netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

5 370 odpowiedzi312 332 wyświetleniazałożony przez Agataa93, 09.05.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Strony Poprzednia 1 … 40 41 42 43 44 … 83 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 666 do 2 730 z 5 371 ]

2 666 Ostatnio edytowany przez emczii (2017-08-23 15:35:22)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Karina hej ! Jak przeczytałam co napisałaś to nie zastanawiałam sie nad tym czy Twoj ex chce wbić ci szpilę czy nie, czy zrobił to specjalnie czy nie - ale pierwsze co mi przyszło do głowy to 'dlaczego Ty o analizujesz ?' Ja myślałam ze Ty juz od dawna sobie żyjesz własnym życiem a czytając to zastanawiałam sie czy to serio pisze Karina. Ile juz od rozstania minęło 8 czy 9 miesięcy ? Moim zdaniem powinnaś go zablokować wszędzie bo będziesz jeszcze tak kolejne pol roku analizować co robi i czy robi Tobie na zlosc czy nie. Jak w ogóle sie czujesz ? Co u Ciebie ?

Ahri, powinnaś poczytać posty Eiko - ma tyle lat co Ty, jest w ciąży i mąż zostawił ja dla kochanki która tez jest w ciąży. Każdej porzuconej kobiecie mowi sie - zajmij sie sobą - i tak, zajmij, zaopiekuj sie sobą i dzieckiem - bo teraz Wy jesteście najważniejsi. Wiem, ze boli ale nie jesteś sama i jesteś odpowiedzialna za dziecko dlatego zrob wszystko co tylko możesz aby cieszyć sie z tego daru. Za pare miesięcy ono bedzie juz z Tobą i będziesz dopiero szczęśliwa, zobaczysz. A co do faceta to szkoda słów. Oczywiście ze to niesprawiedliwe ze zostałaś bez partnera, który powinien byc i Cie wspierać ale stało sie i musisz byc silna - bo przecież nie jesteś sama.

2 667

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

A ja głupia dzisiaj napisałem do niego, nic szczególnego, ale teraz żałuje..... Napisałem mu tylko ze nigdy mu nie wybaczenie tego ze tak mnie oszukał co do uczuć, nie oczekuje czy od pisze, bo i tak nie wiedziała bym czy to prawda, ale to było silniejsze, ale muszę chyba pozbyć karty SIM(dam koleżance na przechowanie,bo nie mogę wyrzucić bo mam umowę) ale nie będzie mnie korciło

2 668

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

A ja głupia dzisiaj napisałem do niego, nic szczególnego, ale teraz żałuje..... Napisałem mu tylko ze nigdy mu nie wybaczenie tego ze tak mnie oszukał co do uczuć, nie oczekuje czy od pisze, bo i tak nie wiedziała bym czy to prawda, ale to było silniejsze, ale muszę chyba pozbyć karty SIM(dam koleżance na przechowanie,bo nie mogę wyrzucić bo mam umowę) ale nie będzie mnie korciło

2 669

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ucieło mi znowu post 

2 670

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ale chciałam wam dziewczyny podziękować, bo codziennie czytam, i rady wasze staram się wprowadzać w życie. Dobrze mi bez niego, ja się meczyłam tylko, bo obserwuje malozenstwa sióstr i zupełnie inaczej maja, i wiem ze będę jeszcze szczęśliwa, i będę miała upragnioną dz idzie

2 671 Ostatnio edytowany przez kamis.89 (2017-08-23 16:09:55)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja z moim ex nawet pomyśleliśmy , żeby nie uzywać " gumek" . Po pierwsze z racji mojej choroby , a  po drugie nie jesteśmy na tyle dojrzali emocjonalnie żeby być rodzicami . I nie wiadomo jakbym była otumaniona czy nie wiem co bez nie było nawet mowy . Też myślałąm ze to ten i co z tego .. dlatego dla mnie to żadne tłumaczenie neistety , no ale każdy tam ma swoje upodobania więc nie wnikam tongue
Ja dziś dużo zajęć w pracy i niestety rodzinne sprawy więc nie myślałam o ex dużo. Aktualnie szukam mieszkania dla  mojej mamy , ktora twierdzi , że tym razem sie wyprowadzi od ojca ( jakos w to nie wierze). Chciała żebym zamieszkała z nią , ale raczej nie . Mam już 28 lat nie będę mieszkać z mama:p Z drugiej strony ona większość czasu byłaby za granicą więc w sumie jakbym mieszkała sama, ale lubie moje mieszkanko z moimi przyjaciółkami więc raczej zostane tu gdzie jestem . Jak zmienie pracę to sama pokuszę się o jakąś skromną kawalerkę bo widziałam , że ceny nie są aż takie wysokie jak w zeszłym roku .. Zobaczymy ( widzisz emczii też mam cel jak ty tongue)
A dziś wieczorem partyjka Monopoly z przyjaciólmi i znów zajęcie . Życie bez niego może nie jest  takie złe ?

2 672

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
_v_ napisał/a:

Edyszka, głupich nie sieja
sami sie rodzą hmm

a jak czytam takie bzdury, ze mózg kobiety jest otumaniony, to sie zastanawiam kto takie bzdury puszcza w swiat hmm

otumanione sa tylkp te kobiety, które sie takie urodzily
rozsadna kobieta nie bedzie otumaniona niczym hmm
moze Ty już przestań sie wypowiadac o kobietach, bo w Twoich ustach to stworzenia koniecznie wymagajace nadzoru kogos mądrzejszego, czyli mezczyzny,który sie nie daje nigdy otumanic milosci hmm

ble

Dlaczego ty bez zrozumienia czytasz moje teksty? Za każdym razem jest ten sam scenariusz - Opacznie interpretujesz mój tekst, zarzucasz mi coś o czym ja nawet nie pomyślałam. Następnie ja piszę ci dłuuuugą odpowiedź, żebyś raczyła zajarzyć o co mi chodziło, ale ostatecznie i tak nie jarzysz, upierająć się przy swoim i wmawiając mi rzeczy nieistniejące. Jeszcze mi się nie zdarzyło napisać czegoś wskazującego na to, że kobiety to bezmózgie ameby, które nie są w stanie myśleć i funkcjonować bez faceta. Jestem przeciwna takim teoriom, ale... w przeciwieństwie do ciebie nie pozjadałam wszystkich rozumów, popełniam błędy i jestem w stanie też zrozumieć kobietę, która pod wpływem emocji również błąd popełniła. Zdecydowanie bardziej wolę napisać tekst, którego się uczepiłaś niż dziewczynie, która cierpi polecieć twoim tekstem " Głupich nie sieją, sami się rodzą". TERAZ MAM PYTANIE DO DZIEWCZYN - V napisała, żebym lepiej nie wypowiadała się, bo piszę o kobietach jako o kimś wymagającym nadzoru kogoś mądrzejszego. Innymi słowy, piszę o kobietach jak o kretynkach. I tu pytanie do was - czy faktycznie tak jest? Bo może ja sama nie wiem co piszę i może v ma rację, że robię z was rozchwiane listki na wietrze, które nie są w stanie poradzić sobie bez faceta. Jeśli tak, przestanę pisać na tym forum, żeby przypadkiem nieświadomie nie zrobić wam krzywdy.

2 673

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Edyszka ja myślę , że ta 2 część była do Wuwusia nie do ciebie .  Do ciebie było tylko stwierdzenie , że " głupich nie sieję ". Chyba że się mylę co V ??

