Nachalna teściowa :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Nachalna teściowa :(

Witajcie Kochane Kobietki. Pisze na tym forum, ponieważ Niemam już siły. Zaraz zwariuje.
Mojego M. Poznałam 2 lata temu, od razu się zakochaliśmy - i żyjemy bardzo szczęśliwie. Prawie.
Jego matka nie daje nam żyć. Trwa to już prawie rok, czyli od kiedy mieszkamy u mnie. Jest natarczywa i nachalna. Dzień w dzień, bez wyolbrzymiania, średnio dzwoni po 30 razy dziennie. Nie licząc smsow. Pisze i dzwoni o wszystko, ze internet jej nie działa, ze żarówki nie umie wymienić... ze ma być o tej i o tej u niej w domu i ja to nie interesuje. Ma być i koniec. Planuje mu życie, to co ma robić w ciągu dnia. Pomimo niechęci mojego M. Proszenia i tłumaczenia, ze ma darować sobie telefony bo on i tak ma swoje życie. Jeżeli nie odbiera, to dziwni tak długo aż odbierze, albo pisze jakieś chore smsy obrażając go, albo bierze go na litość. Rozumiem, gdyby była starsza osoba, ale jest to młoda kobieta, która w dodatku ma partnera. Ma specyficzny sposób bycia, nigdy niema pieniędzy, ale pracować niema zamiaru. Bo nie. Gdy byliśmy w lepszych stosunkach półtora roku temu, i to ja przebywałam u mojego M. Ciagle siedziała, u niego w pokoju, nie dając nam prywatności, budziła rano, albo wszędzie chciała z nami jeździć. Zawsze. Nasze relacje są tragiczne. Prosiłam ja wiele razy o prywatność, albo o mniej teleofnow, reagowała atakiem w moja stronę. Obrażaniem. Uwazam, ze jest toksyczna, i chorobliwie zazdrosna. Kiedyś mój chłopak był na każde jej skinienie, wszędzie ja zawoził, nawet do ginekologa. Gdy mnie poznal, budował własne ego. Ma własne życie i uważam, ze ta kobieta powinna to zrozumieć. Chodziła do psychologa, i przedstawiała nas w złym obrazie, ze ja odsuwam od niej syna, a ja tego nie robię. Bo gdy dzwoni w pilnej sprawie nawet się nie odzywam. Ale dzwoniąc codziennie od rana o pierdoly albo opowiada co robi, uważam za przesadne. Mam dość takiego życia... bo codziennie poranek wyglada zasypanym telefonem mojego chłopaka od matki. Nie chce tak żyć, a sytuacja trwa już bardzo długo bez zmian. Bez jakiejkolwiek poprawy pomimo próśb. Proszę o pomoc, czy może zakończyć ten związek? Nie chce w pakiecie z facetem zwariowanej kobiety która uważa, ze ma prawo dzwonić bo jest jego matka. Rozumiem to, ale nie 30 razy. Nie jest to samotna kobieta. Mieszkają obok rodzice, ma drugiego syna, i oczywiście partnera. Dziewczyny co zrobić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nachalna teściowa :(

Pierwsze i najważniejsze pytanie: jak do tego odnosi się twój partner?

CZy to tylko i wyłącznie Ty prosisz ją o prywatność i ograniczenie telefonów? Jeśli tak, to kiepsko to widzę, zawsze Ty wyjdziesz na tą złą. Rozmowa z teściową powinna wyjsć od Twojego partnera, bo to jego matka jest.

Czy partner jest po Twojej stronie, czy jest maminsynkiem?

3

Odp: Nachalna teściowa :(
CatLady napisał/a:

Pierwsze i najważniejsze pytanie: jak do tego odnosi się twój partner?

CZy to tylko i wyłącznie Ty prosisz ją o prywatność i ograniczenie telefonów? Jeśli tak, to kiepsko to widzę, zawsze Ty wyjdziesz na tą złą. Rozmowa z teściową powinna wyjsć od Twojego partnera, bo to jego matka jest.

Czy partner jest po Twojej stronie, czy jest maminsynkiem?



