Cześć. Zacznę od tego że mam 22 lata i w ostatnią sobotę zdecydowałam się pójść z przyjaciółką na imprezę. Wypilysmy max 4 drinki i chłopak którego znam z imprez zaproponował mi drinka. Więc jakoś straciłam ostrożność i wypilam. i tu się kończy wszystko co pamiętam. Mam tylko 3 prześwity do godziny ok 10 rano. Pamiętam tylko jak wychodził ode mnie z domu. Najgorsze jest to że mam chłopaka widzieliśmy się w niedzielę ale nic nie pamiętałam i wszystko zaczynało się przypominać w poniedziałek. Zobaczymy się w piątek i na pewno mu powiem co zrobiłam. bo czuję się jak zwykla kur** . Czytałam dużo na temat pigułek gwałtu i moje objawy są identyczne. Ten chłopak który prawdopodobnie mi to dosypał ( nie złapałam za rękę więc nie obwiniam) jest lekarzem i ma dostęp do środków działających identyczne jak pigulka. Pomożecie mi może jak mam zacząć rozmowę z chłopakiem. Nie liczę na jego wybaczenie ale tak bardzo go kocham że on zasługuje na prawdę.
Podobne tematy
Cześć. Zacznę od tego że mam 22 lata i w ostatnią sobotę zdecydowałam się pójść z przyjaciółką na imprezę. Wypilysmy max 4 drinki i chłopak którego znam z imprez zaproponował mi drinka. Więc jakoś straciłam ostrożność i wypilam. i tu się kończy wszystko co pamiętam. Mam tylko 3 prześwity do godziny ok 10 rano. Pamiętam tylko jak wychodził ode mnie z domu. Najgorsze jest to że mam chłopaka widzieliśmy się w niedzielę ale nic nie pamiętałam i wszystko zaczynało się przypominać w poniedziałek. Zobaczymy się w piątek i na pewno mu powiem co zrobiłam. bo czuję się jak zwykla kur** . Czytałam dużo na temat pigułek gwałtu i moje objawy są identyczne. Ten chłopak który prawdopodobnie mi to dosypał ( nie złapałam za rękę więc nie obwiniam) jest lekarzem i ma dostęp do środków działających identyczne jak pigulka. Pomożecie mi może jak mam zacząć rozmowę z chłopakiem. Nie liczę na jego wybaczenie ale tak bardzo go kocham że on zasługuje na prawdę.
Dlaczego w niedzielę nie poszłaś od razu na posterunek, by to zgłosić? Pobrano by Ci krew, sprawdzono, czy doszło do stosunku, dostałabyś pigułkę ''po'' i odpowiednie kroki wobec tego faceta zostałyby podjęte.
Nie pomyślałam o tym i jeszcze rozmawiałam z przyjaciółką to mówiła że mnie odprowadziła więc myślałam że poprostu może miałam taki dzień że wystarczyło mało alkoholu żeby film się urwal
Nie pomyślałam o tym i jeszcze rozmawiałam z przyjaciółką to mówiła że mnie odprowadziła więc myślałam że poprostu może miałam taki dzień że wystarczyło mało alkoholu żeby film się urwal
Tak naprawdę, to teraz raczej nie dojdziesz do prawdy... Nie wiadomo, co się stało tak naprawdę.
Jak porozmawiać z chłopakiem? Powiedzieć prawdę, tyle, ile pamiętasz.
Mloda227 napisał/a:Cześć. Zacznę od tego że mam 22 lata i w ostatnią sobotę zdecydowałam się pójść z przyjaciółką na imprezę. Wypilysmy max 4 drinki i chłopak którego znam z imprez zaproponował mi drinka. Więc jakoś straciłam ostrożność i wypilam. i tu się kończy wszystko co pamiętam. Mam tylko 3 prześwity do godziny ok 10 rano. Pamiętam tylko jak wychodził ode mnie z domu. Najgorsze jest to że mam chłopaka widzieliśmy się w niedzielę ale nic nie pamiętałam i wszystko zaczynało się przypominać w poniedziałek. Zobaczymy się w piątek i na pewno mu powiem co zrobiłam. bo czuję się jak zwykla kur** . Czytałam dużo na temat pigułek gwałtu i moje objawy są identyczne. Ten chłopak który prawdopodobnie mi to dosypał ( nie złapałam za rękę więc nie obwiniam) jest lekarzem i ma dostęp do środków działających identyczne jak pigulka. Pomożecie mi może jak mam zacząć rozmowę z chłopakiem. Nie liczę na jego wybaczenie ale tak bardzo go kocham że on zasługuje na prawdę.
Dlaczego w niedzielę nie poszłaś od razu na posterunek, by to zgłosić? Pobrano by Ci krew, sprawdzono, czy doszło do stosunku, dostałabyś pigułkę ''po'' i odpowiednie kroki wobec tego faceta zostałyby podjęte.
GHB jest bardzo trudne do wykrycia. Po 8 godzinach nie ma już we krwi, po 12 nie ma w moczu. Innych śladöw nie pozostawia. Jak się obudziła o 10 to już było pewnie po sprawie.
Chłopakowi nie masz co mówić, bo w sumie nie wiesz co się właściwie wydarzyło.
Osobiście bym zrobił prowokację. Umówił się ponownie z facetem, ale z dwoma trzema osobami, które by cię dyskretnie kontrolowały. Jakby co to faceta za kark i na posterunek wraz z trefnym drinkiem.
Sq..la trzeba załatwić bo pewnie nie byłaś pierwszą ofiarą, a zapewne będą następne.
Cyngli napisał/a:Mloda227 napisał/a:Cześć. Zacznę od tego że mam 22 lata i w ostatnią sobotę zdecydowałam się pójść z przyjaciółką na imprezę. Wypilysmy max 4 drinki i chłopak którego znam z imprez zaproponował mi drinka. Więc jakoś straciłam ostrożność i wypilam. i tu się kończy wszystko co pamiętam. Mam tylko 3 prześwity do godziny ok 10 rano. Pamiętam tylko jak wychodził ode mnie z domu. Najgorsze jest to że mam chłopaka widzieliśmy się w niedzielę ale nic nie pamiętałam i wszystko zaczynało się przypominać w poniedziałek. Zobaczymy się w piątek i na pewno mu powiem co zrobiłam. bo czuję się jak zwykla kur** . Czytałam dużo na temat pigułek gwałtu i moje objawy są identyczne. Ten chłopak który prawdopodobnie mi to dosypał ( nie złapałam za rękę więc nie obwiniam) jest lekarzem i ma dostęp do środków działających identyczne jak pigulka. Pomożecie mi może jak mam zacząć rozmowę z chłopakiem. Nie liczę na jego wybaczenie ale tak bardzo go kocham że on zasługuje na prawdę.
