W sumie rzeczywiście bez sensu tu wpadłam. Usunę wiadomość, żeby nikogo nie drażnić.
2 731 2018-12-25 12:03:42 Ostatnio edytowany przez lanikita (2018-12-25 12:05:32)
Podobne tematy
2 732 2018-12-25 12:19:25
W sumie rzeczywiście bez sensu tu wpadłam. Usunę wiadomość, żeby nikogo nie drażnić.
Masz prawo pisać gdzie chcesz nawet w tym wątku to publiczne forum
2 733 2018-12-25 12:29:39
Ech Dziewczyny, Dziewczyny.. Ja chyba tez za długo bez tego forum nie umiem
Powiem Wam, ze pierwszy raz spędzam okres Świat sama, a miały byc takie piękne, wspólne plany i... nic. Tez podświadomie czekałam na życzenia, nie doczekałam sie, właściwie to nawet lepiej. Dostałam za to życzenia od eks, którego zostawiłam przed poznaniem X. Ponad półtorej roku temu, a on dalej myślami przy mnie. Pomimo tego, ze to kawał gnoja, współczuje mu. Mam nadzieje, ze u mnie nie bedzie to tyle trwało.
Święta to dla mnie strasznie ciężki czas. Myslalam, ze bedzie gorzej, ale jednak wcale nie jest tez super. Rok temu sie spotkaliśmy i tak zostaliśmy razem, kreca mi sie myśli w głowie, zalewa mnie lawina wspomnień. Najchętniej bym te dni przespala.
Miałam iść na randke i juz rozkminiam powód, jaki podać zeby sie wymigać. Nie jestem jeszcze gotowa na randki, czuje, ze miałabym naprawdę ogromny problem z zaufaniem.
Lanikita mi osobiście nie przeszkadzasz. To on był w związku nie Ty, to on zachował sie jak podła świnia raniąc dwie osoby. Ja nie mam zalu do obecnej kobiety mojego X. To on podjął decyzje, będąc ze mną, świadomie dokonal tego wyboru. Dlaczego miałabym miec zal do niej, a nie do niego, skoro to on był ze mną? Jeżeli chcesz, to zostań, nie wyganiamy Cie, a w grupie zawsze raźniej;)
2 734 2018-12-25 12:31:02
Lanikita mnie również nie przeszkadzasz mimo ze moj ex zamienił mnie na kobietę z ktora prawdopodobnie robil juz numeru w trakcie naszego związku. Jednak na to dowodów zadnych nie mam.
Również kiedys byłam w relacji na podobnej zasadzie jak twoja ale mnie zakonczenie wszystkiego zajęło bardzo malo czasu. Przy pomocy wspomnianego ex.
Tęsknota laczy nas wszystkie. Nie ważne jaka była relacja. Poprostu milosc sie pojawia i nie mamy juz na nic wpływu.
2 735 2018-12-25 12:36:51
Ech Dziewczyny, Dziewczyny.. Ja chyba tez za długo bez tego forum nie umiem
Powiem Wam, ze pierwszy raz spędzam okres Świat sama, a miały byc takie piękne, wspólne plany i... nic. Tez podświadomie czekałam na życzenia, nie doczekałam sie, właściwie to nawet lepiej. Dostałam za to życzenia od eks, którego zostawiłam przed poznaniem X. Ponad półtorej roku temu, a on dalej myślami przy mnie. Pomimo tego, ze to kawał gnoja, współczuje mu. Mam nadzieje, ze u mnie nie bedzie to tyle trwało.
Święta to dla mnie strasznie ciężki czas. Myslalam, ze bedzie gorzej, ale jednak wcale nie jest tez super. Rok temu sie spotkaliśmy i tak zostaliśmy razem, kreca mi sie myśli w głowie, zalewa mnie lawina wspomnień. Najchętniej bym te dni przespala.
Miałam iść na randke i juz rozkminiam powód, jaki podać zeby sie wymigać. Nie jestem jeszcze gotowa na randki, czuje, ze miałabym naprawdę ogromny problem z zaufaniem.
Lanikita mi osobiście nie przeszkadzasz. To on był w związku nie Ty, to on zachował sie jak podła świnia raniąc dwie osoby. Ja nie mam zalu do obecnej kobiety mojego X. To on podjął decyzje, będąc ze mną, świadomie dokonal tego wyboru. Dlaczego miałabym miec zal do niej, a nie do niego, skoro to on był ze mną? Jeżeli chcesz, to zostań, nie wyganiamy Cie, a w grupie zawsze raźniej;)
Oj jazzmine dobrze że wróciłaś o to samo mi chodziło tylko niemam siły na pisanie:-P.
Żadna z nas nie powinna mieć pretensji do tych kobiety bo one też miały prawo się zachować to faceci są dupkami nie my :-P.
O matko chyba jestem anty na facetów .
Jazzmine i tak jesteś silna kobieta wierzę że się nie poddasz i nic nie wykrecisz w stronę ex wiesz o co mi chodzi ;-). Nie interesujemy się co u nich .
Co do randki powinnaś już dziś mu zakomunikować że ze spotkania nici może poprostu powiedz że nie masz czasu albo w prosty ochoty poznawania innych
2 736 2018-12-25 12:50:30
Te randki to nie randki jedynue zajecie i tak malego wolnego czasu. Po moim maratonie przedświątecznym, odeslaniu dzieci do prababci, posprzataniu mieszkani@, relaksujące kąpieli ze świeczkami, ot przyszedl głupi pomysł o wspolnym filmie , bo coś tam w ciągu dnia pisał że można coś pomyśleć. A ze ex juz mi trochę dzien pokrzyzowal, nie pisałam ale już rano jezdzil koło mojego domu, jak wspomnialam moze jechać inna droga ale on nie. I juz na dzien dobry wstajac odslaniam rolety a tu on. Serce w gardle . przemknęłam to i chciałam jedynie spędzić miło czas.
Dawno tych chłopów odpuscilam.Jesli chodzi o powrót. AmiaAmia ja przez 5 miesięcy mówiłam ze chcialabym wrócić. Do tej pory mam to uczucie. U wiesz co sie stało. On zadzwonił. Chcial sie spotkać a ja powiedzialam "nie chce sie z Tobą widziec" nigdy bym nie uwierzyła że tak mogę zrobić. Myslalam ze polecę jak na skrzydłach. A jednak rozum robi wiecej pożytku niz glupiutkie serce.
Napisz co u ciebie się stało bo jakoś nie widzę wątku w naszym poście?
A napiszę, co mi tam. Pozornie historia jakich tu wiele... Poznaliśmy się a jakże przez internet. Ja dałam ogłoszenie i już na drugi dzień wykasował wszystkich innych ,,konkurentów". Przez miesiąc wymienialiśmy ze sobą maile, ( ok 100)potem dwa miesiące rozmowy telefoniczne- codziennie ( do 3 godz) Następnie spotkanie. No szczerze powiem, że wizualnie dupy nie urywa, jednak ja już dawno zostałam uwiedziona słowem pisanym.
Pół roku bardzo powolnego zbliżania się do siebie. Ważne jest, że on po dwóch wyniszczających związkach (borderline, narcyz) samotnie wychowywujący syna. Ważne jest też, że moja sytuacja materialna znacznie przewyższała jego. Nie zawsze mogliśmy spędzać czas tak jak bym chciała właśnie z tego powodu- męska duma. Zaczął mnie powoli dopuszczać do siebie, to wyda się dziwne, ale wielkim przełomem było to kiedy on sam zaczął szukać mojej ręki aby ją złapać. do tej pory jakikolwiek kontakt fizyczny był inicjowany z mojej strony. pojawiły się plany na wspólne święta, sylwestra, moje urodziny, rocznicę znajomości... I przed świętami coś poszło nie tak.. Stwierdził, żeby nie robić sobie prezentów na święta. podczas, kiedy mój dla niego leżał już i czekał. powiedziałam mu to, zdenerwował się, poczuł się ,,osaczony", - potem była godzinna tyrada jak to on nie lubi dostawać prezentów, bo nigdy nie dostawał, jako dziecko też i teraz i czuje się bardzo niezręcznie. ( Najprawdopodobniej chodziło o pieniądze a nie chciał dawać mi byle czego, tym bardziej , że planował coś extra na moje urodziny w styczniu). Oki zrozumiałam, jednak na jednym z portali natknęłam się na jego stary post z jakimś prezentem od byłej z podpisem- miło jest dostawać prezenty- Nie omieszkałam tego skomentować jako niewielkiej hipokryzji, że od innych miło ode mnie nie. Zabolało mnie to.
