Rozstanie po 3 latach związku. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie po 3 latach związku.

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 85 ]

39

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
Lukasz1993 napisał/a:

No niestety nie da się, pewnie dało by się po prostu przepisać to na kogoś ale to wiąże się z tym że będę musiał z nia spotkać, tego na pewno nie chce, w pracy unikam jej jak ognia, przyjeżdżam wcześniej, z pracy wychodzę o 16 02 a kończę o 16. Tylko po to by jej nie spotkać przez przypadek na parkingu. Tak jak jest teraz czyli jak jej nie widzę, nie pisze, nie śledzę życia, to jest dobrze, ciężko  Ale stabilnie, nie wiem czy najlepszym wyjściem nie będzie po prostu przelanie tych pieniądzy i dalej się odcinac . Spokój jest dla mnie więcej warty niż jakąś tam zaliczka.  Może wykorzysta to z kimś innym. smile

Łukasz na razie miej to w doopie, zaczekaj z tym oddawaniem kasy do czasu jej wycieczki, dlaczego? zdaje się że pisałeś o jakimś jej pocieszycielu? on może z nią pojechać a w tedy to Ty będziesz współfinansować jego wyjazd. Dlatego zwlekaj.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
maku2 napisał/a:
Lukasz1993 napisał/a:

No niestety nie da się, pewnie dało by się po prostu przepisać to na kogoś ale to wiąże się z tym że będę musiał z nia spotkać, tego na pewno nie chce, w pracy unikam jej jak ognia, przyjeżdżam wcześniej, z pracy wychodzę o 16 02 a kończę o 16. Tylko po to by jej nie spotkać przez przypadek na parkingu. Tak jak jest teraz czyli jak jej nie widzę, nie pisze, nie śledzę życia, to jest dobrze, ciężko  Ale stabilnie, nie wiem czy najlepszym wyjściem nie będzie po prostu przelanie tych pieniądzy i dalej się odcinac . Spokój jest dla mnie więcej warty niż jakąś tam zaliczka.  Może wykorzysta to z kimś innym. smile

Łukasz na razie miej to w doopie, zaczekaj z tym oddawaniem kasy do czasu jej wycieczki, dlaczego? zdaje się że pisałeś o jakimś jej pocieszycielu? on może z nią pojechać a w tedy to Ty będziesz współfinansować jego wyjazd. Dlatego zwlekaj.

Dokładnie maku, też o tym myślałem, ale tu pojawia się taki mały problem, jestem jej winien jeszcze 500zl nie pamiętam na co brałem, boję się że jak jej przeleje przelew pomniejszony o kwotę zaliczki to się odezwie, i zacznie się od nowa.

41

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

Łukaszu 1993 ! Powiem Ci tak: powinieneś się cieszyć i być wdzięcznym za to, że sytuacja w której się znalazłeś jest klarowna, choć zapewne dla Ciebie bolesna - dziewczyna z którą byłeś nie chce Cię i dała to do zrozumienia. W dużo gorszej sytuacji są faceci, których kobiety lubią grać na kilka frontów na raz i wodzić za nos wszystkich - ot taka zachcianka... Żyjemy w świecie, gdzie prawie każdy jest w jakimś związku, prawie każdy z kimś flirtuje, a jednocześnie MIŁOŚCI nie ma, rzadko kto jest ze sobą z miłości do grobowej deski. Nie szukaj więc łatwych rozwiązań - nie wchodź w tanie relacje, by tylko poczuć się lepiej - szukaj miłości, módl się o nią do św. Józefa, a znajdziesz, tylko do tego trzeba trochę poczekać i pocierpieć. Ale nagroda jest tego warta! Ja tą miłość sobie wymodliłam smile I wierz mi - mimo, że trochę lat byłam nieszczęśliwa i samotna to nagroda, którą za to dostałam przebiła wszystko! Niby zakochanie trwa 2 lata, a ja jestem po uszy zakochana od 10 lat i on we mnie też.  Zakochana kobieta, która kocha swego faceta myśli o nim prawie cały czas, tęskni za nim w każdej minucie, jest gotowa do poświęceń, do stawania się lepszą wersją samej siebie. Jeśli tego nie ma - daruj sobie, bo wiele tracisz - tracisz ogień życia dla iskierki. Życzę powodzenia smile smile !

42

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

Nie chce też wyjść na jakieś bura czy po prostu zrobić siebie idiote,  podjąłem decyzję że nie będę jej wysylal zaliczki, ona sama wzięła to na siebie ze ogarnie te wakacje a nic się nie odzywa, więc niech zrobi  coś w tym kierunku. Tak naprawdę to wolę wpłacić tą kwotę na cele charytatywne niż opłacać jej przyszłemu wakacje. Dzisiaj musiałem przyjść na jej dział pogadać z kierownikiem, już wchodząc słyszałem jej śmiech, a jak ja zobaczyłem to sobie po prostu z śmiechu  tańczyła przy wszystkich, i tu mnie tak coś walnelo że jakoś zrozumiałem  że nie jest mnie warta, że nawet odrobiny godności i szacunku do mnie nie ma. Szkoda że dopiero teraz zobaczyłem jaka ona jest naprawdę.
Co myślicie o tym przelewie, dobre decyzja?
I chciałbym podziękować wszystkim za wsparcie i zainteresowanie moim tematem, wasze posty dały mi na prawdę dużo otuchy, teraz musi tylko być lepiej.

43

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

akochana kobieta, która kocha swego faceta myśli o nim prawie cały czas, tęskni za nim w każdej minucie, jest gotowa do poświęceń, do stawania się lepszą wersją samej siebie. Jeśli tego nie ma - daruj sobie, bo wiele tracisz - tracisz ogień życia dla iskierki. Życzę powodzenia smile smile !

Pięknie napisane, jak mi będzie smutno z powodu rozstanka będę na to zerkal!

44

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
Lukasz1993 napisał/a:

akochana kobieta, która kocha swego faceta myśli o nim prawie cały czas, tęskni za nim w każdej minucie, jest gotowa do poświęceń, do stawania się lepszą wersją samej siebie. Jeśli tego nie ma - daruj sobie, bo wiele tracisz - tracisz ogień życia dla iskierki. Życzę powodzenia smile smile !

Pięknie napisane, jak mi będzie smutno z powodu rozstanka będę na to zerkal!

Dzięki wink ! Trzymam kciuki za Ciebie !

45

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

No i moje unikanie dzisiaj szlak trafił, spotkałem ja po trzech tygodniach  na przerwie z tym chłopakiem o którym pisałem, śmiała się i wyglupiala, spojrzałem na nią i głowę wziąłem zaraz w drugą stronę nawet cześć jej nie byłem w stanie powiedzieć, zakulo w sercu.

