netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

214 odpowiedzi13 907 wyświetleńzałożony przez marti, 25.04.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 215 ]

131

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
adlernewman napisał/a:

Yogi, dwa slowa: konspiracyjne uprzedzenia.

A mogłabyś rozwinąć te dwa słowa? Bo poza Tobą nie rozumie ich nawet Google sad.
Aby zrozumieć: o co Ci teraz chodzi poszukałem u niego pomocy, a on mi na to: Nie znaleziono żadnych wyników wyszukiwania dla hasła "konspiracyjne uprzedzenia"..

adlernewman napisał/a:

Homoseksualizm ma sie nijak do drugiej wojny swiatowej.

Trochę innego zdania był prezydent Republiki Federalnej Niemiec. W 1985 roku wymienił gejów jako ofiary nazizmu. Tego samego zdania są chyba obecny burmistrz Berlina i przewodniczący Bundestagu. W 2008 roku odsłonili oni w parku Tiergarten Denkmal für die im Nationalsozialismus verfolgten Homosexuellen, co oznacza: Pomnik pamięci homoseksualistów prześladowanych przez nazizm.
Co ciekawe: tępieni przez nazistów byli głównie geje, o lesbijkach hitlerowcy jakby zapomnieli.
Moment wprowadzenia paragrafu 175 kodeksu karnego (w oparciu o który karano homoseksualistów) zbiegł się w czasie (zupełnym przypadkiem big_smile) z okresem ostatecznej likwidacji struktur SA przez SS.
Na marginesie smile: paragraf 175 obowiązywał w Niemczech do 1969 roku big_smile. Nie ma to jak demokracja big_smile.

adlernewman napisał/a:

Hitlerowi prawde mowiac zwisalo, kto kogo rucha.

Prawdopodobnie Tobie to zwisa, ale Hitler był pod tym względem bardziej precyzyjny. Np. usunął z urzędu głównodowodzącego Wermachtem (czyli całym niemieckim wojskiem) za ślub z byłą prostytutką.

adlernewman napisał/a:

Roehm byl inteligentnym facetem

Nie będę tego komentował  roll.
Osobiście nie apoteozowałbym osoby, która wsławiła się mordowaniem i zastraszaniem ludzi mających odwagę wypowiadać własne zdanie. Widocznie mamy innych idolii sad.

adlernewman napisał/a:

Pozniejsze przesladowanie homoseksualistow bylo zwiazane z programem rozrodu i genetyka.

Noooo... Przecież Hitler nie mógł powiedzieć, że istniała organizacja "mścicieli Röhma". Za to zaraz po wprowadzeniu paragrafu 175 wszyscy jej członkowie, sympatycy i inne "pociotki" zostali natychmiast (zgodnie z prawem big_smile) zlikwidowani. Jaki to był szczęśliwy dla Hitlera przypadek big_smile.
Oczywiście nie kwestionuję, że homoseksualiści, a dokładnie geje kolidowali z programem rozrodu i genetyki.

adlernewman napisał/a:

Facet, znajdz sobie jakis inny przedmiot nienawisci

Ti, a jaki mam teraz? Bo jakoś go nie mogę zlokalizować sad.

adlernewman napisał/a:

Rownie dobrze moglbys bialy kaptur Kuklux Klan wlozyc i bic Murzynow.

Po co  roll roll roll? Lepiej im dostarczyć broń w transporcie humanitarnych darów. No chyba, ze mają dostęp do ropy. Wtedy ich oskarżymy o broń chemiczną i wymordujemy. W końcu taka forma wprowadzania najlepszej na świecie demokracji jest najszybsza big_smile.

132

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Yogi, co mialam na mysli to to, ze II wojna swiatowa nie byla wywolana ani przez nienawisc do homoseksualistow ani przez pro- gejowskie sympatie. Oczywiscie byli oni przesladowani, byli ofiarami, ale to bardziej kolateral, niz zwiazek przyczynowo- skutkowy. Co do Roehma- ja nie mowie, ze byl fantastycznym czlowiekiem, ja go nie fetuje. Roehm byl efektywnym dowodca SA, do czego jakiejs inteligencji potrzeba przeciez. Byl tez chamskim, sadystycznym gburem. Nie w tym jednak rzecz. Hitler nie dokonal na nim egzekucji bo byl gejem, ale dlatego, ze byl silnym przeciwnikiem politycznym. W takim kontekscie, Hitlerowi naprawde zwisalo w seksualnum temacie pederastii (chociaz faktycznie byl rasistowskim, aryjskim fanatykiem).

Poza tym, co ma piernik do wiatraka? Co ma II WS do marszy rownosci??? Jaka Ci sie straszliwa krzywda stanie, gdy dwoch mezczyzn sie pocaluje, bawiac sie na paradzie? Bedziesz zniesmaczony, i tyle. Podobnie jak ja bylabym zniesmaczona chrzescjanska pikieta antyaborcyjna przed szpitalem (ktora w sumie jest bardziej natarczywa i agresywna niz jakiekolwiek oblapianki).

Paragrafu na temat osob o ciemnym kolorze skory nawet nie bede komentowac.

133

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Pikiet antyaborcyjnych nie lubię- pieszczotliwie mówiąc.

134

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
Catwoman napisał/a:

Pikiet antyaborcyjnych nie lubię- pieszczotliwie mówiąc.

a ja zadnych. Ani pikiet ani demonstracji ani kladzenia sie krzyzem przed krzyzem ani latania w stringach po ulicy z tatuazem - jestesmy tacy sami, kochajcie nas.

Natomiast co do wrazen na widok calujacych sie panow badz babek (bo tak samo to oceniam), swoich upodoban nie potrafie zmienic i zawsze na taki widok czuje wewnetrzne obrzyudzenie. Bo niestety moja bujna wyobraznia podsuwa mi obrazy przedstawiajace kolejne kroki po tych wstepnych pieszczotach a tego to ja niestety za ladne ani przyjemne uznac nie moge. Bo jestem hetero i moja natura sie burzy. I tyle w temacie.
Ale jak tu sugerowano, w glebokim powazaniu mam co i jak te osoby ze soba przezywaja i jakie maja plany na przyszlosc a na widok dla mnie osobiscie nieprzyjemny (bo niezgodny z natura, do jakiej jestem przyzwyczajona), odwracam sie i staram jak najszybciej wymazac ten obraz z pamieci.

I tyle o moim stosunku do gejow czy lesbijek, sa, zyja sobie, OK. Po co zaraz marsze i pokazy sztucznych ogni organizowac?

135

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Mussuka ależ masz do tego prawo - nie lubić. Jak mówię: ja nie lubię pikiet antyaborcyjnych, bo kojarzą mi się z czymś wciskanym "na chama" ale gdyby "Marsz dla Jezusa" miał taką formę, też bym go nie lubiła. Nie ma - zatem nie mam nic przeciwko.
Myślę, że nie lubimy zwłaszcza tego, z czym się po prostu nie zgadzamy.

136

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
Catwoman napisał/a:

Mussuka ależ masz do tego prawo - nie lubić. Jak mówię: ja nie lubię pikiet antyaborcyjnych, bo kojarzą mi się z czymś wciskanym "na chama" ale gdyby "Marsz dla Jezusa" miał taką formę, też bym go nie lubiła. Nie ma - zatem nie mam nic przeciwko.
Myślę, że nie lubimy zwłaszcza tego, z czym się po prostu nie zgadzamy.

No wlasnie, skoro marsze i pikiety kojarza sie nam z czyms wciskanym na sile to prosze przekonajcie mnie, jak marsze homoseksualistow maja zmienic moje chociazby nastawienie do  nich na pozytywne?
Bo dla mnie to jest wlasnie takie wymaganie od reszty (czyli hetero) zeby pokochali i polubili homo..tylko dlaczego?
Czy ja musze lubic wszystkie osoby na tym swiecie? Ponad polowy politykow nie znosze, czy ich marsze czy spotkania z wyborcami przekonaja mnie na tak czy raczej odwrotnie?

Poza tym ciekawi mnie jedna sprawa - w jakich okolicznosciach dana osoba MUSI wyspowiadac sie i komu ze swoich preferencji? W pracy takich oswiadczen nie zadaja, w banku tez nie, w urzedach zwisa to urzednikom. A ze rodzina czy sasiedzi beda krzywo patrzec? Tego juz marsze nie zmienia.

Wiec jaki jest cel tych parad? Walka o malzenstwa? Sa kraje gdzie mozna, u nas KK w zyciu sie nie zgodzi ale urzedowo moze sie kiedys udac. Adopcja? Takie same szanse jak adopcja przez osoby samotne czy nieuleczalnie chore - niestety ale tak.

137

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Mnie wlasnie zastanawia, ze tyle emocji budzi grupka ludzi tanczaca na ulicy czy calujaca sie. Jasne, czlowiek ma prawo do nielubienia, do obrzydzenia nawet, ale dlaczego z tego powodu powinnismy (wg Yogiego) zakazywac im fetowania tego co dla nich wazne? Bo ja tego nie rozumiem. Troche tak jakby zakazywac koncertu heavy metalu, bo sie nam taka muzyka nie podoba, zamiast po prostu na taki concert nie isc.

138

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Jak pisałam: dla mnie taki marsz po prostu pójdzie i przejdzie. I nie zdarza się co tydzień, ani nawet co miesiąc. Jak procesja na Boże Ciało.

139

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
Catwoman napisał/a:

Jak pisałam: dla mnie taki marsz po prostu pójdzie i przejdzie. I nie zdarza się co tydzień, ani nawet co miesiąc. Jak procesja na Boże Ciało.

No to skoro traktujemy je jako rozrywke i karnawalawy show to ja nie mam nic przeciwko. Moze nieco mniej golizny, zeby i z dziecmi mozna bylo pojsc i bedzie cacy:)

140

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
WitchQueen napisał/a:

Yogi - panowie się zachowali chamsko i żenująco, bez dwóch zdań. Tylko pomyśl, czy przedszkolanka albo ktokolwiek zwróciłaby na nich uwagę gdyby to była para hetero?

To nie przedszkolanka zwróciła na nich uwagę. To dzieci przerwały zabawę i z rozdziawionymi buziami smile zapatrzyły się na coś, czego nie rozumiały. Zgodnie z prawem, przedszkolanka miała obowiązek poprosić tych "panów" o przerwanie uprawiania czynności seksualnych (bo nie piszę tu o cmoku w policzek) na oczach dzieci. I na tym sprawa powinna sie zakończyć.

WitchQueen napisał/a:

Z tymi dziećmi to jest dla mnie trochę śmieszny argument, bo im bardziej się naturalnie i bez sensacji podchodzi do tematu tym mniej emocjonalnie reagują dzieci.

Sensacja już "wybuchła". Wychowawczyni starała się tylko rozwiązać problem.

WitchQueen napisał/a:

Sporo dziecięcych uprzedzeń są to uprzedzenia przejęte od rodziny.

Zgoda smile.

WitchQueen napisał/a:

Dzieciom sam widok całujących się mężczyzn wody z mózgu nie zrobi.

Może i nie zrobi, ale z pewnością pozostanie na długo w pamięci. Niestety będzie to wspomnienie traumatyczne, związane z zagrożeniem "naszej kochanej pani" smile, "przez jakiś zboczeńców". Dużo trudniej będzie tym dzieciom wytłumaczyć, że nie wszyscy całujący się panowie, są agresywni i niebezpieczni sad.

WitchQueen napisał/a:

Nie mówię, że to się musi komuś podobać, ale fakt jest taki, że nie można nikomu zabronić się całować.

Prawo zabrania nazbyt namiętnego okazywania uczuć w miejscu publicznym, bez względu na orientację seksualną.

WitchQueen napisał/a:

Ja nie lubię osobiście jak ktoś przesadza z manifestowaniem swoich poglądów, czy orientacji i wszystko tłumaczy sobie - bo jestem gejem, a ludzie to homofoby, bo jestem czarny, bo jestem sierotą, kaleką, dziewicą, różowym króliczkiem.

Słusznie prawisz smile.

adlernewman napisał/a:

Mnie wlasnie zastanawia, ze tyle emocji budzi grupka ludzi tanczaca na ulicy czy calujaca sie.

