Rozstanie, zdrada? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Rozstanie, zdrada?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Rozstanie, zdrada?

Witam wszystkich,

Próbowałam sobie z tym poradzić ale nie potrafię, dlatego postanowiłam napisać.

Byliśmy ze sobą 6 lat, poznaliśmy się w liceum. Pierwsza prawdziwa miłość, motyle w brzuchu i pierwsi dla siebie kochankowie. Byliśmy dla siebie pierwszymi a czystość była dla nas bardzo ważna. Nasz związek nie był idealny, ale zawsze próbowaliśmy go naprawiać. Później ja wyjechałam na studia a on z rodziną do niemiec. Spotykaliśmy się co weekend w moim domu rodzinnym. Często zrywałam z moim chłopakiem, ponieważ chyba widziałam w tym jedyne rozwiązanie, aby coś się naprawiło, było inaczej. Szybko do siebie wracaliśmy i później układało się bardzo dobrze. Nasze kłótnie były spowodowane głównie przez rodziców, odmienne zdania na dane tematy, opinie innych. Moi rodzice nie przepadali za moim chłopakiem, mówili, że nie jest dla mnie bo : nie chętnie chodził do kościoła, pomagał, nie układał po sobie rzeczy, nie szanował innych tylko swoje. Po 6 latach postanowił mi się oświadczyć. Już wcześniej mówiłam mu, że chciałabym aby sie oświadczył jak będziemy sami. Byliśmy wtedy z rodzicami nad morzem. Zrobił to na molo przy wchodzie słońca (byliśmy sami). Zgodziłam się i był to dla mnie najpiękniejszy dzień w życiu. Po pewnym czasie zaczęło się psuć, kłóciliśmy się, on ciągle grał na telefonie, nie chciało mu się pomagać i miał pretensje , że nie spędzam czasu z nim tylko pomagając rodzicom. Ciężko mi było w ciągu weekendu ogarnąć rodzinę, chłopaka, dom i naukę na studia. Pewnego dnia przed świętami pokłóciliśmy się, w nerwach oddałam mu pierścionek i powiedziałam, że to nie ma sensu. Pojechał do domu, później dostałam wiadomość od jego mamy, że martwi się o nas bo on wrócił do domu pijany, załamany i nie chciał nic mówić, pytała co się stało. Na drugi dzień korzystając z komputera zobaczyłam, że nie wylogował się z fb, weszłam i zobaczyłam wiadomości do panny X. Pisał, że jest samotny, zły i jakby chciała to może by byli ze sobą, bo oboje są ,,używani ''i jemu już wszystko jedno. Wtedy byłam wściekła i powiedziała mu co o nim myślę oraz że seks z nim jest beznadziejny, oświadczyny były do dupy i w ogóle jest nie odpowiedzialny. Przyjechał ze swoją rodziną do nas na święta, prosiłam, błagałam, żeby przemyślał i wrócił do mnie, że nie chciałam oddawać pierścionka. On ciągle mówił, nie. Na sylwestra mieliśmy iść razem, ale nie chciał. Ja płakałam przed tv a on spędzał sylwestra ze swoją rodziną i ich znajomymi. Wśród tych znajomych była właśnie córka koleżanki jego mamy, czyli panna X , która miała być koleżanką dla jego brata. Wtedy się zaczęło. Widać pisali częściej, ona do niego przychodziła a on do niej, i stało się. Uległ jej i przespał się z nią nie raz. A później dowiedziałam się, że tak jakby są razem. Uważał, że po tym jak to zrobił pierwszy raz to mu nie wybaczę, a po drugie był na mnie wściekły za to wszystko i nawet o mnie nie myślał. Przyjechał w marcu po swoje rzeczy, przytulaliśmy się, całowaliśmy, powiedział, że nikogo nie ma. A potem znowu dostałam wiadomość, że kogoś ma . Po raz drugi przyjechał w maju. Przytulaliśmy się, całowaliśmy i powiedział prawdę, że był z nią i jest nadal, kochał sie z nią i to nie raz. Wtedy nie wiedziałam co zrobić, świat mi się zawalił, płakałam, krzyczałam, nie mogłam się uspokoić. Powiedział, że bardzo mnie kocha i chciałby ze mną być ale nie potrafi jej zostawić. Na drugi dzień pojechał do domu. Od tego czasu pisze do mnie codziennie, bieje się z myślami, pisze że tęskni i ma mętlik w głowie. A ja nie potrafię sobie z tym poradzić. Pięć miesięcy za nim płakałam, prosiłam, żeby wrócił, błagałam a on po prostu się z nią zabawiał. Już w lutym wysyłał mi jakieś  zdjęcie z deserkami, a później wstawił z nią zdjęcie na instagram. Nie wiedziałam co robić, jak się uspokoić : ( Nie wiem co dalej, bardzo go kocham, ale chyba nie potrafię już zaufać ani wybaczyć. 5 miesiecy cierpię, płaczę i nie potrafię poradzić sobie z bólem. Zawalam wszystko co możliwe, tęsknię za nim, myślę w czym ona była lepsza, dlaczego tak się stało, po co z nią jest skoro sam przyznał, że nawet seks z nią jest beznadziejny.

