netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

dziwne rozstanie, sprzeczności.

7 945 odpowiedzi520 100 wyświetleńzałożony przez vex, 24.03.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Strony Poprzednia 1 … 38 39 40 41 42 … 123 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 536 do 2 600 z 7 946 ]

2 536

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ale by bylo co? Sylwester ever chyba.
Ja właśnie mam podobnie. 5 miesiąc sama. Od kiedy skończyłam 13 lat zawsze bylam z kimś. Nawet po tacie dzieci wolna bylam tylko miesiąc.

Porostu to mnie przekonuje tylko do tego że naprawdę tego dupka kocham... /Lam?

Nie umiem znaleźć nikogo kto choc w malym stopniu zastąpi mi jego.

2 537

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Mnie tez nikt kompletnie nie interesuje, ale moze to wynika z tego, ze zwyczajnie nie chce mi sie nikogo poznawac. Wole miec całkowicie wolny umysł zanim wejdę w jakas relacje. Póki co taki stan mi odpowiada, jest mi właściwie całkiem dobrze.

Z czasem ktoś sie pojawi, kto Cie sobą oczaruje i bedzie to obustronna wiez:-)

Byłoby pewnie całkiem zabawnie big_smile z tym sylwestrem w sensie wink

2 538

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Zadzwonił do mnie ex. Po prawie 5 miesiącach zadzwonił bo mijal mnie na ulicy autem (a widzialam tylko auto i rejestracja-jego nie) ze ma moje ksiazki i ze zaraz wyjeżdża i chce je oddać. Powiedzialam by zostawił sobie je na pamiatke. I ze nie chce go widzieć. Przeprosił za tel i tyle.

A teraz... Serce wali mi jak szalone, cisnienie mam chyba 200. Załatwiłam to formalnie, bez zbednych emocji , a w głębi serca wiem ze kocham tego dupka.

2 539

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Zadzwonił do mnie ex. Po prawie 5 miesiącach zadzwonił bo mijal mnie na ulicy autem (a widzialam tylko auto i rejestracja-jego nie) ze ma moje ksiazki i ze zaraz wyjeżdża i chce je oddać. Powiedzialam by zostawił sobie je na pamiatke. I ze nie chce go widzieć. Przeprosił za tel i tyle.

A teraz... Serce wali mi jak szalone, cisnienie mam chyba 200. Załatwiłam to formalnie, bez zbednych emocji , a w głębi serca wiem ze kocham tego dupka.

Promyczku myślę że bardzo dobrze zrobiłaś ! Pamiętaj że jesteś dopiero tylko 5miesiecy po rozstaniu wydaje się długo jak się kogoś tyle czasu nie widzi ale wbrew pozorom to bardzo krótko .
Serce wali jak oszalałe bo go słyszałaś a wyobrażasz sobie co by było jakbyś go zobaczyła ?  Trzymaj się i wytrwaj to . O tyle masz dobrze że on wyjedzie może wtedy trochę będzie ci lżej

2 540

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wiecie co jest śmieszne. Ze wlasnie dziś wyjechal. I znowu spotkaliśmy się bezpośrednio przed jego wyjazdem. Tak jest za kazdym razem. Nie widzimy się , a w dniu jego wypadów na poligony bach wpadamy na siebie.

Chwilkę łza połknęła i juz to jakoś przetrawilam. Milion razy ukladalam scenariusze co ja mu powiem jak będzie okazja i nigdy , przenigdy bym nie powiedziała że moja odpowiedź  na propozycje spotkania będzie negatywna. Pierwszy raz to rozum przejął kontrole nad sercem. Nie poznawalam siebie tak bylam stanowcza. Ale tez czulam ze sie boję , tego spotkania i to chyba była samoobrona.
Straszne tęsknię, wiem ze będę teraz kilka dni to odchorowywac na szczescie pracy mam multum i smile jutro ide do fryzjera. Jeszcze krócej się obcinam i kolor jakiś inny robie.

Komfort nie mienią faceta- nie powie ci ze jednak wolał w dluzszych

2 541

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Z checia dolacze do was dziewczyny smile
Ja chyba tez pozostawiona bo ze w niewiedzy to napewno. Opisywalam w watku " czy ja przesadzam?" jesli ktoras by chciala przeczytac smile

Jest cisza, nieodzywa sie nic, swieta i szczesliwi ludzie dookola mnie wkurzaja. Mialam byc najszczesliwsza dziewczyna tych swiat a tu zycie.
Miala byc choinka i wspolne mieszkanie od stycznia a nie ma nic smile I nawet nie wiadomo dlaczego  eh eh smile

2 542

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Promyczku brawo Ty, jestem z Ciebie dumna, ze postąpiłaś w ten sposob i nie zmieklas.

Aura tez taka, święta, koniec roku. Człowieka łapią rożne rozkminy i wspomnienia. Ja wczoraj wlazlam na wszystkie możliwe konta eks z myślą, ze moze go odblokuje, przestane żywic urazę i takie tam. Jednak nie, nie potrafię, mam do niego duzo zalu. Widok jego zdjęcia z była-aktualna nie zrobił na mnie specjalnego wrazenia, troche tylko pozalowalam samej siebie, ze trafiłam na takiego gnojka. Włączyłam serial i szybko zapomniałam o tym incydencie. No cóż, moze mu kiedys wybaczę, jednak to jeszcze nie jest ten moment wink

Za tydzien w weekend jestem umówiona z kimś, kogo bardzo polubiłam. Spodobał mi sie kiedys pewien facet, po rozstaniu sie do niego odezwałam. Okazał sie gejem, ale nie przeszkadzało nam to w zbudowaniu fajnej relacji. Ogólnie nie jest z mojego miasta, ale spędzi tu święta i sylwestra, wiec mamy okazje nacieszyć sie swoim towarzystwem face2face :-) No nie moge sie doczekać!

Byłam dzis na Robin Hoodzie. Całkiem niezły, ale szału nie robi big_smile

Basemka facet zniknął z dnia na dzien bez słowa czy jak?

2 543

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

w sumie mozna tak powiedziec. Bardzo konkretnie mnie wystawil a teraz sie nie odzywa sad

2 544

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Basemka, przeczytałam Twoj wątek. To przykre, w jaki sposob zostałaś potraktowana. Gość nie szanował ani Ciebie ani Twojego czasu. Nie rozumiem, jak mozna tak nagle zniknąć z czyjegoś zycia bez słowa wyjaśnienia. Gdyby sie odezwał, wróciłabys? Byłabyś?

2 545

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Promyczku, minęło te kilka magicznych miesięcy, które pomogły Ci, by zachować się właśnie tak, jak powinnaś. Brawo! U mnie kiedyś było podobnie, po pół roku dostałam w środku nocy sms, którego, na całe szczęście, odczytałam rano. Nie odpisałam. Po kilku miesiącach znów mnie zaczepiał sms, więc po dwóch takich sytuacjach wysmarowałam maila, w którym napisałam, że nie życzę sobie by się ze mną kontaktował, sam do tego doprowadził i niech się tego trzyma. Odpisał, że ok i przeprasza. Sytuacja było lekko napięta, bo czasem łączą nas sprawy zawodowe i siłą rzeczy musiał dojść do spotkania. Nastąpiło ono jakiś czas później, kiedy ja byłam na tyle silna  i pewna siebie, by podczas jego wizyty być uśmiechniętą , podczas gdy on był spięty. Próbował znów sztuczek esemesowych, ale za każdym razem, spuszczałam go na szczaw big_smile  I tak to trwało prawie dwa lata, ostatni kontakt był w lipcu tego roku, kiedy znów zawracał mi głowę pod pretekstem pracy, a ja był dość asertywna. Zamilkł...do wczoraj big_smile Ehhhh...faceci. Jednego jestem pewna, nie byłabym taka, gdyby nie mój facet, którego poznałam chwilę po tamtej relacji. Ale czas też swoje robi. Promyczku uwierz, to wszystko odejdzie, a nawet nie zauważysz, kiedy obok Twojego boku, będzie Ten Jedyny - wtedy zobaczysz różnicę i zmienisz opinię o tym swoim byłym ideale wink

Basemka, ludzie często zachowują się jak dzieci, tym bardziej kiedy kieruje nimi strach i wiedzą, że nawalają. Nie mają odwagi powiedzieć prawdy drugiemu człowiekowi w twarz, łatwiej jest im zniknąć bez słowa. Analiza tego co było, dlaczego tak się stało, nic Ci nie da.
Teraz tylko blokada i marsz do przodu.