2 674

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Edyszka ja sie zgadzam z tym co tu piszesz..nigdy nie odebralam twoich słów w taki sposób, ze kobiety to kretynki które bez mężczyzny nie potrafią myśleć. Chodzi o emocje ktore siedzą w zakochanej kobiecie a takze o poczucie bezpieczeństwa ktore zaczyna sie odczuwać w związku, zwlaszcza gdy mezczyzna wyraznie daje do zrozumienia ze chce z nami zalozyc rodzinę..

2 675

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamis.89 napisał/a:

Edyszka ja myślę , że ta 2 część była do Wuwusia nie do ciebie .  Do ciebie było tylko stwierdzenie , że " głupich nie sieję ". Chyba że się mylę co V ??

Całość dotyczyła mojego tekstu smile

2 676

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Myślę , że tylko autorka się może tutaj w tej kwestii wypowiedzieć big_smile

2 677

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Edyszka ja sie zgadzam z tym co tu piszesz..nigdy nie odebralam twoich słów w taki sposób, ze kobiety to kretynki które bez mężczyzny nie potrafią myśleć. Chodzi o emocje ktore siedzą w zakochanej kobiecie a takze o poczucie bezpieczeństwa ktore zaczyna sie odczuwać w związku, zwlaszcza gdy mezczyzna wyraznie daje do zrozumienia ze chce z nami zalozyc rodzinę..

Dziękuję ci, bo już się bałam, że jestem niepoczytalna i nie wiem co piszę smile A biorąc pod uwagę, że jestem osobą, która z was wszystkich najostrzej potrafi zareagować kiedy któraś próbuje zrobić coś głupiego i płaszczy się przed facetem, to tym bardziej wydał mi się cholernie niesprawiedliwy ten tekst próbujący mi wmówić, że ja uważam kobiety za słabizny potrzebujące nadzoru faceta. Ja po prostu jestem w stanie zrozumieć kobiece emocje co nie oznacza, że uważam że kobiety są stworzone do roli błyszczu oplatającego faceta.

2 678 Ostatnio edytowany przez Edyszka (2017-08-23 16:57:48)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamis.89 napisał/a:

Myślę , że tylko autorka się może tutaj w tej kwestii wypowiedzieć big_smile

To ja pisałam o otumanieniu, a nie wuwuś więc to oczywiste, że tekst jest do mnie i na chwilę będziesz kolejną osobą, której napiszę, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem big_smile A biorąc pod uwagę, że nie jesteś tu od początku wątku, to spieszę cię poinformować, że jestem tu "ulubienicą" v i sezonowo czepia się moich tekstów smile

2 679

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

napisałam co napisalam
głupota jest bzykac sie bez gumki na zasadzie "jakos to bedzie" "moze sie dziecko nie pojawi, a moze pojawi - w koncu juz dwa lata jestesmy razem, to on już musi ze mna być na zawsze"

qrcze,nawet w zwiazku z psycholem,gdzie bylam od niego uzalezniona jak od wodki, nie bylam otumaniona na tyle, żeby zrezygnowac z antykoncepji. bo bylam swiadoma, ze przywiazalo bu mnie to do niego NA ZAWSZE

blad to jest wtedy jak sie napisze "przenica", albo skreci w nie te ulice co trzeba. a nie gdy sie rezygnuje z antykoncepcji, a potem truchleje ze strachu, czy to ciaza czy nie.

2 680

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Edyszka ja sie zgadzam z tym co tu piszesz..nigdy nie odebralam twoich słów w taki sposób, ze kobiety to kretynki które bez mężczyzny nie potrafią myśleć. Chodzi o emocje ktore siedzą w zakochanej kobiecie a takze o poczucie bezpieczeństwa ktore zaczyna sie odczuwać w związku, zwlaszcza gdy mezczyzna wyraznie daje do zrozumienia ze chce z nami zalozyc rodzinę..

Ja sie podpisuje pod tym obiema rękami.

Dla mnie dziwne jest myślenie, ze będąc z kimś nie chce mieć z nim dziecka - ok, nie musi to byc teraz ale za pare lat, ja będąc z ex chciałam mieć dziecko, nie teraz, za kilka lat ale chciałam - nie wyobrażam sobie myslec 'jestem z Tobą ale musimy sie zabezpieczać bo za pare lat i tak sie rozstaniemy'. A pisanie ze 'mogła nie ''dawać'' bez gumy' do kobiety która facet zostawił w ciąży jest trochę nie na miejscu - moze warto zadać pytanie, jakim ch*jem trzeba byc aby tak postąpić ? Ahri ma 28 lat a jej partner pewnie straszy jest lub w tym samym wieku wiec dziećmi nie są.
To tylko moje zdanie.

2 681

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Z tym ze tu nikt nie napisał o seksie bez zabezpieczenia i potem ze jest strach czy jest sie w ciąży..raczej ze gdzies tam tego strachu przed ciążą juz nie było..Edyszka byla spokojna, ja byłam spokojna a Ahri napisala ze jej facet tez chciał mieć dziecko..nie mowimy tu o przygodnym seksie z pierwszym lepszym facetem tylko o seksie ze swoim partnerem z którym juz wiązały sie jakies plany..jedne pary mogą rezygnować z zabezpieczenia jesli chcą, inne nie muszą..pisanie teraz do kobiety ktora zostala sama w ciazy ze głupich nie sieją jest naprawde nie na miejscu..to takie kopanie leżącego..

2 682

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamis.89 napisał/a:

Edyszka ja myślę , że ta 2 część była do Wuwusia nie do ciebie .  Do ciebie było tylko stwierdzenie , że " głupich nie sieję ". Chyba że się mylę co V ??

Aaaaa, proszę mnie w Wasze babskie sprawy nie mieszać (jam Piłat i umywam ręce ) wink big_smile big_smile

_v_ napisał/a:

napisałam co napisalam
głupota jest bzykac sie bez gumki na zasadzie "jakos to bedzie" "moze sie dziecko nie pojawi, a moze pojawi - w koncu juz dwa lata jestesmy razem, to on już musi ze mna być na zawsze"

qrcze,nawet w zwiazku z psycholem,gdzie bylam od niego uzalezniona jak od wodki, nie bylam otumaniona na tyle, żeby zrezygnowac z antykoncepji. bo bylam swiadoma, ze przywiazalo bu mnie to do niego NA ZAWSZE

blad to jest wtedy jak sie napisze "przenica", albo skreci w nie te ulice co trzeba. a nie gdy sie rezygnuje z antykoncepcji, a potem truchleje ze strachu, czy to ciaza czy nie.

Hahaha noo Fałeczka ciśnie big_smile
Edyszko Fałeczka ma raczej poglądy feministyczne tongue tak więc jak jej tak piszesz to działa to jak płachta na byka tongue ^^

Wy jako kobiety za bardzo tym różnym wszystkim facetom wierzycie w te ich słówka o domku z ogródkiem, dziecku i psie tongue tongue  Przecież każdy przypadek porzucenia to nie pierwszy przypadek na świecie który sie trafił takżę już od dawna wiadomo jak jest lub może być i się zgadzam z Fałką co do tych "błędów". Błędem to może być jak się zostawia czajnik na gazie tongue big_smile a nie zrezygnowanie z zabezpieczenia się -"no bo przecież jestem z facetem 2 lata a on jest taki dobry dla mnie, och jaki Romeo"  ^^

Faceci w większości przypadków postępują odwrotnie do was....

big_smile

2 683

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Hihihi ja tez bym teraz sobie bez ręki chodziła big_smile

2 684

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Wuwus,chyba drugi raz w życiu sie z Tobą zgodzę wink

2 685 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-08-23 18:34:05)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:

Hihihi ja tez bym teraz sobie bez ręki chodziła big_smile

Widzisz, w tym całym "otumanieniu" tym chłopakiem miałaś tyle pomyślunku lub szczęścia, że przynajmniej możesz kontynuowac spokojnie naukę i rzeczywiście masz dwie ręce dalej tongue ^^

