Na mnie jest w sumie dobra, ale Marek musi troszkę zmniejszyć. Ja też się cieszę, bo jedna sprawa załatwiona a i pieniądze mozemy wydać na coś innego
Już się nie mogę doczekać,kiedy będę nosić tę obrączkę ![]()
Podobne tematy
Cześć, nie wiem czy pamiętacie jak pisałam, że kupiłam buty. I Pan sprzedawca zapewniał, że się na pewno rozbiją. Otóż się nie rozbiły mimo katowania u szewca. Zatem morał jest taki, że mam buty w których wytrzymam max. 3 h i idę na wojnę ze sklepem
Co gorsze chcę ewentualnie wymienić je na identyczny model tylko, że cały ze skórki bez atłasu na wierzchu (szewc mówił, że jak będzie skóra to nie ma problemu i się buty rozbiją). Tylko kurczę już sama nie wiem czy tak będzie. Choć z drugiej strony szansa, że wezmą ode mnie te buty i oddadzą kasę jest bardzo niewielka, więc pewnie będzie to jedyna opcja jaka mi pozostaje. Do tego wybór na rynku butów, które by mi odpowiadały jest niewielki. Po prostu porażka.
Lena, ale przecież wiele panien młodych ma drugą parę butów, którą ubiera zaraz po kościele. Ale faktycznie nie fajnie, skoro zapewniał, ze się rozbiją ;/
Wiesz bo to pewnie jest tak, że do kościoła kupują takie żeby ładnie wyglądały a potem przebierają je na takie wygodne do tańca. W moim przypadku miała to być jedna para bo jakoś nie mam ochoty wydawać 300 zł na 2-3 dni zabawy. A tu wychodzi na to, że będę musiała je wydać bo mnie ktoś umyślnie w błąd wprowadził.
A nie może ci chociaż wymienić tych butów? Na jakieś inne, które się rozbiją? Pisałaś o tych bez atłasu.
No właśnie chciałam to tak załatwić, ale Pani w rozmowie telefonicznej podkreśliła, że można to zrobić tylko jeśli na podeszwach nie ma żadnych "wgniotków" jak to określiła. I tutaj właśnie zaczyna się problem bo mimo, że chodziłam w nich raptem 3 h po domu i to w naciągniętych na nie skarpetkach (żeby się nie pobrudziły) to na podeszwach są jakieś dziwne ślady. Podejrzewam, że będą one stanowiły problem :> Zobaczymy, na razie czekam aż sprowadzą mi te całe skórzane.
o szit, współczuję lena. skoro nie są uczciwi nie wolisz drugich kupic w innym sklepie (jezeli nie wymienia) ?
Tak myślę, że jeśli mi ich nie wymienia to chce szukać gdzie indziej, tylko kurczę jak patrzę po stronach www to nie ma zbyt wielkiego wyboru butów do 2,5-3 cm z okragłym przodem ![]()
No i do tego wściekła jestem bo tyle kasy może iść po prostu do kosza. Najchętniej to kupiłabym te buty gdzie indziej a tutaj walczyła o zwrot kasy, ale niestety mam na niego jeszcze mniejszą szansę niż na wymianę.
nie opeiraj sie tak calkiem na www bo nie zawsze cala kolekcja jest przedstawiana na stronach, przejdz sie po sklepach stacjonarnych
Do pośmiania się
http://wedinator.com/
Zdjęcia oryginalnych tortów weselnych, sukien ślubnych, śmieszne fotki z wesel....
206 2010-04-19 22:09:20 Ostatnio edytowany przez Lena (2010-04-20 12:41:07)
Ewel ale ja już byłam w sklepach stacjonarnych i tam to w ogóle jest kicha jeśli chodzi o niskie obcasy ![]()
z pozytywów - dzisiaj podpisaliśmy umowę na zamówienie tortu ślubnego
Dziewczyny Pilna Sprawa !
jak już wiecie mam problem z tymi moimi butami, na razie jesteśmy na etapie - sklep sprowadza mi identyczny egzemplarz, ale w skórze (będzie za jakieś 1-1,5 tygodnia, obecny wymenią mi na niego tylko pod warunkiem braku wgniotków na podeszwie (które na niej są, więc sprawa sporna będzie), do tego te skórzane i tak będa ciasne zatem pytanie czy się rozbiją. Na razie w buty zainwestowałam 164 zł
Dzisiaj znalazłam buty,niestety aukcja kończy się w dniu dzisiejszym, za 50 zł
I teraz nie wiem wywalić kolejne 50 zł i kupić jeszcze jedne buty a te obecne spróbować zwrócić i odzyskać kasę ?
