netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

5 370 odpowiedzi312 324 wyświetleniazałożony przez Agataa93, 09.05.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Strony Poprzednia 1 … 37 38 39 40 41 … 83 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 471 do 2 535 z 5 371 ]

2 471

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Widze pozytywnie zakrecona osobe w naszym gronie;)) witaj wuwus co tam?;)) ja mialam cwiczyc dzis ale oczywiscie nie cwicze ale dzien sie nie skonczyl wiec moze nadrobie. Posprzatalm z wspolokatorka cale mieszkanie wiec to mozna do cwiczen zaliczyc;))

2 472

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
On-WuWuA-83 napisał/a:
Edyszka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Ojjj, nie ma co się rozwodzić tongue smile
A jak "żałoba"? Pisałaś, że "przyjaciele" trochę się odwrócili-woleli przeczekać w ukryciu.
Pamietam jak kumpel rozstał się z dziewczyną (na miesiąc/dwa jak się okazało), byli długo ze sobą. No przychodził i "płakał" ale my to tam zaczęliśmy aktywnie spędzać czas tongue Poszliśmy na jakąś imprezę itp. albo coś innego robiliśmy więc mniej myślał chyba o sytuacji i lepiej mu było wtedy aniżeli tak na twardo bez nikogo odrazu

Znajomych oczywiście miałam i mam,ale te trzy osoby,które myślałam,że są moimi przyjaciółmi usunęłam z życia.Mimo,że jestem blondynką,to nie jestem aż tak głupia,żeby z nimi kontakt utrzymywać smile Nie jestem osobą,która by lubiła użalanie się nad sobą i oczekiwała od otoczenia niańczenia,ale myślałam,że po rozstaniu będę miała z ich strony jakieś wsparcie,a jak się okazało nie miałam żadnego.Jeszcze gdybym jęczała i ich zamęczała swoim stanem,to może bym zrozumiała ich zachowanie,ale oni zmyli się zaraz jak tylko dowiedzieli się o moim rozstaniu,tak zapobiegawczo,bo wiedzieli,że będę w złym stanie.Zaczęli się do mnie odzywać w momencie kiedy uznali,że zapewne już mi jest lepiej,ale wtedy,to ja już nie chciałam mieć z nimi nic wspólnego.Zamiast poświęcać czas i energię na fałszywe przyjaźnie,to wolałam,np.zrobić coś dla siebie(tak dla odmiany) w ramach zdrowego egoizmu.Wróciłam do ćwiczeń,bo przez zajadanie stresów słodyczami w momencie kiedy związek jeszcze trwał przytyłam do 60kg,a przy wzroście 164cm.zaczęłam wyglądać jak kulka smile

Blondynka o przyjaznej figurze? No jak ten facet mógł cię zostawić Oo tongue hmmmm.

A co do fałszywych przyjaciół...

Może byłam zbyt bladą blondynką big_smile O coraz więcej muzyki.Jeszcze trochę i nam się z tej żałoby impreza rozkręci smile

2 473

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Jestem jak najbardziej zz edyszka. Moze emczii sie rozweseli przynajmniej;)

2 474

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Emczii,jak się czujesz?

2 475

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dziewczyny nie moge wytrzymac...obudxilam sie i caly dzien czulam obojetnosc a teraz po prostu mna miota....tesknie za nim ale co z tego....

2 476

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
mirinda12 napisał/a:

Dziewczyny nie moge wytrzymac...obudxilam sie i caly dzien czulam obojetnosc a teraz po prostu mna miota....tesknie za nim ale co z tego....

Po rozstaniu też zawsze wieczory były dla mnie najgorsze.Zwykle to wyglądało tak,że całe dnie była masakra,a wieczorem masakra nad masakry smile Nie mam dla ciebie żadnej rady,bo taka nie istnieje.Trzeba po prostu przejść przez ten ból.Inaczej się nie da.Trzymaj się kochanie.

2 477

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Co tu taka cisza? Śpicie?? Ja dziś dzień z przyjaciółmi na dzialeczce;) zauważyliście że ja non stop z kim jestem? Czyżbym przestała się przejmować ex?

2 478

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kamis i bardzo dobrze, że wychodzisz;) nasze życie się zmieniło, ale nie skończyło ... wręcz w pewnym sensie się zaczyna.

Ja dziś muszę się spakować, bo w nocy jadę nad morze wink czas wywietrzyć głowę a nic mnie tak nie relaksuje jak spacery nad morzem ...

2 479

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dziewczyny super!bawcie sie dobrze. Ja dzis biore jakies slabe piwko i ide do siostry. Od rana mysli mi krążą przy moim byłym ale je odganiam.. dobrze powiedziane-zycie w pewnym sensie sie zaczyna..ja tak zycie zaczynam praktycznie co roku wraz ze zmianą pracy i nigdy tych zmian sie nie bałam..a teraz sama nie wiem dlaczego sie boję i dlaczego nie podchodze do tego na zasadzie ze zycie sie zaczyna..to wszystko jest dla mnie zagadką..
I powtórzę pytanie sprzed kilku dni:gdzie jest nasza Bettyblue?

2 480

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Dziewczyny super!bawcie sie dobrze. Ja dzis biore jakies slabe piwko i ide do siostry. Od rana mysli mi krążą przy moim byłym ale je odganiam.. dobrze powiedziane-zycie w pewnym sensie sie zaczyna..ja tak zycie zaczynam praktycznie co roku wraz ze zmianą pracy i nigdy tych zmian sie nie bałam..a teraz sama nie wiem dlaczego sie boję i dlaczego nie podchodze do tego na zasadzie ze zycie sie zaczyna..to wszystko jest dla mnie zagadką..

Bo tym razem w grę weszły uczucia.

kamcia5556 napisał/a:

I powtórzę pytanie sprzed kilku dni:gdzie jest nasza Bettyblue?