_v_ napisał/a:

Wuwus,chyba drugi raz w życiu sie z Tobą zgodzę wink

Oj oj Fałeczko to jest niebezpieczne wyznanie, abyś nie żałowała kiedyś big_smile big_smile big_smile

2 686

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
_v_ napisał/a:

napisałam co napisalam
głupota jest bzykac sie bez gumki na zasadzie "jakos to bedzie" "moze sie dziecko nie pojawi, a moze pojawi - w koncu juz dwa lata jestesmy razem, to on już musi ze mna być na zawsze"

qrcze,nawet w zwiazku z psycholem,gdzie bylam od niego uzalezniona jak od wodki, nie bylam otumaniona na tyle, żeby zrezygnowac z antykoncepji. bo bylam swiadoma, ze przywiazalo bu mnie to do niego NA ZAWSZE

blad to jest wtedy jak sie napisze "przenica", albo skreci w nie te ulice co trzeba. a nie gdy sie rezygnuje z antykoncepcji, a potem truchleje ze strachu, czy to ciaza czy nie.

Gdyby świat był taki idealny, a ludzie tak mądrzy, że jedynymi błędami jakie by popełniali byłoby napisanie "pszenica" przez "rz", bądź wjechanie w nie tę ulicę co trzeba, to forum na którym piszemy by nie istniało, a jednak istnieje i z jakichś powodów też tu jesteś więc chyba swego czasu wydarzyło się w twoim życiu coś więcej niż tylko skręt w niewłaściwą ulicę. Co do wpadek, to zdarzają się one z różnych powodów. Jedne przez naiwność, drugie przez głupotę, a trzecie przez to, że antykoncepcja nawaliła, co nie zmienia faktu, że skoro już stało się co się stało i pojawiła się tu dziewczyna u schyłku załamania, będąca w piątym miesiącu ciąży, to taka osoba potrzebuje wsparcia, a nie ciśnięcia jej, że pięć miesięcy temu mogła się zabezpieczyć, bo w tym momencie, to i tak już nic nie zmieni, a kopie się tym leżącego (jak słusznie określiła kamcia). Takie zachowanie jest poniżej ludzie wrażliwości i empatii. I jeżeli ta dziewczyna w tym momencie czyta wasze wypociny i wymądrzania się na temat tego, że wy to byście tacy głupi nie było, to pomyślcie trochę jak ona się musi w tej chwili czuć.

2 687

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

prawda jest taka, ze wszystkie tutaj potrzebujecie fschowejt pomocy
bo taplacie sie w tym swoim nieszczęściu od 70 stron i do niczego to nie doprowadzilo
taplac sie bedziecie jeszcze kolejne 70 jak nie wiecej.

2 688

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No i mozemy sie tu taplac ile będziemy chciały, nie twoj to problem.ludzie jak nue macie nic madrego do powiedzenia to nie męczcie ludzi swoją  "madroscia" !juz dzis to niektorzy ostro  przeginają.nie trzeba czytac tego forum,nie trzeba sie tu wypowiadać! Nasza to sprawa ile jeszcze zajmie nam czasu rozmawianie tu. Czy nic nie daje?trzeba byc głupim zeby nie widziec ile dajemy tu sobie nawzajem wsparcia..tylko my same to wiemy..normalnie jak tu czytam dzis  wypowiedzi pewnych osób to mnie strzela.no niestety my nie jestesmy takie cudowne i idealne jak wy i teraz durne cierpimy po rozstaniach! I myslcie co piszecie do kobiety,ktora została porzucona w ciąży i ma myśli samobójcze! Takich osób sie nie dobija tylko sie je wspiera! Nie macie nic ciekawego do powiedzenia to nie piszcie nic..

2 689

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
_v_ napisał/a:

prawda jest taka, ze wszystkie tutaj potrzebujecie fschowejt pomocy
bo taplacie sie w tym swoim nieszczęściu od 70 stron i do niczego to nie doprowadzilo
taplac sie bedziecie jeszcze kolejne 70 jak nie wiecej.

To co napisałaś jest najlepszym dowodem na to o czym wcześniej wspomniałam, czyli że nie czytasz ze zrozumieniem. To, że wątek ma 70 stron, to nie oznacza, że osoby piszące tu są na tym samym etapie na którym były kiedy wątek się zaczynał. Jedne są dopiero na początku drogi, drugie są o wiele dalej i wszystkie się wzajemnie wspierają, a ty to nazywasz taplaniem się... I jeszcze robisz z nas żałosne, użalające się nad sobą baby sugerując, że kolejnych 70 stron i tak nam nic nie da. Bezpośredniość i mówienie tego co się myśli, to fajne cechy, ale u ciebie wiążą się one z taką bezczelnością i wyniosłością z jaką ja się na tym forum jeszcze nie spotkałam. To może zrób nam tę przyjemność i nie taplaj się tu z nami. Jest tyle innych wątków gdzie możesz służyć swoją mądrością. Choć jak kiedyś przeglądałam forum, to zauważyłam, że w innych wątkach też masz tendencję do czepiania się ludzi więc widocznie taki urok twojego charakterku.

2 690

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Edyszka,bo V to jest chyba taki internetowy troll gdzie wszędzie tylko innych lubi denerwowac i siac ferment..nie warto sie przejmowac jej wypowiedziami bo ona potem sie zapewne śmieje jaj my tu tłumaczymy o co nam chodzilo..ech..ale przyznaję ze cisnienie mi podniosła..

2 691

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Edyszko mam nadzieję, że mnie nie wypędzasz z tego błocka wink tongue big_smile
Fałeczka jaka jest taka jest, na forum były lub są bardziej irytujące osoby smile

2 692

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Napisałyście juz wszystko co ja mogłabym napisać wiec nie będę sie produkować - odnośnie Fałeczki.
Ja Ci Fałeczko życzę wszystkiego dobrego,  bo tak czytając Twoje posty zrobiło mi sie Ciebie po prostu żal.

Kochane, jak tam u Was dzisiaj ? smile

2 693

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Emczii dokładnie,jak sie czyta takie wypowiedzi to faktycznie zal..no ja dzis słabiej..jakos tak dotarło do mnie z opóźnieniem to co mi powiedzial ten gnojek..ze nie warto dla mnie tu zostać i takie tam..mocno mi przez to spadło poczucie własnej wartości..ogólnie juz ze mna lepiej tylko mam takie zachwiania heh..no i takie nerwy..dzis np poplakalam bo niechcący cos zepsułam..no i to mnie rozwaliło jakby niewiadomo co sie stało..a Ty Emczii jak tam?

2 694

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:

Kochane, jak tam u Was dzisiaj ? smile

Ja dziś nie miałam czasu o byłym myśleć, bo cały dzień z V się kłóciłam lol

2 695

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
On-WuWuA-83 napisał/a:

Edyszko mam nadzieję, że mnie nie wypędzasz z tego błocka wink tongue big_smile

Zobaczę jak się będziesz sprawował, mam cię na oku big_smile

2 696

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
emczii napisał/a:

Kochane, jak tam u Was dzisiaj ? smile

Ja dziś nie miałam czasu o byłym myśleć, bo cały dzień z V się kłóciłam lol


przynajmniej jeden pozytyw dla jednej z Was
nie wchodze czesto na ten watek,bo sie go nie da nawet czytać, ale jak widze bzdury, to nie moge niezareagowac hmm

2 697 Ostatnio edytowany przez emczii (2017-08-23 22:01:50)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Emczii dokładnie,jak sie czyta takie wypowiedzi to faktycznie zal..no ja dzis słabiej..jakos tak dotarło do mnie z opóźnieniem to co mi powiedzial ten gnojek..ze nie warto dla mnie tu zostać i takie tam..mocno mi przez to spadło poczucie własnej wartości..ogólnie juz ze mna lepiej tylko mam takie zachwiania heh..no i takie nerwy..dzis np poplakalam bo niechcący cos zepsułam..no i to mnie rozwaliło jakby niewiadomo co sie stało..a Ty Emczii jak tam?

