netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

15 odpowiedzi6 501 wyświetleńzałożony przez Mikosz11, 21.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

Witam
Bardzo jest mi potrzebna wasza rada. Może najlepiej będzie jak najpierw opiszę sytuację a dopiero na koniec podzielę się dręczącym mnie pytaniem.
Narzeczona poznałem 2,5 roku temu. Zakochaliśmy się w sobie. A ja miałem wrażenie, że idealnie do siebie pasujemy. Została moja narzeczoną i powoli zaczynaliśmy się zastanawiać nad ślubem.
Niestety ponad pół roku temu doszło z jej strony do zdrady. Zakończyłem ten związek, ale, że oboje strasznie cierpieliśmy i tęskniliśmy, a ona bardzo żałowała to po 2 miesiącach nie wytrzymaliśmy i się zeszliśmy. Ona zawsze uważała się za osobę wierząca, ale tak dość luźno to praktykowała. To co się stało sprawiło, że ona bardzo się pod tym względem zmieniła tzn. jej religijność mocno się pogłębiła. Pierwszym problemem po naszym zejściu się było to czy nadal możemy ze sobą mieszkać tzn to ona stwierdziła, że teraz musi bardziej przestrzegać zasad swojej religii i do ślubu nie powinna mieszkać z facetem. Nie powiem powstał na tym tle konflikt, bo ja nie wyobrażałem sobie naprawiania wszystkiego bez powrotu do punktu wyjścia.
Ostatecznie poszliśmy na kompromis. Ona przez większą cześć tygodnia mieszka u mnie i ustaliliśmy tez, że znowu zaczniemy przygotowania do ślubu (ustaliliśmy też datę na koniec wakacji tego roku). Nie ukrywam, że po tym wszystkim uważałem, że warto z tym tematem z rok poczekać, żeby zobaczyć czy wszystko się będzie miedzy nami układało i ta pospieszna decyzja w moim odczuciu była wymuszona (nie wyobrażałem sobie abyśmy po tym wszystkim mieli mieszkać osobno i na odległość naprawiać wszystko co ona zepsuła). Uznałem, że w tym wypadku zaryzykuję. Żyłem nadzieją, że wszystko się dobrze ułoży. I faktycznie po miesiącu się uspokoiłem bo było idealnie. I tak idealnie było przez następne trzy miesiące. Niestety w styczniu 2 razy solidnie się posprzeczaliśmy, a wszystko wynikało z tego co się wydarzyło w przeszłości i co jak bumerang zaczęło do nas wracać.
Ona ma naturę artystyczną i chce spełniać się w tej dziedzinie (konkretniej to lubi tworzyć muzykę). Zdrada wynikła właśnie na skutek współpracy z pewnym muzykiem, z którym założyli w muzyczny duet. Minęło pół roku od rozstania, cztery miesiące od zejścia się i okazało się, że ona bez tworzenia muzyki nie potrafi żyć. Powiedziała, że prędzej czy później będzie się musiała w coś zaangażować. Oczywiście moje fobie leki i zazdrości wywołane tym co się działo wróciły z całą siłą (dodam że wcześniej nie bylem typem zaborczego zazdrośnika. Sam wręcz dopingowałem swoja kobietę do tego aby spełniała się w muzyce.