Dlaczego w niedzielę nie poszłaś od razu na posterunek, by to zgłosić? Pobrano by Ci krew, sprawdzono, czy doszło do stosunku, dostałabyś pigułkę ''po'' i odpowiednie kroki wobec tego faceta zostałyby podjęte.
GHB jest bardzo trudne do wykrycia. Po 8 godzinach nie ma już we krwi, po 12 nie ma w moczu. Innych śladöw nie pozostawia. Jak się obudziła o 10 to już było pewnie po sprawie.
Owszem, ale zostały ślady po potencjalnie odbytym stosunku, a to zawsze coś. Teraz już za późno.
7 2019-11-05 14:04:49 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-05 14:07:35)
Sprawa na tym etapie jest nie do udowodnienia, ten srodek po tym czasie niestety jest calkiem rozlozony I zadne badanie tego nie potwierdzi, moim zdaniem zastanow sie czy jestes pewna swojej kolezanki na 100%, czy masz do niej pelne zaufanie. [tu była treść mająca na celu wzbudzenie w Autorce poczucia, iż jest odpowiedzialna za to, co jej się przydarzyło - nie tolerujemy na naszym Forum takich wpisów!]
8 2019-11-05 14:07:05 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-05 14:15:19)
Nie jestem w stanie iść na policję jest mi po prostu wstyd że coś takiego miało miejsce. Nie jestem w stanie chodzić do pracy. Może być to dziwne ale najbardziej boli mnie to że nie mam jak powiedzieć tego chłopakowi. Jestem świadoma tego że się rozstaniemy i chyba to mnie najbardziej przytłacza . To że zniszczyłam jego zaufanie do mnie. Bo nie jestem pewna czy mi uwierzy że mogłam mieć coś dosypanego. A co do policji nawet jakbym poszła pojechalibyśmy na sor a tam pracuje ten chłopak który na pewno dałby radę oszukać wyniki
Do przyjaciółki mam 100% zaufanie . A z chłopakiem chodzimy zawsze wszędzie razem i doszliśmy do wniosku że raz spędzimy wieczór osobno
Nie jestem w stanie iść na policję jest mi po prostu wstyd że coś takiego miało miejsce. Nie jestem w stanie chodzić do pracy. Może być to dziwne ale najbardziej boli mnie to że nie mam jak powiedzieć tego chłopakowi. Jestem świadoma tego że się rozstaniemy i chyba to mnie najbardziej przytłacza . To że zniszczyłam jego zaufanie do mnie. Bo nie jestem pewna czy mi uwierzy że mogłam mieć coś dosypanego. A co do policji nawet jakbym poszła pojechalibyśmy na sor a tam pracuje ten chłopak który na pewno dałby radę oszukać wyniki
Do przyjaciółki mam 100% zaufanie . A z chłopakiem chodzimy zawsze wszędzie razem i doszliśmy do wniosku że raz spędzimy wieczór osobno
Kochana, ale to, co się wydarzyło, NIE JEST Twoją winą.
Niczego nie zniszczyłaś.
Jedynym błędem jest to, że nie poszłaś na drugi dzień na policję. Powinnaś była.
Teraz zrób sobie podstawowe badania na HIV i choroby przenoszone drogą płciową... I idź po pomoc do psychologa. Możesz nawet zabrać ze sobą chłopaka. Jeśli Cię naprawdę kocha, to nie będzie miał pretensji do Ciebie.
Nie miałam do tego głowy. Napisałam do tego chłopaka że chce się z nim spotkać. Zgodził się na jutro lub czwartek. Z przyjaciółką myślałam o tym żeby okłamać go że byłam w niedzielę się zbadac. Bo tak naprawdę chce się dowiedzieć czy był stosunek bo tego nie pamiętam. Może nie byłam w stanie i po prostu poszedł. Nie czułam się w niedzielę jakbym była zmuszona do stosunku . I jeszcze chce zobaczyć jakoś jego telefon czy przypadkiem nie zrobił mi jakichś zdjęć . Cała nasza rozmowę zamierzam nagrać bo gdyby się przyznał miałabym jakiś dowód chociaż
A jak przebieg tamtego zdarzenia relacjonuje twoja przyjaciolka, czy on byl z wami czy ona cie z nim zostawila, czy ty wierzysz ze ona byla z toba a nie on?
Nie jestem w stanie iść na policję jest mi po prostu wstyd że coś takiego miało miejsce. Nie jestem w stanie chodzić do pracy. Może być to dziwne ale najbardziej boli mnie to że nie mam jak powiedzieć tego chłopakowi. Jestem świadoma tego że się rozstaniemy i chyba to mnie najbardziej przytłacza . To że zniszczyłam jego zaufanie do mnie. Bo nie jestem pewna czy mi uwierzy że mogłam mieć coś dosypanego. A co do policji nawet jakbym poszła pojechalibyśmy na sor a tam pracuje ten chłopak który na pewno dałby radę oszukać wyniki
Do przyjaciółki mam 100% zaufanie . A z chłopakiem chodzimy zawsze wszędzie razem i doszliśmy do wniosku że raz spędzimy wieczór osobno
Teraz na badania to już za późno. Żaden SOR nie wchodzi w grę.
Ale na twoim miejscu mimo wszystko złożyłbym doniesienie na policji. Wątpliwe by został skazany (brak dowodów), ale dochodzenie może mu trochę problemów narobić. Są świadkowie, można sprawdzić, gdzie się jego telefon logował, monitoring.
A w końcu może ukrócić jego proceder, bo będzie już w papierach na policji i w przypadku recydywy będzie pierwszy podejrzany.
Pamiętasz, że chłopak wychodził od ciebie z domu, a wiesz ktora wtedy była godzina? Byłaś ubrana, leżalas w łożku? Co wtedy robiłas? Gdzie była twoja przyjaciółka? Odprowadziła cię do domu? Co ona pamięta z tej imprezy?
Moglo byc tak, że chłopak przyprowadził cię do domu, gdy zaniemogłas na imprezie. W końcu 5 drinków, wypite w dośc szybkim tempie może zwalić dziewczynę z nóg, gdy ma slabszy dzień. Można naprawdę kogoś skrzywdzić oskarżeniami. Ja najpierw porozmawialabym z tym chłopakiem i z ludźmi z tej imprezy, tak już dziś niewiele więcej możesz zrobić, jesli nie poszłas od razu w niedzielę na pobranie krwi.