Mój partner właśnie był u niej żeby porozmawiać na ten temat. Gdy powiedział jej, ze ma swoje życie i ma mu nie dzwonić o pierdoly, bo nie jest jej partnerem dostała SZAŁU i powiedziała, ze jest jego matka i może dzwonić i pisać ile chce, a on ma obowiązek wysłuchiwać i pomagać  ! (Np wymieniając żarówkę. Mieszkamy 20km od niej)

4

Odp: Nachalna teściowa :(

Strasznie współczuję, moja na szczęście mieszka daleko.

5

Odp: Nachalna teściowa :(

Twoj partner powinien rozmowic sie z matka i definitywnie odciac pepowine. Odciecie pepowiny to nie to samo, co zerwanie kontaktu. A jesli to nie poskutkuje to powaznie bym sie zastanowila nad zmiana numeru telefonu. Powaznie. Przeciez by mnie szlag na miejscu trafil, gdyby ktokolwiek wydzwanial do mnie ramo po 30 razy... Dopiero wtedy, kiedy matka lubego by skapitulowala i zrozumiala swoje chore zachowanie, zastanowilabym sie nad podaniem jej nowego numeru. A jesli i to by nie poskutkowalo- zastosowalabym srodek nadzwyczajny i ostateczny- zerwanie wszelakich kontaktow. Czy Twoj partner bylby na to gotowy?

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili

Przed przeczytaniem skonsultuj się  lekarzem lub farmaceutą, gdyż każde słowo niewłaściwie zinterpretowane zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu

6 Ostatnio edytowany przez Lalaland (2017-04-20 19:28:28)

Odp: Nachalna teściowa :(

Claudienne bardzo Ci współczuję. Z tego co piszesz to dużo zależy od Twojego partnera. Bo z tego co piszesz Ty już postawiłaś jej granicę. To, że ona się tak zachowuje to jedno. A to, że on na to pozwala to druga sprawa. Ona ma go w garści i wie jak nim manipulować i żeby on robił to co ona sobie życzy. Jeśli chcesz się frustrować i żyć w swoistym trójkącie to musisz pogodzić się z sytuacją. A jeśli chcesz zmiany to rozmowa z partnerem, uzgodnienie wspólnej Lini działania, wsparcie go - bo jemu pewnie będzie trudno - bo to jego matka itp. I dać sobie czas w jaki dajesz sobie - jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie.
Powodzenia

7 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2017-04-20 19:53:32)

Odp: Nachalna teściowa :(

Współczuję. Miałam podobnie po wyprowadzce z domu, tylko w wykonaniu mojej mamy. Tak reagują osoby uzależnione od innych osób. Matki, które nie odcięły pępowiny, bo poświeciły się dzieciom i oczekują, ze później dzieci się dla nich poświecą. Generalnie.... matki z problemami osobowości. Nie umie żyć własnym życiem, zająć się sobą, nie lubi siebie. Takie zachowanie, to desperacja z jej strony... moze czuje się samotna, opuszczona, porzucona-jak moja matka. W ten sposób wymusza zainteresowanie, bo panicznie boi się zostać sama, bez opieki.
Po co o tym piszę? Każde zachowanie ma swoje podłoże. Znalezienie go pozwala zrozumieć postępowanie. Nie usprawiedliwiam kobiety, bo nikt nie ma prawa szantażować emocjonalnie, zmuszać do szacunku. Mozna natomiast uświadomić mamie, ze znamy przyczyny jej postępowania i nic nie zmieni to jej zachowanie, jedynie pogorszy relacje miedzy Wami. Z dosw wiem, że proszenie nic nie da, tłumaczenia nie przyjmie, bo nawet nie będzie słuchać. Jednak pokazanie, że jej intencje zostały rozszyfrowane, to odebranie mamie broni.
Proponuję:
- Zmiana nr tel lub drugi tel, a ten do kontaktu z nią wyłączony jak najdłużej.
- Jasne postawienie sprawy przez syna, ze miała takowe prawo do czasu gdy był niepełnoletni, nawet mieszkając z nią nie miała prawa przesiadywać w jego pokoju i tak go traktować, że na szacunek się pracuje, a nie ma się go z urzędu.