Potrzebował to przemyśleć.. 2 dni później telefon.. -nie nadaję się do związków, - byłem już przymuszany do rzeczy, których nie chcę robić, - płakałaś przeze mnie, - szkoda twojego czasu-... A na moje pytanie dlaczego?!!! -usłyszałam, że aby mi wytłumaczyć on znowu musiałby się grzebać w przeszłości.-
Ot i cała historia, pozornie chodzi o to że, zrobiłam mu krzywdę kupując prezent, jednak problem jest gdzieś głęboko ukryty.
Dlatego dalej mam nadzieję...
Jak ktoś to przeczyta, to niech skomentuje, dobrze mi będzie usłyszeć opinię osób trzecich.
2 737 2018-12-25 12:53:18
Dziewczyny....niestety coś czułam ,ze w świeta może nadejść zalamanie formy. I najgorsze ,że ja nie umiem powiedzieć a gnój jeden dupek, nie był mnie wart, choc wszyscy mi to powtarzają...
Myślę jak Promyczek, że był po prostu the best. We wszystkim. Koil mnie.
Ja dopiero wstałam...pół nocy tlukly się myśli ,z kim, dla kogo dlaczego. Że może w przyszłym życiu,czemu tak szybko CO ZE MNA NIE TAK.
Ale i ja nie czuję się gotowa na spotkania, człowiek ktory tak zabiegał wie,ze to świeże widzi. Nie mam serca go tak traktować ,jutro lub pojutrze powiem, że nie dam rady. Jest fajnym facetem, ale wychodzę z kina i myślę co były by powiedział na ten film, nie. Muszę to przerwać. Nie chcę nikogo skrzywdzić. Muszę się ogarnąć.
Amia ,ja też czekam. Ale chyba zrobiłbym jak Promyczek. CHYBA.
2 738 2018-12-25 12:55:44 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-25 13:08:44)
Pyłku tak zrobie, napisze mu pozniej, ze nic z tego. Nie mam kompletnie ochoty.
Wymieklam. Wlazlam na konto byłej-aktualnej z myślą, ze moze wrzuciła wspólne zdjęcie. Nie wrzuciła. Wiecie co? Ja lubie terapie szokowe, bo one pomagają mi sie odciac. Chwile zakłuje, a pozniej jestem kilka kroków dalej.
Katastrofa.. skoro tak czujesz, ze mozesz go skrzywdzić, to nie rob mu tego. Bycie plastrem jest najgorsza opcja na świecie, wiem co mowię, wierz mi..
2 739 2018-12-25 13:14:37
Dzięki dziewczyny za miłe słowa. Wiem, że popełniłam błąd, ale nie umiałam opanować uczuć. Dalej nie umiem. Tym bardziej, że razem pracowaliśmy i po zerwaniu i tak go codziennie widziałam. Chyba nadal jestem na etapie, że gdyby napisał, to ja bym od razu do Niego poleciala. Taka idiotka że mnie. Święta mnie przybily. Ostatnio lepiej sobie radziłam.
W sumie to myślałam, że mogę się już spokojnie z kimś innym umawiać, a tu święta mnie cofnęly.
2 740 2018-12-25 13:20:19
Lanikita Święta to taki specyficzny okres.. Ja miewałam takie dni, ze zapominałam o jego istnieniu, a tu BUM, wspomnienia bombardują mnie jak szalone. Widze zdjęcia znajomych, zaręczyny, ciąże... Mam dziwne poczucie, ze cos mnie omija..
2 741 2018-12-25 13:25:03
Ja sobie dużo poukładałam w głowie i uwarzam że największy błąd to właśnie szukać kogoś itp. miłości się nie szuka ona sama przyjdzie poprostu każda z nas poczuje że to ten . Nic na siłe bo czasem jeszcze gorzej może wyjść . Trzeba samego siebie najpierw pokochać . Jak można wchodzi w nowy związek myśląc jeszcze o ex to jest nie realne . Każda z was próbuje kogoś znaleźć tylko nie piszemy tu o problemie kogoś znalezienia zaufania itp tylko o tęsknocie za byłym . Ja widząc co piszecie uważam że żadna z nas nie jest gotowa na nowy związek
2 742 2018-12-25 13:25:18
Macie wszystkie ode mnie w prezencie świątecznego kopa.
Więcej napiszę wieczorem jak wrócę z rodzinnego obiadu.
Btw. Nie znoszę łamania się opłatkiem i składania życzeń, a w tym roku myslałam, że wszystkich pozabijam tam na miejscu. Wigilia na 13 osób i przez wszystkich przewijało się, że życzą mi ślubu albo ustabilizowania sytuacji życiowej (czyli ślubu, bo mieszkamy razem). A babci życzyli prawnuków.
Pomijając fakt, że to trzecia wigilia bez dziadka i ja dalej nie potrafię się odnaleźć z tym, że go nie ma. Dla mnie ta wigilia już nigdy nie będzie taka sama.
2 743 2018-12-25 13:33:56
Ah co tu się dzieje.
Na poczatek uściski dla was wszystkich. Takie szczere żebyście nie tesknily za usciskami exow.
Az nie wiem do ktorej tematu okreslic się jako pierwszej.
AmiaAmia podobnie bylo u mnie. Ostatnie spotkanie to prawie słowa mojego ex. Tzn on dużo wiecej mówił ale między innymi to. Ja rowniez byłam lepiej postawiona od niego jednak to odbijalo się brakiem czasu chyba takiego jak on chciał bo dużo pracuje. Probowalam to zrekompensować prezentami (np. Gry na ps4) by wieczorem mógł sie zrelaksować a ja obok czytałam książki wtulona w niego. Jemu to chyba nie pasowało. Dlatego teraz ma kobietę ktorej to on musi pomagać finansowo. Ja już dawno zauwazylam ze on przy mnie nie mogl byc gwiazdorem - nawet jego urodą była mniej zauwazana gdyvbylam obok. To samo towarzysko- po dziś dzien to ja bryluje wsrod przyjaciol. Tylko to jest jego punkt widzenia. Dla mnie byliśmy para jak z gazety, świetni towarzysze, świetni partnerzy. Takiego faceta zawsze pragnęłam. Takiego co bedzie na rowni ze mną. Jak trzeba to w dresach pod kocem a jak trzeba to eleganta z piekna kobieta. Tyle wspolnych cech a jednak to nie poszło.
Od siebie moge tylko powiedziec ze dalysmy za dużo. Za duzo sobie wyobrażałysmy. Żałuję tylko jednego- ze nigdy do czasu rozejscia nie powiedział mi nic. Bo można bylo nad tym pracować. Ja chcialam tylko go uszczęśliwić.
Katastrofa i jazzmine - nie robcie nic na siłę. Widac po mnie jak to się kończy . złość i zawód czloeiekiem ktorego nawet dobrze nie pozwolilam poznać. Ale w zyciu nie znajduje czasu na robienie czegoś wbrew sobie. Uwielbiam czas w. Swoim towarzystwie. I muszę na nim się skupić najbardziej.
Lanikita czytam własnościowej post. Szkoda że jestesmy tak glupiutkie co? Za chwilę czułości łamiemy wszystkie zasady. Wierzę że masz jednak swoją dumę i nie pokazesz mu ile dla ciebie znaczył. Chocby jako mała kara za to co robił. Oszukiwał i ciebie i żonę. Ale to juz wiesz .
2 744 2018-12-25 13:35:55
Lanikita Święta to taki specyficzny okres.. Ja miewałam takie dni, ze zapominałam o jego istnieniu, a tu BUM, wspomnienia bombardują mnie jak szalone. Widze zdjęcia znajomych, zaręczyny, ciąże... Mam dziwne poczucie, ze cos mnie omija..
Mam tak. Miałam kiedyś taki super dzień, że nic nie myślałam. Aż tak dziwnie się czułam, jakbym o czymś zapomniała. A kolejnego dnia ścięło mnie z nóg. Płacz i ból.
Przykro się patrzy jak coś czego chcemy nie jest naszym udziałem. Ja byłam ostatnio na ślubie przyjaciółki z dzieciństwa. Znamy się od urodzenia. Trudno było mi się nie porównywać. Nie płakać. Teraz w rodzinie urodziło się dziecko.
2 745 2018-12-25 13:36:00 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-25 13:40:27)
Lady Loka jak by najwieksza wartością był ślub -,- Wybacz im, najpewniej nie robili tego zlosliwie, a z życzliwości. Tez nie lubie dzielenia sie opłatkiem, ale w tym roku jakos wyjątkowo gładko poszło.
Juz sie boje jak nam pojedziesz po rajtach :-P
EDIT:
Promyczku naprawdę rzadko robie cos wbrew sobie i zazwyczaj tylko wtedy, gdy dotyczy to kogos bardzo ważnego w moim życiu i jest to skrajna, wyjątkowa sytuacja. Nie zamierzam zmuszać sie do niczego, wiec jak tylko poczułam, ze nie chce iść - uznałam, ze tego nie zrobie i tyle.
