netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

5 370 odpowiedzi312 328 wyświetleńzałożony przez Agataa93, 09.05.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Strony Poprzednia 1 … 39 40 41 42 43 … 83 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 601 do 2 665 z 5 371 ]

2 601 Ostatnio edytowany przez emczii (2017-08-22 14:07:26)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dzieczyny dziękuje ! Jak to czytam to aż sie wzruszyłam, bo to takie miłe ze mnie wspieracie tutaj smile

Kamis, jak wiem ze Tobie chodziło o to właśnie ze będę wiecznie sie chować, bać itp. I uwierz mi ze ja strasznie sie boje tego miasta, bo przecież każda ulica mi go przypomina, No i sama świadomość ze moge jego czy kogoś z rodziny spotkać przeraża. Tylko czy właśnie z tego powodu rezygnować ze studiów ? Zaczynać od nowa, tracić kolejny rok ? Przynajmniej spróbuje, jak bedzie cos nie tak, to zobaczymy. Ale póki co myśle o sobie - o swojej przyszłości a nie chce na dzień dzisiejszy jej marnować przez kogoś kto ma mnie w du*ie. Wiem ze gdy emocje opadną za pare miesiecy (mam nadzieje) to plułabym sobie w brodę ze przerwałam je. Gdyby nie one juz dawno byłabym 400 km dalej, zaczynajac nowe życie - bo nawet psycholog mi mowila ze zmiana otoczenia jest dla mnie wskazana, ale nie jestem w stanie sie przenieść na inna uczelnie - trochę na własne życzenie sad (poprawki i parktyki które sa niezbędne aby zaliczyć rok)
Pewnie bedzie mi cieżko, bo gdy ostatnio zobaczyłam jego siostrę, ojca i samego exa to wiecie co sie ze mną działo ale to nie moze byc powód rezygnacji z wykształcenia. Obym tylko trzymała sie tej myśli a nie pisała za jakiś czas ze nie daje rady w tym mieście...

2 602

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
Mama Emigrantka napisał/a:

Odszedl? No nie watpie, ze takei rzeczy zawsze bola, bo mnie tez bolalo, gdy mnie rzucano. Potem sie uodpornilam. Poszedl ze tak powiem, "w pizdu"? To jego strata, nie moja. Tak masz myslec.  To znaczy, ze Bog szykuje dla mnie cos lepszego. Trzeba myslec pozytywnie, bo inaczej idzie na tym swiecei dostac depresji nieustajacej.

Owszem, myslenie pozytywne jest wyczerpujace, ale o ile mniej zmarszczek na czole dzieki temu :-).

Glowa do gory. Faceci sa jak autobusy- bedzie nastepny.

Aż sobie rzut ekranu zrobiłam big_smile

Ja tez big_smile dzięki Mama Emigrantka smile

2 603

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

" Kamis jesteś bardzo krytyczna co do Emczii, ale wybacz Twój pomysł na napisanie byłemu ze chyba jesteś w ciąży to ciut podobny kaliber absurdu, a jednak zauważmy że masz na koncie więcej wiosen od niej ... motywujmy się, opierdzielajmy jak trzeba, ale jak już ktoś podejmie jakieś decyzje nie zasiewajmy w nim ziaren niepokoju tak jak teraz wyszło z tą przeprowadzka."

  Nie jestem krytyczna wobec Edyszki powiedziałabym nawet , że jest a odwrót big_smile 
Pomysł z napisaniem do ex był jak sama napisałaś pomysłem , a nie realizacją .

Wybaczcie może to mój nastrój , ale mam wrażenie , że dziś nie jest wskazane wypowiadać swojego zdania tylko każdej przytakiwać.

2 604

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
Mama Emigrantka napisał/a:

Odszedl? No nie watpie, ze takei rzeczy zawsze bola, bo mnie tez bolalo, gdy mnie rzucano. Potem sie uodpornilam. Poszedl ze tak powiem, "w pizdu"? To jego strata, nie moja. Tak masz myslec.  To znaczy, ze Bog szykuje dla mnie cos lepszego. Trzeba myslec pozytywnie, bo inaczej idzie na tym swiecei dostac depresji nieustajacej.

Owszem, myslenie pozytywne jest wyczerpujace, ale o ile mniej zmarszczek na czole dzieki temu :-).

Glowa do gory. Faceci sa jak autobusy- bedzie nastepny.

Aż sobie rzut ekranu zrobiłam big_smile

Edyszko co do autobusów i nie tylko wink ^^ to trzeba dodać, że nie każdy grzeje gdy potrzeba big_smile

2 605

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamis.89 napisał/a:

  Nie jestem krytyczna wobec Edyszki powiedziałabym nawet , że jest a odwrót big_smile

aLeja napisała, że jesteś krytyczna wobec Emczii, a nie Edyszki big_smile

2 606

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
On-WuWuA-83 napisał/a:
Edyszka napisał/a:
Mama Emigrantka napisał/a:

Odszedl? No nie watpie, ze takei rzeczy zawsze bola, bo mnie tez bolalo, gdy mnie rzucano. Potem sie uodpornilam. Poszedl ze tak powiem, "w pizdu"? To jego strata, nie moja. Tak masz myslec.  To znaczy, ze Bog szykuje dla mnie cos lepszego. Trzeba myslec pozytywnie, bo inaczej idzie na tym swiecei dostac depresji nieustajacej.

Owszem, myslenie pozytywne jest wyczerpujace, ale o ile mniej zmarszczek na czole dzieki temu :-).

Glowa do gory. Faceci sa jak autobusy- bedzie nastepny.

