Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 166 do 220 z 1,011 ]

166

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Coś mi się zdaje, że dziewczyna chce wrócić. Daj temu czas. Poobserwuj jej zachowanie bez nerwowych ruchów.
Tylko pamiętaj co tu się pisało o różnicy wieku między wami. Traktuj ten związek jako coś na "chwilę" bo niczego poważnego z tego nie będzie.
Nawet jeśli wam się złoży powrót, to zaraz pojawią się różnice i wtedy już nie będzie tak pięknie i romantycznie jakbyś chciał.
Im większy luz będziesz miał w tej relacji, tym mniej będzie Cię dupa boleć jak już p******iesz.

Say What You Mean, Mean What You Say
Zobacz podobne tematy :

167 Ostatnio edytowany przez anderstud (2019-04-18 18:13:03)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Roxann napisał/a:

Nie wiem czy coś by tu pomogło ustalenie jakichś zasad na samym początku.

Ustalenie zasad na samym początku było takie, że mamy wspólnie troje dzieci i tylko z jednym jest problem,
wszyscy muszą być non stop skoncentrowani na zadowalaniu właśnie jego i na pewno tak nie będzie.
Przedstawiłem sprawę jasno, tak samo jak mojej drugiej żonie z którą przeprowadziłem identyczną rozmowę

- Jeśli mam budować jakiekolwiek relacje z twoimi dziećmi, to nie ma tak, że jestem tylko od głaskania i naskakiwania,
będę również wymagał i będę konsekwentny, u mnie nie ma mientkiej gry, bo jak mam być tylko lokajem szczeniaków,
dawać sobie włazić na łeb i pluć w gębę za każdym razem gdy poproszę o głupie zapięcie pasów w samochodzie
czy nie robienie w nim chlewu, skoro nikt tego potem nie sprząta i tylko słyszę - a co ci się stanie jak ty to zrobisz - za każdym razem,
to będziecie sobie jeździć taksówkami, skoro proszenie i zwracanie uwagi trzydziesty ósmy raz z rzędu nie daje żadnych rezultatów.
To samo dotyczy całego naszego wspólnego życia, jeśli mam chodzić wokół twoich dzieciaków, to mają być posłuszni i przestrzegać zasad,
a jak nie będą tego robić, to ty masz mnie wspierać i trzymać moją stronę, a nie odpuszczać smarkaczom i wyżywać się na mnie,
bo niegrzecznie się odezwałem do twojego syna, kiedy po trzecim zwróceniu uwagi, żeby nie chlapał mojego dzieciaka wodą,
udawałaś że nie widzisz i nie słyszysz, ale jak tylko warknąłem, że zaraz mu wsadzę łeb pod wodę, to usłyszałaś z 300 metrów jakoś... 

Roxann, odbyliśmy takich rozmów tysiące i każda kończyła się na tym, że to ja jestem dorosły i to do mnie należy bla bla bla...
Do mnie nic nie należy, a to niby z jakiej racji. Ja też mam dziecko, nad którym nikt się nie rozczula i on sam wie co ma robić,
a jest w podobnym wieku do jej syna i poza tym, że ona go toleruje, bo uczuciem tego nazwać na pewno nie można,
to nigdy nie zrobiła kompletnie nic w jego kierunku, po prostu dla niej ten mój syn jest bo jest, taki tam dodatek do mnie,
którym ona ani nie musi się zajmować, ani przejmować, anie zwracać jakoś specjalnie uwagi na fakt, że on jest z nami czy go nie ma.
Mówiąc kolokwialnie miała go w dupie centralnie, a że mój jest ułożony, grzeczny i posłuszny, to nigdy nie miała z nim żadnych problemów,
więc nie wie jak to jest być mną, ale gęba jej się nie zamykała od pouczania mnie starego dziada co piątkę dzieci w sumie wychował
co powinienem robić i jak powinienem postępować z jej słodkim bobasem, który celowo i złośliwie potrafił przewrócić mój rower
bezczelnie patrząc mi prosto w oczy jaka będzie moja reakcja. Ta moja królewna siedzi na ławce i nic, chociaż widzi co się dzieje.

- No i dlaczego to zrobiłeś, przecież stał ten rower w spokoju, to specjalnie go wywaliłeś i co teraz?
- Wcale nie specjalnie.
- No jak nie specjalnie, przecież widziałem co się stało.
- Ja nic nie zrobiłem.
- Proszę w tej chwili go postawić z powrotem tak jak stał.
- Ja nic nie zrobiłem!
- No dobrze, ale stoisz bliżej, to chyba możesz go podnieść?
- Nie.
- Nie?
- Nie!
- Okej. To zaraz sam się położysz obok w kałuży krwi. Co ty na to?
- Mamo! Weź coś mu powiedz! Ja nic nie zrobiłem!

No i oczywiście wspólna wycieczka rowerowa pięciu osób musi zakończyć się mega kłótnią, po której nastąpi foch i dąs.
Teraz wszyscy będą na mnie obrażeni dopóki nie przeproszę i nie obiecam poprawy, co oczywiście nigdy nie nastąpi,
więc najdalej za 2-3 dni zostanę poproszony o spakowanie rzeczy bla bla bla...

P.S.
Dzieciak potrafił się naburmuszyć na cały dzień, a nawet zanosić się płaczem, gdy tylko ktoś się zaśmiał z mojego żartu.
On szedł do swojego pokoju, a ja musiałem wysłuchiwać do późnych godzin nocnych pier*olenia, że mam iść go przeprosić,
bo on nie rozumie moich żartów i jest mu przykro, a ja sobie siedzę i mam to gdzieś, że on tam w pokoiku płacze...
No pewnie że mam to gdzieś, a gdzie mam mieć, bo obawiam się że nie rozumiem...

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

168

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Po tym jak go/je nazywasz: szczeniak, smarkacz, dzieciak można odczuć jakąś niechęć w tobie, lekceważący stosunek. Przyjąłeś taki styl, ok, ale taka postawa nie zbliża ludzi do siebie. Jej zachowanie też nie jest prawidłowe, zupełnie się z tobą zgadzam w kwestii podziału ról i jednolitego stanowiska rodziców. Jednak pomimo słuszności argumentow, styl wykonania i pewna bezpośredniość w wyrażaniu opinii oraz nietaktowne żarty mogą stawiać cię w negatywnym świetle.

169

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Wyobraź sobie, że jesteś facetem, który ma 8 letniego syna, widuje go tylko w weekendy, bo młody mieszka z byłą żoną
i jedziesz z nim latem nad jezioro, żeby miło spędzić tydzień wakacji, ale nie jest miło, bo dzień w dzień syn twojej dziewczyny
robi wszystko żeby miło nie było, a kiedy przestajesz zwracać uwagę na jego wybryki, żeby uratować chociaż co się da z tego wyjazdu,
to wlezie za tobą do jeziora specjalnie tylko po to, żeby chlapać wodą na twojego dzieciaka, który patrzy na swojego bezradnego ojca.
Więc nie mów mi proszę jakim strasznym nietaktem z mojej strony jest nazywanie szczeniaka szczeniakiem na anonimowym forum,
bo mogłem go tam utopić, a jednak tego nie zrobiłem, tylko trzykrotnie prosiłem i tłumaczyłem, aby zaprzestał robienia tego co robi,
gdyż moje dziecko zeszło właśnie ze słońca i odczuwa pewien dyskomfort fizyczny, kiedy ktoś chlapie na niego zimną wodą. Tak lepiej?
Czy jeszcze powinienem popracować nad formą wypowiedzi, żeby nikogo nie urazić słownictwem, podczas gdy mój własny syn ma sobie radzić sam,
bo tamtemu nie można zwrócić uwagi, żeby się od niego odpie*dolił zwyczajnie i poszedł sobie gdzieś indziej zwracać na siebie uwagę?