Lanikita ja siebie nie porównuje, nie zazdroszczę nikomu. Czasem dopada mnie tylko cos takiego, ze mając niemalże 29 lat powinnam, a przynajmniej chciałabym, miec juz jakos poukładane życie prywatne i w ogole. A tu kompletna klapa.
2 746 2018-12-25 13:39:06
Ja najpierw dostałam życzenia założenia rodziny, a potem stwierdzenie, że dobrze że rodziny nie mam, bo ja nic nie jem i przy mnie by z głodu pomarli
2 747 2018-12-25 13:43:14
Ja najpierw dostałam życzenia założenia rodziny, a potem stwierdzenie, że dobrze że rodziny nie mam, bo ja nic nie jem i przy mnie by z głodu pomarli
No to już było chamskie z ich strony albo chcieli cię ogarnąć żebyś jadła bo pewnie nic nie jesz
2 748 2018-12-25 14:18:04
Loka, też myślę ,że to nie złośliwie ...to tak jest, wszystkim się wydaje ,że to tak najwyższy czas aby wskazać drogę życiową jakbyśmy nie wiedziały ,jak i co. Też nie lubię życzeń ale moja rodzina też ich nie lubi i jest tylko, zdrowia,szczescia i pieniędzy,next. I jeszcze moja mama pogania, koniec tego gadania, to jedzenia. Więc obyło się od lazawych życzeń miłości i innych,choc moja siostra próbowała to ja zgasilam,ale takie mamy relacje ze mogę jej na wigilii powiedzieć, kotku zamknij się
Nie,nie chce robić nic na siłę, nie robię i nie będę robić....
Promyczek, Ty wiesz że to co piszesz to wypisz,wymaluj u mnie. Idealna para, charakterologicznie,wygladowo, wszyscy wiedzieli że jesteśmy dla siebie. I byliśmy partnerami i kochankami...i czytałam Twoja hisotire ,też się znaliscie lata jak my.
Pyłku, wiem,ze trzeba siebie kochac, czasem myślę że już,juz się kocham a wystarczy jak mi umyka myśl, i już jestem na straconej pozycji...
Psycholog mam za dwa tygodnie dopiero,musze z nią przerobić moje niskie poczucie wartosci.
2 749 2018-12-25 14:23:11
Loka, też myślę ,że to nie złośliwie ...to tak jest, wszystkim się wydaje ,że to tak najwyższy czas aby wskazać drogę życiową jakbyśmy nie wiedziały ,jak i co. Też nie lubię życzeń ale moja rodzina też ich nie lubi i jest tylko, zdrowia,szczescia i pieniędzy,next. I jeszcze moja mama pogania, koniec tego gadania, to jedzenia. Więc obyło się od lazawych życzeń miłości i innych,choc moja siostra próbowała to ja zgasilam,ale takie mamy relacje ze mogę jej na wigilii powiedzieć, kotku zamknij się
![]()
Nie,nie chce robić nic na siłę, nie robię i nie będę robić....
Promyczek, Ty wiesz że to co piszesz to wypisz,wymaluj u mnie. Idealna para, charakterologicznie,wygladowo, wszyscy wiedzieli że jesteśmy dla siebie. I byliśmy partnerami i kochankami...i czytałam Twoja hisotire ,też się znaliscie lata jak my.
Pyłku, wiem,ze trzeba siebie kochac, czasem myślę że już,juz się kocham a wystarczy jak mi umyka myśl, i już jestem na straconej pozycji...
Psycholog mam za dwa tygodnie dopiero,musze z nią przerobić moje niskie poczucie wartosci.
Z tym kochaniem samej siebie mam taki sam problem jak ty raz się akceptuje raz mnie wszystko w sobie drani . Już wydaje mi się że jestem w stanie się akceptować bach zaraz coś się pojawią i już od nowa to samo . Umnie może jest to że ja ciągle uważam że on poszedł do ładniejszej lepszej itp ale staram się mieć to gdzieś . Kiedyś ktoś mnie pokocha taka jaka jestem z wadami i zaletami a jak nie to trudno noc na siłę
2 750 2018-12-25 14:54:55
Ja się boję zobaczyć aktualna wybrankę swojego byłego...ale chyba to by mi pomogło doszczętnie się podlamac a później nareszcie wstać.
Bo póki co lawiruje ,niby ok a jednak nie ok. I też mam dni ,że nie myślę o nim, a są ze tworzę takie historie w głowie...
Czy znacie jakieś książki ,poradniki jak uwierzyć w siebie itp? Wierzycie w to ? Probowalyscie ?
2 751 2018-12-25 14:56:13
a mi matka życzyła tylko tego, żeby mi się dobrze pracowało, ona wie, że jestem skazana na samotność
2 752 2018-12-25 14:59:59
Ja się boję zobaczyć aktualna wybrankę swojego byłego...ale chyba to by mi pomogło doszczętnie się podlamac a później nareszcie wstać.
Bo póki co lawiruje ,niby ok a jednak nie ok. I też mam dni ,że nie myślę o nim, a są ze tworzę takie historie w głowie...Czy znacie jakieś książki ,poradniki jak uwierzyć w siebie itp? Wierzycie w to ? Probowalyscie ?
No mi pomogła sama świadomość że już kogoś ma odrazy po tej informacji sobie go darowalam tzn walkę o powrót itp. teraz za żadne skarby bym go niechciala !!!!choć m chwilę tęsknoty i wspomnień . No chyba poprostu brakuje sltakiegonwspolnegomspedzania czasu i tyle .
2 753 2018-12-25 15:01:51
a mi matka życzyła tylko tego, żeby mi się dobrze pracowało, ona wie, że jestem skazana na samotność
O matko co ty gadasz ! Jak skazana na samotność ?! Ok ja też już mam takie myśli że pewnie już nikogo nie poznam kto mnie poprostu pokocha taka jaka jestem ale nigdy nie że jestem skazana na samotność . Czemu tak uważasz? Twoja mama napewno tak nie myśli
2 754 2018-12-25 15:25:44
Katarzyna Miller, Ewa Konarowska "chce byc kochana tak jak chce", -pierwsza ksiazka która dala mi kopa po rozejsciu z tata dzieci. Zastanawiam sie nad ponownym jej przeczytaniem.
A teraz uwaga uwaga - właśnie dostałam wiadomosc od -pana "kochanka"?- fakt lacza nas jeszcze niedokonczone sprawy (pozyczylam od niego z rok temu bardzo dużo gotówki-ale z kilku niezaleznych przyczyn jemu oddac w pierwszej kolejnosci nie mogłam,(w jego przypadku ta kasa to grosze) i kilka blachszych spraw ale on wlasnie o te blache się przypomniał. Mijaliśmy sie dzis na mieście w autach. Wyszlam z tego dyplomatycznie bo rzeczy te zostawię mu w swoim aucie a on sobie tylko wezmie. Nie mam odwagi sie z nim spotkac twarza w twarz.
Mimo wszystko zaluje ze zrezygnowałam z relacji z nim wlasnie dla ex. Dalam sie oszukac i straciłam kogos kto zawsze byl w stanie mi pomóc.
Moje zycie jest naprawdę pokręcone. Gdybym słuchała kogos obcego to bym powiedziała -niemozliwe.
Ps. Moja następczyni nie dorownuje mi w niczym. Wrecz sama próbowała mnie naśladować. Nie wiem jaka jest relacja jej i jego ale wiem jaka była moja -jego. Lubilam jego szczerość i nie krepowal się powiedzieć mi ze ktos ma coś w sobie fajnego wtedy albo sie z nim zgadzalam albo mowilam ze nieprawda ale nigdy nie robilam nic wbrew sobie by dogodzic jemu. A ona widocznie daje się manipulować. Do momentu w ktorym ja zablokowalam na portalach internetowych bo zaczęło sie robic dziwnie -lacznie z zbyt czestym przebywaniem jej w okolicach mojej pracy. Ja mowilam ona wyszla z psychiatryka i jest na lekach i to chyba największą zadra na wizerunku mojego ex - to ze sie z nią związał . szczegolnie ze maja powiazania rodzinne. Eh moj ex wogole chyba razem z nią te leki bierze bo jest niezłe po***ny teraz.
Że mną był inny.
2 755 2018-12-25 15:27:17
Katastrofa1988 napisał/a:Ja się boję zobaczyć aktualna wybrankę swojego byłego...ale chyba to by mi pomogło doszczętnie się podlamac a później nareszcie wstać.