Aż sobie rzut ekranu zrobiłam big_smile

Edyszko co do autobusów i nie tylko wink ^^ to trzeba dodać, że nie każdy grzeje gdy potrzeba big_smile

W tekście Mamy Emigrantki bardziej skupiłam się na fragmencie, że czeka mnie coś lepszego niż na "autobusach" smile A co do twojego wpisu, że dziewczyny powinny mi dziękować, że ściągnęłam cię do tego wątku, to miałeś tu imprezę rozkręcać, a nie ludzi atakować, mendo big_smile

2 607

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Widzisz,a Wuwus sobie inaczej zinterpretował  twoje zaproszenie smile

2 608

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Widzisz,a Wuwus sobie inaczej zinterpretował  twoje zaproszenie smile

Mnie faceci zawsze źle interpretują big_smile

2 609

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:
Edyszka napisał/a:

Aż sobie rzut ekranu zrobiłam big_smile

Edyszko co do autobusów i nie tylko wink ^^ to trzeba dodać, że nie każdy grzeje gdy potrzeba big_smile

W tekście Mamy Emigrantki bardziej skupiłam się na fragmencie, że czeka mnie coś lepszego niż na "autobusach" smile A co do twojego wpisu, że dziewczyny powinny mi dziękować, że ściągnęłam cię do tego wątku, to miałeś tu imprezę rozkręcać, a nie ludzi atakować, mendo big_smile

Widzisz, widzisz. Już taki ze mnie diabello z różkami wink big_smile Ze mną źle a bezemnie jeszcze gorzej big_smile ^^

2 610

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
kamis.89 napisał/a:

  Nie jestem krytyczna wobec Edyszki powiedziałabym nawet , że jest a odwrót big_smile

aLeja napisała, że jesteś krytyczna wobec Emczii, a nie Edyszki big_smile

Wybacz nie doczytałam , jestem takim analfabetą big_smile

2 611

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ale ja jestem głupia.
Leżałam sobie w łożku, przeglądałam Instagrama i wpadła mi do głowy 'super myśl' - sprawdzę co u niego, weszłam w blokowanych użytkowników i na jego profil, nie udało sie odblokować ale samo to ze zobaczyłam jego profilowe, tej dzewczyny i jego siostry sprawiły ze cała sie trzęsę i sece bije jak oszalałe - nigdy więcej.
I w tak oto cudowny sposób zepsułam sobie dobre samopoczucie.

2 612

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Teraz to dopiero będę krytyczna....SERIO?!!  Emczii czemu to zrobiłaś? nie mogłaś poczytać jakiejś książki w tym czasie , poćwiczyć albo zjeść czekolady ?!!  iprzechodząc przez to wszystko , biorąc leki , wiedząc , że masz depresje fundujesz sobie takie cos? ja sie pytam po co?! umiesz mi odpwowiedziec na to pytanie ?!

2 613 Ostatnio edytowany przez emczii (2017-08-22 16:46:19)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Nie wiem Kamis - miałam dobry dzień i chyba poczułam sie zbyt pewnie. Ale to jak reaguje na niego i to wszytsko wokół niego mnie przeraża. Nie mam doła ale odczuwam teraz to fizycznie - i juz wiem ze to kołatanie serca, trzęsienie ciała to nie był jednorazowy 'wybryk' mojego ciała.

2 614

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Więc ja ci oficjalnie zabraniam wchodzenia na jakieś instagramy albo inne fejsbuki . Sama widzisz jak to na Ciebie działa .

2 615

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:

Nie wiem Kamis - miałam dobry dzień i chyba poczułam sie zbyt pewnie. Ale to jak reaguje na niego i to wszytsko wokół niego mnie przeraża. Nie mam doła ale odczuwam teraz to fizycznie - i juz wiem ze to kołatanie serca, trzęsienie ciała to nie był jednorazowy 'wybryk' mojego ciała.

Nie jest to jednorazowy wybryk twojego organizmu, bo to objawy na tle nerwowym więc będą się pojawiać za każdym razem przy okazji bardziej intensywnego stresu.Ja jestem od ciebie sporo stasza, a też zdarza mi się czasem na profil byłego zajrzeć, a później źle to się kończy.

2 616

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ech. Chciałabym aby ten rok sie juz skoczył - był/ jest straszny. A wiecie, w Sylwestra powiedziałam sobie 'to bedzie dobry rok'...
'Chcesz rozśmieszyć Pana Boga ? Opowiedz mu o swoich planach.' - tak mi sie przypomniało, adekwatnie do zaistaniłych sytuacji.

Mój stary znajomy zapytał dzis co u mnie a ja miałam łzy w oczach.

2 617

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

I ja sie przylacze do Kamis..po co to zrobiłaś? Naprawde myślałaś ze cie to nie ruszy? No trudno..stalo sie..ale sama wiesz ze to byl ogromny błąd..nie rob tego więcej..musisz sie powstrzymywać od takich pomysłów. Czułaś sie juz duzo lepiej i sama sie tak zdołowałaś..no z jednej strony ci współczuję ale z drugiej- no lanie przydalo by sie dac!no ale mocno trzymam kciuki zebys sie dała rade uspokoić. I pamiętaj- gdy durne pomysły zaczynaja ci chodzic po główce to najpierw pisz tu do nas ok?

2 618

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:

Ech. Chciałabym aby ten rok sie juz skoczył - był/ jest straszny. A wiecie, w Sylwestra powiedziałam sobie 'to bedzie dobry rok'...
'Chcesz rozśmieszyć Pana Boga ? Opowiedz mu o swoich planach.' - tak mi sie przypomniało, adekwatnie do zaistaniłych sytuacji.

Mój stary znajomy zapytał dzis co u mnie a ja miałam łzy w oczach.

Ja nie jestem osobą wyczytującą horoskopy i wierzącą w nie, ale kiedy pod koniec roku przeczytałam, że rok 2017 będzie bardzo udany dla osób spod mojego znaku zodiaku, to.... uwierzyłam w to i od razu pomyślałam, że to dotyczyć będzie mojego związku, że zacznie się układać, że facet zacznie się inaczej zachowywać. To było tak idiotyczne myślenie... A tak w ogóle, to dzisiejszego wieczoru mam spadek formy.