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

170

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

anderstud, ale przecież dzieci nie rodzą się złośliwe. Zachowanie syna Twojej partnerki z czegoś wynikało.
Może dzieciak był zwyczajnie zazdrosny o Twoją relację z synem, bo sam czuł się zaniedbywany przez swojego tatę i drażniła go Wasza więź.

Tak ogólnie, to jedno co mi się nie podoba w Twoich reakcjach na zachowanie tego chłopca, to, że zamiast załatwiać z nim sprawy, które są między Wami, to oczekujesz, że jego mama będzie reagowała. W takich okolicznościach matka MUSI stanąć murem za swoim dzieckiem.

171

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

@Anderstud
A dzieci nie złapały ze soba kontaktu - bez reakcji Twojej czy Partnerki ?
Bo z kolei mam wrażenie, że ciągle się przyglądasz co się dzieje i wkraczasz szybko - może trzeba było zostawić synów skazanych na siebie - gdyby podłapali coś ze sobą wspólnego - na tym można by było zabazować na przyszłość...
Nie wiem czy offtop sie nie robi...

172

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

anderstud, ja zignorowałbym to:) ale może dlatego nie powinienem mieć dzieci, w takich sytuacjach ignorowanie nie zawsze się sprawdza

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

173

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Nie byłam w takiej sytuacji, ale to się chyba uda tylko wtedy, gdy nie ma podziału na moje- twoje dzieci- tak jakby dwoje Twoich to było- trzeba ich traktować.
Moje nastolatka i kawaler big_smile mało się wczoraj nie pozabijały- zostawiłam to im..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

174 Ostatnio edytowany przez anderstud (2019-04-19 08:38:09)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
MagdaLena1111 napisał/a:

jedno co mi się nie podoba w Twoich reakcjach na zachowanie tego chłopca, to, że zamiast załatwiać z nim sprawy, które są między Wami, to oczekujesz, że jego mama będzie reagowała. W takich okolicznościach matka MUSI stanąć murem za swoim dzieckiem.

Dobrze, no to inny przykład. Jedziemy gdzieś wszyscy razem. Już siedzimy w samochodzie, ja chcę ruszać, ale nie mogę,
bo piszczy mi alarm, że ktoś pasów z tyłu nie zapiął. Odwracam się i co widzę, no oczywiście wiadomo co.

- Możesz zapiąć pas?
- ...
- Musisz być zapięty, bo inaczej nie ruszymy.
- ...
- Mam trzeci raz powtórzyć?
- ...
- Dobrze. W takim razie kto nie chce jechać, może teraz wysiąść, ja sobie sam pojadę nad morze.
- I całe szczęście!

A mamusia siedzi cały czas obok mnie zajęta swoim telefonem i nawet wzroku nie podnosi, to co ja mam jeszcze zrobić?
Nie chcę rozwalać koledze wątku, ale mógłbym tak dwa dni bez przerwy opisywać kolejne i kolejne przykłady z naszego życia,
kiedy jestem zostawiony sam sobie z nieposłusznym i złośliwym dzieckiem, na którego fochy nie mam żadnego wpływu, bo co ja mogę?
Poza tym nadal nie czuję się przekonany do tego, żebym miał jakoś szczególnie zabiegać o jego względy, bo niby dlaczego bym miał?
Dlaczego według na przykład Ciebie moja partnerka może mieć w dupie, że jej syn robi na złość mojemu chlapiąc wodą pomimo próśb i uwag,
a do moich obowiązków ma należeć dbanie o poprawne relacje i zadowalanie wszystkich wokół kosztem własnym i mojego własnego syna?
No sorry, ale chyba coś tu nie sprzęgli, nie uważasz? I na wszystko odpowiedź, że to ja wszedłem do rodziny, więc moim obowiązkiem jest...
Jakim obowiązkiem jest i dlaczego tylko moim?

random.further napisał/a:

@Anderstud
A dzieci nie złapały ze soba kontaktu - bez reakcji Twojej czy Partnerki ?
Bo z kolei mam wrażenie, że ciągle się przyglądasz co się dzieje i wkraczasz szybko .

Nie, akurat tutaj jest okej, chłopcy się lubią i nie ma z nimi żadnych problemów, nawet jak się tłuką, to nikt się nie miesza,
ale historia z jeziorem, to jest tylko przykład na to jak nonsensowne są argumenty w stylu "bo to ty powinieneś zadbać o relację z dzieckiem"
w przypadku, gdy dziecko od małego żyje w przekonaniu o tym, że jest Faraonem i nikt nie ma prawa wyprowadzać go z błędu.
I to nie tylko ja mam z nim takie przeboje, bo jak rozmawiałem z moim niedoszłym teściem na ten temat, to włos na głowie się jeżył,
co ten mały wyprawiał jak był na wakacjach u dziadków, aż w końcu dziadek go przełożył przez kolano i dał porządnego klapsa w dupę,
to od tamtej pory nigdy ten mały tam nie pojechał, bo już wie że dziadkowi na łeb nie wejdzie i będzie krótka piłka.

Dobra, kończymy offtop

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

175 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-04-19 11:46:26)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
anderstud napisał/a:

Dlaczego według na przykład Ciebie moja partnerka może mieć w dupie, że jej syn robi na złość mojemu chlapiąc wodą pomimo próśb i uwag,
a do moich obowiązków ma należeć dbanie o poprawne relacje i zadowalanie wszystkich wokół kosztem własnym i mojego własnego syna?
No sorry, ale chyba coś tu nie sprzęgli, nie uważasz?

Ewidentnie coś tu nie sprzęgli.
Ale wybrałeś chyba najgorszy ze sposobów na rozwiązanie problemu.
Ty jesteś dla tego chłopaka obcą osobą, dzisiaj jesteś w jego życiu, jutro może Cię nię być, więc matka jeśli ma trochę oleju w głowie oraz mając na uwadze, że dziecko nie ma łatwej sytuacji rodzinnej, bo rozstanie rodziców zawsze wpływa ujemnie na samoocenę dziecka, więc tym bardziej młody potrzebuje jej bezwarunkowej akceptacji, nie stanie po Twojej stronie. Zatem włączając ją do spraw, które są pomiędzy Wami sam sobie strzelałeś w kolano.
Ale to jest co innego niż to, że ona ma gdzieś niegrzeczne zachowanie swojego syna. To zupełnie odrębna kwestia. Może jej trudno konfrontować się z tym, że jej dziecko nie jest idealne, albo nie widzi w tym problemu, bo traktuje to jak zwykłe zabawy wśród dzieciaków i może nawet ją irytuje to, że nie dajesz chłopakom „powalczyć”.

Czy Wy ustaliliście między sobą, że Twoja rolą jest „dbanie o poprawne relacje i zadowalanie wszystkich wokół”, czy sam sobie narzuciłeś to zadanie? Bo mnie się to wydaje z góry skazane na porażkę a chęć dbania o relacje powinna być udziałem wszystkich osób w nią zaangażowanych.

Skoro syn Twojej partnerki tak często stanowił punkt zapalny pomiędzy Wami, to na Twoim miejscu szukałabym sposobu na dotarcie do niego, żeby zaczęło mu zależeć na relacji z Tobą. No ale jeśli on rzeczywiście wg Ciebie nie ma potencjału do zbudowania porozumienia między Wami, to po prostu ustaliłabym na Twoim miejscu z jego matką, żeby mieć relację z nim ograniczoną do niezbędnego minimum, albo coś co podpowiadał Ci nudny.trudny, czyli skoro masz obowiązki względem chłopca stawiane przez jego matkę, to musisz mieć także prawa do stawiania wymagań i mieć jej wsparcie w egzekwowaniu ich. Ale to tylko pokazuje, że słaba była między Wami komunikacja i wygląda na to, że nie potrafiliście konstruktywnie rozmawiać o problemach. Przecież taki związek jest bez szans na przetrwanie. Sorry, tak to widzę.