Bo póki co lawiruje ,niby ok a jednak nie ok. I też mam dni ,że nie myślę o nim, a są ze tworzę takie historie w głowie...Czy znacie jakieś książki ,poradniki jak uwierzyć w siebie itp? Wierzycie w to ? Probowalyscie ?
No mi pomogła sama świadomość że już kogoś ma odrazy po tej informacji sobie go darowalam tzn walkę o powrót itp. teraz za żadne skarby bym go niechciala !!!!choć m chwilę tęsknoty i wspomnień . No chyba poprostu brakuje sltakiegonwspolnegomspedzania czasu i tyle .
Właśnie...boję się tego jak cholera. Ale chyba tego potrzebuje. Tak na serio. Znając jego podejście do kobiet i życia ,będzie baaaardzo młoda i napewno śliczna. I nawet wolałabym żeby taka była.
No co ty,naprwno tak nie myśli !!!! Czasem same dorabiamy ideologię do slow powiedzianych i niewypowiedzianych ....
Ja też nie uważam ,że skazana jestem na samotność. Zał mi związku,ale podskórnie czuję ,ze kiedy będę szczęśliwa. Kiedyś.
2 756 2018-12-25 15:27:48 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-25 15:29:15)
Katastrofa, ja zobaczyłam ich razem kilka dni po rozstaniu. Wcale nie jest tak strasznie, przynajmniej dla mnie nie było. Byłam ze znajomymi na kawie i kontynuowałam spotkanie dalej, wbrew pozorom całkiem miło spędziłam wtedy czas. Mnie takie widoki nie łamią, pomagają mi sie odciac. Poradników nie czytałam, bardzo mi pomogło to forum, wątek „chłodne rozstania”, książka „potęga podświadomości” i.. dobra diagnoza, na która czekałam pół roku w nerwach i ogromnym stresie. Zacznij tez robic cos tylko dla siebie, sprawiaj sobie przyjemności i spojrz na siebie życzliwie jak na przyjaciółkę. W koncu spędzisz ze sobą całe życie, warto byłoby siebie polubić
Nika czemu tak sadzisz?
Btw. Pomarudzilam Wam, pojadlam dobre rzeczy, włączyłam serial i od razu mi lepiej
Randke odwołałam ![]()
2 757 2018-12-25 15:43:16
Ogladam seria "pachniało" na netflix. Jestem w szoku. Polecam kazdej ktora ma te aplikacje. 7 odcinków. W zasadzie kończę.
2 758 2018-12-25 15:43:41
Katarzyna Miller, Ewa Konarowska "chce byc kochana tak jak chce", -pierwsza ksiazka która dala mi kopa po rozejsciu z tata dzieci. Zastanawiam sie nad ponownym jej przeczytaniem.
A teraz uwaga uwaga - właśnie dostałam wiadomosc od -pana "kochanka"?- fakt lacza nas jeszcze niedokonczone sprawy (pozyczylam od niego z rok temu bardzo dużo gotówki-ale z kilku niezaleznych przyczyn jemu oddac w pierwszej kolejnosci nie mogłam,(w jego przypadku ta kasa to grosze) i kilka blachszych spraw ale on wlasnie o te blache się przypomniał. Mijaliśmy sie dzis na mieście w autach. Wyszlam z tego dyplomatycznie bo rzeczy te zostawię mu w swoim aucie a on sobie tylko wezmie. Nie mam odwagi sie z nim spotkac twarza w twarz.
Mimo wszystko zaluje ze zrezygnowałam z relacji z nim wlasnie dla ex. Dalam sie oszukac i straciłam kogos kto zawsze byl w stanie mi pomóc.Moje zycie jest naprawdę pokręcone. Gdybym słuchała kogos obcego to bym powiedziała -niemozliwe.
Ps. Moja następczyni nie dorownuje mi w niczym. Wrecz sama próbowała mnie naśladować. Nie wiem jaka jest relacja jej i jego ale wiem jaka była moja -jego. Lubilam jego szczerość i nie krepowal się powiedzieć mi ze ktos ma coś w sobie fajnego wtedy albo sie z nim zgadzalam albo mowilam ze nieprawda ale nigdy nie robilam nic wbrew sobie by dogodzic jemu. A ona widocznie daje się manipulować. Do momentu w ktorym ja zablokowalam na portalach internetowych bo zaczęło sie robic dziwnie -lacznie z zbyt czestym przebywaniem jej w okolicach mojej pracy. Ja mowilam ona wyszla z psychiatryka i jest na lekach i to chyba największą zadra na wizerunku mojego ex - to ze sie z nią związał . szczegolnie ze maja powiazania rodzinne. Eh moj ex wogole chyba razem z nią te leki bierze bo jest niezłe po***ny teraz.
Że mną był inny.
Ja po rozstaniu mam chyba zryta psychikę i to ostro ostatnio sobie patrzyłam na każdą kobietę i każda była ładniejsza odemnie ja to się czuje jakbym była najbrzydsza na świecie wiecie jakie to fatalne uczucie? Chociaż codziennie serio szczególnie jak jestem w pracy słyszę że jestem ładna ja w sobie jeszcze bardziej widzę wady . Ostatnio pani mi powiedziała że zawsze wyglądam szalowo sylwestrowo a ostatnio jak na wyjście Gali hahaha nawet usłyszałam od chłopaka jednego że coraz piękniejsza jestem to działa namnie to odwrotnie :-\. Ale zaczęło mi już na tym nie zależeć jak czeka ktoś na mnie to pokocha mnie taka jaka jestem i tyle
2 759 2018-12-25 15:43:49 Ostatnio edytowany przez Gilotyna1988 (2018-12-25 15:49:01)
Lubię sobie sprawiać przyjemności, dawniej faktycznie robiłam je częściej. Ale racja ,drobne ,dopieszczające pomagają,ale w moim stanie aktualnie chwilę tylko....
Wiem...i tak ,uważam że rozstaniem i zakończeniem relacji nie wiem czy chce być ,czy kocham -zadbalam o siebie....
Mnie dalej trzyma, ale na samym początku pomogła mi Przyjaciółka. 24/7 przez dwa tygodnie. Kobieta po ciężkim związku o podobnych wewnętrznych zaburzeniach jak ja.
Sypie śnieg, najchętniej padlabym i spała,ale tylko gości już tyle i jeszcze ma nadjechac....
Znalazłam kalendarz z 3.01.2017 a tam życzenia do siebie ,zyczylam sobie zdrowia, przyjaźni i miłości , moim (jak go nazwałam) Darem od Boga ![]()
Dziękuję, kupię sobie tą książkę.
Ja nic nie wiem co u byłego...totalnie nic.
Jedno co wiem,ze kogoś ma,ale kogo ,gdzie i jak...
Ja u siebie teraz bardziej bym chciała odnieść jakiś sukces, zawodowy najbardziej ,aby się dowartościować ,bo choć uważam,zr mam urodowe ostre braki, no i wiele rzeczy bym zmieniła to dopalilo by mnie coś super. Ale sama nie wiem co...
2 760 2018-12-25 15:53:01 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-25 15:53:47)
Pyłek Ty masz nasrane w głowie a nie zryta psychikę po rozstaniu
wez pomysl... po co ktoś całkiem obcy miałby prawic Ci komplementy? Po co miałby Cie oszukiwac czy cos w tym stylu? Jestes piękna kobieta i uświadom to sobie w koncu. Mowilas, ze metoda powtarzania sobie tego przed lustrem pomagała, zatem wróc do niej!
Katastrofa to prześpij
odsiedz ile trzeba i do wyrka! Daj sobie czas i bądź dla siebie wyrozumiała.
Ja to dopiero jestem.. nazarlam sie i od razu humor mam lepszy
przesada ![]()
2 761 2018-12-25 15:53:50
Ja wbrew porozom srednio sie lubię. Dlatego scielam włosy. Tamta ma piękne długie ciemne a ja krótkie blond. Na to się nie odważy. A ja już nie chce jemu się podobać. Chce by zniknal z mego życia.
2 762 2018-12-25 16:12:57 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-25 16:14:17)
Uhhh Promyczku, skad ja to znam..? Miałam dosc długie czarne włosy. Najpierw zrobiłam czerwone końcówki. Pozniej rozjasnilam włosy do jasnego brązu. Ostatecznie scielam na krótko i zrobiłam blond. Tez nie chciałam mu sie podobać, chciałam wyglądać zupełnie odwrotnie niz jego „ideał”.
Teraz wyznaje zasadę, ze cokolwiek by sie nie działo, zostawiam swoje włosy w spokoju
zrobiłam czarne i czekam az odrosną, bo żałuje swoich poczynań ![]()
2 763 2018-12-25 16:16:24 Ostatnio edytowany przez Gilotyna1988 (2018-12-25 16:18:48)
Ja nawet nie mam ochoty się nazrec
kawa....kawy się napije.
