Popłynęłam
Co dziwne, bo na ogół jestem normalna i nie wiem co się podziało w ogóle. Od początku. Po cholernie ciężkim rozstaniu zbierałam się kilka miesięcy. Poznałam super faceta, który mieszka z moją znajomą. Wpadł mi w oko, widziałam, że ja mu też. Trochę pisaliśmy, często się widzieliśmy, jakieś wspólne imprezy i tym podobne. On w sumie na początku był bardzo zainteresowany, żartował że nadaję się na żonę i inne tego typu żarty. Ja się za bardzo nakrecilam, często do niego pisałam, za często. Na jednej z imprez się całowaliśmy. Następnego dnia zapytał czy mam wyrzuty sumienia... Widzimy się w sumie często, ale prawie zawsze w kilka osób. I zrobiłam bardzo głupią rzecz... Mianowicie bylam na imprezie i zamiast się bawić, to zadzwoniłam do niego i trulam mu przez godzinę dupe, mimo że mówił wyraźnie, że chce iść spać. Gadalam takie głupoty, że głowa mała, a połowy nie pamiętam. Wstyd straszny, nie mam pojęcia co mi się stało. Następnego dnia przeprosiłam, myślałam że wziął to na luzie. Ale on się wyraźnie zdystansowal. Minęło trochę czasu, zrobiło się już lepiej, luźniej. Ostatnio się zapytałam tej koleżanki czy coś o mnie mówił. Tak, że mnie lubi ale irytuję go trochę jak wypije bo robię się nachalna
wiem doskonale gdzie popełniłam błąd, i to taki okropnie głupi. Myślicie, że tą relację da się jeszcze uratować? Widzieliśmy się kilka dni temu sam na sam przez przypadek, w sumie było miło. A potem się dowiedziałam o tym co o mnie myśli. Jest mi okropnie głupio. Chciałabym to zmienić, zależy mi na tej relacji. Jakieś rady?
to, że mam tyle nie pić już wiem!
Podobne tematy
Nie być nachalną.
I... wybaczyć sobie. A on lubi Cię mimo.
Właśnie ja się tym bardzo nie przejęłam na początku, myślałam, że wszystko jest ok. A potem dopiero usłyszałam ten komentarz. Tylko, że nasza relacja się zmieniła, już nie jest romantyczna, zmieniła się w koleżeńską. Chcę to odwrócić z powrotem jakoś ![]()
to nie możesz z nim po prostu pogadać?
Ale co mam mu powiedzieć? Sory że byłam nachalna?
Ale co mam mu powiedzieć? Sory że byłam nachalna?
Tak, dokładnie to powinnaś mu powiedzieć. I że chciałabyś zacząć od nowa.
Proste komunikaty są zawsze najlepsze.
7 2016-08-14 16:31:51 Ostatnio edytowany przez purecurls (2016-08-14 16:33:32)
W sumie przepraszalam już za tamtą akcję, nie będę tego powtarzać. Staram się teraz zachowywać inaczej. Nie wiem tylko jak reanimowac jego zainteresowanie, bo mam wrażenie, że przepadlo na dobre
boję się mówić wprost, że jestem nim zainteresowana bo w razie odrzucenia obawiam się, że byłoby ciężko mi w jego towarzystwie a bardzo często razem imprezujemy.
W sumie przepraszalam już za tamtą akcję, nie będę tego powtarzać. Staram się teraz zachowywać inaczej. Nie wiem tylko jak reanimowac jego zainteresowanie, bo mam wrażenie, że przepadlo na dobre
''Słuchaj, nie mogę sobie wybaczyć tamtego mojego zachowania po pijaku. Mam wrażenie, że to wpłynęło negatywnie na naszą relację i nie traktujesz mnie już tak, jak wcześniej. Mylę się? Porozmawiamy o tym?''
Nie umiesz rozmawiać z ludźmi?