176

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Bezwarunkowej akceptacji- to niemowlęta potrzebują. Dziecko po rozwodzie tym bardziej potrzebuje ram. a nie pozostawiania samemu sobie.
No jakie zalety poza zgrabnym tyłkiem i resztą miała ta Twoja Ex, to nie pojmę.
Jak napisałeś, że były dzwonił, byś do niej jechał, to pomyslałam, że niezła "franca" z niej skoro wykonuje taki rozpaczliwy gest, by mieć ją z głowy

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

177 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-04-19 12:01:40)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Zachęcam Cię, Ela, żebyś w wolnym czasie sięgnęła po jakąś książkę z psychologii rozwoju dziecka. To może być dla Ciebie przełomowe odkrycie ;-) i może Twoje dzieci w przyszłości nie będą musiały chodzić po gabinetach psychoterapeutów.

PS. Jeszcze zaznaczam od razu, żeby nie mylić bezwarunkowej akceptacji z bezwychowaniem.

178

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

john, jak się rozwija sprawa?

179 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-04-19 15:01:00)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

O ile generalnie zgadzam się z Anderstud że matka z ojczymem powinni tworzyć wspólny front a i dziecku przydadzą się jakieś zasady według których działa a nie samowolka (zwłaszcza że są dzieci który do granic niemożliwego będą testować jak daleko są w stanie przesunąć wszelkie granice - wiem z doświadczenia, znam dość dobrze takie dziecko) to sposób wykonania w niektórych przypadkach wprawil mnie w osłupienie. Zwłaszcza tekst o tym że chłopiec będzie leżał w kałuży krwi, co to miało być?

180

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Magda smile 5 z rozwojowej.. Uczelnia znamienita.zajrzalam do indeksu big_smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

181

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
jjbp napisał/a:

Zwłaszcza tekst o tym że chłopiec będzie leżał w kałuży krwi, co to miało być?

To właśnie w niej uwielbiałem najbardziej ze wszystkiego.
Nieważne jaki był początek, nieistotne co ten mały zrobił czy nie zrobił.
Najgorsze za każdym razem było to co ja powiedziałem doprowadzony na skraj wytrzymałości.
He he, zabawne. Synalek regularnie przynosił uwagi ze szkoły w stylu: "Chodzi po klasie i głośno rozmawia, ignoruje polecenia",
"Nie pracuje na lekcji, pyskuje i jest arogancki w stosunku do nauczyciela", "Leży na stole i udaje, że śpi, nie reaguje na polecenia"
i tak dalej i tak dalej i tak dalej, dzień w dzień coś, ale to jeszcze nic, bo najlepsze będzie dopiero teraz, a mianowicie...
on teraz chodzi do drugiej klasy, a jego zachowanie w szkole jest od dwóch lat bez zmian i pod koniec zeszłego roku właśnie się dowiedziałem,
że to wszystko moja wina, co naturalnie przyjąłem ze zrozumieniem i współczuciem oraz bardzo się tym faktem przejąłem,
mniej więcej tak samo jak czytaniem teraz tutaj jakim byłem okropnym ojczymem, tyranem, zaraz pewnie dojdzie że krypto pedofilem smile

Zapominacie o jednej ważnej kwestii. Oprócz tego chłopaka była jeszcze w domu dziewczynka, nieco starsza córka mojej partnerki,
która dzisiaj na fejsbuku kiedy jestem w pracy pisze, że ojciec wywalił ją z domu, bo już nie może z nią wytrzymać i czy może przyjść do mnie.
Dwie godziny później przejmuje ją matka (ta moja eks) jadą na zakupy i przychodzą do mnie zdjęcia z przebieralni w różnych ciuchach,
żebym ja ocenił i wybrał w czym jest jej ładnie, a w czym nie. Próbujecie ze mnie zrobić aspołecznego gbura niechętnego dzieciom partnerki,
a prawda wygląda nieco inaczej, tylko że ja nie przyszedłem tutaj się żalić nad swoim losem, bo generalnie mi to wisi tak samo teraz jak i wtedy,
bo ostatnią rzeczą jaką mam zamiar w moim życiu robić, to nadstawiać się jakiemuś brzdącowi, którego w trzy minuty bym postawił do pionu,
tylko że nie mogę, no więc skoro nie mogę, to bujaj się z nim sama i nie marudź mi potem, że to ja się nie garnę do budowania relacji.

Nie ma chęci współpracy, nie ma budowania relacji, nie wiem no dla mnie to jest proste i wszyscy zostali o tym poinformowani.
Rodzony dziadek, ojciec matki dziecka, sam mi powiedział, żebym dał sobie spokój, bo jestem bez szans i on mnie rozumie doskonale,
facet jest emerytowanym nauczycielem, całe życie pracował z młodzieżą szkolną i nawet on odpuścił, rodzony dziadek.
Nie chce go brać do siebie, bo nie ma zamiaru ani ochoty cały czas się z nim użerać. Powiedział mi to wprost przy kawie w domu,
że nie da się z tym dzieckiem wytrzymać. I nie mówił o moim dziecku czy jakimś tam innym spotkanym na podwórku pod trzepakiem.
Mówił o własnym wnuku. Słodkim bambino, którego tylko ja tak nienawidzę, że bez przerwy się czepiam i sprawiam mu same przykrości.

Jeśli naprawdę aż takie jest zainteresowanie tematem, to może założę kiedyś oddzielny wątek poświęcony pasierbowi,
bo John dostanie chyba szału jak przyjdzie i zobaczy ten chlew co mu tu narobiliśmy.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

182 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-04-19 18:13:36)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Lol Anderstud a kto Ci tu pisze ze jesteś tyranem, okropnym ojczymem czy tam krypto pedofilem? Może coś mnie ominelo ale raczej nikt. W taki sposób dyskusja raczej ma mały sens....

183

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
jjbp napisał/a:

Lol Anderstud a kto Ci tu pisze ze jesteś tyranem, okropnym ojczymem czy tam krypto pedofilem? Może coś mnie ominelo

No chyba dość sporo, bo inaczej nie byłbyś zdziwiony tekstem o kałuży krwi, który był najmniej istotną kwestią w opisywanej sprawie.
Małolat podszedł i centralnie wypieprzył mój rower na chodnik, po czym się na mnie wypiął i nie chciał go podnieść chowając się za mamę.
Nikt się nawet nie zająknął co do meritum, jedyna reakcja to twoja uwaga, że po raz kolejny niestosownie się zachowałem. Ja się zachowałem.
Cała seria zdarzeń poprzedzających już nie ma w tej chwili żadnego znaczenia, bo ja się zachowałem i jest pozamiatane, bo jak ja tak mogłem.
I z nią miałem dokładnie to samo. Kompletna ślepota i głuchota na wybryki swojego potomka, ale niech tylko ja się spróbuję do niego odezwać...

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

184

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Ela210 napisał/a:

Magda smile 5 z rozwojowej.. Uczelnia znamienita.zajrzalam do indeksu big_smile

big_smile Ale by mi się kiedyś przydało...

185

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

smile @Anderstood, no ja nie wiem w sumie ale u licha co Cię z Tą kobieta łączyło czy też łączyć miało, chyba hop siup w proch sie posypało za szybko. Każda Jej reakcja Ci nie pasuje i vice versa. Przecież musieliście być świadomi, że dzieci to zapalniki w Waszej sytuacji i co ? Tak bez refleksji w związek ? A potem wyskok ze związku ?
A dzieciaki na to patrzą - i co myślą ? Pytał się Ich ktoś ?

186 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-04-19 18:48:22)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Ela210 napisał/a:

Magda smile 5 z rozwojowej.. Uczelnia znamienita.zajrzalam do indeksu big_smile

To musiało być baaaaardzo dawno temu albo nieprawda skoro mylisz bezwychowanie z bezwarunkową akceptacją :-P


anderstud, najwaźniejsze to modelowanie pewnych zachowań, czyli pokazywanie na własnym przykładzie jak można rozwiązywać problemy. Rozwiązywać zamiast szukać rozjemcy, który zrobi to za Ciebie.