Czy na razie walczyć z tymi, które mam licząc na to, że ta aukcja się jeszcze pojawi ?
Ehh już sama nie wiem ![]()
ups przeczytałam dopiero dziś
kupiłaś te za 50zl ?
nie, nie kupiłam ich. Dziewczyna je wystawiła ponownie, mimo że prosiłam ją o jakieś 3 tygodnie zwłoki, i jak na razie sobie są. Wiem, że ryzykuję, ale na razie idę na rozmowę ze sklepem - sądny dzień będzie jutro, po rozmowie telefonicznej wiem, że nie będzie lekko.
Lena to trzymam kciuki, zeby sie jednak udało.
Dziewczyny co do butów - udało się je wymienić na inny model - tym razem skórzany i trochę inaczej skrojony, ale też lekko przyciasny zatem od razu powędrowały do szewca. Okazało się też, że już na miejscu nie było takich problemów jak podczas rozmowy telefonicznej.
Miejmy nadzieje, że teraz wszystko będzie dobrze ![]()
no to świetnie ! gratulacje ![]()
Dopiero tu trafiłam
gratuluję, że udalo się z bucikami:) ja swoje kupiłam tydzień temu
chciałam na małym obcasie i mam na takim średnim ![]()
A jeszcze chciałam dodać, że jak oglądałam zdjęcia sukien, które Wam się podobają to zaczęłam się zastanawiać czy ja jakieś bezguście nie jestem
moja sukienka jest zupełnie inna (chyba można powiedziec, że taka oklepana) ![]()
z nowości moje wymienione buty rozbiły się tak jak trzeba zatem ten temat uważam za zamknięty
jutro jedziemy zamawiać obrączki w końcu
Linka ważne jest żeby sukienka się Tobie podobała i żebyś się w niej komfortowo czuła
Lena, macie już coś upatrzone czy dopiero będziecie oglądać i wybierać?
mamy już konkretną koncepcję tylko odłożyliśmy zamawianie, ponieważ byliśmy w okresie zimowym a wówczas paluszki są trochę szczuplejsze
218 2010-05-06 15:07:21 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-05-06 15:07:48)
Ja mam zimą grubsze palce
W grudniu był kupowany pierścionek zaręczynowy i teraz mam wrażenie, że trochę zjeżdża mi z palca ![]()
Pochwal się zdjęciem jaka to koncepcja ![]()
lena -to swietnie ze z butami dobrze sie zakonczylo ![]()
linka- pokaz sukienke ![]()
a_normalna no właśnie z racji tego, że wymyślamy sobie zupełnie coś nowego to nie ma nigdzie zdjęcia tej obrączki. Ale są one już zamówione mają być w okolicach 16.06 więc może w wtedy wkleję ich zdjęcie.
Ewel jak tam szukanie sukienek idzie? :>
linka właśnie pokaż sukienkę ![]()
akcja wstrzymana - teraz w weekendy rowerujeMy i jest to o wiele przyjemniejsze. poza tym ostatnio miałam sen z sukienką która podoba się nieślubnemu i świadkowej - miałam być świadkiem na czyimś ślubie i moją sukienką była ta ślubna i okazało się że panna młoda ma taką zupełnie skromną prostą sukienkę a ja miałabym wyskoczyć w tych falbanach! i wkurzałam się że nikt mi nie powiedział że ona będzie mieć taką sukienkę. ech no w każdym razie póki co jestem absolutnie na nie dla sukienki którą oni by chcieli żebym kupiła ![]()
drugi etap za 3 miesiące ![]()
najbardziej jestem przekonana do sukienki Venus - stad : http://karina.net.pl/ (kolekcja sens of italian) zdjecie jest niestety beznadziejne i nie widać sukni w pełnej krasie, jak dla mnie przegrywa ze wszystkimi które dotąd mierzyłam, ale nieślubny i świadkowa byli na nie "bo widać sukienkę a nie ciebie" i co ja mam zrobić jak oni mi takimi tekstami walili ?