U kogo? Nie zauważyłem, by ktokolwiek (w tym wątku) zabraniał homoseksualistom tańczyć, lub całować się w trakcie ich parady.
Ja i Mussuka odpowiadamy tylko, jak takie manifestacje odbieramy i co sądzimy o ich efektach. Przypominam, że wątek ma tytuł: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?.
Co do emocji to jesteś jedyną osobą, która wybucha big_smile, której opadają ręce, która ocenia wypowiedzi innych jako żenujące i wmawia im jakąś nienawiść big_smile.
Ani ja, ani Mussuka nie mamy w sobie nienawiści do homoseksualistów. Pokazujemy tylko inny punk widzenia i odbioru takich parad. I nie robimy tego, aby wykpić, poniżyć innych ludzi, ale aby zwrócić ich uwagę, że to, co robią w celu zdobycia czyjejś sympatii, może skutkować czymś zupełnie odwrotnym.
Ja nie mam ochoty, by bezmózg bił mojego znajomego geja za to, że jest gejem. Jest mi w takim momencie wstyd (głownie za tego bezmózga). Dlatego staram się napisać, co zrobić, aby bezmózga nie prowokować.
To, że wyraźnie nie podoba nam się namiętny pocałunek osób tej samej płci nie jest chyba dla nikogo obraźliwe. Mamy też prawo oczekiwać, że szanujący nas człowiek nie będzie nam tego widoku narzucał (z powodu zwykłego szacunku dla drugiego człowieka, a nie przepisów prawa).

adlernewman napisał/a:

Jasne, czlowiek ma prawo do nielubienia, do obrzydzenia nawet, ale dlaczego z tego powodu powinnismy (wg Yogiego) zakazywac im fetowania tego co dla nich wazne? Bo ja tego nie rozumiem.

Kolejny raz (i mam nadzieję, że ostatni sad) napiszę: nikt nie zabrania homoseksualistom robienia ich parad i okazywania w ich trakcie swoich poglądów, uczuć.
Piszemy o naszym odbiorze takiej parady.
Błagam Cię Adler: spróbuj wreszcie zrozumieć te słowa.

Czym innym jest jednak parada, a czym innym codzienność. To, co "uchodzi" podczas parady jest inaczej postrzegane w normalnym życiu. Jeżeli jakieś zachowanie budzi w nas, ludziach (napiszę bezczelnie smile): kulturalnych, niesmak, to u bezmózga stanie się powodem do "zbrojnej interwencji". Chcąc tego uniknąć, zwracamy na to uwagę.

adlernewman napisał/a:

Troche tak jakby zakazywac koncertu heavy metalu, bo sie nam taka muzyka nie podoba, zamiast po prostu na taki concert nie isc.

Pogadaj w tym temacie z moim kolegą mieszkającym obok stadionu, na którym odbywają się takie koncerty big_smile. Facet pracuje na zmiany i jest bardzo niezadowolony, gdy zamiast spania, doświadcza uroków kolejnego koncertu big_smile. Ale już zupełnie inny temat smile.

141

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Co do "uprzedzeń" nie wymagajmy od razu Holandii w Polsce; musi minąć trochę czasu by Polacy przyzwyczaili się i do takiego widoku, jak dwoje całujących się panów lub pań.

142

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Yogi, jezeli faktycznie nie chcesz nikomu zakazywac calowania sie na ulicy, nawet jezeli Cie brzydzi jak dwaj faceci to robia, to nie powoluj sie na paragrafy kodeksu karnego z takim gusto. Jakos bardzo radosnie tu reagujesz na mozliwosc pana policjanta z palka, lecacego zwawo w kierunku gejow, by powstrzymac ich przed bulwersowaniem nas maluczkich.

143 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-20 12:35:25)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
adlernewman napisał/a:

Yogi, jezeli faktycznie nie chcesz nikomu zakazywac calowania sie na ulicy, nawet jezeli Cie brzydzi jak dwaj faceci to robia, to nie powoluj sie na paragrafy kodeksu karnego z takim gusto. Jakos bardzo radosnie tu reagujesz na mozliwosc pana policjanta z palka, lecacego zwawo w kierunku gejow, by powstrzymac ich przed bulwersowaniem nas maluczkich.

A Ty dalej swoje big_smile.
Ciebie takie całowanie nie wzrusza big_smile, a za maluczką na pewno się nie uważasz big_smile.
Nie będę przepraszał za to, że brzydzi mnie widok dwóch całujących się namiętnie facetów.
Mam chyba prawo powiedzieć, ze wolałbym, aby w mojej obecności tego nie robili.
Na szczęście żadna bojówka "inteligentnego Rohma" big_smile mnie za to dzisiaj nie skatuje.
Doskonale rozumie to mój znajomy gej i nie mogę pojąć dlaczego Ty tego zrozumieć nie potrafisz sad.
Jeżeli chodzi o bulwersowanie się, to tak: uważam, że większość dzieci będzie zbulwersowana widokiem całujących się namiętnie mężczyzn.

Czy na tym mógłbym już zakończyć ten podwątek big_smile dyskusji?

144

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Podwatek, podwatkiem, ja po prostu pisze, ze ludziom powinno byc wolno glosic w co wierza, niezalezne od tego czy mnie, Tobie, Zenkowi czy Madzi sie to podoba. Nie kaze Ci entuzjastycznie reagowac na calujacych sie gejow, w ogole mozesz homoseksualizm uwazac za zgorszenie przed Bogiem, ale zaciaga mi hipokryzja, gdy z jednej strony piszesz, ze nie masz nic przeciwko gejom (nawet jakis znasz!),a z drugiej epatujesz tu jezykiem w stylu "wycieczka do Rygi". Ciekawi mnie jak by Twoj znajomy zareagowal gdybys mu powiedzial, ze tak wlasciwie to go lubisz, tylko Ci sie zbiera na wymioty jak pomyslisz o jego orientacji.

145 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-05-20 13:31:22)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
adlernewman napisał/a:

Podwatek, podwatkiem, ja po prostu pisze, ze ludziom powinno byc wolno glosic w co wierza, niezalezne od tego czy mnie, Tobie, Zenkowi czy Madzi sie to podoba. Nie kaze Ci entuzjastycznie reagowac na calujacych sie gejow, w ogole mozesz homoseksualizm uwazac za zgorszenie przed Bogiem, ale zaciaga mi hipokryzja, gdy z jednej strony piszesz, ze nie masz nic przeciwko gejom (nawet jakis znasz!),a z drugiej epatujesz tu jezykiem w stylu "wycieczka do Rygi". Ciekawi mnie jak by Twoj znajomy zareagowal gdybys mu powiedzial, ze tak wlasciwie to go lubisz, tylko Ci sie zbiera na wymioty jak pomyslisz o jego orientacji.

No to ja sie znow wypowiem - mnie do Rygi wysylaja i panowie i panie homoseksualnie nastawieni. Ale moge miec kolezanke lesbijke w pracy i nawet lubic z nia pogadac, o ile nie musze ogladac jej czulosci ze swoja partnerka (bo to mnie zwyczajnie brzydzi) i o ile nie bedzie ona dobierala sie do moich majtek (jedna probowala, prawie ja utopilam w jeziorze). Siostra mojego eks chlopaka stala sie na pewnym etapie swego zycia lesbijka i nagle zamiast pana X zastalismy w jej apartamencie pania Y. Spory szok dla mnie i jej brata ale ani on nie przestal jej kochac jako siostry ani ja nie przestalam jej lubic czy cenic. Ale ogladanie jej i partnerki w intymnych usciskach byloby niestety ponad nasze sily. W zwiazku z czym ona sobie te czynnosci zostawiala na czas sam-na sam albo tam, gdzie takich par bylo wiecej i bez naszej obecnosci.

Adler i pozostali obroncy homoseksualizmu - zrozumcie, ze wielu, bardzo wielu osobom wydaje sie to nienaturalne, brzydkie, gorszace, disgusting czy jak to zwal - pewnie ponad 90% zwiazkow na swiecie to zwiazki mezczyzny i kobiety i takie odstepstwa od natury zawsze beda budzic emocje..rozne, nie zawsze przyjemne. Taka jest brutalna biologiczna prawda, pretensje prosze zglaszac do Pana Boga czemu nas tak a nie inaczej uksztaltowal. A jak 90% jest inne i z tego 90% nie lubi widoku calujacych sie gejow to marsze niczego nie zmienia. Nie mozna kogos zmusic do lubienia czegokolwiek. Efekt bedzie czesto odwrotny.
Nawet w Holandii, Szwecji czy Turcji widok dwoch panow trzymajacych sie za posladki choc juz tak nie dziwi, ale wielu przechodniom przywodzi na mysl kozuch na mleku i stolice Lotwy. Nawet pomimo praw malzenskich czy jakich tam jeszcze geje chca do pelni szczescia.

146 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-20 13:56:38)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
adlernewman napisał/a:

w ogole mozesz homoseksualizm uwazac za zgorszenie przed Bogiem

Kojarzę, że Kościół Kat. tak właśnie uważa.

adlernewman napisał/a:

zaciaga mi hipokryzja, gdy z jednej strony piszesz, ze nie masz nic przeciwko gejom (nawet jakis znasz!),a z drugiej epatujesz tu jezykiem w stylu "wycieczka do Rygi".

A co ma wspólnego moja tolerancja wobec innej orientacji z obrzydzeniem na widok całujących się namiętnie mężczyzn  roll roll roll. Tak samo brzydziłbym się, gdyby piękna koleżanka kazała mi przyglądać się jak robi kupę.
Nie mam ochoty całować się z innym mężczyzną, dlatego taki widok mnie brzydzi.

adlernewman napisał/a:

Ciekawi mnie jak by Twoj znajomy zareagowal gdybys mu powiedzial, ze tak wlasciwie to go lubisz, tylko Ci sie zbiera na wymioty jak pomyslisz o jego orientacji.

A dlaczego mam mu powiedzieć coś przykrego, czego wcale nie myślę  roll roll roll ?
Znam faceta, który uwielbia, gdy kobieta wali na niego kupę, a potem każe wylizać zanieczyszczony odbyt. Jest szanowanym dyrektorem. Bez problemu podaję mu rękę (a nawet piję wódkę z jednej szklanki big_smile). nie oznacza to jednak, że kiedykolwiek miałbym ochotę obserwować jego seksualne doświadczenia.
Nie potrafisz rozróżnić życia codziennego, od życia intymnego?

Może przy pomocy Słownika Języka Polskiego przypomnę Ci znaczenie słowa intymny:
1. ?bardzo osobisty charakter czegoś?
2. ?erotyczny, miłosny charakter czegoś?
3. ?sprawa bardzo osobista, często o charakterze erotycznym?

I jeszcze ze Słownika Psychologicznego:
Pojęcie ?intymność? pochodzi od łacińskiego słowa ?intimus?, czyli ?wewnętrzny, najgłębszy? (w przenośni: ?najtajniejszy, najskrytszy?). Pozostawać w intymnej relacji z drugim człowiekiem to mieć dostęp do najgłębszych pokładów jego osobowości i rozumieć tę głębię.

Może jestem dla Ciebie zboczeńcem, ale namiętny pocałunek uważam za coś intymnego i seksualnego. Pokaż mi gdzie w powyższych definicjach pisze coś o upublicznianiu tego?

Mój znajomy gej doskonale wie, że brzydzę się seksem między mężczyznami i jakoś wcale się temu nie dziwi. Przestań być bardziej papieska od Papierza.

Tak na marginesie (i na wesoło smile): W sobotę podrywał mnie gej. Był kulturalny. Dlatego wcale nie czuję do tego zdarzenia obrzydzenia. Zwyczajnie śmiać mi się z tego chce big_smile.

147

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Nie wiem, ale gdybym byla les i znajomy/ a by mi powiedzieli, ze mnie lubia, ale moja orientacja ich o mdlosci przyprawia, to bym sobie taka przyjazn odpuscila. Obraziloby mnie to do zywego.

148

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
adlernewman napisał/a:

Nie wiem, ale gdybym byla les i znajomy/ a by mi powiedzieli, ze mnie lubia, ale moja orientacja ich o mdlosci przyprawia, to bym sobie taka przyjazn odpuscila. Obraziloby mnie to do zywego.

Ale podobno nie jesteś !

Więc przestań przedstawiać swoje wydumane wypowiedzi, jako ich punkt widzenia.

