netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

dziwne rozstanie, sprzeczności.

7 945 odpowiedzi520 101 wyświetleńzałożony przez vex, 24.03.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Strony Poprzednia 1 … 37 38 39 40 41 … 123 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 471 do 2 535 z 7 946 ]

2 471

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ja niestety tak wlasnie wpadlam z ost ex. Znaliśmy się od dziecka, zawsze mi sie podobal ale jakos nic z tego nie wyszło wtedy. A po 12 latach pojawił się znowu ,bo bylam sama , i tak sie wkrecilam bo się zakochałam. I to był nagorszy dla mnie scenariusz .
Resztę znacie.
Od dwoch dni choruje, myslalam ze to po andrzejkach ale mpja rodzinę pokolei tez dopada chorubsko, i po 30 godzinnym śnie obudzilam się z myślą o ex. Śnił mi się, pocałowal mnie i niestety było mi bardzo przyjemnie w tym śnie.

Nie umoem się odblokowac na facetów. Innych facetów. Oni od razu wiedzą że ze mną zycia sobie ulozyc nie złoża, i odpuszczają. Niby sie z kims spotykam ale nie ma kompletnie magii.

2 472

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Umnie jeśli chodzi o sprawy sercowe jestem prawie wyleczona z ex . Coraz lepiej się czuję zaczęłam akceptować siebie jaka jestem chyba rady jazzmine pomogły za co ci dziękuję . Potrafię spojrzeć w lustro i nie myśleć o sobie negatywnie  jaka to ja brzydka jestem i nie zwracam uwagi już na kompleksy :-P .
Rano dziś wywinełam orla całą droge się śmiałam a później zaczęła mnie ręką boleć . Znowu jak wracałam do domu zginęła bym pod kołami auto zatrzymało się równo zemną dobrze że stanęłam na środku drogi a nie próbowałam uciekać bo już jednej osoby mniej było by na tym forum. ....
Tak więc cieszmy się życiem bo nigdy nie wiadomo .

2 473 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-03 22:34:33)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Była Narzeczona: bierz życie takim, jakim jest. Nie powiem, zeby rzucanie sie na głęboka wodę tak od razu było prawidłowe, ale przesadnie sie powstrzymywać tez nie ma sensu smile

Megi: bylebyś nie podjęła decyzji o powrocie. Ogrzewane kotlety nie smakują tak samo i rzadko kiedy sie udaje.

Pyłku: cieszę sie, ze chociaż troszkę przyczyniłam sie do poprawy Twojego samopoczucia. Nie masz mi za co dziękować, u mnie zawsze znajdziesz „bezpieczna przystań” :*

Promyczku: to pewnie z powodu choroby. Czasem roi sie cos tam w głowie;) mi tez dzisiaj śnił sie eks i obudziłam sie troche rozbita, ale starałam sie na tym nie skupiać. Mi z kolei śnił sie powrót, ktory okazał sie klęska, bo on ciagle tęsknił do byłej-aktualnej a ja nic nie czułam -,- Nasze mózgi płatają figle tongue wracaj do zdrowia! „Miłość jest jak sraczka, przychodzi z nienacka” - tak pewnie bedzie i u Ciebie smile

U mnie ogólnie w porządku. Bez większych rewelacji. Prawodopodobnie zmienię prace na początku przyszłego roku takze trzymajcie za mnie kciuki smile
Przysiadam dzis do 1 cz. Diuny. Mam duże wymagania względem tej książki, wiec mam nadzieje, ze sie nie zawiodę :-)

2 474

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

O czym książka?

Zeby bylo zabawnie przespalam jakieś 40 godzin z małymi przerwami na właśnie sraczke (hahaha) i mimo jednego snu z nim, pojawił się kolejny. I znowu było jak ... We śnie. Całe uczucia, wszystko było tam ujęte tak jak było w rzeczywistości.

Ja tam juz wiem ze to nigdy nie wróci bo to juz zupełnie inny człowiek, wrecz obcy którego nie potrafię i nie chce nawet rozumieć. Jest juz skreślony z mojego życia, jednak właśnie te wspomnienia plataja figle.

Ale nie ma tego złego. Kiedyś będzie dobrze smile jutro idę zakladac rzęsy, ah triche przyjemności tez mi sie należy. I tak ostatnio spokornialam jeśli o wygląd chodzi. Zrobilam się dresiara hahaha

Jazzmine trzumam kciuki choc wydawało mi się ze lubisz swoją pracę?

2 475 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-04 00:30:23)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

„Arrakis, zwana Diuną, to jedyne we wszechświecie źródło melanżu – substancji przedłużającej życie, umożliwiającej odbywanie podróży kosmicznych i przewidywanie przyszłości. Z rozkazu Padyszacha Imperatora Szaddama IV rządzący Diuną Harkonnenowie opuszczają swe największe źródło dochodów. Planetę otrzymują w lenno Atrydzi, ich zaciekli wrogowie. Zwycięstwo księcia Leto Atrydy jest jednak pozorne. Przejęcie planety ukartowano. W odpowiedzi na atak połączonych sił Imperium i Harkonnenów dziedzic rodu Atrydów, Paul - końcowe niemal ogniwo planu eugenicznego Bene Gesserit – staje na czele rdzennych mieszkańców Diuny i wyciąga rękę po imperialny tron.” Powieść science-fiction, kazdy tom strasznie obszerny takze bede miała zajęcie na jesienne i zimowe wieczory:)

Promyczku tylko nie zrob „szczot”, zeby nie obciążały Ci rzes i nie wyglądały komicznie smile Ja uwielbiam miec zrobione rzęsy, bo nie lubie ich malować tongue

Ja dzis w nieco gorszej kondycji, ale nie przywiązuje do tego większej wagi. Eks próbuje mnie kąsać delikatnie, z „bezpiecznej” odległości, ale ignoruje. Takie tam.. „smaczki”, nic bezpośrednio, chyba grzeje go blokada w kazdym możliwym miejscu to szuka gdzie by tu szpilkę wbić wink Dziecinada.

Uwielbiam swoja prace, ale pora na zmiany. Potrzebuje jakichś nowych bodźców, nauczyć sie czegoś nowego, rozwinąć sie w jakimś fajnym kierunku. Takze trzymać kciuki mocno:-)

Jakieś plany na Sylwestra panienki maja?:D

2 476

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Oh nie to kompletnie nie moja tematyka. Pogubilabym się w nazwach już na wstępie. Ale podziwiam za to ze ty dasz jej radę.
Co do Twojego ex ..  Brak mi słów. Wogole nie rozumiem facetów.

Szczot nie zrobie bo zawsze wolalam 1:1 niz  jakieś przesadne.

Miłego dnia dziewczyny.

2 477

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

hmm
Wczoraj się spotkałam na spontanie m.in. ze wspólną znajomą - w sensie moją i exa. Jak już przyjechałam była pijana i zaczęła mi gadać, jak to z exem rozmawiała i jak on żałuje, że "tak wyszło", że jest mu przykro, że mnie uwielbia, że brakuje mu naszych rozmów, że... takie, za przeproszeniem, pier....enie. Nie powstrzymałam tego słowotoku, bo czułam się dobrze i sądziłam, że tak zostanie. Ale jak wróciłam do domu... Boże, co to był za ryk hmm
I z tej okazji wykasowałam numer do tego kolegi, o którym wspominałam wcześniej. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale zdałam sobie sprawę, że za bardzo się boję.