Kamcia. I tak wydaje mi sie ze trzymasz sie ok, a te płacze to 'normalka'.
U mnie dziś ok, jestem spokojna. I wzięło mnie na zaadadoptowanie kota. Bo tak sobie myśle ze chciałabym mieć 'kogoś' jak będę sama w tym mieście. No i tak sie zastaniwam na kociakiem bo znalazłam takiego jednego słodziaka do adopcji. Ale druga strona medalu jest taka ze jak będę studiować i pracować to on bedzie sam ciagle w pokoju wiec to tez tak nie za ciekawie dla niego. Musze to przemyśleć ale chciałabym bardzo smile

2 698

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:

No i tak sie zastaniwam na kociakiem bo znalazłam takiego jednego słodziaka do adopcji. Ale druga strona medalu jest taka ze jak będę studiować i pracować to on bedzie sam ciagle w pokoju wiec to tez tak nie za ciekawie dla niego. Musze to przemyśleć ale chciałabym bardzo smile

Bierz go bez obaw smile O wiele lepiej mu będzie z tobą niż w schronisku. A kot, to nie pies więc nawet jak cię jakiś czas nie będzie, to on się sobą zajmie smile Wiem co mówię, bo mam kota od pięciu lat.

2 699

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Tez mysle ze to normalka. A co do kotka-nie jest to najgorszy pomysł, a ze bedzie sam..da rade. Sama mam dwa kociaki i tez czasem musza pobyć same w domu i nic im nie jest..przespi ten czas gdy Cie nie będzie w domu smile mi duzo daje to ze mam te moje wariatki,zwłaszcza ta młodsza lubi sobie poświrować i wtedy jest z niej niezły ubaw smile

2 700

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kotełek?? Mmmmmm big_smile Przytulisz się i prawie jak do faceta tongue wink big_smile

2 701

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
_v_ napisał/a:
Edyszka napisał/a:
emczii napisał/a:

Kochane, jak tam u Was dzisiaj ? smile

Ja dziś nie miałam czasu o byłym myśleć, bo cały dzień z V się kłóciłam lol


przynajmniej jeden pozytyw dla jednej z Was
nie wchodze czesto na ten watek,bo sie go nie da nawet czytać, ale jak widze bzdury, to nie moge niezareagowac hmm

V z calym szacunkiem jaki mam do Ciebie za Twoje rozne spostrzezenia w roznych watkach ale nie za ostro podchodzisz do slabosci innych ludzi? Przeciez Ty sama przebylas bardzo dluga droge zeby wyjsc ze swojego bagna zapomnialas?  Ktos patrzacy wtedy na Ciebie z boku tez moglby powiedziec ze trzeba miec niezla sieczke w glowie zeby tyle lat sie bujac z psycholem zdradzaczem i manipulantem. Tylko latwo sie mowi gdy juz  sie nie jest badz nigdy nie bylo w takiej sytuacji. Ty dzis juz jestes madra i korzystasz z zycia pelnymi garsciami majac psychola w 4 literach. Dajze innym ludziom tez do tej madrosci dojrzec w czasie i metoda ktora dla nich jest najlepsza.
Pamietam Twoje pierwsze posty na forum i jaka bylas wtedy. Jeszcze poraniona i slaba ale jakas lagodna bardziej empatyczna. Co sie stalo po drodze zdrowienia z psychola ze stalas sie taka niejednokrotnie napastliwa? Jakas zlosc na sama siebie i proba odreagowania na innych za wlasne stracone lata? Nie nauczysz innych ludzi niczego na wlasnych bledach. Kazdy swoja droge i nauke musi przejsc sam.

2 702

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
On-WuWuA-83 napisał/a:

Kotełek?? Mmmmmm big_smile Przytulisz się i prawie jak do faceta tongue wink big_smile

Mój ze mną spi więc coś w tym jest big_smile

2 703

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
On-WuWuA-83 napisał/a:

Kotełek?? Mmmmmm big_smile Przytulisz się i prawie jak do faceta tongue wink big_smile

kotelki są najlepsiejsze wink
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 704

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Kotełek?? Mmmmmm big_smile Przytulisz się i prawie jak do faceta tongue wink big_smile

Mój ze mną spi więc coś w tym jest big_smile

No wie gdzie ma przyjść aby było mu dobrze wink ^^

2 705

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
feniks35 napisał/a:
_v_ napisał/a:
Edyszka napisał/a:

Ja dziś nie miałam czasu o byłym myśleć, bo cały dzień z V się kłóciłam lol


przynajmniej jeden pozytyw dla jednej z Was
nie wchodze czesto na ten watek,bo sie go nie da nawet czytać, ale jak widze bzdury, to nie moge niezareagowac hmm

V z calym szacunkiem jaki mam do Ciebie za Twoje rozne spostrzezenia w roznych watkach ale nie za ostro podchodzisz do slabosci innych ludzi? Przeciez Ty sama przebylas bardzo dluga droge zeby wyjsc ze swojego bagna zapomnialas?  Ktos patrzacy wtedy na Ciebie z boku tez moglby powiedziec ze trzeba miec niezla sieczke w glowie zeby tyle lat sie bujac z psycholem zdradzaczem i manipulantem. Tylko latwo sie mowi gdy juz  sie nie jest badz nigdy nie bylo w takiej sytuacji. Ty dzis juz jestes madra i korzystasz z zycia pelnymi garsciami majac psychola w 4 literach. Dajze innym ludziom tez do tej madrosci dojrzec w czasie i metoda ktora dla nich jest najlepsza.
Pamietam Twoje pierwsze posty na forum i jaka bylas wtedy. Jeszcze poraniona i slaba ale jakas lagodna bardziej empatyczna. Co sie stalo po drodze zdrowienia z psychola ze stalas sie taka niejednokrotnie napastliwa? Jakas zlosc na sama siebie i proba odreagowania na innych za wlasne stracone lata? Nie nauczysz innych ludzi niczego na wlasnych bledach. Kazdy swoja droge i nauke musi przejsc sam.

Bingo. Mówiłam, że skoro V jest na tym forum, to zapewne nie tylko dlatego, że jej jedynym życiowym błędem był skręt nie w tę ulicę w którą trzeba. V z tego co właśnie przeczytałam byłaś zranioną kobietą więc tym bardziej dziwi mnie, że ktoś kto przeszedł przez to co ty nie rozumie nas.

2 706 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-08-23 22:27:42)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Edyszko, pani Feniks-owa też potrafi przywalić innej kobicie z grubej rury (co widać po innych wątkach) także nie spoufalaj się zbytnio tongue tongue

A co do kotełków... tongue
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

big_smile

2 707

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
On-WuWuA-83 napisał/a:

Edyszko, pani Feniks-owa też potrafi przywalić innej kobicie z grubej rury (co widać po innych wątkach) także nie spoufalaj się zbytnio tongue tongue

A co do kotełków... tongue
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

big_smile

Pewnie ze lubie ale zawsze taka bylam to raz. A dwa przywalac moge komus kto mimo wszystko dalej robi glupoty i jest to takie przywalenie dla dobra i ockniecia sie danej osoby big_smile Nie atakuje jednak  emocji ktore w kims sa jesli mimo tych emocji  postepuje w miare we wlasciwym kierunku. Dziewczyny tutaj moze i uzalaja sie troche nad soba ale poki co to wzajemnie uzalanie sie i rozmowa z tego co widze pomaga im m.in. pilnowac  sie wzajemnie przed popelnieniem jakis glupot. Kazdy ma swoj czas zeby cos przetrawic. Moge opieprzyc za czyny ale za emocje nie bo one musza wybrzmiec u kazdego.