Dla Betty,to może być ciężki moment,bo jeśli nic nie pomyliłam,to dziś jest ten dzień...Dzień w którym do ślubu by się właśnie szykowała.

2 481

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Chyba dobrze zapamiętałaś Edyszko mi też się wydaje, że to dziś ...

Mnie zastanawia co z Kariną Eiko i qaqą... coś dawno ich nie było.


Edyszko a jak dziś Twój humor?

2 482

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Aha..o kurcze to na pewno jest jej ciężko..o matko..

2 483

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Biedna betty , nie wyobrazam sobie co musi teraz przezywac.. jakas masakra. Mam nadzieje ze sie jakos trzyma i nie zrobi nic glupiego

Emczii jak tam dzis? Trzymasz sie?

2 484

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
aLeja napisał/a:

Mnie zastanawia co z Kariną Eiko i qaqą... coś dawno ich nie było.

Nie będę wypowiadać się za kogoś,ale wydaje mi się,że Karina już z tego bagna porozstaniowego wyszła.Ona jak tu się pojawiła,to coś mniej więcej około pół roku po rozstaniu była więc już na prostej.Miała chwilowe słabsze momenty,ale pewnie już przebrnęła przez to.Nasza Qaqa,to z kolei bardzo pozytywna i mądra osóbka,która na bank sobie radzi smile A Eiko zapewne przygotowuje się do tego ważnego dnia.Już niedługo córka będzie z nią i pewnie na tym się teraz skupia.

aLeja napisał/a:

Edyszko a jak dziś Twój humor?

Ja dziś coś obolała jestem,tzn.plecy mnie bolą.Pogoda okrooopna u mnie.Ciemno od rana i zachmurzone dookoła.Deszcz leje.Za chwilę jakaś nawałnica wyskoczy.Nie wiem jak u was,ale u mnie na mazowszu weekend ma być paskudny pogodowe.A humor?Od wczoraj stanęłam na nogi i póki co na nich stoję smile Nie wiem na jak długo,ale chwilowo nie czuję,żebym nie mogła żyć bez tego faceta.

2 485

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

A ja sie dzisiaj caly dzien nad soba rozczulam...i nie moge przestac....
W moim wczesniejszym zwiazku planowalismy slub....chlopak ktorego cholernie wtedy kochalam po raz kolejny uchlal sie do nieprzytomnosci...
Pomimo mojego ultimatum ze jesli jescze raz to zrobi to rozstaniemy sie....no i sie rozstalismy bardzo to wtedy przezylam... Wytlumaczylam to chlopakowi z ktorym teraz bylam....ze ja sie bardzo boje rozczarowan....i rzucania slow na wiatr....i co....znowu to samo....;((((
Ja po prostu chooernie marze o cieplym rodzinnym domu i dziecku....

2 486

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Mirinda a zdradzisz nam w jakim wieku jestes?
My tu w większości dobiegamy lub przekroczyłyśmy 30 i każda z nas ma podobne marzenia.. dom, rodzina, kochający facet.
Jesli czujesz, że taki dzień Ci pomoże stanąć na nogi to dzisiaj go sobie daj ... ale podejmij decyzje ze np jutro wstajesz z nową energią i ograniczasz myśli o eks. Ja też bałam się rozstania i to czasem mam wrażenie ze tak bardzo, że jest sobie w pewnym sensie przyciagnelam ...

2 487

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Aleja mam 30

2 488 Ostatnio edytowany przez emczii (2017-08-19 13:21:57)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Witajcie Kobietki smile
Jestem juz w domu, dzis psychicznie lepiej, tzn obudziłam sie z bólem i uciskiem w środku, ale ze musiałam ogranac sie, spakować to przeszło. Ale co zauważyłam ostatnio, to to że w nocy jak sie budzę i rano albo gdy sie zdenerwuje to moje serce chce wyskoczyć z piersi, boje jak oszalałe, mocno i głośno - nigdy wcześniej tak nie miałam. Oprócz tego dzisiaj cała trzęsę sie w środku, nawet teraz jak pisze czuje jak moje ręce zachowują sie dziwnie.
Chyba będę musiała przejść sie na badania sad
Miranda, życzę Ci z całego serca abyś miała cudowna, zdrowa rodzine, zasługujesz na to - jak każda z nas, ja trochę przestałam w to wierzyć bo ostatnie wydarzenia dały mi w kość i teraz marze aby z tego wyjsć, bo i tak na chwile obecna nie jestem w stanie zbudować normalnego związku.

Dziękuje Wam Dzieczyny za wsparcie - jak to dobrze ze ja wczoraj nie poszłam aby 'mu pokazac jak cierpie' - a to dzięki Wam smile kiedy jestem w silnych emocjach to niekontroluje sie i zaczynam sie zachowywać jak psycholka, za dużo sie tego wszytsko wydarzyło i moja psychika i ciało sa juz wykończone...

2 489

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
mirinda12 napisał/a:

Aleja mam 30

Ja też 30.Oprócz Emczii każda kobieta tu jest w przedziale wiekowym 28-33 l.

2 490

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:

Witajcie Kobietki smile
Ale co zauważyłam ostatnio, to to że w nocy jak sie budzę i rano albo gdy sie zdenerwuje to moje serce chce wyskoczyć z piersi, boje jak oszalałe, mocno i głośno - nigdy wcześniej tak nie miałam.

To na tle nerwowym.Coś w rodzaju ataku lęku,paniki.

2 491

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Emczii chyba rzeczywiście w danym momencie najlepszym rozwiązaniem bedą jakieś leki które pozwolą Twojemu organizmowi lepiej funkcjonować i ograniczyć czarne myśli. Dasz radę Kochana i pamiętaj ze jesteśmy tu żeby sobie pomagać.