187

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Proszę, zamodeluj więc może sama smile

- Zapnij pasy.
- Nie.
- No zapnij.
- Nie.
- Dopóki nie zapniesz, nie ruszymy.
- No i dobrze.
- No nie za dobrze. Zapniesz?
- Nieeee!!!

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

188 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-04-19 23:02:12)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Anderstud po pierwsze byłabyś a nie byłbyś smile drobiazg na marginesie.
Po drugie ja przyznałam Ci de facto rację (oczywiście tej części nie zauważyłeś hmm co za przypadek!), jedyne na co zwracam uwagę to niestosowanosc takiego tekstu. Bo co jak co jest on niestosowny. Np we fragmencie o pasach już Ci tego zarzucić nie można dlatego wbrew temu co piszesz nie insynuuje że jesteś beznadziejnym ojczymem. Ale mówienie dziecku że jak nie podniesie roweru to zaraz sobie obok tego roweru polezy w kałuży krwi JEST co jak co przesada.
PS nie, nie bronię przy tym zachowania Twojej partnerki (coś czuje ze w odpowiedzi to poleci)

189

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:

Czy naprawdę muszę się zatracić w meandrach kobiecej psychiki żeby stworzyć udany związek?

Nie "kobiecej psychiki", tylko psychiki konkretnej osoby, z którą tworzysz związek. Tak, jeśli chcesz mieć udany związek, to musisz. Ona też musi. Jak w ogóle można budować związek z kimś, kogo się nie zna, a to co on myśli, czuje, jak działa, co jest dla niego ważne i co go boli i cieszy, jakie ma słabości, czego potrzebuje i chce, dlaczego jest, jaki jest - nie jest w ogóle ważne?  W takiej relacji nie ma żadnej bliskości, jest oparta na pozorach i naginaniu drugiej osoby do swoich wyobrażeń, albo używaniu jej jak lustra, w którym się przeglądamy chcąc zobaczyć siebie, a nie tego kogoś. Coś takiego albo runie, albo będzie trwało jako dziwny układ czerpania korzyści,
a kiedy już się 'wyczerpią', to się pójdzie szukać gdzie indziej smile Kiepski pomysł na związek.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

190

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
jjbp napisał/a:

Po drugie ja przyznałam Ci de facto rację (oczywiście tej części nie zauważyłeś hmm co za przypadek!)

też tak myśle:)

john.doe80 napisał/a:

Ciekawe spostrzeżenie, muszę to przemyśleć. Masz rację że choćby teraz po tym co pogadałem i rozliczyłem z Ex czuję się lepiej i z ręką n sercu mogę zamknąć temat bez żalu. Cieszę się, że jednak wykonała jakiś ruch. Ale tak na pierwszy rzut oka, dlaczego ja mam zagłębiać się w ich świat, jeśli One nie chcą zagłębić się w mój. Czy naprawdę muszę się zatracić w meandrach kobiecej psychiki żeby stworzyć udany związek?

W pewnych aspektach mojej osobowości czuję się jak dwudziestolatek, wynika to trochę z moich braków emocjonalnych, a także z faktu że dość długo związki mnie niczego nie uczyły, pierwszym który spowodował refleksje był drugi rozwód...

tylko że zgodnie z takim założeniem każdy mógłby postąpić - po co ja mam, jeśli one nie chcą. i wtedy nie byłoby wcale związków:) wiadomo, nie chcemy takiej sytuacji że tylko Ty dajesz z siebie wszystko a kogoś innego to nie interesuje, ale takie rzeczy można określić na początku znajomości

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

191

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
beckett napisał/a:

john, jak się rozwija sprawa?

Sytuacja się rozwija. Mamy za sobą z jej inicjatywy krótkie pierwsze spotkanie gdzie poprosiła mnie o pomoc, po czym w odpowiedzi na moją luźną propozycję "kawa ciastko" w kawiarni... stwierdziła że niechce się spieszyć i zaproponowała lunch i spacer z jej ferajna albo dłuższy pobyt w kawiarni. Podziękowałem, ale miałem co innego do załatwienia, stwierdzila że jeśli mam ochotę z nią spędzić czas... to pokręci się pomieście i poczeka. Spotkaliśmy się 3h późnie, dużo mówiła była wesoła, potem długi spacer gdzie też bylo miło na koniec zaprosila mnie na herbatę gdzie wciąż dużo mówiła buziak polik i do domu.

Nie ma róży bez kolców - czyli jednoznaczności, skomentowałem nasz dzień:
Wciąż jesteśmy zgranym zespołem.

Na co ona że z uśmiechem, że bez dwóch zdań i czy nie uważam że dobrze jest być jej przyjacielem.

Tak więc, sprzeczne sygnały... po calym dniu jak randka friend zone na koniec

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

192 Ostatnio edytowany przez Roxann (2019-04-20 10:24:28)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:

Sytuacja się rozwija.
(...)
Na co ona że z uśmiechem, że bez dwóch zdań i czy nie uważam że dobrze jest być jej przyjacielem.

Tak więc, sprzeczne sygnały... po calym dniu jak randka friend zone na koniec

I to byłoby na tyle. Sytuacja się rozwija ale w kierunku friend zone, podobnie jak u backetta.
I nie ma tu żadnych sprzecznych sygnałów.
Przysługa za przysługę, jakieś niezobowiązujące spotkanie, nawet buziak w policzek czy na końcu smsa i tyle.

193

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

No i zostałeś jej przyjacielem!
Gratulacje big_smile

I tak jak pisze Roxann tu nie ma żadnych dwuznaczności. Wręcz przeciwnie wszystkie sygnały są spójne.

194 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-04-20 11:03:36)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
Roxann napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Sytuacja się rozwija.
(...)
Na co ona że z uśmiechem, że bez dwóch zdań i czy nie uważam że dobrze jest być jej przyjacielem.

Tak więc, sprzeczne sygnały... po calym dniu jak randka friend zone na koniec

I to byłoby na tyle. Sytuacja się rozwija ale w kierunku friend zone, podobnie jak u backetta.
I nie ma tu żadnych sprzecznych sygnałów.
Przysługa za przysługę, jakieś niezobowiązujące spotkanie, nawet buziak w policzek czy na końcu smsa i tyle.

Nie uważasz, że po 4 miesiącach rozstania, z czego dwóch kompletnej ciszy, należy zacząć od przyjaźni? Sam nie mam ochoty na nic bliższego i tempo jak dla mnie jest ok. Jeśli byłoby coś dalej(zaczęła by od sexu)   to uznałbym to za manipulacje i zawinął sie.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

195

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:

Nie uważasz, że po 4 miesiącach rozstania, z czego dwóch kompletnej ciszy, należy zacząć od przyjaźni? Sam nie mam ochoty na nic bliższego i tempo jak dla mnie jest ok. Jeśli byłoby coś dalej to uznałbym to za manipulacje i zawinął sie.

Zacząć? Tak, ale na Twoim miejscu raczej bym się nie nakręcała, że ta "przyjaźń" to początek happy endu. W Twoim rozumieniu rzecz jasna.
Wy już byliście parą, taka przyjaźń byłaby fajna i rokująca, gdyby to były początki Waszej znajomości. Teraz to wygląda na zwykłe friend zone. Laska nie ma nikogo, a z Ciebie fajny kumpel i tyle. Nawet możecie pójść do łóżka, ale to niewiele zmieni.

196

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Rozumiem że coś do niej czułeś (kochałeś?) a teraz masz zamrozić swoje uczucia aż jej się rozbudzą w stosunku do Ciebie? Przecież to się nie uda. Związek buduje się na uczuciach a nie na przyjaźni bo pewnego dnia Ty czy ona spotkacie kogoś poczujecie TĄ chemie i będzie problem.