2 708

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
feniks35 napisał/a:
_v_ napisał/a:

przynajmniej jeden pozytyw dla jednej z Was
nie wchodze czesto na ten watek,bo sie go nie da nawet czytać, ale jak widze bzdury, to nie moge niezareagowac hmm

V z calym szacunkiem jaki mam do Ciebie za Twoje rozne spostrzezenia w roznych watkach ale nie za ostro podchodzisz do slabosci innych ludzi? Przeciez Ty sama przebylas bardzo dluga droge zeby wyjsc ze swojego bagna zapomnialas?  Ktos patrzacy wtedy na Ciebie z boku tez moglby powiedziec ze trzeba miec niezla sieczke w glowie zeby tyle lat sie bujac z psycholem zdradzaczem i manipulantem. Tylko latwo sie mowi gdy juz  sie nie jest badz nigdy nie bylo w takiej sytuacji. Ty dzis juz jestes madra i korzystasz z zycia pelnymi garsciami majac psychola w 4 literach. Dajze innym ludziom tez do tej madrosci dojrzec w czasie i metoda ktora dla nich jest najlepsza.
Pamietam Twoje pierwsze posty na forum i jaka bylas wtedy. Jeszcze poraniona i slaba ale jakas lagodna bardziej empatyczna. Co sie stalo po drodze zdrowienia z psychola ze stalas sie taka niejednokrotnie napastliwa? Jakas zlosc na sama siebie i proba odreagowania na innych za wlasne stracone lata? Nie nauczysz innych ludzi niczego na wlasnych bledach. Kazdy swoja droge i nauke musi przejsc sam.

Bingo. Mówiłam, że skoro V jest na tym forum, to zapewne nie tylko dlatego, że jej jedynym życiowym błędem był skręt nie w tę ulicę w którą trzeba. V z tego co właśnie przeczytałam byłaś zranioną kobietą więc tym bardziej dziwi mnie, że ktoś kto przeszedł przez to co ty nie rozumie nas.

dzizas, ale jak tak nie marudzilam przez siedemdziesiat stron hmm
po prostu jak dla mnie zadna z dziewczyn tutaj nie chce z tego wyjść
tylko sie wzajemnie utwierdzaja w swoim przekonaniu o tym jakimi to ofiarami strasZnych dupkow sa.
i beda sie tak utwierdzac dalej.

moze różnica jest taka, ze ja na poczatku bardzo duzo gadalam o swoich przeżyciach, ale nie mialam ochoty byc ofiara i biadolic.

bylam tez swego czasu na forum dla dziewczyn po zwiazkach z psycholami i nawet tam zadna tak nie biadolila.
jesli polecalabym jakaś grupe wsparcia, to właśnie ich, bo one szly do przodu (w wiekszosci) i zostawialy za soba przeszlosc. tam byla widoczna chec, zeby zmienic swoje zycie i isc dalej mimo tragicznych przezyc.

ale oki,nie bede już sie tu wypowiadac - poczekam kolejne 70 stron,zobaczymy kto zostanie wink

2 709

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
_v_ napisał/a:
Edyszka napisał/a:
feniks35 napisał/a:

V z calym szacunkiem jaki mam do Ciebie za Twoje rozne spostrzezenia w roznych watkach ale nie za ostro podchodzisz do slabosci innych ludzi? Przeciez Ty sama przebylas bardzo dluga droge zeby wyjsc ze swojego bagna zapomnialas?  Ktos patrzacy wtedy na Ciebie z boku tez moglby powiedziec ze trzeba miec niezla sieczke w glowie zeby tyle lat sie bujac z psycholem zdradzaczem i manipulantem. Tylko latwo sie mowi gdy juz  sie nie jest badz nigdy nie bylo w takiej sytuacji. Ty dzis juz jestes madra i korzystasz z zycia pelnymi garsciami majac psychola w 4 literach. Dajze innym ludziom tez do tej madrosci dojrzec w czasie i metoda ktora dla nich jest najlepsza.
Pamietam Twoje pierwsze posty na forum i jaka bylas wtedy. Jeszcze poraniona i slaba ale jakas lagodna bardziej empatyczna. Co sie stalo po drodze zdrowienia z psychola ze stalas sie taka niejednokrotnie napastliwa? Jakas zlosc na sama siebie i proba odreagowania na innych za wlasne stracone lata? Nie nauczysz innych ludzi niczego na wlasnych bledach. Kazdy swoja droge i nauke musi przejsc sam.

Bingo. Mówiłam, że skoro V jest na tym forum, to zapewne nie tylko dlatego, że jej jedynym życiowym błędem był skręt nie w tę ulicę w którą trzeba. V z tego co właśnie przeczytałam byłaś zranioną kobietą więc tym bardziej dziwi mnie, że ktoś kto przeszedł przez to co ty nie rozumie nas.

dzizas, ale jak tak nie marudzilam przez siedemdziesiat stron hmm
po prostu jak dla mnie zadna z dziewczyn tutaj nie chce z tego wyjść
tylko sie wzajemnie utwierdzaja w swoim przekonaniu o tym jakimi to ofiarami strasZnych dupkow sa.
i beda sie tak utwierdzac dalej.

moze różnica jest taka, ze ja na poczatku bardzo duzo gadalam o swoich przeżyciach, ale nie mialam ochoty byc ofiara i biadolic.

bylam tez swego czasu na forum dla dziewczyn po zwiazkach z psycholami i nawet tam zadna tak nie biadolila.
jesli polecalabym jakaś grupe wsparcia, to właśnie ich, bo one szly do przodu (w wiekszosci) i zostawialy za soba przeszlosc. tam byla widoczna chec, zeby zmienic swoje zycie i isc dalej mimo tragicznych przezyc.

ale oki,nie bede już sie tu wypowiadac - poczekam kolejne 70 stron,zobaczymy kto zostanie wink

V ja mysle ze z czasem dziewczyny same sie wykrusza z watku gdyz odkryja podobnie jak te piszace w innych podobnych watkach ze klucz do rozwiazania tego jest tylko w nich samych i w czasie. Te pogaduchy poki co pozwalaja im byc moze miekko i stopniowo odcinac pepowine z bylymi smile

2 710

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
_v_ napisał/a:
Edyszka napisał/a:
feniks35 napisał/a:

V z calym szacunkiem jaki mam do Ciebie za Twoje rozne spostrzezenia w roznych watkach ale nie za ostro podchodzisz do slabosci innych ludzi? Przeciez Ty sama przebylas bardzo dluga droge zeby wyjsc ze swojego bagna zapomnialas?  Ktos patrzacy wtedy na Ciebie z boku tez moglby powiedziec ze trzeba miec niezla sieczke w glowie zeby tyle lat sie bujac z psycholem zdradzaczem i manipulantem. Tylko latwo sie mowi gdy juz  sie nie jest badz nigdy nie bylo w takiej sytuacji. Ty dzis juz jestes madra i korzystasz z zycia pelnymi garsciami majac psychola w 4 literach. Dajze innym ludziom tez do tej madrosci dojrzec w czasie i metoda ktora dla nich jest najlepsza.
Pamietam Twoje pierwsze posty na forum i jaka bylas wtedy. Jeszcze poraniona i slaba ale jakas lagodna bardziej empatyczna. Co sie stalo po drodze zdrowienia z psychola ze stalas sie taka niejednokrotnie napastliwa? Jakas zlosc na sama siebie i proba odreagowania na innych za wlasne stracone lata? Nie nauczysz innych ludzi niczego na wlasnych bledach. Kazdy swoja droge i nauke musi przejsc sam.