2 619

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja caly dzien mam spadek formy, mnon stop mam jedna wielka gule w gardle. W pracy plakalammraz, teraz zostalam sama i tez mi sie zbiera.. nie mam sil tesknie strasznie ale nie moge pisac bonto koniec i musze to w koncu zrosumiec i sie z tym pogodzic; (

2 620

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:

Ale ja jestem głupia.
Leżałam sobie w łożku, przeglądałam Instagrama i wpadła mi do głowy 'super myśl' - sprawdzę co u niego, weszłam w blokowanych użytkowników i na jego profil, nie udało sie odblokować ale samo to ze zobaczyłam jego profilowe, tej dzewczyny i jego siostry sprawiły ze cała sie trzęsę i sece bije jak oszalałe - nigdy więcej.
I w tak oto cudowny sposób zepsułam sobie dobre samopoczucie.


To po co go podglądasz ? Wyrzuć go jak najszybciej z głowy. Będzie tobie lżej. Żadnych zdjęć !!! Żadnego podglądania ex !!!

2 621

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Edyszka mam tylko nadzieje ze nie jesteś Wodnikiem jak ja, bo wtedy to miałby jakiś sens w sumie.
Wiem Kochane ze to był błąd, do teraz odczuwam skutki tego głupstwa ale obiecuje - gdy tylko najdzie mnie myśl aby to zrobić to napisze tutaj albo wejdę pod zimny prysznic !
Edyszka, Kamis, Kamcia - jak wieczór ?

2 622

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Pisz a my ci wybijemy z głowy pomysły ktore pozniej będą ci sie odbijaly czkawką: ) moj wieczor wyglada tak ze zaraz wskakuje do wyrka i coś poczytam-zaniedbalam ostatnio książki, musze je przeprosić; ) humor nienajgorszy..gdzies ten smutek probuje sie przebijać ale nie dam się..taka mam nadzieje. A ty troche lepiej?juz sie uspokoilas?oj bidulko ty nasza..szkoda mi Ciebie bo jestes mlodziutką osobą i ta cala sprawa za duzo Cie kosztuje..ale wszystkie razem damy rade smile

2 623

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:

Edyszka mam tylko nadzieje ze nie jesteś Wodnikiem jak ja, bo wtedy to miałby jakiś sens w sumie.

Nie, ale jestem znakiem tuż po wodniku smile Ryby.

2 624

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
emczii napisał/a:

Edyszka mam tylko nadzieje ze nie jesteś Wodnikiem jak ja, bo wtedy to miałby jakiś sens w sumie.

Nie, ale jestem znakiem tuż po wodniku smile Ryby.

Ja tyż tongue Sam koniec Rybek tongue

2 625

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
On-WuWuA-83 napisał/a:
Edyszka napisał/a:
emczii napisał/a:

Edyszka mam tylko nadzieje ze nie jesteś Wodnikiem jak ja, bo wtedy to miałby jakiś sens w sumie.

Nie, ale jestem znakiem tuż po wodniku smile Ryby.

Ja tyż tongue Sam koniec Rybek tongue

Czyli ogon big_smile To jesteś z końca marca.Ja z końca lutego.

2 626

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:
Edyszka napisał/a:

Nie, ale jestem znakiem tuż po wodniku smile Ryby.

Ja tyż tongue Sam koniec Rybek tongue

Czyli ogon big_smile To jesteś z końca marca.Ja z końca lutego.

Dobra, jesteś głową a ja płetwami ;P tongue Ty powiesz gdzie popłynąć, ja machnę kilka razy i się tam znajdziemy ;p big_smile

2 627

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kamcia - najważniejsze to sie czymś zająć. Książka to dobry pomysł - ja obrabiam zdjęcia np., przeglądam yt oczywiście albo czytam cos.
Juz lepiej, uspokoiłam się. Dziwnie sie czuje. Niby jestem spokojna ale myśle o nim tak pozytywnie, tęskniąc, bez żadnego smutku, płaczu tak po prostu. Co jest dziwne bo ja czułam zlosc do niego. Moje zmiany nastrojów są nie do ogranicia.

2 628

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:
Edyszka napisał/a:

Nie, ale jestem znakiem tuż po wodniku smile Ryby.

Ja tyż tongue Sam koniec Rybek tongue

Czyli ogon big_smile To jesteś z końca marca.Ja z końca lutego.

A ja Edyszka z początku big_smile

2 629

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
On-WuWuA-83 napisał/a:
Edyszka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Ja tyż tongue Sam koniec Rybek tongue

Czyli ogon big_smile To jesteś z końca marca.Ja z końca lutego.

Dobra, jesteś głową a ja płetwami ;P tongue Ty powiesz gdzie popłynąć, ja machnę kilka razy i się tam znajdziemy ;p big_smile

To czy machniesz tylko kilka razy, to zależy jakiej wielkości masz płetwy big_smile

2 630

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:
Edyszka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Ja tyż tongue Sam koniec Rybek tongue

Czyli ogon big_smile To jesteś z końca marca.Ja z końca lutego.

A ja Edyszka z początku big_smile

Ten luty, to pechowy big_smile PS.Mój były też był z lutego i to z 13go więc mogłam się domyślić, że chłop będzie pechowy big_smile

2 631 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-08-22 21:15:53)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:
Edyszka napisał/a:

Czyli ogon big_smile To jesteś z końca marca.Ja z końca lutego.

Dobra, jesteś głową a ja płetwami ;P tongue Ty powiesz gdzie popłynąć, ja machnę kilka razy i się tam znajdziemy ;p big_smile

To czy machniesz tylko kilka razy, to zależy jakiej wielkości masz płetwy big_smile

Ja ci się w nawigację nie wbijam to ty się o napęd tyż nie martw wink big_smile big_smile big_smile

2 632

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

To ja będę tułowiem wink tyz jestem ryba i jestem z początku marca wink

2 633

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja tez kamcia zaniedbalam ksiazki a uwielbiam czytac;))

U mnie wieczor wzglednie spokojny , obejrzalam odcinek serialu i tez sie chyba zaraz poloze bo glowa mnie cos boli. Wiadomo ze o nim mysle , ale staram sie jakos wypelnic czas . Mam nadzieje emczii ze dotrzymasz slowa. Pisz tutaj , jak wiesz mialam w sobote kryzys i gdyby nie wy popelnilabym taki sam blad , a nic by mi to nie dalo wrecz przeciwnie ..

