netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

2 419 odpowiedzi166 862 wyświetleniazałożony przez a_normalna, 05.03.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 2 420 ]

651

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Tym razem konflikt jest na linii ja - jego mama. K. ma przechlapane, bo jest między młotem a kowadłem. Jakąkolwiek decyzję podejmie, to któraś ze stron będzie zła.

Poszło o to, że gdy wraca na weekend do domu, to rodzice zaraz wynajdują mu multum zadań do zrobienia. Zawsze stara się z tym uporać do obiadu, bo po nim jedzie do mnie. Raz na jakiś czas przyjeżdża do mnie wcześniej żeby być u mnie dłużej. Wczoraj miał tak przyjechać, ale rodzice kazali mu iść kopać ziemniaki. Tak więc miał do wyboru - albo zbuntować się i powiedzieć, że nie będzie tego robić, bo obiecał do mnie przyjechać (co spowoduje kłótnie i mama strzeli mu kolejne kazanie, że ma nie nastawiać przeciwko sobie rodziców) albo zrobić co mu kazali i wtedy po przyjeździe obserwować mój gniew.
Próbował znaleźć jakiś kompromis, czyli trochę pomóc przy ziemniakach i szybciej się z nich urwać żeby być u mnie chociaż o godzinę wcześniej niż zwykle. Ale nic to nie pomogło, bo przyjechał zeźlony na siebie i rodziców, a ja też zdążyłam się zdenerwować podczas czekania na niego.

652

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Hmm skądś znam podobne historie smile wydaje mi się i sobie podobnie własną sytuacje tłumaczę, że mamy obawiają się zmiany stanu cywilnego przez ich synów. Jak to moja mama określiła "czuje, że traci nad nim władzę i stąd ten absurd". Moja przyszła teściowa nawet będąc daleko od nas telefonuje nadgorliwie hmm

653

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Tutaj problemem jest raczej, że ona wciąż traktuje go jak dziecko. K. wielokrotnie mi się żalił, ze gdy z nią rozmawia na tematy ślubne, to ona sprawia wrażenie jakby mówiła to dzieciaka, który wymyślił sobie jakaś głupotę i ona próbuje mu to delikatnie wybić z głowy.
Gdyby nie kasa, to on już dawno wynająłby sobie mieszkanie i miałby spokój. Może w końcu traktowaliby go jak dorosłego, bo się sam utrzymuje. No, ale trzeba odkładać na ślub, więc obydwoje musimy zagryźć zęby i jeszcze przetrwać te miesiące ;/

Czasem się zastanawiam czy za te dziesiąt lat będę tak samo nastawiona do ślubu moich dzieci i będę je tak traktować i próbować wybić im to z głowy.

654 Ostatnio edytowany przez akvamaryna (2010-09-20 15:54:34)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Doskonale Ciebie rozumiem moja teściowa bardzo, bardzo podobnie się zachowuje. Rodzice Twojego narzeczonego w ogóle dali Wam tzw. zgodę na ślub czy raczej robicie na własną rękę?

Byłam dziś w salonie jeszcze nie tym docelowym, do którego pójdę w następnym tygodniu. W każdym razie nie było tak strasznie weszłam w sukienkę o rozmiarze 38 yikes przeżyłam szok, aczkolwiek Pani ze sklepu mówiła, że wcale nie 42 a 40 powinnam szukać.
Jeden mankament, że nie było zezwolenia, żebym sobie mogła zrobić zdjęcie w tej sukience. Wrzucę jedynie foty 2 sukienek z katalogu, które najlepiej wg mnie i mojego narzeczonego leżały na mnie. Generalnie są do siebie podobne aczkolwiek 1 jest wiązana big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Uploaded with ImageShack.us

655 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-09-20 15:59:23)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Widzisz, czyli nie jest tak źle big_smile Rozmiar rozmiarowi nierówny wink Pierwsza suknia jest podobna do mojej i bardzo mi się podoba smile Szkoda, że nie dały zrobić ci zdjęć.
Byłaś z narzeczonym? Nie chcesz żeby miał niespodziankę i w dniu ślubu oniemiał z wrażenia widząc Cię pierwszy raz w sukni?

Co do pozwolenia na ślub, to niby jest. Nie zakazują, ale co jakiś czas dopytują czy aby na pewno w te wakacje, bo może lepiej to odłożyć... tak na za 5 lat ;/ Miałam wczoraj jechać i rozmawiać z teściową (sama wyszła z inicjatywą), ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Pewnie następna okazja żebym do nich przyjechała, to po świętach Bożego Narodzenia, a przed sylwestrem.