Bingo. Mówiłam, że skoro V jest na tym forum, to zapewne nie tylko dlatego, że jej jedynym życiowym błędem był skręt nie w tę ulicę w którą trzeba. V z tego co właśnie przeczytałam byłaś zranioną kobietą więc tym bardziej dziwi mnie, że ktoś kto przeszedł przez to co ty nie rozumie nas.

dzizas, ale jak tak nie marudzilam przez siedemdziesiat stron hmm
po prostu jak dla mnie zadna z dziewczyn tutaj nie chce z tego wyjść
tylko sie wzajemnie utwierdzaja w swoim przekonaniu o tym jakimi to ofiarami strasZnych dupkow sa.
i beda sie tak utwierdzac dalej.

moze różnica jest taka, ze ja na poczatku bardzo duzo gadalam o swoich przeżyciach, ale nie mialam ochoty byc ofiara i biadolic.

bylam tez swego czasu na forum dla dziewczyn po zwiazkach z psycholami i nawet tam zadna tak nie biadolila.
jesli polecalabym jakaś grupe wsparcia, to właśnie ich, bo one szly do przodu (w wiekszosci) i zostawialy za soba przeszlosc. tam byla widoczna chec, zeby zmienic swoje zycie i isc dalej mimo tragicznych przezyc.

ale oki,nie bede już sie tu wypowiadac - poczekam kolejne 70 stron,zobaczymy kto zostanie wink

Ja nie uważam, żebym się nad sobą użalała. Ewentualnie mi się to zdarza kiedy mam słabszy moment, co jest zupełnie normalne. Później wstaje, otrzepuje się i idę dalej. Jestem niecałe 4 miesiące po rozstaniu i uważam, że zrobiłam ogromny postem i jestem na totalnie innym etapie niż byłam kilka miesięcy temu, a dziewczyny tu mi bardzo pomogły i mam nadzieję, że ja im też. Także za każdym razem jak będziesz tu pisać nam o taplaniu się, to będziesz miała opier...ol big_smile ( żart - tak dodam na wszelki wypadek) smile a za 70 stron i tak mnie to zobaczysz, bo nawet jak mi zupełnie przejdzie, to i tak tu będę pisać smile Warto dzielić się swoim doświadczeniem jeśli może to komuś pomóc.

2 711

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
On-WuWuA-83 napisał/a:

Edyszko, pani Feniks-owa też potrafi przywalić innej kobicie z grubej rury (co widać po innych wątkach) także nie spoufalaj się zbytnio tongue tongue

A co do kotełków... tongue
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

big_smile

To twój koteł? Zakochałam się big_smile Nie, nie w tobie, tylko w kocie big_smile

2 712

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja sie trochę uzależniłam do tego naszego wątku. Jestem strasznie ciekawa co bedzie sie działo po tych 70 kolejnych stronach smile

Juz wczoraj napisałam i czekam na odpowiedz w sprawie kotka, bo moze ktos go juz zabrał. Kurczę, fajnie byłoby mieć takiego przytulacza osobistego big_smile

2 713

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Zostawić Was na jeden dzień, a tu już tyle wiadomości. I to w przeważającej części z negatywnymi  emocjami. I komu takowe mają pomoc ??

Wypraszam sobie, żebym się tu ostatnimi czasy nad sobą użalała;) a jesli komus nie odpowiada "klimat" wątku to naprawdę nie rozumiem dlaczego tu zagląda.
Każdy ma swoją drogę do przebycia i zrobi to w swoim tempie. Warto mobilizować, pokazywać możliwości co ja np. Staram się robić, ale każdy z nas ma wolną wolę. Zrobi tak jak będzie uważał za słuszne - doradzajmy, ale nie krytykujmy tak ostro i jawnie. Komentujmy, ale z szacunkiem. Każdy z nas dostał od życia po dupie skoro się tu spotkaliśmy, wiec nie dokladajmy sobie tutaj.

2 714

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

może trochę za ostro pojechalam

Edyszko, powiem Ci jedno - jak naprawdę z tego wyjdziesz, to juz nie wrocisz do tego wątku.
zwlaszcza jeśli beda tu dziewczyny na innym etapie niz Ty.
a jesli nadal tu bedziesz, tzn. ze nie wyszlas z tego - ot, taki papierek lakmusowy

2 715

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
_v_ napisał/a:

może trochę za ostro pojechalam

Ok, w porządku smile

_v_ napisał/a:

Edyszko, powiem Ci jedno - jak naprawdę z tego wyjdziesz, to juz nie wrocisz do tego wątku.
zwlaszcza jeśli beda tu dziewczyny na innym etapie niz Ty.
a jesli nadal tu bedziesz, tzn. ze nie wyszlas z tego - ot, taki papierek lakmusowy

Może masz rację. W takim razie - Dziewczyny, jeśli będę się już stąd ewakuować, to zabieram was ze sobą na fb, czy wam się to podoba, czy nie big_smile Myślałyście, że się mnie pozbędziecie? Nic z tego, jestem waszą psychofanką lol

2 716

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
aLeja napisał/a:

Zostawić Was na jeden dzień, a tu już tyle wiadomości. I to w przeważającej części z negatywnymi  emocjami. I komu takowe mają pomoc ??

Wypraszam sobie, żebym się tu ostatnimi czasy nad sobą użalała;) a jesli komus nie odpowiada "klimat" wątku to naprawdę nie rozumiem dlaczego tu zagląda.
Każdy ma swoją drogę do przebycia i zrobi to w swoim tempie. Warto mobilizować, pokazywać możliwości co ja np. Staram się robić, ale każdy z nas ma wolną wolę. Zrobi tak jak będzie uważał za słuszne - doradzajmy, ale nie krytykujmy tak ostro i jawnie. Komentujmy, ale z szacunkiem. Każdy z nas dostał od życia po dupie skoro się tu spotkaliśmy, wiec nie dokladajmy sobie tutaj.

Proszę Pani, to Wuwuś zaczął big_smile

2 717

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

A tak w ogóle, to się dziś kłóciliśmy cały dzień, a dziewczyna, która tu napisała pomocy od nas nie otrzymała. Zapomniałam twój nick, ale jeśli tu jeszcze zaglądasz, to pisz co u ciebie i jak sobie radzisz.

2 718

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ahri jak sie dzis czujesz?mam nadzieje ze lepiej..

2 719

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Co tu sie czyni?!! Jakies klotnie ? Co to ma byc?!
V powiem ci tyle jednym slowem z tego co przeczytlalam tez bylas zraniona i cierpialas wiec w tym momencie jestes hipokrytka i jak ci sie nie podoba to nara. Idz, nie wracaj i baw sie dobrze jak masz nas tu wszystkie obrazac. Mi ten watek bardzo pomaga bo gdyby nie wy juz dawno pewnie wroxilabymndo tego combylo z ex i tyle , a tak mam nowe kolezanki, ktorym moge sie wyzalic .
Emczii kotel?? Tez osobiscie posiadam chociaz wole psy, ale mamw mi go podrzucila niby na miesiac i tak został; ) ale polecam bo sa przytulasne;)
Kolejny dzien. Jak u was?