149

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Ech, Yogi, podobnie jak gdyby znajomi geje by mi dawali do zrozumienia, ze jak widza mnie calujaca sie z moim facetem, to im sie na mdlosci zbiera. Dziala chyba w dwie strony, nie?

150 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-05-20 14:01:26)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
adlernewman napisał/a:

Nie wiem, ale gdybym byla les i znajomy/ a by mi powiedzieli, ze mnie lubia, ale moja orientacja ich o mdlosci przyprawia, to bym sobie taka przyjazn odpuscila. Obraziloby mnie to do zywego.

Ale takich rzeczy nikomu sie nie mowi:) Takie rzeczy sa wyczuwalne, po tym jak osoby wlasnie odwracaja wzrok, niezrecznie sie czuja czy wychodza z pomieszczenia itp. Nawet nie demonstracyjnie ale po to by oszczedzic sobie widoku..dla nich niesmacznego.
Ja bedac lesbijka i przebywajac w gronie kolezanek hetero na pewno nie raczylabym ich ani widokiem moich czulosci ani pikantnymi historiami - szanujac ich odmienne poglady i zdajac sobie sprawe z ich bardzo prawdopodobnej reakcji (nawet niewidocznej golym okiem). Po co mialabym prowokowac czy obnosic sie ze swoja innoscie liczac sie z tym, ze kogos moge tym do tej Rygi poslac? Jaki w tym sens?

151 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-20 14:02:57)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
adlernewman napisał/a:

Ech, Yogi, podobnie jak gdyby znajomi geje by mi dawali do zrozumienia, ze jak widza mnie calujaca sie z moim facetem, to im sie na mdlosci zbiera. Dziala chyba w dwie strony, nie?

Nie.
Mój znajomy gej wie, ze większość ludzi brzydzi namiętny pocałunek dwóch mężczyzn i z szacunku dla tych ludzi nie robi tego w miejscach publicznych.

Proponuję zapytać osoby homoseksualne, czy czują obrzydzenie widząc całujące się osoby hetero, a nie znowu wypowiadać się za nie.

152

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

OK, jak tu kto jest homo, niech sie wypowie. Zapraszam smile

Moge odpowiadac tu tylko za siebie, ze nie przyjaznilabym sie z osoba odmiennej orientacji, gdyby ta osoba nie akceptowala mojej. W jakiejkolwiek konfiguracji.

153 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-05-20 14:12:24)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
YOGI bear napisał/a:

Proponuję zapytać osoby homoseksualne, czy czują obrzydzenie widząc całujące się osoby hetero, a nie znowu wypowiadać się za nie.

Nie czuja. Wiem, bo po pierwsze primo pytalam ich a po drugie bardzo czesto te osoby same kiedys calowaly sie heteroseksualnie (i nie tylko calowaly) dopoki nie odkryly swojego drugiego JA. Maja to doswiadczenie za soba.

adlernewman napisał/a:

Moge odpowiadac tu tylko za siebie, ze nie przyjaznilabym sie z osoba odmiennej orientacji, gdyby ta osoba nie akceptowala mojej. W jakiejkolwiek konfiguracji.

Tylko po co do przyjazni w ogole mieszac czyjas orientacje seksualna? Mnie niewiele interesuje co sie u kogo w alkowie czy pod pierzyna dzieje, o ile ten ktos nie bedzie mi tym w oczy codziennie swiecil "patrz, jestem homo i dumny z siebie". A co mnie jego gry i zabawy nocne interesuja? Niech sobie robi co chce i z kim chce tylko nie ze mna i nie przy mnie. To tak wiele wymagan?

154 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-20 14:15:42)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
Mussuka napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Proponuję zapytać osoby homoseksualne, czy czują obrzydzenie widząc całujące się osoby hetero, a nie znowu wypowiadać się za nie.

Nie czuja. Wiem, bo po pierwsze primo pytalam ich a po drugie bardzo czesto te osoby same kiedys calowaly sie heteroseksualnie (i nie tylko calowaly) dopoki nie odkryly swojego drugiego JA. Maja to doswiadczenie za soba.

Wiem o tym doskonale smile.
W końcu pomimo oskarżeń adlernewman o homofobię (a nawet nienawiść), sami zainteresowani (czytaj homoseksualiści) jakoś mnie nie unikają, a nawet o zgrozo big_smile podobno trochę lubią smile.

155

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
YOGI bear napisał/a:
Mussuka napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Proponuję zapytać osoby homoseksualne, czy czują obrzydzenie widząc całujące się osoby hetero, a nie znowu wypowiadać się za nie.

Nie czuja. Wiem, bo po pierwsze primo pytalam ich a po drugie bardzo czesto te osoby same kiedys calowaly sie heteroseksualnie (i nie tylko calowaly) dopoki nie odkryly swojego drugiego JA. Maja to doswiadczenie za soba.

Wiem o tym doskonale smile.
W końcu pomimo oskarżeń adlernewman o homofobię (a nawet nienawiść), sami zainteresowani (czytaj homoseksualiści) jakoś mnie nie unikają, a nawet o zgrozo big_smile podobno trochę lubią smile.

Dla mnie dosc istotne w relacjach z lesbijkami jest to, aby byly swiadome mojego nastawienia do ich orientacji (bez uzywania Rygi w tym celu:) a to wlasnie ze wzgledu na to powyzsze "o zgrozo". Bo niestety czy stety na zaloty jakiejkolwiek panny moglabym zareagowac dosc impulsywnie albo i obrazic ja jakos niechcacy. A po co to komu? Nie lepiej jak ona bedzie miala jasna sytuacje i informacje, ze do tej hetero lepiej nie startowac i oszczedzimy sobie upokorzen, wstydu i nieprzyjemnosci? Ja wiem co (raczej kogo) ona lubi, ona wie, ze ja tego nie lubie i jestesmy kwita i sprawa jasna.

156

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Hm, mam znajoma les i wcale mnie nie denerwuje (czy, o zgrozo!- mdli) jezeli troche sobie ze mna flirtuje. Wie, ze jestem hetero. Wie, ze jestem zajeta. To wystarczy. Tak samo mi nie przeszkadza jak przyjdzie na impreze ze swoja dziewczyna i okazuje jej uczucie. Jakos nie mam, jak Wy, automatycznie wizji seksu przed oczami. Moze mi wyobraznia szwankuje wink

157

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Nie rozumiem jak może kogoś brzydzić dwoje całujących się ludzi. Nie porównujmy tego do robienia kupy, bo to zupełnie inna kategoria.
Tak samo nie rozumiem jak może brzydzić kogoś ciało starszej osoby.
A wiele osób brzydzi. Bo starość jest brzydka i obrzydliwa.
I argumenty 'bo to nienaturalne' a występuje w naturze ludzi i zwierząt od zawsze i jest naturalne w takim razie, albo jeszcze 'bo ja nie mam ochoty się całować z facetem/kobietą' no pewnie, jak ja nie mam ochoty jeść makaronu z sosem i brokułami to jak ktoś je to mnie to automatycznie brzydzi?

90% ludzi może i jest heteroseksualnych (znam psychologów , którzy mówią, że wszyscy są bi , ale kultura i społeczeństwo tak nas kształtuje) w każdym razie, znam masę totalnych heteryków.
Mój mąż chociażby, i dla mnie normalną i ludzką postawą na taki pocałunek jest obojętność.

Jeśli wy Mussuka i YOGI bear nigdy nie całowaliście się publicznie ze swoim chłopakiem/dziewczyną , bo uważacie  to za niestosowne zachowanie to wtedy rozumiem. Jeśli się całowaliście to jesteście jedną z tych obscenicznych par całujących się publicznie i nie możecie nic nikomu mówić bo to jakby przyganiał kocioł garnkowi.

158 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-20 16:00:32)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Dzieki, Nina, za slowa madrosci!

Ja podobnie, nie reaguje w  sposob negatywny na calujace sie osoby (bez wzgledu na plec). Jest to dla mnie widok albo przyjemny (kiedy widze zakochanych przyjaciol lub znajomych), albo zwyczajnie obojetny (obcy mi ludzie). Nie rozumiem negatywnych, skrajnych opinii na ten temat.

Poza tym, faktycznie, nie lubisz "lizania sie" w miejscach publicznych, sam tego Yogi nie rob big_smile

159

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Yogi - ja Cię zapewniam, że dzieci zrobiłyby sensację także gdyby to była para hetero - pamiętam jak się w przedszkolu śpiewało za całującymi się "zakochana para, Jacek i Barbara". Dla dzieci to jest po prostu mało zrozumiałe i trochę zabawne nawet jak to jest para hetro. Fakt, że sobie panowie średnie miejsce wybrali, bo ja bym się zwyczajnie wstydziła tak przy robiących uwagi dzieciakach.
Ja się jestem w stanie założyć, że dzieci długo tego nie zapomną, ale że to będzie trauma i przez to wyrobi im się określony pogląd na to, że wszyscy homo są źli, to szczerze wątpię.  Dzieci się nie powinno trzymać pod kloszem, bo to im szkodzi, a skoro się już stało, to wystarczy wytłumaczyć co zaszło. Dzieciom to akurat najmniej chyba to całe zdarzenie zrobiło.

Kiedy to jest zbyt namiętne okazywanie uczuć? Zbyt to bardzo subiektywne słowo. Wiesz, ja też nie lubię, jak ktoś prawie uprawia grę wstępną na przystanku, albo w tramwaju, ale nie przyszłoby mi do głowy żeby szczuć za to ludzi policją.

160 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-20 21:17:17)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
NinaLafairy napisał/a:

Nie rozumiem jak może kogoś brzydzić dwoje całujących się ludzi.

Nic na to nie mogę odpowiedzieć sad. Mnie brzydzi dwóch całujących się namiętnie mężczyzn.
Jest to wg mnie zachowanie seksualne i niczym nie różni się od upodobania wcześniej wymienionego dyrektora do przyjmowania kału od ukochanej kobiety.
W jednym i w drugim przypadku widząc to czułbym obrzydzenie.
Uważam, że ludzie powinni tą sferę życia zachować dla siebie.
Aby nie było niedomówień: moje obrzydzenie dotyczy konkretnej czynności, a nie ludzi, którzy ją wykonują.

NinaLafairy napisał/a:

Tak samo nie rozumiem jak może brzydzić kogoś ciało starszej osoby.

Nie wiem. Mnie nie brzydzi. Czasem tylko zauważam charakterystyczny zapach ubrań starych ludzi.

NinaLafairy napisał/a:

pewnie, jak ja nie mam ochoty jeść makaronu z sosem i brokułami to jak ktoś je to mnie to automatycznie brzydzi?

Zgadza się. Nie potrafię przełknąć flaczków i brzydzi mnie gdy inne osoby je spożywają (czuję wtedy w ustach ich "flakowatość", oczywiście flaków big_smile nie ludzi).

NinaLafairy napisał/a:

Jeśli wy Mussuka i YOGI bear nigdy nie całowaliście się publicznie ze swoim chłopakiem/dziewczyną , bo uważacie  to za niestosowne zachowanie to wtedy rozumiem. Jeśli się całowaliście to jesteście jedną z tych obscenicznych par całujących się publicznie i nie możecie nic nikomu mówić bo to jakby przyganiał kocioł garnkowi.

Jak wcześniej wspomniałem: całowałem się kiedyś namiętnie z moją dziewczyną i została nam zwrócona uwaga. Robiliśmy to w wesołym miasteczku pełnym dzieci. Przestaliśmy i po chwili dotarło do mnie, że uwaga była słuszna.
Miesiąc później całowaliśmy się namiętnie w kinie. Po zakończeniu seansu część otoczenia nie wychodziła i nadal wpatrywała się w nas. Nikt nie wyglądał na zgorszonego, a życzliwe uśmiechy wpatrzonych w nas ludzi świadczyły raczej o odczuwaniu przez nich przyjemności z naszego widoku.
Ta sama czynność zależnie od sytuacji została odebrana zupełnie inaczej.
Jeżeli w miejscu publicznym te 90% heteryków, a na pewno połowa z nich będzie czuło niesmak i obrzydzenie na widok całujących się namiętnie mężczyzn, to uważam, że taka czynność seksualna nie powinna być w tym miejscu wykonywana.
Zakładam, że gej nie jest bezrozumnym zwierzęciem, nie mogącym zapanować nad swoją chucią.

WitchQueen napisał/a:

Yogi - ja Cię zapewniam, że dzieci zrobiłyby sensację także gdyby to była para hetero

Masz rację smile.

