! Mi się czasem wydaje , że mąż się udusi , więc wole jak chrapie , wtedy wiem że oddycha i nie muszę go pilnować . A środków leczniczych do nosa nie może, bo ma żadkie uczulenie , więc przyzwyczaiłam się do sytuacji.
Mój mąż miał zoperowaną przegrodę, a chrapie dalej.
Przyzwyczaiłam się, a jak mi przeszkadza, to go budzę.
Widzę ze nie jestem sama
Mój ostro daje z chrapaniem. Nie da sie przyzwyczaić.
Nawet jeśli pierwsza usnę to i tak sie obudzę. Mam lekki sen.
Mój stara sie spac na boku - w tedy nie chrapie.
Często problemem jest krzywa przegroda nosowa. W takim wypadku jedynym rozwiązaniem jest zbieg na jej prostowanie. Ale nie wiem czy którykolwiek mężczyzna zgodziłby się na niego dobrowolnie. Jest to straszny ból i zapewnia pobyt w szpitalu kilkudniowy.
Dokładnie – problem najczęściej tkwi w krzywej przegrodzie nosowej. Dużo osób to ma a wśród moich znajomych chyba ze cztery. Mi przez to było ciężko oddychać, chrapałam i ogólnie czułam się kiepsko. Miałam zabieg na przegrodę nosa w szpitalu medicover. Strasznie się bałam, no ale poszło dosyć gładko, trochę bolało po zabiegu, ale dałam radę i teraz jest już dobrze
)
Ja chrapię, przez co od jakiegoś czasu niestety muszę spać w drugim pokoju. Żona ma lekki sen. Byłem na badaniach laryngologicznych m.in. pod kątem bezdechów sennych. Te okazały się bardzo niewielkie. Ale mam dość mocno skrzywioną przegrodę nosową przez co w sumie mam problem z nosem cały rok. Dostałem skierowanie na zabiegi prostowania przegrody z plastyką podniebienia i przycięciem języczka w gardle. Najbardziej liczę na efekt po plastyce podniebienia. Niestety zabieg mam na NFZ więc jest dopiero na późnej jesieni
(ma może ktoś znajomości w szpitalu Żeromskiego w Krakowie
? ) Jak będę już po to chętnie dam znać czy jest jakiś efekt.
28 2017-05-22 07:43:45 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2017-05-22 11:05:33)
Domowych sposobów na chrapanie jest pod dostatkiem, a przyczyny mogą być różne, może być skrzywiona przegroda, może być bezdech senny (oby nie - niebezpieczny!), może być nadmiar alkoholu lub papierosów, aż po złą dietę i nadwagę. Każdy przypadek jest trochę inny, trzeba najpierw go zidentyfikować a potem działać. Ze swojej strony na pewno odradzam zabiegi, ponieważ mi i mężowi udało się bez tego, pomogła nam opaska, ale wcześniej próbowaliśmy już kilku sposobów. [link usunięty] Tu jest spis kilku metod, które możecie sprawdzić. Powodzonka!
Domowych sposobów na chrapanie jest pod dostatkiem, a przyczyny mogą być różne, może być skrzywiona przegroda, może być bezdech senny (oby nie - niebezpieczny!), może być nadmiar alkoholu lub papierosów, aż po złą dietę i nadwagę. Każdy przypadek jest trochę inny, trzeba najpierw go zidentyfikować a potem działać. Ze swojej strony na pewno odradzam zabiegi, ponieważ mi i mężowi udało się bez tego, pomogła nam opaska, ale wcześniej próbowaliśmy już kilku sposobów. [link usunięty] Tu jest spis kilku metod, które możecie sprawdzić. Powodzonka!
