no wlasnie ze sprowadzeniem juz byl problem bo suknia nie dostepna (to kurka dlaczego chwala sie nia na stronie?!) a szycie to chyba tylko w ten sposob ze dopasowuja gotowa suknie
Podobne tematy
witam, Was kochane:) Ja również jestem w trakcie planowania i przygotowań do slubu:) Chcemy wziąć slub 6 sierpnia 2011. Chcemu zrobic wesele "na własną ręke" tzn ze nie płacimy za salę bankietowa i od talerzyka a sami szukamy sali z udostępnioną kuchnią. kucharek, obsługi itp. Chodzi przede wszystki o kase - oszczędność.Wstępnie znalazłam salę - mi się bardzo podoba w remizie...20 km od mojego miasta. Kucharkę tez juz znalezlismy. Teraz trzeba tylko pokazac to wszystko rodzicom mojego pana młodego i zobaczyc czy im się podoba. Sukienkę tez juz mam - wiem ze to wczesnie ale jakos tak wyszło - kolezanka miała swoją sukienkę i jak tylko ją zobaczylam pomyslałam ze to jest własnie ta w której chce isc do slubu. U nas jest troszke trudniej bo mieszkamy 200 km od siebie... no i wesele ma byc u mnie, gosci od młodego trzeba przewiesc czyli autokar a okrkiestra? ode mnie czy od niego? nie wiem ....przeraza mnie to trochę... to tak wstyępnie o mojej sytuacji:) Pozdrawiam was
Desire u mnie również goście się z całej Polski zjeżdżali, niektórzy jechali i 500 km, a hardcorowcy jechali autem z UK w okolice Katowic. W sumie 80 % gości na weselu była przyjezdna. Rodzina Pana Młodego miała jakieś 350 km do pokonania. Da się to zorganizować tylko niestety bez noclegu dla gości się nie obejdzie i tutaj się może pojawić dodatkowy koszt.
No właśnie teraz jestem w trakcie załatwiania noclegów... wcześniej myślałam ze wystarczą pokoje nad remiza- rozłoży sie materace każdy dostanie śpiwór i tyle... ale pojawił się problem bo moja przyszła teściowa cos zaczęła przebąkiwać ze dzieci ze babcie itp... to sie zaczęłam rozglądać za pokojami. Znalazłam pokoje w pobliżu sal weselnej i niedługo wybieram sie żeby je obejrzeć.
Witam Was dziewczyny. Chciałam i ja podzielić się swoją radością. 21 sierpnia zaręczyliśmy się z moim mężczyzną, stało się to w naszą rocznicę (1,5 roku). Planujemy ślub za 2 lata. I wiece co? To wszystko do mnie jakoś nie dochodzi, od dawna marzył mi się mój własny ślub i założenie rodziny i teraz to powoli się urzeczywistnia. Po tych zaręczynach czuje się tak inaczej, czuje się że jestem bardziej jego, a on bardziej mój, czuje się pewniej i tak poważniej. Cieszę się na myśl o przygotowaniach do ślubu, już szukamy sali i za dwa tygodnie dokonamy wyboru
Jestem szczęśliwa, że to właśnie z nim spędzę resztę życia, kocham go bardzo ![]()
zakochana gratuluję:) wiem dokładnie co czujesz - my zaręczyliśmy się 6 sierpnia i tego dnia za rok planujemy ślub:)
Zakochana, witaj wśród zaręczonych ![]()
Ja na początku (przez pierwszy miesiąc) też nie mogłam w to uwierzyć. Stopniowo przyzwyczajałam się, że to już nie "chłopak" a "narzeczony"
To, co mnie zaskoczyło to w przeciągu zaledwie kilku dni wyraźnie czułam, że moje uczucia do niego poważnieją, dojrzewają i miłość staje się taka silna i pewna ![]()
Jeżeli planujecie ślub za dwa lata, to spokojnie coś znajdziecie. Nie musicie sietak gorączkować. Ja załatwiłam salę pół roku po zaręczynach i dokładnie w rok przed terminem ślubu. Ale przyznaję, że nasza restauracja jest na uboczu i przez to nie trzeba bić się o terminy.