197

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:

Nie uważasz, że po 4 miesiącach rozstania, z czego dwóch kompletnej ciszy, należy zacząć od przyjaźni?

Pytanie nie do mnie, ale odpowiem smile

Nie, nie uważam. Po 4 miesiącach rozstania z czego dwóch kompletnej ciszy, należy o sobie zapomnieć,
kasując lub blokując wszelkie potencjalne możliwości jakiegokolwiek kontaktu jak na przykład "przypadkowe" spotkanie (siłownia itd.)
"pomyłkowo" wysłana wiadomość (sms itp.) "nieprzewidziane" zbiegi okoliczności wynikające z wspólnych zainteresowań (zawody itd.)

Nie uważam, żeby podtrzymywanie tej znajomości wynikało z jakiejkolwiek innej potrzeby, poza podregulowaniem sobie samopoczucia
i żeby nie było, to dokładnie to samo uważam o dwóch pozostałych przypadkach, Becketta i moim własnym, oraz tysiącach podobnych historii,
które zawsze kończą się tak samo, a te dziecinne podchody, to jest tylko element gry wstępnej bez żadnego praktycznie znaczenia,
po prostu ten cały taniec musi się odbyć, żeby wyszło bardziej prawdziwie i naturalnie w myśl zasady - cel uświęca środki.

Celem jest zmuszenie nas do przyjęcia tych dziewczyn z powrotem i sprawienie tym samy, żeby one poczuły się przez to lepiej.
Środkami do celu jest wszystko to co dzieje się przed, a więc głównie będą to szablonowe techniki manipulacji, które gładko łykamy,
bo jesteśmy tak spragnieni tego co było kiedyś, że nawet jeśli czytamy co się gra, to przymykamy na pewne rzeczy oko, byle tamto wróciło.
No i to wróci, przecież ta cała szopka właśnie po to się odbywa. Chodzi tylko o to, żeby zachować daleko posuniętą czujność ostrożność,
bo inaczej bardzo szybko i bardzo mocno się zaangażujesz, a wtedy dostaniesz takiego kopa w ryj, że twarz będziesz miał z tyłu głowy.

I to jest dopiero najgorsze. Ja jestem już na tyle zaprawiony w rozstaniach, że dla mnie rzucanie czy bycie rzucanym, to jest chleb powszedni,
ale jak żyję i chodzę po tym świecie 45 ponad lat, to jeszcze nigdy żadna laska mnie tak nie przeczołgała, aż sam się sobie dziwię
i to z każdym dniem coraz bardziej. Chyba nigdy, na żadnym etapie naszej znajomości, nie zależało mi aż tak, jak teraz po tym ostatnim zejściu.
Nie wiem czy ona to wyczuła, czy może to ja przesadziłem, czy właśnie o to chodziło, żeby w najgorszym możliwym momencie dać mi kopa...
ale za to wiem, że dzisiaj to już nie ma żadnego znaczenia, kiedy 24 godziny na dobę jedyne uczucie jakie ci towarzyszy każdego dnia,
to piekący i rozrywający wnętrzności ból, który nie chce minąć i najgorsze jest to, że nic nie pomaga.

Także tak, rób jak uważasz, graj sobie w gierki, zobacz dokąd to zaprowadzi, nie mam zamiaru ani ciebie, ani nikogo od tego odwodzić,
tylko pamiętaj o jednej żelaznej zasadzie - nie angażuj się - obojętnie co by się nie działo, pod żadnym pozorem nie wolno ci tego robić.
Stawiam dolary przeciwko zeszłorocznym liściom, że za miesiąc góra dwa, wspomnisz moje słowa i jeszcze będziesz mi wdzięczny smile

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

198 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-04-20 12:08:55)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:
Roxann napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Sytuacja się rozwija.
(...)
Na co ona że z uśmiechem, że bez dwóch zdań i czy nie uważam że dobrze jest być jej przyjacielem.

Tak więc, sprzeczne sygnały... po calym dniu jak randka friend zone na koniec

I to byłoby na tyle. Sytuacja się rozwija ale w kierunku friend zone, podobnie jak u backetta.
I nie ma tu żadnych sprzecznych sygnałów.
Przysługa za przysługę, jakieś niezobowiązujące spotkanie, nawet buziak w policzek czy na końcu smsa i tyle.

Nie uważasz, że po 4 miesiącach rozstania, z czego dwóch kompletnej ciszy, należy zacząć od przyjaźni? Sam nie mam ochoty na nic bliższego i tempo jak dla mnie jest ok. Jeśli byłoby coś dalej(zaczęła by od sexu)   to uznałbym to za manipulacje i zawinął sie.

Zgadzam się. Relacje miedzy ludźmi  nie muszą być od razu opieczetowane z etykietą A tu dyskomfortu nikt nie odczuwa chyba.Co innego gdyby był.
Masz jakieś oczekiwania John czy jesteś "tu i teraz?"

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

199

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
anderstud napisał/a:

Także tak, rób jak uważasz, graj sobie w gierki, zobacz dokąd to zaprowadzi, nie mam zamiaru ani ciebie, ani nikogo od tego odwodzić,
tylko pamiętaj o jednej żelaznej zasadzie - nie angażuj się - obojętnie co by się nie działo, pod żadnym pozorem nie wolno ci tego robić.
Stawiam dolary przeciwko zeszłorocznym liściom, że za miesiąc góra dwa, wspomnisz moje słowa i jeszcze będziesz mi wdzięczny smile

W Mojej głowie jest jeden tekst, który notabene wyświetliłem na wallu i Ex go polubiła ( własnie po odnowieniu kontaktu): "Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do Ciebie wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było. Antoine de Saint-Exupéry (z książki Mały Książę)." Ja w odróżnieniu od Becketta nie gram, jestem sobą, cztery miesiące mnie wyciszyły, dały dystans, patrzę na nią inaczej, ale dalej jestem najlepszą wersją siebie, nie gram, mówię co myślę, nie mam ochoty z nią siedzieć to jej to mówię. Za waszą radą nie staram się z nią pogrywać w wychowanie, tak jak to robiłem - Zafundowałem jej przez to wychowanie kolejkę górską emocji, zamiast powiedzieć jej sayonara wcześniej nie niszczą sobie i jej psychiki. Sam staram się zobaczyć czy jestem wstanie ją taką zaakceptować. Ona chyba też coś przemyślała lub się stara na ślepo - co mi się podoba nie koloryzuje siebie i nie pokazuje jaka to ona jest inna.

Ja jasno stawiam sprawę, że dla mnie ta relacja to coś więcej niż przyjaźń i Ona nie ucieka a wręcz zacieśnia znajomość. Zakładam, że może chcieć mnie "frendzika" wykorzystać, ale to szybko życie zweryfikuje, podobnie jeśli okaże się, że zacznie się z kimś spotykać odpalam kiece i tyle mnie widziała.

anderstud to Ona ma wszystkie figury (ale sama pewnie nie wie co w niej mnie potrzebuje) i to Ona rozdaje karty, wiem że nie wygram, więc z pasowałem i wstałem od stołu. Pytanie czy ona chce grać, czy chce ze mną iść. My już się ze sobą na graliśmy i oboje stwierdziliśmy, że oboje odpowiadamy za to co się stało.


Ela210 napisał/a:

Zgadzam się. Relacje miedzy ludźmi  nie muszą być od razu opieczetowane z etykietą A tu dyskomfortu nikt nie odczuwa chyba.Co innego gdyby był.
Masz jakieś oczekiwania John czy jesteś "tu i teraz?"