2 720

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

no tak, chwilę człowieka nie ma a tu takie gwiezdne wojny ^^
Fałko, czytałam twoje posty swego czasu, dojrzałość i oświecenie i przede wszystkim perspektywa przychodzą z czasem. Jasne, na twoim obecnym poziomie ogarnięcia over 9000 to możesz sobie sadzić  z grubej rury, bo przeżyłaś, przemęczyłaś, przemieliłaś i wyciągnęłaś wnioski i może teraz Cię szlag trafia jak czytasz jak ludzie przeżywają rozstania, bo już wiesz że czasami nie warto poswiecac na to tyle czasu i energii. No ale to twoja perspektywa, a dziewczyny są na innym poziomie bo w innym czasie po rozstaniu i mają totalnie prawo poprzeżywać sobie tak jak umieją. I tak, pojechałaś za mocno Ahri odnośnie jej sytuacji... ani dobry czas na takie teksty, ani ich forma.

Pan Bagieta też potrafi przysadzić, ale czasami to i dobrze wink

Edyszka, jaka lwica się w Tobie obudziła, dużo fajnych rzeczy napisałaś, podoba mi się big_smile Też uważam, że takie mielonki i pasztety jakie z nas był kilka miesięcy temu nijak się nie mają do czasu teraźniejszego. Ja tam jestem z nas dumna. A że sobie czasem zapłacze za moim był Romeło, to trudno (żart, nie płaczę, czasami łapię zwyczajnego doła). Lubię to jak się pilnujemy żeby głupot nie robić, może się dużo nie udzielam bo wpadłam trochę w wir organizowania sobie czasu wolnego, ale czytam i kibicuję smile

Emczii bierz kota, jak skupisz na nim swoją uwagę, to bardzo pomoże uspokoić trochę głowę. Co do twoich planów odnośnie dokończenia studiów i kupnie aparatu. Jak najbardziej tak! Serio, wiem, że jeszcze bardzo emocjonalnie reagujesz na miejsca, ulice, ale już czas starać się zdjąć z miejsc "wspominki". Tak jak kiedyś pisałam, ulica to ulica, miejsce to miejsce, trudno. Nie ma co się nad tym za mocno zastanawiać, o tu bylismy, o tu staliśmy, o tu osikał róg budynku. No byliśmy, staliśmy, osikał ale to już przeszłość. Teraz to już, o tędy pójdę na uczelnię, bo dziś wybiorę inną trasę, tak dla zwyczajnego urozmaicenia. I tak, nie poddawaj się i  nie rezygnuj z siebie tylko z powodu rozstania. Też chciałam zamknąć firmę, bo bywa mi cholernie ciężko, bo też leczę depresję. Ale nawet z tym swoim cholernym smutkiem wiem już że nie warto. Zostałaś teraz Ty i to o siebie walcz i realizuj plany i marzenia, koniec końców każdy człowiek może z naszego życia odejść, a Ty i twoje wnętrze i twoje marzenia powinny pozostać na solisnych fundamentach twojego Ja smile Powodzenia bejbe smile

2 721

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

nie, nie zostalam zraniona
byłam uzalezniona od psychola w bardzo toksycznym zwiazku - z przemocą fizyczną i psychiczna, z wymuszanym seksem niekiedy.

dlatego też potrafię odróżnić prawdziwe działanie od zaledwie gadania o działaniu.

2 722

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
_v_ napisał/a:

nie, nie zostalam zraniona
byłam uzalezniona od psychola w bardzo toksycznym zwiazku - z przemocą fizyczną i psychiczna, z wymuszanym seksem niekiedy.

dlatego też potrafię odróżnić prawdziwe działanie od zaledwie gadania o działaniu.


Czyli cierpiałaś  tak czy siak więc powinnaś nas tutaj wszystkie zrozumieć. My też bywamy dla siebie ostre , bo wiadomo , że czasmai inaczej nie można , ale ty już przeginasz pałkę . Nie dziwie się , że Ahri sobie poszła jak przeczytała jak jej super doradziłaś ... Serio chcesz zostać w naszym wątku to się ogarnij troszeczkę . Można mieć własne zdanie , ale czasami wypada ugryżć się w język . Przykro mi , że spotkały Cię takie okropne rzeczy , ale serio przystopuj .  Mamy taki sposób , a nie inny i nam taki odpowiada . A to czy będziemy sie "taplać" przez 70 stron czy nawet 500 to już jest nasza sprawa .

2 723

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

jak dla mnie to sie mozecie taplac i do konca zycia
tylko ze w to bagno wyciągacie nowe dziewczyny hmm

2 724

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
_v_ napisał/a:

jak dla mnie to sie mozecie taplac i do konca zycia
tylko ze w to bagno wyciągacie nowe dziewczyny hmm

Przepraszam za wyrażenie, ale trochę takie sranie w banie oderwane od rzeczywistości. Ogarnięta z Ciebie babka, też po ciężkich przejściach. Osiągnęłaś swoją granicę w stosunku do tego jakie zachowania serwował Ci inny człowiek, przepracowałaś pewne sprawy i  mam wrażenie, ale to tylko moje wrażenie, że to ukształtowało Cię na nowo. Na taką babę z jajem i  twardo stąpającą po ziemi. Ale proszę nie mów mi, że nie wiesz, albo nie dostrzegasz, że nie na każdego działa ta sama metoda radzenia sobie z wydarzeniami w życiu. Nie chciałaś się czuć jak ofiara, pozbieralaś się, świetnie. Mam podobne podejście. Mnie nikt nie bił, nie poniżał ani nie robił krzywdy. Odszedł facet po kilku latach związku i  koniec historii. Ale nie wyobrażam sobie, jakbym miała na to zaregować zwykłym "o, poszedł, dobra, nic się nie stało, trzeba się pozbierać w ciągu miesiąca". Na jednych działają kopy z półobrotu, a inni potrzebują innych metod.

I z tym, że w bagno wciągamy nowe dziewczyny, serio? Logują się nowe osoby, poczytają te nasze wypociny, same dołączają i rozmowa toczy się dalej. Nikt tu nikomu nie radzi, wybuduj piedestał byłemu i samobiczuj się 3 razy w tygodniu.
Jak twoim zdaniem wygląda nie taplanie się w bagienku? Czy jest to zaciskanie zębów i pójście dalej, nawet kosztem nieprzepracowanych emocji i żalu? Przecież u wrażliwych osób to jak to sfermentuje po czasie to obryzga ściany wink

2 725

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
_v_ napisał/a:

jak dla mnie to sie mozecie taplac i do konca zycia
tylko ze w to bagno wyciągacie nowe dziewczyny hmm

Że co proszę?! A niby jak Twoim zdaniem ? Nie zmuszamy nikogo żeby tutaj pisał , każda robi to dobrowolnie i każda piszę to co jej leży na sercu więc proszę cię nie podnoś mi ciśnienia od rana swoimi wywodami .