WitchQueen napisał/a:

Fakt, że sobie panowie średnie miejsce wybrali, bo ja bym się zwyczajnie wstydziła tak przy robiących uwagi dzieciakach.

Nie miejsce było problemem, ale ich agresja wobec zwracającej uwagę wychowawczyni.

WitchQueen napisał/a:

Ja się jestem w stanie założyć, że dzieci długo tego nie zapomną, ale że to będzie trauma i przez to wyrobi im się określony pogląd na to, że wszyscy homo są źli, to szczerze wątpię.

Jak chodziłem do przedszkola, to każdy, kto krzyczał na moją panią był zły. Jeżeli miał jakieś cechy wyróżniające go spośród innych ludzi, to potem kojarzyłem te cechy z czymś negatywnym.

WitchQueen napisał/a:

Dzieci się nie powinno trzymać pod kloszem, bo to im szkodzi, a skoro się już stało, to wystarczy wytłumaczyć co zaszło. Dzieciom to akurat najmniej chyba to całe zdarzenie zrobiło.

Proszę, abyś napisała w jaki sposób Ty (kilkanaście lat temu) wytłumaczyłabyś pięcioletnim dzieciom taką sytuację. Naprawdę chciałbym propozycję takiego wyjaśnienia zobaczyć.
Jestem pewny, że w większości domów dzieci rozmawiały o tym ze swoimi rodzicami i usłyszały jednoznacznie negatywny przekaz, dotyczący owych całujących się namiętnie mężczyzn. W taki prosty sposób dwóch chamskich gejów stworzyło w tych dzieciach niechęć do homoseksualistów sad.

WitchQueen napisał/a:

Kiedy to jest zbyt namiętne okazywanie uczuć?

Gdy zamiast cmokania widać wylizywane migdałki big_smile.

WitchQueen napisał/a:

Wiesz, ja też nie lubię, jak ktoś prawie uprawia grę wstępną na przystanku, albo w tramwaju, ale nie przyszłoby mi do głowy żeby szczuć za to ludzi policją.

Nigdy nie szczułem zbyt namiętnych osób policją smile. Ktoś pytał wcześniej o sytuację prawną, więc korzystając z pomocy innych portalowiczek ją przedstawiłem.
Czy nigdy nie czułaś obrzydzenia będąc zmuszana do oglądania opisanej przez Ciebie gry wstępnej w miejscu publicznym? Nie uważałaś, że Twoje dzieci zdecydowanie nie powinny tego oglądać?

161

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Yogi - ja mając lat 5 przybiegłam do domu z pytaniem co to jest molestowanie seksualne. I moja mama jak normalnemu człowiekowi wprost wyjaśniła co to jest molestowanie seksualne.
Ja bym na miejscu przedszkolanki nie zaczęła z nimi dyskutować w ogóle. Powiedziałabym dzieciom, że panowie się kochają, dlatego się całują. W sytuacji, gdy już nawiązała się dyskusja tłumaczenie byłoby takie, że się zachowali wobec mnie niegrzecznie i że nie wszyscy panowie się tak zachowują, tak samo jak dzieci są czasem niegrzeczne, a czasem grzeczne. Myślę, że by wystarczyło, ważne, żeby tematu nie drążyć nie wiadomo jak. A na to, co powiedzą rodzice dzieciom w domu na ten temat nie mamy niestety najmniejszego wpływu. Swoją drogą uważam, że się nie nadaję na przedszkolankę, bo pewnie zostawiłabym dzieci i poszła gonić chamów tongue
Co do agresji - nie mamy na nią wpływu niestety, więc i dzieciom trzeba od małego tłumaczyć, że się takie rzeczy zdarzają.

Nie czuję obrzydzenia jeśli chodzi o "grę wstępną" w miejscach publicznych, po prostu nie podoba mi się. Ja jestem dość chłodna z natury do 99% świata. Nic więcej. Nie, nie uważam, że potencjalne moje dzieci nie powinny tego oglądać, bo to w sumie nie jest nic strasznego i mnie matka oczu nie zakrywała na taki widok i jakoś mnie to nie skrzywiło na całe życie. Ja byłam właśnie tak wychowywana, że sytuacje, które widziałam gdzieś na ulicy z mamą na zakupach, albo gdzieś usłyszałam od były mi wprost tłumaczone. Nie chcę mieć dzieci, ale jakbym chciała, to też bym nie zamiatała problemu pod dywan. Dziecko nie jest głupie, ludziom się wydaje, że nie zrozumie pewnych rzeczy, ale to nie prawda.
Dodam, że moja mama uczyła w przedszkolu i jak nieraz opowiada ile małe dzieci rozumieją i pamiętają, to jest naprawdę chwilami zdumiewające.

162

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
WitchQueen napisał/a:

Yogi - ja mając lat 5 przybiegłam do domu z pytaniem co to jest molestowanie seksualne. I moja mama jak normalnemu człowiekowi wprost wyjaśniła co to jest molestowanie seksualne.
Ja bym na miejscu przedszkolanki nie zaczęła z nimi dyskutować w ogóle. Powiedziałabym dzieciom, że panowie się kochają, dlatego się całują. W sytuacji, gdy już nawiązała się dyskusja tłumaczenie byłoby takie, że się zachowali wobec mnie niegrzecznie i że nie wszyscy panowie się tak zachowują, tak samo jak dzieci są czasem niegrzeczne, a czasem grzeczne. Myślę, że by wystarczyło, ważne, żeby tematu nie drążyć nie wiadomo jak. A na to, co powiedzą rodzice dzieciom w domu na ten temat nie mamy niestety najmniejszego wpływu. Swoją drogą uważam, że się nie nadaję na przedszkolankę, bo pewnie zostawiłabym dzieci i poszła gonić chamów tongue
.

Zadałem to pytanie, bo w Twoim wieku pracowałem jako nauczyciel, więc doskonale rozumiałem problem tej wychowawczyni. Swoją drogą naście lat temu dużo trudniej było wytłumaczyć pięciolatkom dlaczego dwaj panowie się całują.
Piszesz, że Twoja mama jest przedszkolanką. Może zapytasz jej jak zachowałaby się w takiej sytuacji przed kilkunastu laty.

163

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
adlernewman napisał/a:

Dzieki, Nina, za slowa madrosci!

Ja podobnie, nie reaguje w  sposob negatywny na calujace sie osoby (bez wzgledu na plec). Jest to dla mnie widok albo przyjemny (kiedy widze zakochanych przyjaciol lub znajomych), albo zwyczajnie obojetny (obcy mi ludzie). Nie rozumiem negatywnych, skrajnych opinii na ten temat.

Poza tym, faktycznie, nie lubisz "lizania sie" w miejscach publicznych, sam tego Yogi nie rob big_smile

I znowu w kolo Macieju to samo - ja im nie bronie ale brzydzi mnie i koniec bajki. Mam sobie codzienna mantre stosowac, zeby to POLUBIC? Brzydzi mnie, bo to dla mnie nie jest naturalne ani piekne. To sa MOJE odczucia i mam do nich swiete prawo - jasne?

Pisalam wyraznie, ze jajkami obrzucac nikogo nie bede ale tez z zachwytu nad facetem wlazacym od tylnej strony w drugiego albo babka robiaca dobrze drugiej (zeby juz obrazowo bylo) piac nie musze - bo bylo, jest i bedzie to dla mnie obrzydliwe. Zreszta podobnie jak ogladanie ostrych filmow porno czy zdjec jakichs dewianckich zachowan seksualnych par hetero.
Tak samo nie bede brac udzialu w paradach gejow jak nie poszlabym na manifest milosnikow seksu analnego. Ten sam odjazd do Rygi by mnie czekal.

I bardzo prosze wody z mozgu mi nie robcie i nie wmawiajcie, ze cos musi mi sie podobac, musze to lubic i akceptowac. Otoz niczego nie musze.

164 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-05-21 10:18:47)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Nikt nie powiedział, że ma się to Tobie podobać.

Oh, Yogi gdybym ja była wtedy w kinie , Ty i Twoja lala byście dostali w główki popcornem.
Jesteście zwierzętami , że nie możecie się całować w domu? Tylko w kinie, gdzie powinniście film oglądać?

Mieszkam w Londynie, i z tego co widzę to młode hetero parki wzbudzają więcej obrzydzenia swoim lizaniem się i uprawianiem seksu w miejscach publicznych. A nikt tu nie przeżywa widoku całujących się kobiet czy mężczyzn.

Ktoś kto sam to robi, nie ma co komentować innych, którzy to robią. Bo to hipokryzja zwykła.

165

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

LOL big_smile (nie moglam sie powstrzymac).

Mussuka, nikt ale to nikt, nie mowi Ci, ze masz lubic takie widoki. Dziwi mnie tylko ten skok myslowy od cmokania do ostrego seksu. Moj mozg po prostu nie wybiera sie na takie wycieczki. Widze, co widze: dwoch gosci w uscisku. Nie wyobrazam sobie ich zycia seksualnego w takim momencie, bo mnie ono nic nie obchodzi.

166

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
NinaLafairy napisał/a:

Oh, Yogi gdybym ja była wtedy w kinie , Ty i Twoja lala byście dostali w główki popcornem.

Jestem zaskoczony Nina  roll: nie sądziłem, że należysz do ludzi którzy kontentują kinowy obraz i dźwięk, ciamkając popcorn, gulgając colę, szeleszcząc i bekajac sad.
Na szczęście w tamtych zamierzchłych czasach big_smile, ludzie przychodzili do kina aby w spokoju (i ciszy big_smile) napawać się jego magią, lub w inny efektywny sposób korzystać z ciepłego i ciemnego miejsca big_smile.

NinaLafairy napisał/a:

Jesteście zwierzętami , że nie możecie się całować w domu? Tylko w kinie, gdzie powinniście film oglądać?

Myślę, że właśnie zwierzęcość (świeżość i naturalność big_smile) naszych pocałunków przykuły uwagę otoczenia bardziej od treści średnio ciekawego filmu big_smile.

NinaLafairy napisał/a:

Mieszkam w Londynie

Zauważyłem, że ocena publicznych zachowań seksualnych osób homoseksualnych zależy w dużym stopniu od miejsca zamieszkania (kraju) big_smile.

NinaLafairy napisał/a:

i z tego co widzę to młode hetero parki wzbudzają więcej obrzydzenia swoim lizaniem się i uprawianiem seksu w miejscach publicznych.

Nie mogę polemizować, jako, że w Londynie nie mieszkam. Posiłkuję się więc opiniami kilku zamieszkałych w jego okolicach osób. Nie zauważyli tego, co Ty.

NinaLafairy napisał/a:

Ktoś kto sam to robi, nie ma co komentować innych, którzy to robią. Bo to hipokryzja zwykła.

Masz zupełną rację, że zabranianie innym tego, co sami wyczyniamy jest zwykłą hipokryzją. Śmiem jednak zauważyć lekką różnicę między zapatrzoną w moje sekscesy big_smile (z życzliwym uśmiechem big_smile) grupką otoczenia, a odwracaniem głowy popularnym (a nawet przez niektórych w tym wątku sugerowanym big_smile) w przypadku sekscesów osób homoseksualnych. Dlatego nie uważam, by było to tym samym.

167

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
YOGI bear napisał/a:

Masz zupełną rację, że zabranianie innym tego, co sami wyczyniamy jest zwykłą hipokryzją. Śmiem jednak zauważyć lekką różnicę między zapatrzoną w moje sekscesy big_smile (z życzliwym uśmiechem big_smile) grupką otoczenia, a odwracaniem głowy popularnym (a nawet przez niektórych w tym wątku sugerowanym big_smile) w przypadku sekscesów osób homoseksualnych. Dlatego nie uważam, by było to tym samym.

Jasne, Yogi, jedne kryteria dla Ciebie, inne dla obrzydliwych homo. Gratulacje big_smile

168 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-05-21 13:38:29)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
adlernewman napisał/a:

LOL big_smile (nie moglam sie powstrzymac).

Mussuka, nikt ale to nikt, nie mowi Ci, ze masz lubic takie widoki. Dziwi mnie tylko ten skok myslowy od cmokania do ostrego seksu. Moj mozg po prostu nie wybiera sie na takie wycieczki. Widze, co widze: dwoch gosci w uscisku. Nie wyobrazam sobie ich zycia seksualnego w takim momencie, bo mnie ono nic nie obchodzi.