Pierwszy raz jestem tu i teraz, patrzę i analizuję. Nie robię nic wbrew sobie, mówię co myślę, tak jak z tym friendzone - może go sobie w nos wsadzić. Niczego nie przyspieszam, o nic nie pytam, o nic nie proszę, wszystko dzieje się swoją dynamiką która notabene jest szybka. Nie skracam dystansu, nie przyspieszam. Robię to co lubię, jeśli Ona zostanie w friendzone za chwilę to się zakończy, jeśli nie pójdziemy dalej, jeśli będzie jak była to zakończę to.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

200

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:
Roxann napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Sytuacja się rozwija.
(...)
Na co ona że z uśmiechem, że bez dwóch zdań i czy nie uważam że dobrze jest być jej przyjacielem.

Tak więc, sprzeczne sygnały... po calym dniu jak randka friend zone na koniec

I to byłoby na tyle. Sytuacja się rozwija ale w kierunku friend zone, podobnie jak u backetta.
I nie ma tu żadnych sprzecznych sygnałów.
Przysługa za przysługę, jakieś niezobowiązujące spotkanie, nawet buziak w policzek czy na końcu smsa i tyle.

Nie uważasz, że po 4 miesiącach rozstania, z czego dwóch kompletnej ciszy, należy zacząć od przyjaźni? Sam nie mam ochoty na nic bliższego i tempo jak dla mnie jest ok. Jeśli byłoby coś dalej(zaczęła by od sexu)   to uznałbym to za manipulacje i zawinął sie.

Właśnie tak jest i tak być powinno.
Powroty polegające na biegnięciu ku sobie po plaży w promieniach zachodzącego słońca są albo mitem, albo są kruche, bo są wynikiem impulsu.

I nie, nie gram smile Działam powoli, bo tak jak Ty jestem bardziej wyluzowany i chcę mieć pewność sensu powrotu. Choć pewnie do łóżka mógłbym iść z nią już jutro.

201

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Nie będzie z tej mąki chleba. Lepiej dać sobie spokój i przemyśleć, gdzie były błędy, żeby ich nie powtarzać.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

202

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

A ja nie byłbym taki kategoryczny. Z drugiej strony...pytanie czy Wy na pewno do siebie pasujecie. I czy związek z nią to jest na pewno to, czego john oczekuje od życia.
Sam przyznawał, że niekoniecznie.

203

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Najpierw panowie ustalcie ponad wszelką wątpliwość czy te wasze królewny nie próbowały już gdzie indziej, tylko im tam nie pykło,
to będziecie mieli jasny obraz waszej sytuacji, pozycji oraz roli, jaką odgrywacie w ich życiu. Moim zdaniem TO przekreśla i kończy wszystko.
Decydując się na spotkanie z kimś innym (nieważne jedno czy pięć i czy był z tego seks) związek jest pogrzebany i nie należy go już ruszać.

Oczywiście wiem to teraz, bo wcześniej taki mądry nie byłem smile

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

204

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
anderstud napisał/a:

Najpierw panowie ustalcie ponad wszelką wątpliwość czy te wasze królewny nie próbowały już gdzie indziej, tylko im tam nie pykło,
to będziecie mieli jasny obraz waszej sytuacji, pozycji oraz roli, jaką odgrywacie w ich życiu. Moim zdaniem TO przekreśla i kończy wszystko.
Decydując się na spotkanie z kimś innym (nieważne jedno czy pięć i czy był z tego seks) związek jest pogrzebany i nie należy go już ruszać.

Oczywiście wiem to teraz, bo wcześniej taki mądry nie byłem smile


anderstud, pominąłeś ważną kwestię. Obaj panowie w przeciwieństwie do Ciebie ZAINICJOWALI rozstanie. Mnie to w ogóle jakoś oni obaj zadziwiają z tym dziwnymi gierkami, bo najpierw inicjują rozstanie, wyprowadzają się od swoich ex, zakładają tu wątki o tym, jak to one wciąż na nich lecą, ich myśli krążą wokół tego jak ćmy, nakręcają się nawzajem, w rezultacie czego oczekują, że one ich poproszą, aby oni przemyśleli swoje decyzje o rozstaniu z nimi i łaskawie do nich wrócili. Śmiech na sali :-D
Pamiętasz, co pisałeś o kobiecej dumie? No właśnie ;-)

205 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-04-21 13:51:45)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
MagdaLena1111 napisał/a:

anderstud, pominąłeś ważną kwestię. Obaj panowie w przeciwieństwie do Ciebie ZAINICJOWALI rozstanie. Mnie to w ogóle jakoś oni obaj zadziwiają z tym dziwnymi gierkami, bo najpierw inicjują rozstanie, wyprowadzają się od swoich ex, zakładają tu wątki o tym, jak to one wciąż na nich lecą, ich myśli krążą wokół tego jak ćmy, nakręcają się nawzajem, w rezultacie czego oczekują, że one ich poproszą, aby oni przemyśleli swoje decyzje o rozstaniu z nimi i łaskawie do nich wrócili. Śmiech na sali :-D
Pamiętasz, co pisałeś o kobiecej dumie? No właśnie ;-)

Bardzo mocno uprościłaś całą sytuację. Tak odszedłem, tak napisałem bo nie rozumiałem jej działań. Dalej nie rozumiem tego co się dzieje i pewnie nigdy nie zrozumiem. Opis Anderstuda jest jedną z bardziej prawdopodobnych opcji, dlatego nie wbiegam radośnie do tego bajorka, a więcej się przyglądam. Widzę po sobie, że mam inne podeście, nie jestem napalony, bielmo nie zasłania mi oczu, a pod kopułą jest spokojnie. Nie ma gadki o powrotach, uczuciach, itp

Obecnie jest dobry moment, żeby dla obojga nas to zakończyć po przyjacielsku, atmosfera oczyszczona, wszystko wyjaśnione, nie ma negatywnej energii.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

206

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
MagdaLena1111 napisał/a:
anderstud napisał/a:

Najpierw panowie ustalcie ponad wszelką wątpliwość czy te wasze królewny nie próbowały już gdzie indziej, tylko im tam nie pykło,
to będziecie mieli jasny obraz waszej sytuacji, pozycji oraz roli, jaką odgrywacie w ich życiu. Moim zdaniem TO przekreśla i kończy wszystko.
Decydując się na spotkanie z kimś innym (nieważne jedno czy pięć i czy był z tego seks) związek jest pogrzebany i nie należy go już ruszać.

Oczywiście wiem to teraz, bo wcześniej taki mądry nie byłem smile


anderstud, pominąłeś ważną kwestię. Obaj panowie w przeciwieństwie do Ciebie ZAINICJOWALI rozstanie. Mnie to w ogóle jakoś oni obaj zadziwiają z tym dziwnymi gierkami, bo najpierw inicjują rozstanie, wyprowadzają się od swoich ex, zakładają tu wątki o tym, jak to one wciąż na nich lecą, ich myśli krążą wokół tego jak ćmy, nakręcają się nawzajem, w rezultacie czego oczekują, że one ich poproszą, aby oni przemyśleli swoje decyzje o rozstaniu z nimi i łaskawie do nich wrócili. Śmiech na sali :-D
Pamiętasz, co pisałeś o kobiecej dumie? No właśnie ;-)

Hola hola, młoda damo, nie rozpędzaj się. Ja relację chciałem zakończyć, bo wola naprawy i działania były tylko z mojej strony. Moja eks chciała odpoczynku od siebie, sama proponowała przerwę - na zasadzie "zatęsknimy, samo się ułoży, opadną złe emocje".
Tak naprawdę to zostałem porzucony. Zwłaszcza że finał przerwy był taki, że stwierdziła że nie chce ze mną być. Dopiero później sytuacja się zmieniła o 180 stopni.

