netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

5 370 odpowiedzi312 307 wyświetleńzałożony przez Agataa93, 09.05.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Strony Poprzednia 1 … 31 32 33 34 35 … 83 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 081 do 2 145 z 5 371 ]

2 081

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dziewczyny a u mnie chyba jakies fatum.
Od października miałam mieszkać z koleznka w mieszkaniu koleżanki jej babci a dzis koleżanka oznajmuje (po moim pytaniu) ze 2 TYG wcześniej dzwoniła do niej babcia i mowi ze ta koleznka jednak woli aby tylko jedna osoba tam mieszkała, to nie na 100% pewne ale juz taka informacja padła wiec jest cieżko. I sie podlalalam bo myślałam ze chociaż ta sprawa bedzie załatwiona.
Od razu zaczęłam sie rozglądać za pokojem do wynajęcia czy kawalerka i ujrzałam co ?? 'Nasze' byłe mieszkanie - nadal do wynajęcia, bez 'naszych' jego mebli. Zabrał je. Boli i przykre to. Jednak nie moge mieć dnia bez płaczu.

2 082

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ech..przykre to..nie wiem kiedy w końcu zacznie byc lepiej..

2 083

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kochane ja ma po totalnym zjeździe mam dziś lepszy dzień, cały spędzony poza domen, wiec chce się podzielić pozytywną energią z Wami. Wnioski z ostatnich dni - nawet jak bardzo nam sie nie chce wychodzić z Domu - warto- poza nim zdecydowanie mniej się myśli i ma się świadomość działania,a nie straconego czasu. To pomaga. Drugi wniosek : przekierowanie swojej uwagi na inny "problem" czy cel jaki chcemy załatwić. Ja aktualnie postanowiłam wziąć się za unieważnienie swojego ślubu - wiec myśli przekierowuje na dawny związek, z którym nie wiąże już tak dużych emocji, a dzięki temu choć "chwilowo" zapominam o swojej obecnej sytuacji i z perspektywy czasu mogę ocenić ile nauczyłam się po dawnych doświadczeniach.

Wszystkie tutaj jesteśmy wartościowymi fajnymi babkami. Mamy sobie i światu dużo do zaoferowania- tylko musimy w to uwierzyć. Podjąć decyzje że chcemy iść dalej ku lepszemu. Czasem zdarzy się gorszy dzień, załamanie i zwątpienie, ale najważniejsze żeby nie przysłoniło to nam radości życia.
Damy radę - zobaczycie!

2 084

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Piękne slowa eLeja :)ja niestety mam dzis takie załamanie i żadnej radości życia póki co nie dostrzegam..nie dam rady o nim zapomnieć. Chciałabym cofnąć czas i przewidzieć kiedy zaczął sie kryzys i mu zapobiec..szkoda ze się nie da..

2 085

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kamcia dasz radę - tylko potrzeba na to dużo czasu. Teraz nie wiesz ile - ale dasz! Niestety nie możemy cofnąć czasu. Wszystko jest po coś- tylko rozwiazanie tej zagadki po co poznany za jakiś zapewne dłuższy czas. Myślę, że na każda z nas czeka coś lepszego jeśli uwierzymy, że tego chcemy. Grunt to teraz sprecyzować czego tak właściwie chcemy a czego nie jesteśmy w stanie zaakceptować - myślę, że każdy związek tego przede wszystkim nas uczy. Tylko musimy wyciągnąć takie wnioski dla siebie.

2 086

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Na razie nie wiem jakie wnioski mam wyciągnąć..wiem tylko tyle ze boje sie jutrzejszego dnia..jak pomyślę ze znowu będzie tak jak dzis to wolałabym się nie obudzić..

2 087

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Na wnioski przyjdzie jeszcze czas ...
Emczii dziewczyny nie zapominajcie że żaden facet nie jest wart tego, żeby  naszej głowie powstawały myśli, że nie chcemy się więcej obudzić !

2 088

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Na razie nie wiem jakie wnioski mam wyciągnąć..wiem tylko tyle ze boje sie jutrzejszego dnia..jak pomyślę ze znowu będzie tak jak dzis to wolałabym się nie obudzić..

Wyciagniesz wnioski,moze cos mozna bylo lepiej moze nie potrzeba bylo nic zmieniac. Moze facet po prostu nie docenial tego co ma. To mozna tlumaczyc na milion sposobów. Aby spojrzec obiektywnie na zwiazek i wyciągnąć.z niego jakies wnioski, trzeba sie troche otrzepac z tego balaganu... czas,czas,czas

Dziewczyny troche tu smutno dziś sad trzymajcie sie dzielne kochane, jestesny pewno porozsypywane po calej PL ale kazda z nas ma zraniona dusze i cierpi... jakos tak mi lżej kiedy tu zagladam i do Was pisze.
Ściskam

2 089

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
aLeja napisał/a:

Na wnioski przyjdzie jeszcze czas ...
Emczii dziewczyny nie zapominajcie że żaden facet nie jest wart tego, żeby  naszej głowie powstawały myśli, że nie chcemy się więcej obudzić !


Absolutna racja ! Tylko czemu rozum swoje a serce swoje ?... to jak walka z wiatrakami ...
Mówisz i wiesz, ze nie jest Ciebie wart a i tak wspominasz ,tęsknisz...

2 090

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Wspomnienia same w sobie nie są zle. Przecież pokazują, że mamy na swoim koncie piękne chwile wink tylko one nie mogą nam przysłonić tetaźniekszosci ani przyszłości... wiem trudne - też codziennie się z tym mierzę, ale jednak taplanie się w naszym błotku beznadziejności nic dobrego nam nie da...

2 091

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja dziś też większość czasu poza domem, jutro też no i w piątek ślub. Zaczynam mniej tęsknić bo mam wypełnione dni. Ale nie wiem co bedzie dalej.

2 092

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
aLeja napisał/a:

Emczii a co to były za tabletki ?

Promolan smile

Kobietki, ja z tych stresów dostałam chyba jakiegoś skoku ciśnienia - głowa boli mnie juz mniej ale wcześniej to była masakra, nie do wytrzymania , chciało mi sie wymiotować, byłam cała czerwona na twarzy i słabo mi sie robiło.

Edyszka, jak sie trzymasz ?

2 093

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamis.89 napisał/a:

Ja dziś też większość czasu poza domem, jutro też no i w piątek ślub. Zaczynam mniej tęsknić bo mam wypełnione dni. Ale nie wiem co bedzie dalej.

I dobrze Kamis, ja gdy miałam praktyki to tez czułam sie ok. Jak masz zajęcie to mimo wszystko tych myśli jest mniej. smile

2 094

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
aLeja napisał/a:

Na wnioski przyjdzie jeszcze czas ...
Emczii dziewczyny nie zapominajcie że żaden facet nie jest wart tego, żeby  naszej głowie powstawały myśli, że nie chcemy się więcej obudzić !

Tak, ale u mnie jeszcze w grę wchodzi to ze mimo wszytko mieszkając z dala od domu, czułam sie bezpiecznie. Miałam juz to swoje życie, myślałam ze na zawsze a tu nagle pstryk i nie masz nic... zostajesz jak bezbronne dziecko, boisz sie wszystkiego i wszystkich, boisz sie żyć, boli Cie w środku, nie masz nadziei na lepsze, czujesz sie zle sama ze sobą i ciagle zadajesz sobie pytanie 'jak to sie mogło strać ?'