46

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

Siema jezzcze raz, chce napisać wpis nawet nie wiem po co ale muszę to z siebie chyba  wyrzucić,  zastanawiam się nad zwolnieniem z pracy, lubię tą pracę, jestem doceniany i pracuje tu 5 lat że zwykłego konfekcjonera awansowałem na kierownika produkcji, szanują mnie nawet ludzie z wyższych stanowisk, ale już nie daje rady, staram się jej unikać na siłę  a już parę razy ja przez przypadek spotkałem, uśmiechnięta i zabawna, a ja wciąż w głębi duszy załamany ale jakoś funkcjonuje(jakoś) . Jak ja widzę w takim stanie to aż się cały trzęse, siedzę u siebie przed biurkiem to słyszę ja na przerwach z tym chłopakiem jak się śmieja i wyglupiaja, co chwila na imprezy chodzi jakieś domowki, wyjazdy, nie wchodzę na jej profil, wyskakuje mi na kontach wspólnych znajomych gdzie są oznaczeni, boję się że ja już tak dłużej nie dam rady, powstrzymuje łzy w pracy zeby tylko nie wyjść na debila czy sierote przed ludźmi, chodzę na siłownię, dzisiaj idę na pierwszy trening boksu, zacząłem czytać książki, zastanawiam się nad wolontariantem, ale mnie przeraża samo pójście do pracy ze ja znowu spotkam albo usłyszę jak znowu wyglupia, albo stres przez cały dzień że będę musiał iść coś załatwić na jej dział, nie dam rady wymazać wszystkiego dopóki będę siedział w tej pracy, doszły do mnie słuchy że przed wakacjami przenoszą mój dział w inne miejsce, ale to dopiero za parę miesięcy a ja już nie dam razy dłużej chodzić.
Pozdrawiam.

47 Ostatnio edytowany przez Lukasz1993 (2019-05-16 17:32:48)

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
Lukasz1993 napisał/a:

Siema jezzcze raz, chce napisać wpis nawet nie wiem po co ale muszę to z siebie chyba  wyrzucić,  zastanawiam się nad zwolnieniem z pracy, lubię tą pracę, jestem doceniany i pracuje tu 5 lat że zwykłego konfekcjonera awansowałem na kierownika produkcji, szanują mnie nawet ludzie z wyższych stanowisk, ale już nie daje rady, staram się jej unikać na siłę  a już parę razy ja przez przypadek spotkałem, uśmiechnięta i zabawna, a ja wciąż w głębi duszy załamany ale jakoś funkcjonuje(jakoś) . Jak ja widzę w takim stanie to aż się cały trzęse, siedzę u siebie przed biurkiem to słyszę ja na przerwach z tym chłopakiem jak się śmieja i wyglupiaja, co chwila na imprezy chodzi jakieś domowki, wyjazdy, nie wchodzę na jej profil, wyskakuje mi na kontach wspólnych znajomych gdzie są oznaczeni, boję się że ja już tak dłużej nie dam rady, powstrzymuje łzy w pracy zeby tylko nie wyjść na debila czy sierote przed ludźmi, chodzę na siłownię, dzisiaj idę na pierwszy trening boksu, zacząłem czytać książki, zastanawiam się nad wolontariantem, ale mnie przeraża samo pójście do pracy ze ja znowu spotkam albo usłyszę jak znowu wyglupia, albo stres przez cały dzień że będę musiał iść coś załatwić na jej dział, nie dam rady wymazać wszystkiego dopóki będę siedział w tej pracy, doszły do mnie słuchy że przed wakacjami przenoszą mój dział w inne miejsce, ale to dopiero za parę miesięcy a ja już nie dam razy dłużej chodzić.
Pozdrawiam.

Zastanawiam się czy nie iść po pomoc do psychologa, nie dam rady dłużej obawiam się że zaraz wpadnę w jakąś depresję i nie będę już nawet mógł z domu wychodzić, to jest straszne, zastanawiam się nad zwolnieniem z pracy, chce iść do psychologa, całymi dniami o tym myślę, jestem klepkiem emocji, a ona się bawi w najlepsze, nie wrócę do niej na pewno nawet jak by chciała, ale wspomnienia czy sytuację teraźniejsze nie dają mi normalnie żyć.
Wiem że panikije i możecie uważać mnie za przegrywa, ale ja jestem dosyć uczuciowa czy wrażliwa osoba i  to naprawdę przeżywam mimo tego że znajomi i Ja sam sobie wmawiam że to nie ma sensu.

48

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

mat: Ja, moja ex, on i ten sam zakład pracy.
Witam to już mój drugi post i w sumie ciąg dalszy tamtego, ale tutaj chodzi zupełnie o co innego.
Tak jak w poprzednim temacie rozstalem się z dziewczyną po 3 latach toksyczny związek i te sprawę. Chodzi mi o pracę w jednym zakładzie, przez miesiąc od rozstania dowiedziałem się od prawie 10 osób ze moja ex swiruje  coś z tym mezatym facetem, nie wszyscy wiedzą że nie jesteśmy razem, nie ma dnia żeby ktoś do mnie nie doszedł i nie powiedział mi żebym uważał na swoją dziewczynę bo dziwnie się zachowuje z (nazwijmy go Tomkiem, codziennie ich widuje razem na przerwach jak się wyglupia , spędzają całe dnie z sobą porana kawa , przerwa śniadaniowa, cały dzień pracy, odprowadzaja się do samochodow, doszły do mnie słuchy że razem chodzą na lunch po pracy, podczas ostatniej wigilii  przez cały wieczór jak ja byłem siedziała z koleżankami, momentalnie jak pojechałem do domu, dosiadla się do jego stołu i i piła z nim razem alkohol (ponoć siedziała mu na kolanach)Jestem na skraju wytrzymałości, boję się że w końcu wpadnę w depresję na ich widok, bardzo lubię tą pracę ale zastanawiam się czy się z niej nie zwolnić, chce mieć święty spokój i na ich temat nic nie wiedzieć i ich razem nie widywać. Pada mi psychika. Do nich doszły słuchy że w pracy ludzie gadają że ich coś łączy, ale oni z tym nic nie robią tylko raczej pogłębiają się bardziej w tą relacje. Byłem już jedną nogą u psychologa ale się wycofalem, bałem się że to już do końca zniszczy mi psychikę.

49 Ostatnio edytowany przez maku2 (2019-05-21 08:52:44)

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

Wizyta u psychologa zniszczy ci psychikę?  Wybacz ale pogięło Ciebie? Zachowujesz się jak dzieciak któremu zabrano zabawkę i teraz strzelasz focha.
Nie jesteście już razem to ona może zadawać się z kim chce i nic Ci do tego a Ty zamiast drzeć szaty i się dołować zainteresuj się jakąś dziewczyną to foch Ci przejdzie.
Powinieneś być szczęśliwy że rozstałeś się z tą cichodajką przecież ona teraz zadaje się z żonatym facetem jaka porządna dziewczyna to robi?
Wyjdź z tej skorupy w której się schowałeś kopnij w doope własne ego bo z tym masz problem i wyjdź do ludzi, świat nie kończy się na jednej kobiecie a Ty przestań uzależniać swoje szczęście od jakiejkolwiek osoby.

50

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
maku2 napisał/a:

Wizyta u psychologa zniszczy ci psychikę?  Wybacz ale pogięło Ciebie? Zachowujesz się jak dzieciak któremu zabrano zabawkę i teraz strzelasz focha.
Nie jesteście już razem to ona może zadawać się z kim chce i nic Ci do tego a Ty zamiast drzeć szaty i się dołować zainteresuj się jakąś dziewczyną to foch Ci przejdzie.
Powinieneś być szczęśliwy że rozstałeś się z tą cichodajką przecież ona teraz zadaje się z żonatym facetem jaka porządna dziewczyna to robi?
Wyjdź z tej skorupy w której się schowałeś kopnij w doope własne ego bo z tym masz problem i wyjdź do ludzi, świat nie kończy się na jednej kobiecie a Ty przestań uzależniać swoje szczęście od jakiejkolwiek osoby.

Dobrze wiem o tym że nie jesteśmy razem i ona i ja możemy robić co tylko chcemy rozumiem, ale mnie przeraża sam fakt pójścia do pracy ze przez przypadek mogę zobaczyć coś czego bym nie chciał, jakiś buziakow czy przytulania, Tylko to mnie męczy..