2 634

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
On-WuWuA-83 napisał/a:

Ja ci się w nawigację nie wbijam to ty się o napęd tyż nie martw wink big_smile big_smile big_smile

A powinieneś, bo przy mojej typowo kobiecej orientacji w terenie, to nie wiem gdzie wylądujemy big_smile

2 635

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Ja ci się w nawigację nie wbijam to ty się o napęd tyż nie martw wink big_smile big_smile big_smile

A powinieneś, bo przy mojej typowo kobiecej orientacji w terenie, to nie wiem gdzie wylądujemy big_smile

Mówisz, że "Staś i Nel" w dorosłym wydaniu? Może być! wink big_smile big_smile

2 636

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Emczii te zmiany nastroju sa chyba normalne po rozstaniu..ja tez na przemian tęsknię, cos tam mi sie przypomni, za chwile jestem wściekła,potem jest mi obojętny ..no tak to chyba jest smile mozna zwariować ale trzeba zacisnąć zęby i przez to przebrnąć.

Kamis ja tez uwielbiam czytac ale przez to rozstanie nie moglam sie na niczym skupić. Konczylo sie na tym ze przeczytalam max. 5 stron i tyle. Mnie tez boli głowa więc znowu czytanie średnio idzie bo najchętniej bym juz pogasila światła i zamknęła oczy..ale książka ciekawa wiec jeszcze nad nią troche posiedzę: )

2 637

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Witam po długiej przerwie. Dziewczyny potrzebuje rady... pisałam Wam jakiś czas temu że byłam w Amsterdamie (tam gdzie mój ex bardzo chciał jechać). Słuchajcie tego: opublikowałam swoje zdjęcia na fb i jak się okazało dwa tygodnie temu on zabrał właśnie tam swoją obecna dziewczynę, czym się bardzo chwali.
Ja osobiście odbieram to tak, że on ogląda mój profil po czym zabiera swoją obecną w te same miejsca. Amsterdam to trzecia taka sytuacja.
Co myślicie?

2 638

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No trochę dziwne..a kto wie co mu tam pod czaszką siedzi..moze mysli ze zrobi ci tym na złość..nie wiadomo..

2 639

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

No trochę dziwne..a kto wie co mu tam pod czaszką siedzi..moze mysli ze zrobi ci tym na złość..nie wiadomo..

Kochana mój ex to typowy toksyk więc wydaje mi się że chce mi jeszcze po rozstaniu szpilę wbić.

2 640

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Aaaa to jakis debil..a niech sie goni..nie patrz na to,dalej rób swoje. Jesli on lubi sie bawic w takie rzeczy to jest po prostu zwykłym gowniarzem..dorosły facet nie bawi sie w takie rzeczy..jak to jest taki toksyczny facet to tylko lepiej dla Ciebie ze juz go nie ma w Twoim zyciu..a ta babka niech sie tak nie cieszy bo skoro Tobie odwala takie numery to i jej w końcu zacznie..

2 641

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

To smutne mnie właśnie też zostawił facet a jestem w piątym miesiącu ciąży i też nie mogę sobie z tym poradzić .  Kocham jak głupia mimo iż wiem, że to i tak nie miało sensu...  czuję jak mój świat się zawalił. Ciąża nie była moim marzeniem,  długo nie mogłam się z tym pogodzić choć myślę, że  to przez anoreksje bo ciążę wiąże się z przytyciem.  Wszystko się zmieniło gdy po raz pierwszy zobaczyłam maleństwo na usg miłość od pierwszego wejrzenia,  nawet przestałam patrzeć że tyje.  A teraz mnie on zostawił i nie mogę się pozbierać ;(  przychodzą głupie myśli...  też potrzebuje Waszego wsparcia  bo sama sobie nie dam rady ...

2 642

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Hej Karina;))) myślę że facet jest mało kreatywny i musi czerpać pomysły z fejsa żeby szukać pomysłu na podróż... Oryginalne. Zrobił to specjalnie bo pewnie sądził że zareagujesz w jakiś sposób ...
Ahri bardzo mi przykro że znalazłaś się w takiej sytuacji. A co było powodem rozstania? Dawno to się stało? Rozumiem że koleś kompletnie nie interesuje się tobą ani dzieckiem? To smutne że faceci są takimi dupkami żeby zostawić kobietę w ciąży. To już tutaj drugi przypadek ( pozdrawiam eiko) . Musisz być silna dla dziecka. Pisz tutaj chętnie przeczytamy.

Ja dziś zaraz idę do pracy.  Nie chce mi się tym bardziej że pogoda nie nastraja do spacerów. Jestem na razie względnie spokojna ale zobaczymy co dzień przyniesie;)

2 643

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ahri współczuję..no kompletna swinia..tylko najgorszy dupek zostawia kobietę w ciąży..no brak słów..musisz starac sie byc silna dla Twojego dziecka..pisz tu w chwilach największego doła, nie raz udalo sie nam niektóre kobiety odwieźć od różnych dziwnych pomysłów..

Kamis powodzenia w pracy,będzie dobrze. Ja dzis ide do fryzjera takze robię cos dla siebie. Juz dawno nic dla siebie nie zrobilam bo przecież musialam dbać o mojego "ukochanego " heh

2 644

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

kamcia a co robisz z włosami ?