2 095

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Teraz tak ale w przyszłym tyg wracam do pracy , dzień będzie wyglądał tak samo i będę zostawać sama na weekendy bo współlokatorki wyjeżdżają. Nie wiem co ja wtedy zrobię;(

2 096

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:
aLeja napisał/a:

Na wnioski przyjdzie jeszcze czas ...
Emczii dziewczyny nie zapominajcie że żaden facet nie jest wart tego, żeby  naszej głowie powstawały myśli, że nie chcemy się więcej obudzić !

Tak, ale u mnie jeszcze w grę wchodzi to ze mimo wszytko mieszkając z dala od domu, czułam sie bezpiecznie. Miałam juz to swoje życie, myślałam ze na zawsze a tu nagle pstryk i nie masz nic... zostajesz jak bezbronne dziecko, boisz sie wszystkiego i wszystkich, boisz sie żyć, boli Cie w środku, nie masz nadziei na lepsze, czujesz sie zle sama ze sobą i ciagle zadajesz sobie pytanie 'jak to sie mogło strać ?'


Emczi ja rownież zadawałąm sobie tyle pytań, ale na żadne nie uzyskałam odpowiedzi, błądziłąm w tych myślach, rozpatrywałam wszystko do totalnego maksimum, można było skisfować... ale większość kobiet chyba tak ma, analizuje, duma.... nie odrazu zamyka pewne etapy  w życiu.
Ja dziś czuję się lepiej, mimo że pogoda za oknem paskudna

Macie jakies plany na długi weekend ? smile

2 097 Ostatnio edytowany przez bettyblue (2017-08-10 09:27:33)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamis.89 napisał/a:

Teraz tak ale w przyszłym tyg wracam do pracy , dzień będzie wyglądał tak samo i będę zostawać sama na weekendy bo współlokatorki wyjeżdżają. Nie wiem co ja wtedy zrobię;(


to nie dobrze, że sama ... może pojdz na długi sapcer, albo do pobliskiego parku, będziesz wśrod ludzi...może pogoda dopisze, to i słonce troszkę Cię rozweseli , może wyciszysz się troszkę... ja tak miałąm ,że jak nie było z kim wychodzić wychodziłam sama na spacery , siadałąm i cieszyłam się najdrobniejszymi rzeczami wokół mnie, orzynajmniej się starałam... smile :*

2 098 Ostatnio edytowany przez bettyblue (2017-08-10 12:41:02)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

.

2 099

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No i bede musiala tak zrobic bo wariuje.. dziewczyny ja chyba jeazcze nie pogodzilam sie z tym rizstaniem. Mam ciagle nadzieje i wiare ze to tak na chwile, nie na zawsze, ze on sie odezwie i wszystko bedzie jak dawniej. Wiem to naiwne . Jak wy pozbylyscie sie tego uczucia?

2 100

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:

Edyszka, jak sie trzymasz ?

Pod względem fizycznym marnie.Tzn.dziś i tak już jest lepiej ale wczoraj,to była masakra.Od rana słabo się czułam.A później już było tylko gorzej.Silne zawroty głowy,niedobrze,słabo.W pewnym momencie myślałam,że zemdleje.Dziś jakby lepiej tylko nadal dość słaba jestem i nie mam w ogóle apetytu.A pod względem psychicznym - tęsknię...

2 101

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Kamis ja Cie doskonale rozumiem bo ja również mam taka nadzieję..oddalabym za to wszystko..sa chyba takie rzeczy z ktorymi nie da sie pogodzić..to jest jedna z nich..bo jak pogodzic się z tym,ze ktoś kto jeszcze niedawno był częścią życia nagle znika?ja z moim facetem nie byłam bardzo dlugo,jednak był to na tyle poważny związek że nie moge tak po prostu o wszystkim zapomnieć..ja nie wyobrazam sobie nawet zeby byc z kims innym..

2 102

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No ja tez sobie nie wyobrazam byc z nikim innym choc przyjaciolki juz chca mnie swatac.. tesknie straszniemza nim ale nie moge juz blagac o milosv bo to nir na tym rzecz polega.. mam nadzieje ze jakos przetrwam

2 103

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Przezylam chwile grozy..dzwonil do mnie na messengerze..myślałam ze dostane zawału..odrzucilam to połączenie i spytałam czy dzwonił? Ale on juz nie odpisał..napisalam mu ze to byl kiepski żart..gdzies moze włączył nasza rozmowe, chwalilam sie tu przeciez ze pisalam pare dni temu i gdzies niechcący sie połączył..los bywa okrutny..taką miałam nadzieję ze może akurat chce pogadać..ale nie..nie mial jednak na to ochoty.. sad  sad

2 104

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Przezylam chwile grozy..dzwonil do mnie na messengerze..myślałam ze dostane zawału..odrzucilam to połączenie i spytałam czy dzwonił? Ale on juz nie odpisał..napisalam mu ze to byl kiepski żart..gdzies moze włączył nasza rozmowe, chwalilam sie tu przeciez ze pisalam pare dni temu i gdzies niechcący sie połączył..los bywa okrutny..taką miałam nadzieję ze może akurat chce pogadać..ale nie..nie mial jednak na to ochoty.. sad  sad



Kamciu sad przykro mi .... wyobrażam sobie co musiałaś czuć.... ( tulę mocno :* )

2 105

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Kamis ja Cie doskonale rozumiem bo ja również mam taka nadzieję..oddalabym za to wszystko..sa chyba takie rzeczy z ktorymi nie da sie pogodzić..to jest jedna z nich..bo jak pogodzic się z tym,ze ktoś kto jeszcze niedawno był częścią życia nagle znika?ja z moim facetem nie byłam bardzo dlugo,jednak był to na tyle poważny związek że nie moge tak po prostu o wszystkim zapomnieć..ja nie wyobrazam sobie nawet zeby byc z kims innym..


dziewczyny dla wszytskich z nas lekarstwem jest czas... nic więcej... życie wywróciło się każdej z nas do góry nogami,  naprawdę mam nadzieję,że nic się nie dzieje bez przyczyny...po prostu sad

2 106

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Odpisał niedawno ze przeprasza ale dzwonił przez przypadek..i nic więcej..tak lekarstwem jest czas..ale tego czasu potrzeba baaaaardzo duzo..serce mi zaraz wyskoczy z piersi..lzy sie cisna do oczu..a nie moge płakać bo jestem u siostry..jakos posiedze jeszcze z godzinke,pojde do domu i znowu będę ryczec do północy..

2 107 Ostatnio edytowany przez bettyblue (2017-08-10 19:43:42)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Odpisał niedawno ze przeprasza ale dzwonił przez przypadek..i nic więcej..tak lekarstwem jest czas..ale tego czasu potrzeba baaaaardzo duzo..serce mi zaraz wyskoczy z piersi..lzy sie cisna do oczu..a nie moge płakać bo jestem u siostry..jakos posiedze jeszcze z godzinke,pojde do domu i znowu będę ryczec do północy..


