netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Nie rozumiem mojej byłej dziewczyny

9 odpowiedzi2 658 wyświetleńzałożony przez Kal-El, 01.11.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie rozumiem mojej byłej dziewczyny

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Nie rozumiem mojej byłej dziewczyny

Witam,

postaram się krótko, bo ja się już w tym wszystkim zaczynam z wolna gubić.

Otóż byłem rok z dziewczyną, pracowaliśmy razem. W lipcu mnie zostawiła, bo przestała czuć, bo stała się obojętna. Potem się wydała że to też rutyna - mogła się wedrzeć, mimo że starałem się temu zapobiegać. No ale niemal codzienne widywanie się musiało zrobić swoje. Dodatkowo czasu żeby się normalnie widywać nie było za wiele - ona szkoła co 2 weekend + pomaga dziadkom, a ja sporo pracuję weekendami - jakoś dawaliśmy radę, a ja rozumiałem że nie jestem jedynym priorytetem i starałem się wspierać. Powoli snułem plany wspólnego mieszkania przy jej aprobacie, bo koniecznie chciała się wyprowadzić z domu.

Po pierwszym szoku przyjąłem na klatę. Było kilka nieprzyjemnych rozmów ale przyjąłem do wiadomości, nie błagałem, nie prosiłem, w pracy byłem neutralny a jak mogłem w czymś pomóc, to pomagałem - taki już jestem. Miałem trochę czasu na poukładanie sobie tego w głowie jak emocje opadły i wnioski - kocham ją. Nie napalałem się jednak, w końcu podjęła taką decyzję i trzeba ją było uszanować. Zaczęła co parę dni zagadywać i pisać sms z błahostkami mniejszymi i większymi, ale to do niczego nie prowadziło. Kogoś też poznała.
Na początku zeszłego miesiąca powiedziałem jej co we mnie siedzi, to zaczęła się seria pytań o sens powrotu, bo ja jej pewnie nie wybaczę tego co zrobiła, bo kogoś tam poznała i za parę miesięcy zmienia pracę i będzie między nami parę ładnych km. Nie płaszczyłem się, zaproponowałem a że stanęło na niczym to postanowiłem się odciąć totalnie żeby w spokoju mi przeszło. Nie przyjęła tego za dobrze.

W tym momencie powinien być koniec pieśni, ale nie. Od tego momentu zaczęła pisać i zagadywać coraz częściej, czasem z czymś zupełnie niezrozumiałym, czasem z jakimś komplementem, ale starałem się na to nie reagować. Ona nie chce ode mnie obojętności, mieć normalny kontakt. Ostatnio trochę mam problemów ze zdrowiem, to a to przyniosła mi leki (nie wiem skąd wiedziała), to pisze zmartwiona, wysyła do lekarzy, żebym o siebie dbał.

Nie rozumiem tej dziewczyny kompletnie. Uważa mnie za porządnego faceta, wie że ją kocham ale nie chce się ode mnie odciąć i martwi się o mnie jak nikt inny. No i z kimś tam się spotyka, ale nie wiem co i jak.
O co jej chodzi? Bo ja już dostaję kręćka...

2

Odp: Nie rozumiem mojej byłej dziewczyny

Zachowuje się tak, bo pewnie oczekiwała, że będziesz się płaszczyć przed nią i błagać o powrót (ja tak na przykład robiłem - big mistake smile ) no i teraz się dziwi. Trzymaj fason i nie łam się. Bierz jej zachowania z przymrużeniem oka. Albo po jakimś czasie Cię zostawi, albo rzuci Ci się na szyję i poprosi i powrót. Kwestia tylko, czy tego chcesz.

3

Odp: Nie rozumiem mojej byłej dziewczyny

Hm.
Nie jest pewna tego faceta, z którym się aktualnie spotyka.
Jeśli jej się z nim nie uda, to chce mieć w Tobie zapewniony azyl, do którego spokojnie będzie mogła wrócić.
Dlatego tym częstym kontaktem, tym zagadywaniem i innymi pierdami - trzyma Cię w emocjonalnej gotowości na taką ewentualność.
Wie o tym, że jeśli zechce wrócić, to przecież nie powiesz jej nie smile

Albo ...

Ma duże poczucie winy z powodu tego, że zakończyła Wasz związek.
Dlatego teraz robi rzeczy które poprawią jej samopoczucie, i uspokoją sumienie.
Wydaje jej się, że jeśli napisze Ci kilka miłych smsów, że jeśli wykona kilka uprzejmych gestów - to to w jakiś sposób wynagrodzi Ci krzywdę porzucenia.