To, że Tobie i Twojemu mężowi się udało bez zabiegów to super, ale to nie jest powód, żeby to odradzać, bo jak sama na początku zauważyłaś przyczyn chrapania jest wiele. I niestety nie każdemu domowe sposoby, łącznie z opaską mogą pomóc. Wyprostowanie przegrody nosowej i udrożnienie kanałów oddechowych jeszcze nikomu chyba nie zaszkodziło. Ja liczę na to, że oprócz zniwelowania chrapania pomoże mi to także na całoroczne problemy z katarem, zatykaniem nosa i bólami głowy.
caddie napisał/a:Domowych sposobów na chrapanie jest pod dostatkiem, a przyczyny mogą być różne, może być skrzywiona przegroda, może być bezdech senny (oby nie - niebezpieczny!), może być nadmiar alkoholu lub papierosów, aż po złą dietę i nadwagę. Każdy przypadek jest trochę inny, trzeba najpierw go zidentyfikować a potem działać. Ze swojej strony na pewno odradzam zabiegi, ponieważ mi i mężowi udało się bez tego, pomogła nam opaska, ale wcześniej próbowaliśmy już kilku sposobów. [link usunięty] Tu jest spis kilku metod, które możecie sprawdzić. Powodzonka!
To, że Tobie i Twojemu mężowi się udało bez zabiegów to super, ale to nie jest powód, żeby to odradzać, bo jak sama na początku zauważyłaś przyczyn chrapania jest wiele. I niestety nie każdemu domowe sposoby, łącznie z opaską mogą pomóc. Wyprostowanie przegrody nosowej i udrożnienie kanałów oddechowych jeszcze nikomu chyba nie zaszkodziło. Ja liczę na to, że oprócz zniwelowania chrapania pomoże mi to także na całoroczne problemy z katarem, zatykaniem nosa i bólami głowy.
Krzywa przegroda to nie tylko chrapanie, to problemy z nosem i zatokami uważam że warto iść na zabieg, zwłaszcza że to nie jest nic aż tak strasznego i inwazyjnego.
Mój mąż też ma krzywą przegrodę, ciągle ma zatkaną jedną dziurkę, chrapie, ale nie chce iść na zabieg.
wilczysko napisał/a:caddie napisał/a:Domowych sposobów na chrapanie jest pod dostatkiem, a przyczyny mogą być różne, może być skrzywiona przegroda, może być bezdech senny (oby nie - niebezpieczny!), może być nadmiar alkoholu lub papierosów, aż po złą dietę i nadwagę. Każdy przypadek jest trochę inny, trzeba najpierw go zidentyfikować a potem działać. Ze swojej strony na pewno odradzam zabiegi, ponieważ mi i mężowi udało się bez tego, pomogła nam opaska, ale wcześniej próbowaliśmy już kilku sposobów. [link usunięty] Tu jest spis kilku metod, które możecie sprawdzić. Powodzonka!
To, że Tobie i Twojemu mężowi się udało bez zabiegów to super, ale to nie jest powód, żeby to odradzać, bo jak sama na początku zauważyłaś przyczyn chrapania jest wiele. I niestety nie każdemu domowe sposoby, łącznie z opaską mogą pomóc. Wyprostowanie przegrody nosowej i udrożnienie kanałów oddechowych jeszcze nikomu chyba nie zaszkodziło. Ja liczę na to, że oprócz zniwelowania chrapania pomoże mi to także na całoroczne problemy z katarem, zatykaniem nosa i bólami głowy.
Krzywa przegroda to nie tylko chrapanie, to problemy z nosem i zatokami uważam że warto iść na zabieg, zwłaszcza że to nie jest nic aż tak strasznego i inwazyjnego.
Mój mąż też ma krzywą przegrodę, ciągle ma zatkaną jedną dziurkę, chrapie, ale nie chce iść na zabieg.
Ja też miałem zamiar już z tym umrzeć
Ale jak byłem ostatnio na badaniach i lekarka mi powiedziała, że zrobią mi pod narkozą od razu cały pakiet, czyli nos, podniebienie, języczek w gardle, to stwierdziłem, że czemu nie
Teraz to się nawet już nie mogę doczekać tego zabiegu.