Jazzmine, cudownie, że otwierasz się na ludzi i nie zamykasz w sobie, bardzo się cieszę smile

Pyłku, jak u Ciebie?

2 546

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Owieczko, jak ja Ciebie lubie smile Mądra Babeczka z Ciebie :*

Ja zawsze byłam otwarta na nowe znajomosci, uwielbiam ludzi smile przyciągam do siebie naprawdę dobre osoby i sprawia mi to wiele radości w życiu, ze mam tak wspaniałych przyjaciół i znajomych. Szkoda, ze z facetami jest zupełnie na odwrót ale wierze, ze kiedys trafie na tego jedynego wink

2 547

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Tak jak owieczka coś powie to mówi juz naprawdę same mądre rzeczy.

Ja tez przyciagam baranów, a reszta to wspaniali ludzie.

Hej jak niektóre zauwazyly skrocilam te moje włosy. Fakt ze kolor miał byc inny ale to po nowum roku poprawię. Wiec teraz nie dość ze kocham spodnie, mam jaja jakie niejednemu facetowi brakuje to obcieta jestem na chłopa wiec juz szukac nie mam zamiaru bo sobie idealnego stworzylam sama

2 548

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Haha i bardzo dobrze Promyczku:D

Mnie przyjaciel nazywa męskim imieniem przez ta moja fryzurkę, ale wiem, ze to z takiej przekornej miłości, wiec śmieje sie z tego razem z nim tongue

2 549 Ostatnio edytowany przez Promyczek87 (2018-12-13 22:21:50)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Od dziś jestem PromyTeusz

2 550

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Promyczku, minęło te kilka magicznych miesięcy, które pomogły Ci, by zachować się właśnie tak, jak powinnaś. Brawo! U mnie kiedyś było podobnie, po pół roku dostałam w środku nocy sms, którego, na całe szczęście, odczytałam rano. Nie odpisałam. Po kilku miesiącach znów mnie zaczepiał sms, więc po dwóch takich sytuacjach wysmarowałam maila, w którym napisałam, że nie życzę sobie by się ze mną kontaktował, sam do tego doprowadził i niech się tego trzyma. Odpisał, że ok i przeprasza. Sytuacja było lekko napięta, bo czasem łączą nas sprawy zawodowe i siłą rzeczy musiał dojść do spotkania. Nastąpiło ono jakiś czas później, kiedy ja byłam na tyle silna  i pewna siebie, by podczas jego wizyty być uśmiechniętą , podczas gdy on był spięty. Próbował znów sztuczek esemesowych, ale za każdym razem, spuszczałam go na szczaw big_smile  I tak to trwało prawie dwa lata, ostatni kontakt był w lipcu tego roku, kiedy znów zawracał mi głowę pod pretekstem pracy, a ja był dość asertywna. Zamilkł...do wczoraj big_smile Ehhhh...faceci. Jednego jestem pewna, nie byłabym taka, gdyby nie mój facet, którego poznałam chwilę po tamtej relacji. Ale czas też swoje robi. Promyczku uwierz, to wszystko odejdzie, a nawet nie zauważysz, kiedy obok Twojego boku, będzie Ten Jedyny - wtedy zobaczysz różnicę i zmienisz opinię o tym swoim byłym ideale wink

Basemka, ludzie często zachowują się jak dzieci, tym bardziej kiedy kieruje nimi strach i wiedzą, że nawalają. Nie mają odwagi powiedzieć prawdy drugiemu człowiekowi w twarz, łatwiej jest im zniknąć bez słowa. Analiza tego co było, dlaczego tak się stało, nic Ci nie da.
Teraz tylko blokada i marsz do przodu.

Jazzmine, cudownie, że otwierasz się na ludzi i nie zamykasz w sobie, bardzo się cieszę smile

Pyłku, jak u Ciebie?

Umnie dziwnie niewiem kiedy to się stało ale stało się na dniach i tak naturalnie że nie zauważyłam że do exa nie czuje już zupełnie nic . Śni mi się drugi dzień z rzędu ale nie robi namnie żadnego wrażenia :-D. Podejrzewam że jak bym go zobaczyła wszystko by wróciło do mnie ale tak się nie stanie więc będzie już tylko lepiej .codziennie dostaję mbustwo komplementów które odbierałam że są nieszczere . Może naprawdę fajna babka zemnie i trzeba się tego trzymać . Mój poziom wartości jest wyżej niż podłoga nie czuje się już brzydka beznadziejna . Czas leczenia i pewności siebie idzie w górę więc jest dobrze :-P

2 551

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pylku, kurczę nie chce cie straszyc ale ja swojego ex wlasnie chyba snami przywolalam. Raz śnił mi się dwa razy w ciągu dnia (jak chora byłam) i ostatnio znowu. I widzialam do wczoraj chyba z 4 swoich innych ex. Aż wreszcie on. Dzieki Bogu to fizycznie nie widzialam bo nie spojrzalam w szybę auta choc wiedzialam ze to on. Jednak mój organizm jest silniejszy niż myślałam.

Co do komplementów nie musisz w nie nie wierzyć bo napewno są szczere gdyz nie widzę powodu do tego by ktos miał Cię oszukiwac? Napewno jesteś fajna babka bo z niefajnymi to my byśmy nie rozmawialy.
Główka do góry.

Ja tam szczerze laski nie wuem jakim cudem rak dibrze się trzymam- wkoncu do cholery tak czekakam na jego tel. To prawda , gowniana i szczera ale prawda-czas zmienia myślenie.

Choc zabijcie mnie ale gdyby chciał wrócić nawet bym się minuty nie zastanawiała. Mam nadzieję ze rozum tez zrobił by porządek z tym głupim sercem.

2 552

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pyłku, strasznie dobrze to czytać :-)

Promyczku No wez... serio? Bez mrugnięcia okiem pozwoliłabys mu wrócić?

2 553

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ehhh, gdybym 18 lat temu była taka mądra jak teraz, moje życie wyglądałoby inaczej wink

Promyczku, chciałabyś powrotu? Wyobrażasz sobie jakby to było? Nie bałabyś się, że znów by stwierdził, że nie da rady Cię przekonywać i nie umie być z Tobą tak jak Ty tego chcesz? Rozeszliście się w zgodzie, utrzymywaliście jakiś kontakt, u niego pojawił ktoś, u Ciebie też nie wiało nudą wink Czasem powroty nie są dobrym pomysłem, idealizujemy ex, mamy myślenie życzeniowe i żyjemy wyobrażeniem o związku.
ps. Wyglądasz bombowo!

Pyłku, jesteś piękna i przyjmuj wszystkie komplementy z uśmiechem smile

Jazzmine, trafi swój na swego wink

2 554 Ostatnio edytowany przez Promyczek87 (2018-12-14 18:57:52)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Chciałabym i bym nie chciała. Żyje bez niego, przrd związkiem tez żyłam więc teoretycznie nie jest mi do szczęścia potrzebny. Jednak ten telefon, jego glos, to ze był taki jak zawsze, wesoły miły zadziałało dziwnie na mnie. Tylko jak zauwazylyscie my rozeszlismy się w sumie w zgodzie wiec nie mamy żalu do siebie. On nie ma do mnie, ja mam odrobinę ze zakończył coś fajnego i dobrego.
Gdyby mógł wrócić tamten facet w ktorym się zakochałam to bym bardzo chciała .
Jednak wiem że jesteśmy juz bardzo inni. Ja umiem zapomniec dużo. Jestem dość wyrozumiala dla decyzji innych stad z każdym ex mam dobry kontakt. Brakuje mi go jednak umiem sobie zorganizować tak czas by nie myslec praktycznie wogole o tym co było.