Cyngli, dzięki! Bardzo fajnie ujęte. Tak, mam problem z kontaktami z ludźmi, najbardziej z tymi na których mi zależy
Cyngli, dzięki! Bardzo fajnie ujęte. Tak, mam problem z kontaktami z ludźmi, najbardziej z tymi na których mi zależy
Rozejrzyj się za literaturą na ten temat. Jest tego naprawdę sporo.
Dobrze wyzej dziewczyny pisza, trzeba po prostu rozmawiac szczerze. Po prostu po ludzku rozmawiac. Ale jesli faktycznie masz z tym problem, to trzeba cos z tym zrobic.
P.S. Mam nadzieje, ze jestes gotowa na nowy zwiazek, a nie stosujesz metody klin klinem...?
Obawiam się, że ten etap "romantycznego zauroczenia" już skopałaś... on zobaczył Cię w innym świetle, na pewno rozwiały się jego wyobrażenia na Twój temat, to co tam sobie w głowie tworzył, fantazjował.
Stąd jego dystans.
On teraz nie wie, czy Ty - taka "nowa" - mu tak do końca pasujesz. Musi się z tym zmierzyć.
To nie znaczy, że Ty jesteś naprawdę "nowa". Po prostu przyspieszyłaś jego fazę wychodzenia z oczarowania, zauroczenia oraz... upiększania rzeczywistości, w której jesteśmy świeżo po poznaniu nowej osoby ![]()
Oczywiście, że masz jeszcze szansę odbudować Wasz związek. Tak jak poradziły Ci osoby powyżej - bądź szczera, porozmawiaj z nim. I podejdź do tej relacji też inaczej. Daj mu żyć! ![]()
Girl, jak miło cię widzieć
taak, po ludzku rozmawiać, wiem, ale za bardzo boję się odrzucenia chyba, ty już wiesz dlaczego
szczególnie, że ta sytuacja miała miejsce jakiś miesiąc temu i dziwnie mi do niej wracać. Raczej wolałabym żeby rozmyło się to jakoś, tylko muszę sama zmienić zachowanie swoje. Zauważyłam sama, że zepsulam więc starałam się naprawić, ale dopiero teraz się dowiedziałam, że jego też to irytuje.
to nie jest klin, wiesz jakie mam o tym zdanie. A mój ex ma nową dziewczynę ![]()
Zorija witam i ciebie! Pocieszające słowa, mimo, że masz rację, skopalam chyba najfajniejsza fazę poznawania się
nie wiemwłaśnie czy mądrze zaczynać taką rozmowę . Musiałabym go zobaczyć sam na sam, a to się przeważnie nie zdarza, raczej widzimy się w grupie 5 osób bądź więcej.
Purecurls wydaje mi sie, ze nie tyle o klina chodziło (w sensie by zapomnieć o ex) co bardzo chciałaś szybko wrócić do stanu bycia z kimś w zwiazku i wykonalas totalny falstart.
Tak jak napisała Zorija mysle ze drugiego "pierwszego" wrażenia już na nim nie zrobisz. On ma już swiadomosc ze masz delikatnie mówiąc ciśnienie na dążenie do dosc bliskiej relacji. Wszystko teraz zależy od niego. Jesli podobasz mu sie naprawdę to pewnie jest w stanie przymknąć oko na Twoj wybryk i dać szanse ponownemu wolnemu tym razem rozwojowi sytuacji. Jesli jednak od początku jego zainteresowanie Twoja osoba było delikatne a przy tym należy do osób ceniących swoją przestrzeń to po Twoim wystepie raczej chemia zdechla i wyjaśnienie sytuacji (ktore oczywiscie jest tak czy siak wskazane) nie ożywi jej na nowo, conajwyzej pozostanie układ koleżeński.