Powiem Ci a_normalna, że jeździliśmy już oglądać salę i okazuje się, że na okres od czerwca do września 2012 jest zaledwie kilka wolnych terminów, więc chcemy już zarezerwować, bo obydwoje marzymy o pięknym ślubie i weselu, więc wszystko chcemy mieć takie jak nam się podoba, a nie to co zostaje. Wzięliśmy się za to tak wcześnie, bo doszły mnie już kiedyś słuchy, że tu w tym rejonie trzeba załatwiać lokal 2 lata przed planowanym ślubem, no i okazuje się to prawdą. Zdecydowaliśmy się też już na zespół, który będzie u nas grał i to by było na tyle przygotowań na chwilę obecną, bo zostało nam rzeczywiście baaardzo dużo czasu na załatwianie reszty spraw.
Długo jesteście razem?
No, właśnie. Im popularniejszy lokal, tym odleglejsze terminy. Ja wiedziałam, że u nas nie trzeba będzie się spieszyć, chociaż i tak na lipiec 2011 były tylko dwa wolne terminy (na szczęście "nasza" data była wolna
).
Za miesiąc będziemy świętować trzy latka razem ![]()
Dziewczyny, a odnośnie makijażu do ślubu to chcecie jakiś klasyczny? Czy tez może dopasować do bukietu?
Ja robiłam taki makijaż, który mi osobiście odpowiadał (wg wizażystki - podobno nie był to typowy ślubny makijaż), nie był dobrany kolorystycznie do bukietu a bardziej do mojego typu kolorystycznego.
Lena, a jaki robiłaś?
533 2010-09-02 21:41:13 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-09-02 23:07:28)
Ja raczej będę robić taki makijaż, który będzie pasował do mnie, czyli tak jak napisała Lena: zgodny z typem kolorystycznym (wiem, że mi pasują bordo i fiolety).
Edit: byliśmy dzisiaj u 3 jubilerów. U Łodzińskich nic mi się nie podobało. W Aparcie też żadnego szału nie było. Jedynie w Kruku kilka obrączek do mnie przemówiło. Ale tak ogólnie doszliśmy do wniosku, że wszędzie jest to samo, motywy się powtarzają, a czasem konkretne wzory są identyczne.
Zdziwiło mnie niezmiernie jedno: pod obrączkami były dwie ceny. Jak patrzyłam na stronie internetowej jubilerów, to zawsze była jedna cena. Logicznie rzecz biorąc - cena za parę. A tutaj nam babka tłumaczy, że to cena od sztuki. Tak więc nie ma się co cieszyć jak widziałam cenę 1500, bo trzeba to mnożyć x2 ;/ I tak, jak uważałam, że u Bielaka 2500 za parę, to dużo to teraz okazuje się, że wcale nie. No i jednak nie musimy tak straszliwie oszczędzać , więc możliwe, ze jednak będziemy mieć te obrączki z quenią. Tylko ostateczny wybór padnie, gdy jeszcze raz tam pójdziemy i spytamy jaka będzie możliwość w przyszłości (w razie czego) je poszerzyć. Wzór będzie tak misterny, że mogą powiedzieć, że nie ma opcji jakiejkolwiek zmiany i trzeba by wszystko od nowa robić. A to byłaby trochę lipa....
To może poszukaj u mniej popularnych jubilerów? Tam jest duuużo taniej.
Odbiegając od obrączkowego tematu w jakiej tonacji dekoracje sali weselnej wybrałyście? Bukiet panny młodej powinien współgrać z dekoracją?
akvamaryna robiłam mocno podkreślone oczy - tak jak lubię na codzień, mimo że Pani chciała mi oczywiście delikatne kreski na początku zrobić. Kolorystycznie to były fiolety.
Co do sali weselnej - moja nie była dekorowana jakoś szczególnie. Sama sala jest tak klimatyczna, że nie chciałam tam nic dodawać. Skończyło się na wyborze obrusów i serwetek - beże i białych/ kremowych róż w wazonach. Tyle - nic więcej.
a_normalna - a jakie to są obrączki z quenią?
jeśli to jakiś misterny wzór jest to późniejsze zmiany bedą się pewnie wiązać z całkowitą przeróbką obrączki albo jej robieniem od nowa po prostu.