I wiecie co. Ja i tak z nim będę. Nie teraz . za jakus czas. Za kilka moze lat. Ja to porostu wiem. I jeszcze nigdy w życiu nie było tak ze to co dobue powiedzialam by sie nie udało. Wiem doskonale ze on tez ma słabość do mnie, choćby że względu na naszą wcześniejszą relację, te przed związkiem . bardzo się lubimy i tego nie da się wymazac od tak.
No i moje ego. Jest strasznie wysokie, wiem ze dawalam mu wszystko to co inne kobiety nie potrafią od tak dawać. Rozumialam go i jego potrzeby w połowie jego myśli , u niego było bardzo podobnie.

Moim zdaniem przerosła go odpowiedzialność ktora na siebie zrzucilismy. I jakby nie patrzeć myslalam ze zmienie jego tok myślenia co nie udalo się w tamtym czasie .


Edit. Ale ha pieprze głupoty. Wybaczcie mi. Maraton w pracy chyba źle na mnie wpływa.

2 555

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Owieczko pewnie, ze tak. Bylebym tym razem rozsądniej podchodziła do związku i nie dawała za duzo. Najmądrzej spotkać sie w połowie, a ja zazwyczaj pokonywałam większa cześć drogi:)

Promyczku poniekąd Ciebie rozumiem. Tzn to Twoje przeczucie. Ja, choc nie jestem w stanie stwierdzić jak zareagowałabym na ewentualny kontakt (bardziej jednak skłaniam sie ku odmowie) - tez mam jakieś dziwne poczucie, ze to jeszcze nie koniec tej pokrętnej znajomosci. Jestem podwinięta rzęsa pod jego powieka, z czego doskonale zdaje sobie sprawę i jestem przekonana, ze jeszcze kiedys ten kontakt sie pojawi. Nauczona doświadczeniem wiem, ze to co czuje, co podpowiada mi intuicja - spełnia sie prędzej czy pozniej. Z wcześniejszym eks tez nie mieliśmy kontaktu jakis czas, ja nawet związałam sie z kimś innym, jednak w głębi ducha wiedziałam, ze to wszystko jest kwestia czasu az bedziemy razem. Nie myliłam sie. Zapewne nie myle sie tez teraz, liczę jedynie na to, ze wykaże sie większym rozsądkiem niz zwykle i utne to w zalążku.

Cały dzien spędziłam w łożku oglądając serial, robiąc sobie maseczki i objadając sie rożnymi pysznościami. Jak mi przyszło wyjsć na chwile odebrać zegarek z naprawy to normalnie musiałam sie zmuszać tak mi dobrze w tym wyrku. Jeszcze niedawno szukalabym sobie zajęcia na sile, a teraz całkiem przyjemnie spędza mi sie czas z sama sobą. I powiem Wam, ze w koncu zaczynam naprawdę siebie lubić:-)

2 556

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Pylku, kurczę nie chce cie straszyc ale ja swojego ex wlasnie chyba snami przywolalam. Raz śnił mi się dwa razy w ciągu dnia (jak chora byłam) i ostatnio znowu. I widzialam do wczoraj chyba z 4 swoich innych ex. Aż wreszcie on. Dzieki Bogu to fizycznie nie widzialam bo nie spojrzalam w szybę auta choc wiedzialam ze to on. Jednak mój organizm jest silniejszy niż myślałam.

Co do komplementów nie musisz w nie nie wierzyć bo napewno są szczere gdyz nie widzę powodu do tego by ktos miał Cię oszukiwac? Napewno jesteś fajna babka bo z niefajnymi to my byśmy nie rozmawialy.
Główka do góry.

Ja tam szczerze laski nie wuem jakim cudem rak dibrze się trzymam- wkoncu do cholery tak czekakam na jego tel. To prawda , gowniana i szczera ale prawda-czas zmienia myślenie.

Choc zabijcie mnie ale gdyby chciał wrócić nawet bym się minuty nie zastanawiała. Mam nadzieję ze rozum tez zrobił by porządek z tym głupim sercem.

Mi się śni już 3dzien z rzędu męczy mnie to bo chciała bym o nim zapomnieć a przynajmniej nie myśleć :-(.
Znowu mam jakis niepokój strach lęki  . Wiem jedno jestem od niego uwolniona bo wiem że jakby chciał wrócić nie dała bym mu nawet szansy spotkania się :-P.
Promyczku musisz być silna , myślę że złapała cię tęsknota bo słyszałaś jego głos . Mój ex miesiąc po rozstaniu domnie zadzwonił że sie stęsknił zamna za moim głosem i wiecie że ja wtedy nic nie czułam nie czułam potrzeby spotkania sie z nim dopóki nie podejmie decyzji czy wraca . Ja coś czuję że ja poprostu boję się zestarzeć i umrzeć w samotności .....
Eh .....

2 557

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pyłku kazdy sie tego troche w głębi ducha boi. Nikt nie chce byc sam. Ja jestem sama, ale nie samotna, bo mam grono naprawdę wspaniałych przyjaciół. A jednak sa momenty, kiedy robi mi sie troche smutno. Kiedys uwielbiałam kupować prezenty na święta, w tym roku jest mi jakos tak.. pusto? Przykro? Nie cieszy mnie to ani troche, w ogole nie mam ochoty na te święta. W zeszłym roku w święta spotkaliśmy sie z ex po jakimś czasie i zostaliśmy para, jakas cześć mnie chciałaby aby w tym roku było podobnie. O ironio, mając pełna świadomość jak pokomplikowalo by mi to życie w gruncie rzeczy, nachodzą mnie takie myśli. Ble.

2 558 Ostatnio edytowany przez Promyczek87 (2018-12-15 09:43:52)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Latwo sie mowi wszystkim wkoło, łatwo się mówi samemu sobie dopóki nie dotyczy nas sytuacja. Wtedy dopiero komplikuja nam sie decyzję.

Ja nie przyjelam propozycji spotkania wlasnie dlatego ze wiem ze to nic nie zmieni. Teraz tak myślę. Moja podświadomość to wiedziała i nie dopuscila do tego bym myślała inaczej.
To spotkanie zrobilo by tylko wiecej szkody we mnie niz pożytku. Nie jestem z niego wyleczona o czym wiem o dla niego to by było tylko pozegnanie przed wyjazdem a dla mnie wszystko od nowa. Do męża mojej przyjaciółki (jego przyjaciela) tez dzwonił czy na kawę moze wpasc a on mu odp. Ze teraz na mało czasu i odezwie sie jak trochę sie poluzni. A swojej zonie po odlozeniu słuchawki, ze woli grac ze mną na ps4 (gramy razem online wieczorami w pewna grę) lub spotkac się na piwku niz sluchac jego głupot. On chyba naprawde zaczyna odczuwac ten wyjazd. Raz juz byl ale bylam ja , ta która zawsze na duchu podniosła, motywowala i ... Uwielbiała go. I myślę ze właśnie na tym wyjeździe zacznie mi switac w głowie.

A dzis wlasnie jest premiera Nowego filmu Vegi. Na Showmax , a wczoraj były urodziny mojej przyjaciółki wiec z jej mezem robimy jej niespodziankę, ja robie torta , przekąski i spedzimy czas razem. Kiedys spędzaliśmy go w 4. Teraz tylko 3. Jednak pociesza mnie to, że to nie ze  mną jest cos nie tak skoro odemnie się nie odsuneli? Tylko od niego? Tym bardziej jego przyjaciel od dziecka? Nikt nie rozumie jego decyzji. My naprawdę bylismy w najlepszym momencie związku. Jeden dzień i koniec.

2 559

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Latwo sie mowi wszystkim wkoło, łatwo się mówi samemu sobie dopóki nie dotyczy nas sytuacja. Wtedy dopiero komplikuja nam sie decyzję.

