Wstydzę się swojego usmiechu, jestem osobą generalnie inteligentną, błyskotliwą, ale w momencie gdy coś powiem śmiesznego usmiecham się i moj wzrok wędruje w dół albo w bok. Mam krzywe zeby i wiem ze jak na moment chociaz na kogoś spojrze z usmiechem to ta osoba ucieka wzrokiem. Dlatego sam zawsze uciekam pierwszy żeby nie mieć z obydwu stron nieprzyjemnej sytuacji. Prosotowanie nie wchodzi w gre bo nie mam pieniedzy i da sie żyć z krzywymi. Jak się przełamać żeby smiać sie pełna parą komuś w oczy? 25 lat meżczyzna. Help
1 2016-10-04 11:57:51 Ostatnio edytowany przez xxxx322 (2016-10-04 11:59:17)
Masz zdrowe zęby?
Zdrowe, żadnych dziur, ale sa tak krzywe ze dwójka daleko cofnieta a trojka do przodu że wygląda jakbym zeba nie mial i wogole krzywe są. Wiem jestem diziwak i monster ale co zrobić, jakoś życ musze
Jeśli masz zdrowe zęby to nie masz się czego wstydzić. Taka Twoja uroda. Nie wiem jak wyglądają Twoje zęby ale mam kolegę, który też ma krzywe i to mu tylko uroku dodaje
Tylko jak sie usmiechne do kogoś, szczegolnie do dziewczyny, to każdy daleko wzrok i rozmowa sie już wogole nie klei.
Wrzuć fotkę. Ocenimy
Nie może być tak źle!!!
7 2016-10-04 12:26:19 Ostatnio edytowany przez xxxx322 (2016-10-04 19:36:47)
.
Nie przesadzaj!!!!! Super z Ciebie chłopak.
10 2016-10-04 12:49:05 Ostatnio edytowany przez grenade (2016-10-04 12:50:28)
A po co do psychiatry? To nie lepiej do psychologa? Mogę ocenić tylko wygląd tutaj. Nie wiem czy musisz nad sobą pracować. Mi nie przeszkadzają Twoje zęby a to znaczy, że nie wszystkim przeszkadzają.
11 2016-10-04 12:50:31 Ostatnio edytowany przez xxxx322 (2016-10-04 12:52:12)
Do psychologa też tylko psychiatra może wystawić skierowanie. A skąd jesteś?
Do psychologa też tylko psychiatra może wystawić skierowanie
Skierowanie na co?
Do psychiatry nie potrzeba skierowania. Do psychologa tylko psychiatra może wystawić.
nie moge...psychiatra z powodu krzywych zebow...Od tego sa ortodonci ![]()
Nie masz kasy, to oszczedzaj, wbrew pozorom to nie majatek. Chyba, ze podoba Ci sie perspektywa zycia z takimi krzywulcami ![]()
A jak wyroslby Ci na nosie wielki kaszak to tez bys chcial do psychiatry czy jednak wybralbys sie do dermatologa?
Ludzie to dziwni sa i sami mnoza sobie problemy.
Wydaje mi się że wyprostowanie i tak nic nie pomoże, wciąż bedą uciekali, taki mam ten h*jowy uśmiech. Dlatego nie widze sensu żeby prosotwać
16 2016-10-04 13:09:30 Ostatnio edytowany przez grenade (2016-10-04 13:11:30)
Do psychiatry nie potrzeba skierowania. Do psychologa tylko psychiatra może wystawić.
Do psychologa skierowanie wystawia lekarz rodzinny.Jeśli czujesz, ze potrzebujesz porozmawiać z psychologiem, idź.
Wydaje mi się że wyprostowanie i tak nic nie pomoże, wciąż bedą uciekali, taki mam ten h*jowy uśmiech. Dlatego nie widze sensu żeby prosotwać
No to jak to jest? Nie masz na to kasy czy nie widzisz sensu?
Ale psychiatra też wystawia, więc nie zaszkodzi mi się przejść do obu.
Tak to jest że nie mam kasy ani nie widze sensu. Sam nie wiem czy mi coś pomoże, wszyscy uciekają wzrokiem więc jak mam widzieć nadzieje?
19 2016-10-04 13:16:32 Ostatnio edytowany przez grenade (2016-10-04 13:18:17)
Ale psychiatra też wystawia, więc nie zaszkodzi mi się przejść do obu.
Tak to jest że nie mam kasy ani nie widze sensu. Sam nie wiem czy mi coś pomoże, wszyscy uciekają wzrokiem więc jak mam widzieć nadzieje?
Nie widzę sensu w tym ,ale rób jak uważasz.