Wspierałem ja porostu). Po zejściu się prosiłem aby nigdy nie spotykała się sam na sam z innym facetem, a gdy zechciała wrócić do muzyki to by założyła projekt z innymi dziewczynami (nie wyobrażałem już sobie po tym wszystkim duetów damsko-meskich). Niestety oświadczyła, że tak się nie da bo nie ma muzyczek działających w tych klimatach muzycznych, w których ona się obraca. Ostatnio po fakcie oświadczyła (zaczynając od słów: Wiem, że będziesz na mnie zły ale), powiedziała, że spotkała się na rozmowę muzykiem w sprawie projektu muzycznego i że nie mówiła mi o tym wcześniej bo wie że mam teraz dużo rzeczy na głowie i w związku z tym nie chciała mnie denerwować. Oczywiście nie wściekłem się i skończyło się dwoma tak zwanymi cichymi dniami (dodam tylko, że do tej pory takie klimaty nigdy nam się nie zdarzały. w ogóle bardzo bardzo rzadko mieliśmy jakiekolwiek spięcia). Wcześniejsza sprzeczka dotyczyła z kolei tego, że ostatnimi czasy gdy jest u rodziców to nie wysyłam jej wieczorem smsow a kiedyś to robiłem. Tymczasem ja mam w sobie jakiś konflikt wewnętrzny tzn usilnie próbuje wyrzucić z pamięci to co się wydarzyło, traktować to wszystko jako wybaczone, ale coś we mnie ciągle się buntuje. Chcę jej wysłać smsa, ale coś we mnie protestuje: nie powinieneś bo ona ci taki numer wywinęła, zdradziła, nie zasługuje. niestety nie ma dnia by mi się choć przez chwilkę nie przypomniało to co się zdarzyło. Od czasu tej zdrady nie potrafię tez jej dawać taryfy ulgowej, kiedyś patrzyłem na pewne sprawy tak miedzy palcami tłumacząc sobie: ok, artystka trzeba darować. ale teraz mnie te rzeczy rażą. Jakie? Nie wyniosę śmieci to się przesypują. Nie pozmywam talerzy to rośnie góra w zlewie. nie odkurzę to będę żył w kurzu. I można by jeszcze sporo wymieniać. co prawda od czasu do czasu coś tam zrobi, trochę mi tez czasem pomoże przy pracy, ale mam wrażenie, że to wszystko dość sporadycznie się zdarza (dodam tylko, że od kiedy jest kryzys muszę pracować za dwóch aby powiązać koniec z końcem). Problemem jest tez brak zaufania z mojej strony. niestety choć bym chciał to nie potrafię znowu ufać, o czym świadczy chyba sytuacja z tym spotkaniem sam na sam z muzykiem i moja reakcja na to.
Oczywiście ta sytuacja jeszcze tylko bardziej nadwyrężyła moje i tak mocno osłabione zaufanie.
OK może to wszystko jest nieco chaotycznie napisane, ale myślę, że dość dobrze naświetla sytuację. A teraz chce przejść do konkretów. W przyszłym miesiącu mamy zacząć załatwiać formalności związane ze ślubem. Za kilka dni mamy powiedzieć o wszystkim moim rodzicom. Ale... ale po drodze były te sprzeczki, złe klimaty, kłótnie. Dopóki to się nie zaczęło uznałem, że teraz to już między nami tylko dobrze będzie. Ale poknociło się i teraz znowu mam wątpliwości. Nawet uznałem, że może warto by pójść do psychologa (ona oczywiście próbuje teraz bagatelizować te konflikty i mówić: Patrz przecież znowu jest OK. No ale jak chcesz to przejdę sę z tobą do tego psychologa.). Zaczynam czuć coraz większy konflikt wewnętrzny, coraz silniejszy lęk.
Zacząłem bać się teraz tego ślubu bo co będzie gdy konflikty będą się coraz bardziej pogłębiały? Ostatnio intensywnie się zastanawiam czy nie byłoby lepiej przesunąć to wszystko o rok i udać się na jakąś terapie dla par, a z drugie strony boję się tej decyzji bo nie chcę aby ona pomyślała, że moje uczucia do niej osłabły czy coś takiego. Jestem miedzy młotem a kowadłem.
Napiszcie proszę co sadzicie o tym wszystkim? Co wy byście zrobili w tej sytuacji?
Będę bardzo wdzięczny za wszystkie rady.

