Libra. "Romans nie dzieje się bez przyczyny". Nie. Nie zgadzam się z Tobą. Miałaś prawie 20 lat pełnego i super związku z namiętnością. Oczekiwanie, że tak ma być lat 50 do śmierci przez cały czas jest wybacz, ale odrealnione. Jeśli obecny stan Twojego związku uważasz za potencjalną przyczynę romansu to ja już nie wiem jak wierzyć w wierność kobiet. W sytuacji, w której się znajdujesz, pomyśl i rozmawiaj jak coś zmienić. Może za parę miesięcy czy rok wszystko wróci do stanu poprzedniego. A jak się nie uda to zostaw męża i wtedy zacznij szukać szczęścia w innym miejscu. Jak po 20 latach związku go zdradzisz to zniszczysz człowieka. "Romans nie dzieje się bez przyczyny". Podłe stwierdzenie. Jak jest przyczyna nie do przejścia to powinno być rozstanie, nie romans. Romans bierze się tylko z jednej przyczyny: niedojrzałości i słabości osoby, która zdradza.
Dori. I co z Twoją koleżanką ? Super, że jej się "udało". A co z jej poprzednim partnerem ? Jak przeżył zdradę ? Oczywiście, kogo to obchodzi
I tak, drobny szczegół, obecny partner Twojej koleżanki nie miał żony i był chętny na związek. Super. A co gdyby nie był lub miał żonę i nie chciał jej zostawić ? Koleżanka byłaby w słabym związku po zdradzie partnera zakochana w kochanku, który by jej nie chciał. Bardzo fajne życie.
Jak czytam logikę kobiet na temat zdrady, to naprawdę mi się odechciewa małżeństwa, a w szczególności wspólnoty majątkowej. Przysięga wierności to archaizm. Na dzisiejsze czasy powinna brzmieć "Będę Ci wierna, dopóki będziesz mnie kręcił i będzie między nami chemia, a jak nie to będę Cię zdradzać. Chyba, że kochanek będzie mnie chciał to wtedy Cię zostawię."
Kumpel, "pies na baby" z natury, który się zawsze naturalnie podobał kobietom, powiedział mi jakiś czas temu, że każdą zajętą kobietę z pewnym momencie jej związku można zaciągnąć do łóżka jak się odpowiednio jej w głowie zawróci. Bo nie ma opcji, żeby przez lata bycia razem zawsze w związku było dobrze. Tylko trzeba dobrze patrzeć i widzieć, której kobiecie brakuje teraz namiętności w związku. Powiedziałem mu, że chyba go powaliło i nie każda taka jest i większość kobiet najpierw się rozstanie jeśli im źle a później będzie szukać przygód. Ale co raz bardziej skłaniam się do zmiany poglądów. W sumie to z czasów singielskich samemu częściej poznawałem kobiety zajęte niż wolne jakby się nad tym zastanowić.