51 Ostatnio edytowany przez justyna1993 (2019-05-30 20:44:37)

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

witam,
moze sie mylę ale widzę że bardzo łatwo przychodzi ci ocena tej dziewczyny .czy próbowałeś sie postawić w jej sytuacji ? przedstawiasz ja jak osobę patologiczna ,czy z taka osoba wlasnie byles ? jeśli kochałes a widze ze tak i to bardzo  to nie widziałeś w niej wad . nie jest tak ze teraz chcesz trochę siebie uszczęśliwić na sile oczerniajac ja ? na pewbo bylo miedzy wami mnóstwo pięknych chwil .nic nie wyniosłes z tego związku? uwazam ze kobieta zawsze wnosi cos do życia faceta .chociażby porządek Hehe . co do tego faceta o którym mowia ci ludzie w pracy .myslisz ze zdradzilaby cie ? na oczach ludzi x zakładu pracy ?

52

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

Moim zdaniem tylko maksymalne odciecie ci pomoze, zero facebooka, zero podgladania, jak jest taka mozliwosc zmien prace, a najlepiej znajdz dziewczyne, niekoniecznie do zwiazku, bo na to u ciebie za wczesnie, znajdz dziewczyne aby z nia pogadac, idz do kina, tamta dawno Cie skreslila, skoro miala takie akcje juz w Wigilie, skoro ona koniecznie bierze sie za zonatego, to jej nie przeszkadzaj, wyrobi sobie opinie u ludzi

53

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
justyna1993 napisał/a:

witam,
moze sie mylę ale widzę że bardzo łatwo przychodzi ci ocena tej dziewczyny .czy próbowałeś sie postawić w jej sytuacji ? przedstawiasz ja jak osobę patologiczna ,czy z taka osoba wlasnie byles ? jeśli kochałes a widze ze tak i to bardzo  to nie widziałeś w niej wad . nie jest tak ze teraz chcesz trochę siebie uszczęśliwić na sile oczerniajac ja ? na pewbo bylo miedzy wami mnóstwo pięknych chwil .nic nie wyniosłes z tego związku? uwazam ze kobieta zawsze wnosi cos do życia faceta .chociażby porządek Hehe . co do tego faceta o którym mowia ci ludzie w pracy .myslisz ze zdradzilaby cie ? na oczach ludzi x zakładu pracy ?

Nie jest tak że próbuje uszczęśliwić siebie jej kosztem, po prostu napisałem parę z wielu przykrych sytuacji, oczywiście że te przyjemne też były i pewnie w głębi serca życzę jej żeby była szczęśliwa, po prostu ją stawiam w takiej osobie może dlatego że ja bym się podczas rozstania inaczej zachował. Chodzi mi o to że jak ja bym zrywal z dziewczyną która już przestałem kochać ale ona jednak by dalej mnie mocno dazyla uczuciem , to staral bym się jej już po rozstabiu nie ranic,żył bym sobie dalej, robił co swoje ale jej tego nie pokazywał, a u mnie jest taka przykra sytuacja ze moja ex strasznie pokazuje wszystkim jaka jest szczęśliwa, w ciągu roku może dodała z 10 zdjęć na portal, gdzie teraz w miesiąc od rozstania już ponad 20 smile. I jeszcze ten fagas, masakra, jak mi ludzie opowiadają co oni w pracy wyprawiają to aż mi serce pęka, pikniki na przerwach, siedzenie razem na murku wpatrzeni w siebie, oj boli ale staram się tego nie pokazywać, choc to widac bo ludzie pytają co mi dolega. No nic minął miesiąc od rozstania jest lepiej niż na początku to na pewno, z rozstaniem się pogodziłemm zostają tylko myśli że już tak się nie zakocham jak w niej, ale staram się z tym walczyć., najbardziej boli to że słyszę lub widzę jak szczęśliwa po naszym rozstaniu, nie mam do niej pretensji bo też tak powinienem działać, ale nie chce robić czegoś wbrew sobie, daje sobie czas może za parę miesiecy dojdę do siebie już w 100% a może wtedy ona zrozumie że mogła że mną stworzyć coś wyjątkowego, ale już jest za późno, teraz jest już za późno, to nie jest ta sama osoba w której się zakochałem, bardzo przykre jest to że tak się zmieniła nigdy w życiu bym nie powiedział że będzie w stanie tak się szybko otrząsnąć po naszym rozstaniu, ale ludzi nie poznaje się przed a ni w trakcie związku tylko po,
Po waszych poradach na pewno lepiej sobie radzę z rozstaniem, chodzę już drugi miesiąc na siłownię a na treningu boksu chodzę już od miesiąca, już widać rysy na moim ciele, większy biceps i coraz bardziej wyrazne cycki, jestem mega zadowolony z efektów a to dopiero początek, nie odpuszczam i zastanawiam się nad basenem w weekendy smile
Dostałem już pierwsza swoją CAŁĄ WYPŁATĘ po opłaceniu opłat została mi gruba suma, pierwszy raz od 3 lat. Połowe zainwestowałem w nowe ciuchy a druga na nowy samochód,  ludzie mi mówią ze dobrze teraz wyglądam że jestem zadbany i żebym wstawial więcej takich zdjęć na fb to dziewczyny same się do mnie odezwia motywują takie słowa tym bardziej od kobiet smile
Dziękuję wszystkim za bardzo mądre rady i za chęć pomocy obcej osobie, dużo mi to dało.
Napisałem to wszystko a by ludzie odwiedzający co przeżywają świeże rozstanie żeby zrozumieli że już po miesiącu jest lepiej tylko wszystko zależy jak wykorzystamy ten ból co w nas siedzi. Ja wykorzystuje ten ból w zmianę samego siebie, też często mnie boli jak zobaczę ja z tym typem na przerwie albo usłyszę jak się wyglupia i bardzo się śmieje a ja w głębi duszy jeszcze zalamany, ale jej zachowanie tylko mnie upewnia że nie dazyla mnie zbyt dużym uczuciem i dziękuje jej za to że kopnela mnie  w du.. Jak byłem już na emocjonalnym ddnie. Dobrze ze zrobiła to teraz a nie za jakiś czas jak by były większe zabowiazania, daze do tego żeby zobaczyła mnie za pół roku jak będę wyglądać jako zadbany umiesiony facet w nowym samochodzie. Rozpisałem sobie cele na telefonie i z każdym nowym tygodniem skreślam kolejny,
Pozdrawiam wszystkim i jszcze raz dziękuję za pomoc, wszystkiego dobrego wszystkim!

54 Ostatnio edytowany przez maku2 (2019-06-01 08:56:18)

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
Lukasz1993 napisał/a:

Po waszych poradach na pewno lepiej sobie radzę z rozstaniem, chodzę już drugi miesiąc na siłownię a na treningu boksu chodzę już od miesiąca, już widać rysy na moim ciele, większy biceps i coraz bardziej wyrazne cycki, jestem mega zadowolony z efektów a to dopiero początek, nie odpuszczam i zastanawiam się nad basenem w weekendy smile

tylko żeby wystarczyło Ci siły na poznanie kogoś fajnego smile

Lukasz1993 napisał/a:

...ludzie mi mówią ze dobrze teraz wyglądam że jestem zadbany i żebym wstawial więcej takich zdjęć na fb to dziewczyny same się do mnie odezwia...

tylko żebyś nie przesadził chyba nie szukasz blachary cool

Lukasz1993 napisał/a:

...daze do tego żeby zobaczyła mnie za pół roku jak będę wyglądać jako zadbany umiesiony facet w nowym samochodzie.

nie rób tego dla niej tylko dla siebie i żeby nie przyszło Ci do głowy czekać na nią - nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody i nie zmieniaj pracy problemom stawia się czoło a nie ucieka

justyna1993 napisał/a:

witam,
moze sie mylę ale widzę że bardzo łatwo przychodzi ci ocena tej dziewczyny .czy próbowałeś sie postawić w jej sytuacji ? przedstawiasz ja jak osobę patologiczna ,czy z taka osoba wlasnie byles ? jeśli kochałes a widze ze tak i to bardzo  to nie widziałeś w niej wad . nie jest tak ze teraz chcesz trochę siebie uszczęśliwić na sile oczerniajac ja ? na pewbo bylo miedzy wami mnóstwo pięknych chwil .nic nie wyniosłes z tego związku? uwazam ze kobieta zawsze wnosi cos do życia faceta .chociażby porządek Hehe . co do tego faceta o którym mowia ci ludzie w pracy .myslisz ze zdradzilaby cie ? na oczach ludzi x zakładu pracy ?