Ech w naszym wieku nasi rodzice mieli juz rodziny dzieci itp ... jakoś zawsze myślałam ze po 30 to i ja juz będę ustabilizowana a tu klops.

2 492

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Tak to jest problem na tle nerwowym...poczytaj sobie o nerwicy serca...

2 493

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja wlasnie tez najbardziej boje sie tego ze nie uda mi sie juz ułożyć życia..i chyba nawet w to nie wierze..dzis zdałam sobie sprawe ze moja pewność siebie spadła do zera..skoro on nie byl w stanie mnie pokochać to pewnie nikt tego nie zrobi..

2 494

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dziewczyny polecam wwam ksiazke-kobiety ktore kochaja za bardzo mi ona dala duzo do myslenia
Duzo historii kobiet ktore bardzo chcialy sie z kims zwiazac...a takze bardzo cenne informacje na temat tego jak wiezi i relacje mama-tata-dziecko
Wplywaja na nasze wybory i budowanie relacji
Ja teraz w fali mega dola znow do niej wracam

2 495

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kupiłam ostatnia tą książkę ale jeszcze do niej noe dotarłam wink
Kamcia a co on jest jakimś wyznacznikiem ? Skoro on Cię noe chciał to inni bedą tacy sami ?? Halo halo ziemia do Kamci - on nie był Bogiem

2 496

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Amja Kamcie rozumiem...po przeoracowaniu swojego wczesniejszego zwiazku poznalam jego i co....znowu kolejne rozczarowanie....

2 497

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Bogiem nie byl ani jak Bóg nie wyglądał..ale właśnie ten strach przed kolejnym rozczarowaniem może zniechęcać do kolejnych znajomości..tak jak mowi Mirinda- zaryzykowala i co ją za to spotkało? Kolejny raz złamane serducho..kiedys ktos mi mowil ze swoje trzeba przejsc zeby spotkac to prawdziwe szczęście..moze i tak jest, ale strach przed ryzykiem moze skutecznie blokowac przed podjecien ryzyka..troche pokręciłam smile mam nadzieję ze wiecie o co mi chodzi smile

2 498

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No coz, ja sie ogranicze do wirtualnego podania pudelka z chusteczkami chlipiacym, a wszystkim polecam wygooglanie czegos pod nazwa "dating without drama", jesli osoba,ktora zalozyla watek, zna angielski.

Nie pamietam, czy to byla jakas strona internetowa z poradami, ale ogromnie otworzylo mi to swego czasu oczy. Tez za bardzo chcialam, za bardzo kochalam, oplatalam sie jak bluszcz. A potem zaczelam czytac to "dating without drama" i otworzyly mi sie oczy. I na tyle mi sie otworzyly, ze zdolalam wyjsc drugi raz za maz.

Zycze wszystkim powodzenia. I glowy do gory.

2 499

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No sie na prozno cieszylam. Znajomi odwolali dzialke i pozostaje mi dzis siedziec w domu; ( boje sie bo bede sama pierwszy raz od dluzszego czasu i wiem ze moge poplynac z myslami; ( bede pisac tutaj jak bedzie mi zle jesli pozwolicie.

Slyszalam o tej ksiazce zawsze chcialam ja przeczytac ale nie mialam funduszy na zakup, moze ma ja ktoras w pdf?

2 500

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Uuuu to szkoda..ja ide do siostry i szwagra,bedzie chyba i brat szwagra wiec moze byc wesoło..no ciezko tak siedziec samej ze.swoimi myślami..wiem cos o tym..ale kamis moze nie bedzie z toba tak źle, moze cos obejrzyj lub poczytaj..chociaz na czytaniu tez ciezko sie skupić..ksiazka ktora czytam ruszyła z miejsca o kilka stron,nie moge sie skupić..a o tej ksiazce co tu piszecie to nie słyszałam..a zreszta takie porady i tak mi nic nie dadzą, ja slucham rad a i tak robie wszystko odwrotnie..nie mówię tylko o tym co teraz sie dzieje w moim zyciu-ja mam po prostu taka durną ceche charakteru wink

2 501

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kamcia witaj w klubie tez taka jestem niestety; ( moze inna z dziewczyn ma te ksiazke w formie pdf?

2 502

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

https://blendf.com/dt?k=1c304738451104c … -ebook-pdf

U mnie w pracy ten link jest zablokowany, wiec moze akurat u Was w domu dziala?

2 503

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

U mnie niestety nue dziala; (

2 504

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kochane wiele cech charakteru można "poprawić", ale nie ukrywajmy że to ciężka praca. Wiec nie wariatów mowić mi yo się na pewno nie uda, bo jestem taka a Taka. Jeśli coś Ci w sobie nie odpowiada, denerwuje Cię, utrudnia życie - spróbuj to zmienić.
Jeśli my całą sobą będziemy wysyłać komunikat nikt się mną nie zainteresuje, nikt mnie nie pokocha to jak ktoś miałby się skusić na to wyzwanie skoro my jesteśmy przekonane, że nie warto bo się nie uda? To naprawdę dobry czas żeby poznać samą siebie, ukształtować się trochę, otworzyć oczy na wiele aspektów: na swoje cechy na cechy naszych poprzednich partnerów. Wyciągnąć trochę wniosków co poszło nie tak, czego chcemy unikać i wtedy będzie czas na nowy związek. Jak tak piszecie, że Wam to juz sie nie ułoży to mam wrażenie se piszą yo zmęczone życiem 40sto parolatki z 3dzieci, bez pracy i perspektyw...

2 505

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dziewczyny mam pierwszy kryzys.. siedze sama i mysle .. proboje czytac ale nue idzie... Tesknie.. ale chyba nie za nim tylko za naszymi weekendami kiedy albo bylam u niego , albo siedzielismy u jego znajomych smiejac sie, geajac w planszowki albo ogladajac filmy. Teraz oczywiscie zaden z jego znajomych sie do mnie nue odzywa bo i po co... jest mi smutno.. nie wiem czy to okres czy dopada mnie jakas depresja...