2 478

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Byla_Narzeczona napisał/a:

hmm
Wczoraj się spotkałam na spontanie m.in. ze wspólną znajomą - w sensie moją i exa. Jak już przyjechałam była pijana i zaczęła mi gadać, jak to z exem rozmawiała i jak on żałuje, że "tak wyszło", że jest mu przykro, że mnie uwielbia, że brakuje mu naszych rozmów, że... takie, za przeproszeniem, pier....enie. Nie powstrzymałam tego słowotoku, bo czułam się dobrze i sądziłam, że tak zostanie. Ale jak wróciłam do domu... Boże, co to był za ryk hmm
I z tej okazji wykasowałam numer do tego kolegi, o którym wspominałam wcześniej. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale zdałam sobie sprawę, że za bardzo się boję.

Może warto zastanowić się nad tą znajomą czy warta jest tych spotkań? Sorry ale takie rewelacje może zachować dla siebie alko ja nic nie tłumaczy .! Powiedz narobiła Ci nadzieję że może on chce wrócić ? Czego się boisz?
Jak tam u was dziewczyny ?
Ja jestem tak potłuczona od wczorajszego upadku że dziś mnie dopiero wszystko boli :-\

2 479

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pylku mam nadzieję że nic poważnego ci nie dolega. ?

Narzeczona ... Coz ci powiem. Nie jedna z nas marzy by nasi ex potrafili sie do błędu przyznac. Pomysł sobie Ze Ty chociaz masz satysfakcję jego przyznania się do zlych decyzji. Widac ze wbrew wszystkiemu byłaś i nadal jestes ważna dla niego. Ale badz ważna przede wszystkim dla siebie. Nie pozwól znowu się skrzywdzić. I mie placz już.

Jak pomysle ile lez wylalam. I on nawet o mich nie wie. I oby nigdy sie nie dowiedzial.

2 480

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Pylku mam nadzieję że nic poważnego ci nie dolega. ?

Narzeczona ... Coz ci powiem. Nie jedna z nas marzy by nasi ex potrafili sie do błędu przyznac. Pomysł sobie Ze Ty chociaz masz satysfakcję jego przyznania się do zlych decyzji. Widac ze wbrew wszystkiemu byłaś i nadal jestes ważna dla niego. Ale badz ważna przede wszystkim dla siebie. Nie pozwól znowu się skrzywdzić. I mie placz już.

Jak pomysle ile lez wylalam. I on nawet o mich nie wie. I oby nigdy sie nie dowiedzial.

Trochę potłuczona jestem teraz to do kompletu nie tylko z zachowania :-P.
Promyczku robiłeś rzęsy ? :-).
Boże ja też tyle łez wylałam on nawet o tym nie wie i też mam nadzieję że się nie dowie .  Myślę że te wylane łzy nie są na marne że kiedys te łzy przerodzą się w coś pięknego ....

2 481

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:
Byla_Narzeczona napisał/a:

hmm
Wczoraj się spotkałam na spontanie m.in. ze wspólną znajomą - w sensie moją i exa. Jak już przyjechałam była pijana i zaczęła mi gadać, jak to z exem rozmawiała i jak on żałuje, że "tak wyszło", że jest mu przykro, że mnie uwielbia, że brakuje mu naszych rozmów, że... takie, za przeproszeniem, pier....enie. Nie powstrzymałam tego słowotoku, bo czułam się dobrze i sądziłam, że tak zostanie. Ale jak wróciłam do domu... Boże, co to był za ryk hmm
I z tej okazji wykasowałam numer do tego kolegi, o którym wspominałam wcześniej. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale zdałam sobie sprawę, że za bardzo się boję.

Może warto zastanowić się nad tą znajomą czy warta jest tych spotkań? Sorry ale takie rewelacje może zachować dla siebie alko ja nic nie tłumaczy .! Powiedz narobiła Ci nadzieję że może on chce wrócić ? Czego się boisz?
Jak tam u was dziewczyny ?
Ja jestem tak potłuczona od wczorajszego upadku że dziś mnie dopiero wszystko boli :-\

Ona jest kochana. Po prostu za dużo wypiła, a ja jej nie powstrzymałam, ba, wręcz kontynuowałam temat. Dzisiaj przeprosiła.

Promyczku, nie czuję niestety żadnej satysfakcji. Myślałam, że jak się dowiem, że coś tam ta sytuacja w nim rusza, to będę się czuła lepiej. A jest wręcz odwrotnie hmm

Dobra, koniec jojczenia na dziś tongue Czekam na kolegę (innego), się może trochę rozerwę chociaż ;p
Wam życzę kochane miłego wieczoru!

2 482

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Byla_Narzeczona napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:
Byla_Narzeczona napisał/a:

hmm
Wczoraj się spotkałam na spontanie m.in. ze wspólną znajomą - w sensie moją i exa. Jak już przyjechałam była pijana i zaczęła mi gadać, jak to z exem rozmawiała i jak on żałuje, że "tak wyszło", że jest mu przykro, że mnie uwielbia, że brakuje mu naszych rozmów, że... takie, za przeproszeniem, pier....enie. Nie powstrzymałam tego słowotoku, bo czułam się dobrze i sądziłam, że tak zostanie. Ale jak wróciłam do domu... Boże, co to był za ryk hmm
I z tej okazji wykasowałam numer do tego kolegi, o którym wspominałam wcześniej. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale zdałam sobie sprawę, że za bardzo się boję.

Może warto zastanowić się nad tą znajomą czy warta jest tych spotkań? Sorry ale takie rewelacje może zachować dla siebie alko ja nic nie tłumaczy .! Powiedz narobiła Ci nadzieję że może on chce wrócić ? Czego się boisz?
Jak tam u was dziewczyny ?
Ja jestem tak potłuczona od wczorajszego upadku że dziś mnie dopiero wszystko boli :-\

Ona jest kochana. Po prostu za dużo wypiła, a ja jej nie powstrzymałam, ba, wręcz kontynuowałam temat. Dzisiaj przeprosiła.

Promyczku, nie czuję niestety żadnej satysfakcji. Myślałam, że jak się dowiem, że coś tam ta sytuacja w nim rusza, to będę się czuła lepiej. A jest wręcz odwrotnie hmm

Dobra, koniec jojczenia na dziś tongue Czekam na kolegę (innego), się może trochę rozerwę chociaż ;p
Wam życzę kochane miłego wieczoru!

Wzajemnie miłego wieczoru baw się dobrze ;-)

2 483

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Promyczku jak rzeski?;) Książka ma tak rozbudowana fabule, ze trzeba sie niezle skupić podczas czytania, ale ja wlasnie takie lubie najbardziej, wiec dla mnie to wielka frajda;) Co do ex - nie skomentuje, szkoda gadać.