A dlaczego ma się stawiać w jej sytuacji, po co? On jej nie oczernia tylko zdejmuje okulary a miłość potrafi być ślepa i nie przepuszczać przez filtr pewnych cech czy zachowań 2 osoby. Do związku wnosi wartościowa kobieta a inna robi rozpierduchę. Co do zdrady teraz na pewno go nie zdradza (nie są razem) a wcześniej tylko ona to wie, a czy mogła oczywiście że tak.

55

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
maku2 napisał/a:
Lukasz1993 napisał/a:

Po waszych poradach na pewno lepiej sobie radzę z rozstaniem, chodzę już drugi miesiąc na siłownię a na treningu boksu chodzę już od miesiąca, już widać rysy na moim ciele, większy biceps i coraz bardziej wyrazne cycki, jestem mega zadowolony z efektów a to dopiero początek, nie odpuszczam i zastanawiam się nad basenem w weekendy smile

tylko żeby wystarczyło Ci siły na poznanie kogoś fajnego smile
Staram się być otwarty na znajomości, staram się gdzieś wychodzić jak mam wolne i jest ładna pogoda czy to park czy jakieś centrum handlowe, założyłem nawet pierwszy raz konto na tinder, mam obawy że to trochę za szybko.

Lukasz1993 napisał/a:

...ludzie mi mówią ze dobrze teraz wyglądam że jestem zadbany i żebym wstawial więcej takich zdjęć na fb to dziewczyny same się do mnie odezwia...

tylko żebyś nie przesadził chyba nie szukasz blachary
Nie wpadam że skrajności w skrajnosc po prostu zwracam większą uwagę na to jak wyglądam i się ubieram. cool

Lukasz1993 napisał/a:

...daze do tego żeby zobaczyła mnie za pół roku jak będę wyglądać jako zadbany umiesiony facet w nowym samochodzie.

nie rób tego dla niej tylko dla siebie i żeby nie przyszło Ci do głowy czekać na nią - nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody i nie zmieniaj pracy problemom stawia się czoło a nie ucieka.
Nie ma nawet takiej opcji żebym do niej wrócił, nie po tym co ona wywija, robię wszystko dla siebie, a może też nawet po yo  żeby zwrócić uwagę siebie jakieś wartościowej kobiety, kto wie jaki los mnie czeka smile

justyna1993 napisał/a:

witam,
moze sie mylę ale widzę że bardzo łatwo przychodzi ci ocena tej dziewczyny .czy próbowałeś sie postawić w jej sytuacji ? przedstawiasz ja jak osobę patologiczna ,czy z taka osoba wlasnie byles ? jeśli kochałes a widze ze tak i to bardzo  to nie widziałeś w niej wad . nie jest tak ze teraz chcesz trochę siebie uszczęśliwić na sile oczerniajac ja ? na pewbo bylo miedzy wami mnóstwo pięknych chwil .nic nie wyniosłes z tego związku? uwazam ze kobieta zawsze wnosi cos do życia faceta .chociażby porządek Hehe . co do tego faceta o którym mowia ci ludzie w pracy .myslisz ze zdradzilaby cie ? na oczach ludzi x zakładu pracy ?

A dlaczego ma się stawiać w jej sytuacji, po co? On jej nie oczernia tylko zdejmuje okulary a miłość potrafi być ślepa i nie przepuszczać przez filtr pewnych cech czy zachowań 2 osoby. Do związku wnosi wartościowa kobieta a inna robi rozpierduchę. Co do zdrady teraz na pewno go nie zdradza (nie są razem) a wcześniej tylko ona to wie, a czy mogła oczywiście że tak.

Dokładnie, ona i jak ja miałem swoje za uszami, też były momenty gdzie powinienem się inaczej zachować, ale no nigdy jej nie obraziłem, dopiero teraz wszystko dociera smile
Pozdrawiam

56 Ostatnio edytowany przez Jacek899 (2019-06-16 18:49:14)

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

.

57 Ostatnio edytowany przez Lukasz1993 (2019-06-16 19:19:06)

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

....

58

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

Lukaszu, bądź też Jacku. Na naszym forum można mieć tyko jedno konto użytkownika, o czym wyraźnie mówi nasz regulamin

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

59

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
IsaBella77 napisał/a:

Lukaszu, bądź też Jacku. Na naszym forum można mieć tyko jedno konto użytkownika, o czym wyraźnie mówi nasz regulamin

Tak tak wiem o tym tamto konto już usunąłem, założyłem je po to bo nie mogłem przypomnieć sobie hasła do meail smile pisałem o tym w postach.

60

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

Po co mnożyć byty ponad potrzebę? Wreszcie jesteś Lukasz1993 czy Jacek899 ?
Wątki Tobie się pomyliły ? Po co te kombinacje?

61

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
Lukasz1993 napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Lukaszu, bądź też Jacku. Na naszym forum można mieć tyko jedno konto użytkownika, o czym wyraźnie mówi nasz regulamin

Tak tak wiem o tym tamto konto już usunąłem, założyłem je po to bo nie mogłem przypomnieć sobie hasła do meail smile pisałem o tym w postach.

Takie rzeczy zgłasza się do moderacji zanim się zdubluje i konta i wątki.
Poza tym zawsze istnieje możliwość odzyskania, bądź resetu hasła.
Tymczasem dorobiłeś się na tamtym koncie bana, a na tym ostrzeżenia

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

62 Ostatnio edytowany przez Lukasz1993 (2019-06-16 19:24:41)

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
paslawek napisał/a:

Po co mnożyć byty ponad potrzebę? Wreszcie jesteś Lukasz1993 czy Jacek899 ?
Wątki Tobie się pomyliły ? Po co te kombinacje?

Nie miałem mozliwosci zresetowania hasła bo nie miałem już dostępu do tamtego meail, ale to się zmieniło, pisałem o tym w postach żeby ludzie mnie źle nie odebrali. Imie jest fikcyjne, chciałem być anonimowy.

IsaBella77 napisał/a:
Lukasz1993 napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Lukaszu, bądź też Jacku. Na naszym forum można mieć tyko jedno konto użytkownika, o czym wyraźnie mówi nasz regulamin

Tak tak wiem o tym tamto konto już usunąłem, założyłem je po to bo nie mogłem przypomnieć sobie hasła do meail smile pisałem o tym w postach.