536 2010-09-03 10:57:12 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2011-01-26 22:22:32)
Właśnie nie chciałabym, żeby po np 10 latach okazało się, że trzeba obrączki robić całkowicie od nowa, bo nie da się ich poszerzyć i dlatego nastawiłam się na kupno czegoś bardziej prostego. Ale ja mam chyba taki gust, że każda obrączka, która mi się podoba, jest bardzo trudna do poszerzenie i jak mi powiedziała wczoraj sprzedawczyni: to byłoby wyłącznie na państwa odpowiedzialność. Tak więc skoro cena wyszłaby podobna i kłopot taki sam przy tych obrączkach, to ja już wolę te elfickie.
Mi osobiście takie obrączki średnio się podobają, czułabym się w takiej bez obrazy ale jakbym ją kupiła na straganie. Powiem Ci a_normalna, że mi panie w sklepach podobnie mówiły co do tych jakie wybierałam
Z drugiej strony mam nadzieję, że aż tak mega strasznie nie będzie i nie będę musiała poszerzać ![]()
Czytałam gdzieś, iż obrączki matowe szybko zaczynają się świecić, co Wy o tym myślicie?
akvamaryna, w pełni rozumiem, że te obrączki Ci się nie podobają. To kwestia wyłącznie gustu. Mi też wiele obrączek się nie podoba, chociaż inni się nimi zachwycają. Dlatego nie mam nic przeciwko powiedzeniu, że Ty byś takich nie kupiła, bo źle się kojarzą. Luzik ![]()
Tak sobie pomyślałam, ze może warto by wziąć o rozmiar/dwa większą obrączkę i żeby nie spadała z palca to przytrzymać ją jakimś zwykłym pierścionkiem? Wtedy, gdy palce spuchną, ściągnie się ten przytrzymujący i obrączka będzie w sam raz.
Tyle, że znowu jak kupisz większą to jest ryzyko zgubienia jej prawda? Też rozważałam przeróżne opcje i sama nie wiem ![]()
Dlatego pisałam o zablokowaniu jej pierścionkiem. Wtedy się nie zgubi i nie spadnie. Mam srebrną obrączkę (też z elfickim napisem
) i ona jest zdecydowanie za duża. Zawsze taka była, więc po prostu na nią założyłam drugą, która jest dobra. Noszę te dwa pierścionki razem od lat i nie spadają.
no w sumie tak czy siak nosi się zaręczynowy i obrączke co nie? to moze by sie zablokowala ![]()
Wybralam sobie kolory dekoracji sali weselnej: łosoś, delikatny żółty, zielony co o tym myślicie?
Fajnie by było móc zobaczyć te trzy kolory razem
Nie masz jakichś przykładowych fotek?
nie umiem wklejac ich na forum ![]()
wrzucasz fotki na np www.imageshack.us i kopiujesz link bezpośredni do zdjęcia (będziesz mieć obok pełne linków gotowych do skopiowania), a potem wklejasz tu ten link wpisując tuż przed nim [ img ] a po niem [ / img ] (tylko bez tych spacji w środku.
545 2010-09-03 20:49:27 Ostatnio edytowany przez akvamaryna (2010-09-03 20:53:02)
Ech no próbuje i mi coś nie wychodzi
Jak wpiszesz w wyszukiwarce: ,, dekoracje sal weselnych" i wyszukujesz w grafice to wówczas patrząc od góry to 1 obrazek w rzędzie nr 3. Tyle, ze tam jest bialy kolor zamiast żółtego
O to chodzi?

no o ta mi chodzilo, kiedys widzialam inne foto w polaczeniu tych 3 moich kolorow ale zmienilam kompa, a w necie nie moge nic znalezc.
Co o tym myslicie? No i jaki bukiet pod to?
Hmmm z czymś kojarzą mi się te kolory, ale nie mogę dojść z czym... Co do bukietu, to na pewno dobrze było mieć któryś z tych kolorów w nim. Nie wiem czy wszystkie trzy to dobry pomysł (chociaż zielony i tak będzie w łodygach lub liściach), bo może być za dużo.
No właśnie tylko jakie kwiaty będą w kolorze łososiowym?
550 2010-09-04 22:36:19 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-09-04 22:36:55)
Może jakieś róże? Chociaż, one są bardziej różowe...