Narzeczona, następnym razem, skoro juz wiesz jak reagujesz, utnij temat w zalążku. I nie usuwaj nr tel do kolegi, ktory nic nie zawinił. Nadal moze byc miło, nie ma co fisiowac;)

Pyłku na urodziny kupimy Ci zbroje :-P

2 484

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Promyczku jak rzeski?;) Książka ma tak rozbudowana fabule, ze trzeba sie niezle skupić podczas czytania, ale ja wlasnie takie lubie najbardziej, wiec dla mnie to wielka frajda;) Co do ex - nie skomentuje, szkoda gadać.

Narzeczona, następnym razem, skoro juz wiesz jak reagujesz, utnij temat w zalążku. I nie usuwaj nr tel do kolegi, ktory nic nie zawinił. Nadal moze byc miło, nie ma co fisiowac;)

Pyłku na urodziny kupimy Ci zbroje :-P

Zbroja to chyba dobry pomysł i taka na serce mile widziana :-P

2 485

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Rzęsy piękna sprawa smile od razu lepiej się czuje.

2 486

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Rzęsy piękna sprawa smile od razu lepiej się czuje.

Prosimy o foto :-D

2 487

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Widzę, że humory dopisują smile
Dzień dobry Dziewczynki :*

2 488

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jak tylko wstanę to może cos ustrzele. Bo mam wolne i chce leżeć i nierobic nic.

2 489

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Promyczku, zazdroszczę wink
Odpoczywaj!

2 490

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Widzę, że humory dopisują smile
Dzień dobry Dziewczynki :*

Dzień dobry :-*
Ja wiem czy umnie dopisuje niedawno wstała zaraz wychodzę do pracy mam nadzieję że nie jest ślizgo :-P.
Promyczek to miłego odpoczynku

2 491

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Heloł!

U mnie w sumie ok, tylko zmęczona jakas jestem juz wszystkim. Ten rok dał mi ostro w kosc i po prostu juz chciałabym zeby sie skończył.

Wczoraj byłam u lekarza. Okazało sie, ze w szpitalu przeoczyli kiepskie wyniki badania TK wątroby i znowu muszę latać po lekarzach. Toz to kosmos jakis. Sądziłam, ze wyrobiłam norme na X lat. Jak pomyśle o tym, az mi sie niedobrze robi neutral

2 492

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ja mam trochę karuzelę wink
Leki, które biorę wpływają na mój nastrój dksyć destrukcyjnie. A jak ich nie biore to rozregulowuję sobie organizm. Więc w obu przypadkach jest źle.

Więc mam od trzech dni mega doła. Tylko bym spała cały czas smile

2 493 Ostatnio edytowany przez megi2410 (2018-12-05 13:38:36)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Była_Narzeczona napisał/a:

Wczoraj się spotkałam na spontanie m.in. ze wspólną znajomą - w sensie moją i exa. Jak już przyjechałam była pijana i zaczęła mi gadać, jak to z exem rozmawiała i jak on żałuje, że "tak wyszło", że jest mu przykro, że mnie uwielbia, że brakuje mu naszych rozmów, że... takie, za przeproszeniem, pier....enie. Nie powstrzymałam tego słowotoku, bo czułam się dobrze i sądziłam, że tak zostanie. Ale jak wróciłam do domu... Boże, co to był za ryk hmm

U mnie pierwsza reakcja na jego gadanie to był szczerze mówiąc śmiech. Chciało mi się śmiać, że on po 2 miesiącach zrozumiał i w ogóle.. A czasem właśnie jest smutno, i chce się płakać bo jednak jakieś myśli wracają..

Ale Narzeczona nie ma co urywać przez to kontaktów z kolegami. Piszesz że się boisz, oj tam, nie ma co się bać, trzeba korzystać (chociaż sama się boję, i czasem widzę, że moje reakcje w stosunku do nowego kolegi są powściągliwe niestety).

Jazzmine napisał/a:

Megi: bylebyś nie podjęła decyzji o powrocie. Ogrzewane kotlety nie smakują tak samo i rzadko kiedy sie udaje.

No właśnie nie zamierzam podejmować takiej decyzji, ale czasem jakoś tak przychodzą takie myśli, a może jednak warto wrócić. W końcu tyle razem przeszliśmy, tyle nas łączy, a co jak nie spotkam nikogo sensownego itp.. Same wiecie.. Jakoś staram się nie dopuszczać takich myśli i robić różne rzeczy, żeby je odpędzać.. Na ogół mi wychodzi. Myślę coraz mniej, i myślę o rzeczach, które były jednak w związku nie fajne.

Któraś z Was pytała o plany na Sylwestra, pochwalcie się co ciekawego będziecie robić wink Ja dostałam zaproszenie na imprezę przebieraną, ale na 90% będzie tam mój ex, więc bardzo szukam innej opcji ;p

A jaka pogoda w waszych miastach? U mnie od wczoraj caly dzień słońce świeci, więc nastrój jakiś lepszy i dzisiaj u mnie też spotkanie z kolegą, więc humor od razu lepszy wink

2 494 Ostatnio edytowany przez Promyczek87 (2018-12-05 17:14:52)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

U mnie jest taki sklep i jego właściciel co roku coś wymyśla dla dzieci na Mikołaja , w tamtym roju jeździł saniami z swoja kobietą przebrani za mikolaja i snierzynke i rozdawali cukierki oraz uwaga prezerwatywy dla tych starszych smile w tym roku bedzue przed sklepem domek Mikołaja i prawdziwe renifery . cos pięknego jutro na bank pójdę z chłopcami tam. Pogoda jest piekna tym bardziej zachęcająca.
Teraz bylam u mlodszego syna w przedszkolu na warsztatach dla rodziców i dzieci robienia bałwanów ze skarpetek i tez świetnie w trójkę się bawiliśmy.

Wogole jestem tak dumna z moich dzieci , i tego ze ich mam. Najlepsze co w życiu mi wyszło.

A co do ex. Nie jestescie wyjątkami. Tez uwazam ze lepszego w zyciu juz nic mnie z jakimkolwiek facetem nie spotka. Mimo tych krzywd ktore przezylam po rozejsciu do dnia odejscia bylo wszystko w najlepszym porządku. Ba... Bylo najlepiej niz kiedykolwiek. Pocieszam się tym ze to on stracił. Wszystko. Dosłownie.