Łzy mi się cisną do oczu, bo uwierz ,ze wiem co czujesz...

Kochana, płacz, wypłącz wszytskie emocje, łzy też oczyszczają i pomagają na swój sposób....
przejdziesz przez to, każda z nas przez to przechodziła. Wiem ,że co bym nie napisała to i tak średnio pomoże. Ja też wyłam, kazdego dnia ..czułąm że rozsypałąm się na miliony kawałeczkow, kawalątkow...a serce mi krwawilo.... ja to jeszcze na mysl o nim i o niej,że spedzaja razem czas w dzień i w nocy robiło mi  się nie dobrze i ledwo oddychałam... chociaz sciska mniee wśrodku do dzis ,jak o tym myśleę, to przeszłam przez tę najcieższą fazę i teraz jest lepiej...
u Ciebie też tak będzie :*

2 108

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Betty, a ile u Ciebie trwała faza codziennego płaczu i ogólnie ta cięższa ?
Ja mam wrażenie ze sie cofnęłam znowu, ten ból w środku nie daje mi spokoju sad a juz 4 miesiące minęły.

2 109

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:

Betty, a ile u Ciebie trwała faza codziennego płaczu i ogólnie ta cięższa ?
Ja mam wrażenie ze sie cofnęłam znowu, ten ból w środku nie daje mi spokoju sad a juz 4 miesiące minęły.


szczerze  ? u mnie to było duzo za dużo po chyba jakos do polowy czerwca... czyli  ok 6 miesiecy sad ale nie kierujcie sie mna, u nas byly powroty ,u nas byla szarpanina. on sie odzywal,dawał nadzieje....a ja podupadałam za kazdym razem kiedy miał watpliwosci czy nam sie uda...
teraz jest juz bol duszy ,ale fukncjonuje....łez jest duzo mniej.ale swoje wypłakałąm, nie powiem. duzo za dużo....

2 110

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

4 miesiące? 6 miesięcy? Boże...straszne...ja nie chce przez tego kretyna tyle czasu cierpieć...

2 111

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

4 miesiące? 6 miesięcy? Boże...straszne...ja nie chce przez tego kretyna tyle czasu cierpieć...


kochana każda z nas jest inna, każda przechodzi przez rozne etapy w swoim czasie...

Trzymam kciuki,abyś Ty uporała się z tym szybciej, bo naprawdę nie warto sad

2 112

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
bettyblue napisał/a:

szczerze  ? u mnie to było duzo za dużo po chyba jakos do polowy czerwca... czyli  ok 6 miesiecy sad ale nie kierujcie sie mna, u nas byly powroty ,u nas byla szarpanina. on sie odzywal,dawał nadzieje....a ja podupadałam za kazdym razem kiedy miał watpliwosci czy nam sie uda...
teraz jest juz bol duszy ,ale fukncjonuje....łez jest duzo mniej.ale swoje wypłakałąm, nie powiem. duzo za dużo....

6 miesięcy po tak długim związku,to nie aż tak dużo.Ja byłam w związku 2lata,ponad 2 a minęły 3 miesiące i cofam się niczym emczii.Czuję się jakby tydzień temu mnie kopnął.Miesiąc temu lepiej się czułam niż teraz.

2 113

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
bettyblue napisał/a:

szczerze  ? u mnie to było duzo za dużo po chyba jakos do polowy czerwca... czyli  ok 6 miesiecy sad ale nie kierujcie sie mna, u nas byly powroty ,u nas byla szarpanina. on sie odzywal,dawał nadzieje....a ja podupadałam za kazdym razem kiedy miał watpliwosci czy nam sie uda...
teraz jest juz bol duszy ,ale fukncjonuje....łez jest duzo mniej.ale swoje wypłakałąm, nie powiem. duzo za dużo....

6 miesięcy po tak długim związku,to nie aż tak dużo.Ja byłam w związku 2lata,ponad 2 a minęły 3 miesiące i cofam się niczym emczii.Czuję się jakby tydzień temu mnie kopnął.Miesiąc temu lepiej się czułam niż teraz.


Mam wrazenie ze jeszcze troche tego falowania i spadania przed nami... Edyszka zagladaj do nas częściej, razem.musimy odgonic te smutki !
Nie ma idealnej recepty,ani leku na zlamane serce... przykro mi ze tak cierpimy, naprawdę... zawody miłosne ,to jak widac ogromne cierpienie...trafilysmy na strasznych dupkow.... ....ja przed.chwila sie dowiedzialam ze.moja kolezabka.zostaje sama z dwojka dzieci bo.mąż znowu zaczal zagladac do.kieliszka.i ich zostawia, i zaluje ze ma z nia dzieic. Czaicie to.????

2 114

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Następny dupek..faceci są beznadziejni..ja miałam straszny kryzys wczoraj..wyłam chyba do północy..dzus niby lepiej ale sie z tego nie cieszę bo jutro znowu może być dół..widze ze to nigdy nic nie wiadomo..raz lepiej,raz gorzej..dzis mam dosyć tego wszystkiego..trzymajcie sie dziewczynki,mam nadzieje ze dziś jakos zasnę i przede wszystkim ze  sie wyśpię, czego i Wam życzę

2 115

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

A ja po 10 letnim związku cierpiałam ok 6 miesięcy. Ale tylko dlatego że ten *** nie dawał mi o sobie zapomnieć. A ja bardzo chciałam, Bardo się starałam i dlatego tak "krótko".
Pamiętam że jak poszłam do pani psycholog (nie mogłam się przez jego odzywanie pozbierać) to powiedziała żeby wyła, przeżywała ile wlezie. Ale mam sobie wyznaczyć termin końcowy. Wyznaczyłam ok 1,5 miesięca od wizyty. Szczerze mówiąc nie wierzyłam że mi się uda. Ból był za duży, za dużo emocji, zbyt zły stan. Ogarnelam się w miesiąc. Serio. Na pewno momentem przełomowym było pójście do psychiatry, który przepisał mi leki itp. I wukupilam te leki i nie wzięłam ani jednej kapsułki. Obudziłam się i przerazilam co ja robię ze swoim życiem? Dziewczyny to od Was zależy ile to będzie trwało. Tylko od was. A jakby co to nie bójcie się szukać pomocy, wbrew pozorom szybko może pomóc smile

2 116

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja jestem jeszcze na etapie zaprzeczenia, nadal nie wierze, ze mialam odwagę zostawić kogos kogo kochalam nad zycie, ale same wiecie ze u mnie juz nie bylo wyjscja. Bede miec jeszcze pewnie milion faz spadania , ale ni3 mam juz odwrotu. Dzis dzien tez pelen wrazen , a jutro slub i pierwsza moja proba wytrzymalosci psychicznej. Zaloze te sukienke bo innej nie mam a w dresie nie pojde. Damy rade kochana. Ja szczerze gdyby nie to forum i " rozmowa z wami" to bym umarla . Serio

2 117

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Malineczka00 napisał/a:

A ja po 10 letnim związku cierpiałam ok 6 miesięcy. Ale tylko dlatego że ten *** nie dawał mi o sobie zapomnieć. A ja bardzo chciałam, Bardo się starałam i dlatego tak "krótko".
Pamiętam że jak poszłam do pani psycholog (nie mogłam się przez jego odzywanie pozbierać) to powiedziała żeby wyła, przeżywała ile wlezie. Ale mam sobie wyznaczyć termin końcowy. Wyznaczyłam ok 1,5 miesięca od wizyty. Szczerze mówiąc nie wierzyłam że mi się uda. Ból był za duży, za dużo emocji, zbyt zły stan. Ogarnelam się w miesiąc. Serio. Na pewno momentem przełomowym było pójście do psychiatry, który przepisał mi leki itp. I wukupilam te leki i nie wzięłam ani jednej kapsułki. Obudziłam się i przerazilam co ja robię ze swoim życiem? Dziewczyny to od Was zależy ile to będzie trwało. Tylko od was. A jakby co to nie bójcie się szukać pomocy, wbrew pozorom szybko może pomóc smile

dziewczyny to od Was zależy ile to będzie trwało - podpisuje się pod tym obiema rękami. U mnie po chwilowym zjeździe kolejny dzień lepiej. Ale znów wyszłam z domu, znów postanowiłam coś zrobić. wy tez dacie radę!

2 118

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dzien dobry kobiety,mam nadzieję ze humory nieco lepsze..ja dzis uświadomiłam sobie ze temu mojemu po prostu przestałam byc potrzebna więc mnie kopnął..trafił mi sie zimny drań który potraktował mnie całkowicie przedmiotowo..musze to sobie powtarzać i wbić to do głowy, a nie wspominać wspólne chwile..na wspomnienia kiedyś jeszcze przyjdzie czas. Biorę sobie do serca to co napisałyście,że to my same decydujemy ile zapomnienie o tym wszystkim zajmie nam czasu..Malineczka,piękne i mądre słowa, też zadaje sobie pytanie co ja robię ze swoim zyciem?naprawde warto teraz sie dołować i wpychac w depresję? Oczywiście ze nie warto..mi samej az źle sie na mnie patrzy-schudłam, mam smutne oczy,jestem blada i bez życia..my wszystkie musimy sobie powtarzać: co my teraz robimy ze swoim życiem? A jeszcze jak pomyślę ze ten moj to juz ma sie całkiem dobrze to juz całkiem mnie strzela..

2 119

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Tak trzymaj kamcia;) ja od rana mam taki bol glowy ze umre. Nie spalam pol nocy ( uroki mieszkania ze wspolokatorkami ktore maja chłopaków) a dzis ide na wesele. Cos czuje ze ssybko odpadne. Ja tez po slowach malineczki zadalam sobie pytanie " ej olacz nic ci nie da, on po tobie niemplacze wiec czemu ty masz" i jakoś juz mi lepiej. Juz zalatwilam sprawy zwiazane z dzisiejszym dniem , teraz kawa, sniadanie i czas robic sie na piekna;)) to bedzie dobry dzien dziewczyny;)

2 120

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Dzien dobry kobiety,mam nadzieję ze humory nieco lepsze..ja dzis uświadomiłam sobie ze temu mojemu po prostu przestałam byc potrzebna więc mnie kopnął..trafił mi sie zimny drań który potraktował mnie całkowicie przedmiotowo..musze to sobie powtarzać i wbić to do głowy, a nie wspominać wspólne chwile..na wspomnienia kiedyś jeszcze przyjdzie czas. Biorę sobie do serca to co napisałyście,że to my same decydujemy ile zapomnienie o tym wszystkim zajmie nam czasu..Malineczka,piękne i mądre słowa, też zadaje sobie pytanie co ja robię ze swoim zyciem?naprawde warto teraz sie dołować i wpychac w depresję? Oczywiście ze nie warto..mi samej az źle sie na mnie patrzy-schudłam, mam smutne oczy,jestem blada i bez życia..my wszystkie musimy sobie powtarzać: co my teraz robimy ze swoim życiem? A jeszcze jak pomyślę ze ten moj to juz ma sie całkiem dobrze to juz całkiem mnie strzela..

Mam podobnie plus złe samopoczucie fizyczne,a wręcz masakryczne i ból głowy.Na twarzy,to wyglądam tak,że wolę w lustro nie patrzeć.Z tą różnicą,że u mnie jest ponad 3 miesiące od rozstania i było już o wieeele lepiej,ale zaliczyłam masakryczny zjazd w dół.Najbardziej mnie wkurza,że on już na drugi dzień po rozstaniu świetnie się czuł i umawiał na piwo,ognisko itp.a ja taki ból po ponad trzech miesiącach.Toż on do tej pory jeszcze trochę i zapomni jak ja miałam na imię.

2 121

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Edyszka a coś konkretnego wywołało ten nawrót?
U mnie ostatni zjazd jest wynikiem porządkowania rzeczy rozmów z nim i tej nowej dziewczyny... ale 3 dni i znów wychodzę na prostą wink a co się u Ciebie silna kobietko stało?

2 122

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Edyszka napisał/a:
kamcia5556 napisał/a:

Dzien dobry kobiety,mam nadzieję ze humory nieco lepsze..ja dzis uświadomiłam sobie ze temu mojemu po prostu przestałam byc potrzebna więc mnie kopnął..trafił mi sie zimny drań który potraktował mnie całkowicie przedmiotowo..musze to sobie powtarzać i wbić to do głowy, a nie wspominać wspólne chwile..na wspomnienia kiedyś jeszcze przyjdzie czas. Biorę sobie do serca to co napisałyście,że to my same decydujemy ile zapomnienie o tym wszystkim zajmie nam czasu..Malineczka,piękne i mądre słowa, też zadaje sobie pytanie co ja robię ze swoim zyciem?naprawde warto teraz sie dołować i wpychac w depresję? Oczywiście ze nie warto..mi samej az źle sie na mnie patrzy-schudłam, mam smutne oczy,jestem blada i bez życia..my wszystkie musimy sobie powtarzać: co my teraz robimy ze swoim życiem? A jeszcze jak pomyślę ze ten moj to juz ma sie całkiem dobrze to juz całkiem mnie strzela..

Mam podobnie plus złe samopoczucie fizyczne,a wręcz masakryczne i ból głowy.Na twarzy,to wyglądam tak,że wolę w lustro nie patrzeć.Z tą różnicą,że u mnie jest ponad 3 miesiące od rozstania i było już o wieeele lepiej,ale zaliczyłam masakryczny zjazd w dół.Najbardziej mnie wkurza,że on już na drugi dzień po rozstaniu świetnie się czuł i umawiał na piwo,ognisko itp.a ja taki ból po ponad trzech miesiącach.Toż on do tej pory jeszcze trochę i zapomni jak ja miałam na imię.


U mnie bylo podobnie... dwa tygodnie po tym.jak.mnie zostawił jego.obecna kochanica zabrala.gonie.na strzelnice i w miasto fruuuu we dwójkę....
Pozniej jak probowal wrocic i znowu mial.akcje ze nie jest pewien, i dal mi kopa po kilku dniach usmichniety ze znajomymi na mieście... to.byl dla mnie ogromny cios.
Edyszka sądzę ze bedzie raz.lepiej raz gorzej. Ale spójrz na to w ten.sposob, ze byly.juz lepsze dni,.lepiej sie czulas i bedzie ich wiecej... ja jak chodzilam na terapie ,psycholog mi powiedziała ze.najabrdziej burzliwy pod.katem.emocji potrafi byc.pierwszy rok, ale to zależy rowniez od nas samych.... u mnie jest więcej takich stabilnych dni, ale cały czas.w.glowie mam to co sie stało -niestety...
Napewno oni nam nie poświęcają tyle uwagi co my im teraz. Oddzielili pewnie to gruba kreska i poszli dalej.my tez tak.musimy, dla.nas samych. czlowiek to odporna bestia ,.przejdzieny przez to !!