A tu są takie


551 2010-09-04 23:47:46 Ostatnio edytowany przez akvamaryna (2010-09-04 23:48:38)
Róż to tak nie dla mnie za eteryczny kolor dlatego tez wlasnie zrezygnowalam z dekoracji róż czy też fiolet (co za tym idzie zrobilam sobie klopot
)
W ogóle to kształt bukietu podoba mi się taki jak na foto nr 1. Może znajdę jakieś róże takie między pomarańczem a łososiem i z jakimś delikatnym jaśniutko żółtym elementem kwiatków dodatkowych.
witajcie Kobietki, ja również jestem już zaręczona. Co prawda w ciągu najbliższych kilku lat nie
będę myśleć o swoim ślubie, bo to odległa przyszłość, ale lubię tu zaglądać.
akvamaryna - byłam w takiej sali gdzie jest ona tak zrobiona jak na zdjęciu.
Naprawdę super to wygląda i mnie bardzo się podoba.
A co do bukietu,to przecież nie musi być on pod kolor wystroju sali, tylko taki jak Tobie się podoba.
Ja uważam,że 1 i 3 są śliczne.
A ja zaklepałam już datę w kościele
Na chwilę obecną na lipiec były jeszcze dwa terminy zaklepane w lipcu(23 i 30), kilka na sierpień, a dalszych nie wiem, bo nie patrzyłam dokładnie
Ale ogólnie bardzo mało w tej chwili jest zamówionych terminów na ślub w 2011 w moim kościele. Będzie gdzieś między 20 a 30 ślubów.
No ale np. jakbym urządziła sale w takich kolorach i paradowała z niebieskim lub czerwonym bukietem to by się gryzło ![]()
Juliette, a widziałaś w takich kolorach dekoracje? Czy w takiej formie?
My mamy datę 23.07.2011
zamawialiśmy ją już w kwietniu. Mimo, że ksiądz nie miał kalendarza na 2011 to na końcu obecnego już wówczas miał sporo zanotowanych
Dodam, że to jedynie osiedlowy kościół i w dodatku w małym miasteczku.
Dziewczyny jak możecie to wrzućcie zdjęcia sali na której będziecie się bawić ![]()
W ogóle się chyba popłacze ze wściekłości
Auto jakie chcieliśmy zamówić do ślubu już jest zarezerwowane
Na tym moim wygnanowie to nawet innego porządnego nie wypożyczają
Chętnie bym wrzuciła, ale najprawdopodobniej będzie nowa sala bo planują pod koniec września zacząć dobudowę. Mam nadzieje, że dostali wszystkie pozwolenia bo wolałabym wspólną większą salę. Jak na razie odrębną mam sale do tańca i odrębną do jedzenia ![]()
Najważniejsze, że na piętrze są pokoje bo sporo gości przyjezdnych.
akvamaryna tyle, że na sali to Ty z tym bukietem za bardzo chodzić nie będziesz - on wówczas stoi w wazonie. Zatem nie wiem czy jest sens dobierać bukiet pod dekorację sali lub na odwrót.
558 2010-09-07 12:34:42 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2011-01-26 22:23:55)
Ja mogę wkleić zdjęcia swojej restauracji
Nic oszałamiającego, ale nam chodziło po prostu o miejsce gdzie zjemy obiad z rodziną, będzie blisko i tanio.
559 2010-09-07 13:00:06 Ostatnio edytowany przez zakochana__85 (2010-09-07 13:25:47)
a_normalna bardzo ładne miejsce, piękne jest obejście, dużo zieleni. Podoba mi się.
Ja w najbliższym czasie mam zarezerwować i zastanawiam się między dwiema. Może Wy mi pomożecie zdecydować.
OPCJA 1





OPCJA 2





I co myślicie kobietki?
Mi osobiście opcja nr 2 się bardziej podoba, ale to kwestia gustu.
Moim zdaniem obie propozycje są ładne
Aczkolwiek osobiście miałabym dylemat, gdyż zewnętrzna strona propozycji nr 2 bardziej mi odpowiada, natomiast wnętrze pozycji nr 1 ![]()
Ja wybierając sale kierowałam się dogodnym noclegiem dla gości w pierwszej kolejności. Biorąc pod uwagę wybór w mojej mieścinie to uważam, że najlepiej zdecydowałam (mimo tego, że jak na razie są 2 sale) i inni to potwierdzają
Najfajniejsze dla mnie jest to, iż teren jest przy lesie z dala od gapiów. Fajne klimatyczne miejsce z dużą ilością zieleni.