Pamiętasz, że chłopak wychodził od ciebie z domu, a wiesz ktora wtedy była godzina? Byłaś ubrana, leżalas w łożku? Co wtedy robiłas? Gdzie była twoja przyjaciółka? Odprowadziła cię do domu? Co ona pamięta z tej imprezy?
Moglo byc tak, że chłopak przyprowadził cię do domu, gdy zaniemogłas na imprezie. W końcu 5 drinków, wypite w dośc szybkim tempie może zwalić dziewczynę z nóg, gdy ma slabszy dzień. Można naprawdę kogoś skrzywdzić oskarżeniami. Ja najpierw porozmawialabym z tym chłopakiem i z ludźmi z tej imprezy, tak już dziś niewiele więcej możesz zrobić, jesli nie poszłas od razu w niedzielę na pobranie krwi.
Przyjaciółka ją odprowadziła do domu, a Autorka pamięta jedynie, jak ten facet wychodził od niej z domu.
Nie wydaje mi się, że 5 drinków mogłoby spowodować totalne urwanie filmu.
15 2019-11-05 15:44:51 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-11-05 15:46:23)
Salomonka napisał/a:Pamiętasz, że chłopak wychodził od ciebie z domu, a wiesz ktora wtedy była godzina? Byłaś ubrana, leżalas w łożku? Co wtedy robiłas? Gdzie była twoja przyjaciółka? Odprowadziła cię do domu? Co ona pamięta z tej imprezy?
Moglo byc tak, że chłopak przyprowadził cię do domu, gdy zaniemogłas na imprezie. W końcu 5 drinków, wypite w dośc szybkim tempie może zwalić dziewczynę z nóg, gdy ma slabszy dzień. Można naprawdę kogoś skrzywdzić oskarżeniami. Ja najpierw porozmawialabym z tym chłopakiem i z ludźmi z tej imprezy, tak już dziś niewiele więcej możesz zrobić, jesli nie poszłas od razu w niedzielę na pobranie krwi.Przyjaciółka ją odprowadziła do domu, a Autorka pamięta jedynie, jak ten facet wychodził od niej z domu.
Nie wydaje mi się, że 5 drinków mogłoby spowodować totalne urwanie filmu.
No to skąd ten chlopak się tam wziął? Jesli mialaby podaną pigułkę gwałtu, nie byłaby w stanie nikomu drzwi otworzyc, po przyjsciu do domu. Chyba. że ja czegoś tutaj nie rozumiem ...
A alkohol bardzo dziwnie czasem wpływa na ludzi. Raz można wypić 5 drinków i balowac do rana, a czasem moze urwac się film. Na to nie ma reguły. Zwłaszcza u osób, które rzadko piją.
Cyngli napisał/a:Salomonka napisał/a:Pamiętasz, że chłopak wychodził od ciebie z domu, a wiesz ktora wtedy była godzina? Byłaś ubrana, leżalas w łożku? Co wtedy robiłas? Gdzie była twoja przyjaciółka? Odprowadziła cię do domu? Co ona pamięta z tej imprezy?
Moglo byc tak, że chłopak przyprowadził cię do domu, gdy zaniemogłas na imprezie. W końcu 5 drinków, wypite w dośc szybkim tempie może zwalić dziewczynę z nóg, gdy ma slabszy dzień. Można naprawdę kogoś skrzywdzić oskarżeniami. Ja najpierw porozmawialabym z tym chłopakiem i z ludźmi z tej imprezy, tak już dziś niewiele więcej możesz zrobić, jesli nie poszłas od razu w niedzielę na pobranie krwi.Przyjaciółka ją odprowadziła do domu, a Autorka pamięta jedynie, jak ten facet wychodził od niej z domu.
Nie wydaje mi się, że 5 drinków mogłoby spowodować totalne urwanie filmu.No to skąd ten chlopak się tam wziął? Jesli mialaby podaną pigułkę gwałtu, nie byłaby w stanie nikomu drzwi otworzyc, po przyjsciu do domu. Chyba. że ja czegoś tutaj nie rozumiem ...
A alkohol bardzo dziwnie czasem wpływa na ludzi. Czasem można wypić 5 drinków i balowac do rana, a czasem moze urwac się film. Na to nie ma reguły. Zwłaszcza u osób, które rzadko piją.
Mogło być tak, że koleżanka ją odprowadziła i nie miała jak zamknąć drzwi za sobą, więc zostawiła otwarte, a koleś wszedł już po wyjściu koleżanki. Nie wiem.
chyba kluczowe jest jedno, przyjaciolka odprowadza do domu, a potem z jej domu wychodzi ten chlopak, jakim sposobem ,,przyjaciolka" zostawila ja w domu i ten chlopak sie tam dostal? czy on ma klucze? czy przyjaciolka go tam wpuscila?
chyba kluczowe jest jedno, przyjaciolka odprowadza do domu, a potem z jej domu wychodzi ten chlopak, jakim sposobem ,,przyjaciolka" zostawila ja w domu i ten chlopak sie tam dostal? czy on ma klucze? czy przyjaciolka go tam wpuscila?
Napisałam swoje podejrzenia wyżej.
Mogło być tak, że koleżanka ją odprowadziła i nie miała jak zamknąć drzwi za sobą, więc zostawiła otwarte, a koleś wszedł już po wyjściu koleżanki. Nie wiem.
No własnie, przydaloby się więcej szczegółów od autorki.
Cyngli napisał/a:Mogło być tak, że koleżanka ją odprowadziła i nie miała jak zamknąć drzwi za sobą, więc zostawiła otwarte, a koleś wszedł już po wyjściu koleżanki. Nie wiem.
No własnie, przydaloby się więcej szczegółów od autorki.
Autorko, co mówi koleżanka?
No to skąd ten chlopak się tam wziął? Jesli mialaby podaną pigułkę gwałtu, nie byłaby w stanie nikomu drzwi otworzyc, po przyjsciu do domu. Chyba. że ja czegoś tutaj nie rozumiem ...
A alkohol bardzo dziwnie czasem wpływa na ludzi. Raz można wypić 5 drinków i balowac do rana, a czasem moze urwac się film. Na to nie ma reguły. Zwłaszcza u osób, które rzadko piją.