2 726

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dziewczynki nie wdawajcie sie z Fałeczką w dyskusję bo to nie prowadzi do niczego..bez sensu to..ja ten miesiąc temu sama tu napisalam bo potrzebowalam to wszystko z siebie wyrzucić..duzo mi to dało ponieważ mogłam o tym pogadac z kimś kto ma bardzo podobne doświadczenia i przyznaje ze gorsze doswiadczenia..ale na tamtym etapie zaraz po rozstaniu gdy bylam w totalnej rozsypce potrzebowałam z kims porozmawiać a nie chcialam ciagle o tym gadać z siostrą lub przyjaciółką bo od nich mimo wsparcia uslyszalabym po prostu-a nic sie nie stalo,daj spokój, nie przesadzaj..zreszta same wiecie jak takie rozmowy często wyglądają. Tu od Was uslyszalam dużo dobrych słów, rad..a i mi dobrze robiło to ze mogłam niektóre z Was pocieszać..i na pewno nie opuszcze tego wątku nawet jak sie podniose po rozstaniu bo zwyczajnie lubię z Wami pisać: ) i nigdy Wam nie zapomnę tego  jak mi pomogłyście. Fałeczka jest bardzo niesprawiedliwa w tym co pisze, nie wiem po co to..nikt jej nie zmusza do tego by tu z nami dyskutowala..a to jak napisala Ahri to przegięcie..ja mam nadzieje ze Ahri mimo tego jeszcze nas odwiedzi i będziemy mogly ją wspierać..chociaz nie zdziwię sie jak nie bedzie miała na to ochoty..sama bym nie miala jakbym na skraju wyczerpania uslyszala ze głupich nie sieją, moglam dawać bez gumy..no aż mnie do tej pory nerwy trzymają jak te słowa sobie przypomnę..

2 727

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
_v_ napisał/a:

nie, nie zostalam zraniona
byłam uzalezniona od psychola w bardzo toksycznym zwiazku - z przemocą fizyczną i psychiczna, z wymuszanym seksem niekiedy.

dlatego też potrafię odróżnić prawdziwe działanie od zaledwie gadania o działaniu.

No właśnie, byłaś emocjonalnie UZALEŻNIONA.  Uzależnienie - słowo klucz. A o czym ja niby napisałam we wczorajszym tekście po którym zaczęła się burza, bo zarzuciłaś mi, że nie powinnam się wypowiadać na temat kobiet, bo robię z nich bezmózgie osoby? No przecież pisząc o otumanieniu emocjonalnym pod wpływem którego kobieta niekoniecznie logicznie się zachowuje nie miałam nic innego na myśli jak uzależnienie emocjonalne. Czy odeszłaś od tego psychologa od razu kiedy zaczął cię ranić? Biorąc pod uwagę, że wymieniasz przemoc fizyczną, psychiczną, zmuszanie do seksu, a wczoraj jeszcze było coś o zdradach, to sugeruję, że tkwiłaś w tej reakcji jakiś czas. Czy to było logiczne z twojej strony? Nie. Dlaczego? Bo byłaś uzależniona emocjonalnie. Także jak widzisz niekoniecznie trzeba być bezmózgą amebą, żeby uzależnić się emocjonalnie od danego faceta. Dziwni mnie, że wczoraj zaatakowałaś mnie za tekst o otumanieniu emocjonalnym, bo jak się okazuje sama w nim byłaś. Takie rzeczy się po prostu zdarzają i nie ma co z tym dyskutować. Ja wiem jak takie uzależnienie wygląda i dziewczyny tu piszące również wiedzą. A jak wygląda rozstanie czyli "odwyk" od takiego faceta? Jest się wtedy jak narkoman na głodzie narkotykowym, który wie, że narkotyk mu krzywdę robi, ale mimo wszystko za wszelką cenę chce go mieć, bo bez niego się męczy. Z rozstaniem jest podobnie. Też trzeba przejść bolesny odwyk zanim stanie się na nogi. Także jeśli ktoś przepracowuje swój ból, to nie kop leżącego i nie rzucaj takich tekstów wskazujących na to, że ktoś jest żałosną słabizną, która nigdy nie dojdzie do siebie, bo wg ciebie już ten ktoś powinien wstać, a on dalej na kolanach. Skoro tkwiłaś w toksycznej relacji, to znaczy, że ty też kiedyś byłaś słaba. Tak więc zanim kogoś z buta skrytykujesz, to najpierw przypomnij sobie siebie za czasów związku i po rozstaniu. Nie porównuj osoby cierpiące ze sobą aktualnie, czyli kimś kto już stanął na nogi, bo wiadomo, że stojący zawsze będzie miał przewagę nad leżącym. A nawet jeśli zauważysz, że ktoś o wiele bardziej użala się nad sobą niż ty, kiedy byłaś na etapie tej osoby, to weź pod uwagę, że ludzie są różni i ktoś może jest od ciebie bardziej wrażliwy bądź słabszy psychicznie. Ja też czasem piszę jakiś ostrzejszy tekst, ale taki tekst z mojej strony jest zawsze krytyką konstruktywną (jeśli się mylę, to poprawcie mnie dziewczyny). Jeszcze nie zdarzyło mi się tu nikogo deptać, krytykować za jego emocje i osądzać z buta. Ty wczoraj swoimi tekstami zrobiłaś takie zamieszanie, że nie tylko mnie wkurzyłaś, ale dosłownie wszystkim dziewczynom tu ciśnienie podniosłaś także widzisz jaki oddźwięk miało, to co pisałaś. Czy w związku z tym było, to konstruktywne z twojej strony? Raczej tylko toksyczne, bo wywołała tu jeden wielki ferment. Wczoraj ci napisałam, że jesteś bezczelna i wyniosła, bo coś takiego właśnie bije z twoich tekstów, ale wydaje mi się, że ty taka nie jesteś tylko przyjęłaś taką postawę. Może przyjęłaś ją właśnie po tym co cię spotkało... Nie bądź zgorzkniała dlatego, że kiedyś spotkało cię coś złego, bo taką postawą obronną odstraszysz od siebie wszystkich ludzi( nie tylko tych na forum). Każda z nas dostała kopa od faceta, także nie kopmy się jeszcze wzajemnie, bo niedługo powiedzenie "człowiek człowiekowi wilkiem" będzie można zmienić na "kobieta kobiecie kobietą".

2 728

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Mądre słowa Edyszka , pzryłączam się ... No to może zostawmy już wątek V w spokoju i opowiadajcie co u was... Ja pracowity dzień miałam w pracy i za godz wracam do domku. Mam luźniejszą chwilę więc piszę. W sobote mam babski wieczór więc mam nadzieje , że nie będę mieć już takich kryzysów jaki miałam w poprzednią sobotę ( oby). Wiadomo , że tęsknie , ale  nic nie zdziałam bo nie zmuszę go żeby mnie pokochał i powiedział miw  koncu co tak naprawdę czuję . Pozostaje mi tylko żyć swoim życiem i popłakać od czasu do czasu .

2 729 Ostatnio edytowany przez emczii (2017-08-24 16:33:16)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Hej hej smile
Ja dzisiaj byłam u lekarza i poszłam obejrzeć pokój i chyba będę go brać - w moim malutkim mieście nie ma dużego wyboru. No ale właściciel nie zgodzi sie na kota sad a tak chciałabym go mieć. Będę mieszkać z innymi dziewczynami - obcymi ludźmi, co mnoe trochę przeraża ale co mam zrobić ? Mam do wyboru albo pracowac i studiować, albo same studia i dojazdy do domu na wsi. Naszła mnie taka refleksja, ze miałam to mieszkanie z nim, poczucie bezpieczeństwa, miałam swoja łazienkę i kuchnie, jakiś tam wyższy standard a teraz jego jż od prawie 5 miesięcy nie ma i musze sie przywyczaić i zmusić do obniżania tego standardu życia. Jemu jest pewnie lepiej niż było, ma swoje miszkanie, dobra prace i dziewczynę a ja póki co nic. Tak mi przykro trochę sie robi jak o tym pomyśle. Ale moze za pare lat i ja dorobię sie swojego mieszkanka... teraz musze liczyć tylko na sobie.

2 730

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamis.89 napisał/a:

Pozostaje mi tylko żyć swoim życiem i popłakać od czasu do czasu .

Mi też smile

Posty [ 2 666 do 2 730 z 5 371 ]

Strony Poprzednia 1 … 40 41 42 43 44 … 83 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026