Takie rzeczy zgłasza się do moderacji zanim się zdubluje i konta i wątki.
Poza tym zawsze istnieje możliwość odzyskania, bądź resetu hasła.
Tymczasem dorobiłeś się na tamtym koncie bana, a na tym ostrzeżenia

Zrozumiałem mój błąd, następnym razem będę już o tym pamiętać smile

63 Ostatnio edytowany przez Lukasz1993 (2019-06-20 16:04:20)

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

Siema, chciałem wam zdać relacje z ostatnich tygodni bo wiele się wydarzyło.
Zaczepila mnie ostatnio na parkingu, powiedziała cześć i że słyszała że kupiłem nowy  samochód że jest bardzo ładny, jak się już rozchodzilismy w swoje strony powiedziała że ma mnie jeszcze prośbę że chciała by się spotkać i pogadać o naszych wakacjach, powiedziałem jej ze w dniu rozstania zadeklarowała się że sama to ogarnie, odpowiedziała, a co innego miałem powiedzieć, po prostu tak palnelam.  Powiedziałem że na razie nie mam czasu że jak będę miał chwilę to się odezwę ale nie mam jak bo mnie zablokowała, zaśmiała się i powiedziała że mnie odblokuję. Przyszedł weekend 3 od ostatniego spotkania, napisała do mnie z pytaniem czy sprzedałem poprzedni samochód bo nasza wspólna znajoma (mam z nią kontakt do dziś) chciała by kupić żebym się do niej odezwał w sprawie samochodu, parę godzin później pojechałem na miasto coś zjeść z kolegą i wtedy przez przypadek jak jechałem samochodem spotkałem ja na światłach jak szła z koleżankami, powiedziałem do nich czy mają 18 lat skończone że piją piwo, odpowiedziała tak tak i machnela ręką na przywitanie, po paru minutach napisała do mnie (świat jednak mały).
We wtorek spotkałem się z znajoma w sprawie kupna samochodu, napisałem do niej ze jak chce to możemy się spotkać i pogadac na temat wakacji bo akurat będę w pobliżu. Zgodziła się, doszło do spotkania gdzie rozmawialiśmy może z 10min na temat wakacji a całe spotkanie trwało z półtorej godziny, reszta rozmowy to było o nas, powiedziałem jej o wszystkim o całym moim żalu do niej i pretensjach  po rozstaniu, ale spokojnym tonem, podziękował jej też za to że dzięki niej  coś osiągnąłem wtedy mnie przytuliła i się rozplakala, parę minut mnie trzymała nie chciała puścić, odprowadziłem ja do znajomych powiedziałem jej ze spadam i część, wtedy się zatrzymała i powiedziała "jeszcze buziak" to jej dałem w policzek choć miałem wrażenie że nastawila usta.
Jeszcze odnośnie wakacji, powiedziałem że myślałem że kogoś znalazła na moje miejsce i że ja po prostu przepisze ta na tą osobę, powiedziała że próbowała ale ludzie nie mają kasy i mają swoje plany  a do ludzi z którymi długo się nie odzywa nie będzie pytać bo głupio, powiedziała żebym ja pojechal z nimi, powiedziałem że nie da rady bo mam swoje plany i co ludzie powiedzą jak nas zobacza na wspólnych wakacjach, z irytacja powiedziała że ta masz plany srataty i że dziwi się że martwię się tym co ludzie powiedzą, odpowiedziałem że nie ma takiej opcji żebym ja pojechał, powiedziała że jak chce to ja mogę byc z tym kolegą w pokoju a ona będzie z koleżanką żebym pojechał.
Musiałem wam się wyglądać bo dużo osób mi tutaj pomogło z swoimi radami.

64

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
Lukasz1993 napisał/a:

Siema, chciałem wam zdać relacje z ostatnich tygodni bo wiele się wydarzyło.
Zaczepila mnie ostatnio na parkingu, powiedziała cześć i że słyszała że kupiłem nowy  samochód że jest bardzo ładny, jak się już rozchodzilismy w swoje strony powiedziała że ma mnie jeszcze prośbę że chciała by się spotkać i pogadać o naszych wakacjach, powiedziałem jej ze w dniu rozstania zadeklarowała się że sama to ogarnie, odpowiedziała, a co innego miałem powiedzieć, po prostu tak palnelam.  Powiedziałem że na razie nie mam czasu że jak będę miał chwilę to się odezwę ale nie mam jak bo mnie zablokowała, zaśmiała się i powiedziała że mnie odblokuję. Przyszedł weekend 3 od ostatniego spotkania, napisała do mnie z pytaniem czy sprzedałem poprzedni samochód bo nasza wspólna znajoma (mam z nią kontakt do dziś) chciała by kupić żebym się do niej odezwał w sprawie samochodu, parę godzin później pojechałem na miasto coś zjeść z kolegą i wtedy przez przypadek jak jechałem samochodem spotkałem ja na światłach jak szła z koleżankami, powiedziałem do nich czy mają 18 lat skończone że piją piwo, odpowiedziała tak tak i machnela ręką na przywitanie, po paru minutach napisała do mnie (świat jednak mały).
We wtorek spotkałem się z znajoma w sprawie kupna samochodu, napisałem do niej ze jak chce to możemy się spotkać i pogadac na temat wakacji bo akurat będę w pobliżu. Zgodziła się, doszło do spotkania gdzie rozmawialiśmy może z 10min na temat wakacji a całe spotkanie trwało z półtorej godziny, reszta rozmowy to było o nas, powiedziałem jej o wszystkim o całym moim żalu do niej i pretensjach  po rozstaniu, ale spokojnym tonem, podziękował jej też za to że dzięki niej  coś osiągnąłem wtedy mnie przytuliła i się rozplakala, parę minut mnie trzymała nie chciała puścić, odprowadziłem ja do znajomych powiedziałem jej ze spadam i część, wtedy się zatrzymała i powiedziała "jeszcze buziak" to jej dałem w policzek choć miałem wrażenie że nastawila usta.
Jeszcze odnośnie wakacji, powiedziałem że myślałem że kogoś znalazła na moje miejsce i że ja po prostu przepisze ta na tą osobę, powiedziała że próbowała ale ludzie nie mają kasy i mają swoje plany  a do ludzi z którymi długo się nie odzywa nie będzie pytać bo głupio, powiedziała żebym ja pojechal z nimi, powiedziałem że nie da rady bo mam swoje plany i co ludzie powiedzą jak nas zobacza na wspólnych wakacjach, z irytacja powiedziała że ta masz plany srataty i że dziwi się że martwię się tym co ludzie powiedzą, odpowiedziałem że nie ma takiej opcji żebym ja pojechał, powiedziała że jak chce to ja mogę byc z tym kolegą w pokoju a ona będzie z koleżanką żebym pojechał.
Musiałem wam się wyglądać bo dużo osób mi tutaj pomogło z swoimi radami.


Pierwsze co musisz popracować nad sobą bo panna sie urobiła, aż miło.....Typowe zachowanie bety, czyli proszenia, umizgi, jak ci dała kopa w tyłek to troche sie uniosłeś honorem, ale widze, żę dość szybko wróciłeś do bycia misiem....DLa niej jesteś orbiterem, wcześniej cie olała bo miała boczniaka na boku na 100%( te teksty panien o braku uczucia, albo nie pasujemy do siebie to klasyka). Jak by teraz z tobą dobrze zagadała albo zagrała dupą, to byś skakał przy niej jak piesek. Patrz na panny pod kątem czysto technicznym, a nie żadnych uczuć, kobiety kalkulują....jak cie rzuciła to na bank juz miała ugadaną drugą gałąź. Teraz najprawdopodobniej gałązka sie jej złamała, no to uderza do ciebie, bo przyzwyczaiłeś ją swoim zachowaniem, że można cie urobić.