2 495

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

A u mnie pogoda do dupy. Najchętniej przelezalabym w łożku ze dwa dni objadając sie smakołykami, oglądając seriale, czytając Diune. Wiecie, taki reset totalny, chillout. Moj organizm domaga sie relaksu i snu :-) Muszę sobie zafundować taka totalna labe w koncu smile

Ja osobiście nie uważam wcale, zeby w życiu nie miało mnie spotkać nic lepszego. Ba, jestem pewna, ze to wszystko przede mną wink ale tęsknie sobie ostatnio troche bardziej :-P No cóż, przejdzie smile

2 496

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

A u mnie pogoda do dupy. Najchętniej przelezalabym w łożku ze dwa dni objadając sie smakołykami, oglądając seriale, czytając Diune. Wiecie, taki reset totalny, chillout. Moj organizm domaga sie relaksu i snu :-) Muszę sobie zafundować taka totalna labe w koncu smile

Ja osobiście nie uważam wcale, zeby w życiu nie miało mnie spotkać nic lepszego. Ba, jestem pewna, ze to wszystko przede mną wink ale tęsknie sobie ostatnio troche bardziej :-P No cóż, przejdzie smile

Ja jednak uważam tak jak jazzmine że dopiero lepsze przed nami . Ja niestety nie mogę powiedziec że to był idealny związek . Był to mój pierwszy facet razem dorastaliśmy zawsze będę miała jakiś sentyment do niego .... . Odziwo jakoś nie tęsknię już zanim mam nadzieję że już tak zostanie. Choć wiem że go jeszcze kocham :-( . Jedyne czego się boję że żaden facet nie dorówna mu z poczuciem humoru . No i strasznie ciągnie mnie do mundurowych :-(

2 497

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:

No i strasznie ciągnie mnie do mundurowych :-(

To teraz wiadomo że dla Ciebie Pyłku 2km z obciążeniem 20 kg to jak nic. smile

Pozdrawiam

2 498

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
paslawek napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:

No i strasznie ciągnie mnie do mundurowych :-(

To teraz wiadomo że dla Ciebie Pyłku 2km z obciążeniem 20 kg to jak nic. smile

Pozdrawiam

Hahaha do mundurowych a nie do mundurowki :-D. Nie zaczynaj tematu z kamieniem bo znowu awantura będzie hahaha:-P

2 499

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
GwiezdnyPył napisał/a:
paslawek napisał/a:
GwiezdnyPył napisał/a:

No i strasznie ciągnie mnie do mundurowych :-(

To teraz wiadomo że dla Ciebie Pyłku 2km z obciążeniem 20 kg to jak nic. smile

Pozdrawiam

Hahaha do mundurowych a nie do mundurowki :-D. Nie zaczynaj tematu z kamieniem bo znowu awantura będzie hahaha:-P

No dobra smile

2 500 Ostatnio edytowany przez Promyczek87 (2018-12-06 09:49:00)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Pylku znam ten ból . nigdy nie zapomnę jak po 7 miesiącach misji przyjechał do mnie właśnie w mundurze. To wszystko było tak magiczne. Taki przystojny, steskniony, jednoczesnie bliski i obcy. Bo dopiero wtedy zaczęliśmy byc obok siebie, że sobą tak naprawdę. Ciekawe czy on choc nieraz przypomina sobie te magiczne chwilę .

Ja od 4 dni lenie się totalnie. I jeszcze 4 przede mną. W sobotę idę z przyjaciółkami na koncert.

A nie mowilam wam. Na andrzejkach spotkalam swojego ex sprzed 18 lat smile mlodziencza milostka ale powiedzial mi ze zawsze dobrze o mnie myśli, ze jestem niesamowita jako dorosła kobieta , i bedzie o mnie pamiętał chyba do końca życia. I to właśnie wiedzialam od zawsze. O mnie nigdy się nie zapomina.

No i tu mnie Loka trochę martwisz bo domyslam sie ze leki masz grupowo hormonalne? 3 tyg mula to zdecydowanie zbyt dlugo.

2 501

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Widzę, że u Was jest atak ex sprzed lat smile Niczym zaklęty krąg big_smile

Jazzmine - daj znać jak u lekarza, trzymam kciuki!

Promyczku - wyglądasz bosko! Mam nadzieję, że Św. Mikołaj znajdzie dla Was miejsce w swoich saniach wink

Pyłku - za mundurem panny sznurem? wink Mnie jakoś trepy nie pociągają. Kojarzą mi się z tyranami i despotami

Loka - podobno ciężko jest dobrać leki sad A jak Wasze wspólne mieszkanie? Spadło trochę ciśnienie?

2 502

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Widzę, że u Was jest atak ex sprzed lat smile Niczym zaklęty krąg big_smile

Jazzmine - daj znać jak u lekarza, trzymam kciuki!

Promyczku - wyglądasz bosko! Mam nadzieję, że Św. Mikołaj znajdzie dla Was miejsce w swoich saniach wink

Pyłku - za mundurem panny sznurem? wink Mnie jakoś trepy nie pociągają. Kojarzą mi się z tyranami i despotami

Loka - podobno ciężko jest dobrać leki sad A jak Wasze wspólne mieszkanie? Spadło trochę ciśnienie?

z mundurowymi to spaczenie bo byłym związku hahaha . Ja wiem jakie jest życie z mundurowym dlatego trzymam się od nich z dala :-P.

2 503

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Loka - podobno ciężko jest dobrać leki sad A jak Wasze wspólne mieszkanie? Spadło trochę ciśnienie?

Cieżko mi znaleźć lekarza, który pomoże zamiast mowić, że spadki nastroju, otępnienie itd. jest niemożliwe i tylko mi się wydaje...

A z mieszkaniem raz lepiej a raz gorzejm i tak się przeplata.
A jak tam u Ciebie?:)

2 504

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Owieczko: w przyszłym tygodniu ide na dalsze badania. Wczoraj spotkałam sie z moim znajomym chirurgiem, ktory jak usłyszał o zmianach na wątrobie dał mi dwie opcje: albo rak, albo naczyniak; dalsza diagnostyka wskazana. Pocieszył mnie, ze wg niego nie jest zle i nie powinnam sie martwić. Tak tez robie, nie martwię sie, jednak jestem juz do tego stopnia zmęczona przebojami zdrowotnymi i nie tylko w tym roku, ze po prostu mam zwyczajnie po ludzku dosc.

Z dobrych wiadomości: psiapsi w ciąży, dostałam dzis zdjęcie fasolki. Cieszę sie jak głupia i juz planuje wspólne spacery, bo termin na lato 2019 smile

2 505

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jazzmine, będzie dobrze :*

Loka, u mnie podobnie, raz lepiej, raz gorzej. Ex daje mi popalić, pisałam o tym w dziale prawa itd. Idzie do sądu w sprawie planu rodzicielskiego. Zażyczył sobie zwiększenia liczby widzeń z dzieckiem, w taki sposób, że dwa weekendy jego, jeden mój. Masakra, ale dzisiaj już nie chcę o tym myśleć, pomyślę o tym jutro wink

2 506

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Owieczko no pewnie, innego scenariusza nie zakładam. Po prostu, niech ten rok juz sie skończy wink Myslisz, ze on tak za dziećmi czy po prostu Tobie chce zrobic na złośc?

2 507

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jazzmine, to jest chory człowiek. Obsesja, zaburzenia osobowości kierują jego życiem. Musi być tak jak on chce, inaczej jest wojna. Jak sobie coś ubzdura, to nie ma przebacz, wszystko ma być pod dyktando. Nie wiem, jak jego nowa Partnerka z nim wytrzymuje. Mnie brakuje sił. Kiedy myślę, że jeszcze przez co najmniej 8 lat będę musiała z nim wojować, robi mi się słabo. Myślę, że on nie pogodził się z tym, że go zostawiłam, że śmiałam od niego odejść, od tego cudownego i dobrego męża...Dla mnie jest on chory i zatruwa mi życie. Manipuluje dzieckiem i straszy mnie sądem, a co sąd z tym zrobi?zobaczymy.