GHB to nie środki nasenne, działa zupełnie inaczej. Ludzie są na nogach, mogą wykonywać różne czynności, nieraz są w euforii. Do tego bardzo podatni na sugestie i polecenia. Ale niczego później nie pamiętają.
Tak działają kluby z różowymi parasolkami. Ludzie tracili dziesiątki tysięcy złotych, podawali PINy do kart, podpisywali faktury.......i nic nie pamiętali.
dlatego wypytaj kolezanke czy odprowadzala cie sama czy razem z tamtym, czy w mieszkaniu zostawila cie sama czy pod ,,opieka" tamtego?
Salomonka napisał/a:No to skąd ten chlopak się tam wziął? Jesli mialaby podaną pigułkę gwałtu, nie byłaby w stanie nikomu drzwi otworzyc, po przyjsciu do domu. Chyba. że ja czegoś tutaj nie rozumiem ...
A alkohol bardzo dziwnie czasem wpływa na ludzi. Raz można wypić 5 drinków i balowac do rana, a czasem moze urwac się film. Na to nie ma reguły. Zwłaszcza u osób, które rzadko piją.
GHB to nie środki nasenne, działa zupełnie inaczej. Ludzie są na nogach, mogą wykonywać różne czynności, nieraz są w euforii. Do tego bardzo podatni na sugestie i polecenia. Ale niczego później nie pamiętają.
Tak działają kluby z różowymi parasolkami. Ludzie tracili dziesiątki tysięcy złotych, podawali PINy do kart, podpisywali faktury.......i nic nie pamiętali.
Napisalam, ze nie bylaby w stanie nikomu drzwi otworzyc, bo jeśli znalazłby się w domu, zamroczona na pewno by zasnęła i nie usłyszala dzwonka ani telefonu. Ten srodek powoduje zamroczenie i utratę kontroli nad wszystkim. Mogłaby otworzyć drzwi, gdyby ją ktoś do nich podprowadził i kazał jej je otworzyć, jesli mialaby na to siłę. Dlatego dziwne jest, skąd się wziął ten chlopak? Przyszedl z nią, ktos go widział, co robił w jej mieszkaniu, skoro jej nie odprowadzał? I kiedy wyszla z tej imprezy? Zaraz po wypiciu tego feralnego drinka, czy sporo później? Co robiła i jak się zachowywała?
Co mówi ten chłopak?
Gość tańczył z nami ale nie cała imprezę co chwilę do nas podchodził. Sama była w szoku że pozwalalam mu żeby ze mną tańczył bo zawszę odrzucam wspólne tańce z facetami
przyjaciółką mnie odprowadziła pod same drzwi mieszkania i pojechała do domu tak jak zawszę to robimy. Dzwoniła do mnie jak dojechała to już nie odbierałam więc myślała że śpię. Drzwi nie miała jak zamknąć bo mam tylko 1 klucz. Myślałam że może nas śledzil do domu mam jakieś 300 metrów. I przyjaciółce wierzę bo robiłyśmy sobię jeszcze zdjęcia po drodze. I mój chłopak to jej chłopaka przyjaciel więc by nie pozwoliła zeby ktoś u mnie był
Gość tańczył z nami ale nie cała imprezę co chwilę do nas podchodził. Sama była w szoku że pozwalalam mu żeby ze mną tańczył bo zawszę odrzucam wspólne tańce z facetami
przyjaciółką mnie odprowadziła pod same drzwi mieszkania i pojechała do domu tak jak zawszę to robimy. Dzwoniła do mnie jak dojechała to już nie odbierałam więc myślała że śpię. Drzwi nie miała jak zamknąć bo mam tylko 1 klucz. Myślałam że może nas śledzil do domu mam jakieś 300 metrów. I przyjaciółce wierzę bo robiłyśmy sobię jeszcze zdjęcia po drodze. I mój chłopak to jej chłopaka przyjaciel więc by nie pozwoliła zeby ktoś u mnie był
Jesli Ci ten typ cos dosypal, to was sledzil, bo wiedzial jakie bedzie twoje zachowanie po takim srodku, fatalnie z tym kluczem, sam nie rozumiem, idziesz spac przy otwartych drzwiach? nie ma opcji aby je zatrzasnac? Tancowalas z typem bo srodek juz zaczynal dzialac, i on obserowal w tancu czy rekakcja twojego organizmu na ten srodek jest taka jak on zakladal, mysle ze powinnas porozmawiac serio ze swoim chlopakiem, i to szybko, bo nie wiadomo co ten typ jeszcze ma w zanadrzu, moze miec nagrany film jak uprawia z toba seks, a pod wplywem tego srodka to bedzie wygladac jakbys sie na ten seks zgadzala i tym fimem cie szantazowac, albo podesle twojemu chlopakowi i znienacka rozleci sie twoj zwiazek, wiec lepiej byc przygotoawana na rozne scenariusze.
26 2019-11-05 16:39:28 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-11-05 16:40:31)
Gość tańczył z nami ale nie cała imprezę co chwilę do nas podchodził. Sama była w szoku że pozwalalam mu żeby ze mną tańczył bo zawszę odrzucam wspólne tańce z facetami
przyjaciółką mnie odprowadziła pod same drzwi mieszkania i pojechała do domu tak jak zawszę to robimy. Dzwoniła do mnie jak dojechała to już nie odbierałam więc myślała że śpię. Drzwi nie miała jak zamknąć bo mam tylko 1 klucz. Myślałam że może nas śledzil do domu mam jakieś 300 metrów. I przyjaciółce wierzę bo robiłyśmy sobię jeszcze zdjęcia po drodze. I mój chłopak to jej chłopaka przyjaciel więc by nie pozwoliła zeby ktoś u mnie był
Dziwne to wszystko... Porozmawiaj z ludźmi z tej imprezy, moze ktoś zwrócił uwagę o której ten gość wychodził. Rozmawialas z nim? Co on mówi? Jak się tłumaczy z tego, że był w twoim mieszkaniu, jeżeli go nie zapraszałaś?
Drzwi zamknę jedynie kluczem. Więc pewnie tego nie zrobiłam. Z chłopakiem porazmawiam dopiero w piątek . Bo dopiero wtedy będzie a chyba napisanie mu SMSa to kiepskie rozwiązanie żeby informować o zdradzie. Czytałam trochę jak to z tą policja . To nawet nie rozpoczną sprawy bo nie mam żadnych dowodów na to że coś miałam podane i ten gościu może powiedzieć że sama chciałam tego także jestem w czarnej dup** . Mam nadzieję że jak się z nim spotkam to się do wszystkiego przyzna
zwyczajny gość napisał/a:Salomonka napisał/a:No to skąd ten chlopak się tam wziął? Jesli mialaby podaną pigułkę gwałtu, nie byłaby w stanie nikomu drzwi otworzyc, po przyjsciu do domu. Chyba. że ja czegoś tutaj nie rozumiem ...