2 645

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Tak myśle właśnie o dziecku, dlatego nie robię nic a mam myśli by się upić do nieprzytomności i nałykać się tabletek psychotropowych sad odejść by już nie czuć tego bólu. Najgorsze, ze każdy ruch dziecka przypomina mi, ze jesteśmy już sami, ze partner już mi nie położy dłoni na brzuchu jak to było wcześniej sad jadę dziś na oddział nerwic mam nadzieje, ze będą mieli miejsce dla mnie bo wiem, ze nie mogę zostać w tym pustym domu ;(

2 646

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

A ide zrobić pasemka.lubie miec  troche jaśniejsze pasma bo natrualnie mam taki sredni blond,a z jasniejszymi jest troche lepiej.

Najgorsze to miec mysli samobójcze..takze moze ten oddzial to dobry pomysł..kochana dasz sobie rade bez tego faceta..co to w ogole za czlowiek ktory przestraszyl sie odpowiedzialnosci i zwiał?

2 647

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
ahri napisał/a:

Tak myśle właśnie o dziecku, dlatego nie robię nic a mam myśli by się upić do nieprzytomności i nałykać się tabletek psychotropowych sad odejść by już nie czuć tego bólu. Najgorsze, ze każdy ruch dziecka przypomina mi, ze jesteśmy już sami, ze partner już mi nie położy dłoni na brzuchu jak to było wcześniej sad jadę dziś na oddział nerwic mam nadzieje, ze będą mieli miejsce dla mnie bo wiem, ze nie mogę zostać w tym pustym domu ;(

Każda z nas miała lub ma takie myśli , żeby się nawalić , wziąć tabletki i zniknąć , ale nie można dla jednego faceta ranić ludzi którym na tobie naprawdę zależy . Nie raz miałam takie myśli , nawet w sobotę chciałam coś wziąć , ale wiem , że byłoby to zwykłe tchórzostwo . Dasz sobie rade . Jeśli potrzebujezsz jechać na oddział - jedź może tam Ci pomogą .

2 648

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No dokładnie..kazda z nas miala takie dni ze miałyśmy ochote zasnac i sie nie obudzić..nastepnego dnia zadawalam sobie pytanie czy to by naprawde bylo dobre rozwiązanie? Rozstanie to bardzo trudny czas, jeden z najgorszych jakie moga być..ale trzeba próbować stanąć na nogi,mimo wszystko.jest ciężko ale trzeba,zwłaszcza gdy dzieciątko w drodze.
Mi z kolei dzis cisna sie lzy do  oczu bo tak mi krążą po glowie jego słowa, ze nie jestem tą osobą która go tu może zatrzymać..nie wiem..jakos mi sie to przypomniało i boli mnie to ze od jednej z najblizszych osób uslyszalam ze nie warto dla mnie zostac w naszym mieście..wsciekla jestem bo dotarlo do mnie ze ostatnie miesiace mojego życia to byla sciema..tu gadał o dzieciach ale myslal ze nie warto dla mnie tu zostawać..kurcze..w czym ja  tkwilam?

2 649

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Karina.Julia.8 napisał/a:

Witam po długiej przerwie. Dziewczyny potrzebuje rady... pisałam Wam jakiś czas temu że byłam w Amsterdamie (tam gdzie mój ex bardzo chciał jechać). Słuchajcie tego: opublikowałam swoje zdjęcia na fb i jak się okazało dwa tygodnie temu on zabrał właśnie tam swoją obecna dziewczynę, czym się bardzo chwali.
Ja osobiście odbieram to tak, że on ogląda mój profil po czym zabiera swoją obecną w te same miejsca. Amsterdam to trzecia taka sytuacja.
Co myślicie?

Witaj Karinka smile Co do twojego problemu, to nie wiem czy on miałby aż tak idiotyczne pomysły, żeby jechać gdzieś tam hen, tylko dlatego, że jego ex tam niedawno była. Tym bardziej, że sama pisałaś, że on zawsze chciał jechać do Amsterdamu więc może po prostu miał, to w planach. A z drugiej strony kto wie, on miał już różne dziwne pomysły. W każdym razie nie wiem czy jest sens zastanawiać się nad tym czy on to zrobił specjalnie, czy nie, bo jaką wersję przyjmiesz, to i tak tą prawdziwą zna tylko on. Co do wbijania ci szpili, to jesteś jedyną osobą od której zależy czy ta szpila będzie ci wbita, czy nie. Olej to, co on robi, gdzie jeździ, co rozpowiada i żadna szpila cię nie sięgnie.

2 650 Ostatnio edytowany przez Edyszka (2017-08-23 11:20:02)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
ahri napisał/a:

Tak myśle właśnie o dziecku, dlatego nie robię nic a mam myśli by się upić do nieprzytomności i nałykać się tabletek psychotropowych sad odejść by już nie czuć tego bólu. Najgorsze, ze każdy ruch dziecka przypomina mi, ze jesteśmy już sami, ze partner już mi nie położy dłoni na brzuchu jak to było wcześniej sad jadę dziś na oddział nerwic mam nadzieje, ze będą mieli miejsce dla mnie bo wiem, ze nie mogę zostać w tym pustym domu ;(

Ahri, kochanie bardzo Ci współczuję, bo wiem, że to okropna sytuacja i okropny ból, ale...teraz będzie ostro - Jak ty do jasnej cholery możesz mieć myśli, żeby zabić siebie i dziecko i to przez kogo? Przez jakiegoś nieodpowiedzialnego kut...a bez wartości...On jest ważniejszy niż ty i twoje dziecko?!... Co to są w ogóle za  pomysły, żeby poświęcać własne życie ( w twoim przypadku dwa życia) przez kogoś. Niedawno udzielała się tu dziewczyna, która była w takiej sytuacji jak ty. We wrześniu rodzi, będzie miała cudowną córkę i będzie szczęśliwa bez faceta, który jej do pięt nie dorastał i ty też będziesz szczęśliwa tylko bez takich głupich pomysłów proszę.

