To tak, poznałam chłopaka przez internet. Utrzymywalismy ze sobą kontakt dużo pisaliśmy i rozmawialiśmy przez tel. Dzieli nas trochę kilometrów. Pierwszy raz spotkaliśmy się w 'połowie drogi, było super świetnie się nam rozmawiało Tylko teraz on chce bym to ja do niego przyjechała na drugie spotkanie. Powinnam pojechać?? Czy to nie on powinien przyjechać do mnie? Moja mama mówi mi że gdyby mu zależało na spotkaniu to by przyjechał. Sama nie wiem co mam robić. Proszę poradźcie coś...
Podobne tematy
Jeśli chcesz się ponownie z Nim.spotkać zaproponuj, to samo w połowie drogi .I zobacz reakcję...a tak poważnie mówiąc to.Powinien do Ciebie przyjechać najpierw, po tym pierwszym spotkaniu:)a Ty potem ...:)
Ja mu delikatnie zaproponowałam by przyjechał do mnie, ale on nie chce. I szczerze to nie wiem co mam o tym myśleć bo z jednej strony mówi że bardzo chce się spotkać..
A dlaczego nie chce? Podał jakiś powód?
nie, Nic konkretnego
nie, Nic konkretnego
To zaproponuj spotkanie, tak jak ostatnim razem.
nie, Nic konkretnego
Czyli jak, Ty zaproponowałaś, żeby przyjechał, a on na to: nie chcę, Ty przyjedź do mnie? Bo tak to teraz rozumiem?
No to jeśli tak, to bym gościa olała
chyba, że źle zrozumiałam ![]()
magdalenapl24 napisał/a:nie, Nic konkretnego
Czyli jak, Ty zaproponowałaś, żeby przyjechał, a on na to: nie chcę, Ty przyjedź do mnie? Bo tak to teraz rozumiem?
No to jeśli tak, to bym gościa olała
chyba, że źle zrozumiałam
A może nie ma kasy i nie wie, jak ma to zakomunikować?
Ja bym zaproponowała spotkanie, tam gdzie ostatnio.
Krejzi, dlatego pytam, jak to konkretnie wyglądało ![]()
Ile to kilometrów?
Dokładnie Powiedział że nie chce do mnie przyjeżdżać, nie lubi tego miasta. Lepiej będzie jak ja do niego przyjadę. I zmienił temat.
Dzieli nas około 200 km.
Powiem mu chyba że możemy się spotkać w połowie drogi. Zobaczę co zrobi..
Dokładnie Powiedział że nie chce do mnie przyjeżdżać, nie lubi tego miasta. Lepiej będzie jak ja do niego przyjadę. I zmienił temat.
Dzieli nas około 200 km.
Powiem mu chyba że możemy się spotkać w połowie drogi. Zobaczę co zrobi..
Dokładnie, zaproponuj połowę drogi i zobaczysz co On na to.
Nie miał przyjeżdżać do miasta tylko do ciebie. Dziwne że ci nie przeszkadza że facet nawet nie ma zamiaru udawać ze cię zdobywa tylko czeka aż ty do niego przylecisz. Mama ma rację.
O kurka, Pan od razu zaczyna tresurę. Nie przyjedzie do Ciebie bo... nie lubi Twojego miasta? Dla mnie jest to wyraźny sygnał, że Ty będziesz jeździć do niego, za każdym razem gdy będziecie chcieli się zobaczyć.
Kiedy On polubi Twoje miasto, po 3,5, 99 randkach ?
Twoja mama ma rację.