A alkohol bardzo dziwnie czasem wpływa na ludzi. Raz można wypić 5 drinków i balowac do rana, a czasem moze urwac się film. Na to nie ma reguły. Zwłaszcza u osób, które rzadko piją.
GHB to nie środki nasenne, działa zupełnie inaczej. Ludzie są na nogach, mogą wykonywać różne czynności, nieraz są w euforii. Do tego bardzo podatni na sugestie i polecenia. Ale niczego później nie pamiętają.
Tak działają kluby z różowymi parasolkami. Ludzie tracili dziesiątki tysięcy złotych, podawali PINy do kart, podpisywali faktury.......i nic nie pamiętali.
Napisalam, ze nie bylaby w stanie nikomu drzwi otworzyc, bo jeśli znalazłby się w domu, zamroczona na pewno by zasnęła i nie usłyszala dzwonka ani telefonu. Ten srodek powoduje zamroczenie i utratę kontroli nad wszystkim. Mogłaby otworzyć drzwi, gdyby ją ktoś do nich podprowadził i kazał jej je otworzyć, jesli mialaby na to siłę. Dlatego dziwne jest, skąd się wziął ten chlopak? Przyszedl z nią, ktos go widział, co robił w jej mieszkaniu, skoro jej nie odprowadzał? I kiedy wyszla z tej imprezy? Zaraz po wypiciu tego feralnego drinka, czy sporo później? Co robiła i jak się zachowywała?
Co mówi ten chłopak?
No właśnie, że nie powoduje zamroczenia w takim sensie jak alkohol. Raczej otępienie, ludzie wyglądają jakby na lekkim rauszu, takie "manekiny", Są bardzo podatni na polecenia, jak zadzwoni dzwonek do drzwi i ktoś powie otwórz to ta osoba otworzy. Dopiero w późniejszym czasie jak stężenie we krwi rośnie przychodzi senność.
Inna sprawa, czy widziała tego faceta, to mogą być też senne majaki. Czy autorka jest pewna, że miała stosunek??
Mam nadzieję że jak się z nim spotkam to się do wszystkiego przyzna
Nie liczyłabym na to na Twoim miejscu.
Myślę, że się wyprze wszystkiego i będzie Ci wmawiał, że byłaś tak pijana, że mylą Ci się fakty.
Jestem pewna że był. Ja nie palę papierosów a w szklance miałam odgaszonego papierosa. Co do stosunku to miałam na sobie inne majtki i tylko bluzę
Salomonka napisał/a:zwyczajny gość napisał/a:GHB to nie środki nasenne, działa zupełnie inaczej. Ludzie są na nogach, mogą wykonywać różne czynności, nieraz są w euforii. Do tego bardzo podatni na sugestie i polecenia. Ale niczego później nie pamiętają.
Tak działają kluby z różowymi parasolkami. Ludzie tracili dziesiątki tysięcy złotych, podawali PINy do kart, podpisywali faktury.......i nic nie pamiętali.
Napisalam, ze nie bylaby w stanie nikomu drzwi otworzyc, bo jeśli znalazłby się w domu, zamroczona na pewno by zasnęła i nie usłyszala dzwonka ani telefonu. Ten srodek powoduje zamroczenie i utratę kontroli nad wszystkim. Mogłaby otworzyć drzwi, gdyby ją ktoś do nich podprowadził i kazał jej je otworzyć, jesli mialaby na to siłę. Dlatego dziwne jest, skąd się wziął ten chlopak? Przyszedl z nią, ktos go widział, co robił w jej mieszkaniu, skoro jej nie odprowadzał? I kiedy wyszla z tej imprezy? Zaraz po wypiciu tego feralnego drinka, czy sporo później? Co robiła i jak się zachowywała?
Co mówi ten chłopak?No właśnie, że nie powoduje zamroczenia w takim sensie jak alkohol. Raczej otępienie, ludzie wyglądają jakby na lekkim rauszu, takie "manekiny", Są bardzo podatni na polecenia, jak zadzwoni dzwonek do drzwi i ktoś powie otwórz to ta osoba otworzy. Dopiero w późniejszym czasie jak stężenie we krwi rośnie przychodzi senność.
Inna sprawa, czy widziała tego faceta, to mogą być też senne majaki. Czy autorka jest pewna, że miała stosunek??
Dlatego pytam, kiedy wyszła z tej imprezy. A jak wygladają ludzie po pigułce gwałtu wiem bardzo dobrze, bo pracuję na odzdziale ratunkowym ostrych zatruć.
Drzwi zamknę jedynie kluczem. Więc pewnie tego nie zrobiłam. Z chłopakiem porazmawiam dopiero w piątek . Bo dopiero wtedy będzie a chyba napisanie mu SMSa to kiepskie rozwiązanie żeby informować o zdradzie. Czytałam trochę jak to z tą policja . To nawet nie rozpoczną sprawy bo nie mam żadnych dowodów na to że coś miałam podane i ten gościu może powiedzieć że sama chciałam tego także jestem w czarnej dup** . Mam nadzieję że jak się z nim spotkam to się do wszystkiego przyzna
O ile masz na to szanse sciagnij swojego chlopaka jak najszybciej i konkretnie z nim porozmawiaj, bo to ty musisz mu to powiedziec a nie on sie dowiadywac z przeslanego filmiku, jesli taki istnieje, to njie jest zdrada, ale twoj chlopak tak to odbierze jesli zobaczy taki filmik o ile zostal nagrany, pamietaj ty jestes ofiara w tym wszystkim i jest to klasyczny gwalt, w wielu krajach dsamo wystepowanie w akcji pigulki gwlatu wystarczy, nie potrzeba zadnych dodatkowych okolicznosci, problem z tymi srodkami jest taki ze one szybko sa neutralizowane w organizmie i po paru godzinach trudno je wykryc, a pod pojeciem ,,pigulka gwaltu" jest tak naprawde wiele srodfkow medyczncych, policja faktycznie raczej nic z tym nie zrobi wiec traktuj to jako lekcje zycia, jak latwo mozna sobie narobic duzych klopotow, dobrze by bylo gdybys sie dokladnie przebadala, czy o ile byl seks to typ cie czyms nie zarazil, nie wpominajac o ciazy, bo sama wiesz najlepiej czy moglas wtedy zajsc jesli on sie nie zabezpieczal. Niestety, stety, ale w tej sytuacji musisz byc przygotowana na najgorsze scenariusze, moze byc tak ze ,,doktorek" chcial sobie tylko bzyknac, bo mu sie spodobalas, ale moze byc tak ze to kawal chama i ma przygotowany dla ciebie o wiele wioekszy scenariusz zdarzen
Jestem pewna że był. Ja nie palę papierosów a w szklance miałam odgaszonego papierosa. Co do stosunku to miałam na sobie inne majtki i tylko bluzę
Wyrzuciłaś tego papierosa? Trzeba było go zabezpieczyć...