65 Ostatnio edytowany przez 12miecio12 (2019-06-20 16:44:15)

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

moim zdaniem z innym mialo byc super, ale dostal chyba kopa w dope I zostajesz ty, opcja b, kolo ratunkowe - nazwij sie jak chcesz. problem z takim statusem jak twoj jest taki ze zostaniesz ponownie odstawiony na bok jak tylko pojawi sie kolejny super kandydat. zastanow sie czy potrafisz z tym zyc, czy potrafisz jej w jakikolwiek sposob ponownie zaufac
moj kumpel mial kiedys taka sytuacje, jest z panna, nagle ona fochy, nie maczasu, on dowiaduje sie ze jest inny, ale po jakims czasie tamten sie ulatnia I panna jakby nigdy nic znowu ,,jego", spotkali sie, bara bara, ale kumpel przy wychodzeniu od niej po prostu jej zaplacil

66

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
Bonzo napisał/a:
Lukasz1993 napisał/a:

Siema, chciałem wam zdać relacje z ostatnich tygodni bo wiele się wydarzyło.
Zaczepila mnie ostatnio na parkingu, powiedziała cześć i że słyszała że kupiłem nowy  samochód że jest bardzo ładny, jak się już rozchodzilismy w swoje strony powiedziała że ma mnie jeszcze prośbę że chciała by się spotkać i pogadać o naszych wakacjach, powiedziałem jej ze w dniu rozstania zadeklarowała się że sama to ogarnie, odpowiedziała, a co innego miałem powiedzieć, po prostu tak palnelam.  Powiedziałem że na razie nie mam czasu że jak będę miał chwilę to się odezwę ale nie mam jak bo mnie zablokowała, zaśmiała się i powiedziała że mnie odblokuję. Przyszedł weekend 3 od ostatniego spotkania, napisała do mnie z pytaniem czy sprzedałem poprzedni samochód bo nasza wspólna znajoma (mam z nią kontakt do dziś) chciała by kupić żebym się do niej odezwał w sprawie samochodu, parę godzin później pojechałem na miasto coś zjeść z kolegą i wtedy przez przypadek jak jechałem samochodem spotkałem ja na światłach jak szła z koleżankami, powiedziałem do nich czy mają 18 lat skończone że piją piwo, odpowiedziała tak tak i machnela ręką na przywitanie, po paru minutach napisała do mnie (świat jednak mały).
We wtorek spotkałem się z znajoma w sprawie kupna samochodu, napisałem do niej ze jak chce to możemy się spotkać i pogadac na temat wakacji bo akurat będę w pobliżu. Zgodziła się, doszło do spotkania gdzie rozmawialiśmy może z 10min na temat wakacji a całe spotkanie trwało z półtorej godziny, reszta rozmowy to było o nas, powiedziałem jej o wszystkim o całym moim żalu do niej i pretensjach  po rozstaniu, ale spokojnym tonem, podziękował jej też za to że dzięki niej  coś osiągnąłem wtedy mnie przytuliła i się rozplakala, parę minut mnie trzymała nie chciała puścić, odprowadziłem ja do znajomych powiedziałem jej ze spadam i część, wtedy się zatrzymała i powiedziała "jeszcze buziak" to jej dałem w policzek choć miałem wrażenie że nastawila usta.
Jeszcze odnośnie wakacji, powiedziałem że myślałem że kogoś znalazła na moje miejsce i że ja po prostu przepisze ta na tą osobę, powiedziała że próbowała ale ludzie nie mają kasy i mają swoje plany  a do ludzi z którymi długo się nie odzywa nie będzie pytać bo głupio, powiedziała żebym ja pojechal z nimi, powiedziałem że nie da rady bo mam swoje plany i co ludzie powiedzą jak nas zobacza na wspólnych wakacjach, z irytacja powiedziała że ta masz plany srataty i że dziwi się że martwię się tym co ludzie powiedzą, odpowiedziałem że nie ma takiej opcji żebym ja pojechał, powiedziała że jak chce to ja mogę byc z tym kolegą w pokoju a ona będzie z koleżanką żebym pojechał.
Musiałem wam się wyglądać bo dużo osób mi tutaj pomogło z swoimi radami.


Pierwsze co musisz popracować nad sobą bo panna sie urobiła, aż miło.....Typowe zachowanie bety, czyli proszenia, umizgi, jak ci dała kopa w tyłek to troche sie uniosłeś honorem, ale widze, żę dość szybko wróciłeś do bycia misiem....DLa niej jesteś orbiterem, wcześniej cie olała bo miała boczniaka na boku na 100%( te teksty panien o braku uczucia, albo nie pasujemy do siebie to klasyka). Jak by teraz z tobą dobrze zagadała albo zagrała dupą, to byś skakał przy niej jak piesek. Patrz na panny pod kątem czysto technicznym, a nie żadnych uczuć, kobiety kalkulują....jak cie rzuciła to na bank juz miała ugadaną drugą gałąź. Teraz najprawdopodobniej gałązka sie jej złamała, no to uderza do ciebie, bo przyzwyczaiłeś ją swoim zachowaniem, że można cie urobić.

Pracują nad sobą i myślę że nie dałem jej odczuć tego że czekam na nią, bo nie czekam. Po prostu spotkałem się w celu rozwiązania tych wakacji bo jeżeli bym tego nie zrobił w porę to bym wybulil ładna za to karę, przez całą rozmowę trzymałem fason i nie dałem po sobie poznać że coś mnie jeszcze kuje w środku, A kuje.
czytając to co napisałeś sądzę że  gdzieś popełniłem błąd, tylko że nie wiem gdzie? Na propozycje spotkania też nie zareagowałem odrazu, specjalnie czekałem parę dni żeby nie dać po sobie znać że odrazu do niej lgne.

67 Ostatnio edytowany przez Lukasz1993 (2019-06-20 17:11:29)

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
12miecio12 napisał/a:

moim zdaniem z innym mialo byc super, ale dostal chyba kopa w dope I zostajesz ty, opcja b, kolo ratunkowe - nazwij sie jak chcesz. problem z takim statusem jak twoj jest taki ze zostaniesz ponownie odstawiony na bok jak tylko pojawi sie kolejny super kandydat. zastanow sie czy potrafisz z tym zyc, czy potrafisz jej w jakikolwiek sposob ponownie zaufac
moj kumpel mial kiedys taka sytuacje, jest z panna, nagle ona fochy, nie maczasu, on dowiaduje sie ze jest inny, ale po jakims czasie tamten sie ulatnia I panna jakby nigdy nic znowu ,,jego", spotkali sie, bara bara, ale kumpel przy wychodzeniu od niej po prostu jej zaplacil

No tu pewności nie mam ze ktoś jest inny lub był, po prostu nie miałem i nie mam jak się o tym dowiedzieć, gadka że ona taka nie jest pewnie nie jest na miejscu choć tutaj bym jakoś jej w te słowa zaufal ale to jest pewnie śmieszne.
Ale odnosząc się Jeszcze do jej całej rozmowy ze mi zaproponowała te wakacje? Że mnie przytuliła i się rozkleila? Czego ona może chcieć? Powrotu? Ja wam tylko strescilem cała rozmowę, jak rozmawialiśmy to z przyzwyczajenia lapala mnie za ramie  i zaraz przepraszala
Też chcę was uświadomić że tu żadnych powrotow i sielanki z miłością nie będzie, już podjąłem decyzję że do niej nie wrócę, za daleko to się wszystko potoczyło, nie byłbym w stanie jej zaufać ponownie że za dwa miesiące mnie znowu nie zostawi bo się księznicze znowu odwiedzi.
Pracuje nad sobą, nad ciałem i charakterem, jak narazie to jest tylko moim priorytetem.
Ona miała swoją szansę, nie wykorzystała.