Ja nie przyjelam propozycji spotkania wlasnie dlatego ze wiem ze to nic nie zmieni. Teraz tak myślę. Moja podświadomość to wiedziała i nie dopuscila do tego bym myślała inaczej.
To spotkanie zrobilo by tylko wiecej szkody we mnie niz pożytku. Nie jestem z niego wyleczona o czym wiem o dla niego to by było tylko pozegnanie przed wyjazdem a dla mnie wszystko od nowa. Do męża mojej przyjaciółki (jego przyjaciela) tez dzwonił czy na kawę moze wpasc a on mu odp. Ze teraz na mało czasu i odezwie sie jak trochę sie poluzni. A swojej zonie po odlozeniu słuchawki, ze woli grac ze mną na ps4 (gramy razem online wieczorami w pewna grę) lub spotkac się na piwku niz sluchac jego głupot. On chyba naprawde zaczyna odczuwac ten wyjazd. Raz juz byl ale bylam ja , ta która zawsze na duchu podniosła, motywowala i ... Uwielbiała go. I myślę ze właśnie na tym wyjeździe zacznie mi switac w głowie.

A dzis wlasnie jest premiera Nowego filmu Vegi. Na Showmax , a wczoraj były urodziny mojej przyjaciółki wiec z jej mezem robimy jej niespodziankę, ja robie torta , przekąski i spedzimy czas razem. Kiedys spędzaliśmy go w 4. Teraz tylko 3. Jednak pociesza mnie to, że to nie ze  mną jest cos nie tak skoro odemnie się nie odsuneli? Tylko od niego? Tym bardziej jego przyjaciel od dziecka? Nikt nie rozumie jego decyzji. My naprawdę bylismy w najlepszym momencie związku. Jeden dzień i koniec.

Wiesz czasem tak poprostu bywa .... z drugiej strony ten kolega musi mieć straszny uraz do niego bo ja żebym niewiem co się działo zawsze była bym za swoją przyjaciółka z dzieciństwa . Myślę że twój ex przez pracę musiał się zmienić i to bardzo że poprostu kazdy ma już go dosyć . Ja kiedyś słyszałam że w takich zawodach ma się już tylko kolegów z branży i że wszyscy się odsuwają od nich

2 560

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Moj ex odrzucił mnie i odrzucił tez wkasnie tego przyjaciela. On cierpliwie staral sie mimo to nawiazywac jakieś relacje az spotkali sie jakos na wspólnej popijawie, gdzie była już jego nowa partnerka i to chyba był gwozdz do trumny dla ich przyjaźni. My te dziewczynę poznaliśmy wszyscy i jak wpominalam nie jest to dobry materiał na związek. Przynajmniej dla tych co ja poznali. Jemu najwidoczniej pasuje.

2 561

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Moj ex odrzucił mnie i odrzucił tez wkasnie tego przyjaciela. On cierpliwie staral sie mimo to nawiazywac jakieś relacje az spotkali sie jakos na wspólnej popijawie, gdzie była już jego nowa partnerka i to chyba był gwozdz do trumny dla ich przyjaźni. My te dziewczynę poznaliśmy wszyscy i jak wpominalam nie jest to dobry materiał na związek. Przynajmniej dla tych co ja poznali. Jemu najwidoczniej pasuje.

A czy właśnie nie o to chodzi że to jemu powinno się podobać i to on wie że czy to dobry materiał na żonę . Szczerze ja też miała bym gdzieś co inni myślą . Promyczek nie zawracaj sobie nimi głowy to nie twoja sprawa czy dobry czy nie . Ciesz się że masz przyjaciół po swojej stronie i w nich wsparcie . Kurde dziewczyny widzę że nas nosi chyba przed świętami mi też jest jakoś ciężko ale trzeba żyć dalej ....

2 562

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Promyczku, doceń lojalność swoich przyjaciół względem Ciebie, ale ocenę tego,  czy ona jest dla niego dobra, zostaw jemu. To on wybrał, jest dorosłym facetem i wie co jest dla niego najlepsze. Nie trać energii na analizowanie i czasu na myślenie o tym. Szkoda zycia.

Ja mam dzis fatalny dzien, głownie przez sytuacje w pracy. Jest jedna taka osoba, która szybciej mówi niz myśli i po 3 latach traktowania jej z „przymrużeniem oka” muszę jutro przeprowadzić z ta osoba bardzo poważna i nieprzyjemna rozmowę.

Mam dzis dosc wszystkiego, czuje sie kompletnie wypompowana. Nie chce mi sie juz pałować z ludźmi, którzy sa po prostu debilami. Serio, rzadko o kimś w ten sposob sie wypowiadam, ale poziom głupoty mnie normalnie przerósł. Ręce opadają, wierzcie mi.

2 563

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Promyczku, doceń lojalność swoich przyjaciół względem Ciebie, ale ocenę tego,  czy ona jest dla niego dobra, zostaw jemu. To on wybrał, jest dorosłym facetem i wie co jest dla niego najlepsze. Nie trać energii na analizowanie i czasu na myślenie o tym. Szkoda zycia.

Ja mam dzis fatalny dzien, głownie przez sytuacje w pracy. Jest jedna taka osoba, która szybciej mówi niz myśli i po 3 latach traktowania jej z „przymrużeniem oka” muszę jutro przeprowadzić z ta osoba bardzo poważna i nieprzyjemna rozmowę.

Mam dzis dosc wszystkiego, czuje sie kompletnie wypompowana. Nie chce mi sie juz pałować z ludźmi, którzy sa po prostu debilami. Serio, rzadko o kimś w ten sposob sie wypowiadam, ale poziom głupoty mnie normalnie przerósł. Ręce opadają, wierzcie mi.

Akurat mam podobnie z jednym moim pracownikiem ,sytuacja pod hasłem "dobre uczynki mszczą się na człowieku" ,czasem nie można być za dobrym ,a dowódca trochę musi (aczkolwiek niechętnie) być s........ takie życie.

2 564 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-16 00:40:42)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
Jazzmine napisał/a:

Promyczku, doceń lojalność swoich przyjaciół względem Ciebie, ale ocenę tego,  czy ona jest dla niego dobra, zostaw jemu. To on wybrał, jest dorosłym facetem i wie co jest dla niego najlepsze. Nie trać energii na analizowanie i czasu na myślenie o tym. Szkoda zycia.

Ja mam dzis fatalny dzien, głownie przez sytuacje w pracy. Jest jedna taka osoba, która szybciej mówi niz myśli i po 3 latach traktowania jej z „przymrużeniem oka” muszę jutro przeprowadzić z ta osoba bardzo poważna i nieprzyjemna rozmowę.

Mam dzis dosc wszystkiego, czuje sie kompletnie wypompowana. Nie chce mi sie juz pałować z ludźmi, którzy sa po prostu debilami. Serio, rzadko o kimś w ten sposob sie wypowiadam, ale poziom głupoty mnie normalnie przerósł. Ręce opadają, wierzcie mi.

Akurat mam podobnie z jednym moim pracownikiem ,sytuacja pod hasłem "dobre uczynki mszczą się na człowieku" ,czasem nie można być za dobrym ,a dowódca trochę musi (aczkolwiek niechętnie) być s........ takie życie.

O ironio, to ja jestem podwładna osoby, z która zamierzam ta rozmowę przeprowadzić. Dokładniej: zamierzam porozmawiać z zastepca kierownika o kiepskich zagrywkach, złym zachowaniu względem innych i budowaniu toksycznej atmosfery w zespole. Bardzo długo traktowałam paskudne zagrywki z przymrużeniem oka, zrzucając to na impulsywny charakter tej osoby. Jednak miarka sie przebrała i w koncu ktoś musi sie temu postawić, bo dłużej nie zamierzam tego znosić, słuchać zali współpracowników i łagodzić konfliktów. Teraz dodatkowo jeszcze takie zachowanie skupiło sie na mojej osobie, wiec miarka sie przebrała.