656

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Pisałam Ci już dawno, dawno temu, że gdy idzie o suknie mamy podobny gust big_smile Jeszcze rozejrzę się u siebie za sukniami bo generalnie są o 1000 tańsze niż w stolicy. Za tą zapłaciłabym 2390 gdybym kupiła specjalnie dla mnie sprowadzoną, a jeżeli chciałabym aby uszyła mi krawcowa, że tak ujmę "salonowa" to okolo 2600.
Wiesz co ja chciałam, żeby on miał świadomość tego co mi się podoba, poza tym nie miałam z kim iść tongue a on całkiem dobrze mi doradzał wink
Pani z salonu mówiła, iż lepiej do tego pasuje szal niż jakieś bolerko: " bo bolerko postarza" a co Wy o tym myślicie? Welony (o ile w ogóle) lepiej długie czy krótkie mi się taki średniej długości z trzech warstw podobał.

Z moją panią mamą wygląda to tak, że na początku też, a może za 2 lata, a może to, a może tamto ale po spotkaniu z moją mamą zeszła na właściwy tor chociaż czasem nadal coś tam rzuca jakieś spostrzeżenia. W każdym razie w następnym tygodniu spotkają się aby omówić podział kosztów (nie powiem bo stresssss jest wink )
Dlaczego nie pojechałaś? Dlaczego dopiero w grudniu?

657 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-09-20 16:59:27)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Mi bardziej pasuje szal do tego typu sukien (taką jaką ja będę mieć i tę pierwszą Twoją). Nie słyszałam żeby bolerka postarzały. Ale na pewno trzeba ładne dobrać.
A z welonem - jeżeli będziesz mieć taką mało ozdobną suknię, to możesz szaleć z welonem. Mierzyłam takie welony standardowej długości (chyba tongue). Jak będziesz już mieć konkretną suknię, to wtedy łatwiej będzie dopasować długość i ogólnie wygląd welonu.

Nie mam dobrego zdjęcia, ale tutaj przynajmniej jako-tako widać długość

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A czemu nie pojechałam... gdzieś w czwartek/piątek okazało się, że na niedziele sprasza im się połowa rodziny i robi się zjazd, więc powiedziałam, że nie będę dokładać do tego swojej osoby (przyjeżdżam do nich zawsze do południa na obiad) no i i tak nic nie wyszłoby z rozmowy. Wczoraj koło 13 K. do mnie zadzwonił i powiedział, że rodzinka hurtem odwołała swój przyjazd i nikogo nie będzie, ale już było za późno żebym do nich jechała.
Może teściowa jeszcze wystosuje jakieś zaproszenie dla mnie, ale zwykle jest to z okazji jakichś świat, a najbliższe takie będą w grudniu, więc....

658

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Podobny mierzyłam i takiego typu mi się podobały. Powiem Ci, że jakbym się zdecydowała na tą sukienkę nr 1 to ten szal całkiem znośnie wyglądał. W sumie to ja osobiście ani szali ani bolerek nie lubię więc hmm... no ale wg teściowej " do kościoła z odkrytymi ramionami toż to grzech" big_smile
Może łatwiej jak byś zorganizowała dla nich w Twoim domu spotkanie? Wspólna rozmowa z Twoimi rodzicami może by zaowocowała? W moim przypadku wieeeele zmieniła na plus.
Ja pewnego dnia z zaskoczenia nasze 1 rozmowy z mojego M. rodzicami zaaranżowałam tongue bo też zawsze się nie zbiegało. Aczkolwiek jak już zaczęliśmy rozmowę to poszło. Nie gryźli big_smile
Rozmowa nie była szczytem moich marzeń no ale zawsze lepszy rydz niż nic.

659

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Muszę pogadać z rodzicami i trafić na jakiś lepszy dzień mamy, bo już coś przebąkiwała, ze pasuje ich zaprosić... może w końcu się uda.

Do kościoła jednak trzeba coś mieć na ramiona. Szal jest delikatniejszy i (przynajmniej wg mnie) dodaje elegancji, bardziej niż bolerko.