Lena ja bardzo dobrze wiem, że nie będę z nim wędrować. Jednak jakoś lepiej się czuję z myślą, że wszystko będzie ze sobą współgrało. Wiadomo, że skoro mój bukiet byłby czerwony to i dodatki pana młodego jak i świadka. Ja tak nie lubię. Może dlatego, iż ogromną wagę przywiązuje do mało widocznych szczegółów- takie już mam natręctwo
Poza tym skoro wybrałam taką dekoracje to znaczy, że te kolory mi odpowiadają- więc dlaczego mam szukać innych co do bukietu?
Zakochana, ciężki wybór. Podobają mi się te ciepłe kolory w Gościńcu, ale dwójka ma (przynajmniej z zewnątrz) taki fajniejszy charakter przez ten lasek/park
mi się podoba bardziej opcja 2
akvamaryna z opóźnieniem,ale odpisuję : widziałam salę w ten sposób udekorowaną, ale w innych odcieniach. Ładnie to wyglądało.
zakochana, mnie bardziej się podoba 2 opcja.
1 jest taka pospolita, jak wszędzie, a 2 naprawdę świetna według mnie.
Jak dla mnie druga opcja jest fajna. Ale myślę, ze nie tylko wystrojem musisz się kierować, ale też łatwością dojazdu i innymi tego typu rzeczami.
Agatko, a np. łatwość dojazdu jakim transportem sobie zapewnisz?
No i inne dziewczynki oczywiście także?
akvamaryna, u nas nie ma problemu z transportem. Ci którzy nie mają samochodu mogą przyjechać pociągiem lub autobusem. Z dworca do mnie do domu lub do kościoła jest jakieś 10 minutek powolnym spacerkiem, a spod kościoła do restauracji jakieś 5 minut. Tak wiec wszystko jest dosłownie o rzut beretem od siebie i nie muszę martwić się o wynajem busów lub autobusów.
U mnie jest tak, że rodzina mojego narzeczonego mieszka w naszym mieście, więc z jego strony nie ma problemu. Z mojej rodziny to tez większość mam z mojego miasta. Kilka osób jest przyjezdnych to przyjadą dzień wcześniej i będą spać u nas czy porozsadzamy ich po rodzinie. A w dniu ślubu do kościoła jest blisko, więc załatwimy samochody. Część gości przyjedzie swoimi samochodami, które potem odwożą. A potem na salę weselną też jest niedaleko. Ta sala jest nad samym jeziorem, na terenie tzw. ośrodka wypoczynkowego, gdzie nie można jeździć autami. I goście muszą sobie zrobić około 5-10 minutowy spacerek. Autami przyjedziemy tylko my, fotograf i s-ka i dziadkowie czy małe dzieci. Chyba, że będzie padać to bedziemy gości wozić, bo na teren ośrodka dostaniemy na wjazd pozwolenie na 5 samochodów. Ale są to bardzo niewielkie odległości, więc nie musze się martwić.
A macie już wybrane suknie ślubne?
zakochana, ja mam wybrany ogólnie styl. Ale konkretnej sukni jeszcze nie. W październiku/listopadzie chcę wreszcie na poważnie przymierzć suknie i może wtedy coś wybiorę. W wielu salonach wymagają pół roku na sprowadzenie/uszycie sukni.
Z innej beczki - zatłukę mojego kota. Pcha mi się na kolana, wbija pazury i ogólnie nie daje nic zrobić przy komputerze. Co za kocisko...
a u mnie z dojazdem bedzie ciezko na poczatku - wiekszosc rodziny przyjedzie jednak pociagiem - w zaleznosci od miejsca z ktorego beda startowac nie wiem czy dojada ciufcia do docelowego miasta, potem z dworca ktos bedzie musial ich odbierac. generalnie masakra. a potem to juz luz bo i hotel blisko i cala reszta.
a co do sukienek to pod koniec wrzesnia chyba bede miec druga runde salonowa tylko niestety znowu w sobote - a w soboty zapisuja tylko na 30 minut (czyli max 4 sukienki !)- w tygodniu nie ma zadnych ograniczen, no ale niestety jestem uzaleznona od swiadkowej ktora tez pracuje caly tydzien.
Jestem w listopadzie umówiona na pierwsze mierzenie i wybór sukienki. Nie wiem, jaką chcę tak do końca. Pewnie górę wezmę z innej i dół z innej ![]()
Agatko pochwal się gdzie konkretnie robicie wesele :>
u mnie na ślubie większość gości miała swój transport, Ci co byli bez mieli zaklepane miejscówki u kogoś innego w aucie. Od R. rodzina miała wynajęty bus. A odległość pomiędzy salą a kościołem była spora.