W czym nie widzisz?
W czym nie widzisz?
Psychiatra nie jest Ci do niczego potrzebny, nawet nie wiem czy psycholog jest. Jeśli masz niskie poczucie własnej wartości, może jesteś nieśmiały i ciężko Ci to zwalczyć, to jeszcze w takim przypadku można udać się do psychologa, ale do psychiatry?
Psychiatra też pomaga psychicznie, zresztą jakie to ma znaczenie. Fakt faktem do psychologa też sie przejde.
Idź jeśli potrzebujesz.
24 2016-10-04 13:35:51 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-10-04 13:37:10)
Wydaje mi się że wyprostowanie i tak nic nie pomoże, wciąż bedą uciekali, taki mam ten h*jowy uśmiech. Dlatego nie widze sensu żeby prosotwać
*ujowe to masz podejscie. Kolejny co siedzi na tylku i narzeka, ze nikt go nie kocha, bo zeby za krzywe, usmiech nie taki i grzywka nie na te strone...
Zmien na lepsze, co sie da i co Cie wpedza w kompleksy, tyle mozesz zrobic, aby wygladac lepiej i tak sie czuc.
Jak ja sie czulam za gruba to zamiast stekac, jak mi z tym zle, wzielam sie za cwiczenia, diete i po klopocie.
Tobie radze to samo. Wpedzaja Cie w kompleksy zeby to zbieraj na ortodonte. Zadbane, ladne, proste zeby to wizytowka czlowieka. W dzisiejszych czasach to zaden luksus a podstawa.
Masz racje, czas zmienić nastawienie. Dobrze że nie studiuje, mogę wyjechać za granice i zarobić na aparat, w tym roku jeszcze wyjade, jestem z Wrocławia.
aparat to nie nowy mercedes, zeby harowac na niego za granica, ale jak chcesz ![]()
Proszę Cię. Ortodonta i jazda. Mam kumpla, który miał zęby najzwyczajniejsze w świecie, ale i tak zapragnął 'hollywoodzkiego uśmiechu' i chodzi teraz z założonym aparatem. Gryzie Cię taki banał, który tak prosto (o ironio) można usunąć.
Mam 17 lat i moja szczena to obłęd. Jedynki sa daleko od siebie, żuchwa jest lekko pochylona w prawą strone, broda jest dluga i spiczasta ogolnie jest sciagnieta w prawą strone. Okres dojrzewania to byl dla mnie dramat bo nie moglem sie usmiechac, wstydziłem sie tego panicznie. Nawet przy mojej dziewczynie ktora to w pelni rozumie i szanuje wstydze sie zbytnio otwierac usta lub sie usmiechac. Teraz mam zalozony aparat, który lekko ma skorygować tą wadę, ktora w jakiejś skali jest na 3 pozycji. Przezwiska "krzywy ryj" wciaz siedza w glowie. Mam takie dni kiedy spojrze w lustro ze od razu sie od niego oddalam, nie potrafie siebie zaakceptowac. Ale twój uśmeich w stosunku do mojego to jak ferrari do malucha
Ja sobie to tlumacze tak ze wole mieć krzywy zgryz i zęby ale być zupelnie zdrowym i miec wszystko - rodzina, dziewczyna, dobre stopnie w szkole ogolne szczescie. To ze innym to nie pasuje to też jakoś nie przeszkadza. Moja twarz jest moja.
Pierwsza sprawa jest taka, że u wielu ortodontów można rozłożyć płatność za aparat na raty. Także to jest do zrobienia. Wystarczy poszukać odpowiedniego miejsca.
Druga sprawa jak to w końcu jest? Kwestia kasy czy samego założenia aparatu? Nie jestem ekspertem jeśli chodzi o aparaty, ale nie jest to nic strasznego, przynajmniej wg. moich znajomych.
Wiem jak upierdliwa jest wada zgryzu. Ja co prawda mam powykrzywiane zęby, ale tragedii nie ma. Widać, ale bez załamki. Gorzej z samą szczęką. Uwierz, wolałabym mieć tylko aparat i mega krzywe zęby niż to, co mnie czeka. Operacja, kilka miesięcy leczenia plus ze 2 czy 3 lata samego aparatu.
Miałam przez wiele lat kompleksy w związku z zębami. Bo krzywe, bo wąsko, bo co 3 miesiące wizyty u dentysty. Krzywe zęby lubią się psuć, więc o to trzeba dbać. Rozumiem więc Twoje rozterki. Jednak wszystko zależy od Ciebie. Albo akceptujesz to, co masz, albo marsz do ortodonty i załóż aparat. Psychiatra nie jest tu potrzebny.