2 506

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kamis dopadł Cię po prostu pierwszy kryzys ... teraz wyzwaniem jest żeby nauczyć się być sama ze sobą - czerpać z tego mimo wszystko przyjemność, a nie traktować to jako karę...

2 507

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dzisiaj to mam pustkę,nic nie czuje,nie ma negatywnych i pozytywnych emocji,ja mam z tym dobrze ze prawie wszystkie weekendy pracuje,akurat dzisiaj na noc,ale odkąd nie mam kontaktu z teściową i mężem to nie bije się z myślami,czy jest z nią,co robią,i nie zadaje sobie pytań dlaczegotak sie stało i dlatego na codziennie dużo więcej się usmiecham.W poniedziałek będę szukać prawnika,i trzeba się za to wsiąść,mam nadzieje ze wszystko zakończy się powodzeniem,czyli orzeczeniem winy męża,ale dziewczyny jak by w moim przypadku nie było by zdrady ,to tez bym robiła z orzeczeniem winy,bo miał 2sprawy za narkotyki ,marihuana,amfetamina,,miał sprawę za groźby ,ale ogólnie nie był odpowiedzialny,ciągle koledzy,gry,tylko by spał,złodziej,oszust ,czy to nie jest juz podstawa do rozwodu z orzeczeniem winy?

2 508

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Aleja byc moze masz racje.. staram sie xobie przemowic ze placz nic nie da , ze nic nie zmieni i jak narazie nie placze.. czytam ksiazke w pizamie pijac winko . Niby idealny wieczor a jednak nie... nie powinnam tesknic , powinnam sie cieszyc, ze jedgo nie ma juz w moim zyciu bo nie traktowal mnie tak jak powinien,  a jednak wspomnienia wracaja.. musze dac rade

2 509

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Jeszcze całkiem niedawno taki wieczor był dla mnie powodem do smutku, ale to uległo zmianie. Po wielu rozmowach z przyjaciółkami i znajomymi kiedy uświadomili mi miedzy innymi, że dla nich taki wieczor to marzenie i żebym to doceniała, że mogę tak bezkarnie leniuchować z winkiem w ręku zaczęłam być za to wdzięczna wink i sprawia mi to już teraz frajdę;) dużo zależy jak podejdziemy do danej sytuacji jak na nią spojrzymy wink

2 510

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

A mi cholernie smutno...mam isc na urodziny do ludzi a po porstu ogarnal mnie totalny smutek i dol...

2 511

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

U mnie stalo sie to co od wielu dni we mnie kielkowalo.... po prostu przy czytaniu ksiazki wybuchlam placzem osuwajac sie na ziemie... to nie byl placz .. ja wylam . Dobrze ze jestem sama... wszystkie emocje ze mnie zeszly .. nie wiem dlaczego tak sie stalo.. nie wypila  duzo jestem przy pierwszej lampce caly czas... s iska mnie w srodku .. to powinien byc nasz weekend tak jak zawsze , a ja siedze sama .... on sie pewnie bawi na miescie i sie nie przejmuje... oczywiscie nie musze wspominac ze jest cisza.. nie pisze, nie dzwoni... czuje sie strasznie samotna w w wielkim mieszkaniu. Tylko ja , moj kot i targajace emocje.. przepraszam was dziewczyny i ciebie emczii bo niedawno bylam dla ciebie brutalna , a teraz zachowuje sie tak samo...

2 512

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Widze ze was nie ma.... trudno i tak napisze; ( podsumowując jest zle.. boli mnie wszystko .. nie placze juz bo juz chyba wszystkie lzy wyplakalam.. najgorsze jest to i jestem zla na siebie o to ze zaraz zadzwoni tel albo domofon i to bedzie on.. ale nie dzwoni... ja nie pisze.. staram sie .. wiem ze nic to nie pomoze ale korci mnie strasznie; ((

2 513 Ostatnio edytowany przez Teufel (2017-08-19 22:16:52)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamis.89 napisał/a:

Widze ze was nie ma.... trudno i tak napisze; ( podsumowując jest zle.. boli mnie wszystko .. nie placze juz bo juz chyba wszystkie lzy wyplakalam.. najgorsze jest to i jestem zla na siebie o to ze zaraz zadzwoni tel albo domofon i to bedzie on.. ale nie dzwoni... ja nie pisze.. staram sie .. wiem ze nic to nie pomoze ale korci mnie strasznie; ((

Tylko mi spróbuj  zadzwonić. Bo rózgę wyjmę.

2 514 Ostatnio edytowany przez emczii (2017-08-19 22:18:18)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kamis, nie przepraszaj bo gdyby nie Ty i dzieczwyny to zrobiłabym kolejną głupotę i idiotkę z siebie. I teraz bym tego żałowała.
Ok, czujesz sie zle - i wiesz co ? Masz do tego prawo. Ostatnio wychodziłaś gdzieś, ciagle cos robiłaś a teraz nadszedł czas bycia samej ze sobą i ten moment jest ciężki ale dasz radę. Musisz teraz nauczyć sie tego ze będziesz spędzała czas właśnie tak, mi było cholernie cieżko i pewnie bedzie jeszcze, ale wytrzymałam - bywało ze wyłam z bólu, tarzałam sie po podłodze i w myślach błagałam aby on do mnie wrócił. Ja Ci nie napisze 'uśmiechnij sie bo bedzie dobrze' musisz tez zmierzyć sie z tymi ciężkimi stanami, jesteś po rozstaniu i to jest 'normalne'. Ja dzisiaj czuje sie lepiej ale ostatnie dni to był katorga- zreszta sama wiesz. Pisz tutaj, wylewaj żale, popłacz - to oczyszcza. Aaaa i proszę Cie - NIE PISZ DO NIEGO !!!