2 565

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:
paslawek napisał/a:
Jazzmine napisał/a:

Promyczku, doceń lojalność swoich przyjaciół względem Ciebie, ale ocenę tego,  czy ona jest dla niego dobra, zostaw jemu. To on wybrał, jest dorosłym facetem i wie co jest dla niego najlepsze. Nie trać energii na analizowanie i czasu na myślenie o tym. Szkoda zycia.

Ja mam dzis fatalny dzien, głownie przez sytuacje w pracy. Jest jedna taka osoba, która szybciej mówi niz myśli i po 3 latach traktowania jej z „przymrużeniem oka” muszę jutro przeprowadzić z ta osoba bardzo poważna i nieprzyjemna rozmowę.

Mam dzis dosc wszystkiego, czuje sie kompletnie wypompowana. Nie chce mi sie juz pałować z ludźmi, którzy sa po prostu debilami. Serio, rzadko o kimś w ten sposob sie wypowiadam, ale poziom głupoty mnie normalnie przerósł. Ręce opadają, wierzcie mi.

Akurat mam podobnie z jednym moim pracownikiem ,sytuacja pod hasłem "dobre uczynki mszczą się na człowieku" ,czasem nie można być za dobrym ,a dowódca trochę musi (aczkolwiek niechętnie) być s........ takie życie.

O ironio, to ja jestem podwładna osoby, z która zamierzam ta rozmowę przeprowadzić. Dokładniej: zamierzam porozmawiać z zastepca kierownika o kiepskich zagrywkach, złym zachowaniu względem innych i budowaniu toksycznej atmosfery w zespole. Bardzo długo traktowałam paskudne zagrywki z przymrużeniem oka, zrzucając to na impulsywny charakter tej osoby. Jednak miarka sie przebrała i w koncu ktoś musi sie temu postawić, bo dłużej nie zamierzam tego znosić, słuchać zali współpracowników i łagodzić konfliktów. Teraz dodatkowo jeszcze takie zachowanie skupiło sie na mojej osobie, wiec miarka sie przebrała.

Myślę że dasz sobie rade znakomicie . Bardzo dobre doświadczenie.

Trzymaj się.

2 566 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-16 01:09:10)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
Jazzmine napisał/a:
paslawek napisał/a:

Akurat mam podobnie z jednym moim pracownikiem ,sytuacja pod hasłem "dobre uczynki mszczą się na człowieku" ,czasem nie można być za dobrym ,a dowódca trochę musi (aczkolwiek niechętnie) być s........ takie życie.

O ironio, to ja jestem podwładna osoby, z która zamierzam ta rozmowę przeprowadzić. Dokładniej: zamierzam porozmawiać z zastepca kierownika o kiepskich zagrywkach, złym zachowaniu względem innych i budowaniu toksycznej atmosfery w zespole. Bardzo długo traktowałam paskudne zagrywki z przymrużeniem oka, zrzucając to na impulsywny charakter tej osoby. Jednak miarka sie przebrała i w koncu ktoś musi sie temu postawić, bo dłużej nie zamierzam tego znosić, słuchać zali współpracowników i łagodzić konfliktów. Teraz dodatkowo jeszcze takie zachowanie skupiło sie na mojej osobie, wiec miarka sie przebrała.

Myślę że dasz sobie rade znakomicie . Bardzo dobre doświadczenie.

Trzymaj się.

Doświadczenie na pewno całkiem niezle, bo kolejny raz naucze sie jak sobie radzić w sytuacjach stresowych. Było nie było, taka rozmowa nie należy do przyjemnych, szczegolnie kiedy ja z poziomu podwładnego chce poruszyć taki temat ze swoim przełożonym. Jestem jednak przygotowana, wiem jakich argumentów muszę użyć i w jaki sposob ta rozmowę poprowadzić by była konkretna, spokojna i rzeczowa. Martwi mnie bardziej impulsywność tej osoby i czy nie odbierze tego jako swego rodzaju atak, bo wtedy na pewno sytuacja rozwinie sie duzo bardziej niz bym chciała. Mi zalezy na tym, aby wprost powiedziec jakie zachowania sa nie do przyjęcia, ze to wpływa destrukcyjnie na zespół i atmosferę w pracy, która jest niezmiernie wazna. I przede wszystkim, chciałabym żeby nie musiały byc w to wplatane osoby trzecie, ktore jednak boja sie bezpośredniej konfrontacji. Mi jest wszystko jedno, lubić sie nie musimy, jednak szacunek jest sprawa pierwszorzędna jeżeli chodzi o jakiekolwiek relacje międzyludzkie, a tutaj go zdecydowanie z jednej strony zabrakło.

Dziekuje :-)

2 567

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jazzmine a ty nie zmieniasz pracy? Moze warto poprostu odpuscic ten ostatni raz i zostawic taki problem innym niz sama szargac sobie i tak juz zmecze nerwy.
Ja po wieczorze w zbajomych , "Plagi Breslau" obejrzane, myślałam ze będą lepsze choc noe mogę powiedziec ze są złe .

A dziś moj syn ma urodziny wiec lece z chlopcami na trampoliny. Caly dzień zabawy, przeraża mnie tylko wizja tych tłumów.

Milej niedzieli dziewczyny.

2 568

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Jazzmine a ty nie zmieniasz pracy? Moze warto poprostu odpuscic ten ostatni raz i zostawic taki problem innym niz sama szargac sobie i tak juz zmecze nerwy.
Ja po wieczorze w zbajomych , "Plagi Breslau" obejrzane, myślałam ze będą lepsze choc noe mogę powiedziec ze są złe .

A dziś moj syn ma urodziny wiec lece z chlopcami na trampoliny. Caly dzień zabawy, przeraża mnie tylko wizja tych tłumów.

Milej niedzieli dziewczyny.

Wszystkiego najlepszego dla synusia baw się dobrze :-)

2 569 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-16 23:23:51)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Promyczku, zmiana pracy nie jest zadnym pewniakiem, ja decyzji ostatecznej nie podjęłam i wciąż zalezy mi na tym, zeby atmosfera była dobra. Sprawa załatwiona, poszło szybko, konkretnie i obyło sie bez kłótni. O dziwo, osoba, z która przeprowadziłam rozmowę nie zareagowała impulsywnie tylko podjęła temat i wszystko zostało wyjaśnione jak należy. Lżej mi.

Jak by mało było mi ciagle jakichś dziwnych rozterek, moj najlepszy przyjaciel (znamy sie 16 lat, ponad polowe mojego zycia!) wyznał, ze cos do mnie czuje tylko to tłamsi, jest zazdrosny a tak byc nie powinno. Takze No.. KURTYNA.

Promyczku wszystkiego najlepszego dla Syncia. Niech zdrowo rośnie.

2 570

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ja tylko na moment smile

Znajdzcie sobie na youtube filmik NV#133 dziewczyna nie ściana - można przesunąć (Q&A#15)
Nie wiem czy lubicie Szuataka, ja go słucham w pracy i ten odcinek odpowiada na 100% pytań związkowych tutaj;)

2 571

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wysłuchałam, dobrze prawi, dlatego tu te wszystkie rady że trzeba odrzucic tych naszych ex z głowy i serca. Staram się codziennie, wychodzi z roznym skutkiem , zauwazylam ze im bardziej i usilniej probuje to robic tym gorzej sie udaje. Np. Wczoraj świetny dzien z dziećmi a mimo to z tyłu głowy co chwilę myśl że z nim bylo by fajniej. Chłopcy szaleli na trampolinach a wiem ze on robilby to razem z nimi z lepszym efektem niz ja. Oczywiście to tylko moje odczucia bo chłopaki byli bardzo zadowoleni.

