Też mi się nieszczególnie podoba, jak jestem gdzieś z siostrzeńcem, a podpici robole rozwalą się z piwskiem i tylko k*rwy i i ch*je latają, chociaż sama przeklinam, a jednak jakoś nie wyobrażam sobie za każdym razem ściągania mundurowych bo mówiąc szczerze osobiście uważam, że mundurowi za bardzo zajmują się "zgorszeniem", a za mało poważnymi przypadkami jak jakieś ustawki, zebrania lokalnego elementu na rogach ulic, koło którego ludzie boją się przejść etc. To raz.
Dwa - już rozmawialiśmy na ten temat i chyba sobie ustaliliśmy, że jest całowanie się i LIZANIE polegające na np. badaniu sobie wzajemnie migdałków. O ile drugie może budzić zgorszenie o tyle pierwsze niekoniecznie. Jeśli jakiś policjant kiedyś wystawi mi mandat za całowanie się z kimkolwiek, to to zaskarżę i wygram.
Ech, czasem jak czytam Ciebie Yogi, to mam wrazenie, ze Ty łaske gejowi robisz, ze go szanujesz, ze mimo tego, ze on taki "wybrakowany", Ty sie znizysz do niego w jasniepanskim gescie.
Prawda?
Mnie się, Yogi, kojarzysz z białym rasistą z południa Stanów. Ogółu murzynów, azjatów, indian nie lubi i wcale nie uważa, żeby byli równi białym, ale jest paru czarnuchów, których akceptuje, bo znają swoje miejsce - poniżej białego człowieka. Oczywiscie za rasistę się nie uważa, bo przecież on nie ma nic do murzynów - byle znali swoje miejsce. Nie jego wina, że 99,9999999% go nie zna.
Zbierałam się, żeby kontynuować dyskusję z Tobą, ale to po prostu nie ma szczególnego sensu, bo nie bardzo wiem, co powiedzieć komuś, kto pisze o BICIU ludzi, co całują się przy przedszkolu. Taka osoba ma dla mnie spore problemy. Ja jakoś sobie nie wyobrażam, że poleciałabym BIĆ kogoś, kto by zaczął zachwalać kościół katolicki przy moich dzieciach, chociaż bardzo mocno by mi się to nie podobało i budziło moje zgorszenie. Ty jednak uważasz, że bicie gejów całujących się przy dzieciach jest usprawiedliwione - ergo masz rację, są równi i równiejsi.