2 508

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ja dziś po 3 latach od odejścia od ojca dzieci oddycham z ulgą. Moze powiem tak. Bedac z nim zgadzalam się na wiele ale gdy widzial ze jego ataki nie działają juz na mnie to uderzyl mnie atakiem na dzieci. To byl nasz koniec. Przez ponad rok była ogromna szarpanina, lacznie z jego wymienianiem co róż nowych cioc , tez probowal nastawiac dzieci , na szczęście potrafilam z tym walczyć. Ale jedno co zrobilam to zistawilam wszystko. Dosłownie. Odeszlam z niczym i nie wolalam  nic.
W dmiu dzisiejszym dostaje grosze na chłopców , a jego kontakt ogranicza sie do 1 razu na miesiac około 3 godzin. Nieraz na dwa miesiące. Ale nie utrudniam, nie proszę nadal o nic, nie buntuje dzieci on tez juz tego nie robi. Od święta da chlopakom jakis prezent , zabierze na kulki i tyle. A co się nameczylam to moje.

I to tez wpłynęło na moje smutki po odejściu tego najważniejszego ex. Moje dzieci to pokochaly, nie jak ojca ale jak przyjaciela. Lubieli spedzac z nim czas , przytulać, rozmawiać, radzic się. On wiedział jak traktuje ich rodziny ojciec a sam zrobił im to samo. A na moj sprzeciw ze nie powinien padły chyba najgłupsze i najbardziej bezczelne słowa z jego ust "mali są zapomną". Nie zapomnieli. A mi przyszło na nowo odbudowywac w nich wiarę w mężczyzn. Sama w nich nie wierzę A muszę tlumaczyc mlodym bo sami kiedys będą przecież mężczyznami.

2 509

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Loka, u mnie podobnie, raz lepiej, raz gorzej. Ex daje mi popalić, pisałam o tym w dziale prawa itd. Idzie do sądu w sprawie planu rodzicielskiego. Zażyczył sobie zwiększenia liczby widzeń z dzieckiem, w taki sposób, że dwa weekendy jego, jeden mój. Masakra, ale dzisiaj już nie chcę o tym myśleć, pomyślę o tym jutro wink

My zaczęliśmy wychodzić z mieszkania.
Bo tak naprawdę od trzech miesięcy nie chodziliśmy razem dalej niż do sklepu, ewentualnie jechaliśmy do kina.
Dzisiaj pierwszy raz od wakacji poszliśmy na miasto na obiad i na kawę i od razu ja się poczułam przy nim zupełnie inaczej. Więc może to kwestia pracy nad związkiem i wcale nie jest najgorzej smile

2 510

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Uch, te ich ego.. Tacy cudowni, wspaniali, jak mógłyście, co?

2 511

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Teraz już wiem o co wam chodziło jak mówiłam 2km przejść z kamieniem że to za dużo  ja dziś do pracy poszłam 2.5km w obcasach czułam jakbym niosła kamień  hahaha jak zmieniłam buty zrzuciłam ciężar i odrazu lepiej :-P.
A jak tam u was ?

2 512

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Hej ja ostatnio kupiłam piękne czerwone botki mysle ze z 14 cm jak nic  i poszlam na andrzejki. I dalam radę smile 12 godzin, tańczenia, chodzenia, biegania i co tylko można w nich robić. Od tamtej pory są moimi ulubionymi butami.

A Dzis koncert. Ex nie wudziany juz chyba od 3 miesięcy. A mieszkamy od siebie 300 m. Dobre to. Tęsknota dalej-albo sama sobie to wkrecam.

2 513 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-08 16:37:40)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ja to jestem Królowa Dramatu :-D dwa dni chodziłam jakas spiczniala, na koniec sie zmazalam, a tu prosze - okres dostałam i jak ręka odjął. Cos pięknego :-P

Dzisiaj ide w miasto! Takie szmatki kupiłam, ze ide odwalona jak szczur na otwarcie kanałów big_smile

Omg, ja normalnie w ogole nie chodze w obcasach. Byłam rok temu na weselu w szpilkach i to był moj debiut. Przeżylam.. wytrzymałam najdłużej ze wszystkich Babek, byłam z siebie dumna big_smile

2 514

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Jazzmine cudna stylowka. Liczę na to ze będzie tak częściej. I jak łowy? Ja o 22 bylam juz w domu . z przyjaciółkami poszalalysmy do 2 ale na grzecznego. Az do mnie nie podobne.

Dziewczyny jak wasze weekendy?

2 515

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Jazzmine cudna stylowka. Liczę na to ze będzie tak częściej. I jak łowy? Ja o 22 bylam juz w domu . z przyjaciółkami poszalalysmy do 2 ale na grzecznego. Az do mnie nie podobne.

Dziewczyny jak wasze weekendy?

Mi weekend mija na przemyśleniach jakie mam beznadziejne życie i co zrobić żeby było inne mam już sporo postanowień na nowy rok zobaczymy jak pójdzie . Całe życie byłam grzeczna mój wygląd daje tylko inne wrażenie :-P. Zdałam sobie sprawę że od stycznia moje życie przeleciało na ciągle tych samych rzeczach jedyne co zrobiłam szalonego w tym roku to tatuaż . :-D.  Jazzmine  i Promyczku wasze kreacje i wygląd był mega jak się udały imprezy ?

2 516 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-09 13:19:07)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Dziękuje Dziewczyny :*

Promyczku Ty rownież prezentowałas sie rewelacyjnie smile

Ja bawiłam sie swietnie! Wrocilam do domu o 6:30 big_smile Nie sądziłam, ze moge wypic takie ilości alkoholu i sie nie czołgać tongue No ale dzisiaj to odpokutuje, bo kaca mam strasznego wink Za jakieś 2h czeka mnie wyjście z moimi Bratankami i powiem Wam, ze to bedzie wyzwanie big_smile

2 517

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Gwiezdny pył, wbrew pozorom podobne wrazenie odnoszę. Tak sobie teraz z boku stoje i obserwuje tych wszystkich facetow w Koło i jestem jednym slowem przerażona.

Dziś robiłam klientka z ktora dwóch moich ex kolegów (spotykaliśmy się kiedyś) zarywalo i ona sie smiala i pytała o nich , i wlasnie dzis mówi ze jutro ma randke i ze to facet nie stąd , i pyta czy znam takiego i takiego z takiej miejscowosci a mnie opadają ręce. Bo znałam. Ekstra facet, bardzo przystojny, bardzo miły, kulturalny, ustawiony jak ta lala i ... Zona i dwójka dzieci. Ja wyszlam z nim na kolację i od razu się przyznał tym samym nasza znajomosc ograniczyla się jedynie do kolacji i od czasu do czasu grzecznej wymiamy informacji co u nas slychac. I on sobie znalazł nowa, ktora dzis wlasnie dowiedziała się o żonie , bo on nie zdążył jeszcze jej powiedziec mimo iz piszą ze sobą od rana po noc. Dziewczyna ogolnie załamana bo facet naprawdę na pierwszy rzut oka jest idealny. Nie wiem jak dalej sie to potoczy.
Wiec wyszlo na to ze to juz trzeci facet , ktory do niej pisze. A najśmieszniejsze jest to że ona jest całkiem inna. Kompletnie inna. Skromna, grzeczna, ułożona.