Dzis sie pakuje, i wyjezdzam na trzy dni do rodziny... odpoczne troche od wszystkiego, czego i Wam zycze na dlugi weekend

2 123

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Bo to właśnie najgorsza jest świadomość że  oni o nas tak szybko zapominają..tez sie boje takiego zjazdu w dół bo ja mam takie myśli na przemian,raz jestem na niego zła i powtarzam sobie ze trzeba sie podnieść, a za chwilkę mi smutno..i tak w kółko. Nie chce przez niego sie rozchorowac,juz i tak wyglądam jak zwłoki..Edyszka,chetnie bym Ci cos doradzila,ale wiem ze to i tak nic nie da..ale skoro teraz masz taki zjazd to zaraz sie wszystko powinno unormowac..mam taka nadzieję. Ja wiem ze nie moge sie przez niego dołować bo zaraz zaczynam prace z dziećmi, a do dzieci trzeba sie uśmiechać, trzeba sie z nimi bawić wiec to jest dla mnie taka motywacja żeby sie zacząć ogarniać. Moze Ty też musisz znaleźć taką motywację?
Kamis, tez mam nadzieje ze to będzie dobry dzień. Rób sie na bóstwo i fajnie by było zeby Twoj ex Cie taką piękną zobaczył..moze potem jakies fotki na fb?niech głupek widzi kogo stracił.  Glowa boli bo to pogoda dzis do bani. Mnie też boli,zaraz sie porozgladam za jakąś tabletką..

2 124

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
aLeja napisał/a:

Edyszka a coś konkretnego wywołało ten nawrót?
U mnie ostatni zjazd jest wynikiem porządkowania rzeczy rozmów z nim i tej nowej dziewczyny... ale 3 dni i znów wychodzę na prostą wink a co się u Ciebie silna kobietko stało?

Teoretycznie nic konkretnego związanego z jego osobą co by mogło spowodować nawrót nie pojawiło się,ale...zaczęłam tęsknić.Tęsknota mnie dopadła ,a wraz z nią milion myśli,które mnie ściągnęły w dół.Ja już miewałam gorsze dni,ale to co się dzieje od trzech dni,to jakbym się wróciła do momentu dwóch tygodni po rozstaniu.No tego to jeszcze nie było.

2 125

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Bo to właśnie najgorsza jest świadomość że  oni o nas tak szybko zapominają..tez sie boje takiego zjazdu w dół bo ja mam takie myśli na przemian,raz jestem na niego zła i powtarzam sobie ze trzeba sie podnieść, a za chwilkę mi smutno..i tak w kółko. Nie chce przez niego sie rozchorowac,juz i tak wyglądam jak zwłoki..Edyszka,chetnie bym Ci cos doradzila,ale wiem ze to i tak nic nie da..ale skoro teraz masz taki zjazd to zaraz sie wszystko powinno unormowac..mam taka nadzieję. Ja wiem ze nie moge sie przez niego dołować bo zaraz zaczynam prace z dziećmi, a do dzieci trzeba sie uśmiechać, trzeba sie z nimi bawić wiec to jest dla mnie taka motywacja żeby sie zacząć ogarniać. Moze Ty też musisz znaleźć taką motywację?
Kamis, tez mam nadzieje ze to będzie dobry dzień. Rób sie na bóstwo i fajnie by było zeby Twoj ex Cie taką piękną zobaczył..moze potem jakies fotki na fb?niech głupek widzi kogo stracił.  Glowa boli bo to pogoda dzis do bani. Mnie też boli,zaraz sie porozgladam za jakąś tabletką..

Rozmawiałyśmy już o tym,że nasi faceci byli pod względem osobowości bardzo do siebie podobni.Od nich nie ma co oczekiwać żeby pamiętali,bo odcięli się i poszli w drugą stronę,ale mi już nawet nie chodzi o to że on ma mnie gdzieś.Rzecz w tym że ja też bym go chciała mieć gdzieś a widzisz jakie mam zjazdy.

2 126

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Bo to właśnie najgorsza jest świadomość że  oni o nas tak szybko zapominają..tez sie boje takiego zjazdu w dół bo ja mam takie myśli na przemian,raz jestem na niego zła i powtarzam sobie ze trzeba sie podnieść, a za chwilkę mi smutno..i tak w kółko. Nie chce przez niego sie rozchorowac,juz i tak wyglądam jak zwłoki..Edyszka,chetnie bym Ci cos doradzila,ale wiem ze to i tak nic nie da..ale skoro teraz masz taki zjazd to zaraz sie wszystko powinno unormowac..mam taka nadzieję. Ja wiem ze nie moge sie przez niego dołować bo zaraz zaczynam prace z dziećmi, a do dzieci trzeba sie uśmiechać, trzeba sie z nimi bawić wiec to jest dla mnie taka motywacja żeby sie zacząć ogarniać. Moze Ty też musisz znaleźć taką motywację?
Kamis, tez mam nadzieje ze to będzie dobry dzień. Rób sie na bóstwo i fajnie by było zeby Twoj ex Cie taką piękną zobaczył..moze potem jakies fotki na fb?niech głupek widzi kogo stracił.  Glowa boli bo to pogoda dzis do bani. Mnie też boli,zaraz sie porozgladam za jakąś tabletką..

No oczywiscie ze wstawie , on juz mnie widzial w takim wydaniu , w jakim dzis ide bo bede miec identyczna sukienke , buty i wlosy co na moich urodzinach. Nie powiem byl w szoku jak mu wtedy drzwi otorzylam. Dziewczyny sama was przed chwila motywowalam , a teraz usiadla i sie rozplakalam, nie wiem czemu . Chyba jednak okres sie zbliza , a nie moge teraz pozwoliv sobie na placz bo musze sie powoli szykowac; (( nie nawidze takiego stanu

2 127

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Bo to właśnie najgorsza jest świadomość że  oni o nas tak szybko zapominają..tez sie boje takiego zjazdu w dół bo ja mam takie myśli na przemian,raz jestem na niego zła i powtarzam sobie ze trzeba sie podnieść, a za chwilkę mi smutno..i tak w kółko. Nie chce przez niego sie rozchorowac,juz i tak wyglądam jak zwłoki..Edyszka,chetnie bym Ci cos doradzila,ale wiem ze to i tak nic nie da..ale skoro teraz masz taki zjazd to zaraz sie wszystko powinno unormowac..mam taka nadzieję. Ja wiem ze nie moge sie przez niego dołować bo zaraz zaczynam prace z dziećmi, a do dzieci trzeba sie uśmiechać, trzeba sie z nimi bawić wiec to jest dla mnie taka motywacja żeby sie zacząć ogarniać. Moze Ty też musisz znaleźć taką motywację?
Kamis, tez mam nadzieje ze to będzie dobry dzień. Rób sie na bóstwo i fajnie by było zeby Twoj ex Cie taką piękną zobaczył..moze potem jakies fotki na fb?niech głupek widzi kogo stracił.  Glowa boli bo to pogoda dzis do bani. Mnie też boli,zaraz sie porozgladam za jakąś tabletką..