Kochani, co byście zrobili w tej sytuacji, wybaczyli? dali szansę? A może lepiej zapomnieć? . Nie radzę sobie z tym. . .

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie, zdrada?

Witaj:) Zdecydowanie zapomnieć....Facet musi być pewny, że chce On nie jest.Bo gdyby przyszedł do Ciebie "czysty" bez panny na boku..Mogłabyś oczywiście rozważyć powrót Następnym razem, uważaj na słowa, ponieważ one jak sztylety przeszywają na wskroś.. strasznymi słowami, wyzwiskami zamyka się sobie drogę do miłości....Potem jest ból.Dopóki żyjesz płonną nadzieją, nie będziesz mogła pozbierać się.Zamknięcie etapu jest furtką do nowego.....

https://youtu.be/W8EM0Cs9r1g

...z najlepszych muzyków sceny Polskiej.

3

Odp: Rozstanie, zdrada?
Summertime napisał/a:

Witaj:) Zdecydowanie zapomnieć....Facet musi być pewny, że chce On nie jest.Bo gdyby przyszedł do Ciebie "czysty" bez panny na boku..Mogłabyś oczywiście rozważyć powrót Następnym razem, uważaj na słowa, ponieważ one jak sztylety przeszywają na wskroś.. strasznymi słowami, wyzwiskami zamyka się sobie drogę do miłości....Potem jest ból.Dopóki żyjesz płonną nadzieją, nie będziesz mogła pozbierać się.Zamknięcie etapu jest furtką do nowego.....

zgadzam się w 100%. ja ostatnio po 10 latach związku pogoniłam faceta, okazało się, że od 3 lat miał kochankę... normalnie jakby podwójne życie.. a zawsze wydawało mi się, ze takie coś to w filmach

4

Odp: Rozstanie, zdrada?

Przecież to jest śmieszne. Ten człowiek nie będzie już miał do Ciebie w ogóle szacunku. Urabia sobie Ciebie i tą panne na raz, ma 2 kobiety, czego chcieć więcej. Po co go błagasz? Tylko napawasz tym jego ego. Kim on jest, jakimś bogiem? Skoro wybrał tamtą panienkę, to krzyżyk im na drogę, szczęścia. A ty powinnaś się otrząsnąć i zacząć żyć dla siebie a nie dla niego. Czemu jakiś facet ma decydować o Twoim szczęściu?! Co to ma w ogóle być? To Twoje życie, ty jesteś na jego piedestale, na pierwszym miejscu, facet to nie wyznacznik Twojego szczęścia, kobieto!

Jest totalnym dupkiem, skoro urabia sobie dwie kobiety na raz, dając przy tym Tobie nadzieje, a ty jeszcze mu na to bezkarnie pozwalasz..
Jakbyś chciała jego powrotu, powinnaś się odciąć, pokazać że masz do siebie szacunek i klasę, żadnych błagań i proszeń, on nie jest żadnym idealnym facetem zrozum! Idealizujesz go w głowie, a samo to co robi teraz jest chamskie i egoistyczne.

Zrób coś dla siebie, pokaż mu że jesteś wartościowa i nie potrzebujesz go do życia. Jak ciągle będziesz za nim latać jak piesek to facet ciągle się bedzie Tobą bawił. Pamietaj: faceci to łowcy, oni lubią ganiać za króliczkiem. A ty mu sie podajesz na tacy, rozkładając uda.
Po czymś takim daje Ci pewność że nawet jak do siebie wrócicie to i tak sie wypali.. (autopsja).

Żeby nie było, mój związek prawie 4 letni został zakończony z inicjatywy chłopaka 2 dni temu. On zrywał, miał jakieś dziewczyny, ja pożniej wybaczałam, powrót, wszystko ok, potem znowu zerwanie. Miotałam sie tak z tym, rok tęskniłam za nim, nikogo nie miałam, bo ciągle uważałam ze to on jest moim jedynym powodem do szczęścia i tylko z nim będę szczęśliwa.. A on przez ten czas obrobił jakieś 2-3 dziewczyny wink Wybaczyłam wrocilismy do siebie, 2-3 msc związku no i puf, dwa dni temu zerwanie.

Musiałam sama zrozumieć, że ten człowiek to już nie ten sam człowiek w którym byłam zakochana. Sama się gdzieś w tym pogubiłam, ale teraz zrozumiałam że trzeba zapomnieć, odkochać się i znaleźć na prawdę wartościowego człowieka smile Nie warto uganiać się za kimś kto nie ma szacunku do Ciebie. Najpierw musisz sama go w sobie odnaleźć. Szacunek i pewność siebie.

Na mój gust powinnaś się od niego odciąć, żadnych próśb, błagań (totalna desperacja - to samo zło), zacznij być niezależna, zrób coś dla siebie, wyjdź do ludzi, spotkaj sie z kimś! ON ma panienkę? A czemu ty się z nikim nie spotkasz? NAwet porozmawiać, zmuś się do tego, uwierz mi. Ten facet przestał być wart Ciebie odkąd zaczął zabawiać się z tamtą i z Tobą na raz. Jest kłamcą zdradzaczem. Umiałabyś ponownie być z kimś takim w związku? Popatrz na tą sytuację na chłodno.

Powodzenia smile

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Rozstanie, zdrada?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018