660

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

No więc właśnie może się na szal zdecyduje, te co mi babka dziś pokazywała były całkiem fajne smile
Nie masz na co dużo czekać na lepszy dzień już coraz mniej czasu na wszystko wbrew pozorom smile Ja bym już na ten weekend coś kombinowała, będziecie mięli już lżej na sercu jak to załatwicie tongue

Ja po 1 wspólnej ich rozmowie poczułam się jak na jakimś haju big_smile

661

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Wydaje mi się, że znajdą wspólny język i powinno im się dobrze rozmawiać. Jakby była ładna pogoda, to można by było siąść w ogródku. Zobaczymy, zobaczymy....

662

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

To trzymam kciuki no i daj znać co i jak i w ogóle smile
Ja teraz sobie szukam jakiegoś makijażu tongue ale nie mogę się zdecydować smile

663

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Makijaż zostawiam przyjaciółce. Jest wizażystką, więc ona najlepiej będzie wiedziała jak mnie umalować wink

664

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Szkoda, że ja nie mam takich zdolnych przyjaciółek smile

665

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

To tylko jedna, akurat taka mi się trafiła wink

Jestem w szoku, bo moi rodzice chcą na tę sobotę zaprosić teściów do nas. Tylko zobaczymy czy to wypali, ale mam nadzieję, że tak. Nie chce mi się jeszcze raz pucować wszystkich okien, wcześniej niż w grudniu tongue

666

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

witam... mam za 8 miesiecy slub... maj to przepiekny miesiac wg mnie... pachnie kwiatem sliwki i jabloni...;) ale chcialam sie zapytac kiedy najlepiej kupic sukienke i kiedy najlepiej zaczac przymierzac?

667 Ostatnio edytowany przez Lena (2010-09-21 19:58:44)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

lacrymosa w większości salonów zalecają kupno na 6 m-cy przed - to taki optymalny okres wg nich.  A kiedy zacząć mierzyć to zależy jak mocno niezdecydowana jesteś smile Jeśli nie masz za dużo czasu na mierzenie i do tego nie wiesz jaki model byś chciała to warto już zacząć się rozglądać po salonach. Ja kupiłam sukienkę przy pierwszym podejściu do salonów - w trzecim  z nich. Także zajęło mi to (wybór) jeden dzień bo potem to 7 m-cy czekałam na uszycie i sprowadzenie sukienki - odbierałam ją na tydzień przed ślubem.

668

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

ja jeszcze jestem na etapie zrzucania wagi;p zawsze mam problem z sukieniem sukienki bo mam male piersi, waska talie, szerokie biodra i masywne nogi.....

669

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

lacrymosa, spokojnie znajdziesz coś co zakryje mankamenty a co innego uwydatni smile

a ja tym razem odwiedze salony ktore mam tuz pod nosem i sie okazalo ze na sobote nie trzeba sie zapisywac smile fajnie -tylko czemu dzialają tylko do 14ej ?! zanim sie zbiore z lozka to juz 12ta będzie tongue

670

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

lacrymosa na 4 m-ce przed ślubem też pewnie spokojnie coś kupisz, Panie w salonie będą marudzić czemu tak późno, ale dadzą radę zatem spokojnie masz jeszcze czas. Co do zrzucania wagi, spokojnie przed ślubem Ci sukienkę jeszcze dopasują, no chyba że planujesz jakiś drastyczny ubytek w postaci 15- 30 kg. Generalnie musisz się wybrać i po przymierzać, a wtedy na pewno znajdziesz krój idealny dla Twojego typu figury.

Delta taa jasne 12 przecież Ty wstajesz skoro świt. Rzeczywiście są salony, w których nie wiedzą co to są zapisy smile

671

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Lacrymosa, witamy w kafejce smile Owszem, maj to piękny miesiąc, ale ja zawsze mówiłam, że idealnym miesiącem na śluby jest lipiec big_smile

Lena napisała ci co i jak z sukniami, więc już wiesz to, co najważniejsze. Ja już mam suknię wybraną, w ciągu kilku dni pojadę podpisać umowę, żeby była już wyłącznie moja wink

Dziewczyny, pocieszcie mnie czymś, bo znowu łapię doła i kryzys sad

672

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Co znów za kryzys? Wybrałyśmy idealny miesiąc ślubu = lipiec. Wasi rodzice wreszcie się spotkają i o co chodzi kochana smile

673

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Znowu to samo - odległość i brak możliwości rozmowy.  Mam jakiś kryzys i pewnie dłuższą chwilę to potrwa. Potrzebuję jakiegoś kopa żeby mi przeszło.