)
Ewel, to w końcu ma być suknia dla CIEBIE, czy dla NICH? ![]()
no wiesz, chciałabym się podobac mojemu mężczyźnie
No, wiadomo. Ale jakby nie wiedział jaką masz suknię to byłaby niespodzianka i co byś nie wybrała, to olśniłabyś go
Czas jeszcze masz, więc może uda sięcoś znaleźć by wilk był syty i owca cała ![]()
tylko ze miesiac po slubie bym uslyszala ze sukienka mnie pogrubiala albo cos tam innego
na pewno znajdziemy cos co usatysfakcjonuje nas oboje, salonów mamy tu ogrom ![]()
http://www.halina-suknie.pl/gal09/images/sara.jpg
tak Dziewczynki wygląda moja sukienka.
Wczoraj przyszło mi do głowy: jak myślicie - kiedy poinformować odpowiednie osoby o wybraniu ich na świadków?
Linka -bardzo łądna sukienka
a_normalna - kiedy tylko wam się żywnie podoba. my naszej świadkowej powiedzieliśmy przez telefon bo nie mogliśmy się doczekać jej przyjazdu a jak już się zjawiła to opijaliśmy
a świadek dowiedział się po tym jak pojechał z nami załatwiać kapelę - po powrocie wyciągnęliśmy miodówkę za to że nas zawiózł, nie chciał przyjąć, powiedzieliśmy mu że nie ma wyjścia bo został mianowany na naszego świadka, bardzo się ucieszył
także jak znajdzie się fajna okazja to powiadamiajcie
No to muszę się jeszcze zastanowić kogo wybrać na świadkową (w kwestii świadka nie mamy zbyt wielkiego wyboru, więc jeszcze tylko narzeczony musi potwierdzić czy też myśli o tej samej osobie co ja). Mam nadzieję, że pozostałe przyjaciółki nie obrażą się, ze nie one zostały wybrane ![]()
my od razu wiedzieliśmy kogo chcemy, troszkę debatowaliśmy nad świadkiem, ale szybko wybraliśmy.
nie ma tu się o co obrażać - wybieracie kogo chcecie i już. nie zrozumieją wyboru ? ich problem
Żartuję, mam takie przyjaciółki, że zrozumieją i nie będą mieć za złe, że akurat nie ta czy tamta została wybrana. Jedyne o co by się fochały t,o że nie zostały na ślub zaproszone ![]()
Ja muszę się jeszcze zastanowić i obgadać z K. kogo wziąć, bo mam troszkę problem z wyborem między dwiema. Ale chyba bardziej skłaniam się ku dziewczynie, którą znam od przedszkola. Mam z nią trochę inną więź niż z pozostałymi. Dla postronnych będzie to wyglądać, że to moja siostra, bo mamy to samo nazwisko (w żadnym stopniu nie jesteśmy rodziną, to czysty przypadek) ![]()
Ewel widzisz gdybyś nie chodziła z nieślubnym szukać sukienki to by miał takie zaskoczenie, że na pewno by nie krytykował a Ty miałabyś sukienkę, która Tobie pasuje. Tekst z salonu, w którym byłam dzisiaj ze świadkową - ważne, żeby wybrać sukienkę, w której to my się dobrze czujemy, nawet jeśli inni doradzają co innego, żeby później się w niej dobrze czuć i nie żałować.
Linka skromna sukienka, nie w moim guście, jednak jak już pisałam wyżej ważne żeby Tobie odpowiadała
a_normalna my naszych świadków poinformowaliśmy przy okazji wspólnego spotkania, jak tylko podjęliśmy decyzję, że to im chcemy powierzyć tą funkcję. Zostali o tym poinformowani dużo przed wysyłaniem zaproszeń do gości. Ale jakby nie było my termin ślubu mamy zaplanowany od ok, 1,5 roku - wtedy rezerwowaliśmy salę.