Stawiam na to pierwsze.

4

Odp: Nie rozumiem mojej byłej dziewczyny

Już sam nie wiem co robić, zaczyna to być męczące. Nie zmuszę jej, prosić na kolanach też nie bo to bezsens, a przez jej troskę nie wybiję jej sobie z głowy. Sprytna bestyjka dobrze mnie zna, wie jak mnie podejść. Czyli zostaje dosadnie jej dać do zrozumienia żeby dała mi spokój, co? No bo jak nie chce, to trzeba się brutalnie odciąć.
Jest inne wyjście?

5

Odp: Nie rozumiem mojej byłej dziewczyny
Kal-El napisał/a:

Już sam nie wiem co robić, zaczyna to być męczące. Nie zmuszę jej, prosić na kolanach też nie bo to bezsens, a przez jej troskę nie wybiję jej sobie z głowy. Sprytna bestyjka dobrze mnie zna, wie jak mnie podejść. Czyli zostaje dosadnie jej dać do zrozumienia żeby dała mi spokój, co? No bo jak nie chce, to trzeba się brutalnie odciąć.
Jest inne wyjście?

Nie ma innego wyjścia.

6

Odp: Nie rozumiem mojej byłej dziewczyny

Ok, jak się spodziewałem znów się zgłosiła bo "martwi się o mnie jak o kolegę". Nigdy nie widziałem żeby tak się o innych kolegów martwiła, no ale przynajmniej miała dobre intencje. Podziękowałem ale trzeba było parę rzeczy wyłożyć. Paskudne uczucie odcinać się od niej, ale ja już nie chce się męczyć. Dziękuję za pomoc, to już chyba koniec tej pieśni...

7

Odp: Nie rozumiem mojej byłej dziewczyny
Kal-El napisał/a:

Ok, jak się spodziewałem znów się zgłosiła bo "martwi się o mnie jak o kolegę". Nigdy nie widziałem żeby tak się o innych kolegów martwiła, no ale przynajmniej miała dobre intencje. Podziękowałem ale trzeba było parę rzeczy wyłożyć. Paskudne uczucie odcinać się od niej, ale ja już nie chce się męczyć. Dziękuję za pomoc, to już chyba koniec tej pieśni...

Optymista. Jeszcze będzie pisać do Ciebie. Od mojej odciąłem się w dniu rozstania, tłumacząc, że rozmawiamy ze sobą ostatni raz. Pouusuwałem kontakty w telefonie, w portalach społecznościowych i na skrzynce mailowej. Zapadłem się pod ziemię. Mniej więcej po 6 tygodniach zaczęła pisać w sprawie jakiś drobnych rzeczy. Nie odpisuję, ale nawet milczenie nie zniechęca jej.

8

Odp: Nie rozumiem mojej byłej dziewczyny
priorty napisał/a:
Kal-El napisał/a:

Ok, jak się spodziewałem znów się zgłosiła bo "martwi się o mnie jak o kolegę". Nigdy nie widziałem żeby tak się o innych kolegów martwiła, no ale przynajmniej miała dobre intencje. Podziękowałem ale trzeba było parę rzeczy wyłożyć. Paskudne uczucie odcinać się od niej, ale ja już nie chce się męczyć. Dziękuję za pomoc, to już chyba koniec tej pieśni...

Optymista. Jeszcze będzie pisać do Ciebie. Od mojej odciąłem się w dniu rozstania, tłumacząc, że rozmawiamy ze sobą ostatni raz. Pouusuwałem kontakty w telefonie, w portalach społecznościowych i na skrzynce mailowej. Zapadłem się pod ziemię. Mniej więcej po 6 tygodniach zaczęła pisać w sprawie jakiś drobnych rzeczy. Nie odpisuję, ale nawet milczenie nie zniechęca jej.

Prawda. Jeszcze bardziej niż wcześniej się przejmuje. Robi mi spięcie w systemie jak ta lala.

9

Odp: Nie rozumiem mojej byłej dziewczyny

Zablokuj jej numer - brutalnie, ale skutecznie. Ona cię męczy, masz prawo reagować.

10

Odp: Nie rozumiem mojej byłej dziewczyny

Moim zdaniem tego faceta poznała wcześniej i dlatego zerwała z Tobą. Po prostu potem oficjalnie Ci powiedziała że z kimś się spotyka.
Teraz coś im nie idzie, dlatego znów bada grunt z Tobą. Do tego Ty ją "rozgrzewasz" swoją obojętnością, więc ona Cię pragnie bardziej.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie rozumiem mojej byłej dziewczyny

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026