Niestety do zjazdow trzeba sie trochę przyzwyczaić.. to brzmi okrutnie, ale tak jest.  Plusem jest to ze one naprawde miną... mnie tez czeka wesele... ale to dopiero w maju... wesele bliskich znajomych, ktorzy wybrali te samą salę co my mielismy miec. Na myśl o tym.aby tam pójść ,kluje cos w srodku.. mam nadzieje ze do maja będzie mi to totalnie obojetne. Wierze ze tak.będzie. moj byly okazal sie najgorszym sukinkotem... i mowie tak sobie, ze znajac go od tej gorszej strony,.nie chcialabym miec.takiego partnera. Ktory klamie.dla.swojej wygody i jest egoista do.potęgi.... dziewczyny nie ma co.idealizowac ich, bo to nie sa ideały!! To.nasza wyobraznia.kreuje ich na takich, slyszyczie?nasza wyobraznia!!! ....

Ja tez dzis ledwo przez upal fukncjonuje, ale.mam.wolne i szykuje sie do wyjazdu.
Kamis tak jak dziewczyny piszą! Idz na wesele,.makijaz, super kiecka,.pierś do.przodu i usmiech.na twarzy !!!

2 128

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
bettyblue napisał/a:
Edyszka napisał/a:
kamcia5556 napisał/a:

Dzien dobry kobiety,mam nadzieję ze humory nieco lepsze..ja dzis uświadomiłam sobie ze temu mojemu po prostu przestałam byc potrzebna więc mnie kopnął..trafił mi sie zimny drań który potraktował mnie całkowicie przedmiotowo..musze to sobie powtarzać i wbić to do głowy, a nie wspominać wspólne chwile..na wspomnienia kiedyś jeszcze przyjdzie czas. Biorę sobie do serca to co napisałyście,że to my same decydujemy ile zapomnienie o tym wszystkim zajmie nam czasu..Malineczka,piękne i mądre słowa, też zadaje sobie pytanie co ja robię ze swoim zyciem?naprawde warto teraz sie dołować i wpychac w depresję? Oczywiście ze nie warto..mi samej az źle sie na mnie patrzy-schudłam, mam smutne oczy,jestem blada i bez życia..my wszystkie musimy sobie powtarzać: co my teraz robimy ze swoim życiem? A jeszcze jak pomyślę ze ten moj to juz ma sie całkiem dobrze to juz całkiem mnie strzela..

Mam podobnie plus złe samopoczucie fizyczne,a wręcz masakryczne i ból głowy.Na twarzy,to wyglądam tak,że wolę w lustro nie patrzeć.Z tą różnicą,że u mnie jest ponad 3 miesiące od rozstania i było już o wieeele lepiej,ale zaliczyłam masakryczny zjazd w dół.Najbardziej mnie wkurza,że on już na drugi dzień po rozstaniu świetnie się czuł i umawiał na piwo,ognisko itp.a ja taki ból po ponad trzech miesiącach.Toż on do tej pory jeszcze trochę i zapomni jak ja miałam na imię.


U mnie bylo podobnie... dwa tygodnie po tym.jak.mnie zostawił jego.obecna kochanica zabrala.gonie.na strzelnice i w miasto fruuuu we dwójkę....
Pozniej jak probowal wrocic i znowu mial.akcje ze nie jest pewien, i dal mi kopa po kilku dniach usmichniety ze znajomymi na mieście... to.byl dla mnie ogromny cios.
Edyszka sądzę ze bedzie raz.lepiej raz gorzej. Ale spójrz na to w ten.sposob, ze byly.juz lepsze dni,.lepiej sie czulas i bedzie ich wiecej... ja jak chodzilam na terapie ,psycholog mi powiedziała ze.najabrdziej burzliwy pod.katem.emocji potrafi byc.pierwszy rok, ale to zależy rowniez od nas samych.... u mnie jest więcej takich stabilnych dni, ale cały czas.w.glowie mam to co sie stało -niestety...
Napewno oni nam nie poświęcają tyle uwagi co my im teraz. Oddzielili pewnie to gruba kreska i poszli dalej.my tez tak.musimy, dla.nas samych. czlowiek to odporna bestia ,.przejdzieny przez to !!

Dzis sie pakuje, i wyjezdzam na trzy dni do rodziny... odpoczne troche od wszystkiego, czego i Wam zycze na dlugi weekend

Tez słyszałam,że najgorszy jest pierwszy rok.Rok szarpania się o ten związek plus drugi rok stawania na nogi = dwa lata wyjęte z życia.Cudownie hmm A to mnie spotkała nagroda za bycie kochając-wspierająco-pomagającą i oddaną do tego.Zresztą każdą z nas spotkała.

2 129

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamis.89 napisał/a:
kamcia5556 napisał/a:

Bo to właśnie najgorsza jest świadomość że  oni o nas tak szybko zapominają..tez sie boje takiego zjazdu w dół bo ja mam takie myśli na przemian,raz jestem na niego zła i powtarzam sobie ze trzeba sie podnieść, a za chwilkę mi smutno..i tak w kółko. Nie chce przez niego sie rozchorowac,juz i tak wyglądam jak zwłoki..Edyszka,chetnie bym Ci cos doradzila,ale wiem ze to i tak nic nie da..ale skoro teraz masz taki zjazd to zaraz sie wszystko powinno unormowac..mam taka nadzieję. Ja wiem ze nie moge sie przez niego dołować bo zaraz zaczynam prace z dziećmi, a do dzieci trzeba sie uśmiechać, trzeba sie z nimi bawić wiec to jest dla mnie taka motywacja żeby sie zacząć ogarniać. Moze Ty też musisz znaleźć taką motywację?
Kamis, tez mam nadzieje ze to będzie dobry dzień. Rób sie na bóstwo i fajnie by było zeby Twoj ex Cie taką piękną zobaczył..moze potem jakies fotki na fb?niech głupek widzi kogo stracił.  Glowa boli bo to pogoda dzis do bani. Mnie też boli,zaraz sie porozgladam za jakąś tabletką..

No oczywiscie ze wstawie , on juz mnie widzial w takim wydaniu , w jakim dzis ide bo bede miec identyczna sukienke , buty i wlosy co na moich urodzinach. Nie powiem byl w szoku jak mu wtedy drzwi otorzylam. Dziewczyny sama was przed chwila motywowalam , a teraz usiadla i sie rozplakalam, nie wiem czemu . Chyba jednak okres sie zbliza , a nie moge teraz pozwoliv sobie na placz bo musze sie powoli szykowac; (( nie nawidze takiego stanu


Kochana spokojnie... dzis postaraj sie odganiac mysli... wiem ze to jest najtrudniejsze, a tym bardziej.okres w tym nie pomoze smile...  moze ze mnie kiepski pocieszyciel... ale musisz sama dla siebie,.dla swojego zdrowia zadbac o to ,aby w Twojej glowie jego bylo.jak.najmniej. obrzydzaj go.sobie, podkreslaj jego każda wadę... mi to czasami pomagalo.