2 515

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kamis wiem co czujesz..weekendy tez zawsze spedzalismy razem i jest mi cholernie trudno wlasnie w te dni..bylam u siostry,byli znajomi i sie nawet trzymałam..ale potem przyszły te myśli ze gdyby to wszystko tak fatalnie sie nie potoczyło, byłabym teraz z nim a nie jestem..ja siedze tu a on u siebie..osobno..i ta tęsknota sie wtedy włącza..teraz tez pisze to ze łzami w oczach..tak bardzo bym chciała żeby wszystko bylo po staremu..ale nie jest i nie będzie..trzymaj sie kochana,łącze sie z Tobą w bólu..

2 516

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamis.89 napisał/a:

U mnie stalo sie to co od wielu dni we mnie kielkowalo.... po prostu przy czytaniu ksiazki wybuchlam placzem osuwajac sie na ziemie... to nie byl placz .. ja wylam . Dobrze ze jestem sama... wszystkie emocje ze mnie zeszly .. nie wiem dlaczego tak sie stalo.. nie wypila  duzo jestem przy pierwszej lampce caly czas... s iska mnie w srodku .. to powinien byc nasz weekend tak jak zawsze , a ja siedze sama .... on sie pewnie bawi na miescie i sie nie przejmuje... oczywiscie nie musze wspominac ze jest cisza.. nie pisze, nie dzwoni... czuje sie strasznie samotna w w wielkim mieszkaniu. Tylko ja , moj kot i targajace emocje.. przepraszam was dziewczyny i ciebie emczii bo niedawno bylam dla ciebie brutalna , a teraz zachowuje sie tak samo...

Teraz ja będę brutalna i zaskoczę cię - nie dlatego,że się poryczałaś tylko dlatego,że spieprzasz gdzie pieprz rośnie i na wszelkie możliwe sposoby przed swoimi emocjami i płaczem.Dziś jesteś tu,jutro tam,pojutrze jeszcze gdzieś indziej,a jeśli nie,to choć jest współlokatorka,aby żeby nie być sama,aby żeby być o kilka kroków przed emocjami,które gonią.Wieczór sam na sam ze sobą przeraża cię.Czego się boisz?Emocji?Płaczu?Czego?....Trzy informacje dla ciebie.PIERWSZA - Emocje i tak cię dopadną.Nie da się przejść rozstania bez żałoby.Nie przeskoczysz tego,nie pominiesz więc nie uciekaj jak tchórz tylko przejdź przez to.DRUGA - Nie bój się płaczu.Płacz nie jest czymś złym.Wręcz przeciwnie,bo pomaga wywalać na zewnątrz,to co siedzi w środku.Daje upust emocjom.Mnie jak coś bardzo boli,to często blokuję się na płacz.Nie dlatego,że nie chcę płakać,tylko nie mogę i to jest okropne,bo wszystko siedzi wewnątrz i się nawarstwia.Nic nie uchodzi.TRZECIA - Tak jak mówiłam jesteś w zaprzeczeniu.Wystarczy,że ex chwilę się nie odzywa,a ty masz kryzys i piszesz "nie pisze,nie dzwoni,ja do niego napiszę,korci mnie".Do ciebie jeszcze na dobre nie dotarło,że on odszedł,bo on nie dawał o sobie zapomnieć.Teraz napiszę ci coś na podobieństwo tego co napisałaś emczii DZIEWCZYNO OGARNIJ SIĘ.

2 517

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Oooo Edyszka wróciła do formy smile smile smile

2 518

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dziekuje wam kochane gdyby nie wy tez bym pewnie napisala... jest ciezko zwlaszcza ze pije ale nie napisalam i nie napisze bo nic to nie da. Ciezko mi jest sie z tym pogodzic tym bardziej ze ja zerwalam te znajomosc .. moze inaczej by bylo gdyby mnie " zdradzil" , ale nie jest... boli.. mocno boli.. czuje jakbym miala sobie nie poradzic. Nie lubie takich stanow, takich wieczorow kiedy jestem sama. Jak sa wspollokatorki jest inaczej cos robie , jetem wsrod ludzi a tak.... wlasnie kuzynka mnie wyciaga na miasto... chyba skorzystam

2 519

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Jednak nie skorzystam.. w sumie juz pozno , ja juz pilam i boje sie ze moglabym zrobic cos glupiego .

2 520

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Edyszka.. ałc;))) wiedzialam ze moje slowa ptedzej czy pozniej zostana uzyte przeciwko mnie... odpowiadajac na twoje pytania.. szczerze tak boje sie placzu bo od dziecka uczono mnie ze placz jest oznaka slabosci ... wiem ze jest dobry bo trzeba sie oczyszczac ... moze placz jest dla mnie domknieciem czegos zlego.. jak bede teraz plakac to on juz nie wroci i to stanie sie rzeczywistoscia choc wiem ze nia jest.. nie lubie tego stanuni chyba zadna z nas nie lubi dlatego ostatnio ciagle gdzies bylam zeby nie myslec i tak jak piszesz dopadlo mnie z podwojna sila...

2 521 Ostatnio edytowany przez sonieczka123 (2017-08-19 22:56:31)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Drogie dziewczyny, bardzo was wspieram i kibicuję i czytam wasz wątek od początku. Zasługujecie na wszystko co najlepsze i jeszcze kiedyś wspomnicie moje słowa będziecie bardzo szczęśliwe. Kibicuję Edyszce, Emczi , dwóm Kamciom i wszystkim dziewczynom z tego wątku :-) To jest super że potraficie pisać o swoich emocjach, słabościach, chwilach trudnych i na prawdę dziewczyny będzie dobrze , pozdrawiam. I jakkolwiek banalnie to teraz zabrzmi jeszcze będziecie bardzo szczęśliwe, trzymajcie się kochane.