Lena - ja nie zapominam że przede wszystkim to moja sukienka i ja mam się dobrze czuć, dlatego przy niektórych sukniach absolutnie ich nie słuchałam. w jednym salonie gdy się sprzeczaliśmy o sukienkę -im się podobała a mi nie -i pani która nas obsługiwała podzielała moje zdanie, że ta sukienka absolutnie nie i ja w końcu powiedziałam -nie będę was słuchać, a kobieta stwierdziła: no chociaż jedna normalna !! (w sensie klientki która nie zgadza się ze wszystkim co mówią jej doradcy)
))
W najbliższych dwóch dniach mam zamiar dokonać dwóch rzeczy: jutro powiedzieć przyjaciółce, że wybrałam ją na świadkową (o ile łaskawie raczy do mnie jutro wpaść na babskie ploty
) i dwa: w niedzielę pokazać siostrze o jakich obrączkach myślimy i spytać co o nich sądzi ![]()
no i do przodu
))
a_normalna daj znać jak poszło z przyszłą świadkową ![]()
237 2010-05-15 17:35:32 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-05-15 21:53:33)
Obiecała wpaść za jakieś dwie godzinki
Mam nadzieję, że faktycznie przyjdzie (bo już bywało, że w ostatniej chwili dzwoniła i odwoływała swoje przyjście).
Na pewno powiem wam jak poszło ![]()
edi: no i już po
Bardzo się ucieszyła i już kazała obiecać, że dam jej znać kiedy idziemy polować na suknię ![]()
No, czyli jest już krok do przodu w przygotowaniach ![]()
Bardzo malutki krok
Pasowałoby załatwiać jakieś poważniejsze i większe sprawy, ale to dopiero w wakacje, bo teraz sesja na karku ;/
Dziewczęta drogie kolejny krok za mną, mianowicie umówiłam się już na robienie pazurków w dzień przed ślubem no i przyszłego Pana Młodego również zapisałam, a co niech chociaż raz ma piękne dłonie i paznokcie.
A co tam u Was słychać?
Ja się ewakuowałam z Krakowa, bo bałam się, że zamkną mi wszystkie mosty i nie będę mogła ruszyć się nigdzie z mieszkania (mieszkam po drugiej stronie Wisły, tuż za rondem grunwaldzkim).
A w sprawach ślubnych, to wczoraj rozmawiałam z przyjaciółką i trochę się nam dziwi, że tak rwiemy się do ślubu, bo skoro nie mamy teraz pieniędzy na weselicho, to czemu nie odłożyć tego na za kilka lat? Powiedziałam, że nie pobieramy się dla wesela
Kilka dni temu wymyśliłam sobie, że chcę mieć wianek z polnych kwiatów ![]()
Lena - i gdzie w końcu te pazury robicie ? i co z próbą ?
slyszałam że wały w krk juz połatane
)
wiecie co -ja zaczynam coraz bardziej myśleć o dziecku....jak moja chrześniaczka ostatnio wyleciała do drzwi i mnie zobaczyła w nich i krzyknęła "ciociu" to sie cała rozpłynęłam .... ech
a rzeczywistość mówi że tu ślub dopiero za rok, a my mamy ubaw przekomarzając się jaką będziemy piosenkę ślubną ![]()
a_normalna a ja zostałam w Krk
niestety do pracy trzeba chodzić, dzisiaj za to widziałam w TV zdjęcia z Sandomierza i to dopiero jest zniszczenie
Co do kwiatków polnych - dobra koncepcja, ale musisz wtedy brać ślub w okresie wakacyjnym :> Zresztą kwiaciarka mówiła mi, że spotkała się z Panną Młodą, która zmieniała datę ślubu dlatego, że chciała mieć bukiet z konwalii ![]()
Ewel wybrałam w końcu Adrianę, mimo że się wahałam co do ceny usługi. Ale powiem Wam, że ostatecznie przekonał mnie tekst jednej dziewczyny, notabene z S-ca, która ogłasza swoje usługi na allegro i widziałam paznokcie jej wykonania, brzmiący:
"Czy zastanawiałaś się, dlaczego na niektórych aukcjach cena usługi przedłużania paznokci to 50, 40... a nawet 30 zł?
Pomyśl więc wtedy:
- jakich trzeba używać produktów
- jakie mieć doświadczenie w branży
- ile czasu poświęcać na 1 klientkę
- jaka przez to panuje atmosfera podczas zabiegu
- jak urządzony/wyposażony jest gabinet
- jakie haczyki ofertowe trzeba stosować
(np. co obejmuje te 30 zl, a za co trzeba dodatkowo płacić)
żeby mimo tak niskiej ceny... wyjść jednak na swoje (czyt. zarabiać na życie), bo nikt tutaj nie działa charytatywnie!