2 130

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Betty dokładnie, trzeba ich sobie obrzydzac..ja sobie powtarzam ze wcale taki cudowny nie byl skoro mnie tak potraktował. Jakby byl taki cudny to dalej byśmy byli razem i szykowali sie na dlugi weekend..te zjazdy faktycznie będą niestety..ja dzis i wczoraj jakos lepiej..ale jak sobie przypomnę co sie ze mną działo trzy dni temu?ze miałam ochotę się nie obudzić? Okropne uczucie..boje sie tych stanów..
Oj isc na wesele do sali w ktorej miało byc Twoje wesele..masakra..ja bym chyba nie szła..umarlabym ze strachu..do maja daleko więc może akurat będzie Ci to obojętne

2 131

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Betty dokładnie, trzeba ich sobie obrzydzac..ja sobie powtarzam ze wcale taki cudowny nie byl skoro mnie tak potraktował. Jakby byl taki cudny to dalej byśmy byli razem i szykowali sie na dlugi weekend..te zjazdy faktycznie będą niestety..ja dzis i wczoraj jakos lepiej..ale jak sobie przypomnę co sie ze mną działo trzy dni temu?ze miałam ochotę się nie obudzić? Okropne uczucie..boje sie tych stanów..
Oj isc na wesele do sali w ktorej miało byc Twoje wesele..masakra..ja bym chyba nie szła..umarlabym ze strachu..do maja daleko więc może akurat będzie Ci to obojętne


Dla kazdej z nas proces ten jest indywidualny ... ale życzę żebyśmy wkoncu niebawem stanęły porzadnie na nogi.... duzo czytam for gdzie.kobiety podnoszą sie po czyms takim, niektóre maja lepsze zycie, sa szczesliwe. o est mocno budujace. dzis usłyszałam.od.znajomej.ze.najlepszym.lekarstwem dla mnie byloby poznanie kogos. Powiem.Wam ze raz skusilam sie.zarejestrowac w portalu randkowym , wytrzymalam.3.dni. bylo miki niedobrze jak.ktos do mnie napisal i czulam.jakies takie obrzydzenie....
Ja nie wiem jak wy, ale dla mnie stowrzeniennpwego.zzwiązku  jest  tak nierealne... byc przy kims.innym.,otworzyć sie przed ta osobą... paralizuje mnie na sama mysl o tym.

2 132

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja sobie rozmawiam na fb ze znajomym ale to taki znajomy mojego kolegi ze szkoły- znamy sie z widzenia,pare razy gadaliśmy ale nigdy tak naprawde sie dobrze nie poznaliśmy..i tak jakos ze dwa razy sobie popisalam z nim,nawet wczoraj..i powiem Ci ze sie strasznie dziwnie czułam..juz nawet sama rozmowa mnie tak jakos ..nie wiem nawet jak to nazwać..czulam sie bardzo nienaturalnie jak rozmawiałam z innym mężczyzną..moja przyjaciolka tez mi powtarza ze powinnam kogoś poznać, ze duzo jest fajnych facetow,tez juz zdążyła mnie namowic na jakis portal randkowy ale ja odmowilam z przerażeniem..na samym początku po rozstaniu przeczytałam taka poradę żeby byc otwartą na nowe znajomości, nie chodzi tu od razu o tworzenie nowego związku a po prostu o przyjaźnie..moze warto?zawsze to sie porozmawia z kims ciekawym..a nigdy nic nie wiadomo..no przyznaję, dziwnie sie czułam piszac z tym znajomym ale jednoczesnie oderwalam sie myślami od tego zerwania..takze moze poznawanie nowych ludzi to jest jakas metoda..po prostu trzeba sie przełamać i nie myslec od razu o nowym związku tylko o tym ze poznajemy nowego kumpla..

2 133

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Ja sobie rozmawiam na fb ze znajomym ale to taki znajomy mojego kolegi ze szkoły- znamy sie z widzenia,pare razy gadaliśmy ale nigdy tak naprawde sie dobrze nie poznaliśmy..i tak jakos ze dwa razy sobie popisalam z nim,nawet wczoraj..i powiem Ci ze sie strasznie dziwnie czułam..juz nawet sama rozmowa mnie tak jakos ..nie wiem nawet jak to nazwać..czulam sie bardzo nienaturalnie jak rozmawiałam z innym mężczyzną..moja przyjaciolka tez mi powtarza ze powinnam kogoś poznać, ze duzo jest fajnych facetow,tez juz zdążyła mnie namowic na jakis portal randkowy ale ja odmowilam z przerażeniem..na samym początku po rozstaniu przeczytałam taka poradę żeby byc otwartą na nowe znajomości, nie chodzi tu od razu o tworzenie nowego związku a po prostu o przyjaźnie..moze warto?zawsze to sie porozmawia z kims ciekawym..a nigdy nic nie wiadomo..no przyznaję, dziwnie sie czułam piszac z tym znajomym ale jednoczesnie oderwalam sie myślami od tego zerwania..takze moze poznawanie nowych ludzi to jest jakas metoda..po prostu trzeba sie przełamać i nie myslec od razu o nowym związku tylko o tym ze poznajemy nowego kumpla..

No nie wiem...Oczywiście,że nie należy zamykać się na ludzi,ale to o czym ty piszesz czyli portale randkowe,faceci itp.to jest otwieranie się nie ogólnie na ludzi tylko konkretnie na facetów.A na to jest za wcześnie(wbrew temu co radzą koleżanki,które same pewnie nigdy nie były w takiej sytuacji).Trzeba najpierw poradzić sobie samemu ze sobą i dopiero wtedy można myśleć o facetach,bo w przeciwnym razie,albo sobie zrobisz krzywdę kiedy pod wpływem bólu przelejesz uzależnienie emocjonalne z jednego faceta na drugiego na zasadzie "niech mnie ktoś przytuli bo cierpię",albo komuś zrobisz krzywdę.To że ty podejdziesz do kogoś na zasadzie kumpla,to nie znaczy że ten ktoś też tak do ciebie podejdzie.

2 134

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No akurat kolezanka wie co mowi bo ma na koncie kilka nieudanych zwiazkow,a obecnie jest po rozwodzie,ma córkę..ale ma kogoś nowego,uklada sobie życie..Edyszka,troche zle mnie zrozumiałaś..ja nie mam na myśli wychodzenia, umawiania sie z kimś..po prostu tak jak ten znajomy do mnie napisze to mozna sobie pogadać..ja juz dziwnie sie czułam jak z kims po prostu rozmawialam,a co dopiero jakbym miala sie z kims umówić..

2 135

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dzieczyny, ja mam mega zjazd.
Czuje w środku strach i ten ból. Strach przed życiem - czy sobie poradzę, jak sobie poradze, mam poczucie ze jest sama i nikt mi nie jest w stanie ponóc. No a ból to wiadomo jaki, rozrywający mnie od środka.
Wczoraj przeszła mi taka myśl, ze chciałabym zasnąć i sie juz nie obudzić.
Mam nadzieje ze u Was mimo wszytsko lepiej.