I tak myślę co jest ze mną nie tak. Nie puszczam się na prawo i lewo, mam klasę i odrobine inteligencji. Nie daje sobie nawijac makaronu na uszy, wygladam chyba dobrze, dbam o siebie, dom, dzieci i kurde nie wychodzi mi.

Swietnie zyje, lubie siebie, (no nieraz nie lubię) ale ogólnie nie jest to temat ktory spędza mi sen z powiek. Ale chyba naprawdę poczucie mojej wartości przez tego mojego ex siegnelo krytyczny poziom podłogi.

Eh zycie.

2 518

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Gwiezdny pył, wbrew pozorom podobne wrazenie odnoszę. Tak sobie teraz z boku stoje i obserwuje tych wszystkich facetow w Koło i jestem jednym slowem przerażona.

Dziś robiłam klientka z ktora dwóch moich ex kolegów (spotykaliśmy się kiedyś) zarywalo i ona sie smiala i pytała o nich , i wlasnie dzis mówi ze jutro ma randke i ze to facet nie stąd , i pyta czy znam takiego i takiego z takiej miejscowosci a mnie opadają ręce. Bo znałam. Ekstra facet, bardzo przystojny, bardzo miły, kulturalny, ustawiony jak ta lala i ... Zona i dwójka dzieci. Ja wyszlam z nim na kolację i od razu się przyznał tym samym nasza znajomosc ograniczyla się jedynie do kolacji i od czasu do czasu grzecznej wymiamy informacji co u nas slychac. I on sobie znalazł nowa, ktora dzis wlasnie dowiedziała się o żonie , bo on nie zdążył jeszcze jej powiedziec mimo iz piszą ze sobą od rana po noc. Dziewczyna ogolnie załamana bo facet naprawdę na pierwszy rzut oka jest idealny. Nie wiem jak dalej sie to potoczy.
Wiec wyszlo na to ze to juz trzeci facet , ktory do niej pisze. A najśmieszniejsze jest to że ona jest całkiem inna. Kompletnie inna. Skromna, grzeczna, ułożona.

I tak myślę co jest ze mną nie tak. Nie puszczam się na prawo i lewo, mam klasę i odrobine inteligencji. Nie daje sobie nawijac makaronu na uszy, wygladam chyba dobrze, dbam o siebie, dom, dzieci i kurde nie wychodzi mi.

Swietnie zyje, lubie siebie, (no nieraz nie lubię) ale ogólnie nie jest to temat ktory spędza mi sen z powiek. Ale chyba naprawdę poczucie mojej wartości przez tego mojego ex siegnelo krytyczny poziom podłogi.

Eh zycie.

Masakra z tymi facetami coś na ten temat wiem mnie sami tacy zapraszają co obroczki mają o zgrozo ...... Jeszcze trochę i znienawidze facetów :-(. Z jednej strony cieszę się że jestem sama ze nikt mnie nie oszuka nie zdradzi a z drugiej strony przygnębia mnie fakt że to będą moje pierwsze i pewnie nie ostatnie święta bez drugiej połówki . Trochę mnie łapie dół bo siedzę w czterech ścianach i za dużo myślę . Mam dziwne uczucie raz się cieszę a zachwile czuje jakis niepokój .

2 519 Ostatnio edytowany przez Byla_Narzeczona (2018-12-09 18:54:58)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Lepiej siedzieć samej niż z byle kim. Chociaż mi również się trochę smutno robi, jak pomyślę o "samotnym" Sylwestrze hmm Lepiej po prostu o tym nie myśleć i cieszyć się gronem bliskich czy imprezą.

A faceci - fakt, tragedia. Nieważne, z jakiej "warstwy społecznej" są, ile zarabiają, jakie mają wykształcenie itd. itp., bo w każdej się mendy znajdują. Kiedyś się mówiło "w barze męża nie znajdziesz", ale teraz nie zrobisz tego również w teatrze hmm Chociaż... kilka lat temu zakochałam się straszliwie w żonatym facecie z pracy. Co prawda żonę to miał już tylko na papierze i to był powszechnie znany wszystkim fakt (wtedy od 2 lat się nawet nie widzieli, choć kontakt czynny utrzymywali), ale jednak. No i poszłam z nim raz w tango, co przeżyłam okropnie, miałam tak czy siak wyrzuty sumienia, że z żonatym się zadałam. I pewnego razu zaczęłam matce płakać, że co ja z siebie zrobiłam. A matka na to spokojnie i na luzie "To normalne, zdarza się, że osoby będące w związkach małżeńskich chodzą na boki, tym bardziej w pracy". No dziewczyny, wtedy zwątpiłam we wszystko hmm Myślałam i oczekiwałam, że mnie opieprzy, a to się nagle "normalne" okazało hmm
Teraz z kolei dobija się do mnie facet pod 40., który od prawie 7 lat jest w związku. Ma z nią zdjęcia na Fejsie, ba, ustawiony związek, że mogę sobie wejść na jej konto, pooglądać jej foty, przesłać screeny... Szczerze, to ja bym się bała hmm

2 520

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Byla_Narzeczona napisał/a:

Lepiej siedzieć samej niż z byle kim. Chociaż mi również się trochę smutno robi, jak pomyślę o "samotnym" Sylwestrze hmm Lepiej po prostu o tym nie myśleć i cieszyć się gronem bliskich czy imprezą.

A faceci - fakt, tragedia. Nieważne, z jakiej "warstwy społecznej" są, ile zarabiają, jakie mają wykształcenie itd. itp., bo w każdej się mendy znajdują. Kiedyś się mówiło "w barze męża nie znajdziesz", ale teraz nie zrobisz tego również w teatrze hmm Chociaż... kilka lat temu zakochałam się straszliwie w żonatym facecie z pracy. Co prawda żonę to miał już tylko na papierze i to był powszechnie znany wszystkim fakt (wtedy od 2 lat się nawet nie widzieli, choć kontakt czynny utrzymywali), ale jednak. No i poszłam z nim raz w tango, co przeżyłam okropnie, miałam tak czy siak wyrzuty sumienia, że z żonatym się zadałam. I pewnego razu zaczęłam matce płakać, że co ja z siebie zrobiłam. A matka na to spokojnie i na luzie "To normalne, zdarza się, że osoby będące w związkach małżeńskich chodzą na boki, tym bardziej w pracy". No dziewczyny, wtedy zwątpiłam we wszystko hmm Myślałam i oczekiwałam, że mnie opieprzy, a to się nagle "normalne" okazało hmm
Teraz z kolei dobija się do mnie facet pod 40., który od prawie 7 lat jest w związku. Ma z nią zdjęcia na Fejsie, ba, ustawiony związek, że mogę sobie wejść na jej konto, pooglądać jej foty, przesłać screeny... Szczerze, to ja bym się bała hmm

Ja jednak wierzę że są też faceci normalni fakt może mało i na wymarciu ale jednak   :-P. Wiecie co ale z kobietami tak samo jest jak z facetami poprostu świat się taki zrobił beznadziejny z postępem techniki  .....