2 651

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja się bardziej zastanawiam nad tym dlaczego dawała bez gumy temu facetowi?? Trzeba myśleć przed a nie później płakać nad sobą, że facet zostawił.

2 652

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
ahri napisał/a:

Najgorsze, ze każdy ruch dziecka przypomina mi, ze jesteśmy już sami, ze partner już mi nie położy dłoni na brzuchu jak to było wcześniej sad (

Pieprz tę jego rękę. Masz dziecko pod sercem i to jest ważniejsze.

2 653

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Edyszka jak zwylke ostro i jak zwylke trafila w sedno sprawy. Przyłączam sie do tych słów- facet który ucieka od odpowiedzialnosci to jakis zasmarkany gowniarz nad którym nie warto płakać. Dziecko w drodze wiec dla niego warto zyc i trzeba, TRZEBA stanąć na nogi.innego wyjscia nie ma..

2 654

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Wow,Wuwus ty i te twoje złote myśli..czasem nawet antykoncepcja zawodzi wiesz? Nic nie daje 100% pewnosci ze ciazy nie bedzie. Stad te tzw. wpadki..

2 655 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-08-23 11:38:04)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kamciu  w większości przypadków te dramaty nie są spowodowane pęknięta gumką tylko jej brakiem i brakiem pomyślunku u kobiety przed bo co, bo "lovciała" i wydawało jej się, że to wystarczy (niestety ale taka jest prawda)

2 656

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
On-WuWuA-83 napisał/a:

Kamciu  w większości przypadków te dramaty nie są spowodowane pęknięta gumką tylko jej brakiem i brakiem pomyślunku u kobiety przed bo co, bo lovcia i wydaje jej się, że to wystarczy (niestety ale taka jest prawda)

brak pomyslunku jest u dwóch stron
a skoro facet tez nie mysli, to niech placi - w zlotowkach najlepiej - przez nsjblizsze 26 lat

2 657 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-08-23 11:41:59)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
_v_ napisał/a:

brak pomyslunku jest u dwóch stron

Tylko, że to kobieta ponosi większe konsekwencje tego "zamroczenia" wink

_v_ napisał/a:

a skoro facet tez nie mysli, to niech placi - w zlotowkach najlepiej - przez nsjblizsze 26 lat

W tej kwestii jestem tego samego zdania smile Dodam, że powinien płacąc nie wybrzydzać, nie wytykać i płacić zawsze w terminie smile

2 658

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Tak wiem,  Że to mój błąd.  Zamiast swoje myśleć mogłam pójść do lekarza i się zbadać czy mogę mieć dzieci a tak przez  długoletnie zaburzenia odżywiania kilka lat bez miesiączki i nadmierne wychudzenie myślałam że nawet gdy zrehabilitowałam wagę,  już nie będę mogła mieć dzieci, bo gdy waga mi wróciła do normy to i tak miałam problemy z miesiączka.  Skąd takie myśli że nie mogę być już matką sad  my z moim partnerem wróciliśmy do siebie po ośmiu latach i naprawdę myślałam że to jest ten że nic nie dzieje się bez przyczyny,  głupia jestem, wiem ...  niepoprawna romantyczka i za to teraz płacę sad
Takie myśli samobójcze mam ale właśnie dlatego,  Że jest tam dziecko nie robię tego bo teraz jestem odpowiedzialna nie tylko za moje życie a jego jest najważniejsze teraz stąd tylko myśli.  Raczej czekam do rozwiązania by potem odejść nie wiem jak to będzie.  Być może wszystko się zmieni, być może gdy zobaczę dziecko po urodzeniu może zapragnę właśnie dla niego żyć..  Ale dziś jest mi tak ciężko znieść ten ból...  do szpitala idę właśnie by go ratować przede mną,  bo chce by się urodził zdrowy ...

2 659

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No ja z moim partnerem jakies 12 lat temu kumplowaliśmy sie..kontakt sie urwal na te wszystkie lata i po tych 12 latach spotkanie,zaraz za tym zauroczenie..tez myślałam ze to jest to..ze nie spotkalismy sie po tylu latach bez powodu, takze tez jestem glupia niepoprawna romantyczka.. No wiadomo ze kazdy stosunek bez zabezpieczenia moze skonczyc sie ciąża, w sumie zaryzykowalas nawet mając problemy z miesiączka..no ale on wiedzial o tym i nie miał nic przeciwko temu więc nie jest tak ze to tylko twoja wina..Wszystko sie zmieni gdy zobaczysz swoje dziecko,bedziesz miala dla kogo żyć, ono cie potrzebuje..

2 660

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
On-WuWuA-83 napisał/a:

Ja się bardziej zastanawiam nad tym dlaczego dawała bez gumy temu facetowi?? Trzeba myśleć przed a nie później płakać nad sobą, że facet zostawił.

Wuwuś, Wuwuś, Wuwuś... Jak ty coś czasem walniesz, to faktycznie, tak jak napisała to qaqa, przegięcie bagiety smile Po pierwsze, dziewczyna jest w piątym miesiącu ciąży więc teraz rostrząsanie tematu "po co dawała bez gumy" (jak to określiłeś), jest zbędne. Nie ma co się cofać o pięć miesięcy wstecz, bo to i tak nic nie zmieni. Sytuacja jest jaka jest i rozkminianie tego po co jest w ciąży skoro mogła nie być, to tak jak zastanawianie się dlaczego to dziecko żyje. To dziecko da jej na pewno dużo szczęścia i nigdy nie będzie żałowała, że je ma. Po drugie, nie znamy dokładnie sytuacji. Napiszę teraz coś z własnego doświadczenia - ja też "dawałam ex bez gumy". On tak wolał, a we mnie nie budziło, to obaw, bo byliśmy w związku już drugi rok, on kiedyś twierdził, że chce dzieci, oglądaliśmy już domy, bo planowaliśmy coś razem kupić itp.itd.etc. Wtedy byłam przekonana, że w przypadku ciąży, nawet gdybyśmy wpadli, to nie będzie żadnej tragedii. Oczywiście z perspektywy czasu, kiedy już wiem, że mnie zostawił, a te wszystkie wspólne plany, to był pic na wodę, to zdaję sobie sprawę, że byłam naiwna i teraz też bym mogła być porzuconą kobietą w ciąży, ale wtedy widziałam to inaczej. Byłam zakochaną kobietą, która była pewna, że facet z którym jest, to już ten na "wieki wieków". Próbuję ci wytłumaczyć, że co innego "dać bez gumy", np. w dyskotekowej łazience facetowi, którego widzi się pierwszy raz na oczy, a co innego komuś o kim się myśli, że to już facet na całe życie. Oczywiście zarówno w jednym jak i drugim przypadku efekt końcowy może być taki sam, czyli ciąża, ale sytuacje jednak różne. Także nie oceniamy tak ostro, tym bardziej, że w większości przypadków zakochana kobieta jest zaślepiona na pewne kwestie.