2 136

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Emczii..znam to..miałam to przedwczoraj ..nie mam na to rady..ja przez to po prostu musialam przejść..współczuję Ci bardzo.. poplacz sobie, wyrzuć to z siebie..tez zanim poszłam spać mialam myśl ze wolałabym się nie obudzić..straszne to..trzymaj sie kochana i uwierz mi ze to przejdzie..ja juz dzis lepiej sie czuje..jak ja nienawidze tych naszych facetów..to oni tak powinni cierpiec,nie my..

2 137 Ostatnio edytowany przez bettyblue (2017-08-11 17:01:33)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:

Dzieczyny, ja mam mega zjazd.
Czuje w środku strach i ten ból. Strach przed życiem - czy sobie poradzę, jak sobie poradze, mam poczucie ze jest sama i nikt mi nie jest w stanie ponóc. No a ból to wiadomo jaki, rozrywający mnie od środka.
Wczoraj przeszła mi taka myśl, ze chciałabym zasnąć i sie juz nie obudzić.
Mam nadzieje ze u Was mimo wszytsko lepiej.


Emczi żadna z nas nie chciala i nie chce takiego życia jakie ma teraz.... nic w sobie nie chowaj, placz dowoli, wyrzucaj emocje z siebie... wiem jak to jest kiedy w środku jestes rozszaropana emocjonalnie, wszystko doslownie pali... ale uwierz ,tak jak pisze Kamcia. To minie, ta najgorsza faza jest mocno wyniszczajaca, ale ona mija. Nabierzesz po niej sił.
Ja na poczatku tak wszystko rozkminialam ,że np. Teraz , juz po dłuższym czasie, nie działają na mnie tak myśli o nim i o niej, jak na początku. Strawilam wszystkie najgorsze scenariusze i obrazy związane z nimi... to.było silniejsze ode mnie. Teraz boli, ale nie jak na poczatku....  trzeba dac czas wszystkim emocjom, one wkoncu odejda. Trzymaj sie dzielnie !!

2 138

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Mnie dalej głowa boli mimo,że już dziś tabletkę wzięłam.Jakieś plagi egipskie ostatnio na mnie spadają przez ten stres.I pomyśleć,że poznając mojego ex myślałam,że Pana Boga za nogi złapałam.

2 139

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Mi z moim kontakt odnowił sie chyba w Mikołajki..stwierdzilam ze to najlepszy prezent ze znowu zaczął być blizej mnie..hehehe dobre!teraz to juz nieco inaczej uwazam..ja caly dzien sie jakos trzymałam, nawet całkiem niezle biorąc pod uwagę ostatnie dni..ale teraz znowu jakis dół mnie dopada..ech..

2 140

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Mi z moim kontakt odnowił sie chyba w Mikołajki..stwierdzilam ze to najlepszy prezent ze znowu zaczął być blizej mnie..hehehe dobre!teraz to juz nieco inaczej uwazam..ja caly dzien sie jakos trzymałam, nawet całkiem niezle biorąc pod uwagę ostatnie dni..ale teraz znowu jakis dół mnie dopada..ech..

To ja tak w wigilię miałam.Pan okazał mi czułość i pomyślałam,że to najlepszy prezent na święta,ale długo się nie nacieszyłam,bo już w pierwsze i drugie święto zbywal mnie.

2 141

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja tez tak myślałam jak Edyszka - BÓG - ''w końcu będę szczęśliwa !!! swoje przeszłam w życiu i teraz mam 'nagrodę' w postaci cudownego chłopaka''
Ja od paru dni jestem w innym świecie, nie wiem co sie dzieje, mam straszne myśli i wszystko mnie przeraża, perspektywa życia samotnego - bo po tym rozstaniu czuje ze jestem sama i mimo posiadania mamy, taty, babci w domu czuje ze jestem sama. On dawał mi jedyne poczucie bezpieczeństwa, dlatego chciałam szybko z nim zamieszkać, myślałam ze to połączy nas na zawsze, ze juz jest ok i tak bedzie. Taaaa...

''Myślałem, że najgorsze w życiu, to być samotnym. Tak nie jest. Najgorsze w życiu, to być z ludźmi, którzy sprawiają, że czujesz się samotny. ” — Robin Williams''

2 142

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:

Ja tez tak myślałam jak Edyszka - BÓG - ''w końcu będę szczęśliwa !!! swoje przeszłam w życiu i teraz mam 'nagrodę' w postaci cudownego chłopaka''
Ja od paru dni jestem w innym świecie, nie wiem co sie dzieje, mam straszne myśli i wszystko mnie przeraża, perspektywa życia samotnego - bo po tym rozstaniu czuje ze jestem sama i mimo posiadania mamy, taty, babci w domu czuje ze jestem sama. On dawał mi jedyne poczucie bezpieczeństwa, dlatego chciałam szybko z nim zamieszkać, myślałam ze to połączy nas na zawsze, ze juz jest ok i tak bedzie. Taaaa...

''Myślałem, że najgorsze w życiu, to być samotnym. Tak nie jest. Najgorsze w życiu, to być z ludźmi, którzy sprawiają, że czujesz się samotny. ” — Robin Williams''

Też jestem od trzech dni w innym świecie.Na dodatek fizycznie czuję się masakrycznie.Chyba pozostaje tylko wierzyć że to minie.

2 143

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Edyszka ale dlaczego u Ciebie taki spadek ? Coś na to wpłynęło ? Moze chwilowy etap smutku ? Byłaś silna tak długo, każdy ma prawo do spadku energii, jesteśmy tylko... kobietami z rozerwanym sercem sad

A u mnie fizycznie tez kiepsko, ciągły stres sprawia ze apetyt znowu szwankuje, a patrząc dzis w lustro zauważyłam jak bardzo bez wciągnięcia brzucha widać moje zebra, tez miewam zawroty głowy i co najlepsze - problemy z pamięcią -złapałam sie na tym juz kilka razy, tez boli mnie dzis głowa, moze to wpływ pogody.

2 144

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Miałam racjè... dziś fb przed chwilą radośnie mi obwieścił nową info - mój ex jest w związku ... miałam nosa ostatnio....

2 145

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
aLeja napisał/a:

Miałam racjè... dziś fb przed chwilą radośnie mi obwieścił nową info - mój ex jest w związku ... miałam nosa ostatnio....


... pamietam jak mój jeszcze w czasie bycia ze mną usunal moje imie i nazwisko ze związku narzeczenskiego ze mna.... ale to ,że jest w zwykłym zwiazku zostawił... bolało...


Ja juz w pociagu, dziwnie się momentami czułam, pierwsze krótkie wakacje bez niego.... wszystkie proste czynnosci robie juz sama. Boże jakie to jest obce:(... ja dzis  czuje sie juz lepiej ,ale jak patrzylam na tych wszystkich ludzi, pary, małżeństwa.... poczulam taki ścisk w klatce piersiowej i ogromna blokadę przed tym,że moge być z kimś innym... że nie wyobrażam sobie tego...

Posty [ 2 081 do 2 145 z 5 371 ]

Strony Poprzednia 1 … 31 32 33 34 35 … 83 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026