Pokażę Wam filmik z tej restauracji: http://www.restauracjewbw.pl/# Trzeba w tym drzewku wybrać "Przystań Zremb" i w kolejnej zakładce odtworzyć filmik ![]()
Według mnie bardzo fajna restauracja ![]()
Ja osobiście też mam wybrany styl sukienki, a nie samą sukienkę
Za około 2 tygodnie wybieram się na polowania. Mam nadzieję, że znajdę coś skromnego i odpowiedniego na moje wymiary (niezbyt standardowe)
Co do transportu dla gości to u mnie nie ma problemu gdyż mają własne auta. Mankamentem jest fakt, iż my jako młodzi nie mamy czym jechać
zarezerwowane już jest autko jakie chcieliśmy.
Akvamaryna, a może któryś ze znajomych ma jakieś fajne autko, które moglibyście wykorzystać jako auto do ślubu.
577 2010-09-08 17:46:38 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-09-08 17:47:55)
Agatko, lokal cudny
Piękne widoki na zewnątrz, a w środku też ze smakiem wszystko jest urządzone.
Ciekawe czy twórcy tego filmu zauważyli, że pływający po jeziorze starszy facet ma łódź nazwaną Cipuleńka....
akva, my też nie mamy własnego auta, a na pewno nie będziemy nic wynajmować. Pozostaje nam tylko popytać wśród rodziny i znajomych. A w ostateczności będziemy szli na piechotę ![]()
578 2010-09-08 17:49:57 Ostatnio edytowany przez akvamaryna (2010-09-08 17:57:26)
Tyle, że ja chciałam takie bardziej "antyczne" autko
No a znajomi to nie mają fajnych
wiem jestem wybredna w tej kwestii ![]()
Jeszcze jest jedna nadzieja, że moja mama coś mi znajdzie, gdyż jakiś tam znajomy znajomej itd. ma autko, które być może nam się spodoba ![]()
My mamy własne autko no ale czarny nissan primera z 2006r to raczej nie to
chociaż kształt ma ładny, ale bardziej tak na dzień powszedni ![]()
Agatko bardzo ładne wnętrze ma ten lokal i otoczenie też niczego sobie, kurczę ja nawet nie wiedziałam, że w Tychach jest jakaś woda.
Agatka -boska restauracja - sesje ślubna będziecie robić tam nad wodą ?
Hehe "Cipuleńka" należy do mojej koleżanki z pracy
Cieszę się, że Wam się ta restauracja podoba. Ona dopiero istnieje ze 2 lata i jest otwarta tylko na imprezy takie, jak wesela, komunie itp.
Lenka w Tychach jest właśnie to jezioro i jest mnóstwo lasów.W innej części miasta są fajne stawy. Wogóle Tychy są uznane za jedno z najbardziej zielonych miast na Śląsku. A sesję to będziemy mieli prawdopodobnie właśnie nad jeziorem. Nie chcemy pół dnia biegać w tę i z powrotem, żeby porobić zdjęcia. Ze 2 godzinki starczy i napewno fajne zdjęcia wyjdą. Hardcorowcy nawet wchodzą do jeziora i panie w sukniach ślubnych po kolana robią zdjęcia. Ale to już po weselu najczęściej.
Ja planuję wejść do wody w sukni
Ale to podczas pleneru, w kilka dni po ślubie.
mi się bardzo podobają sesje wodne, ale sama bym chyba nie zdecydowała się na to. Jakoś tak szkoda byłoby mi sukienki ![]()
Ja tam chcę zaszaleć
Zresztą, wiele dziewczyn po takiej sesji wodnej pisze, że po sukni nic nie widać. Nie jest zniszczona i potem ją spokojnie odsprzedają. Tak wiec ja chcę mieć taką fajną sesję w wodzie
Przecież potem jużwięcej tej sukni nie ubiorę, więc co mi po niej? Jak się zniszczy, to trudno. A jak nie, to zwrócę do salonu i będzie do wypożyczenia.
znajoma robila sesję nad morzem między innymi i mają boskie zdjęcie jak leżą na plaży a nogi mają w morzu - cuuuudo