68 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-06-20 17:48:19)

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

Pewności mieć nie będziesz bo właśnie o to chodzi wszystko co opisywałeś (jako Jacek899 też) o eks i jej koledze teraz będziesz minimalizował.No wiesz ona taka nie jest na głowie kwietny ma wianek - może i porządna z niej dziewczyna tylko nie dojrzała do związku z Tobą a Ty z nią.
Dostałeś Swoje wymarzone niby pożegnanie spuściłeś parę przy niej opowiadając o żalach poczułeś ulgę i euforię wzruszyłeś się ona się popłakała przytulasy i znowu masz nadzieje zasiała w Tobie ją , dlaczego bo to zabawa a ta dziewczyna to dzieciak lądujesz na własne życzenie na orbicie teraz już zaczynasz na nowo rozkminy co ona chce co czuje co myśli co zrobi itp cwaniara jednym słowem.
Może się zlituje nad Tobą i będziesz teraz nawet  wbrew sobie tak zwanym czasoumilaczem zabawką bo z kolegą nie wypaliło coś i nie rokuje bo on zdaje się żonaty jest o ile pamiętam.

69

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

no to nie ma co wiecej pisać bezproduktywnie, księżniczkę spuść do ścieku i tyle. Zakomunikuj jej że nie życzysz sobie więcej kontaktu z jej strony,bo tylko ci to ryje beret .Dostanie zwaracia w obwodach na 100%, bo liczy na inne zachwowanie z twojej strony, moze byc nawet nie przyjemnie, ale trzymaj fason, ignoruj poblokuj gdzie sie da i wio przed siebie.

70

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
Lukasz1993 napisał/a:
12miecio12 napisał/a:

moim zdaniem z innym mialo byc super, ale dostal chyba kopa w dope I zostajesz ty, opcja b, kolo ratunkowe - nazwij sie jak chcesz. problem z takim statusem jak twoj jest taki ze zostaniesz ponownie odstawiony na bok jak tylko pojawi sie kolejny super kandydat. zastanow sie czy potrafisz z tym zyc, czy potrafisz jej w jakikolwiek sposob ponownie zaufac
moj kumpel mial kiedys taka sytuacje, jest z panna, nagle ona fochy, nie maczasu, on dowiaduje sie ze jest inny, ale po jakims czasie tamten sie ulatnia I panna jakby nigdy nic znowu ,,jego", spotkali sie, bara bara, ale kumpel przy wychodzeniu od niej po prostu jej zaplacil

No tu pewności nie mam ze ktoś jest inny lub był, po prostu nie miałem i nie mam jak się o tym dowiedzieć, gadka że ona taka nie jest pewnie nie jest na miejscu choć tutaj bym jakoś jej w te słowa zaufal ale to jest pewnie śmieszne.
Ale odnosząc się Jeszcze do jej całej rozmowy ze mi zaproponowała te wakacje? Że mnie przytuliła i się rozkleila? Czego ona może chcieć? Powrotu? Ja wam tylko strescilem cała rozmowę, jak rozmawialiśmy to z przyzwyczajenia lapala mnie za ramie  i zaraz przepraszala
Też chcę was uświadomić że tu żadnych powrotow i sielanki z miłością nie będzie, już podjąłem decyzję że do niej nie wrócę, za daleko to się wszystko potoczyło, nie byłbym w stanie jej zaufać ponownie że za dwa miesiące mnie znowu nie zostawi bo się księznicze znowu odwiedzi.
Pracuje nad sobą, nad ciałem i charakterem, jak narazie to jest tylko moim priorytetem.
Ona miała swoją szansę, nie wykorzystała.

bardzo przemyslane te twoje dzialania, ja niedawno mialem podobna historie w rodzinie, tylko tam oni tak spotykali sie po 2 razy w tygodniu przez wiele lat, on doszedl do kierowniczego stanowiska, I chcial aby to wreszcie zalegalizowac, bo u nich juz 30-tka na karku, kupil mieszkanie, wyremontowal I ona wprowadzila sie do niego nawet, ale zaraz potem ze ona niegotowa, ze tak razem to ona z nim nie bedzie, wrecz zerwala z nim, tamten chlopak sie rozpil do tego stopnia ze umarl, wiec CHLOPIE IDZ RAZ POSTANOWIONYM TOREM, REALIZUJ SWOJE PLANY, A JEJ NIE DAJ NAMIESZAC

71 Ostatnio edytowany przez koko_12345 (2019-06-20 18:35:39)

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
Lukasz1993 napisał/a:

Witam, jestem facetem a szukam porady dla siebie na forum kobiecym, myślę że wiele z was kobiet, doradzi mi lub coś szczerze napisze.

Byłem z dziewczyną 3 lata, na początku związku ukrywalismy się przed jej rodzicami bo była świeżo po rozstaniu, po jakimś pół roku wynajalem sam mieszkanie żebysmy się mogli normalnie spotykać, minęły następne dwa lata, jak tylko zaczynałem rozmowę na temat wspólnego  zamieszkania, za każdym razem odpowiadała mi to samo, ze mieszka się jej dobrze z rodzicami i nie chce tego zmieniać, brnalem dalej bo mi na niej zależało, ogólnie przez czas wynajmowania nie było lekko, zniszczylem się psychicznie i finansowo, ona lubila wyjazdy i wakacje za granicą, więc starałem się odkładać na wakacje jednoczesnie opłacać rachunki i jakoś żyć, nie zarabiam mało, po prostu nie wystarczało na wszystko, starałem się łapać każdej nadgodziny czy pracujących weekendów w pracy, żeby tylko jakoś wyjść z tego bagna, ciężko było, pozyczalem kasę od brata i czasami od niej żeby tylko jakoś przeżyć do wypłaty, byliśmy w Toruniu, wtedy mi powiedziała że mnie kocha i myśli że już zostanę jej mężem i nie chciała by zaczynać czegoś od nowa, miło do czasu tydzień po powrocie odwazylem się na rozmowę z nią, że często olewa mnie przez SMS odpisuję z odechcenia,  strasznie się mało widujemy może raz lub dwa razy w tygodniu, i że nie piszę mi jakiś miłych wiadomości ze tęskni że kocha itp.
Na to wszystko odpowiedziała mi że ona nie jest uczuciowe i że ona nie czuję takiej tęsknoty za mną i spotkania dwa razy w tygodniu jej zupełnie wystarczają i nie ma zamiaru tego zmieniać, powiedziała że musi się zastanowić, skończyło się na tym że ona nie wie co do mnie czuje i musi się zastanowić nad tym wszystkim.
W czwartek się spotkaliśmy powiedziała mi że ona nie wie co czuje ze raczej to nie jest miłość bo ona za mną nie tęskni i nie pasujemy do siebie i chce się rozstać,
Nie blagalem jej bo byłem w szoku powiedziałem że jezeli tak to widzi to niech tak będzie, minął tydzień po rozstaniu, ona wstawia zdjęcie na fb jak się spotyka z koleżankami i na zdjęciach jest bardzo radosna, ja tak nie potrafię, staram się nie załamywać, zacząłem od miesiąca chodzić na siłowni i to jest jedyny czas kiedy o tym wszystkim nie myślę, ale nie zawsze, wracam do domu z dołem i siedzę i ciągle o niej myślę, sprawdzam jej aktywność na fb non stop, cała sytuacja mi nie daje spokoju, wmawia sobie ze juz nigdy tak kogoś nie pokocha jak jej.
Parę dni temu zapytałem ja o to że jak zacznę walczyć o nią i o jej uczucia czy jest szansa że do siebie wrócimy. Odpowiedziała stanowczo że nie, żebym nic nie wymyślal, i dał sobie spokój,


Wydaje mi się, że zostałeś wykorzystany. Znam wiele wyrachowanych dziewczyna które korzystają (wyjeżdżają na bezpłatne wakacje za granicą, wyjscia do kina i restauracji za free). Coś tam czasami Ci powiedziała o związku i byciu mężem i starczyło. Może czasami nawet o tym rozmyslala ale jak widać długo ta myśl w niej nie przetrwała.

