Ok. Dla zdecydowanej większości z was ponownie porusze pewien bardzo kontrowersyjny temat, znowu w waszych myślach przedstawię się jako niedojrzały nastolatek, proszę jedynie o zrozumienie mojej sytuacji, potrzeb, choć w niewielkim stopniu.
Na co dzień pracuje na bardzo odpowiedzialnym stanowisku, prowadzę rozmowy z polskimi oraz zagranicznymi kontrahentami, dbam o stan wizerunkowy oraz finansowy firmy. No, ale nie piszę wam tego aby się pochwalić tylko przedstawić stan rzeczywisty. Z pracy wracam często późnym wieczorem do wielkiego domu, w którym jestem sam.
Nie będę ukrywał, że dzięki osiągnięciu wyższego statusu społecznego w tak młodym wieku, nie okazywałem ludziom należytego szacunku, byłem w stosunku dla nich bardzo pogardliwy. Liczyła się tylko kasa kosztem człowieka, takie wartości wyniosłem z mojej poprzedniej pracy.
To właśnie niedawny wyjazd do Am. Płd. i poznanie tamtejszej dziewczyny sprawił, że w swoim życiu bardziej spokorniałem, odczułem większy spokój wewnętrzny, przekonałem się co to znaczy uczucie do drugiej osoby, związanie z rodziną. Widziałem na własne oczy biedę m.in.ludzi śpiących na chodnikach, dzieciaków żyjących z kradzieży na niewinnych ludziach, wiele prostytutek stojących na ulicach w dzień i nocy,
Tak jak wcześniej pisałem czas spędzony w towarzystwie tej dziewczyny był obecnie moim najlepszym w życiu, dlatego wiąże z nią tak wielkie nadzieję. (być może naiwne, dopóki się nie dowiem)
Nie mam złych zamiarów w stosunku do tej dziewczyny, nie chcę po prostu wyrządzić jej nieświadomie krzywdy.
Chciałem poznać w dość szybkim czasie opinie większego grona, głównie kobiet, dlatego założyłem konto na tutejszym forum.
Praktycznie wszystkie odradzałyście pomysł sprowadzenia tej niepełnoletniej dziewczyny do Polski. Po dogłębnym przeanalizowania tematu, w pełni się z wam zgadzam. Chciałbym z nią utrzymać dotychczasowe relacje przez internet do czerwca i odwiedzić ją osobiście w dniu jej 18 stych urodzin, spędzić z nią tam ok. tygodnia I wrócić z nią do Polski.
Choć osobiście dla mnie pół roku oczekiwania, prowadzenia obecnego życia to jak cała wieczność. Jestem bardzo niecierpliwą osobą, która przeważnie w życiu szybko dostawała co zapragnęła. Moje rozochocenie emocjonalne wyjście ze stanu bliskości w stan samotności, jest bardzo ciężkie do zniesienia. Pragnienie bliskości tu I teraz oraz odczucie silnego popędu seksualnego w moim przypadku jest tak wysokie, że mam obawy czy dotrwam bez seksu do czerwca. W tym stanie, którym się obecnie znajduję to atrakcyjną partnerką do współżycia wydaje mi się nawet moja dużo starsza sprzątaczka z pochodzenia Mołdawianka, która jest jedyną osobą odwiedzającą mnie w domu.
W rozmowie z latynoską powiedziałem jej, że jeśli tak bardzo bardzo jej na mnie zależy to nie może w tym czasie spotykać się z innymi chłopakami w celach towarzyskich, żadnego seksu i że musi grzecznie i cierpliwie czekać, że ten czas szybko minie, a ja się w zamian odwdzięczę I jej to wszystko wynagrodze. Tego samego ona oczekuje ode mnie. Daliśmy słowo, ale czy wytrzymamy w tych postanowieniach, szczerze na tym etapie już mam wątpliwości.
Oczywiście, że współżyjąc niezobowiązująco z innymi partnerkami a między czasie łącząc się na Skype I widząc ją całą uśmiechnięta grałbym mocno nie fair, bo łamana byłaby obietnica z mojej strony. I nie czułbym się z tym dobrze.
Dlatego pytanie, Czy będąc w takiej relacji na odległość, odczuwając silną potrzebę poczucia bliskości, seksu, który pozwoliłby mi też inaczej funkcjonować, przetrwać ten trudny dla mnie czas, przy okazji nie ranił bym jej bezpośrednio jest to według was w jakiś sposób akceptowalne. Nie twierdzę, że tak zrobię, ale jakie miałybyście rady, jak wyjść z tej całej sytuacji, to napiszcie.
Gdyby ta dziewczyna byłaby już u mojego boku, naprawdę przenigdy bym jej nie zdradził, I tu nie chodzi o to, że miałbym partnerkę tylko do seksu, ale dlatego, że kochałbym ją za całokształt.
Tak siedzę teraz w swoim dużym drogim porsche, tak zarabiam dużo więcej pieniędzy niż wszyscy użytkownicy biorący udział w tej dyskusji, tak to wcale nie daje długotrwałego szczęścia, tak zrozumiałem co to znaczy samotność, tak w tym momencie płyną mi łzy z oczu I tak dopiero teraz zrozumiałem, że dla mężczyzny najważniejsza jest kobieta.