Niestety ale zwykle na pocalunku to sie nie konczy, bo gdyby wlasnie sie konczylo to pewnie przeszlabym nad tym do przadku dziennego i AZ takiego obrzydzenia bym nie czula. Niestety to co jest PO pocalunkach a co moja wyobraznia mi jasno przedstawia powoduje, ze mam wstret fizyczny do par homo. Bo, z przeproszeniem ale dla mnie bardziej jakos zgodne z natura i przeznaczeniem (chocby zachowania gatunku) wydaje mi sie zapuszczenie mrowkojada pannie w jej chinchille niz ..no wlasnie, w miejsce, do ktorego swiatlo dzienne nie dochodzi.

No wlasnie..a co z prokreacja? Homoseksualisci chca adoptowac dzieci wiec w zasadzie wdzieczni powini byc naturze za pary heteroseksualne. Bo w swiecie samych homo raczej kiepska bylaby podaz. Moze i ten fakt powoduje jakis bunt u przeciwnikow homoseksualizmu? U mnie nie, ale tak mi przyszlo na mysl.

Aha i nawiazujac do reakcji otoczenia a miejsca zamieszkania - ja mieszkam od 13 lat w Espoo obok Helsinek, wczesniej 5 lat mieszkalam w Londynie a poza tym sluzbowo i nie tylko sporo podrtozuje do innych panstw. I na slowo mi wierzcie, ze widok dwoch obejmujacych sie czy czule calujacych sie panow wzbudza bardzo podobne emocje rowniez w tych krajach i srodowiskach. Pomimo, ze nazywane sa bardziej tolerancyjnymi czy otwartymi na nowinki. Niestety ale w szkole mojego syna a teraz corki, kiedy ktos chce obrazic kolege/kolezanke bardzo czesto nazywa go homo albo lesbo. Moja corke tak przezywalo paru chlopaczkow z sasiednich klas, bo lubi sie bawic i czesto przebywa razem z jedna dziewczynka. Dopiero po interwencji dyrektora dano im obu spokoj.

Wiec nie tylko my zasciankowi Polacy tak nietolerancyjnie podchodzimy do pieszczot osob tej samej plci.

169 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-05-21 13:43:26)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Właśnie.
Mi się całowanie w kinie jakoś nie zdarzyło, ani publiczne.
Gdyby grupa zboczeńców patrzyła na to jak uprawiasz z nią tam seks, a wierz mi, że jest taka grupa co by 'życzliwie' się na to gapiła, to też byś to robił i twierdziłbyś , że to moralne bo ludzie dają przyzwolenie? Zdarzyło mi się jechać autobusem z parą która bezczelnie rozebrana uprawiała seks, i ludzie też klaskali i pokazywali uniesiony w górę kciuk.
Jak większość decyduje to później sama głupota z tego wychodzi, ograniczanie wolności i dyskryminacja. Tak było już kiedyś i teraz,
Jedzenie i szeleszczenie opakowaniami jest lepsze w kinie niż siedząca ssąca pompa zrobiona z dwóch osób przed Tobą, i nie ważne czy to geje czy lesbijki, czy hetero.
Może popcornem nie rzuciłabym, bo szkoda robić bałagan, ale chyba solidnie kopnęłabym w oparcie.
Prawa powinny być równe, jak Ty się liżesz w kinie to ktoś też może, i nie ma znaczenia czy to akurat kogoś obrzydza. Może niedługo ludzie powinni się powstrzymać od jedzenia w restauracji flaków, bo wiele osób to obrzydza?


Nie wiem w jakim towarzystwie się ludzie obracają w Londynie, ale choćby dziś widziałam głaszczącą się i całującą parę chłopaków i nikt nawet nie zerknął. Żadnej osoby z moich znajomych i współpracowników  ani nie grzeje ani nie ziębi coś takiego.

170 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-21 15:03:31)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
NinaLafairy napisał/a:

Mi się całowanie w kinie jakoś nie zdarzyło, ani publiczne.

Nigdy nie zapomniałaś się (oczywiście w granicach rozsądku) przy ukochanym mężczyźnie? Masz czego żałować big_smile.

NinaLafairy napisał/a:

Gdyby grupa zboczeńców patrzyła na to jak uprawiasz z nią tam seks, a wierz mi, że jest taka grupa co by 'życzliwie' się na to gapiła, to też byś to robił i twierdziłbyś , że to moralne bo ludzie dają przyzwolenie?

Twierdziłbym, że to im się podoba i dlatego patrzą big_smile. Niemoralne jest wg mnie zmuszanie kogoś do patrzenia na coś, co jest dla niego obrzydliwe.
Aaaa... Nie uprawiam seksu publicznie (choć czasami o tym fantazjuję big_smile).

NinaLafairy napisał/a:

Zdarzyło mi się jechać autobusem z parą która bezczelnie rozebrana uprawiała seks, i ludzie też klaskali i pokazywali uniesiony w górę kciuk.

Uprawiałem seks w autobusie big_smile, ale nikt poza mną i moją Panią tego nie zauważył smile. Jezeli brzydziło Cię zachowanie tamtej pary, to dlaczego nie potrafisz zrozumieć, że mnie brzydzi dwóch całujących się namiętnie mężczyzn?

NinaLafairy napisał/a:

Jak większość decyduje to później sama głupota z tego wychodzi, ograniczanie wolności i dyskryminacja. Tak było już kiedyś i teraz,

A ja myślałem, że jak większość decyduje, to to się nazywa demokracja big_smile. Widać jestem niedouczony big_smile.

NinaLafairy napisał/a:

Jedzenie i szeleszczenie opakowaniami jest lepsze w kinie niż siedząca ssąca pompa zrobiona z dwóch osób przed Tobą, i nie ważne czy to geje czy lesbijki, czy hetero.
Może popcornem nie rzuciłabym, bo szkoda robić bałagan, ale chyba solidnie kopnęłabym w oparcie.

Gdybyś to zrobiła, to z pewnością przerwałbym całowanie. W tamtym kinie wszyscy byli raczej zachwyceni smile.

NinaLafairy napisał/a:

Prawa powinny być równe, jak Ty się liżesz w kinie to ktoś też może, i nie ma znaczenia czy to akurat kogoś obrzydza.

Dla mnie to ma zasadnicze znaczenie. Nie robiłbym czegoś, co wiem, że obrzydza otoczenie i oczekuję, że inni postąpią tak samo. Pewnie jestem naiwny sad.

NinaLafairy napisał/a:

Może niedługo ludzie powinni się powstrzymać od jedzenia w restauracji flaków, bo wiele osób to obrzydza?

Mój kolega jest pozbawiony kilku elementów dzielących jamę ustną od nosa. W efekcie podczas jedzenia dań z makaronem, ów makaron "wyjeżdża" mu czasami nosem. Ludzi to bardzo brzydzi i często porzucają swoje obiady. Dlatego kolega (chłopak po zawodówce) stara się w lokalu nie zamawiać dań z makaronem (które bardzo lubi). To się nazywa kultura bycia. Ja tylko oczekuje takiej kultury od osób o innych preferencjach seksualnych. Widzę, że to dla niektórych zbyt wiele sad.

NinaLafairy napisał/a:

Nie wiem w jakim towarzystwie się ludzie obracają w Londynie, ale choćby dziś widziałam głaszczącą się i całującą parę chłopaków i nikt nawet nie zerknął. Żadnej osoby z moich znajomych i współpracowników  ani nie grzeje ani nie ziębi coś takiego.

Połowy moich znajomych również. Mnie jednak brzydzi i cieszę się, że jeszcze mam prawo to powiedzieć.

adlernewman napisał/a:

Jasne, Yogi, jedne kryteria dla Ciebie, inne dla obrzydliwych homo. Gratulacje big_smile

Kryteria te same: heterycy całują się wśród heteryków, a homo wśród homo i wszyscy są szczęśliwi smile.

171

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Bez sens. Skąd wiesz, że w kinie są sami heterycy? Albo na ulicy.
To absurdalny pomysł.
Albo nikt się nie całuje poza domem, albo wszyscy mogą z kim chcą.

172 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-21 15:11:06)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
NinaLafairy napisał/a:

Bez sens. Skąd wiesz, że w kinie są sami heterycy? Albo na ulicy.
To absurdalny pomysł.
Albo nikt się nie całuje poza domem, albo wszyscy mogą z kim chcą.

Problem w tym, ze większości homo nie brzydzi całowanie hetero, a odwrotnie i owszem.
To tak, jak z opisanym wcześniej panem dyrektorem. On lubi, jak jego kobieta robi na niego kupę, ale większość nie dostrzega w tym nic przyjemnego sad. Dlatego on nie chwali się tym przed większością. Nie ma jednak nic przeciw całowaniu się tej większości.
Właśnie uświadomiłem sobie, że nawet tego dyrektora namiętne całowanie się dwóch mężczyzn brzydzi. No popatrzcie: jaki zboczeniec big_smile big_smile big_smile.

173 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-05-21 17:03:43)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Większość z tego co mówisz zionie hipokryzją.
Nie można dyskryminować mniejszości, w imię większości.
Nie umiesz stwierdzić czy wszystkich ludzi zachwyca Twoje lizanie się z jakąś kobietą, ani czy wszyscy są hetero (znam homo, którzy nie lubią patrzyć na hetero), dajesz sobie prawo do 'chwili zapomnienia' , no pewnie mi współczujesz że nie wsadzałam facetowi żadnemu języka do ust publicznie, ale chciałbyś żeby wszyscy geje i lesbijki nie mieli tej przyjemności 'zapomnienia się'
A jak już to w towarzystwie gejów, co oznacza, że musieliby iść do klubu np i to już jest zaplanowane , a kiedy siedzą na ławce i spontanicznie chcą się pocałować to już mają się trzymać w ryzach, bo jakiś ludzi to brzydzi.Ktoś kto robi takie rzeczy jak seks w autobusie, moim zdaniem nie tyle obrzydliwe co świadczące o braku kultury nie powinien się wypowiadać w tym temacie.
Po prostu olałam tamtą parę , ale dzięki Tobie następnym razem wezwę policje. Nawet jeśli będą robić to dyskretnie, jak Ty twierdzisz, że robiłeś.
Ludzie homoseksualni, to nie upośledzeni w żaden sposób.
Według mnie nikt nie powinien się całować publicznie, ale albo nikt albo wszyscy. A nie tylko wybrane osoby. Każdy ma prawo przeżywać to co Ty przeżywasz 'zapomnienie się w miejscu publicznym' i nie odbieraj tego ludziom, bo ten widok Cię brzydzi, to Twoje odczucia i że tak powiem Twój problem.

174

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
NinaLafairy napisał/a:

Nie można dyskryminować mniejszości, w imię większości.

Zawsze potrzeby mniejszości są dyskryminowane w imieniu potrzeb większości.

NinaLafairy napisał/a:

Nie umiesz stwierdzić czy wszystkich ludzi zachwyca Twoje lizanie się z jakąś kobietą, ani czy wszyscy są hetero (znam homo, którzy nie lubią patrzyć na hetero)

Gdy ktokolwiek zwraca uwagę na moje niestosowne zachowanie, to zawsze poważnie się nad tym zastanawiam. Tam nikt nie zwrócił mi uwagi.

NinaLafairy napisał/a:

dajesz sobie prawo do 'chwili zapomnienia' , no pewnie mi współczujesz że nie wsadzałam facetowi żadnemu języka do ust publicznie

Współczuję Ci, że nie wiesz, czym jest spontaniczność, tylko tego.

NinaLafairy napisał/a:

ale chciałbyś żeby wszyscy geje i lesbijki nie mieli tej przyjemności 'zapomnienia się'

Bo dla mnie i większości taki widok byłby obrzydliwy.

NinaLafairy napisał/a:

A jak już to w towarzystwie gejów, co oznacza, że musieliby iść do klubu np i to już jest zaplanowane , a kiedy siedzą na ławce i spontanicznie chcą się pocałować to już mają się trzymać w ryzach, bo jakiś ludzi to brzydzi.

Nie brzydzą mnie geje siedzący na ławce, ale dwóch mężczyzn całujących się namiętnie na tej ławce.

NinaLafairy napisał/a:

Ktoś kto robi takie rzeczy jak seks w autobusie, moim zdaniem nie tyle obrzydliwe co świadczące o braku kultury nie powinien się wypowiadać w tym temacie.

