Podobnie jak vinnga uważam, Ariuswir, że poruszasz temat, który już dawno się zdeaktualizował.
Jeżeli jedna strona w związku czuje paniczny lęk przed ciążą to jest to jeden z argumentów za tym, aby nie rozpoczynać współżycia. W tym wypadku, owszem, nie można winić kobiety, która ciąży się nie boi za to, że obawia się tego jej facet, który mimo wszystko ściąga spodnie!
Ariuswir, z czym tak naprawdę podejmujesz dyskusję? Z faktem, że kobieta kupuje seksowną bieliznę, umawia spotkanie w pustym mieszkaniu, wchodzi w tej bieliźnie do pokoju, całuje się ze swoim facetem, a on nie robi kompletnie nic? Na co czekał? Nie chcę być dosadna, ale zapytam: na erekcję? Zdrowy mężczyzna, którego podnieca jego partnerka, wie, jak zareagować. Może rzucić jeden pikantny komentarz, powiedzieć komplement i akcja toczy się dalej. A thetower leżał koło swojej niemalże nagiej dziewczyny i czekał, aż zacznie z siebie zrzucać bieliznę, która miała go podniecić.
Wybacz, ale dla mnie w tej sytuacji jest 1:0 na jej korzyść - ona podjęła wysiłek, a on żadnego.
Jest jedna rzecz, która wybitnie świadczy o niedojrzałości człowieka do związku/seksu: nieumiejętność rozmowy. Zachowanie rodem z piaskownicy: ponieważ musiałem inicjować seks, to teraz nie będę odczytywał jej sygnałów, niech ona to wszystko zrobi, a ja "nie będę się bronił".
Za jakość życia seksualnego odpowiadają dwie osoby. Jeżeli zamiast się porozumiewać, thetower i jego dziewczyna będą czekali na to, które zacznie, trwając w durnej dumie - to w końcu tylko z tą dumą pozostaną. Niestety nasz główny bohater uparcie nie chce tego zrozumieć. I na pytanie "Co zrobiłeś dla Waszego seksu?" odpowiedź "Ale, bo ona...!" jest kompletnie niedojrzała. Zwróć jeszcze uwagę na to, że thetower za nic jej nie odpuści - nawet, kiedy dziewczyna odwaliła 70% gry wstępnej, on nie odwzajemni tych starań, bo to nie było 100%.
Być może tego nie dostrzegasz, ale związek oparty na grach, do których wykorzystuje się także tak delikatną ludzką sferę, jaką jest seksualność wyrządza krzywdę. Nie uczy niczego dobrego: nie uczy dialogu, porozumienia, odkładania na półkę własnej dumy, troski o przyjemność partnera. Thetower już od jakiegoś czasu nie uprawia seksu po to, żeby jego partnerce było dobrze - w jego słowach słyszysz za to wyliczankę tego, kto komu ile zrobił, kto zaczął itd. Za to liczy na wzajemność ze strony dziewczyny, którą ignorując jej ciało musiał już wpędzić w niezłe kompleksy.