674

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Kopnęłabym Cię, ale za daleko mieszkasz tongue To jaka odległość Was dzieli i jak wygląda częstotliwość spotkań?

675

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

W tygodniu 100 km, w weekendy 20 km. Widzimy się tylko w soboty na 5h.

676

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Moja droga to nie jest tak źle, ja z moim lubym przez pierwsze 1,5 roku naszego związku mięliśmy do siebie ponad 250km. Paradoks jest taki, że jesteśmy z tego samego miasteczka, ale mój M. pracował "troszkę" dalej.
Już jest praktycznie środa więc do soboty niedaleko smile
Czemu Cię znów ten dół dosięgnął?

677

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Złośliwość rzeczy martwych. Internet mi wysiadł w czasie rozmowy (setny już raz w przeciągu ostatniego miesiąca). Jak mam kiepski nastrój, to byle co potrafi mnie wyprowadzić z równowagi i frustruje.

Niby te 100 km to nie tak daleko. Ale on pracuje do 15 (czasami do 17), musi jeszcze porobić coś do pracy inżynierskiej i jak się uda, to zaczynamy rozmawiać o 19. Ostatnio rodzina wciąż go absorbowała i po 20 dopiero mogliśmy pogadać, a to krótko trwało, bo zwykle o tej godzinie internet mi siada. Czasami wraca w pół godziny, a czasem dopiero po dwóch.
W ostatni weekend próbował wybadać u rodziców temat zamieszkania jeszcze przed ślubem (zastanawialiśmy się, że jeśli nie znajdę u siebie w mieście pracy, to może uda się prędzej w Krakowie i wtedy zamieszkalibyśmy razem). Nawet nie zdążył rozwinąć swojej myśli, bo już było ABSOLUTNIE NIE!!!!

678 Ostatnio edytowany przez akvamaryna (2010-09-21 23:26:30)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

W moim przypadku było podobnie z tym wspolnym zamieszkaniem, ale rodziców M. postawiliśmy przed faktem dokonanym, a teraz nie mają żadnego "ale".
Internet... są jeszcze telefony nie frustruj się tak smile zmarszczki przyjdą szybciej i takie tam smile
Ja dziś próbowałam nie wybuchnąć pod wpływem histerii mamy mojego M. hmm i nie reagować na wieczne telefony z byle bzdurą hmm
Myśl o pozytywach, za mniej niż rok nie będziesz miała już tych trosk.

679

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Taaaaa... przyjdą na miejsce obecnych inne tongue

Dzięki za poświęcenie mi chwili żebym mogła się wyżalić:P Idę jeszcze poczytać Diunę i potem spać.
Branoc smile

680

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Nie łam się smile jeszcze za tą rozłąką (obecnie doskwierającą) zatęsknisz smile
Miłej lektury smile

681

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

oj kochane skad ja to znam - ze swoim tez widujemy się tylko w weekendy - dzieli nas 200 km.
Jeśli chodzi o mieszkaine przed ślubem to jestem na walizkach juz. Za tydzień sie przeprowadzam:):) Moja mama postawiła warunek ze najpierw pierścionek potem wspólne mieszkanie - no i warunek został spełniony:D Teściowie nie mają nic przeciwko wiec jest dobrze, za to ja sie panicznie boje tych nowości... boję się tego ze u siebie wsiadam w auto i jade gdzie chce kiedy chce - sama a tam? nie znam miasta wogóle będe ciagle od kogoś zależna - nawet na zakupy  większe nie bede mogła sama jechac:(

682

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Desire, spokojnie. Za kilka tygodni oswoisz się z miastem i poczujesz się tam pewnie i będziesz sama śmigać wszędzie wink

Wczoraj wieczorem naskrobałam długaśnego maila z przeprosinami do K. Trochę rozczarowująca jest jego odpowiedź: dziękuję. (koniec cytatu). Ale jużsię przyzwyczaiłam, że ona jest taki zwięzły i treściwy tongue Pewnie jak dzisiaj pogadamy na, to coś więcej mi wyjaśni.

683

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Desire ja sie oswoilam w ciagu miesiaca w nowym miescie smile Na poczatku byla straszna tesknota i zagubienie ale juz teraz nie mam zadnych obaw itp. smile Nie taki diabeł straszny jak go malują wink

a_normalna to daj znac jak rozmowa oczywiscie smile

684

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Rozmowa była przyjemniejsza nić ostatnio, ale to jeszcze nie to, co dawniej. Ja muszę wrócić do równowagi i po prostu cieszyć się z tych chwil, a nie zachowywać rezerwę.