Wydaje mi się, ze to, co robiłem ze swoją żoną na tylnym siedzeniu ciemnego, prawie pustego autobusu, pod osłoną śpiwora, którym byliśmy na czas podróży przykryci, różni się od pełnej obserwatorów orgii, uzupełnionej komentarzami pasażerów.

NinaLafairy napisał/a:

Seks w autobusie mnie nie brzydzi, ani nigdzie indziej mnie nie brzydzi. Jednak uważam takich ludzi za pozbawionych kultury. Po prostu to olałam, ale dzięki Tobie następnym razem wezwę policje.

Zacznij od zwrócenia im uwagi. Milczenie oznacza zgodę. Widocznie tak odczytali Twoje zachowanie. A policja? Jak najbardziej popieram.

NinaLafairy napisał/a:

Może warto zapamiętać, że ja takich głupot nie robię, więc mam większe prawo kogoś krytykować.

Nie rozumiem dlaczego nie robiąc czegoś masz większe prawo oceniać to. Przecież nawet nie wiesz, co się w takim momencie czuje i co skłąnia człowieka do takiego postępowania. Ja te powody rozumiem i wiem, że można powstrzymać się przed publicznym namiętnym pocałunkiem. Mimo, ze swoją kobietę chciałbym całować zawsze i wszędzie smile.

175

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
YOGI bear napisał/a:

Zadałem to pytanie, bo w Twoim wieku pracowałem jako nauczyciel, więc doskonale rozumiałem problem tej wychowawczyni. Swoją drogą naście lat temu dużo trudniej było wytłumaczyć pięciolatkom dlaczego dwaj panowie się całują.
Piszesz, że Twoja mama jest przedszkolanką. Może zapytasz jej jak zachowałaby się w takiej sytuacji przed kilkunastu laty.

Właśnie ją dzisiaj zapytałam i odpowiedziała, że podobnie jak to, co ja napisałam - że są źle wychowani, ale nie dlatego, że się całowali.

176 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-05-21 17:35:39)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

A myślisz, że nie miałam ochoty na takie rzeczy? Albo na rzucenie się na swojego faceta w publicznej toalecie? Nawet ostatnio miałam takie ciągoty.
I tak, mam większe prawo niż Ty, bo to tak jakbym ja pluła na ulice chamsko, a mężczyznom  zabraniała tego robić 'bo to mnie brzydzi'
Spontaniczność nie objawia się takimi rzeczami, i wole spontaniczność w stylu 'jedziemy dziś do Paryża?' albo 'chodź idziemy tańczyć na trawie o północy'  od takiej jak Ty tutaj przedstawiasz.
Dużo rzeczy wielu ludzi brzydzi.
Wielu wielu ludzi brzydzi zdeformowana twarz człowieka. Może chcesz powiedzieć tym poszkodowanym przez los ludziom, że w ramach przyzwoitości niech zakładają torbę papierową na głowę, zanim wyjdą z domu? Może niech nie jedzą w restauracji? Bo komuś obiad obrzydzą.
Najbardziej cieszy mnie to, że nic nie możesz zrobić tak naprawdę.
I też to, że te obrzydzenie to Twoje odczucie, a Twoje uczucia to Twój problem, a nie innych ludzi i albo je zmieniasz albo się z nimi męczysz.
Już łatwiej skazać kogoś za obrazę uczuć religijnych (chociaż nie aż tak łatwo) niż za obrzydzenie pocałunkiem zbyt namiętnym. A będzie jeszcze trudniej, bo homoseksualiści są coraz bardziej nietykalni.

177 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-21 17:49:14)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Powtorze sie Yogi: podwojne standarty. Jak Ty cos robisz to cacy, ale gejom wara. Podobnej hipokryzji juz dawno nie uswiadczylam. No i samozapatrzenia. Tak naprawde Twoje wypowiedzi nawet nie maja zwiazku z niechecia do calowania sie gejow, ale sa wynikiem tego, ze sie chyba uwazasz za pepek swiata.

178 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-21 17:51:37)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
NinaLafairy napisał/a:

A myślisz, że nie miałam ochoty na takie rzeczy? Albo na rzucenie się na swojego faceta w publicznej toalecie? Nawet ostatnio miałam takie ciągoty.

Widocznie macie czyściejsze toalety big_smile.
Zrealizuj któryś z tych pomysłów. Zobaczysz jaką Ci sprawi frajdę smile.

NinaLafairy napisał/a:

I tak, mam większe prawo niż Ty, bo to tak jakbym ja pluła na ulice chamsko, a mężczyzną zabraniała tego robić 'bo to mnie brzydzi'

Mnie brzydzi każde plucie sad. Najgorsze jest to, że wtedy muszę wypluć z ust ślinę i sam wychodzę na chama sad.

NinaLafairy napisał/a:

Spontaniczność nie objawia się takimi rzeczami

Objawia smile, objawia smile... takimi rzeczami też smile

NinaLafairy napisał/a:

Dużo rzeczy dużo ludzi brzydzi.
Wielu wielu ludzi brzydzi zdeformowana twarz człowieka. Może chcesz im powiedzieć, że w ramach przyzwoitości niech zakładają torbę papierową na głowę, zanim wyjdą z domu?

Piszesz o czymś dla mnie bardzo konkretnym. Gdy byłem dzieckiem przychodził na mszę człowiek o potwornie zdeformowanej twarzy, na dodatek pomalowanej ciągle fioletowym odkażaczem. Baliśmy się go jak diabli. Wiele razy śnił mi się w najgorszych koszmarach.
Różnica jest taka, że tan człowiek nie mógł zmienić swojej twarzy, a całujący się namiętnie panowie mogą się przed tym powstrzymać.

NinaLafairy napisał/a:

Może niech nie jedzą w restauracji? Bo komuś obiad obrzydzą.

A chciałabyś jeść spaghetti w towarzystwie mojego kolegi pozbawionego przegród nosowych? Bo ja nie bardzo. To nie są wcale proste sprawy.

NinaLafairy napisał/a:

Najbardziej cieszy mnie to, że nic nie możesz zrobić tak naprawdę.
I też to, że te obrzydzenie to Twoje odczucie, a Twoje uczucia to Twój problem, a nie innych ludzi i albo je zmieniasz albo się z nimi męczysz.

Ja bym się nie cieszył, że z jakiegoś powodu męczą Cię przykre uczucia. Może dlatego, ze czułem do Ciebie sympatię, a może ze zwykłego szacunku dla drugiego człowieka sad.
Poza tym nie tylko ja doświadczam uczucia obrzydzenia na widok dwóch całujących się namiętnie mężczyzn, więc z tym problemem nie jestem sam smile.

NinaLafairy napisał/a:

bo homoseksualiści są coraz bardziej nietykalni.

I to zdanie przeraża mnie na prawdę. sad sad sad

179 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-05-21 18:00:00)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Może Cię przerażać albo nie przerażać. Mnie przeraża , że ludzie rozumują tak jak Ty.
Ale tego nie zmienisz.
Już wole żeby byli specjalnie chronieni niż całkiem ograniczeni. Za dużo wycierpieli i tak.
A ja jadłam obiad z osobą zdeformowaną, która przez to dziwnie i nieestetycznie jadła.
Taki jest ten człowiek i tyle.
On nadal je , a nie robi kupę na talerz. Jeśli, ja mam z tym problem to staram się naprawić swój tok myślenia a nie zakazywać mu jeść w mojej obecności.
Mam taki mały talent ułatwiający mi życie, że moje współczucie wkładam tam gdzie ono jest naprawdę potrzebne. Przykro mi jest z powodu cierpienia tych ludzi, którzy nie są winni sobie.
Ale jak ktoś zrównoważony emocjonalnie, ze zdrowymi zmysłami, sam sobie wymyśla powód cierpień i jeszcze upiera się, że inni powinni się dostosować i nie robić tego co mu sprawia cierpienie...
Nie jest mi Cię żal z tego powodu, wręcz cieszy mnie, że nic nie możesz z tym zrobić, bo nie chcę żeby egoistyczne myślenie ludzi, nawet wielu ludzi i ich 'ja myślę' 'mnie to obrzydza' ograniczało komuś życie. I to ludzi, którzy sami robią takiego samego typu rzeczy.
Czy nie masz własnej moralności, że zastanowiłbyś się dopiero kiedy ktoś zwróciłby Ci uwagę?

A co do seksu w miejscu publicznym, nie nie zrobię tego. Tak samo jak nie strzelę w twarz kolejnej muzułmanki hipokrytki która w parku wieczorem daje sobie wsadzić, chociaż mam ochotę.
Ani nie zacznę masturbować na scenie. Nie spełnia się wszystkich pragnień, nawet jeśli niektórzy by się z tego cieszyli jak ta widownia w kinie.

180

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Nina, recami i nogami sie podpisuje.

Wedlug Kolegi Yogiego, demokracja to wlasna dyktatura zalezna od Jego "widzimisie". Bogu dzieki, ze On sobie tylko moze o niej marzyc.

181 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-21 19:14:24)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
NinaLafairy napisał/a:

Może Cię przerażać albo nie przerażać. Mnie przeraża , że ludzie rozumują tak jak Ty.
Ale tego nie zmienisz.

Przeraża Cię to, że uważam, że każdy ma prawo żyć jak chce dopóki nie szkodzi tym komuś innemu?

NinaLafairy napisał/a:

Już wole żeby byli specjalnie chronieni niż całkiem ograniczeni. Za dużo wycierpieli przez takie puste i egoistyczne myślenie ludzi 'bo mnie to brzydzi' 'bo mi się to nie podoba'

Jakoś nie przypominam sobie, bym świadomie skrzywdził jakiegoś homo. Tego samego zdania jest kilka osób tej orientacji z mojego otoczenia.
Może masz rację... Najlepiej są chronione zwierzęta w ZOO. Tylko, czy taka wymuszona ochrona sprawi, że ich upodobania staną się dla wszystkich normalne?

NinaLafairy napisał/a:

A ja jadłam obiad z osobą zdeformowaną, która przez to dziwnie i nieestetycznie jadła.
Taki jest ten człowiek i tyle.
On nadal je , a nie robi kupę na talerz. Jeśli, ja mam z tym problem to staram się naprawić swój tok myślenia a nie zakazywać mu jeść w mojej obecności.

Kto mówi o zakazywaniu? Mojemu koledze (bez przegrody nosowej), to raczej mało kto odważyłby się czegokolwiek zakazać. nawet ja się go na początku bałem big_smile. Facet jest po zawodówce, a rozumie, że jego sposób jedzenia makaronu wzbudza u innych obrzydzenie i popłoch (dosłownie). On sam uznał, ze w ramach szacunku do innych ludzi nie będzie ich na ten widok narażał. Ja jestem z jego decyzji dumny.

NinaLafairy napisał/a:

Ale jak ktoś zrównoważony emocjonalnie, ze zdrowymi zmysłami, sam sobie wymyśla powód cierpień i jeszcze upiera się, że inni powinni się dostosować i nie robić tego co mu sprawia cierpienie...
Nie jest mi Cię żal z tego powodu, wręcz cieszy mnie, że nic nie możesz z tym zrobić, bo nie chcę żeby egoistyczne myślenie ludzi, nawet wielu ludzi i ich 'ja myślę' 'mnie to obrzydza' ograniczało komuś życie.

Mylisz myślenie z odczuwaniem. Połowa obserwatorów seksu homo, reaguje tak samo jak po włożeniu im do gardła palca. To nie ma nic wspólnego z myśleniem. Jeżeli uważasz, że za realizację pragnień jednostki ma cierpieć większość, to nie uważam tego za normalne.
Mylisz się też w stwierdzeniu, ze niczego nie mogę z tym zrobić. W mojej okolicy w miejscach publicznych roi się od strażników miejskich szukających jakiegokolwiek powodu do wystawienia mandatu. Łażą z fotoklapami i robią zdjęcia i filmy. Po sfilmowaniu namiętnie całujących się mężczyzn w miejscu publicznym, żaden sąd nie zakwestionuje mandatu (podobnie jak w przypadku takiej samej "akcji" heretyków). Ja nie chcę nasyłać na nikogo policji. Ja oczekuję tylko okazania mi takiego samego szacunku, jaki ja okazuję innym. Czyli nie epatowania mnie widokiem seksualnych zachowań gejów.