Fajnie, bo jednak nieraz człowiek całe życie się męczy, a wystarczy jeden zabieg
Chociaż ja bym pewnie się męczyła ![]()
Fajnie, bo jednak nieraz człowiek całe życie się męczy, a wystarczy jeden zabieg
Chociaż ja bym pewnie się męczyła
No kiedyś w telewizji jak pokazywali jak ten zabieg wygląda to też się zniechęciłem. To wyciąganie stenów z nosa... Błee... Ale lekarka mi tłumaczyła, że teraz mają inną technikę. Zresztą, jakoś przetrzymam ![]()
A czy są jakieś skuteczne leki na chrapanie? Bo takich zabiegów to ja się strasznie boje.
Tak jak zostało już to wyżej powiedziane, najlepiej jest poznać przyczynę chrapania. Jeśli chodzi o leki, to one nie zawsze są skuteczne. Mój tata chrapał całe życie i pamiętam, jakie to było uciążliwe dla mojej mamy. Żadne środki nie pomagały, leżenie na boku również. Rok temu zaczął więcej się ruszać i być aktywnym fizycznie i okazało się, że chrapie już sporadycznie i nie tak głośno, jak dawniej.
Polecam poduszkę ortopedyczną piano - mąż z dnia na dzień przestał chrapać
Odchodzą od zmysłów bo mój facet chrapie jak stara lokomotywa. Szukam leku, który to rozwiąże, do laryngologa go nie wypcham:( Co polecacie?
Polecam wizytę w klinice, która się zajmuje leczeniem chrapania, po pierwsze trzeba zdiagnozować przyczynę a potem szukać rozwiązania problemu
Niestety, mój mąż też ma ten problem...
Ja miałem w listopadzie korektę przegrody nosowej i plastykę podniebienia z przycięciem języczka w gardle. Niestety jak chrapałem tak chrapię
Zabieg był na NFZ, więc na szczęście nie żal straconych pieniędzy. Jedynie problemy z zatykającym się nosem i wiecznym katarem minęły.
Cieszę się, że są na tym forum osoby, które rozumieją problem chrapania. To nie jest absolutnie czyjeś widzi mi się, że nasz partner chrapie i nam to przeszkadza. Po jakimś czasie staje się to głównym powodem kłótni. Mieszkam z narzeczonym rok czasu. Wiedziałam wcześniej, że chrapie ale liczyłam, że przyzwyczaję się. Ale nie, nie zgadzam się z osobami, które twierdzą, że da się do wszystkiego przyzwyczaić. Śpię dosłownie co drugą noc. Bo tej "drugiej nocy" padam jak niedźwiedź na zimę. Szukam różnych sposobów na wyleczenie narzeczonego z chrapania. Co polecacie? Jakieś napary? Suplementy na chrapanie? Może coś bardziej ingerującego w organizm, na przykład zabieg plastyczny? Nie ukrywam, że coś w formie tabletki lub sprayu byłoby bardziej wskazane. Jakbym zaproponowała mu zabieg usunięcia chrząstki z przegrody nosowej, uznałby mnie za wariatkę
Pozdrawiam Was!
Polecam bloga wiadomoto.pl duzo ciekawych artykulow w tym o chrapaniu problemie z zatokami itp
U mnie na męża nic nie pomaga. Trochę już przywykłam, trochę wyuczyłam go odruchu, że jak go szturchnę to zmienia pozycje a ja mam jakieś 30 sekund na zaśniecie, zanim znów zacznie ![]()
44 2019-07-23 09:33:18 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-07-23 09:37:21)
No właśnie... Chrapanie może prowadzić do bezdechów sennych, a te mogą nawet stanowić zagrożenie dla życia. Są specjalne kliniki, które specjalistycznie zajmują się diagnostyką i leczeniem chrapania. Wiem, że np. w spam zajmują się właśnie tym obszarem. Ale jak poszukacie to pewnie inne podobne centra też znajdziecie. Bo z tego co wiem, przyczyn może być wiele. Dlatego najlepiej udać się z tym problemem do jakiegoś specjalisty. No niestety, same problemy z tym chrapaniem.