2 522

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No trzeba sobie popłakać czasem..ja sobie na to pozwalam gdy czuje ze musze..nawet jesli ma to trwac chwilke..dobrze to robi..nie ominiesz tego moja droga..te emocje siedzą w tobie,nawet jesli sa głęboko ukryte,to i tak są..wiem to po sobie,kazda z nas to wie.wiadomo,staramy sie byc w tym wszystkim silne zeby wyjsc na prostą, ale chwile słabości będą sie zdarzały. Jesteśmy tylko ludźmi, do tego zostalysmy bardzo mocno zranione i dlatego mamy prawo sobie popłakać,zatęsknić..sama juz powoli sie z tym oswajam..tęsknię, wspomnienia czasem zalewają mi głowę..wtedy sobie chwile popłaczę ,wycieram łzy i tyle..i ty tez musisz sobie czasem na to pozwolić..

2 523

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
sonieczka123 napisał/a:

Drogie dziewczyny, bardzo was wspieram i kibicuję i czytam wasz wątek od początku. Zasługujecie na wszystko co najlepsze i jeszcze kiedyś wspomnicie moje słowa będziecie bardzo szczęśliwe. Kibicuję Edyszce, Emczi , dwóm Kamciom i wszystkim dziewczynom z tego wątku :-) To jest super że potraficie pisać o swoich emocjach, słabościach, chwilach trudnych i na prawdę dziewczyny będzie dobrze , pozdrawiam. I jakkolwiek banalnie to teraz zabrzmi jeszcze będziecie bardzo szczęśliwe, trzymajcie się kochane.

Wielkie dzieki.. teraz nie wierze zeby cokolwiek mjie dobrego spotkalo , ale mam nadzieje ze bedzie takmjak piszesz

2 524

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Sonieczka dziękuję za te słowa i Tobie tez zycze wszystkiego dobrego:)

2 525

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

No trzeba sobie popłakać czasem..ja sobie na to pozwalam gdy czuje ze musze..nawet jesli ma to trwac chwilke..dobrze to robi..nie ominiesz tego moja droga..te emocje siedzą w tobie,nawet jesli sa głęboko ukryte,to i tak są..wiem to po sobie,kazda z nas to wie.wiadomo,staramy sie byc w tym wszystkim silne zeby wyjsc na prostą, ale chwile słabości będą sie zdarzały. Jesteśmy tylko ludźmi, do tego zostalysmy bardzo mocno zranione i dlatego mamy prawo sobie popłakać,zatęsknić..sama juz powoli sie z tym oswajam..tęsknię, wspomnienia czasem zalewają mi głowę..wtedy sobie chwile popłaczę ,wycieram łzy i tyle..i ty tez musisz sobie czasem na to pozwolić..

Wiem o tym , ale tak ciezko sie z tym pogodzic ze jeszcze pare miesiecy temu spedzalismy weekend razem, ze byl tu nawet tydzien temu a teraz go nie ma.. to takie niesprawiedliwe.. po co w takim razie pisal , chcial sie spotkac jak nic z tego nie wyszlo. I pewnie jutro napisze jakby nigdy nic co slychac bo przeciez sobota sie skonczyla to mozna... nie rozumiem tego wszystkiego.. mam ochote tak jak nigdy tego nie robie wypic cale wino jakie mam w domu i po prostu zasnac zeby jutro wszyscy domownicy wrocili i nie bedzie czasu na placz

2 526

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

No trzeba sobie popłakać czasem..ja sobie na to pozwalam gdy czuje ze musze..nawet jesli ma to trwac chwilke..dobrze to robi..nie ominiesz tego moja droga..te emocje siedzą w tobie,nawet jesli sa głęboko ukryte,to i tak są..wiem to po sobie,kazda z nas to wie.wiadomo,staramy sie byc w tym wszystkim silne zeby wyjsc na prostą, ale chwile słabości będą sie zdarzały. Jesteśmy tylko ludźmi, do tego zostalysmy bardzo mocno zranione i dlatego mamy prawo sobie popłakać,zatęsknić..sama juz powoli sie z tym oswajam..tęsknię, wspomnienia czasem zalewają mi głowę..wtedy sobie chwile popłaczę ,wycieram łzy i tyle..i ty tez musisz sobie czasem na to pozwolić..

Wiem o tym , ale tak ciezko sie z tym pogodzic ze jeszcze pare miesiecy temu spedzalismy weekend razem, ze byl tu nawet tydzien temu a teraz go nie ma.. to takie niesprawiedliwe.. po co w takim razie pisal , chcial sie spotkac jak nic z tego nie wyszlo. I pewnie jutro napisze jakby nigdy nic co slychac bo przeciez sobota sie skonczyla to mozna... nie rozumiem tego wszystkiego.. mam ochote tak jak nigdy tego nie robie wypic cale wino jakie mam w domu i po prostu zasnac zeby jutro wszyscy domownicy wrocili i nie bedzie czasu na placz

2 527

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

To jest niesprawiedliwe..ja tez jeszcze niedawno spedzalam kazdy weekend z nim,za miesiac mam urodziny i myślałam ze wymyślę cos fajnego..a zapewne upiję sie i pojde zaryczana spać..ciężko sie z tym pogodzić..sama nie wiem kiedy dam radę..ale wyjscia nie ma,trzeba sobie jakos radzić..