Od wczoraj mam wielkie sprzątanie w domu przed sobotą. Całe szczęście, że mieszkanie nie jest bardzo duże i da się to wszystko ogarnąć. Tylko jest jeden problem: chciałam umyć okap (od lat nie był myty, wiec jest tak zasyfiony, że głowa boli) jakimś super-hiper środkiem do mycia zatłuszczonych grilli. No i ten super-hiper środek okazał się tak super-hiper i zeżarł cały tłuszcz i brud. Razem z farbą. Tak wiec obecnie na okapie jest wielgachna dziura. Po prostu super. Aż się zdziwiłam, ze rodzice nie wpadli w panikę tylko powiedzieli, że później się pomyśli co z tym fantem teraz zrobić.

685

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Gwarantuje Ci, że teściowie nawet nie zwrócą na to uwagi w całym stresie spowodowanym rozmowami tongue
Ja się tak stresowałam, że nawet mojemu bratankowi 3 letniemu myłam ręce co 5 minut żeby przypadkiem niczego mi nie ubrudził big_smile Zachował się bardzo przyzwoicie bo się przywitał z gośćmi i pozwolił się uśpić big_smile

Co dobrego przygotowujesz na ich wizytę?

686

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Jeszcze nie wiem. Ale znalazłam na internecie przepis na jeden ciekawy placek, więc pokażę mamie i pewnie go zrobimy. Prócz tego będzie standardowo jakaś sałatka i wędlinka, bo spotkanie będzie po obiedzie, wieczorem. Jakby pogoda była ładna, to by się usiadło w ogrodzie i może grilla zrobiło, ale ponoć ma być deszcz sad

687

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Będzie dobrze smile Tylko nie zapomnij zdać relacji z wizyty smile Oni nie planują niczego przywieźć ze sobą? Lepiej może zapytaj ja tego nie zrobiłam i były 2 blachy ciasta na 6 osób tongue

688

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Na pewno coś ze sobą przywiozą. Tylko na odchodne od nas też dostaną big_smile Więc będzie wymiana wink
W ogóle właśnie myślałam, żeby dwa różne placki zrobić, bo u mnie są w domu łakociarze i to się nie zmarnuje wink W niedzielę przyjdzie brat z dziewczyną i zaraz spałaszują. O ile przez noc tata wszystkiego nie zje.

689

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Moja rodzina nie jest zbytnio łasa na słodkości. Wolą konkrety tongue Odwrotnie do rodziny M. smile
Zaklucz lodówkę tongue moja mama tez przez noc je a wazy 52 kg hmm

690

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Hehe, ciężka sprawa big_smile Ale może jak się mu powie i trochę odkroi żeby mógł wcześniej spokojnie zjeść, to coś zostanie na sobotę tongue Chociaż, raz było, ze w piątek wieczorem upiekłam placek, wstałam w sobotę rano i okazało się, ze zostało mniej niż pół blachy, a po obiedzie już nic nie było. A jak będzie jakaś szarlotka, to tylko trzymać ją w sejfie odgrodzonym płotem pod napięciem i minami przeciwpiechotnymi tongue

691

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Ciężki przypadek tata- łasuch smile

692

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

No i mam suknię big_smile Kosztowało mnie to trochę nerwów (kochana mamusia), ale już klamka zapadła.
Zaraz zbieram się na zakupy, bo wieczorem trzeba będzie robić placuszek i jakaś sałatkę.

693

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

To dobrze, że się udało a co mamusia nawywijała?

694

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Że suknie w salonie jej się nie podobają; czemu akurat ten salon, przecież w mieście jest tyle innych; że suknia się nie dosuwała, czyli jestem za gruba na nią itp itd Ale jak ją ubrałam, to stwierdziła, że w sumie ładna jest i dobrze w niej wyglądam.

695

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

haha całe mamusie, dlatego ja swojej pokazałam sukienkę na tydzień przed ślubem jak mi ją rodzice z salonu odebrali smile wcześniej zobaczyła tylko jej zdjęcie a to i tak po fakcie jak ją już zadatkowałam.