2 521

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Też mam nadzieję. Ale przez te wszystkie akcje, jakie przeżyłam przez zaledwie kilka lat mam mętlik w głowie, bo jak ktoś wydaje się w porządku, to mogą być tylko pozory hmm Rosyjska ruletka, a Tinder czeka za rogiem.

2 522

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Byla_Narzeczona napisał/a:

Też mam nadzieję. Ale przez te wszystkie akcje, jakie przeżyłam przez zaledwie kilka lat mam mętlik w głowie, bo jak ktoś wydaje się w porządku, to mogą być tylko pozory hmm Rosyjska ruletka, a Tinder czeka za rogiem.

Tinder ? A czego się tam spodziewasz normalnych osób ? Tzn nie chce obrażać nikogo ale chyba wątpliwe żeby tam znaleźć kogoś na poważnie

2 523

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Tak tylko symbolicznie napisałam, w sensie, że w dzisiejszych czasach jest o wiele łatwiej znaleźć sobie kogoś na raz.

2 524

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Przerażające fakty. Ja np. Jestem zamknieta w pracy po 12 godzin na dobe i pracuje tylko z kobietami. Faceci to tylko w przedszkolu, wiadomo -mezowie.

Do tego ten wiek 30-40lat. Okres kryzysu wieku średniego. U nich.

Zostanę sama. Bede sobie kochac ex. Będę za nim tęsknić. Będę o nim śnić. I będę wegetowac.

Jest nowa piosenka Honorata Skarbek & wdowa. Posłuchajcie. Idealna.

2 525

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Przerażające fakty. Ja np. Jestem zamknieta w pracy po 12 godzin na dobe i pracuje tylko z kobietami. Faceci to tylko w przedszkolu, wiadomo -mezowie.

Do tego ten wiek 30-40lat. Okres kryzysu wieku średniego. U nich.

Zostanę sama. Bede sobie kochac ex. Będę za nim tęsknić. Będę o nim śnić. I będę wegetowac.

Jest nowa piosenka Honorata Skarbek & wdowa. Posłuchajcie. Idealna.

Promyczek co ty gadasz co się z tobą dzieje ??? Mam nadzieję że to chwilowy kryzys umnie też kiepsko dziś myślę o ex ale bronie się nogami i rękami żeby wogole pomyśleć że tęsknię i kocham

2 526

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

Przerażające fakty. Ja np. Jestem zamknieta w pracy po 12 godzin na dobe i pracuje tylko z kobietami. Faceci to tylko w przedszkolu, wiadomo -mezowie.

Do tego ten wiek 30-40lat. Okres kryzysu wieku średniego. U nich.

Zostanę sama. Bede sobie kochac ex. Będę za nim tęsknić. Będę o nim śnić. I będę wegetowac.

Jest nowa piosenka Honorata Skarbek & wdowa. Posłuchajcie. Idealna.

Ale tak nie można, wiesz sama... Tzn. można, ale po co się samej katować? hmm

2 527

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Ale Was dzisiaj wzięło. Dziewuchy - baczność! Koniec wspominek i lamentów.
Tak gadacie na facetów, a kobiety to lepsze sa? Błagam wink niezależnie od płci, wieku, statusu społecznego i zawodu, wszędzie mozna trafić na świnie. Takie czasy, ze teraz seks jest łatwiejszy i szybszy, ale sa jeszcze osoby, ktore maja wartości i nimi kierują sie w życiu. Znam takich ludzi naprawdę sporo. Nie ma co generalizować.

Spadek formy u Was zauważam, niedobrz. Moze to pogoda, a moze ta aura świąteczna, who knows? Docencie, ze macie zdrowie, bliskie osoby wkoło, dzieci. To jest ważne, a miłość przyjdzie z nienacka :-)

Ja byłam na grinchu. Taka ładna bajeczka, przyjemnie sie oglada smile

2 528

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Jazzmine napisał/a:

Ale Was dzisiaj wzięło. Dziewuchy - baczność! Koniec wspominek i lamentów.
Tak gadacie na facetów, a kobiety to lepsze sa? Błagam wink niezależnie od płci, wieku, statusu społecznego i zawodu, wszędzie mozna trafić na świnie. Takie czasy, ze teraz seks jest łatwiejszy i szybszy, ale sa jeszcze osoby, ktore maja wartości i nimi kierują sie w życiu. Znam takich ludzi naprawdę sporo. Nie ma co generalizować.

Spadek formy u Was zauważam, niedobrz. Moze to pogoda, a moze ta aura świąteczna, who knows? Docencie, ze macie zdrowie, bliskie osoby wkoło, dzieci. To jest ważne, a miłość przyjdzie z nienacka :-)

Ja byłam na grinchu. Taka ładna bajeczka, przyjemnie sie oglada smile

Przecież my jesteśmy tego dowodem tu w tym wątku same wartościowe osoby i napewno jest nas więcej na tym świecie :-P.
Słucham dwóch piosenek do znudzenia dwa dni i poprawiają mi humor ;-).

2 529

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Oj wiadomo Jazz, że baby też święte nie są i potrafią kombinować nawet lepiej wink Ale jak jest temat akurat o zdradzających o facetach, to gadamy o facetach wink

2 530

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

No ja się przyznam ze tez święta nie byłam. Powiem więcej ... Byłam bardzo niedobra. I skonczylam z tym właśnie dla ex. Prowadziłam bardzo wygodne życie, z dodatkowymi atrakcjami od chyba najprzystojniejszego, najzabawniejszego, najbardziej wpatrzonego we mnie, najtroskliwszego, caly był naj ... A jednak zajętego faceta. Nie usprawiedliwia mnie to ale żonaty nie był. Dzieci razem tez nie mają. Poprostu kogos miał. Ba.... Ona o mnie wiedziała. Ale miała wybor. Wygodne życie i świadomość albo wypad. Dwa lata ! I najgorsze co czuje to to że z niego zrezygnowalam . dla Chu*****a co mi obiecywał milosc i naprawe mnie! Mojego zlamanego kamiennego serca. Mojego niedobrego charakteru.  Ex nie wiedział o moim "związku". Widział jaka jestem , nawet tego nie ukrywalam. Widział że jesten bezczelna i. Posiadam braku jakiejkolwiek wiary w to że można mnie pokochać.ja mam ze sobą naprawdę duży problem . nie wierzę w to że uloze sobie życie z kimś normalnym. Teraz juz napewno w to nie uwierzę.
Mam dwie twarze, dwie natury. Albo mam w dupie albo zależy mi za bardzo. 