Jeżeli jesteś miłośnikiem sportów ekstremalnych, chińskich podróbek , "produktów za grosik" (ewentualnie Leader Price)
i lubisz eksperymentować na sobie, to skorzystaj z tych ryzykownych, ale jakże przecież korzystnych cenowo ofert.
Jeżeli jednak cenisz wysoką jakość (za rozsądną cenę), profesjonalizm, spokojną i miłą atmosferę (kiedy zawsze możesz
o wszystko zapytać) i chcesz być pewna, że Twoje paznokcie to solidny i sprawdzony produkt, to zapraszam do mnie.
Zapamiętaj: NIE ZAWSZE NAJTAŃSZE JEST NAJLEPSZE(lub: Z GÓ...BATA NIE UKRĘCISZ- w wersji nieco ostrzejszej)"
Co do wałów to nie wiem niestety jaka jest obecnie sytuacja, jednak mimo że połatane to szkody i tak poważne są już.
Co do myślenia o dzieciach - ja spełniam się w roli chrzestnej, ale stwierdzam że niestety instynktu macierzyńskiego to ja nie posiadam, dlatego też w roli matki się jakoś nie widzę. Wiesz Ewel zawsze możecie zamienić kolejność
najpierw dzieciaczek a dopiero potem ślub ![]()
Lena Planujemy ślub na lipiec, więc jakieś polne kwiaty się znajdą ![]()
Ja chyba nie będę wydawać pieniędzy na kosmetyczkę. Będzie tylko fryzjer (mam przyjaciółkę wizażystkę i już obiecała, że wymaluje mnie na bóstwo
)
A co do dzieci, to chyba jednak lepiej zaplanować po ślubie, bo dziecko zje więcej pieniędzy niż impreza i wtedy termin się znowu przesunie
Ale to tylko taka moja myśl.
no widzisz masz tą komfortową sytuację, że ktoś po znajomości może Ci pomóc
a ja ani wizażystki, ani speca od paznokci, dlatego musiałam sobie znaleźć niezależne dusze, które niestety nie pracują charytatywnie
Ale co mi tam ślub przecież raz w życiu.
I masz rację dzieci to nieustanna inwestycja - to drugi z powodów, dlaczego teraz nie widzę opcji ich posiadania.
Aaa Ewel idę na żywioł i nie robię próby wcześniej co do paznokci - bo makijaż i fryzurę to chcę sprawdzić - jednak bardziej się będą rzucać w oczy :>
lena - no swietny tekst... ![]()
a_normalna - fajny pomysl z tymi kwaitkami
ja tam nie wiem jakie bym chciala miec, nie mam koncepcji kolorystyki całego przedsięwzięcia.
ostatnio znaleźlismy wzory obrączek które podobają się nam obojgu -no niemożliwe ![]()
wiecie że u mnie ma być dziś 20 stopni ? ;D
Ewel, ja tutaj od tygodnia mam zimnicę i deszcz (w najlepszym razie mżawkę ;/). Ale przynajmniej sytuacja się unormowała i nie grozi nam powódź.
Nie przejmuj się, ja jeszcze też nie wiem jakie kolory wszystkiego będą i czy rzeczywiście będę mieć ten wianek. Po prostu ostatnio tak mnie naszło ![]()
Przynajmniej macie wybrane wspólnie obrączki
U nas to będzie raczej mój wybór, bo K. wszystko obojętne i skoro powiedział, że nie przeszkadza mu złoty krążek z napisem w quenyi za 2,5 tysiąca, to przeforsuję prawie wszystko ![]()
Wstyd, ale wstałam dopiero jakieś pół godziny temu i paraduję jeszcze w piżamce. Mama poszła do sklepu ale nie zamknęła drzwi (nawet ich nie domknęła). Siedzę u siebie w pokoju i słyszę męski głos "Dzień dobry!" Lekka panika, bo jak tu w piżamie i takiej rozczochranej wyjść. Ale zaryzykowałam i okazało się, ze to tylko listonosz i widząc nie zamknięte drzwi chciał się przywitać (mama pracowała na poczcie).
Ewel to napisz nam czy prognozy temperaturowe się spełniły, bo w Krakowie - jak pisze a_normalna jest zimno i ponuro. Swoją drogą niezła przygoda z tym listonoszem.