Promyczek , czemu się nie lubisz . Przecież jesteś torpeda, czego ci w sobie samej brakuje. ?
Ja za sobą nie przepadam bo....jestem histeryczna,leniwa i wciąż z deficytem miłości. Ciągle niedokochana. Niezbyt piękna jakbym chciała, wciąż dookoła są zgrabniejsze i młodsze.
Chyba serio pójdę w kime. Szkocka wczoraj pilam. To przez nią mi tak słabo ![]()
Jazzmine, ja też myślałam żeby zrobić coś na przekór jemu, ale nie mogę..chcę żeby wiedział ,ze mam to co mam i mam się zajebiście. Choć to kłamstwo.
2 764 2018-12-25 16:19:09
Katastrofa alkohol to zło
ja po sobocie długo nawet nie pomyśle o tym, aby sie napić ![]()
2 765 2018-12-25 16:47:21
Jestem bardzo krytyczna względem siebie .
Zaczęło się od małych piersi. Tu akurat jeszcze spisał sie tata dzieci. Po urodzeniu dwójki dostalam prezent od niego. 3 miesiące pozniej wyprowadzilam się bo już nie dałam rady.
Potem były grube nogi. Proporcje jakos wyrownalam i jako tako było. Za to uparlam się ze mam krótkie te nogi i grube kolana. Na szczescie teraz modne są mocne umięśnione uda wiec zaliczam sie do grona fit. Ale biodra były szerokie. Niby boski tyłek a go nie lubiłam. Ex mnie zostawił schudlam 10 kg i dupe straciłam. Tez nie dobrze. Staram się na siłowni odbudować miesien pośladków.
Po 30 stcce zaczął przeszkadzac mi brzuch ale to tez w miarę siłownia ogarniam. Choc teraz 3 tyg obijam się i jest oponka.
Nastepnie były tatuaże. Chce miec ich dużo i dużo. Kocham te rysunki na ciele. Ale to droga inwestycja .
Następnie byly jazda na usta. Ze małe- pyk poszedł kwas. A wtedy jak na zlosc bo jedna zrobila nierówno i skończyło sie na rownych pełnych 2,5 mi ustach. Lubilam je. Teraz mam juz naturalne . Ale wymyslilam sobie spadające powieki. No to botox który nie zrobił nic. Nie zadziałał . to zrobilam inny zabieg po którym wygladalam jak zombi z wydlubanymi oczami.
Powieki dalej opadaja i gdy podnosze brwi robia mi sie zmarszczki na czole. Dramat bo zaczynam przez to znowu wariować.
Były slabe wlosy które nie chciały rosnąć to szalalam z kolorami -kochalam swoj róż- A teraz je scielam. Moze nie żałuję bo czyje się w nich dobrze jednak te do ucha były najlepsze. I takie zapuszcze.
Czy mam jeszcze wady? A jakże. Puchnie mi jedna noga od pracy siedzącej i dostałam na niej brzydkich żylaków. Do tego stopę mam o poltorej rozmiaru większa wiec śliczne sandałki odpadają. Mimo że mam małe nogi. 36 i 37,5.
Do tego jestem kosmetyczka A nie umiem sobie poradzic z trądzikiem i sucha skóra.
Jestem niecierpliwie chcialabym juz byc piękna , ładna i kochana.
Jestem surowa w uczuciach, on byl jedynym do ktorego się przytulalam czy calowalam. Do teraz tego nie robię.
Jestem dobra mama ale też surowa. Dzieci muszą mnie słuchać wtedy mają wszystko. Kocham z nimi spędzać czas ale bywam egoistka i odstawiam ich do rodziców by miec spokój. Mam 10 latka i 7 latka i od 3 lat chłopcy nauczeni są juz samodzielności.
Jestem bardzo lubiana ale bywam tez niedobra. Zawsze mowie prawdę i lepiej się do mnie nie zblizac gdy mam zły dzień. Wtedy jestem nieznośna.
I mimo tych wad jestem najlepsza córka moich rodziców, najlepsza siostra mojego brata, najlepsza mama moich dzieci i najlepsza przyjaciółka moich przyjaciół. Otaczam się gronem wspaniałych ludzi.
Któraś się odważy licytować na wady? Myslicie ze na dłuższą metę na to znaczenie?
Przecież mimo wszystko kocham siebie i uważam się za wyjątkową twardzielko.
2 766 2018-12-25 16:48:36
Taaak, zło! ;d Nie pilam po rozstaniu bo się bałam,ze napiszę jakieś głupoty byłemu. Ale wczoraj dostałam pod choinkę 12letnia szkocka whisky, uwielbiam ....więc na dobry sen, tylko ![]()
2 767 2018-12-25 16:55:02
Mogłabym, bo figurę mam podobną w sensie uda i tyłek mały biust, jedynie bardzo płaski brzuch,ale nóg nie mam ładnych a mój były mi to mówił ,za to wielbil mój drobny biust,a wiem że niewielu jest facetow lubiących male piersi....a nogi ,szerokie kolana i duuze stopy
ok nie licytujmy się nie ma sensu,trzeba się kochać albo akceptować. Albo coś z tym robić.
Zrobię off top. Face fitness zamiast botoxu i kwasu, masaże i ćwiczenia twarzy. Na opadająca powiekę azjatycki cukier ma świetne filmiki i masaże.
Mam gorączkę. Czyli to nie tylko wina szkockiej,bo szkocka nie szkodzi w małych ilosciach ! ![]()
2 768 2018-12-25 17:03:13
A wczoraj pokazałam swój podły charakter gdy Tata dzieci wysłał mi zyczenia na świeta takie wiecie kopiuj wklej wiec ja mu odpowiedzialam bardzo personalnie. Że domyslam się ze życzenia poszły z listy kontaktów itd ale ja jemu życzę szczęśliwych i rodzinnych świat juz z nową rodzina, by mi się wszystko z Panią udało (a wiem ze jest u nich dramat-to igielka wbita) i prezentów trafionych i sylwestra hucznego. A on mi na to "moja rodzina są dzieci" (ta szczególnie jak widzi się je raz na poltorej miesiącach 3 godz) to pyk wyslalam mi nasze uśmiechnięte zdjęcie (tak tak ja tez tam jestem) i napisałam że niedlugo będą z nim. Jutro ich bierze.
I w takich momentach wiem ze żałuję że nie powalczyl o naszą rodzinę. Jego tez kochałam ale po tych latach poprostu to akceptuję. Wiem ze jest i tyle.
Ps. Usunelam Facebooka z tel. Insta jakoś zostawilam bo tam bardziej obcy są niz swoi i dostalam powiadomienie na mailu ze siostra ex oznaczyla się na moim zdjęciu. Heh a robilam jej pazury w niedzielę i to bylo ost zdjęcie jakie dalam na tablice. Nie oznaczalam jej by on nie robił scenze ona do mnie poszlaki to zrobila to sama. Ona jest bardzo za mną. Ona i jej mama. O nim dobrze nie mówiła. A szkoda bo swoim postepowaniem coraz wiecej ludzi się odsuwa.
Ale coz mogę
cieszę sie ze kolejne osoby utwierdzaja mnie w przekonaniu ze nie jestem taka zła jak mnie ex piszą .
2 769 2018-12-25 17:34:14
Ja się boję zobaczyć aktualna wybrankę swojego byłego...ale chyba to by mi pomogło doszczętnie się podlamac a później nareszcie wstać.
Bo póki co lawiruje ,niby ok a jednak nie ok. I też mam dni ,że nie myślę o nim, a są ze tworzę takie historie w głowie...Czy znacie jakieś książki ,poradniki jak uwierzyć w siebie itp? Wierzycie w to ? Probowalyscie ?
Izabela Pietrzyk ,,Lepsza połowa" To nie poradnik, to coś lepszego niż poradnik.
2 770 2018-12-25 17:45:07 Ostatnio edytowany przez lanikita (2018-12-25 17:45:47)
Ogladam seria "pachniało" na netflix. Jestem w szoku. Polecam kazdej ktora ma te aplikacje. 7 odcinków. W zasadzie kończę.
Też oglądam. Nie wiem, na którym jestem
Wczoraj obejrzałam Kevina. Wiem, że jest co roku, ale to mi nie przeszkadza ![]()
Wymyśliłam też sobie pomysl na biznes. Po nowym roku podzwonie po znajomych czy chcieliby w to wejść.
Mi bardzo pomogło zapisanie się na zajęcia sportowe. Codziennie coś. Wtedy nie myślałam.
