Była_Narzeczona napisał/a:Wczoraj się spotkałam na spontanie m.in. ze wspólną znajomą - w sensie moją i exa. Jak już przyjechałam była pijana i zaczęła mi gadać, jak to z exem rozmawiała i jak on żałuje, że "tak wyszło", że jest mu przykro, że mnie uwielbia, że brakuje mu naszych rozmów, że... takie, za przeproszeniem, pier....enie. Nie powstrzymałam tego słowotoku, bo czułam się dobrze i sądziłam, że tak zostanie. Ale jak wróciłam do domu... Boże, co to był za ryk hmm
U mnie pierwsza reakcja na jego gadanie to był szczerze mówiąc śmiech. Chciało mi się śmiać, że on po 2 miesiącach zrozumiał i w ogóle.. A czasem właśnie jest smutno, i chce się płakać bo jednak jakieś myśli wracają..
Ale Narzeczona nie ma co urywać przez to kontaktów z kolegami. Piszesz że się boisz, oj tam, nie ma co się bać, trzeba korzystać (chociaż sama się boję, i czasem widzę, że moje reakcje w stosunku do nowego kolegi są powściągliwe niestety).
Jazzmine napisał/a:Megi: bylebyś nie podjęła decyzji o powrocie. Ogrzewane kotlety nie smakują tak samo i rzadko kiedy sie udaje.
No właśnie nie zamierzam podejmować takiej decyzji, ale czasem jakoś tak przychodzą takie myśli, a może jednak warto wrócić. W końcu tyle razem przeszliśmy, tyle nas łączy, a co jak nie spotkam nikogo sensownego itp.. Same wiecie.. Jakoś staram się nie dopuszczać takich myśli i robić różne rzeczy, żeby je odpędzać.. Na ogół mi wychodzi. Myślę coraz mniej, i myślę o rzeczach, które były jednak w związku nie fajne.
Któraś z Was pytała o plany na Sylwestra, pochwalcie się co ciekawego będziecie robić
Ja dostałam zaproszenie na imprezę przebieraną, ale na 90% będzie tam mój ex, więc bardzo szukam innej opcji ;p
A jaka pogoda w waszych miastach? U mnie od wczoraj caly dzień słońce świeci, więc nastrój jakiś lepszy i dzisiaj u mnie też spotkanie z kolegą, więc humor od razu lepszy 