Do tego mialam przygode ze spalily się mi żarówki w aucie i 30 km jechalam na postojowych , zajechalam na stacje poprosilam pana o wymianę i co? I dalej nie działały. I tak kolejne 60 km w nocy jechalam bez. Na szczescie jakiś kierowca chyba zrozumial co jest grane i jechał za mną oświetlając mi drogę do samego domu długimi. Bo tak nie widzialam nic. Nie mowiac juz o tym ze pan na stacji z Godz te żarówki wymieniał.

Tez by się facet teraz przydał a tak radzic sobie sama muszę. 

A jak wasz weekend?

2 572

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Wiecie co dziewczyny chyba jestem najdłużej po rozstaniu i powiem wam tak przez te prawie 11 miesięcy po rozstaniu mialam różne etapy . Raz było lepiej raz gorzej . Gdy myślałam że już wyszłam z tego i jest ok pewnego dnia dopadło mnie ze zdwojoną siła cierpienie ,tęsknota ,strach po totem przyszedł spokój . Dziś po tych jedenastu miesiącach mogę śmiało stwierdzić że zakończyłam przeszłość i żyje przyszłością . Wiem że miłość do niego zamroziłam w sercu ale zrobię wszystko żeby nie odmarzla . Więc dziewczyny głowa do góry wasze nastroje są normalne i tęsknota także . Ja w niedzielę zrobiłam mega duży krok poblokowalam go w połączeniach niema już żadnej możliwości kontaktu . Jeśli będzie chciał odebrać rzeczy i jakoś się skontaktuje przez kogoś innego powiem że jego rzeczy po roku czasu przepadły i niech się cieszy że nie każe mu płacić za przechowalnie !
Promyczku dobrze że cała i zdrowo dojechałaś

2 573

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Słuchajcie.

Po 1.5 roku napisał do mnie...
mój ex o.O

2 574

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pyłku jestem z Ciebie taka dumna! smile Brawo!

Promyczku tule Cie ciepło. Bedzie dobrze Kochana, zobaczysz, czas w koncu zrobi swoje. Jeszcze bedziemy sie chwaliły jakich cudownych facetów mamy smile

Lady Loka czego on chce? yikes

2 575

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

teoretycznie zapytać, jak mi się żyje i co tam u mnie...
ale jak zapytałam, czemu go to interesuje po 1.5 roku od momentu, kiedy ostatni raz rozmawialiśmy, to się dowiedziałam, że rozwalił mu się kolejny związek i on nie wie biedny co ma teraz robić.

No nie ma co, do właściwej osoby napisał. Nie ma to jak prosić o rady kogoś, kogo zdradzał z kolejną.

2 576

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Co z nim, kuzwa, nie tak? neutral Ludzie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Szczyt bezczelności lvl hard.

2 577

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Co z nim, kuzwa, nie tak? neutral Ludzie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Szczyt bezczelności lvl hard.

Mnie też.
A najlepsze jest to, że coś tam mi pisze, pisze i mówi w pewnym momencie, że doskonale zdawał sobie sprawę, w jak słabym stanie ja byłam w momencie, w którym mnie zostawiał.

No sh*t Sherlock.
Miałam depresję po śmierci dwóch dziadków, którzy zmarli w odstępie 4 miesięcy i bałam się wychodzić z domu, bo uroiłam sobie, że jak wyjdę na dłużej, to coś stanie się mojej babci. A on zamiast wspierać to stwierdził, że skoro nie chcę mu towarzyszyć na weekendzie urodzinowym jego siostry, godzinę jazdy od domu, to koniec.

No i koniec.

Dobra, bo się teraz będę nakręcać za bardzo.

2 578

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Lady Loka szkoda nerwów, nie ma po co wracać do tamtych ciężkich chwil, masz to juz za sobą. Pozdrów delikwenta mentalnym środkowym palcem i zarzuć soczystym banem.

2 579

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Hej dziewczyny smile ja was sobie cały czas podczytuje, nie udzie;a, się, bo cóż mogłabym napisać? Czasem jest dobrze super (tak przez 20% czasu), potem totalny zjazd. Wczoraj taka zadowolona byłam, dziś znowu płakałam, bo odznaczył się z naszego wspólnego zdjęcia na fb (wiem żłosne!!!!!), zaraz sobie powiedziałam, że to dlatego, że kogoś ma (a nawet gdyby, przecież może, bo jest wolny, ma do tego prawo, poza tym już dawno ma mnie przecież gdzieś, a ja za nim płacze). Może to po prostu wina tego okresu przedswiątecznego, może wina smogu, hormonów, mojej głupoty, fazy księżyca. A tydzień temu, wybrałam się do klubu ze znajomymi, było fajnie, dopóki jeden kolega się mnie nie spytał o niego, a ja się rozpłakałam i smarkałam drugiemu koledze w rękaw (ale to bardziej chyba wódka płakała, bo przy innych się trzymam tongue). Po tym epizodzie stwierdxiłam, że koniec z  płakaniem i do dzis mi się udawało//// Ale w sumie to chyba normalne, te wahania nastroju, 29.12 miną 2 miesiące dopiero, a może już? Bardzo fajny filmik LadyLoka, ksiądz ma rację. Zakochanie to emcocja, której nie należy karmić. Postaram się tego trzymać smile musi być lepiej smile

2 580 Ostatnio edytowany przez Promyczek87 (2018-12-17 23:17:38)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Loka Ty nasza twardzielko ! Widzisz jak świetna jesteś, półtorej roku bo nieźle mi w głowie zostałaś jeśli sie odezwał.
My może czujemy jakis sentyment związany ze świętami ale oni chyba większą presję odczuwają skoro raptem co drugi wystap sie odzywają.
GwiezdnyPyl mam nadzieję że za 6 miesięcy powiem to samo. Mam nadzieję że jak on wróci z misji to już nie do naszej miejscowości tylko tam gdzie mieszkał 12 lat zanim był ze mną. Tam ma syna to niech wreszcie okaze sie facetem i da mi zyc bez swojej obecności.
Goldenna- płacz! To oczyszcza.ja po 5 prawie miesiącach płacze średnio 3 razy w tyg. Ale sama. Dla siebie. Potem jest lżej.

2 581 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-18 00:21:20)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Goldenna sinusoida, bywa, przejdzie Ci. Pozniej bedzie wiecej „z górki” niz „pod górkę”.

Lady Loka mnie tez podobał sie ten filmik. Duzo w nim racji. Im mniej karmisz, tym lepiej sie czujesz. Nie moge sie doczekać dnia, w którym stwierdzę, ze ochłapy uczucia zniknęły bezpowrotnie.

Mi tez chyba troszkę udziela sie ta aura świąteczna. W zeszłe święta sie odezwal, zaczęliśmy byc razem, bla bla bla i takie tam. Nigdy nie lubiłam świat, teraz jeszcze bardziej, ale z drugiej strony mysle sobie.. wpadnie rodzina, z dzieciakami, bedzie przyjemnie wink No i zjem moje ulubione potrawy. Nie wiem jak wy, ale ja naprawdę kocham jeść. Mogłabym mielić dziobem non stop big_smile och!!! Az mi sie gęba ucieszyła na mysl o ciastkach, ktore mam w szafce big_smile

PROMYCZKU CZY TY MNIE WIDZISZ?:-P

2 582

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jazzmine dzięki tobie trochę przemyślałam  pomogły mi rozmowy z tobą ;-). Ja od rozstania mam wstręt do jedzenia ale z racji tego że niejem mięsa też się cieszę że będą potrawy które uwielbiam :-D.
Promyczku oby tak było oby wrócił na stare śmieci . Musisz być jednak czujna bo nigdy niewiadomo jakie będzie jego zachowanie jak wróci ! Jest jeszcze z tamtą ? A i czas leczy rany wiem już to po sobie niewiem za ile ale będziesz napewno szczęśliwa i przestanie cię boleć ;-)
Goldenna wbrew pozorom dwa miesiące wydaj się długo ale to wcale nie jest długo ja chyba największe załamanie miałam 4miesiace po rozstaniu. Jeśli czujesz potrzebę płakania płacz nie wstydzę się łez one pomagają się oczyścić . Będzie dobrze ;-).
Lady hmm ..... Czy ty go nie miałaś zablokowanego ? Może jednak nie warto odblokowywać exow nawet jak minie sporo czasu . Jak ty się z tym czujesz nie narobił ci bałaganu w głowie ? Jesteś już w związku nie warto tamtym sobie zawracać głowy . Skoro pisze do ciebie może warto go zablokować ? To ty nas tego uczyłas blokować i koniec !!! Trzymaj się

2 583

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Odblokowałam go jak stwierdziłam, że jest mi całkowicie obojętny.
A teraz te teksty, że on mnie widział jadąc do pracy, coś tam blablabla. Ja i tak bym do niego nie wróciła. Więc tutaj o mieszaniu w głowie nie ma szans. Jak już to bardziej doceniłam to, kogo mam obok siebie teraz smile Tamten związek był toksyczny.
Jedyne co mogę powiedzieć to to, że wróciła do niego karma i że nie da się budować szczęścia na czyimś nieszczęściu. Więc napisałam mu tylko, że jak ma problemy to psycholog. I koniec rozmowy.