207

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
beckett napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
anderstud napisał/a:

Najpierw panowie ustalcie ponad wszelką wątpliwość czy te wasze królewny nie próbowały już gdzie indziej, tylko im tam nie pykło,
to będziecie mieli jasny obraz waszej sytuacji, pozycji oraz roli, jaką odgrywacie w ich życiu. Moim zdaniem TO przekreśla i kończy wszystko.
Decydując się na spotkanie z kimś innym (nieważne jedno czy pięć i czy był z tego seks) związek jest pogrzebany i nie należy go już ruszać.

Oczywiście wiem to teraz, bo wcześniej taki mądry nie byłem smile


anderstud, pominąłeś ważną kwestię. Obaj panowie w przeciwieństwie do Ciebie ZAINICJOWALI rozstanie. Mnie to w ogóle jakoś oni obaj zadziwiają z tym dziwnymi gierkami, bo najpierw inicjują rozstanie, wyprowadzają się od swoich ex, zakładają tu wątki o tym, jak to one wciąż na nich lecą, ich myśli krążą wokół tego jak ćmy, nakręcają się nawzajem, w rezultacie czego oczekują, że one ich poproszą, aby oni przemyśleli swoje decyzje o rozstaniu z nimi i łaskawie do nich wrócili. Śmiech na sali :-D
Pamiętasz, co pisałeś o kobiecej dumie? No właśnie ;-)

Hola hola, młoda damo, nie rozpędzaj się. Ja relację chciałem zakończyć, bo wola naprawy i działania były tylko z mojej strony. Moja eks chciała odpoczynku od siebie, sama proponowała przerwę - na zasadzie "zatęsknimy, samo się ułoży, opadną złe emocje".
Tak naprawdę to zostałem porzucony. Zwłaszcza że finał przerwy był taki, że stwierdziła że nie chce ze mną być. Dopiero później sytuacja się zmieniła o 180 stopni.

W sumie u mnie też, to ona zamiast popracować nad relacją stwierdziła, że zablokowała się na mnie i zaczęła mnie olewać i finalnie to Ona mnie porzuciła, a teraz odnowiła kontakt.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

208 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-04-22 09:47:19)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

I Panowie,
Wam chyba pamięć trzeba odświeżyć. Mam wrażenie, że tak się tu ponakręcaliscie, że już zapomnieliście, co pisaliście w pierwszych postach Waszych wątków:

Najpierw:

beckett napisał/a:

Oznajmiłem jej że już nie daję rady, że nie wierzę że mnie kocha, że uważam że tracimy czas, ja tracę zdrowie i nerwy. Że muszę się odciąć.

Teraz:

beckett napisał/a:

Tak naprawdę to zostałem porzucony. Zwłaszcza że finał przerwy był taki, że stwierdziła że nie chce ze mną być.



Najpierw:

john.doe80 napisał/a:

Postanowiłem to zakończyć całkowicie, powiedziałem żeby dała mi spokój

Teraz:

john.doe80 napisał/a:

ona zamiast popracować nad relacją stwierdziła, że zablokowała się na mnie i zaczęła mnie olewać i finalnie to Ona mnie porzuciła


Rozumiem, że zmieniły się Wasze odczucia i w konsekwencji perspektywa, ale fakty pozostają takie, jakie były.

209

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
MagdaLena1111 napisał/a:

I Panowie,
Wam chyba pamięć trzeba odświeżyć. Mam wrażenie, że tak się tu ponakręcaliscie, że już zapomnieliście, co pisaliście w pierwszych postach Waszych wątków:

Najpierw:

beckett napisał/a:

Oznajmiłem jej że już nie daję rady, że nie wierzę że mnie kocha, że uważam że tracimy czas, ja tracę zdrowie i nerwy. Że muszę się odciąć.

Teraz:

beckett napisał/a:

Tak naprawdę to zostałem porzucony. Zwłaszcza że finał przerwy był taki, że stwierdziła że nie chce ze mną być.

Najpierw:

john.doe80 napisał/a:

Postanowiłem to zakończyć całkowicie, powiedziałem żeby dała mi spokój

Teraz:

john.doe80 napisał/a:

ona zamiast popracować nad relacją stwierdziła, że zablokowała się na mnie i zaczęła mnie olewać i finalnie to Ona mnie porzuciła

Rozumiem, że zmieniły się Wasze odczucia i w konsekwencji perspektywa, ale fakty pozostają takie, jakie były.

Przede wszystkim moja Ex jest inna, do tego stopnia że takiej jej jeszcze nie znałem. Ciekawi mnie co się kryję pod tą nową ją... pewnie jest jak mówi Anderstud i inni, więc spodziewam się, że mam podbudować jej Ego i dostanę od niej kopa w D....e. Z drugiej strony nigdy nie byłem w sytuacji powrotu i ciekawe jest to jak człowiek w tak krótkim czasie jest w stanie pokazać drugą twarz.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

210

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

He he, myślę że o wiele ciekawszym doświadczeniem będzie obserwowanie w jak krótkim czasie jest w stanie pokazać trzecią i czwartą.
Szok, niedowierzanie i zachodzenie w głowę przez kolejne dni tygodnie co poszło nie tak... Nic. Po prostu gra dobiegła końca. Schodzisz smile

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

211

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Jak napisał anderstud w którejś odpowiedzi trzeba było ją puknąć na tej kanapie i albo byście zazębili albo no właśnie teraz autor ma efekt co by było gdyby było...

Polecam zasadę: Czym się strułeś tym się lecz. Kobiety jeszcze nie wyginęły, więc wiesz co robić wink

212 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-04-22 15:56:32)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
john.doe80 napisał/a:

Przede wszystkim moja Ex jest inna, do tego stopnia że takiej jej jeszcze nie znałem. Ciekawi mnie co się kryję pod tą nową ją... pewnie jest jak mówi Anderstud i inni, więc spodziewam się, że mam podbudować jej Ego i dostanę od niej kopa w D....e. Z drugiej strony nigdy nie byłem w sytuacji powrotu i ciekawe jest to jak człowiek w tak krótkim czasie jest w stanie pokazać drugą twarz.

Lepiej nic nie zakładać, żeby sobie z góry nie psuć zabawy. Jak Cię ciągnie, to po prostu idź za tym i zobaczysz, co się wydarzy.
Osobiście uważam, że ludzie mają wiele twarzy, każdy ma w sobie potencjał i tylko wybieramy coś z całego arsenału dostępnych opcji i środków wyrazu.

213 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-04-24 18:36:24)

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
anderstud napisał/a:

He he, myślę że o wiele ciekawszym doświadczeniem będzie obserwowanie w jak krótkim czasie jest w stanie pokazać trzecią i czwartą.
Szok, niedowierzanie i zachodzenie w głowę przez kolejne dni tygodnie co poszło nie tak... Nic. Po prostu gra dobiegła końca. Schodzisz smile

Raczej nie schodzę, a KURTYNA ! i koniec występu. Tak się właśnie czuję, że zostałem zaproszony do gościnnego występu na ostatnie parę aktów i nie rozumiem dynamiki tej sztuki... szkoda tylko, że wychodzi na to że jestem jednym z głównych bohaterów.


MagdaLena1111 napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Przede wszystkim moja Ex jest inna, do tego stopnia że takiej jej jeszcze nie znałem. Ciekawi mnie co się kryję pod tą nową ją... pewnie jest jak mówi Anderstud i inni, więc spodziewam się, że mam podbudować jej Ego i dostanę od niej kopa w D....e. Z drugiej strony nigdy nie byłem w sytuacji powrotu i ciekawe jest to jak człowiek w tak krótkim czasie jest w stanie pokazać drugą twarz.

Lepiej nic nie zakładać, żeby sobie z góry nie psuć zabawy. Jak Cię ciągnie, to po prostu idź za tym i zobaczysz, co się wydarzy.
Osobiście uważam, że ludzie mają wiele twarzy, każdy ma w sobie potencjał i tylko wybieramy coś z całego arsenału dostępnych opcji i środków wyrazu.