Co do koncepcji to czasem się zastanawiam czy warto aż tak bardzo ją mieć - bo o ile ja mam pomysł jak chcę wyglądać i jak ma wyglądać mój R., jakie obrączki, kwiaty, samochód, fryzura itp. to niestety sali nie przeskoczę. Niestety oni maja tylko jakąś pulę obrusów do wyboru, stoły mieszczą się tylko w konkretnym ustawieniu jeśli chodzi o ilość gości, wazony i kwiaty dają koszmarne. Także o ile prosiłam na razie o zmianę wazonów to nie wiem na ile się to uda- być może jak się zdenerwuję to kupię własne, tak samo jak kwiaty. To samo kościół - nic się nie uda ustalić co do wystroju bo mamy jakiegoś niekumatego księdza. Zatem są dwa miejsca gdzie niestety moje koncepcje mają się nijak co mnie denerwuje bardzo.
Ps. dopiero ok. 11.00 odzyskaliśmy net w pracy (powódź zalała serwery naszemu dostawcy)
Czasem zastanawiam się co z taką sytuacją robią osoby, które mają konkretną wizję i MUSI tak być jak ONE chcą, bo inaczej nie będzie wesela
Czy tupaniem nóżką wymuszają zmiany, czy rodzina urabia żeby spasowały.
Hmm nie wiem co robią bo ja aż do takich nie należę... ale swoją drogą jest to dla mnie dość denerwujące bo jednak chciałabym żeby tego dnia wszystko było idealnie
Ale czasem nie da się by było idealnie. I tak sobie myślę, że gdy za bardzo staramy się panować nad sytuacją i chociaż jeden malutki szczegół wymsknie się lub będzie inaczej niż zakładaliśmy, to Armageddon... dlatego chyba lepiej czasem spasować ![]()
A tak w kwestii sukien... zakochałam się w tej:

A_normalna śliczna suknia. Mnie się takie bardzo podobają i się zastanawiam, czy taka by mi pasowała. Jeszcze tak zabardzo nad suknią nie myślę, bo mam teraz remont na głowie, ale pod koniec lata będę już zamawiać suknię.
Sukienka brardzo ładna - romantico ![]()
śliczna sukienka.
a normalna ta suknia w rzeczywistości niestety nie jest taka śliczna jak na zdjęciu ![]()
Mogę dołączyć
Jeszcze nie zaręczona
ciagle czakam na ta niespodzianke ma byc w najmniej spodziewanym momencie a slub juz mamy zaplanowany
2.06.2012
Powiecie mi jak wstawia sie zdjecia?? mam pare sukienek moze ktoras wam sie spodoba ![]()
niteczka, mam świadomość, że wiele sukien (nie tylko ta) wygląda bajerancko na zdjęciach salonów, a w rzeczywistości kicha. Dlatego trzeba mierzyć, a nie zamawiać na podstawie fotki w necie, która jest sphotoshopowana
Po prostu sukienka mi się bardzo podoba i tyle. Ale nie wiem jeszcze jaką sama będę mieć.
arbuzekona, wklejasz bezpośredni link do zdjęcia między [ img ] i [ /img ] (tylko oczywiście bez spacji musi być w środku kwadratowych nawiasów).
Czemu tak wszystko macie ustalone? Gdzie spontaniczność?
arbuzekone witam w netkafejce, swoją drogą ciekawe data ślubu już jest a zaręczyn nie ma
teraz każdy plan Twojego mężczyzny pewnie kojarzy Ci się z ewentualnymi zaręczynami ![]()
Lena, ja w sumie dość często słyszę o tym, że para ustala datę ślubu, zaklepuje lokal i dopiero dziewczyna czeka na oficjalne zaręczyny. Albo wręcz pierścionek jest dosłownie tygodnie przed ślubem (znam taką parę) ![]()
Ja sobie wczoraj pogadałam trochę z mamą i uświadomiłam ją, że to jest ostatni rok jak tutaj mieszkam. W przyszłe wakacje wynajmujemy jakieś małe mieszkanie lub kawalerkę i zaczynamy mieszkanie we dwoje. Myślałam, że to logiczne (przecież nie możemy być małżeństwem mieszkającym w osobnych domach,a ani u mnie ani u narzeczonego nie ma miejsca dla nas) ale okazało się, że jednak nie...
Mama się zdziwiła, że po ślubie chcecie się wyprowadzić czy że chcecie to zrobić przed?