Mam ochotę ten filmik powrzucać we wszystkie rozstaniowo-zdradzacze tematy big_smile ale chyba będzie lincz jak wszędzie wrzucą gadającego zakonnika big_smile big_smile big_smile

2 584

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Lady Loka napisał/a:

Odblokowałam go jak stwierdziłam, że jest mi całkowicie obojętny.
A teraz te teksty, że on mnie widział jadąc do pracy, coś tam blablabla. Ja i tak bym do niego nie wróciła. Więc tutaj o mieszaniu w głowie nie ma szans. Jak już to bardziej doceniłam to, kogo mam obok siebie teraz smile Tamten związek był toksyczny.
Jedyne co mogę powiedzieć to to, że wróciła do niego karma i że nie da się budować szczęścia na czyimś nieszczęściu. Więc napisałam mu tylko, że jak ma problemy to psycholog. I koniec rozmowy.

Mam ochotę ten filmik powrzucać we wszystkie rozstaniowo-zdradzacze tematy big_smile ale chyba będzie lincz jak wszędzie wrzucą gadającego zakonnika big_smile big_smile big_smile

Ja jeszcze nie oglądałam tego filmiku niewiem czemu ale się boję że powrócą wspomnienia albo niewiem co choć dziś mam kiepski dzień nastrój itp .spałam tylko 3h więc to pewnie przez to :-\.
Ja nie rozumiem odblokowania exów jak już się ma wielki wyczyn (w moim imieniu) zablokowania to niewidze potem sensu odblokowania . Chociaż myślę Loka że to musi być fajne uczucie jak widzisz jaka jesteś silna po tym wszystkim ;-).

2 585

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Szustak daje kopa smile warto go oglądać. Ja po rozstaniu nie wiedziałam, co mam robić, to czytałam forum i przesłuchałam koło 100 jego vlogów.

A teraz sobie w pracy nadrabiam, bo jak czegoś słucham to mi szybciej czas leci smile

2 586

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ja kupiłam dziś książę " obca w świecie singli " :-P Krystyny Mirek

2 587 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-18 11:02:50)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pyłku cieszę sie wink w razie co, wiesz gdzie mnie szukac.

Dzien dobry Dziewczeta!
Spałam ponad 10h i czuje sie wyśmienicie big_smile

Lady, karma to lustro, zawsze odbija;) na czyimś nieszczęściu szczęścia sie nie zbuduje, stad pewnie te porażki swin-eksow i próba powrotów w jakimkolwiek wydaniu. Ja jestem na 10000% pewna, ze ten moj były tez sie „nawróci”, obym była równie silna co Ty:-)

EDIT: aaaa zapomniałam! Pyłku śniłas mi sie:D siedziałyśmy u Ciebie na chacie, pilysmy drinki i szykowalysmy sie na wyjście do klubu, a Ty marudziłas, ze Ci sie nie chce. Hahaha tongue

2 588

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Pyłku cieszę sie wink w razie co, wiesz gdzie mnie szukac.

Dzien dobry Dziewczeta!
Spałam ponad 10h i czuje sie wyśmienicie big_smile

Lady, karma to lustro, zawsze odbija;) na czyimś nieszczęściu szczęścia sie nie zbuduje, stad pewnie te porażki swin-eksow i próba powrotów w jakimkolwiek wydaniu. Ja jestem na 10000% pewna, ze ten moj były tez sie „nawróci”, obym była równie silna co Ty:-)

EDIT: aaaa zapomniałam! Pyłku śniłas mi sie:D siedziałyśmy u Ciebie na chacie, pilysmy drinki i szykowalysmy sie na wyjście do klubu, a Ty marudziłas, ze Ci sie nie chce. Hahaha tongue

Hahaha jak w realu mi się nigdy niechce nigdzie wychodzić :-P. Ale wylazłam chociaż z tej chałupy ? :-D

2 589

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Tak Pyłku, ostatecznie Cie wyciągnęłam choc samej imprezy nie pamietam :-)

Mam dzisiaj jakis dziwny nastrój. Niby dobrze, a w środku mi jakos cieżko. Tęsknie za nim. K*rwa, no nie oszukam ani siebie ani was nie zamierzam. Brakuje mi go. Dziwnie sie czuje. Rozum jedno, serce drugie, Echh sad

2 590

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Tak Pyłku, ostatecznie Cie wyciągnęłam choc samej imprezy nie pamietam :-)

Mam dzisiaj jakis dziwny nastrój. Niby dobrze, a w środku mi jakos cieżko. Tęsknie za nim. K*rwa, no nie oszukam ani siebie ani was nie zamierzam. Brakuje mi go. Dziwnie sie czuje. Rozum jedno, serce drugie, Echh sad

To normalne odczucia też tak miałam chyba jak człowiek tak już na 100% wie że to już koniec zaczyna się prawdziwa żałoba chyba najgorsze jest właśnie ten moment uświadomienia , potem leci z górki . Ja już nie tęsknię nie powiem że nie kocham bo tego sama już niewiem ale dziś też mam kiepski nastrój . Dziewczyny już niedługo nowy rok wierzę że będzie dla nas lepszy .

2 591

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ze to koniec uświadomiłam sobie jakieś dwa miesiące temu. Serio. Niedługo mina 4 miesiące, przecież to juz wystarczajaco długo, tak mi sie przynajmniej wydawało kiedy dawałam sobie czas do końca roku na uporanie sie z tym.

Ostatnie 2 lata dały mi ostro w kosc, wierze, ze przyszły rok obejdzie sie ze mną łagodniej;)

Dawid podsiadlo - nie kłami. Uwielbiam ten kawałek.

2 592

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Ze to koniec uświadomiłam sobie jakieś dwa miesiące temu. Serio. Niedługo mina 4 miesiące, przecież to juz wystarczajaco długo, tak mi sie przynajmniej wydawało kiedy dawałam sobie czas do końca roku na uporanie sie z tym.

Ostatnie 2 lata dały mi ostro w kosc, wierze, ze przyszły rok obejdzie sie ze mną łagodniej;)

Dawid podsiadlo - nie kłami. Uwielbiam ten kawałek.

Ja myślę że uświadomienie dopiero nadchodzi jak minie ok 6miesiecy chyba wtedy zaczyna się wszystko w naszej głowie układać bo tak naprawdę dwa miesiące czy 4to mało bez kontaktu przynajmniej ja tak mam .

O nie ta piosenka puki co nie dlamnie puściłam ja teraz i mi się w gardle ścisnęło choć słowa piekne. Ja za to uwielbiam DODA -nie wolno płakać fakt że ona śpiewa o stracie babci ale ta piosenka jest cudowna dająca nadzieję no i Marcin Sójka Zaskakuj mnie tak

2 593

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

A mi się wydaje, że nie da się tego określić. Jedni potrzebuję więcej, inni mniej czasu. Nie można powiedzieć komuś, że w jakimś konkretnym dniu, nie będzie już niczego czuć. To samo przychodzi i najczęściej bardzo niespodziewanie. Po prostu, pewnego dnia strzeli nas coś i pomyślimy, że o danej osobie już nie myślimy, nie tęsknimy i jest nam z tym dobrze.