Z tego co mi koleżanka mówiła to chciałam że wszystkimi tańczyć później wymiotowałam w łazience i było ok 4 jak poszłam do domu. Zataczalam się jakbym była nawalona i cała drogę mnie prowadziła dlatego była pewna że śpię
35 2019-11-05 17:01:49 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-11-05 17:02:12)
Mloda227 napisał/a:Jestem pewna że był. Ja nie palę papierosów a w szklance miałam odgaszonego papierosa. Co do stosunku to miałam na sobie inne majtki i tylko bluzę
Wyrzuciłaś tego papierosa? Trzeba było go zabezpieczyć...
Cyngli, myslisz ze policja cos z tym niedopałkiem zrobi, nawet jesli autorka go zabezpieczyła? Mnie kiedyś w Polsce okradziono samochód. Wyłamano drzwi łomem (nie mialam zadnego alarmu, tylko blokadę biegów). Ukradziono co bylo mozliwe, nawet poduszkę powietrzną. Jak idiotka robiłam wszystko, aby "nie zatrzeć śladow"
A policjanci spiasali moje zawiadomienie, nawet nie obejrzeli samochodu i stwierdzili, ze jesli mam AUTOCasco, to mam wziąć pieniądze z ubezpieczenia i cześć jak czapka ![]()
Nie myślałam wtedy o tym myślałam że Tyle poprostu wypiłam że urwał mi się film a tu w zasadzie wypilam Tyle co piję przed imprezą jak chodzę i czasami fajkę po pijaku zapale ale w poniedziałek zaczelam dopiero łączyć fakty. Wsumie robię to cały czas bo jedyne co myślę to tylko o tym
Cyngli napisał/a:Mloda227 napisał/a:Jestem pewna że był. Ja nie palę papierosów a w szklance miałam odgaszonego papierosa. Co do stosunku to miałam na sobie inne majtki i tylko bluzę
Wyrzuciłaś tego papierosa? Trzeba było go zabezpieczyć...
Cyngli, myslisz ze policja cos z tym niedopałkiem zrobi, nawet jesli autorka go zabezpieczyła? Mnie kiedyś w Polsce okradziono samochód. Wyłamano drzwi łomem (nie mialam zadnego alarmu, tylko blokadę biegów). Ukradziono co bylo mozliwe, nawet poduszkę powietrzną. Jak idiotka robiłam wszystko, aby "nie zatrzeć śladow"
A policjanci spiasali moje zawiadomienie, nawet nie obejrzeli samochodu i stwierdzili, ze jesli mam AUTOCasco, to mam wziąć pieniądze z ubezpieczenia i cześć jak czapka
Nie wiem, tak mi po prostu przyszło do głowy. Ja bym od razu po przebudzeniu pojechała na policję razem z tym niedopałkiem.
38 2019-11-05 17:06:38 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-05 17:29:07)
Też zawszę mówiłam, że dziwię się ludziom co nie idą na policję, ale serio czujesz się wtedy okropnie. Teraz też żałuję, że nie poszłam.
Dowiedz sie, o ile masz takie mozliwosci cos wiecej na temat tego ,,doktorka", co to za typ, czy ktos cos na temat takich jego akcji
40 2019-11-05 17:45:32 Ostatnio edytowany przez Dominika_M (2019-11-05 17:47:21)
Ta koleżanka zostawiła Cię w takim stanie w domu i nie dopilnowała, żebyś zamknęła drzwi? W ogóle Ty mieszkasz w jakimś mieście? Jak to możliwe, że nie ma możliwości zamknięcia drzwi ręcznie od środka? Ja bym sugerowała skontaktować się chociaż z dyrektorem szpitala, w którym on pracuje. Myślę, że szefowie w pracy powinni wiedzieć o takich rzeczach i być może mają jakiś monitoring albo coś.. a być może policja też mogłaby zrobić jakąś prowokację.. jeśli potrafią ludzie z policji wchodzić miesiącami do grup przestępczych to tym bardziej mogą w klubie kogoś podstawić i złapać taką osobę..
41 2019-11-05 18:26:14 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-05 18:38:41)
Ta koleżanka zostawiła Cię w takim stanie w domu i nie dopilnowała, żebyś zamknęła drzwi? W ogóle Ty mieszkasz w jakimś mieście? Jak to możliwe, że nie ma możliwości zamknięcia drzwi ręcznie od środka? Ja bym sugerowała skontaktować się chociaż z dyrektorem szpitala, w którym on pracuje. Myślę, że szefowie w pracy powinni wiedzieć o takich rzeczach i być może mają jakiś monitoring albo coś.. a być może policja też mogłaby zrobić jakąś prowokację.. jeśli potrafią ludzie z policji wchodzić miesiącami do grup przestępczych to tym bardziej mogą w klubie kogoś podstawić i złapać taką osobę..
Jak dla mnie to zostawienie dziewczyny w takim stanie przy otwartych drzwiach jest co najmniej dziwne, mysle ze dziewczyna w pierwszym miejscu powinna zabezpieczyc sama siebie, tu wskazany jak najszybszy kontakt z jej chlopakiem, jesli jej na nim zależy, co do dalszych akcji wobec ,,doktorka"to owszem, ale po rozeznaniu, co to za typ, bo moze sie okazac na przyklad ze jego przelozony w szpitalu to ktos z jego rodziny i raportowanie o akcji ,,doktorka" nic nie da, srodowisko medyczne jest w polsce mocno powiazane rodzinnie
Straszna historia! Jakim trzeba być skończonym śmieciem, żeby coś takiego zrobić kobiecie?!
43 2019-11-05 19:47:55 Ostatnio edytowany przez Roxann (2019-11-05 19:48:51)
Zbierzmy fakty:
Cześć. Zacznę od tego że mam 22 lata
Wypilysmy max 4 drinki
Pamiętam tylko jak wychodził ode mnie z domu.