Tamtego nie kochałam. Nikogo nie kochałam.Tamten nie kochał mnie. Tamten nikogo tez nie kocha. Te relacje miałam w dupie. Czysty układ. Dwa zepsute osobniki które trafiły na siebie za późno. Czysta "przyjaźń". Zawsze mogłam na nim polegać. Pewnie do dzis bym mogła Ale jak podejmuje decyzję to się w nich nie cofam. On tez tego nie robi. To ten typ. Bad boy. Cosmy za akcję robili to nasze.

I teraz ponosze tego konsekwencje. Bo karma wraca i ja wiem że moja właśnie mnie sprowadza na ziemię.

Choć historia tamtego i jego partnerki moim zdaniem toczy się pozytywnie. Moze to śmieszne ale liczę na to ze im wyjdzie.

2 531

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.
Promyczek87 napisał/a:

No ja się przyznam ze tez święta nie byłam. Powiem więcej ... Byłam bardzo niedobra. I skonczylam z tym właśnie dla ex. Prowadziłam bardzo wygodne życie, z dodatkowymi atrakcjami od chyba najprzystojniejszego, najzabawniejszego, najbardziej wpatrzonego we mnie, najtroskliwszego, caly był naj ... A jednak zajętego faceta. Nie usprawiedliwia mnie to ale żonaty nie był. Dzieci razem tez nie mają. Poprostu kogos miał. Ba.... Ona o mnie wiedziała. Ale miała wybor. Wygodne życie i świadomość albo wypad. Dwa lata ! I najgorsze co czuje to to że z niego zrezygnowalam . dla Chu*****a co mi obiecywał milosc i naprawe mnie! Mojego zlamanego kamiennego serca. Mojego niedobrego charakteru.  Ex nie wiedział o moim "związku". Widział jaka jestem , nawet tego nie ukrywalam. Widział że jesten bezczelna i. Posiadam braku jakiejkolwiek wiary w to że można mnie pokochać.ja mam ze sobą naprawdę duży problem . nie wierzę w to że uloze sobie życie z kimś normalnym. Teraz juz napewno w to nie uwierzę.
Mam dwie twarze, dwie natury. Albo mam w dupie albo zależy mi za bardzo. 

Tamtego nie kochałam. Nikogo nie kochałam.Tamten nie kochał mnie. Tamten nikogo tez nie kocha. Te relacje miałam w dupie. Czysty układ. Dwa zepsute osobniki które trafiły na siebie za późno. Czysta "przyjaźń". Zawsze mogłam na nim polegać. Pewnie do dzis bym mogła Ale jak podejmuje decyzję to się w nich nie cofam. On tez tego nie robi. To ten typ. Bad boy. Cosmy za akcję robili to nasze.

I teraz ponosze tego konsekwencje. Bo karma wraca i ja wiem że moja właśnie mnie sprowadza na ziemię.

Choć historia tamtego i jego partnerki moim zdaniem toczy się pozytywnie. Moze to śmieszne ale liczę na to ze im wyjdzie.

To bardzo dobrze o tobie świadczy że liczysz że im wyjdzie najgorsze co można mieć to gniew ,żal i chęć zemsty w sercu nie jest z tobą tak źle ;-). Nie zawracaj sobie głowy karma

2 532

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Karma - srarma wink Karma nie istnieje.

U mnie też ostatnio gorzej. Wszystko się nie udaje, wszystkie problemy atakują mnie na raz, a ja nie mam siły z tym walczyć, tylko zaczynam gryźć.
Kłócę się z Facetem, bo mnie wkurza sad Nie potrafię się z nim dogadać w prostych, aczkolwiek kluczowych sprawach dot. przestrzeni w związku.
Jestem już zmęczona tym rokiem, a nowy nie zapowiada się lepiej. Walka o dziecko z ex, które też mnie czasami ( a raczej coraz częściej) wyprowadza z równowagi, bo zaczyna pyskować i ma lenia do wszystkiego co trzeba. A ja skaczę wokół i zaczynam się potykać o własne nogi.
W piątek wybąblowałam sama całą butelkę wina, córka pojechała na weekend do ojca, mój Facet, w związku z cichymi dniami, wrócił przed północą, więc piątkowy wieczór spędziłam z Chardonay. Ale nie na smutno, było mi nawet dobrze wink
Coś czuję, że ta końcówka roku będzie męcząca.

2 533 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2018-12-10 11:04:29)

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

A ja wierze w to, ze ile dobra wyślesz w eter, tyle samo do Ciebie wróci. Tak samo w kwestii zła. Jedni nazwa karma, drudzy dobrymi/złymi uczynkami - jakkolwiek - energia, która wysyłasz w kosmos prędzej czy pozniej wraca do właściciela wink

Promyczku: Związek z zajętym facetem, z którego nigdy nic by nie wynikło, nie jest raczej jakas ogromna strata. Myślałaś o pójściu do terapeuty? Twoja wizja przyszłości, w której nie zasługujesz na miłość, jest mocno niepokojąca.

Owieczko: to całkiem naturalne, ze jestes zmęczona wszystkimi przebojami i gryziesz, ale zastanów sie, czy warto zeby Twoja złośc znajdowała ujście na partnerze?

2 534

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Strata odczywalna raczej na tyle że było mi wyedy bardzo wygodnie. I zrezygnowalam dla wizji -bede miala lepiej. I teraz mam tylko gorzej.
Ps. Oprocz tego ze bylam wtedy egoistka to myślę ze wieloma innymi dobrymi uczynkami nadrabiam krzywdy które komus moglam wyrządzić .

Ale często cieszę sie ze jestem sama. Zauważam w Koło same kłótnie partnerskie u znajomych . ja nie mam z kim zakłócić. I bardzo dobrze.

Jak któraś nie ma planów na sylwestra to zapraszam do siebie smile wino , super film i przezyjemy jakos ten ostatni dzien.

2 535

Odp: dziwne rozstanie, sprzeczności.

Promyczku czasem dobrze jest pobyc samej. Ja wiecznie byłam z kimś, w jakimś związku. Obecna sytuacja jest dla mnie czymś nowym, ale na ta chwile nie potrafię stwierdzić czy jest gorzej. Jest po prostu inaczej. Porównując do tego, w jakim nastroju chodziłam będąc z eks i ile nerwów mnie ta relacja kosztowała, jest mi lepiej. Nie chodze nerwowa, duzo sie śmieje, mam duzo energii do działania:-) Lubie taki stan. Po sobotniej imprezie humor nie opuszcza mnie ani na chwile, chyba tego mi było trzeba. Wypic, wytańczyć, wyszumieć sie:) Brakuje mi czasami tylko tego, zeby sie do kogos przytulic, pobyc blisko. Jednak wierze, ze i na to przyjdzie pora wink niedługo bedzie w moim mieście moj ulubiony kolega gej, to sie poprzytulam tongue Hah :-) trzeba sobie radzić big_smile

Opcje sylwestra moge rozważyć, nie mamy do siebie daleko wink

Posty [ 2 471 do 2 535 z 7 946 ]

Strony Poprzednia 1 … 37 38 39 40 41 … 123 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziwne rozstanie, sprzeczności.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026