Przykro mi ale innego sposobu nie ma. Powodzenia.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

8

Odp: Nachalna teściowa :(

Musisz jasno wyznaczyć granicę Waszej prywatności. Najpierw porozmawiaj z mężem, bądź rzeczowa, to jest bardzo ważne , żeby nie poniosły Cię emocje, Twój mąż napewno to doceni i będziesz miała jakąś przewagę..jeśli coś takiego nie przyniesie rezultatu, to chyba tylko naturalnie sytuacja się rozwiąże. Wiesz jak..

9

Odp: Nachalna teściowa :(

Autorko to problem na linii Twój partner-jego matka.I od partnera powinnaś oczekiwać jak najszybszej i skutecznej reakcji.

Gdy mnie skrzywdzisz pierwszy raz-to jest Twoja wina.Gdy mnie skrzywdzisz drugi raz-to jest moja wina.

10 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-05-09 15:58:30)

Odp: Nachalna teściowa :(

dokładnie, matka przecież nie wydzwania do Ciebie, tylko do syna, niech on sprawę załatwi z nią po męsku. Być może trafiłaś na takiego niedojdę, co niestety będziesz mieć z nim w pakiecie mamusię. Bo to trwa już zbyt długo i nic sie nie zmienia. Albo zaakceptujesz albo poszukasz innego.
Po co on odbiera od niej telefony? Niech zablokuje numer.

11

Odp: Nachalna teściowa :(

a może niech zmieni numer tele? Może pojedziecie na wakacje na miesiąc? A chocby i tydzień i nic nie mówcie teściowej!

12

Odp: Nachalna teściowa :(

Też miałam podobną sytuację , teściowa raczej" była" do wszystkiego się mieszała , co ja z nią nie miałam  . Też nie pracowała a wymądrzała się że hoho . Czepiała się że chodzę do pracy a powinnam być z dzieckiem, czepiała się w jaki sposob ubieram moje dziecko, dosłownie wszystkiego. Teraz mam spokój , nie jestem już z mamim synkiem bo tak mogę go nazwać . Jestem wolna od toksycznej teściowej. Nie życzę Ci oczywiście rozwodu , porozmawiej z mężem na ten temat jak ty widzisz ten związek z własnej prespektywy jesli chodzi ci o tesciową, no chyba że Twój mąż nic nie zauważa że bagatelizujesz problem to będziesz wtedy wiedziała że to duży problem.

13 Ostatnio edytowany przez Anakonda257 (2017-06-12 01:37:23)

Odp: Nachalna teściowa :(

Sorry kochana, ale ona nim manipuluje... Dobrze to widzisz, bo ona jak widać wymyśla rożne powody i stosuje rożne gierki by tylko z nim być - zamiast troszczyć się o swojego partnera.

Jest uzależniona od syna, więc nie powinnaś jej prosić a jasno postawić jej granice, do takich ludzi nie dociera proszenie a konkretne działanie. Rozmowa męża jak widać nic nie dała, więc on musi wyznaczyć jej kiedy może do niego dzwonić. Jeżeli ona ma to gdzieś - zablokować jej numer albo rozłączać połączenia. Niech on ustawi na nią specyficzny dzwonek, by wiedział bez patrzenia kto dzwoni i to ignorować. A więc musicie ignorować jej telefony - inaczej do niej nie przemówisz. Ewentualnie możesz zrobić na złość i ty możesz do niej wydzwaniać całymi dniami, ale to strata czasu...

Więc blokujcie jej połączenia, jak twój mąż na serio chce coś zmienić - to nie powinien mieć z tym zadaniem problemu. Jeżeli woli od niej odbierać to to jest zły sygnał dla ciebie - bo woli ją i powinnaś go zostawić dla własnego dobra. Jeżeli jednak widzisz, że będzie się starał, ale nie będzie mu wychodzić to poleć mu by zmienił nr telefonu, a jak coś się poważnego stanie to ona ma dzwonić do ciebie i koniec kropka - jasne i proste rozwiązanie. Skoro cię nie lubi to nie będzie dzwonić do ciebie codziennie. A jak zacznie przyłazić osobiście to ją odsyłać do domu (co może być dla niego trudne).

Bądź sobą!

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018