2 661

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dokladnie,zadna zakochana kobieta nie mysli ze się zaraz zwiazek rozpadnie. Dlatego dawanie bez gumy-piękne okreslenie-w pewnych sytuacjach nie jest jakies straszne. My z moim tez zartowaliśmy o dzieciach wiec i potem jak tych gumek nie stosowalismy to zadnego strachu nie było..latwo teraz sie ocenia,a prawda jest taka ze skoro byli w powaznym zwiazku to i zajscie w niespodziewana ciaze nie jest tragedia..

2 662 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-08-23 12:48:24)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Ja się bardziej zastanawiam nad tym dlaczego dawała bez gumy temu facetowi?? Trzeba myśleć przed a nie później płakać nad sobą, że facet zostawił.

Wuwuś, Wuwuś, Wuwuś... Jak ty coś czasem walniesz, to faktycznie, tak jak napisała to qaqa, przegięcie bagiety smile Po pierwsze, dziewczyna jest w piątym miesiącu ciąży więc teraz rostrząsanie tematu "po co dawała bez gumy" (jak to określiłeś), jest zbędne. Nie ma co się cofać o pięć miesięcy wstecz, bo to i tak nic nie zmieni. Sytuacja jest jaka jest i rozkminianie tego po co jest w ciąży skoro mogła nie być, to tak jak zastanawianie się dlaczego to dziecko żyje. To dziecko da jej na pewno dużo szczęścia i nigdy nie będzie żałowała, że je ma. Po drugie, nie znamy dokładnie sytuacji. Napiszę teraz coś z własnego doświadczenia - ja też "dawałam ex bez gumy". On tak wolał, a we mnie nie budziło, to obaw, bo byliśmy w związku już drugi rok, on kiedyś twierdził, że chce dzieci, oglądaliśmy już domy, bo planowaliśmy coś razem kupić itp.itd.etc. Wtedy byłam przekonana, że w przypadku ciąży, nawet gdybyśmy wpadli, to nie będzie żadnej tragedii. Oczywiście z perspektywy czasu, kiedy już wiem, że mnie zostawił, a te wszystkie wspólne plany, to był pic na wodę, to zdaję sobie sprawę, że byłam naiwna i teraz też bym mogła być porzuconą kobietą w ciąży, ale wtedy widziałam to inaczej. Byłam zakochaną kobietą, która była pewna, że facet z którym jest, to już ten na "wieki wieków". Próbuję ci wytłumaczyć, że co innego "dać bez gumy", np. w dyskotekowej łazience facetowi, którego widzi się pierwszy raz na oczy, a co innego komuś o kim się myśli, że to już facet na całe życie. Oczywiście zarówno w jednym jak i drugim przypadku efekt końcowy może być taki sam, czyli ciąża, ale sytuacje jednak różne. Także nie oceniamy tak ostro, tym bardziej, że w większości przypadków zakochana kobieta jest zaślepiona na pewne kwestie.

Edyszko, dzisiejsze czasy to nie PRL gdzie ludzie się "mało zastanawiali" jako to może być dalej tylko robili dzieci i jak się jakieś pojawiło to przeważnie już ze sobą zostawali i jakoś to "tam było". Czasy się zmieniły i trzeba wziąć też poprawkę na nie. A co do różnych sytuacji to chłopak który na dysce ciśnie laskę  aby tylko wybzykać nie mając gumek jest też bardzo durny dla mnie (względy zdrowotne)

A co do "bagiety" to już jest ze mnie czasami taki "nieokrzesany drwal" wink big_smile

2 663

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
On-WuWuA-83 napisał/a:

Edyszko, dzisiejsze czasy to nie PRL gdzie ludzie się "mało zastanawiali" jako to może być dalej tylko robili dzieci i jak się jakieś pojawiło to przeważnie już ze sobą zostawali i jakoś to "tam było". Czasy się zmieniły i trzeba wziąć też poprawkę na nie. A co do różnych sytuacji to chłopak który na dysce ciśnie laskę  aby tylko wybzykać nie mając gumek jest też bardzo durny dla mnie (względy zdrowotne)

A co do "bagiety" to już jest ze mnie czasami taki "nieokrzesany drwal" wink big_smile