Jazzmine, czy Twoje obniżenie nastroju, nie jest wynikiem tego, że co chwila, do którejś z nas odezwał się ostatnio ex, a do Ciebie nie? Bo jeśli tak, to uwierz, nie masz czego żałować wink

Nowy rok, to kolejny rok do przodu. Owszem, nowe szanse, możliwości, ale data niczego nie zmieni, jeśli same nie weźmiemy się za robotę. Ja zakładam rękawice, nie wiem jak Wy wink

2 594

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Pokręcona Owieczka napisał/a:

A mi się wydaje, że nie da się tego określić. Jedni potrzebuję więcej, inni mniej czasu. Nie można powiedzieć komuś, że w jakimś konkretnym dniu, nie będzie już niczego czuć. To samo przychodzi i najczęściej bardzo niespodziewanie. Po prostu, pewnego dnia strzeli nas coś i pomyślimy, że o danej osobie już nie myślimy, nie tęsknimy i jest nam z tym dobrze.

Jazzmine, czy Twoje obniżenie nastroju, nie jest wynikiem tego, że co chwila, do którejś z nas odezwał się ostatnio ex, a do Ciebie nie? Bo jeśli tak, to uwierz, nie masz czego żałować wink

Nowy rok, to kolejny rok do przodu. Owszem, nowe szanse, możliwości, ale data niczego nie zmieni, jeśli same nie weźmiemy się za robotę. Ja zakładam rękawice, nie wiem jak Wy wink

Zgadzam się z tobą w 100% źle mnie zrozumiałaś chodzi o to że jak długo się kogoś nie widzi wraca tęsknota a czasu każdy potrzebuje inaczej

2 595 Ostatnio edytowany przez paslawek (2018-12-18 21:30:52)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:

A mi się wydaje, że nie da się tego określić. Jedni potrzebuję więcej, inni mniej czasu. Nie można powiedzieć komuś, że w jakimś konkretnym dniu, nie będzie już niczego czuć. To samo przychodzi i najczęściej bardzo niespodziewanie. Po prostu, pewnego dnia strzeli nas coś i pomyślimy, że o danej osobie już nie myślimy, nie tęsknimy i jest nam z tym dobrze.

Jazzmine, czy Twoje obniżenie nastroju, nie jest wynikiem tego, że co chwila, do którejś z nas odezwał się ostatnio ex, a do Ciebie nie? Bo jeśli tak, to uwierz, nie masz czego żałować wink

Nowy rok, to kolejny rok do przodu. Owszem, nowe szanse, możliwości, ale data niczego nie zmieni, jeśli same nie weźmiemy się za robotę. Ja zakładam rękawice, nie wiem jak Wy wink

Zgadzam się z tobą w 100% źle mnie zrozumiałaś chodzi o to że jak długo się kogoś nie widzi wraca tęsknota a czasu każdy potrzebuje inaczej

Tęsknota tak sama z siebie to nie wraca jest przywoływana bywa pieczołowicie w "ukryciu "pielęgnowana.
Sny to tylko sny świadczą o tym że się o kimś bardzo dużo myśli i tyle.
Spontaniczne wpadanie na eksów ,chodzenie w miejsca gdzie eksy się kręcą tylko przypadkiem żeby ich nie spotykać tak obojętnie dla odporności to stara sztuczka,wiem o tym sporo z doświadczenia (byłem kiedyś młody pamiętam czasy bez internetu )

Owieczka ma racje każdy ma inaczej mnie zanim spotkałem swoją obecną żonę zajęło 2 lata dochodzenie do równowagi po ostatnim rozstaniu,ale ja to byłem chyba jeszcze bardziej pokręcony od was.
Wam świetnie idzie zdrowienie bo widzicie już wiele sztuczek jakie Sobie człowiek funduje, niektóre są mimowolne nawykowe i niezbyt świadome to fakt da się to przeżyć .



PS Mam takiego połamańca w domu córeczka 21lat katastrofa w lutym 2018 mieszkali razem jakiś czas - dziecko wróciło po tym fakcie na łono rodziny ,a czasem wiało grozą - zombie istnieją.
Idzie na lepsze podśpiewuje ,stroszy piórka ,słodycze dłużej leżą w szafce ,nie słucha Joy Division godzinami nałogowo ,w domu rzadko bywa .
Znaczy z górki

Trzymajcie się ciepło

2 596

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

O rany, Owieczko, a w życiu! Nie wpadłabym nawet na taki pomysł, ze to wynika stad, ze do was odzywają sie ex a do mnie nie yikes Miewam spadki formy, jeszcze to wyznanie przyjaciela kiepsko na mnie wpłynęło. Blech.

Paslawek mi śni sie eks w momentach, gdy nie mysle o nim praktycznie w ogole. Ot, tak przewrotnie :-)

Spoko, spoko, wrocilam juz na właściwe tory. Jakos tak ta aura świąteczna mnie kiepsko nastraja momentami, miałam tak właściwie od zawsze, wiec to żadna nowość w moim wykonaniu :-P

2 597 Ostatnio edytowany przez paslawek (2018-12-18 22:38:01)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jazzmine no i pewnie o Pyłku też w ogóle prawie wcale nie myślałaś - sprytne smile

W snach , płaczu nie ma nic złego to naturale wytracanie takich emocji - energii po rozstaniu.
Echa i wstrząsy wtórne po szoku , raczej tłumienie i wypieranie skojarzeń ,wspomnień , uczuć jest szkodliwe.

2 598

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:

Jazzmine no i pewnie o Pyłku też w ogóle prawie wcale nie myślałaś - sprytne smile

W snach , płaczu nie ma nic złego to naturale wytracanie takich emocji - energii po rozstaniu.
Echa i wstrząsy wtórne po szoku , raczej tłumienie i wypieranie skojarzeń ,wspomnień , uczuć jest szkodliwe.

Jazzmine ciagle myślisz o mnie ? :-D

2 599

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:
paslawek napisał/a:

Jazzmine no i pewnie o Pyłku też w ogóle prawie wcale nie myślałaś - sprytne smile

W snach , płaczu nie ma nic złego to naturale wytracanie takich emocji - energii po rozstaniu.
Echa i wstrząsy wtórne po szoku , raczej tłumienie i wypieranie skojarzeń ,wspomnień , uczuć jest szkodliwe.

Jazzmine ciagle myślisz o mnie ? :-D

Pewnie "praktycznie w ogole. Ot, tak przewrotnie :-) "

O was trzech (Jazzmine ,Promyczek ,Pyłek) to nawet ja stary zged łapie się że czasem myślę smile.

Koszmarków jednak nie mam smile

Wiem że to efekt początków uzależnienia od forum i obecności połamańca - ozdrowieńca w domu.

2 600

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:
paslawek napisał/a:

Jazzmine no i pewnie o Pyłku też w ogóle prawie wcale nie myślałaś - sprytne smile

W snach , płaczu nie ma nic złego to naturale wytracanie takich emocji - energii po rozstaniu.
Echa i wstrząsy wtórne po szoku , raczej tłumienie i wypieranie skojarzeń ,wspomnień , uczuć jest szkodliwe.

Jazzmine ciagle myślisz o mnie ? :-D

Pewnie "praktycznie w ogole. Ot, tak przewrotnie :-) "

O was trzech (Jazzmine ,Promyczek ,Pyłek) to nawet ja stary zged łapie się że czasem myślę smile.

Koszmarków jednak nie mam smile

Wiem że to efekt początków uzależnienia od forum i obecności połamańca - ozdrowieńca w domu.

Hahaha  o matko niewiem czy mam współczuć :-P

Posty [ 2 536 do 2 600 z 7 946 ]

Strony Poprzednia 1 … 38 39 40 41 42 … 123 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026