2

Odp: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

Ze ślubem moim zdaniem poczekaj....musisz mieć więcej czasu żeby zobaczyć czy rzeczywiście dacie radę razem przechodzić przez taką fascynację muzyką i muzykami.Tu pomóc moze tylko czas,pośpiechem możecie wyrządzić sobie krzywdę na wiele lat...

3

Odp: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

dokładnie, sam widzisz masz watpliwości i nie jesteś w stanie zapomniec o tym co się stało. Po powrocie mieliscie tzw "miesiąc miodowy", który się już skończył. Teraz jestes w stanie dostrzec jej wady. Z drugiej strony może to też wynikac ze stresu związanego z samym slubem,
dla mnie najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji bedzie po prostu przelożenie terminu. Nie śpiesz się z decyzją bo kiedyś się obudzisz, spojrzysz sobie w twarz i spytasz sie " co ja najlepszego zrobilem".
Ciężko jest zapomnieć o zdradzie , raczej się nie da, wraca ona do Ciebie, straciłeś zaufanie.. nie prędko będzie je mozna odbudować a ślub nie jest w tym przypadku dobrym rozwiązaniem.
Trzymaj się

4

Odp: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

takie jest życie z artystkami..,wydaje mi sie ze trzeba poczekac ze slubem,dopóki sam nie poczujesz w sobie spokoju i chęci wybaczenia jej tego co sie zdarzyło,nie mozna brac slubu w takich relacjach,bo potem moze byc juz tylko gorzej,zastanawia mnie tez fakt ze jak ty w domu nie obgarniesz to stosy smieci leżą,nie wrózy to zbytnio czyms dobrym. wiesz ztego co piszesz nie widze zaangazowania z jej strony ani jakiegos duzego zalu z powodu tego co zrobiła....ale n ie mieszkajcie razem i poczekaj,byc moze odbudujecie na nowo związek i bedzie dobrze.Pozdrawiam.:)

5

Odp: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

Zastanów się dobrze nad tym wszystkim, jeśli zdradziła przed ślubem, to czy nie zrobi tego jak będziecie małżeństwem, kiedy wkradnie się do niego rutyna, znudzenie?  Wiesz troszkę w to wątpie, wydaje mi się, że jak człowiek zrobił to raz, to tylko kwestią czasu i nadarzającej się okazji, aż to powtórzy. Oczywiście mogę się mylić i chciałabym się mylić. Już teraz targają Tobą wątpliwości, nie możesz się z tym pogodzić i zapewne już zawsze będziesz do tego wracał. Poza tym zastanów się czy będziesz szczęśliwy w tym związku... juz teraz masz słuszne zastrzeżenia co do jej postępowania- zdrada, brak lub niewielka pomoc z jej strony w sprawach domowych, najprawdopodobniej ze względu na jej pasje może Ci być jej za mało, może odstawiać Cię kiedyś na drugi plan. Wydajesz się być bardzo w porządku, starasz się, a ona chyba za mało. Przemyśl to wszystko.

6

Odp: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

Jezeli teraz juz masz watpliwosci to lepiej zaczekaj, odłożcie slub i spróbuj odbudowac zaufanie do swojej narzeczonej.

7 Ostatnio edytowany przez olina22 (2010-01-21 15:32:38)

Odp: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

Przede wszystkim, aby decyzja o ślubie miała głęboki sens powinniście dotrzeć do punku, kiedy poczujesz, że naprawdę jej ufasz. Będzie trudno, ale jest to możliwe. Rzecz w tym, że ona musi być tego świadoma i wiedzieć, że przyszła pora, aby się podwójnie starać. Jesteś w stosunku do niej bardziej krytyczny i to jest zrozumiałe. To co kiedyś przechodziło przez palce dziś budzi wątpliwości. Na osobę, która zdradziła patrzy się przez pryzmat tej zdrady, a ta krytyczność to są emocje wtórne. Nie potrafisz jej wprost mówić jak bardzo boli, więc szukasz tematów zastępczych, a że sama jej osoba przywołuje złe wspomnienia to zwyczajnie...przestałeś ją lubić. Blokady są oczywiste, bo nic już nie jest tak samo. Teraz nie można uciekać od problemów, musisz nauczyć się mówić wprost co Ci przeszkadza, czego oczekujesz, co chciałbyś zmienić. Trzeba naprawdę wielu godzin rozmów i wzajemnego zrozumienia, aby wrócił Twój spokój. Dopiero wtedy zastanów się czy chcesz z nią iść przez całe życie. Powodzenia!

8

Odp: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

Cóż a ja jak zwykle mam inne nieco spojrzenie na to . Kochasz ja ona ciebie, zdradziła cie i nie możesz tego zapomnieć bo boli ok jeszcze rozumiem, ale  po co mówisz że wybaczyłeś skoro nie zrobiłeś tego. Wręcz odwrotnie dostałeś paranoii na punkcie jej przebywania z facetami sam na sam, człowieku gdyby chciała cię zdradzać to może to zrobić w stu miejscach nie tylko w pracy.Może z panem z warzywniaka, może z bileterem w kinie i okazji są setki. Po co jej zabraniasz tworzyć, pracować w tym co kocha przecież to okrutne kazać żyć bez swojej pasji bo facet znieść tego nie może. Głupota.   Wracając do twojej obsesjii jak twoja dziewczyna pójdzie do centrum handlowego i w windzie będzie facet sam to ma nie wsiadać tylko schodami bo nie wypada , bo nuż ja namówi? Głupota. To od ciebie zależy czy na prawdę jesteś w stanie jej wybaczyć naprawdę i zapomnieć.   Moim zdaniem do zdrady przykładają się dwoje partnerzy i musiało jej czegoś w waszym związku brakować skoro się zdecydowała to zrobić.  Dla mnie zdrada cielesna dla seksu, nie jest tak bolesna jak zdrada duchowa, zakochanie się w innym innej. Fizyczna idzie wytłumaczyć pewnymi aspektami a duchowa nie.  Od ciebie zależy jak ty to odbierasz. Jak odpowiesz sobie na to pytanie dopiero potem powinieneś planować ślub.