najpierw do lekarza żeby zobaczyć co jest przyczyną ![]()
46 2019-09-05 12:45:42 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-09-05 13:02:26)
Hej Dziewczyny! Powiem Wam szczerze, że naprawdę warto skupić się przede wszystkim na źródłach problemu, a nie jego objawach! Też się strasznie wkurzałam na swojego faceta, bo chrapał jak lokomotywa i żyć się nie dało później w ciągu dnia. W końcu wysłałam go do prywatnego lekarza, bo z NFZ wiadomo jak jest same dobrze wiecie. Poleciłam mu klinikę w której leczyła się kiedyś moja koleżanka - SPAM. Tam trafił na świetną lekarkę SPAM. Okazało się, że mój narzeczony ma nie tylko problem z chrapaniem, ale równiez z bezdechem. Pani doktor podeszła bardzo profesjonalnie do tematu, przeprowadzała kilka badań, wypytywała nas o różne szczegóły, które pozwoliły na trafną diagnostykę. Dziś jest już o niebo lepiej, Marek jest po zabiegu i jego sen wyraźnie się poprawił, ale kto wie co by sie stało, gdybyśmy w porę nie zareagowali. Naprawdę, nie warto tego bagatelizować. Pozdrawiam wszystkich! ![]()
Z mojego doświadczenia twierdzę, że najskuteczniejsze na chrapanie jest spanie z aparatem CPAP. Są to urządzenia, które zapobiegają bezdechowi sennemu, a ten jest często powiązany z chrapaniem. Takie urządzenia o dziwo są w Polsce refundowane. Niestety do spania w takiej masce trzeba się przyzwyczaić, a to nie jest łatwe. Mnie się póki co nie udało.
Też musze poszukać dla chłopaka bo to jest tragedia. ![]()
49 2020-07-14 22:44:44 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-07-14 23:07:18)
Mój mąż stosował tabletki. Teraz jest bardzo dobrze. Cierpiał też na bezsenność i nawet na to pomogło. Jeśli chcesz, podam nazwę, tylko wyślij na priv prośbę. mój email tylko ze słowami, zamiast znaków, bo tutaj nie można dodawać linków. nieregulaminowe dane
Ja brałam jakieś tabletki ale nie pomogło ![]()
Ja brałam jakieś tabletki ale nie pomogło
Nie ma żadnych tabletek na chrapanie. To kompletna ściema i naciąganie ludzi.
Do lekarza najlepiej iść, bo może ma coś z przegrodą nosową tylko to już wiąże się z zabiegami i na prawdę nie jest to zbyt przyjemna rzecz.
Do lekarza najlepiej iść, bo może ma coś z przegrodą nosową tylko to już wiąże się z zabiegami i na prawdę nie jest to zbyt przyjemna rzecz.
Z jednym zabiegiem, który w znieczuleniu ogólnym jest całkowicie do przeżycia.
niuuuma napisał/a:Do lekarza najlepiej iść, bo może ma coś z przegrodą nosową tylko to już wiąże się z zabiegami i na prawdę nie jest to zbyt przyjemna rzecz.
Z jednym zabiegiem, który w znieczuleniu ogólnym jest całkowicie do przeżycia.
Dokładnie. Prostowanie przegrody to jeden zabieg w znieczuleniu ogólnym.
Jedyne, co jest nieprzyjemne, to silikonowe tampony w nosie przez 14 dni. Trzeba oddychać buzią. Poza tym, żadnego bólu.
55 2020-08-03 10:21:48 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-08-03 10:24:32)
Misinx napisał/a:niuuuma napisał/a:Do lekarza najlepiej iść, bo może ma coś z przegrodą nosową tylko to już wiąże się z zabiegami i na prawdę nie jest to zbyt przyjemna rzecz.
Z jednym zabiegiem, który w znieczuleniu ogólnym jest całkowicie do przeżycia.
Dokładnie. Prostowanie przegrody to jeden zabieg w znieczuleniu ogólnym.
Jedyne, co jest nieprzyjemne, to silikonowe tampony w nosie przez 14 dni. Trzeba oddychać buzią. Poza tym, żadnego bólu.