Układ koleżeński jest tak czy siak, nawet bardzo bliski. Zdarza mu się dalej gdzieś mnie zaprosić czy zadzwonić. Ale kiedyś robił to prawie codziennie. Falstart to jest idealne słowo! Tylko już mnie absolutnie nie podrywa, jest dalej miły, dalej mnie czasami przytuli czy powie, że ładnie wyglądam ale on po prostu taki jest. I macie rację, ja poplynelam całkowicie. Muszę pracować nad pewnością siebie ![]()
Układ koleżeński jest tak czy siak, nawet bardzo bliski. Zdarza mu się dalej gdzieś mnie zaprosić czy zadzwonić. Ale kiedyś robił to prawie codziennie. Falstart to jest idealne słowo! Tylko już mnie absolutnie nie podrywa, jest dalej miły, dalej mnie czasami przytuli czy powie, że ładnie wyglądam ale on po prostu taki jest. I macie rację, ja poplynelam całkowicie. Muszę pracować nad pewnością siebie
Skoro dalej inicjuje sam kontakt to chyba sprawa nie jest stracona.
A czemu jest bardziej zdystansowany? Ano dlatego ze widocznie lubi jak sprawy maja swoje właściwe (niesprinterskie) tempo a po akcji gdy sie calowaliscie a potem nie dałaś mu żyć i wydzwaniałas chłopak woli teraz ostrożnie komunikować Ci swoje zainteresowanie w obawie ze za dwa dni ogłosisz wszem i wobec że sie zareczacie
To oczywiscie żarcik ale mniej więcej o taka ostrożność moze mu chodzić.
Summa summarum przeprosić i wytłumaczyć mu sytuacje powinnaś bezdyskusyjnie ale niech kierują w tym Toba właściwe pobudki bo jesli liczysz ze wyjaśnienie sprawy ma spowodować nagle przyspieszenie akcji i wariowanie jego i Twoje jak dwojga zakochanych nastolatków to jest to zła koncepcja.
Przeprosilam następnego dnia, napisałam że nie wiem co mi odwalilo i tak dalej, a on to wszystko obrócił w żart więc myślałam, że ok
tylko od tamtego czasu zadzwonił dwa razy. Ostatnio mnie zaprosił na wypad z paczką który ma być w tym tygodniu, zobaczymy czy będzie pamiętał o mnie.
Przeprosilam następnego dnia, napisałam że nie wiem co mi odwalilo i tak dalej, a on to wszystko obrócił w żart więc myślałam, że ok
tylko od tamtego czasu zadzwonił dwa razy. Ostatnio mnie zaprosił na wypad z paczką który ma być w tym tygodniu, zobaczymy czy będzie pamiętał o mnie.
Wybacz purecurls ale zrzedzisz. Facet sie nie zniechęcił, odzywa sie a Tobie za mało, za rzadko, nie tak i czy wogole on bedzie pamiętał. Czego Ty oczekujesz? Ze bedzie wariowal z miłości stawał na rzęsach bo Ty masz potrzebę miec kogos do kochania? Naucz sie cierpliwości bo od kobiet ktore zbyt desperacko i zachłannie dążą do zwiazku mężczyźni wieją nim sie ten związek na dobre zacznie. Ciesz sie z tych małych postępów, ktore zaistnialy czyli z tego ze po rozstaniu z ex wróciła Ci chęć na spotkania, ze poznałaś kogos fajnego i ze moze podkreślam moze cos z tego bedzie. ![]()
Haha dzięki
Ale właśnie zniechęcił się, rozmawialiśmy codziennie a teraz w ogóle
uczę się być cierpliwą!
20 2016-08-14 20:50:40 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2016-08-14 20:51:24)
Haha dzięki
Ale właśnie zniechęcił się, rozmawialiśmy codziennie a teraz w ogóle
uczę się być cierpliwą!