2 528

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No niestety... pozostaje mi tylko albo otoworzyc kolejna butelke wina albo isc spac

2 529

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kamis,dzieciństwo już dawno się skończyło,po głowie nie dostaniesz więc odetnij się od teorii,że płacz,to słabość i pozwól sobie na to,bo ty w ogóle sobie na żałobę nie pozwalasz myśląc,że uda ci się przed nią uciec.Nie,nie uda się.Chyba,że nie kochałaś tego faceta.Kochałaś?(odpowiedź jest oczywista) No,to żałoby nie przeskoczysz.Twoja taktyka ucieczek byłaby dobra dla osoby,która jest już dobrych kilka miesięcy po rozstaniu,a nadal szarpie się z rzeczywistością.Wtedy byłoby dobre takie rozpraszanie uwagi.Natomiast ty jesteś tuż  po rozstaniu.Jeszcze nie przeszłaś żałoby,a uciekając przed nią spowodujesz,że dopadnie cię "żałoba z opóźnionym zapłonem",a coś takiego to dopiero cię rozwali psychicznie kiedy nazbierasz w sobie tego wszystkiego i to puści po jakimś czasie.Póki nie odważysz się wejść w żałobę,to bycie we własnym towarzystwie będzie cię przerażało i kończyło się tym co dziś - alkoholem.

2 530

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
sonieczka123 napisał/a:

Drogie dziewczyny, bardzo was wspieram i kibicuję i czytam wasz wątek od początku. Zasługujecie na wszystko co najlepsze i jeszcze kiedyś wspomnicie moje słowa będziecie bardzo szczęśliwe. Kibicuję Edyszce, Emczi , dwóm Kamciom i wszystkim dziewczynom z tego wątku :-) To jest super że potraficie pisać o swoich emocjach, słabościach, chwilach trudnych i na prawdę dziewczyny będzie dobrze , pozdrawiam. I jakkolwiek banalnie to teraz zabrzmi jeszcze będziecie bardzo szczęśliwe, trzymajcie się kochane.

Dziękuję serdecznie za te pozytywne słowa.Niech się spełnią smile Tobie również wszystkiego dobrego smile

2 531

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Uff mogę jechać na urlop Edyszka wraca do formy wink

I ja podpisuje się pod jej słowami dwoma łapkami. Nie da się uciec od emocji. Jedyne co możemy zrobić to po pierwsze dac im upust, wyryczeć sie wykrzyczeć, pobyć same ze sobą. Potem spróbować zrozumieć daną sytuacje i osobę, zaakceptować to co się stało, wybaczyć i iść dalej. Życie nie kończy się na facecie. Tydzień temu był a teraz go nie ma? Przykre owszem, ale co maja powiedzieć kobiety którym zdarzyło się to po kilkudziesięciu latach małżeństwa ? Co mają powiedzieć ludzie, którzy w jeden dzien stracili zdrowie? Którym zmarł ktoś bliski? Które zostały bez środków do życia?
Jest cieżko, każda z nas to wie ale to nas należy DECYZJA co zrobimy w danej sytuacji. Trzymam kciuki żeby jutro dla każdej był lepszy dzień!!!

2 532

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dziekuje dziewczyny.. jestem wlasnie po drugim ataku placzu .. ile jeszcze przede mna?? Nie napisalam do niego ani nie zadzwonilam powinnam byc z siebie dumna.. nie  czuje tego.. nie wiem czy to pod wplywem 2 butelki wina ( pisze calkiem skladnie wiec chyba nie) czy pod wplywem emocji ale zdalam sobie dzis sprawe ze moje 28 letnie zycie to jedna wielka porazka i to juz od urodzenia. Choroba, o ktorej wczesniej wspomnialam , ktorej konsekwencje to brak posiadania dzieci i pelnej rodziny ( ktory facet wezmie kobiete , ktora nie moze urodzic mu dziecka) ojciec alkoholik do dzis ( dziekuje bogu ze juz z nim nie mieszkam), siostra idealna, ladna, chuda i oczywiscie ma kogos kto ja kocha, moje dotychczasowe zwiazki , ktore byly jednym wielkim niepowodzeniem, praca , ktora daje mi mozliwosc tylko oplacenia czynszu i przeycia ( tak wiem powinnam ja zmienic), to jak wygladam ( 158 56 kg wagi ) . Moglabym tak wymieniac dlugo, ale po co...  jedyne co mi sie udalo to mama , ktora jest najlepsza na swiecie , ale co z tego jak i tak teraz jest za granica za praca i nie moze byc ze mna w tym momencie ...  czuje sie dzis okropnie , i moze pomyslicie , ze sie uzalam , ale to jedyne miejsce , gdzie moge... a co do ex jemu nie przeszkadzala moja choroba to ze pewnych rzeczy robic nie moge np dzieci nie chcial ich miec wiec wydawalo mi sie ze jest dla mnie idealny.. jak widac nie jest... smutne to no ale co zrobic... pod wplywem tych emocji przyszla mi do glowy najglupsza z mozliwych mysli... wziac tabletki na uspokojenie .. niby nic , ale w pomieszaniu z alko nie byloby za ciekawie, ale pomyslalam o mamie jak ona by cierpiala gdyby mnie nie bylo i zrezygnowalam... troche sie przed wami otworzylam. Mam nadzieje ze ktoras z was nie jest zadna moja znajoma ani znajoma mojego ex bo bylaby lipa... nic czas spac . Czeka mnie ciezki okres ( nie jeszcze nie dostalam) ale mam nadzieje ze to przsjsciowe i bede pisac do was tylko wesole posty