Czytałam dużo na temat pigułek gwałtu
rozmawiałam z przyjaciółką to mówiła że mnie odprowadziła
najbardziej boli mnie to że nie mam jak powiedzieć tego chłopakowi
Do przyjaciółki mam 100% zaufanie
przyjaciółką mnie odprowadziła pod same drzwi mieszkania i pojechała do domu tak jak zawszę to robimy.
Jestem pewna że był. Ja nie palę papierosów a w szklance miałam odgaszonego papierosa. Co do stosunku to miałam na sobie inne majtki i tylko bluzę
Coś pamiętasz, coś nie... 22 lata 4 drinki to wystarczy chyba nie trzeba żadnych pigułek.
Moim zdaniem opcja, że gość dorzucił Ci pigułkę, a potem Was śledził i wszedł do mieszkania jak już Cię koleżanka odprowadziła jest całkowicie absurdalne. Po pigułce koleżanka nie byłaby w stanie Cię odprowadzić a tym bardziej samą zostawić.
Czy nie było tak, że po prostu wypiłaś za dużo, gość przykleił, skończyliście u Ciebie a Ty masz wyrzuty sumienia?
A może imprezę przenieśliście do Ciebie?
W ogóle najbardziej mnie ujęły "inne majtki". Tak już widzę, że facet po gwałcie, papierosie szukał innych i Ci je założył. No sorry … ta historia kupy nie trzyma.
Każda kobieta chyba w takiej sytuacji jak nie na policję to na pogotowie. A Ty? Zapytam koleżankę, tamtego kolegę i jak tu wytłumaczyć chłopakowi.
Może masz bujną wyobraźnię?
A co się stało z tymi poprzednimi majtkami?
Masz je w domu czy on zabrał?
Uspokój się, wycisz, nie panikuj. Powstrzymaj się ze wszystkimi akcjami, dopóki czegoś konkretnego się nie dowiesz. Narobisz paniki - a potem będziesz tego żałować.
Skoro nic nie pamiętasz, to do czego chcesz przyznawać się swojemu chłopakowi ? z czego się tłumaczyć?
Jeżeli Cię kocha, to pomoże Ci odkryć prawdę. A może nic się nie stało, przecież tego do końca nie wiesz - majtki mogłaś przebrać sobie sama.
46 2019-11-05 23:18:54 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-06 00:28:23)
Cała akcja się wyjaśniła. I dlaczego pamiętam doktorka u mnie w mieszkaniu. Dlatego że wracając z imprezy wyszłam z psem jeszcze z domu żeby zrobił siku mieszkam sama więc nie miał by kto tego za mnie rano zrobić. I jakiś facet był u mnie pod domem i zaczął się do mnie dobierać a że doktorek wracał z imprezy (dom mam obok dyskoteki) to szybko do nas podobil i zaprowadzil mnie do domu. Dlaczego jestem pewna bo okazało się że przed klatką mam kamerę ( mieszkam tu dopiero od 2 miesięcy więc nie wiedziałam o tym ) Dzisiaj poszłam do wspólnoty i wszystkie jest nagrane. Doktorek zrobił badania z krwi i wyszła metaamfetamina i toksyny . Sprawę zgłosiłam jeszcze na policję . Będzie sprawdzany monitoring w klubie. Chlopakowi też wszystko powiedziałam przez telefon bo nie byłam już wstanie tego dusisc a spotkać się nie mogliśmy ponieważ jest 800 km ode mnie .
A co do drinków na imprezie 4 drinki to naprawdę mało bo w każdym jest około 30 ml wódki. I też wiem jak przechodzę kaca i nigdy nie zdazylo mi się mocno upić. Potrafię się stopowac jeżeli czuję że zaczyna na mnie działać alkohol. A 4drinki były wypite w ciągu ok 3.5 godziny więc nie ma szybko. Każdy zna swój organizm i wie na ile może sobie pozwolić. Cieszę się że to wszystko skończyło się właśnie tak. I mam nadzieję że nikt nigdy nie trafi na takie coś.
Całe to zdarzenie można by podsumować dobrze znanym, jakże prawdziwym i wciąż aktualnym, powiedzeniem. Coś tam o sprzedaży było.
Cała akcja się wyjaśniła. I dlaczego pamiętam doktorka u mnie w mieszkaniu. Dlatego że wracając z imprezy wyszłam z psem jeszcze z domu żeby zrobił siku mieszkam sama więc nie miał by kto tego za mnie rano zrobić. I jakiś facet był u mnie pod domem i zaczął się do mnie dobierać a że doktorek wracał z imprezy (dom mam obok dyskoteki) to szybko do nas podobil i zaprowadzil mnie do domu. Dlaczego jestem pewna bo okazało się że przed klatką mam kamerę ( mieszkam tu dopiero od 2 miesięcy więc nie wiedziałam o tym ) Dzisiaj poszłam do wspólnoty i wszystkie jest nagrane. Doktorek zrobił badania z krwi i wyszła metaamfetamina i toksyny . Sprawę zgłosiłam jeszcze na policję . Będzie sprawdzany monitoring w klubie. Chlopakowi też wszystko powiedziałam przez telefon bo nie byłam już wstanie tego dusisc a spotkać się nie mogliśmy ponieważ jest 800 km ode mnie .
A co do drinków na imprezie 4 drinki to naprawdę mało bo w każdym jest około 30 ml wódki. I też wiem jak przechodzę kaca i nigdy nie zdazylo mi się mocno upić. Potrafię się stopowac jeżeli czuję że zaczyna na mnie działać alkohol. A 4drinki były wypite w ciągu ok 3.5 godziny więc nie ma szybko. Każdy zna swój organizm i wie na ile może sobie pozwolić. Cieszę się że to wszystko skończyło się właśnie tak. I mam nadzieję że nikt nigdy nie trafi na takie coś.
Nieoczekiwane przyspieszenie akcji ![]()
I to wszystko w przeciągu jednego popołudnia.
Temat zapewne wymyślony, choć problem pigułek gwałtu jak najbardziej poważny.
Nie nie jest wymyślony. Poprostu chciałam bardzo dowiedzieć się co było tej nocy. Nie wszystko jest jeszcze załatwione. Dopiero jest wszystko zaczęte cała sprawa będzie się jeszcze długo ciągnąć bo trzeba dojść do tego czy to ten facet co był pod domem mi coś dosypał czy ktoś na imprezie. A to będzie najtrudniesze.