Zniechecil troche zapewne po tej akcji ale jednak nie całkiem. Nie dziw mu sie ze troche wyhamował, on nie ma takiego ciśnienia na ta znajomosc jak Ty. Zreszta jak sie tak zastanowisz to pewnie uczciwie przyznasz ze to Twoje ciśnienie nie jest spowodowane faktem ze on jest taki woowwww tylko chcesz sama sobie szybko udowodnić ze po odejściu ex jestes w stanie miec kogos innego. Nie powinnaś budować swojej oceny na takich podstawach. Czasem poprostu ludzie nie sa dla siebie kompatybilni mimo wstępnych pozytywnych przesłanek i to absolutnie nie stanowi o Twojej wartości jako kobiety i człowieka ogolnie ![]()
Moje ciśnienie jest chyba spowodowane jednym i drugim. Z jednej strony on jest naprawdę w porządku, z drugiej to co napisałaś też jest prawdą. Mam wrażenie że to rozstanie tak mnie zmieniło,że jakoś przestałam widzieć granice. Zamiast się wycofać w odpowiednim momencie, gdy jeszcze mam szansę cokolwiek uratować to ja drążę temat. Znajomych też za bardzo męczę ![]()
Powiem Ci, że mam koleżankę, która coś długo nie mogła znaleźć szczęścia w miłości, mimo że jest bardzo atrakcyjna. Ona też tak zawsze dzwoniła albo smsowała w trakcie lub po imprezie do faceta, z którym coś by Jej mogło wypalić. No, niestety. Czasem nawet dla mnie to było aż niesmaczne, jak się tak upierała, że musi zadzwonić, albo jak potem opowiadała, że gdzieś tam do kogoś pisała. Niby faceci uprzejmie rozmawiali czy odpisywali, ale potem była cofka.
Wyjechała do Niemiec do pracy. Poznała nowych ludzi. Chodziła na imprezy, ale nie smsowała ani nie dzwoniła, bo... nie znała niemieckiego, a poznawała głównie Niemców
Teraz zna niemiecki perfekcyjnie i od 4 lat jest w szczęśliwym związku z Niemcem.
Komunikacja komunikacją i ma znaczenie, ale nadmiar komunikacji to też przesada ![]()
Ciebie tez milo widziec w nowym watku autorko ![]()
Wlasnie, bo... rowniez moim zdaniem teraz po tym ciezkim rozstaniu powinnas nieco przystopowac. Bez pospiechu, bez spiny. Powoli. Zeby sie wlasnie nie okazalo, ze chcesz dopiec bylemu, ktory juz ma inna, ze Ty tez mozesz kogos miec. Hm?
A poki masz kontakt z tym chlopakiem, to jeszcze nie wszystko stracone ![]()
Tylko sie nie narzucaj.
W tamtym wątku wspomniałam, że kogoś poznałam. Te wydarzenia miały miejsce zanim się dowiedziałam o nowym związku exa, więc nie łączę tego w ogóle. Czy sobie chcę coś udowodnić? Nie wiem, nie myślałam tak o tym. Po prostu on bardzo mi podoba i tak się w tym wszystkim zakrecilam! Chcę się nie narzucać i teraz przez to zaczęłam analizować każde słowo i się stresuję i pewnie w ogóle jestem nienaturalna.
Ok, czyli moze jednak jestes gotowa na nowy zwiazek ![]()
Ale wlasnie sprobuj jakos spokojniej do tego podejsc, nie badz taka w goracej wodzie kapana, bo wszystko zepsujesz ;p
Ale tez bez przesady, nie analizuj kazdego slowa, bo zwariujesz ![]()
Purecurls, w związku z tym, że w profilu podałaś nieprawdziwy adres mailowy, co uniemożliwia kontakt z Tobą, otrzymujesz oficjalne ostrzeżenie za złamanie następującego punktu regulaminu:
24. W celu umożliwienia komunikacji pomiędzy Użytkownikiem a Redakcją, każda osoba rejestrująca się w serwisie Netkobiety.pl ma obowiązek podać istniejący i używany adres mailowy, podanie adresu fikcyjnego może skutkować banem.
Proszę Cię o pilny kontakt ze mną (cslady@wp.pl) oraz o jak najszybsze podanie prawdziwego adresu mailowego. W przeciwnym wypadku Twoje konto zostanie zablokowane. Pozdrawiam, Cslady
widzieliśmy się ostatnio kilka dni temu i miałam wpaść w weekend zrobić obiad, ale nie mogłam w końcu, nawet nie zadzwonił czy będę, umówić się konkretnie, olał
napisałam wieczorem, że niestety byłam zajęta, dostałam odpowiedź następnego dnia 'nie szkodzi' i koniec rozmowy