Ale nadal mam głupie myśli, że On sobie świetnie radzi, a ja taka sierota. Wiem, że to nieprawda, bo radzi sobie dużo gorzej, ale w słabych momentach widzę go żyjącego pełnia życia. Na szczęście z dnia na dzień coraz mniej o tym myślę. Zanika mi też złość i z tego się cieszę. Chce żeby stał mi sie obojętny.
2 771 2018-12-25 17:50:34
Ja się lubię i czytając was składam ręce w podzięce, że nie doświadczam upadku poczucia własnej wartości, Pierwsze co zrozumiałam. -TO NIE MOJA WINA- Jednak wszystkie inne dostępne człowiekowi uczucia i emocje szaleją bez ograniczeń. Śmiech momentalnie zamienia się we łzy, Nadzieję zastępuje przygnębienie, smutek, złość, agresja, zachwyt ( jakie piękne niebo), radość i znowu beznadzieja, brak chęci na cokolwiek, zapał... Taki burdel jak u cyganki w tobołku.
Oglądałam kiedyś film ale nie pamiętam tytułu, w każdym razie ludzie potrafili wykasować sobie wspomnienia a co się z tym wiąże i uczucia. Rozkminiam czy bym się na to zgodziła... bo jak to tak żyć bez pamięci o nim?!...
2 772 2018-12-25 17:51:50
Jestem bardzo krytyczna względem siebie .
Zaczęło się od małych piersi. Tu akurat jeszcze spisał sie tata dzieci. Po urodzeniu dwójki dostalam prezent od niego. 3 miesiące pozniej wyprowadzilam się bo już nie dałam rady.
Potem były grube nogi. Proporcje jakos wyrownalam i jako tako było. Za to uparlam się ze mam krótkie te nogi i grube kolana. Na szczescie teraz modne są mocne umięśnione uda wiec zaliczam sie do grona fit. Ale biodra były szerokie. Niby boski tyłek a go nie lubiłam. Ex mnie zostawił schudlam 10 kg i dupe straciłam. Tez nie dobrze. Staram się na siłowni odbudować miesien pośladków.
Po 30 stcce zaczął przeszkadzac mi brzuch ale to tez w miarę siłownia ogarniam. Choc teraz 3 tyg obijam się i jest oponka.
Nastepnie były tatuaże. Chce miec ich dużo i dużo. Kocham te rysunki na ciele. Ale to droga inwestycja .
Następnie byly jazda na usta. Ze małe- pyk poszedł kwas. A wtedy jak na zlosc bo jedna zrobila nierówno i skończyło sie na rownych pełnych 2,5 mi ustach. Lubilam je. Teraz mam juz naturalne . Ale wymyslilam sobie spadające powieki. No to botox który nie zrobił nic. Nie zadziałał . to zrobilam inny zabieg po którym wygladalam jak zombi z wydlubanymi oczami.
Powieki dalej opadaja i gdy podnosze brwi robia mi sie zmarszczki na czole. Dramat bo zaczynam przez to znowu wariować.
Były slabe wlosy które nie chciały rosnąć to szalalam z kolorami -kochalam swoj róż- A teraz je scielam. Moze nie żałuję bo czyje się w nich dobrze jednak te do ucha były najlepsze. I takie zapuszcze.Czy mam jeszcze wady? A jakże. Puchnie mi jedna noga od pracy siedzącej i dostałam na niej brzydkich żylaków. Do tego stopę mam o poltorej rozmiaru większa wiec śliczne sandałki odpadają. Mimo że mam małe nogi. 36 i 37,5.
Do tego jestem kosmetyczka A nie umiem sobie poradzic z trądzikiem i sucha skóra.Jestem niecierpliwie chcialabym juz byc piękna , ładna i kochana.
Jestem surowa w uczuciach, on byl jedynym do ktorego się przytulalam czy calowalam. Do teraz tego nie robię.
Jestem dobra mama ale też surowa. Dzieci muszą mnie słuchać wtedy mają wszystko. Kocham z nimi spędzać czas ale bywam egoistka i odstawiam ich do rodziców by miec spokój. Mam 10 latka i 7 latka i od 3 lat chłopcy nauczeni są juz samodzielności.
Jestem bardzo lubiana ale bywam tez niedobra. Zawsze mowie prawdę i lepiej się do mnie nie zblizac gdy mam zły dzień. Wtedy jestem nieznośna.
I mimo tych wad jestem najlepsza córka moich rodziców, najlepsza siostra mojego brata, najlepsza mama moich dzieci i najlepsza przyjaciółka moich przyjaciół. Otaczam się gronem wspaniałych ludzi.
Któraś się odważy licytować na wady? Myslicie ze na dłuższą metę na to znaczenie?
Przecież mimo wszystko kocham siebie i uważam się za wyjątkową twardzielko.
Boże kochany kobiety ja powiedziałam że jestem najbrzydsza ale widze że wy się dobrze bawicie i wytykacie sobie same wady . Hallo co z wami ? No ja aż tak krytyczna nie jestem dla siebie choć mogła bym się policytowac ale napewno w niczym nam to nie pomoże :-P.
Katastrofa chyba byłaś na Instagramie u promyczka co tekst torpeda to tylko można powiedzieć po zobaczeniu jej zdjęć :-P. Tak to nasza torpeda . Promyczek przestań robić te eksperymenty z sobą chyba poprawki uzależniają co ?
2 773 2018-12-25 18:00:43
Nie, nie bylam na instagramie żadnej z Was. Mowie tak, bo Promyczek leci z koksem i z tego co czytam ma dzieci ,swój biznes no i daje ostro radę.
Zresztą i Ty Pyłku i Jazzmine, jesteście super kobietami. Jazzmine to głos z nieba totalnego rozsądku jakiegoś, onieśmiela mnie ;P
Zawsze miałam poczucie własnej wartości bardzo zaniżone. Taka natura. Ale postanowiłam o siebie zawalczyć i to zmienić.
Za polecenie książki dziękuję.
Ja ogladalam wczoraj Nietykalnych, kocham uwielbiam i po setnym razie będzie mnie bawil i wzuszal.
Mam pomysł żeby gdzieś wyskoczyć sama na dwa dni, loty nad nasze polskie morze są stosunkowo niedrogie.
2 774 2018-12-25 18:00:51
Lanikita czytam własnościowej post. Szkoda że jestesmy tak glupiutkie co? Za chwilę czułości łamiemy wszystkie zasady. Wierzę że masz jednak swoją dumę i nie pokazesz mu ile dla ciebie znaczył. Chocby jako mała kara za to co robił. Oszukiwał i ciebie i żonę. Ale to juz wiesz .
Wiesz, ja kiedyś miałam takie myśli w stylu: ' jakie te kochanki są głupie, że siedzą przy tych lowelasach'. A po swoim przypadku dopiero zobaczyłam jak ciężko jest odejść. Nadal uważam, że mam głupie myśli, bo tęsknię. A teraz przecież znam wszystkie wady tego człowieka. Słyszałam wszystkie złe słowa, które powiedział. Normalna kobieta zasadzilaby mu kopa w doope i tyle by go widziała. Ja najpierw musiałam wszystko na atomy rozbić, zrozumieć co Nim kierowało i odkąd zrozumiałam to jest mi łatwiej. Niestety uczucia nadal są.
Frustrujące jest tesknienie za takim człowiekiem. W jednej chwili miałabym ochotę się przytulić i w gębę dać.
2 775 2018-12-25 18:20:09
Katastrofa Hahaha o w mordę, az sie poplułam ze śmiechu. Ja głosem z nieba rozsądku? Pani Kochana! Moj rozsądek to „pierwsza lepsza k*rew, puszcza sie i lajdaczy” :-P Jesli masz ochotę zrealizować jakis totalnie odjechany, poroniony, durnowaty pomysł, wierz mi - jestem pierwsza do której mozesz walić jak w dym i najpewniej znajdziesz we mnie świetnego kompana
Staram sie rozsądnie podchodzić do tematu rozstania, wyciągnąć konkretne wnioski i poukladac sobie troche w głowie - moi bliscy mówią, ze brzmie zupełnie inaczej niz wcześniej i faktycznie mozna zauważyć poprawę - ale wierz mi.. jestem pierwsza do robienia głupot wszelakich ![]()
Licytacja na kompleksy czy co? No ja za wiele nie wrzuce.. oprócz tego, ze czuje sie przez te krótkie włosy jak taki ladny chłopiec
i brzucha swojego nie lubie, ale nad tym popracuje na siłowni od stycznia. Cala resztę akceptuje w pełni. Ba! Lubie siebie, serio! Jestem całkiem w porządku, mogłabym miec taka kumpele:) I nie, nie jestem narcyzem. Zwyczajnie dobrym, lojalnym i wiernym przyjacielem, ktory murem stanie. Poza tym - dusza towarzystwa, wszędzie sie odnajdę, w każdej sytuacji.