Wuwusiu, drogi drwalu smile Tak, masz racje. Z teoretycznego punktu widzenia, masz rację, ale... w praktyce mózg zakochanej kobiety jest tak otumaniony, że on się nie zastanawia czy mamy czasy PRL-u, czy ówczesne. Gdy idą do łóżka dwie osoby - kobieta, która jest w "amoku emocjonalnym" i w związku z tym naiwnie myśląca, że dany facet, to ten na całe życie oraz facet, który ma świadomość, że chce tylko pobzykać, to które z nich myśli trzeźwiej? Ta kobieta otumaniona emocjami czy facet? Wiadomo, że facet. Także w przypadku kiedy taki osobnik zrobił dziecko i brzydko mówiąc odszedł w pizdu, to bardziej jego powinno się pytać po co gumy nie użył niż kobiety, po co dała bez gumy. No z tym, że po takiej akcji facet żyje swoim życiem, a kobieta chodzi z brzuchem więc przeważnie, to jej zadaje się pytania "Po co się nie zabezpieczyłaś? Po co byłaś naiwna? Po co byłaś głupia? On nie chodzi z brzuchem tylko ty więc po co, po co, po co, po co?...". Wuwuś, zakochana kobieta, to w większości przypadków na wiele kwestii ślepa i naiwna kobieta, a jeśli facet swoim zachowaniem i tekstami jeszcze potęguje w niej tę naiwność i ślepotę, to w tej sytuacji nie ma już co liczyć na logikę ze strony kobiety. Oczywiście człowiek uczy się na błędach (a przynajmniej powinien) więc ja tez już się nauczyłam, że nawet jeśli będę myśleć, że facet jest na wieki wieków, to nie ma co uskuteczniać seksu przerywanego, bo można się boleśnie zderzyć z rzeczywistością, ale równie dobrze mogłabym być w tym momencie kobietą w ciąży, w której przypadku już byłoby za późno na naukę. Także jeśli chodzi o dziewczynę, która tu napisała swoją historię, to ja w jej przypadku nie skupiałabym się na tym dlaczego była naiwna i dlaczego się nie zabezpieczyła, tylko bardziej na tym żeby nie zrobiła jakiejś głupoty i nie skrzywdziła siebie i dziecka.

2 664 Ostatnio edytowany przez _v_ (2017-08-23 14:55:19)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Edyszko, dzisiejsze czasy to nie PRL gdzie ludzie się "mało zastanawiali" jako to może być dalej tylko robili dzieci i jak się jakieś pojawiło to przeważnie już ze sobą zostawali i jakoś to "tam było". Czasy się zmieniły i trzeba wziąć też poprawkę na nie. A co do różnych sytuacji to chłopak który na dysce ciśnie laskę  aby tylko wybzykać nie mając gumek jest też bardzo durny dla mnie (względy zdrowotne)

A co do "bagiety" to już jest ze mnie czasami taki "nieokrzesany drwal" wink big_smile

Wuwusiu, drogi drwalu smile Tak, masz racje. Z teoretycznego punktu widzenia, masz rację, ale... w praktyce mózg zakochanej kobiety jest tak otumaniony, że on się nie zastanawia czy mamy czasy PRL-u, czy ówczesne. Gdy idą do łóżka dwie osoby - kobieta, która jest w "amoku emocjonalnym" i w związku z tym naiwnie myśląca, że dany facet, to ten na całe życie oraz facet, który ma świadomość, że chce tylko pobzykać, to które z nich myśli trzeźwiej? Ta kobieta otumaniona emocjami czy facet? Wiadomo, że facet. Także w przypadku kiedy taki osobnik zrobił dziecko i brzydko mówiąc odszedł w pizdu, to bardziej jego powinno się pytać po co gumy nie użył niż kobiety, po co dała bez gumy. No z tym, że po takiej akcji facet żyje swoim życiem, a kobieta chodzi z brzuchem więc przeważnie, to jej zadaje się pytania "Po co się nie zabezpieczyłaś? Po co byłaś naiwna? Po co byłaś głupia? On nie chodzi z brzuchem tylko ty więc po co, po co, po co, po co?...". Wuwuś, zakochana kobieta, to w większości przypadków na wiele kwestii ślepa i naiwna kobieta, a jeśli facet swoim zachowaniem i tekstami jeszcze potęguje w niej tę naiwność i ślepotę, to w tej sytuacji nie ma już co liczyć na logikę ze strony kobiety. Oczywiście człowiek uczy się na błędach (a przynajmniej powinien) więc ja tez już się nauczyłam, że nawet jeśli będę myśleć, że facet jest na wieki wieków, to nie ma co uskuteczniać seksu przerywanego, bo można się boleśnie zderzyć z rzeczywistością, ale równie dobrze mogłabym być w tym momencie kobietą w ciąży, w której przypadku już byłoby za późno na naukę. Także jeśli chodzi o dziewczynę, która tu napisała swoją historię, to ja w jej przypadku nie skupiałabym się na tym dlaczego była naiwna i dlaczego się nie zabezpieczyła, tylko bardziej na tym żeby nie zrobiła jakiejś głupoty i nie skrzywdziła siebie i dziecka.

Edyszka, głupich nie sieja
sami sie rodzą hmm

a jak czytam takie bzdury, ze mózg kobiety jest otumaniony, to sie zastanawiam kto takie bzdury puszcza w swiat hmm

otumanione sa tylkp te kobiety, które sie takie urodzily
rozsadna kobieta nie bedzie otumaniona niczym hmm
moze Ty już przestań sie wypowiadac o kobietach, bo w Twoich ustach to stworzenia koniecznie wymagajace nadzoru kogos mądrzejszego, czyli mezczyzny,który sie nie daje nigdy otumanic milosci hmm

ble

2 665

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Chciałam słów otuchy, zrozumienia. Ja wiem, ze byłam głupia i naiwna ale po co płakać nad rozlanym mlekiem ? Nie chce być oceniania pod tym względem, bo przez miłość straciłam rozum. Mówił mi cały czas jak marzy o dziecku, jak się martwi, ze nie może mieć dzieci...

Niektórzy mówią mi, ze to dziecko to właśnie jest dla mnie cudem, ze gdy urodzi się będzie dla mnie całym światem i ze wypełni ta pustkę w moim sercu która mam od zawsze, ze akurat potrzebna mi jest mała osóbka dla której będę całym światem ... mówią , ze najwyższa pora- mam 28 lat... tak mówią, jakaś tam cześć mnie chce w to wierzyć i może stad ta próba walki o siebie ...

Posty [ 2 601 do 2 665 z 5 371 ]

Strony Poprzednia 1 … 39 40 41 42 43 … 83 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026