Powiedziała że nie wie co czuje. Chyba jej się zrobiło głupio po prostu bo doskonale wiedziała że nic nie czuje.


Trafiłeś na wyrachowana pannie która tylko by brała. Dowartosciowywales ja. Dobrze, że sie nie zwiazaliscie się. Zniknelaby z czasem z jakimś macho i byłoby Ci bardziej przykro.

Szukaj dobrej i ciepłej kobiety. Zobaczysz że ta gwiazda zostanie z czasem sama że swoim rozdmuchanym ego. Życzę uporu.

Powodzenia ! smile

72

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.

No tak tylko tutaj przed całą sytuacją jeszcze w pracy przechodziłem obok niej i nie powiedziałem jej cześć, napisała do mnie ze nie wiedziała że rozstalismy się w nienawiści do siebie, chwilę z nią podpisałem i skończyło się na mega awanturze i grozeniu jej ze jak mnie spotka to mnie uderzy w twarz,że niby chodzę rospowiadsm plotki na jej temat co jest nie prawda  a po 3 dniach od awantury spotyka mnie na parkingu i mówi cześć i że kupiłem ładny samochód i ciąg dalszy wyżej.
Zastanawia mnie co ona chce tym wszystkim ugrac, z wakacjami to jestem pewien że chce mnie jako zapchac dziurę tylko.

73

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
Lukasz1993 napisał/a:

No tak tylko tutaj przed całą sytuacją jeszcze w pracy przechodziłem obok niej i nie powiedziałem jej cześć, napisała do mnie ze nie wiedziała że rozstalismy się w nienawiści do siebie, chwilę z nią podpisałem i skończyło się na mega awanturze i grozeniu jej ze jak mnie spotka to mnie uderzy w twarz,że niby chodzę rospowiadsm plotki na jej temat co jest nie prawda  a po 3 dniach od awantury spotyka mnie na parkingu i mówi cześć i że kupiłem ładny samochód i ciąg dalszy wyżej.
Zastanawia mnie co ona chce tym wszystkim ugrac, z wakacjami to jestem pewien że chce mnie jako zapchac dziurę tylko.

To co ona mówi nie ma znaczenia....Odcinasz sie od niej, mówisz jej spokojnie by sie do ciebie wiecej nie odzywałą i tyle....Gruba kreska. Zwarcia dostala i dlatego tak sie zachowuje.

74

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
Bonzo napisał/a:
Lukasz1993 napisał/a:

No tak tylko tutaj przed całą sytuacją jeszcze w pracy przechodziłem obok niej i nie powiedziałem jej cześć, napisała do mnie ze nie wiedziała że rozstalismy się w nienawiści do siebie, chwilę z nią podpisałem i skończyło się na mega awanturze i grozeniu jej ze jak mnie spotka to mnie uderzy w twarz,że niby chodzę rospowiadsm plotki na jej temat co jest nie prawda  a po 3 dniach od awantury spotyka mnie na parkingu i mówi cześć i że kupiłem ładny samochód i ciąg dalszy wyżej.
Zastanawia mnie co ona chce tym wszystkim ugrac, z wakacjami to jestem pewien że chce mnie jako zapchac dziurę tylko.

To co ona mówi nie ma znaczenia....Odcinasz sie od niej, mówisz jej spokojnie by sie do ciebie wiecej nie odzywałą i tyle....Gruba kreska. Zwarcia dostala i dlatego tak sie zachowuje.

Zwarcia? Możesz więcej coś o tym napisać?

75 Ostatnio edytowany przez Bonzo (2019-06-20 21:21:12)

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
Lukasz1993 napisał/a:
Bonzo napisał/a:
Lukasz1993 napisał/a:

No tak tylko tutaj przed całą sytuacją jeszcze w pracy przechodziłem obok niej i nie powiedziałem jej cześć, napisała do mnie ze nie wiedziała że rozstalismy się w nienawiści do siebie, chwilę z nią podpisałem i skończyło się na mega awanturze i grozeniu jej ze jak mnie spotka to mnie uderzy w twarz,że niby chodzę rospowiadsm plotki na jej temat co jest nie prawda  a po 3 dniach od awantury spotyka mnie na parkingu i mówi cześć i że kupiłem ładny samochód i ciąg dalszy wyżej.
Zastanawia mnie co ona chce tym wszystkim ugrac, z wakacjami to jestem pewien że chce mnie jako zapchac dziurę tylko.

To co ona mówi nie ma znaczenia....Odcinasz sie od niej, mówisz jej spokojnie by sie do ciebie wiecej nie odzywałą i tyle....Gruba kreska. Zwarcia dostala i dlatego tak sie zachowuje.

Zwarcia? Możesz więcej coś o tym napisać?

byla przyzwyczajona ze ludzie skaczą wokolo niej, misie sie do niej łąszą i jest pania sytauacji. W przypadku, gdy ktoś wychodzi ze schematu i traktuje ją z poziomu podłogi, kobiety czesto dostają zwarcia....czyli nie wiedza jak sie zachowac, hormony robią swoje i mają metlik w glowie i z tad takie mieszane reakcje. Co z kolei wywołuje w nich emocje, a kobiety są od nich uzaleznione.

76 Ostatnio edytowany przez Lukasz1993 (2019-06-20 21:30:09)

Odp: Rozstanie po 3 latach związku.
Bonzo napisał/a:
Lukasz1993 napisał/a:
Bonzo napisał/a:

To co ona mówi nie ma znaczenia....Odcinasz sie od niej, mówisz jej spokojnie by sie do ciebie wiecej nie odzywałą i tyle....Gruba kreska. Zwarcia dostala i dlatego tak sie zachowuje.

Zwarcia? Możesz więcej coś o tym napisać?

byla przyzwyczajona ze ludzie skaczą wokolo niej, misie sie do niej łąszą i jest pania sytauacji. W przypadku, gdy ktoś wychodzi ze schematu i traktuje ją z poziomu podłogi, kobiety czesto dostają zwarcia....czyli nie wiedza jak sie zachowac, hormony robią swoje i mają metlik w glowie i z tad takie mieszane reakcje. Co z kolei wywołuje w nich emocje, a kobiety są od nich uzaleznione.

Czyli co uważasz zeby dalej robić z tą sytuacją? Jutro miałem się jeszcze z nią spotkać i pojechać do biura podróży i definitywnie zakończyć temat wakacji, wczoraj jeszcze mi podziękowała za to że angażuje się w te wakacje bo tak naprawdę mogłem powiedzieć że to jej problem i żeby sama się martwiła co dalej, i tu zacząłem się zastanawiać czy na pewno dobrze robię, żeby nie zobaczyła że znowu coś staram się jej zaimponować itp po prostu razem kupowalismy ta wycieczkę i też chciałem doprowadzić temat tych wakacji do końca. Dzisiaj jej napisałem że nie dam rady jutro jechac do biura to odpisała tylko "szkoda, ale okej". Nie chcę misiowac bo nawet nie miałem tutaj takiego zamiaru.

Posty [ 39 do 76 z 85 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie po 3 latach związku.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018