696

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Chciałam zmienić front. Bo wcześniej tylko komunikowałam rodzicom (grubo po fakcie) jakieś załatwione sprawy, a teraz chciałam, żeby bardziej się w to wciągnęli, cieszyli razem ze mną i mieli poczucie, ze liczę się z ich zdaniem. Może wtedy prędzej by zaakceptowali nasz ślub i byłoby łatwiej. Ale po dzisiejszej rozmowie (chociaż ciężko nazwać to rozmową) dochodzę do wniosku, że najlepiej będzie jak wrócę do poprzedniego sposobu, czyli nic im nie mówić i na miesiąc przed wręczyć zaproszenie. Mniej nerwów, krzyków i kłótnie będzie.

697

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

No i już po. Strasznie się cieszę, bo od dwóch dni nie dało się wytrzymać z moją mamą. Chodziła o wszystko wkurzona, darła się na mnie i na tatę z byle powodu i w ogóle była zestresowana tym wszystkim.
Głównie gadali moi rodzice, bo wiadomo - czuli się pewnie u siebie w domu. Ale przebiegło wszystko spokojnie, tematy rozmowy był różne (ślub i wesele omijane z daleka wink). Wszystko trwało jakieś 3 godzinki. Zobaczymy jak przebiegnie rewizyta wink

698

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

no to ja wybralam suknie smile) pierwszy raz mialam poczucie ze to jest TO ! cena zbila mnie z nog.... ale stwierdzilam ze przelkne to trudno, podoba mi sie, to jest wlasnie to co chce zalozyc, potem zadzwonilam do mamy pochwalic sie ze suknia wybrana i ze jednak poprosze o dofinansowanie bo jest droga tongue wiec mama da polowe kwoty (czyli 2300 ) ktora musze wplacic jako zaliczke. wiec jak tylko kasa mi wplynie na konto, lece do salonu :]
a oto ona...tadam :
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

699

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

No, dość strojna ale jeszcze nie przesadnie. Te boki kojarzą mi się z jakimiś filmami, ale nie mogę przypomnieć sobie dokładnie z jakimi... Nie masz żadnych foteczek z przymiarek?

700

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Jeśli mam być szczera to nie podobają mi się te róże. W ogóle to jak dla mnie biel jest bezkonkurencyjna. No ale jak to się mówi o gustach się nie dyskutuje. Pozdrawiam

701

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Delta już sobie Ciebie wyobrażam w tej sukni. Będziesz pięknie wyglądać kochana smile

702

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

aa no wlasnie po pierwsze ona jest biala smile kwiatki z boku beda mniejsze, bo one szly od lewej male i sie powiekszaly i z drugiego boku ktory widac wlasnie na tej focie sa takie duze, wiec zapadla decyzja ze beda w jednym rozmiarze -tym mniejszym smile chyba na mniejszym kole ja wezme.
fotki z przymiarki mam tongue swiadkowa robila po kryjomu zdjecia smile bo oczywiscie nie wolno. jak tylko znajde kabelek do telefonu to zrzuce foty.tylko oczywiscie ona byla za duza na mnie, plus taki ze wiazana z tyłu big_smile

703

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Delta kiecka romantico - kojarzy mi się z czasami kiedy to kobiety zasuwały w kieckach z gorsetami smile A nieślubny był z Wami przy wyborze ? aaa i czekam na zdjęcia z przymiarki

704

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

nieee, siedzial w domu. tylko jak rozmawialam z mama to mu szczeka opadla ze taka droga wybralam tongue

705

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

cóż ślub jest tylko raz smile zatem można zaszaleć
mam nadzieję, że nie pokazałaś mu sukienki, którą wybrałaś i że będzie mieć niespodziankę :>

706

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

mamy inne podejscie do tej sprawy -oczywiscie ze widzial suknie smile zastanawimay sie teraz w co on sie ubierze smile

707

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

no przy takiej sukience to może frak smile

708

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

frak chyba nie....ale surdut...hmm cos wykombinujemy

709

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

No, przy tej sukni pasuje bardziej "wymyślny" strój dla pana młodego wink

710 Ostatnio edytowany przez Delta (2010-09-27 14:53:43)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

okej...zrzucilam foty :-)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

711

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

No i gdzie one są ?:>

712

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

No, właśnie, właśnie wink

713

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

uh no cos sie mecze z nimi no....grrrr

714 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-09-27 14:53:06)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Trochę to wygląda jakby po bokach były pióra. Jak dla mnie za bardzo strojna, ale to wszystko kwestia gustu wink Górę ma bardzo ładną i świetny dekolt big_smile

715

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

nie no skad ci sie piora skojarzyly ?

Posty [ 651 do 715 z 2 420 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026