A ze kaleka emocjonalna, która wprost uwielbia zakochiwać sie beznadziejnie w łobuzach.. cóż, nad tym pracuje ![]()
Przytyje jak nic po tych świętach. Uff -,-
2 776 2018-12-25 18:30:12
Katastrofa Hahaha o w mordę, az sie poplułam ze śmiechu. Ja głosem z nieba rozsądku? Pani Kochana! Moj rozsądek to „pierwsza lepsza k*rew, puszcza sie i lajdaczy” :-P Jesli masz ochotę zrealizować jakis totalnie odjechany, poroniony, durnowaty pomysł, wierz mi - jestem pierwsza do której mozesz walić jak w dym i najpewniej znajdziesz we mnie świetnego kompana
Staram sie rozsądnie podchodzić do tematu rozstania, wyciągnąć konkretne wnioski i poukladac sobie troche w głowie - moi bliscy mówią, ze brzmie zupełnie inaczej niz wcześniej i faktycznie mozna zauważyć poprawę - ale wierz mi.. jestem pierwsza do robienia głupot wszelakich
Licytacja na kompleksy czy co? No ja za wiele nie wrzuce.. oprócz tego, ze czuje sie przez te krótkie włosy jak taki ladny chłopiec
i brzucha swojego nie lubie, ale nad tym popracuje na siłowni od stycznia. Cala resztę akceptuje w pełni. Ba! Lubie siebie, serio! Jestem całkiem w porządku, mogłabym miec taka kumpele:) I nie, nie jestem narcyzem. Zwyczajnie dobrym, lojalnym i wiernym przyjacielem, ktory murem stanie. Poza tym - dusza towarzystwa, wszędzie sie odnajdę, w każdej sytuacji.
A ze kaleka emocjonalna, która wprost uwielbia zakochiwać sie beznadziejnie w łobuzach.. cóż, nad tym pracuje
Przytyje jak nic po tych świętach. Uff -,-
Tak licytacja widzę nieźle poszła az zaczęłam lubieć swoje długie nogi i cm nie oddam :-P. Chociaż niedawno miałam problem że są za długie i ja za długa hahaha .
Ja też się przeżarłam bleee
2 777 2018-12-25 18:33:50
Jazzmine, noo racjonalna pod względem tych rozstań a jak zresztą to nie wiem
a ja ani w życiu ani w kwestii uczuciowej. Jak mówiłam, emocjonalnie jestem w wieku dojrzewania
no, nie aż tak nie lubic siebie to to nie,ale są rzeczy które bym zmieniła najchętniej podejście do życia
czyli błędne koło.
Chyba też się spase jednak.
Ale trudno ,od stycznia też zacznę ćwiczyć i inne takie postanowienia mam noworoczne jak wszyscy ludzie ![]()
2 778 2018-12-25 18:40:00
Zaczynam
jakbym jakiś wątek pominęła, to przepraszam.
Więc tak:
Odnośnie dostawania życzeń od exów - a czemu jeszcze go Promyczku nie zablokowałaś?
Katastrofo - a czemu Ty na te życzenia czekałaś? Po co Ci to? Żeby Ci tylko zepsuć nastrój do końca? Stań wreszcie sama ze sobą w prawdzie. Odszedł i nie wróci. I nie musisz po to widzieć jego nowej partnerki. Zresztą moim zdaniem widzenie nowej dziewczyny exa nie jest wskazane. To nie pomaga tylko wpędza w dołek. Zresztą (Pyłku też do Ciebie!) myślenie o tym, co oni robią, z kim się widzą, jaka jest nowa dziewczyna pokazuje tylko, że to ciągle początek drogi do zdrowienia. I Katastrofo, ja bym Tobie szczerze doradziła całkowite odcięcie się od niego. Jeżeli jeszcze nie zablokowałaś mu możliwości kontaktu to blokuj. Jeżeli masz jego numer to wyrzuć. Masz od niego rzeczy to pochowaj.
Ma go w Twoim życiu nie być.
I tak samo do wszystkich - zablokujcie wszystkie możliwości podglądania tego, co u nich jest. Siostry, kuzynki, braci, szwagrów, wszystko. Po co Wam to w życiu?
AmiaAmia wyrzuć pana ze swojej głowy i ze swojego serca. Im bardziej będziesz tak do niego latać, tym gorzej potem się będziesz czuła. Lepiej to zamknąć wszystko raz a dobrze. I tylko wtedy możesz sama wyzdrowieć.
lankita jak się bierze coś, co nie należy do nas, to trzeba ponosić tego konsekwencje. I w godności tutaj nie płakać i nie smęcić za nim tylko stanąć w prawdzie sama ze sobą, że to, co zrobiłaś było niewłaściwe.
Brakuje mi takiej solidarności wśród płci. I u kobiet i u mężczyzn. Że jak ktoś jest w związku, to się nie wchodzi w romans, bo zrani się inną kobietę/mężczyznę. Szkoda, że ludzie tak na to nie patrzą. Byłoby dużo mniej cierpienia na świecie, gdyby przed spotkaniem pomysleć, że skoro on ma inną partnerkę, to ze względu na nią (chociaż jej nie znam), nie spotkam się z danym facetem. Niech on też ma konsekwencje swojej decyzji. Nie pasuje mu w związku? To niech się z nią rozstanie, oboje będą mieć czystą sytuację.
Promyczku już Ci tutaj mówiłam kiedyś, że plastyka nie jest sposobem na podniesienie sobie samooceny. To mi wmawiałaś, że to tylko cycki
a doskonale widziałam powiększone usta tylko już stwierdziłam, że nie będę komentować. Jeżeli masz z tym problem to wio do psychologa, a nie pod igłę. Bo w ten sposób NIGDY nie będziesz się sama sobie podobać. ZAWSZE będzie w Tobie coś, co będziesz chciała zmienić. A potem będzie żywa Barbie
z całym szacunkiem do wszystkich. Albo kobieta kot. Z plastyką jest ten problem, że efekt nie jest naturalny, a z czasem zamiast na lepsze, zmienia się na gorsze. Wystarczy popatrzeć na kobiety po plastyce, w jaki sposób się starzeją. I co potrafią ze sobą zrobić w imię urody.
Odnośnie licytacji na kompleksy, to ja potrzebuję zgubić tak lekką ręką licząc z 30-40kg. Żadna z Was mnie nie przebije
Nie trawię chodzenia do lekarzy, bo w 80% zamiast zająć się tym, z czym przychodzę to twierdzą, że muszę schudnąć. No ja to wiem. Ale ciężko jest schudnąć w momencie, kiedy ma się problem z tarczycą i hormonami, a lekarz nie umie odpowiednio ustawić leków
poza tym gdzieś w poprzednich latach się już pogodziłam z tym, ze wyglądam jak wyglądam i że się nie zmienię. Gdybym teraz schudła te 40kg, to moimi kompleksami byłaby na 100% obwisła skóra praktycznie wszędzie. Plus musiałabym całe życie trzymać dietę, czego serdecznie nie znoszę.
2 779 2018-12-25 18:49:23
Ja pitole, nie oberwało mi sie
jestem królowa zycia
Hahaha ![]()
2 780 2018-12-25 18:52:21
Ja pitole, nie oberwało mi sie
jestem królowa zycia
Hahaha
No właśnie śmiem się zastanawiać czy mi się słusznie oberwało ? Mój ex jest zablokowany nie wchodzę nie szukam a na jej koncie nie byłam od kwietnia wiec ..... O co chodzi :-P
2 781 2018-12-25 18:53:44
Jestes LESZCZEM
Hahaha :*
No ja wlazlam, kajam sie, ale mi serio terapia szokowa dobrze robi
Zreszta, odpowiednia ilośc zarcia wpłynęła na mnie terapeutycznie i czuje sie wybornie ![]()
2 782 2018-12-25 18:55:50
Jestes LESZCZEM
Hahaha :*
No ja wlazlam, kajam sie, ale mi serio terapia szokowa dobrze robi
![]()
Zreszta, odpowiednia ilośc zarcia wpłynęła na mnie terapeutycznie i czuje sie wybornie
No to tym bardziej powinnaś dostać wiązankę od loki takiej terapii szokowej jak ona to nikt nie robi :-P.
2 783 2018-12-25 19:07:19
Loka usta robione 3 lata temu
kwas sie trzyma maks 8 miesiecy więc od pobad dwóch lat jestem czysta hihi.
Co do blokady leosza satysfajcje mam gdy mi nie odpowiadam. Rodzinę jego lubię krzywdy mi nie zrobili.