Szczerze czuję, że czeka mnie kop w jaja. Oczywiście nic tego nie zwiastuje, poza gadkami, że ona nie jest mi wstanie zagwarantować że się zejdziemy i że przyjaźń jest dla niej bardzo ważna i że na razie nie umie okazywać fizycznie uczuć. Poza tym jest jak nigdy nie było, dużo uśmiechów, zalotnych spojrzeń, dwuznacznych tekstów, pomocy, wsparcia, dbania o mnie, chęci do widywania się codziennie i nie omal spędzania każdej chwili razem, ciągłego kontaktu na komunikatorze ( no teraz nie piszemy od 3h) - pierwszy raz od tygodnia, ciągłego podkreślania gdzie jest i że nie są to faceci...

Jest dziwnie, na tyle dziwnie że sam nie wiem co myśleć, ale chroniąc klejnoty koronne trzymam dystans.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

214

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Jesteś testowany i aż miło popatrzeć jak ją skręca, że nie może cię do końca rozgryźć.
Może nawet nie tyle rozgryźć, ile sprawić, żebyś w końcu się jasno określił - dobra mała, kończymy gierki, idziemy do mnie - a wtedy...
No i tu pojawia się pytanie jak to się dalej potoczy. Czy od razu zostaniesz zgaszony tekstem "No chyba cię pogrzało! To taki z ciebie przyjaciel?"
Czy może najpierw się przebzykacie, a dopiero potem usłyszysz jakim jesteś wałem. Jest jeszcze możliwość taka, że chwilowo panna się nudzi,
więc pobuja się z tym dzianym kolesiem (w sensie tobą) jakiś czas, a potem się zobaczy co będzie...
W normalnych okolicznościach przyrody postawiłbym najwięcej na ostatnią opcję, ale mam w pamięci to jak zostałeś potraktowany przez nią ostatnio,
gdy tam do niej pojechałeś z kwiatami czy z czymś i nawet nie przekroczyłeś progu mieszkania, także tutaj mam mieszane odczucia.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

215

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu
anderstud napisał/a:

Jest jeszcze możliwość taka, że chwilowo panna się nudzi, więc pobuja się z tym dzianym kolesiem (w sensie tobą) jakiś czas, a potem się zobaczy co będzie...

Też stawiam, że jej się nudzi, robi na tyle dużo żebym się interesował, ale na tyle mało że zawsze niewinnie może powiedzieć o co Ci chodzi mówiłam Ci że tylko przyjaźń.
Wstydzi się przed rodzicami przyznać, że znów się ze mną spotyka. Jak Matka dziś do niej zadzwoniła przy mnie to była "sama". No i jakoś po początkowym inicjowaniu przez nią konwersacji znów, jak ja się nie odezwę to cisza. Więc się nie odzywam.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

216

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

No to chyba nasze dziewczyny były najbliżej prawdy i chodziło bardziej o to, żeby wciągnąć cię do gry niż o jej dalszy przebieg.
Chciała sprawdzić czy jeszcze reagujesz, a kiedy się upewnia że tak, to momentalnie zapał jej mija. Chociaż może jeszcze coś drgnie smile

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

217

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

John. Zawracał byś sobie w ogóle jeszcze nią głowę gdybyś trafił teraz na kobietę, przyszłą matkę swoich dzieci? Taką, o której tu wcześniej napisałeś, że chciałbyś stworzyć rodzinę?

218

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

I to jest pytanie warte milion dolarów. Sama kwintesencja tego o co chodzi w tych wszystkich powrotach.
Na ile jest to autentyczny efekt osobistych przemyśleń po rozstaniu - jednak go kocham bla bla bla, chcę tylko jej ple ple ple -
a na ile jest to efekt wyrachowania i zwykłej kalkulacji - tyle czasu nikt ciekawszy się nie trafił, trochę nudno tak samemu...

Oczywiście my, zwłaszcza ci porzuceni, do których właśnie uśmiechnęło się szczęście w postaci eks, która wyraża zainteresowanie powrotem,
zawsze będziemy wierzyć w to, że ona zrozumiała, że ona z nikim się nie spotkała, że ona cały czas strasznie tęskniła i łzy rzewne za nami lała,
bo prawdy nigdy się nie dowiemy, więc można nam opowiadać dowolne dyrdymały wymyślane na poczekaniu, a my będziemy to łykać do porzygu.

Jednak żeby oddać laskom sprawiedliwość, my faceci wcale nie jesteśmy dużo lepsi, bo też zgadzamy się na te powroty tylko wtedy,
dopóki nikt fajniejszy nie pojawił się w naszym życiu na stałe i w fazie dopiero szukania czy rozglądania stosunkowo łatwo nas urobić.
Moje poprzednie zejście z tą moją świruską w wakacje zeszłego roku po miesięcznej rozłące zainicjowanej przez jakąś tam akcję w jej wykonaniu,
nie miałoby żadnych szans powodzenia, bo już miałem na widelcu nową dziewczynę z którą wszystko szło gładko i zaskakująco szybko,
jedyny mankament, nad którym się zastanawiałem, to relacja jej syna z moim, jakoś tego nie czułem i chciałem się jeszcze upewnić zanim w to wejdę.
No i ten właśnie moment zawahania z mojej strony, wykorzystała eks żeby się do mnie zbliżyć i ostatecznie odciągnąć od tamtej na dobre.
Było już naprawdę o włos, a bym za tym poszedł, nie oglądając się nawet za siebie i wtedy choćby skały srały nie wróciłbym do tamtej już nigdy.

Teraz wiem, że trzeba było tak zrobić, ale teraz to każdy głupi jest mądry jak musztarda po obiedzie. Jedno czego mnie nauczyła ta historia,
to gdyby dzisiaj ta moja eks przyszła skrobać pazurami do moich drzwi, to nawet bym nie otworzył i to wcale nie dlatego, że jestem na nią zły,
nie jestem, bo niby o co miałbym być, po prostu do siebie nie pasujemy i tyle. Ale druga strona tego medalu jest taka, że od jakiegoś tygodnia
wróciłem do obiegu jako kawaler do wzięcia i już sam kontakt z innymi laskami, poznawanie nowych dziewczyn, otworzyło mi oczy na świat.
Jak sobie teraz pomyślę ile czasu bezpowrotnie straciłem męcząc się tylko bez sensu, to rzeczywiście odczuwam jakieś tam lekkie wku*wienie,
ale musiałem przez to wszystko przejść, żeby zmieniła mi się optyka, bo inaczej pewnie dalej bym rozmyślał o tym czy jeszcze się zejdziemy.
Nie zejdziemy się, bo nie przewiduję nawet takiej opcji. Nic dobrego mnie tutaj spotkać nie może, teraz mam już tego pewność, więc...

I co, czekacie teraz na jakąś błyskotliwą puentę? Może innym razem, muszę jechać do roboty, wybaczcie smile

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

219

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

U mnie czas na to żeby zgodnie z jej życzeniem zostać przyjaciółmi.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

220

Odp: Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Ty masz zgodnie z jej życzeniem zostać przydupasem na telefon, do którego się dzwoni jak coś się chce.
Pojechać na wycieczkę, pójść na kolację, pospędzać miło czas, wymienić kontakt w mieszkaniu albo przesunąć szafę czy pomalować sufit.
Ona ma fun, że nie potrafisz odejść i ciągle na coś liczysz, a ty masz galaretę zamiast mózgu i kminisz tygodniami o co chodzi do ch*ja karmazyna.
Przecież dobrze wiesz o co. Masz pełnić funkcję czazsoumilacza, dopóki jakiś nowy nadziany bolek z siłowni nie zasadzi jej bolca.
Wszyscy tutaj jesteśmy już chyba za starzy, żeby wierzyć w bujdy na resorach o istnieniu bezinteresownej przyjaźni pomiędzy byłymi smile

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

Posty [ 166 do 220 z 1,011 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziwne zachowanie Ex po rozstaniu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018