2 533

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kamis o tych tabletkach to ja nie chce wiecej czytać..jak w ogole moglas o tym pomyśleć? Jest ciężko, czasem nie ma sie ochoty na nic, jest strach co będzie dalej..ale żyjemy dalej i dajemy rade..moje zycie tez nie jest idealne..dlugo nie moglam znalezc pracy,teraz dostaje umowy ewentualnie na zastepstwo czyli praca na rok i dalej  zmiany,ze zdrowiem tez roznie bo od kilku lat robią mi sie guzy w piersiach i musze sobie z tym radzić, nie wiem co to dla mnie oznacza w przyszlosci ale jako ze w mojej rodzinie rak to normalka wiec az sie boje ze ja jestem następna w kolejce i te guzy to juz jest swego rodzaju znak ze na pewno tak będzie..tak samo z miłością, zawsze jej umiałam, miałam krótkie znajomosci w ktore nigdy sie nie angazowalam..a gdy w koncu to zrobilam to zostałam porzucona..nie jest lekko..zycie nigdy nie jest łatwe, lekkie i przyjemne..ale trzeba sobie jakos radzić. Teraz jest ci ciężko ale to tez minie..predzej czy pozniej ale minie. I za jakis czas bedziemy tu pisały ze zaczyna sie układać..też mialam chwile ze sie okropnie czułam, pare razy tu o tym pisałam, tez mialam mysli ze nie chce sie budzić a rano sama sie opieprzalam ze jak ja moglam tak myslec przez durnego faceta? Teraz ja sie rozpisałam i to bez kawy wink

2 534

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamis.89 napisał/a:

Dziekuje dziewczyny.. jestem wlasnie po drugim ataku placzu .. ile jeszcze przede mna?? Nie napisalam do niego ani nie zadzwonilam powinnam byc z siebie dumna.. nie  czuje tego.. nie wiem czy to pod wplywem 2 butelki wina ( pisze calkiem skladnie wiec chyba nie) czy pod wplywem emocji ale zdalam sobie dzis sprawe ze moje 28 letnie zycie to jedna wielka porazka i to juz od urodzenia. Choroba, o ktorej wczesniej wspomnialam , ktorej konsekwencje to brak posiadania dzieci i pelnej rodziny ( ktory facet wezmie kobiete , ktora nie moze urodzic mu dziecka) ojciec alkoholik do dzis ( dziekuje bogu ze juz z nim nie mieszkam), siostra idealna, ladna, chuda i oczywiscie ma kogos kto ja kocha, moje dotychczasowe zwiazki , ktore byly jednym wielkim niepowodzeniem, praca , ktora daje mi mozliwosc tylko oplacenia czynszu i przeycia ( tak wiem powinnam ja zmienic), to jak wygladam ( 158 56 kg wagi ) . Moglabym tak wymieniac dlugo, ale po co...  jedyne co mi sie udalo to mama , ktora jest najlepsza na swiecie , ale co z tego jak i tak teraz jest za granica za praca i nie moze byc ze mna w tym momencie ...  czuje sie dzis okropnie , i moze pomyslicie , ze sie uzalam , ale to jedyne miejsce , gdzie moge... a co do ex jemu nie przeszkadzala moja choroba to ze pewnych rzeczy robic nie moge np dzieci nie chcial ich miec wiec wydawalo mi sie ze jest dla mnie idealny.. jak widac nie jest... smutne to no ale co zrobic... pod wplywem tych emocji przyszla mi do glowy najglupsza z mozliwych mysli... wziac tabletki na uspokojenie .. niby nic , ale w pomieszaniu z alko nie byloby za ciekawie, ale pomyslalam o mamie jak ona by cierpiala gdyby mnie nie bylo i zrezygnowalam... troche sie przed wami otworzylam. Mam nadzieje ze ktoras z was nie jest zadna moja znajoma ani znajoma mojego ex bo bylaby lipa... nic czas spac . Czeka mnie ciezki okres ( nie jeszcze nie dostalam) ale mam nadzieje ze to przsjsciowe i bede pisac do was tylko wesole posty

Też bym mogła zrobić długą listę wymieniając to wszystko co złe w moim życiu od rzeczy mniej złych po bardzo złe,w tym dużego guza na tarczycy u mojego taty itd.itp.etc.Pewnie bym cię przebiła tą listą,ale tu nie chodzi o przebijanie się tylko o zmianę myślenia.Każdy ma swoje problemy.Takie życie.Nie możesz uważać,że inne kobiety po rozstaniu,to księżniczki w różowych sukienusiach,którym chwilowo osunęła się korona,ale za chwilę pojawi się książę i koronę poprawi,a ty jesteś kopciuszkiem,któremu z księciem nie wyszło i stracił swoją jedyną szansę na bycie królewną.Piszesz o sobie jak o wybrakowanyn modelu - tak brzmi,to co napisałaś.Jaki sygnał tym wysyłasz?Jeśli będziesz emanować przekonaniem "Jestem beznadziejna",to tak będziesz odbierana przez ludzi,bo sama swoim nastawieniem wmówisz im to.Żyj w przekonaniu,że jesteś warta wszystkiego,a nie byle kogo bądź kogoś kto nie daje z siebie tyle ile powinien dawać facet będący w związku.Ps.Co to za dyskryminacja niskich kobiet?! smile Ja mam niewiele ponad 160cm i jeszcze mi się nie zdarzyło,żeby jakiś facet na to narzekał."Małe jest piękne" smile Jedni faceci lubią wysokie kobiety,drudzy te niższe.Jedni chudsze,drudzy grubsze.Świat jest różnoraki i to jest fajne.

2 535

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Edyszka tu chodzilo o wage nie o wzrost, akurat nie chciałabym byc wysoka;)

Dzis czuje sie lepiej troszke wczoraj pozwolilamnsobie na slabosc  i to moze dobrze moze nie . Wiem, ze kazdy ma jakies problemy jedni mni3jsze , drudzy wieksze . Chcialam bardziej zwrocic uwage na to , ze w okol mnie wszyscy sa szczesliwi , a ja od malego dostqlqm po dupie i w tym momencie nie jestem szczesliwa . Musze sie podniesc wiec dzis zeby nie myslec posprzatalm pokoj , zrobilam porzadki w szafie a teraz obejrze serial . Nie chce miec juz takich stanow, chce byc silna

Posty [ 2 471 do 2 535 z 5 371 ]

Strony Poprzednia 1 … 37 38 39 40 41 … 83 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026