NinaLafairy napisał/a:

I to ludzi, którzy sami robią takiego samego typu rzeczy.

Widzisz: tą samą czynnością jest strzelenie do kogoś z karabinu w czasie wojny i zastrzelenie wrednego sąsiada w czasie pokoju. Różnica jest w warunkach towarzyszących tej czynności.
W czasie wojny możesz dostać za nią medal, a w czasie pokoju 25 lat.
To samo tyczy namiętnego pocałunku. Całujący się hetero są w oczach heteryków normą, a całujący się geje czymś nienormalnym.
Jedyne do czego możesz zmusić heteryków w imię wolności homo jest powstrzymanie rzygowin w ustach i sztuczny uśmiech nr 5.
Właśnie dążenie do takiego stanu rzeczy przeraża mnie na prawdę sad.

NinaLafairy napisał/a:

Czy nie masz własnej moralności, że zastanowiłbyś się dopiero kiedy ktoś zwróciłby Ci uwagę?

Co ma wspólnego moja moralność do tego, ze komuś sprawia przykrość moje zachowanie? Moja moralność nakazuje mi, bym starał się mu tej przykrości nie sprawiać, a nie dodatkowo epatować tym, co go brzydzi.

NinaLafairy napisał/a:

A co do seksu w miejscu publicznym, nie nie zrobię tego. Tak samo jak nie strzelę w twarz kolejnej muzułmanki hipokrytki która w parku wieczorem daje sobie wsadzić, chociaż mam ochotę.

Na wsadzenie, czy strzelenie big_smile.
Przepraszam.
O co chodzi z tą hipokrytką-muzułmanką? Bo jako mieszkaniec "zaściankowej" big_smile Polski nie łapię tematu.

NinaLafairy napisał/a:

Ani nie zacznę masturbować na scenie.

Gdzieś czytałem, ze to fantazja wielu kobiet big_smile.

NinaLafairy napisał/a:

Nie spełnia się wszystkich pragnień, nawet jeśli niektórzy by się z tego cieszyli jak ta widownia w kinie.

Ta widownia w kinie otrzymała spektakl zupełnie przypadkowo. Po miesiącu zobaczyłem po raz pierwszy moją Panią (późniejszą żonę smile) i zupełnie oszalałem na jej punkcie. Mogłem całymi godzinami całować muszelki jej uszu smile, delikatnie dotykać językiem czubka nosa smile, zanurzać dłoń w jej wspaniałych włosach smile, zaciągać się zapachem kropelek potu z jej szyi smile...
Dziękuję Nina smile. Na moment przeniosłem się ćwierć wieku wstecz i poczułem tamten dreszcz smile.
Nie sądzę, by nasza bliskość wydała się komukolwiek wtedy wulgarna. Śmiem podejrzewać, że ludzie nie patrzyli na nas jak na film pornograficzny.
To jest taka różnica, jak między erotyką, a pornografią.
To trzeba czuć, aby zrozumieć.

182 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-05-21 19:43:29)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Nie. Przeraża mnie to co Ty uważasz za szkodzenie Tobie. Przez takich ludzi jak Ty niedługo będzie obowiązek brania ślubu, bo społecznie ludzi rani i krzywdzi moja wolność wyboru czy chce żyć na kocią łapę czy nie

A z tą muzułmanką chodzi o ich podejście i uważanie się za lepsze od innych kobiet, bo wierzące. Dziewictwo do ślubu, słuchanie rodziców, noszenie tego czegoś na głowie. A jak nikt nie widzi to dawanie dupy na ławce. Geje to robią chociaż w krzakach.
Z szacunku do innych ludzi może najlepiej się powieszę, bo większość raniło kiedyś to, że nie chodzę do kościoła, że dziwnie wyglądam i ich to wkurzało, obrzydzało, oburzało.

Takie myślenie prowadzi do strasznych rzeczy. To co Ciebie rani to Twój problem. Oni Ciebie fizycznie nie dotykają, nie całują się zmuszając Cie do patrzenia, nie obnażają się przed Tobą.
Nie puszczają Ci porno gejowskiego. Więc nie molestują Cię.

Jest mniej obrzydzonych tym hetero ludzi niż Ci się wydaje. Ja znam tylko jedną taką osobę, której się robi słabo. A znam naprawdę wielu ludzi.

Cóż mój drogi, Twoje rzygi, Twoje uczucia , Twój problem.

"Dlaczego zawsze jest tak , że dziwka prawi największe morale ?" Teraz rozumiem o co w tym chodzi.

183 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-21 20:21:54)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Myślę, że po ostatnim stwierdzeniu nie ma sensu, bym powiedział w tym temacie coś więcej.

184 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-05-21 20:30:08)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Nie żebym mówiła , że jesteś dziwką. Absolutnie nie jesteś.
Tu raczej chodziło o  coś w stylu 'przyganiał kocioł garnkowi'
albo 'głodnemu chleb na myśli' nawet.
Ale to z dziwką lubię bardziej, z tym, że tam było ostrzej niż 'dziwka' i 'stara' w dodatku

185

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Ta dyskusja z Yogim staje sie calkowicie jalowa.

Yogi, daj nam znac jak znajdziesz cos innego, co rownie jak gejowie zakochani Cie mdli. Posmiejemy sie z Ciebie przynajmniej big_smile

186 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-05-22 10:00:11)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
NinaLafairy napisał/a:

Jest mniej obrzydzonych tym hetero ludzi niż Ci się wydaje. Ja znam tylko jedną taką osobę, której się robi słabo. A znam naprawdę wielu ludzi.

A to juz jest wyssane z palca. Jak juz pisalam wczesniej, jednym z obrazliwych epitetow stosowanych w spoleczenstwie gdzie jestem obecnie jest nie Ty pijaku, Ty chamie tylko - Ty homo albo Ty lesbo.

I nie sadze, ze Londyn to inna planeta.

Jak juz piszemy szczerze to do konca, bo akurat za dobrze znam i tamtejsze srodowisko. Zarowno polskie jak i rdzenne.

To, ze gejowie nie wywoluja az takiej sensacji czy oburzenia wsrod anglosaskich moherow, wcale nie oznacza, ze ich umizgi sa lubiane czy wrecz podziwiane.

Zreszta znajac prawa krajow "wyzwolonych" to gejowi pewnie nie mozna niczego odmowic, nawet pracy, bo z miejsca poleci do sadu ze skarga na homofobie niedoszlego pracodawcy. Podobnie jak czarni reaguja na wszystko "rasizmem".

Tylko to wcale nie oznacza, ze sa ogolnie lubiani czy akceptowani, po prostu musza byc tolerowani. W imie prawa.

187

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

również jestem przeciwna takim pokazywaniu czegoś, co ponad 30 lat temu było uważane za chorobę psychiczną, ludzie byli na to normalnie leczeni, lecz później odbyło się zebranie lekarzy, skreślili to z listy chorób psychicznych, a my teraz takie zachowanie mamy 100% tolerować bo za chwilę ktoś poleci na skargę do sądu... Heh. Ciężkie czasy.

188

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Mussuka, w UK takie okreslenia uwazane sa za obrazliwe, i jezeli nazwalabys kogos tak (nawet jezeli nie bylby homo, a uzylabyc to tylko jako okreslenie pejoratywne) w publicznym wystapieniu czy w pracy, to osoby do ktorych to odnioslas moglyby Cie wziac do sadu. I slusznie. Nie jest to inne niz nazwanie kogos publicznie "k****m", czy uzywanie za argument w dyskusji tego, ze ktos jest Zydem czy "czarnuchem" (przepraszam za nomenklature).

Prywatnie mozesz sobie myslec co chcesz o orientacji innych ludzi. Jezeli Cie mdli na widok gejow- nie patrz. Oni nie zmuszaja Cie do ogladania ich parad czy obsciskiwan. Jezeli ktos wedlug Ciebie przegina, prawie kopulujac na lawce, zwroc uwage, bo to sprawa porzadnego zachowania w miejcach publicznych, a nie orientacji. Ani Nina, ani OjciecPiotr, ani ja nie napisalismy, ze nie masz prawa do swoich uczuc. Masz, absolutnie, masz. Czego nie masz- to prawo ograniczania wolnosci ekspresji innych ludzi.

189

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
adlernewman napisał/a:

Mussuka, w UK takie okreslenia uwazane sa za obrazliwe, i jezeli nazwalabys kogos tak (nawet jezeli nie bylby homo, a uzylabyc to tylko jako okreslenie pejoratywne) w publicznym wystapieniu czy w pracy, to osoby do ktorych to odnioslas moglyby Cie wziac do sadu. I slusznie. Nie jest to inne niz nazwanie kogos publicznie "k****m", czy uzywanie za argument w dyskusji tego, ze ktos jest Zydem czy "czarnuchem" (przepraszam za nomenklature).

Jasne, ze nie publicznie i oficjalnie. Takich okreslen uzywaja np. dzieciaki w szkolach, mlodziez tez w stosunku do nielubianych kolegow oraz ludzie o dosc niskiej kulturze. Chodzilo mni raczej o to, ze Londyn ani Helsinki w moim wypadku, to nie zadne INNE srodowisko niz w Polsce. Bo z niektorych wypowiedzi wynikaloby, ze tam gejowie ciesza sie wielka wrecz popularnoscia a u nas sa katowani na kazdym zakrecie. U nas chyba tez oficjalnie nie mozna nazwac kogos ani w pracy ani publicznie: Ty geju! Zdaje sie, ze za takie cos tez groza konswekwencje.
Za to co sobie mysli przecietny obywatel Polski, UK czy Finlandii we wlasnej glowie to juz zupelnie inna bajka i tu nie stawialabym tez, ze homoseksualizm jest spolecznie akceptowany za granica. Bo to guzik prawda.

adlernewman napisał/a:

Prywatnie mozesz sobie myslec co chcesz o orientacji innych ludzi. Jezeli Cie mdli na widok gejow- nie patrz. Oni nie zmuszaja Cie do ogladania ich parad czy obsciskiwan. Jezeli ktos wedlug Ciebie przegina, prawie kopulujac na lawce, zwroc uwage, bo to sprawa porzadnego zachowania w miejcach publicznych, a nie orientacji. Ani Nina, ani OjciecPiotr, ani ja nie napisalismy, ze nie masz prawa do swoich uczuc. Masz, absolutnie, masz. Czego nie masz- to prawo ograniczania wolnosci ekspresji innych ludzi.

Ale ja po raz milionowy pisze, ze niczego im nie ograniczam. Nie lubie tego, nie rozumiem i nie akceptuje ale ingerowac tez nie bede..dopoki dana osoba nie wejdzie na moj prywatny teren. Tak jak nie lubie widoku pijaka lezacego na lawce parkowej ale raczej go omine niz zaczne pouczac. Chyba, ze ow pijak zacznie sie mnie czepiac.

190 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-05-22 10:08:30)

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

No cóż Mussuka, ciągnie swój do swego. Dlatego znasz właśnie takie kręgi w Londynie.
Tutaj jeszcze nikt nie wyjechał mi z 'lesbą' i nie sądzę , że to się zdarzy.
Zrobiłam sondę wśród ludzi i podtrzymuje. Większość wzruszyła ramionami i powiedziała 'a co mnie to obchodzi' a kilka hetero kobiet powiedziało, że lubi oglądać całujących się facetów.
Mój kolega jest gejem, i kiedy znajomi się o tym dowiedzieli, nawet bardzo męscy znajomi z Grecji to nie zaczęli nagle 'bać się' , że ich zgwałci jak to bywało w Polsce.
Oni przywykli do gejów i tyle.  I nie mów mi , że jest tak samo jak w Polsce tylko prawo chroni, bo to dopiero jest wierutna bzdura. Nie jesteś gejem, i nie wiesz jaka jest różnica. Widać różnicę w myśleniu również, nie da się udawać cały czas , nie da się udawać po pijaku albo w bliskiej znajomości.
Ach no zagubiona, dlaczego nie uznawać mnie za czarownice na przykład, kiedyś spaliliby mnie na stosie za pieprzyk na buzi i dziwactwo ogólne, a później nagle stwierdzili, że czarownice nie istnieją i już trzeba je tolerować hmm a jak nie to do sądu.