A ta licytacja moje drogie to właśnie po to byście zauważyly ze kazda z nas myśli coś zle o sobie. A jak widać zalet tu pokazało sie mnóstwo. Ale dzis ciekawy dzień w tym temacie co dziewczyny?
Loka jestes niemożliwa. Normalnie Cię kocham mamo forumowa nasza.
2 784 2018-12-25 19:12:11
Temat kwitnie
i dobrze, mozna rożne wnioski wyciągnąć i możemy wzajemnie sie wspierac ![]()
2 785 2018-12-25 19:13:05
Loka usta robione 3 lata temu
kwas sie trzyma maks 8 miesiecy więc od pobad dwóch lat jestem czysta hihi.
Co do blokady leosza satysfajcje mam gdy mi nie odpowiadam. Rodzinę jego lubię krzywdy mi nie zrobili.
A ta licytacja moje drogie to właśnie po to byście zauważyly ze kazda z nas myśli coś zle o sobie. A jak widać zalet tu pokazało sie mnóstwo. Ale dzis ciekawy dzień w tym temacie co dziewczyny?
Loka jestes niemożliwa. Normalnie Cię kocham mamo forumowa nasza.
Tak loka kiedys sprawiała ostrej baby a przez jej komentarze dużo osób mogło nie polubić ale jak nie kochać takiej wariatki jak ona . :-P. Loka ty poprostu wiesz kiedy wejść .
Promyczku jak mam wrazenie że ten wątek jest inny od innych :-D tu się wszystko znajdzie i każdy temat jest poruszany nawet obrzarstwo co niektórych hahaha uwielbiam was dziewczyny i cieszę się że was poznałam :-*
2 786 2018-12-25 19:23:02
Bo życie to nie je bajka - życie to jebajka.
i my to życie rozkladamy na kawałeczki i się uczymy .
Ja tez dziękuję komus kto nade mną czuwał ze tu trafilam . bez tego było by bardzo trudno
2 787 2018-12-25 19:34:24
Loka nie owija w bawełnę, wali w pysk aż miło. I dobrze. Bo jak przeczytalam ,,jesteś na początku drogi zdrowienia ,,to mi się nie spodobało , bo przecież się pogodziłam itd., No ale tak, te myśli przez które spać nie mogę, że ma super seksi dupe,lat 23 plus świetna osobowość to jednak jeszcze chyba mało zrobiłam w temacie Pana eksa,zeby go pożegnać.
Ale z fb usunelam, nr wykasowalam. Rodzinę super znam,ale nie kontaktują się że mną i nie są aktywni w mediach. Rzeczy schowalam już dawno, wszystkie prezenty a że zdj ktore wisza na ścianie wycielam.
Dziś poprosilam rodzinę ,że nie życzę sobie żadnych relacji nt życia eksa,czy go widzieli z kim i gdzie. U mnie wszyscy też go znali, wspólne wakacje z moją rodziną itd dzieci go uwielbialy,ale nawet one jak widziały któregos dnia że płacze i zdj na ścianie nie ma, to ani pół slowkiem o niego nie zapytały.
Czyli jednak choruje. Gorączka i ból głowy.
2 788 2018-12-25 20:52:31
Promyczku, wolisz satysfakcję z tego, że mu nie odpisujesz, ale jednocześnie przeżywasz fakt, że on do Ciebie napisał?
gdzie tu jest logika?
Jazzmine, powinnaś odnaleźć się w tekstach też do innych
odnośnie smęcenia i przeżywania.
Ja jak byłam po rozstaniu to czytałam intensywnie temat o chłodnych rozstaniach mając jednocześnie puszczonego w tle Szustaka, bo jak była cisza to było źle. I tam był jeden motyw, który tu idealnie pasuje. Żeby pozwolić sobie pływać na emocjach. Jak przychodzi fala smutku, to człowiek w nią nie wskakuje i nie topi się tylko tak jak z morzem, pozwala, żeby fala go obmyła i sobie poszła. Bo po każdej fali jest moment bez niej.
I tak samo ma być z każdą falą tęsknoty. to ma po Was spływać, a nie topić.
Katastrofo i co z tego jaka ona jest? No tak serio na to popatrz. Co z tego? Who cares? Będziesz się przejmować? Tak to ja się mogę przejmować wszystkim. Trzeba wrzucić na luz i tyle. Ty robisz swoje, a Twoim zadaniem teraz jest dojść do siebie. Jakbyś miała złamaną rękę to nie waliłabyś nią w ścianę, prawda? Więc po co robisz to swojej głowie?
2 789 2018-12-25 22:06:20
Szustak bardzo mądre rzeczy mówi...Jednak ja nadal swoje... gdy już pogodzę się z ewidentnym końcem wszystkich końców, to fala smutku będzie falą obmywającą itp.. A jak się pozbyć nadziei, która gdzieś tam we łbie zapala nowe płomienie?...Że może zrozumie...odczeka...przemyśli ..zatęskni... To może zabrzmieć bardzo brutalnie ale wydaje mi się, że pogodzenie się ze śmiercią jako ostatecznością następuje szybciej. Oki już nie chcę smęcić. Idę jeść.
2 790 2018-12-25 22:18:49
Szustak bardzo mądre rzeczy mówi...Jednak ja nadal swoje... gdy już pogodzę się z ewidentnym końcem wszystkich końców, to fala smutku będzie falą obmywającą itp.. A jak się pozbyć nadziei, która gdzieś tam we łbie zapala nowe płomienie?...Że może zrozumie...odczeka...przemyśli ..zatęskni... To może zabrzmieć bardzo brutalnie ale wydaje mi się, że pogodzenie się ze śmiercią jako ostatecznością następuje szybciej. Oki już nie chcę smęcić. Idę jeść.
Nadzieja w pewnym momencie sama odchodzi tak poprostu .
2 791 2018-12-25 23:35:56
Loka no wiem. Ja to wszystko wiem, tylko mój mózg nie wie,nie chce.
A Szustak to ksiądz tak ? Polecacie cos szczególnie. ?
2 792 2018-12-25 23:36:43
Szustak bardzo mądre rzeczy mówi...Jednak ja nadal swoje... gdy już pogodzę się z ewidentnym końcem wszystkich końców, to fala smutku będzie falą obmywającą itp.. A jak się pozbyć nadziei, która gdzieś tam we łbie zapala nowe płomienie?...Że może zrozumie...odczeka...przemyśli ..zatęskni... To może zabrzmieć bardzo brutalnie ale wydaje mi się, że pogodzenie się ze śmiercią jako ostatecznością następuje szybciej. Oki już nie chcę smęcić. Idę jeść.
Czasami trzeba samej sobie wbić do głowy, że nic nowego z tego nie będzie. Tyle. Po co prosić się o miłość od kogoś, kto jej dać nie chce? Po co błagać o miłość? Po co poniżać samą siebie?
2 793 2018-12-26 00:36:52
Lady Loka o tych falach emocji juz tez mowilam. Ja pozwalam im przechodzić, nie zarzucam nigdzie kotwicy i nie topie sie w tym wszystkim
Spędziłam 5h grając z przyjaciółka i jej narzeczonym w gre planszowa. Mega wieczor, bawiliśmy sie przednio
Catan - polecam!
2 794 2018-12-26 00:53:08
Lady Loka o tych falach emocji juz tez mowilam. Ja pozwalam im przechodzić, nie zarzucam nigdzie kotwicy i nie topie sie w tym wszystkim
![]()
Spędziłam 5h grając z przyjaciółka i jej narzeczonym w gre planszowa. Mega wieczor, bawiliśmy sie przednio
Catan - polecam!
Czad !. Ja jutro Idę do ziomalkow na planszowki i na wyzarlo ciasta, bo chyba jednak nie jestem chora
poprostu zmęczenie materiału świątecznego .
Czytam chłodne rozstania od pierwszej strony, Iceman daje w tyłek. Trafia to w samo epicentrum czegoś co steruje mozgownica ![]()
2 795 2018-12-26 01:21:28 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-26 01:22:14)
Katastrofa ja uwielbiam takie rozrywki
niezle musieliśmy kombinować, a ile śmiechu przy tym było
Masz Instagram?;)
Chłodne rozstania dają niezły wycisk, mnie trzymały na duchu przez pierwsze 2tygodnie i spojrzałam na wiele spraw inaczej, z większym dystansem. Nie my pierwsze przechodzimy przez cos takiego, dlaczego miałybyśmy nie dac rady?;) ja przynajmniej w ten sposob o sobie myslalam. Życie nie kończy sie na jednym facecie.
No i.. w sumie nie tak najgorzej jest mi z sama sobą, choc od dobrych X lat nie byłam singielka dłużej niz chwile
Mam świetnych ludzi dookoła siebie, nauczyłam sie tez spędzać czas sama, jest naprawdę całkiem spoko ![]()