Tylko to się trochę całości nie trzyma.
Byłaś w takim stanie, że koleżanka prowadziła Cię do domu, bo przysypiałaś, po czym poszłaś na spacer z psem.
Wspólnota tak o bez problemu udostępniła Ci nagrania, do których normalnie nawet policja potrzebuje nakazu.
Gość zrobił badania z krwi chociaż właściwie nijak się to ma do Twojej sytuacji.
Twierdzisz, że facet pod domem coś Ci mógł dosypać, ale do czego, skoro Ty tylko byłaś na spacerze z psem.
Naprawdę nie widzisz tej masy sprzeczności? Dalej nie wiesz czy ogólnie tamtej nocy uprawiałaś seks czy nie. Nie masz obdukcji, nie masz praktycznie nic, żadnych śladów. Twoje słowo, które nie jest jakoś specjalnie wiadygorne kontra słowo obcego gościa, który był zjarany. Mega sytuacja.
Moja rada jest, żebyś odpuściła sprawę i odpuściła imprezowanie, albo na następny raz szła na imprezę z kimś, kto będzie bardziej wiarygodny niż koleżanka, zostawiająca Cię z niezamkniętymi drzwiami.
Jestem pod wrażeniem sprawności naszego państwa ......pomiędzy godziną 17 a 23 udało się:
- uzyskać zgodę zarządu wspólnoty na przejrzenie monitoringu.
- przyjrzeć kilka godzin nagrania
- zgłosić się na policję i złożyć zeznania
- odszukać doktora i doprowadzić go do badania krwi (zgoda sądu wymagana)
- wykonać badania i uzyskać wyniki (super cito)
- ba, uzyskać dostęp do wyników badań jako strony dochodzenia.![]()
Hmmm, bajki to trzeba umieć opowiadać......
Strach mieć takie koleżanki. Sam miałem sąsiadkę, nasze toalety były połączone ścianą. Pewnego dnia wbija mi bez pytania i sprawdza czy jej nie podglądałem kamerą, bo się okazało że jest mini szpara w tynku pod sedesem łącząca obie toalety, o której się dowiedziałem dopiero na miejscu.
Daj kolesiowi spokój, miej go na oku na przyszłość i nie niszcz mu kariery fałszywym oskarżeniem. Działaj gdy będą konkretne poszlaki. Jeśli ma coś za uszami to wpadnie na pewno, będąc obserwowanym teraz przez grono koleżanek.
Dla mnie ta historia jest zmyślona.
Do przyjaciółki mam 100% zaufanie .
Strach mieć takie koleżanki.
Otóż to. Sama kiedyś miałam taką sytuację, że mi koleżanka na imprezie po 2 drinkach "zeszła". Sama nie piję więc na trzeźwo widziałam co się z nią dzieje, a było to straszne, w takim stanie jej nigdy nie widziałam. Nie jestem jakoś bardzo filigranowa, ale też nie osiłkiem (ani ona) więc wiele mnie kosztowało by ją zaprowadzić do domu i położyć w łóżku. Też były tylko jedne klucze a ona nie była w stanie za sobą zamknąć. Jednak mi to nawet przez myśl nie przyszło, ani zostawianie jej samej w takim stanie ani chyba tym bardziej w otwartym mieszkaniu.
Zostałam z nią.
Zastanów się nad tą koleżanką...
Inna rzecz uważam, że historia wymyślona tzn że młoda wypiła za dużo, jakiś koleś przykleił, wylądowali u niej, a teraz jakoś trzeba wyjść z twarzą przed facetem.
Jestem pod wrażeniem sprawności naszego państwa ......pomiędzy godziną 17 a 23 udało się:
- uzyskać zgodę zarządu wspólnoty na przejrzenie monitoringu.
- przyjrzeć kilka godzin nagrania
- zgłosić się na policję i złożyć zeznania
- odszukać doktora i doprowadzić go do badania krwi (zgoda sądu wymagana)
- wykonać badania i uzyskać wyniki (super cito)
- ba, uzyskać dostęp do wyników badań jako strony dochodzenia.
.
Metamfetamina,"toksyny" plus alkohol i "dziecko" spało "jak zabite" tyle godzin ,że nic prawie nie pamięta - bardzo nietypowa reakcja na taką mieszankę anomalia można by rzec .:)
Cześć. Zacznę od tego że mam 22 lata i w ostatnią sobotę zdecydowałam się pójść z przyjaciółką na imprezę. Wypilysmy max 4 drinki i chłopak którego znam z imprez zaproponował mi drinka. Więc jakoś straciłam ostrożność i wypilam. i tu się kończy wszystko co pamiętam. Mam tylko 3 prześwity do godziny ok 10 rano. Pamiętam tylko jak wychodził ode mnie z domu. Najgorsze jest to że mam chłopaka widzieliśmy się w niedzielę ale nic nie pamiętałam i wszystko zaczynało się przypominać w poniedziałek. Zobaczymy się w piątek i na pewno mu powiem co zrobiłam. bo czuję się jak zwykla kur** . Czytałam dużo na temat pigułek gwałtu i moje objawy są identyczne. Ten chłopak który prawdopodobnie mi to dosypał ( nie złapałam za rękę więc nie obwiniam) jest lekarzem i ma dostęp do środków działających identyczne jak pigulka. Pomożecie mi może jak mam zacząć rozmowę z chłopakiem. Nie liczę na jego wybaczenie ale tak bardzo go kocham że on zasługuje na prawdę.
Czy Ty oglądasz wiadomości? czy nie wiesz ,że idąc na imprezę, jakąkolwiek imprezę - nie należy niczego przyjmować do picia od dopiero co poznanego człowieka ? a ewentualne swoje napoje należy pilnować jak oka w głowie ? Piszesz,że kochasz swojego chłopaka,coś jest nie tak ,nie sądzisz? chcesz mu powiedzieć o tym co się stało,no nie wiem jaka będzie jego reakcja,ale może albo Ciebie zostawić - bo przestanie Ci ufać , albo będzie Ci wypominać całe życie, bo taka opcja istnieje. A zastanawiałaś się nad tym,jak powiesz swojemu chłopakowi,że urwał Ci się film,a nowo poznany chłopak był u Ciebie na noc. Jak myślisz ,co Twój chłopak zrobi i jak się zachowa???? bo chyba Ci nie wybaczy. Zrobisz jak uważasz,ale jak powiesz - będzie źle,jak nie powiesz jeszcze gorzej.