I tu Cię zdziwię. Nie miałem żadnych tamponów po zabiegu. Miałem usztywnienie przegrody takimi płytkami (chyba z jakiegoś tworzywa), które były ze sobą zespolone dość sztywnym szwem (odczucie było jakbym miał druty w nosie). Na początku w oddychaniu przeszkadzały mi skrzepy po krwi, ale one z pomocą wody morskiej w aerozolu schodzą dość szybko. Ból czasami sprawiały mi właśnie te szwy w płytkach. Ja miałem prostowanie przegrody robione równocześnie z plastyką podniebienia, oraz przycięciem języczka w gardle i naprawdę bardziej bolało mnie właśnie to podniebienie i gardło (przy przełykaniu posiłku), a nie przegroda.
I żeby nie było, zabieg miałem robiony na NFZ w szpitalu Żeromskiego w Krakowie. Nie żadna droga wypasiona prywatna klinika.
Możliwe, że użyłam złego określenia, ale mój mąż miał po zabiegu włożone do nosa takie 2 silikonowe kołki. Przypuszczam, że w celu usztywnienia, aż się nie zagoi rana w nosie.
Bólu nie czuł, miał tylko problem z oddychaniem przez usta, zwłaszcza w nocy.
Możliwe, że użyłam złego określenia, ale mój mąż miał po zabiegu włożone do nosa takie 2 silikonowe kołki. Przypuszczam, że w celu usztywnienia, aż się nie zagoi rana w nosie.
Bólu nie czuł, miał tylko problem z oddychaniem przez usta, zwłaszcza w nocy.
To może ja miałem coś takiego. Nie widziałem tego jak to wygląda. Z odczucia kojarzyło mi się z "płytkami". W każdym razie ja wcześniej najbardziej obawiałem się tych długich opatrunków, które się kiedyś pakowało do nosa po takim zabiegu. Widziałem kiedyś w tv jak coś takiego się wyciąga i słyszałem, że jest to bardzo nieprzyjemne. I faktycznie to całkowicie blokuje możliwość oddychania nosem. Ale najwyraźniej już się odeszło od tej metody.
Można kupić takie specjalistyczne nakładki, zakłada się na noc, nie ma ryzyka połknięcia na szczęście ![]()
chrapanie to kwestia przegrody nosowej
chrapanie to kwestia przegrody nosowej
Niestety nie jest to takie proste. Chrapanie nie powstaje w nosie, tylko w gardle. Drożność nosa ma jakiś tam wpływ, ale samo wyprostowanie przegrody chrapania nie likwiduje. Mój ojciec miał wyprostowaną przegrodę i chrapie dalej. Ja miałem prostowaną przegrodę i plastykę podniebienia, a dalej zdarza się, że chrapię.
To jest raczej kwestia przegrody nosowej
To jest raczej kwestia przegrody nosowej
Gdybasz sobie, czy tak stwierdził laryngolog ?
Witajcie, czy ktoś rozważał może operacje likwidującą chrapanie. Czy to działa czy raczej tylko w teorii?
Witajcie, czy ktoś rozważał może operacje likwidującą chrapanie. Czy to działa czy raczej tylko w teorii?
Jaką operację masz na myśli ? Ja miałem plastykę podniebienia połączoną z przycięciem języczka w gardle i prostowaniem przegrody nosowej. Nie wiem, czy są jakieś inne operacje.
Jaką operację masz na myśli ? Ja miałem plastykę podniebienia połączoną z przycięciem języczka w gardle i prostowaniem przegrody nosowej. Nie wiem, czy są jakieś inne operacje.
Jak efekty, jesteś zadowolony?
Pytam, bo mąż od czasu do czasu bierze ten temat na tapetę, ale poza rutynową wizytą u laryngologa, który zresztą stwierdził, że jakby ktoś wymyślił skuteczną metodę na chrapanie, to byłby bardzo bogaty, niewiele się zmieniło. On nie ma jednak skrzywionej przegrody nosowej, a u Ciebie przypuszczalnie poprawiła się co najmniej jakość oddychania.