9

Odp: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

Wstrzymaj się z tym ślubem. Jeśli masz wątpliwości to nie rób nic na siłę, żebyś później nie żałował. Po tym, co napisałeś odnoszę wrażenie, że to głównie Tobie zależy na tym wszystkim, a ona stawia na pierwszym miejscu muzykę i swoje pragnienia. Owszem, powinno się robić w życiu to, co sprawia radość, ale nie można wciąż robić wszystkiego z myślą o sobie. Rozmawiaj z nią, za każdym razem, kiedy coś Ci się nie spodoba, czy spodoba, mów jej o tym. Mów o swoich pragnieniach i oczekiwaniach. Spróbujcie razem znaleźć jakiś kompromis.

10

Odp: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

Nie zawsze jest tak, że jak się raz zdradziło to zrobi się to po raz kolejny.
Sama jestem tego przykładem.
Oczywiście ciężko wtedy zaufać do tego potrzeba czasu ale wtedy osoba która zdradziła musi się starać pokazać że żałuje
że mimo wszystko ważna jest dla niej ta 1 osoba, a nie powodować dodatkowe sytuacje do zazdrości.
Rozumiem, że każdy ma prawo mieć pasje, ale ona sama sobie na to zapracowała byś jej nie ufał.
Dlatego teraz ona powinna zabiegać o Ciebie bo z tego co piszesz to ona prawie wogóle nie wykazuje inicjatywy....
A ze ślubem rzeczywiście warto poczekać.
To naprawdę ważny krok w życiu i można zdecydować się na niego tylko z osobą za ktorą jest się pewnym.
Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam:)

11

Odp: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

Witam cię bardzo serdecznie moim zdaniem jeżeli się bardzo kochacie to i tak będziecie razem i nic i nikt tego nie zmieni taka jest kolej rzeczy nawet jeśli w związku była zdrada sam zobaczysz czy jest ci dane z tą osobą spędzić resztę życia wszystko wymaga czasu i cierpliwości życzę dużo miłości i powodzenia

12

Odp: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

Ja również uważam, że powinieneś przełożyc termin slubu. Jeżeli masz wątpliwości co do Waszego związku, boisz się to znaczy, że nie jesteś pewien swoich uczuć i tego czy chcesz z tą właśnie kobietą spędzić resztę swojego życia.
Ślub to bardzo poważna sprawa, nie należy bagatelizować swoich obaw. Porozmawiaj ze swoją partnerką co ona myśli na temat zmiany terminu ślubu. Myślę, że do sierpnia sytuacja powinna się wyjaśnić. To jeszcze 8 miesięcy, wszystko może się zdarzyc. Jeżeli macie być razem, to będziecie. A ze ślubem nie ma się co spieszyc

13

Odp: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

wydaje mi sie ze sprawa zdrady bedzie wracala jak bumerang do Was. nie ma sensu brac slubu.

14

Odp: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

Nie ma zaufania.. to fundament w związku.. Masz wątpliwości;/
Wydaje mi się że zostanie Ci to w pamięci, ten ból i zawód który przeżyłeś;/

15

Odp: Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

Hmm co do ślubu, ja na Twoim miejscu bym się wstrzymała, to ważna decyzja trzeba być jej pewnym w 100 %, Ty masz wątpliwości i masz do tego pełne prawo.  Musicie razem szczerze porozmawiać, ustalić wspólne zasady - granice, których nie można przekraczać. Chce współpracować z facetami, musi bo wynika to z charakteru jej pracy ok, ale postaw też swoje warunki np. chcesz najpierw sam dobrze poznać współpracownika, chcesz bez zapowiedzi móc przyjść raz na jakiś czas i zobaczyć jak pracują, może nawet przy niej przeglądnąć jej tel.,  ale tego nie jestem pewna ...może cię to uspokoi.
Powiedz, że jeśli ponownie zdradzi (tu sam określ czy zdradą jest seks z kimś innym, pocałunek, czy umawianie się za Twoimi plecami...itd) to definitywnie koniec. I jeśli Ją kochasz to musicie pogadać, jak wam nie będzie szło to myślę, że wizyta u obiektywnego terapeuty nie jest wcale złym rozwiązaniem tylko pamiętaj żeby jakakolwiek terapia była skuteczna to obie strony muszą jej chcieć, a nie że jedna strona idzie dla "świętego spokoju". Powodzenia i wytrwałości życzę.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jej zdrada, moje wybaczenie. Brać ślub? Prosze o pomoc.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026