Wybacz, ale tyle ludzie popełnili błędów w swoich sądach i to ludzie nauki, że powinniśmy się cieszyć , że naprawiają je , a nie marudzić.

191

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
Mussuka napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Mussuka, w UK takie okreslenia uwazane sa za obrazliwe, i jezeli nazwalabys kogos tak (nawet jezeli nie bylby homo, a uzylabyc to tylko jako okreslenie pejoratywne) w publicznym wystapieniu czy w pracy, to osoby do ktorych to odnioslas moglyby Cie wziac do sadu. I slusznie. Nie jest to inne niz nazwanie kogos publicznie "k****m", czy uzywanie za argument w dyskusji tego, ze ktos jest Zydem czy "czarnuchem" (przepraszam za nomenklature).

Jasne, ze nie publicznie i oficjalnie. Takich okreslen uzywaja np. dzieciaki w szkolach, mlodziez tez w stosunku do nielubianych kolegow oraz ludzie o dosc niskiej kulturze. Chodzilo mni raczej o to, ze Londyn ani Helsinki w moim wypadku, to nie zadne INNE srodowisko niz w Polsce. Bo z niektorych wypowiedzi wynikaloby, ze tam gejowie ciesza sie wielka wrecz popularnoscia a u nas sa katowani na kazdym zakrecie. U nas chyba tez oficjalnie nie mozna nazwac kogos ani w pracy ani publicznie: Ty geju! Zdaje sie, ze za takie cos tez groza konswekwencje.
Za to co sobie mysli przecietny obywatel Polski, UK czy Finlandii we wlasnej glowie to juz zupelnie inna bajka i tu nie stawialabym tez, ze homoseksualizm jest spolecznie akceptowany za granica. Bo to guzik prawda.

A wracajac do kwesti praw...wszystko mozna niezle przeciagnac w druga strone. Znam przypadki wlasnie z UK (moj byly byl szefem w jednej firmie w Londynie i zatrudnial czesto nowe osoby), kiedy odmowa pracy czarnoskoremu .. jedynie z braku odpowiednich kwalifikacji..rownala sie oskarzeniu pracodawcy o rasizm. Zwlaszcza jesli on byl bialy i zatrudnil bialego. Bez zadnych pytan i bez pardonu, z marszu czarny lecial skarzyc a bialy szef musial niezle nagimnastykowac sie, zeby wyjasnic przyczyny odmowy zatrudnienia wlasnie tego pana KOLOROWEGO. Nawet nie wiem jak ich mozna nazywac, zeby jasnie panstwa nie urazic. Czarny nie, Afrykanczyk nie - bo moze cholera z Jamajki przyjechal?, kolorowy nie, Murzyn tym bardziej nieladnie - no to jak? Ten Pan o ciemniejszej karnacji?

I pomysl teraz, ze jakis gej idzie na interview, sam informuje, ze jest gejem a nastepnie po rozmowie kwalifikacyjnej niestety nie zostaje zatrudniony. Jaka mysl przyjdzie mu z marszu do glowy i z czym poleci na skarge? I teraz kazdy szef bedzie sie krygowal jak panna w tancu, zeby przypadkiem nie obrazic niczyich uczuc i najlepiej to zatrudnic wszystkich.
Nie daj Boze jakby mu sie trafil Murzyn gej i wyznania zydowskiego. Paragrafow mialby jak na zawolanie.

Widzisz glupote takiego rozumowania? Bo ja tak.

adlernewman napisał/a:

Prywatnie mozesz sobie myslec co chcesz o orientacji innych ludzi. Jezeli Cie mdli na widok gejow- nie patrz. Oni nie zmuszaja Cie do ogladania ich parad czy obsciskiwan. Jezeli ktos wedlug Ciebie przegina, prawie kopulujac na lawce, zwroc uwage, bo to sprawa porzadnego zachowania w miejcach publicznych, a nie orientacji. Ani Nina, ani OjciecPiotr, ani ja nie napisalismy, ze nie masz prawa do swoich uczuc. Masz, absolutnie, masz. Czego nie masz- to prawo ograniczania wolnosci ekspresji innych ludzi.

Ale ja po raz milionowy pisze, ze niczego im nie ograniczam. Nie lubie tego, nie rozumiem i nie akceptuje ale ingerowac tez nie bede..dopoki dana osoba nie wejdzie na moj prywatny teren. Tak jak nie lubie widoku pijaka lezacego na lawce parkowej ale raczej go omine niz zaczne pouczac. Chyba, ze ow pijak zacznie sie mnie czepiac.

192

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
Mussuka napisał/a:

Jasne, ze nie publicznie i oficjalnie. Takich okreslen uzywaja np. dzieciaki w szkolach, mlodziez tez w stosunku do nielubianych kolegow oraz ludzie o dosc niskiej kulturze. Chodzilo mni raczej o to, ze Londyn ani Helsinki w moim wypadku, to nie zadne INNE srodowisko niz w Polsce. Bo z niektorych wypowiedzi wynikaloby, ze tam gejowie ciesza sie wielka wrecz popularnoscia a u nas sa katowani na kazdym zakrecie. U nas chyba tez oficjalnie nie mozna nazwac kogos ani w pracy ani publicznie: Ty geju! Zdaje sie, ze za takie cos tez groza konswekwencje.
Za to co sobie mysli przecietny obywatel Polski, UK czy Finlandii we wlasnej glowie to juz zupelnie inna bajka i tu nie stawialabym tez, ze homoseksualizm jest spolecznie akceptowany za granica. Bo to guzik prawda.

W moim otoczeniu nie spotkalam sie z negatywnym (prywatnie) stosunkiem do gejow, a znam ludzi od profesorow uniwersytetu do pani co w sklepie kanapki sprzedaje. Troche to dziwne, w obliczu Twojej tezy, nie? Oczywiscie, sa ludzie, ktorym to przeszkadza (chociaz ich nie znam, ale statystycznie zakladam, ze musza byc, oraz czasem sie przewina na ulicy czy w tv), ale sa uznawani, z przeproszeniem, za oszolomow. Patrzysz na czlonkinie urzedu miejskiego, ktora nie chciala brac udzialu w partnerskich ceremoniach jako notariusz, i myslisz "skrajnie religijna bigotka". Jasne, ona ma prawo odmowic, jezeli jest to wbrew jej religijnym przekonaniom, ale opinia publiczna tutaj bedzie sobie po cichu (a i na glos!) swoje myslala.

193

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
NinaLafairy napisał/a:

No cóż Mussuka, ciągnie swój do swego. Dlatego znasz właśnie takie kręgi w Londynie.

Akurat guzik ty znasz moje kregi. W naszej firmie bylo dwoch gejow i choc ich tolerowano, to niestety nie raz i nie dwa przy piwie w pubie pozostali pracownicy zartowali sobie z ich upodoban. Nie raz dos niesmacznie, nawet ja to musze przyznac. Chyba dowcipy o nie schylaniu sie po mydla pod prysznicem po grze w squasha tez slyszalas?

Ale masz w jednym racje, mnie do kregow gejowskich wcale nie ciagnie.


NinaLafairy napisał/a:

Tutaj jeszcze nikt nie wyjechał mi z 'lesbą' i nie sądzę , że to się zdarzy.

Mnie tez nie, bo nia nie jestem. Ale mojej corce owszem, bo choc ma 11 lat i swoich preferencji nie zna ale lubi bawic sie z jedna konkretna kolezanka. To dzieciom wystarczylo. Moj syn tez pare razy slyszal, ze jest homo, bo byl za grzeczny. Jak dal w pysk jednemu z drugim to homowanie sie skonczylo.

I rzecz nie dziala sie na Krakowskim Przedmiesciu w Warszawie ani w Pcimiu dolnym. Co tylko dowodzi, ze homoseksualizm jest nadal w WIELU krajach postrzegany jako dziwactwo i odstepstwo od natury.


NinaLafairy napisał/a:

Zrobiłam sondę wśród ludzi i podtrzymuje. Większość wzruszyła ramionami i powiedziała 'a co mnie to obchodzi' a kilka hetero kobiet powiedziało, że lubi oglądać całujących się facetów.
Mój kolega jest gejem, i kiedy znajomi się o tym dowiedzieli, nawet bardzo męscy znajomi z Grecji to nie zaczęli nagle 'bać się' , że ich zgwałci jak to bywało w Polsce.
Oni przywykli do gejów i tyle.  I nie mów mi , że jest tak samo jak w Polsce tylko prawo chroni, bo to dopiero jest wierutna bzdura. Nie jesteś gejem, i nie wiesz jaka jest różnica. Widać różnicę w myśleniu również, nie da się udawać cały czas , nie da się udawać po pijaku albo w bliskiej znajomości.

Ja akurat nie pisalam o Polsce tylko o Finlandii, gdzie prawo dot. gejow jest niewatpliwie bardzo zblizone do tego z UK, a gejow np. w Szwecji nie brakuje. I wiesz co oznacza, jak Fin powie o kims, ze jest Szwedem? No wlasnie, ze ma go za geja. I nie jest to zartobliwe okreslenie, tylko, ze ma go za ciote. Czyli Skandynawia jak i Polska jest sto lat za Murzynami i milion za Anglosasami:)) W to wlasnie nie wierze.


NinaLafairy napisał/a:

Ach no zagubiona, dlaczego nie uznawać mnie za czarownice na przykład, kiedyś spaliliby mnie na stosie za pieprzyk na buzi i dziwactwo ogólne, a później nagle stwierdzili, że czarownice nie istnieją i już trzeba je tolerować hmm a jak nie to do sądu.

A to to juz w ogole ma sie jak piernik do wiatraka wiec sie nie odniose.

194

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?
adlernewman napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Jasne, ze nie publicznie i oficjalnie. Takich okreslen uzywaja np. dzieciaki w szkolach, mlodziez tez w stosunku do nielubianych kolegow oraz ludzie o dosc niskiej kulturze. Chodzilo mni raczej o to, ze Londyn ani Helsinki w moim wypadku, to nie zadne INNE srodowisko niz w Polsce. Bo z niektorych wypowiedzi wynikaloby, ze tam gejowie ciesza sie wielka wrecz popularnoscia a u nas sa katowani na kazdym zakrecie. U nas chyba tez oficjalnie nie mozna nazwac kogos ani w pracy ani publicznie: Ty geju! Zdaje sie, ze za takie cos tez groza konswekwencje.
Za to co sobie mysli przecietny obywatel Polski, UK czy Finlandii we wlasnej glowie to juz zupelnie inna bajka i tu nie stawialabym tez, ze homoseksualizm jest spolecznie akceptowany za granica. Bo to guzik prawda.

W moim otoczeniu nie spotkalam sie z negatywnym (prywatnie) stosunkiem do gejow, a znam ludzi od profesorow uniwersytetu do pani co w sklepie kanapki sprzedaje. Troche to dziwne, w obliczu Twojej tezy, nie? Oczywiscie, sa ludzie, ktorym to przeszkadza (chociaz ich nie znam, ale statystycznie zakladam, ze musza byc, oraz czasem sie przewina na ulicy czy w tv), ale sa uznawani, z przeproszeniem, za oszolomow. Patrzysz na czlonkinie urzedu miejskiego, ktora nie chciala brac udzialu w partnerskich ceremoniach jako notariusz, i myslisz "skrajnie religijna bigotka". Jasne, ona ma prawo odmowic, jezeli jest to wbrew jej religijnym przekonaniom, ale opinia publiczna tutaj bedzie sobie po cichu (a i na glos!) swoje myslala.

A skad wiesz, co sobie opinia publiczna po cichu mysli o gejach i ich praktykach? Przeciez, ani pan profesor ani pani od sandwichow nie powie tego nikomu i glosno, prawda? Ale moze we wlasnej glowie myslec sobie: yäk! A powiedziec nie moze, bo raz, ze prawo a dwa, ze zostanie religijna skrajna bigotka. Czyli rasizm w druga strone.

195

Odp: Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

No, nie, Mussuka, bo jak mowie, ze tych ludzi znam, to mam na mysli, ze sie z nimi przyjaznie, ze przychodza do mojego domu na grilla czy kolacje. Ich opinie wyglaszane do mnie sa prywatne. Jest wiele rzeczy, o ktore mozemy sie nie zgadzac, ale homoseksualizm zdecydowanie nie jest jena z nich.

Posty [ 131 do 195 z 215 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Co sądzicie o marszach homoseksualistów?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026