Jak w temacie. Zna, słyszał ktoś o jakiejś technice/środku na zahamowanie albo lepiej, na zastopowanie popędu?
Nie chce czuć się samotny. Nie chcę potrzebować kobiety. Nie chce myśleć o seksie. Nie chce w ogóle zwracać uwagi na takie coś jak relacje damsko-męskie.
Najchętniej bym je wykreślił z życia.
Podobne tematy
Nie da się, próbowałem.
Co jakiś czas wraca ogromny popęd i miesza w głowie, ciężko to w sobie zwalczyć, można ale i tak będziesz miał chwile refleksji.
(Na początku) Buehehehe!
(Dalej poważnie)
Zdaje się, że są jakieś środki farmakologiczne na obniżenie popędu. Szczególnie słychać o tym jak jest na tapecie jakiś pedofil który wychodzi akurat z więźnia.
(Ponownie buehehehehe)
Dla mnie takie wątki to jest max, po co wgl. zakładać takie coś na forum kobiet?? Po co płakać? To jest żenujące i niech tacy i podobni sobie uświadomią że robią z siebie max pośmiewisko a ci co się śmieją też w sumie nie są idealni ![]()
Autorze, jak u Ciebie z kobietami? Naprawdę tak ciężko jest ze znalezieniem kogoś na chociażby przelotny seks? (Nie linczuj, nie wiem, czy Cię w ogóle takowy interesuje, no ale mowa o popędzie samym w sobie ... )
z technik to raczej chyba tylko modlitwa
A ze środków to ponoć bromek potasu czy sodu. Ale nie mogę potwierdzić z autopsji ![]()
6 2016-06-25 19:46:23 Ostatnio edytowany przez wroobel (2016-06-25 19:47:27)
Po co zakładać takie wątki na forum kobiecym? Tonący brzytwy się chwyta.
Kobiet brak. Już nawet myśleć o tym nie mam siły.
Po co zakładać takie wątki na forum kobiecym? Tonący brzytwy się chwyta.
Kobiet brak. Już nawet myśleć o tym nie mam siły.
Kobiet jest full, tylko nie lecą na Ciebie.
Znajdź powód, dla którego tak jest, napraw to, a potem ciesz się z seksu.
Po co zakładać takie wątki na forum kobiecym? Tonący brzytwy się chwyta.
Kobiet brak. Już nawet myśleć o tym nie mam siły.
Bo to trzeba działać,a nie myśleć.
Telepatycznie żadnej nie przyciągniesz.
Nie znam powodu, więc go nie naprawie.
Działać to znaczy co?
Nie znam powodu, więc go nie naprawie.
Działać to znaczy co?
Widzę, że nie znasz.
Musisz go poznać, wtedy będziesz mógł go naprawić.
Ja na początek widzę - użalanie się nad sobą. Kobiety nie lubią miękkich kluch.
Bratku nie Ty pierwszy tutaj piszesz o tym ![]()
Naucz się, że nie ma takiego sposobu - ot po matka natura nam to dała, żeby człowiek poszedł w ruch.
Równie dobrze możesz zapytać się czy są zastępcze środki, które sprawią, że nie będzie odczuwał potrzeby głodu albo pragnienia.
Albo zaczynasz zastanawiać się co zrobić, żeby to zaspokoić albo siedzisz dalej i płaczesz - Tutaj to już Twój wybór
Faktycznie użalam się, ale jest to spowodowane sytuacją. Ale jak przestane to co? Odmieni się jak za pomocą magicznej różdżki? Ja nie widzę wyjścia sytuacji, innego niż o to co pytałem.
I znalazłem - cyproteron w dużych dawkach chemicznie kastruje.
Faktycznie użalam się, ale jest to spowodowane sytuacją. Ale jak przestane to co? Odmieni się jak za pomocą magicznej różdżki? Ja nie widzę wyjścia sytuacji, innego niż o to co pytałem.
I znalazłem - cyproteron w dużych dawkach chemicznie kastruje.
No i co, będziesz to ćpał?
A jak za jakiś czas poznasz kobietę swoich marzeń, ona Cię pokocha, przyjdzie co do czego i Ty nie będziesz mógł?
14 2016-06-25 20:38:32 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2016-06-25 20:39:29)
wroobel - wiesz tak patrząc to samobójstwo zmniejsza ryzyko zachorowania na raka o 100%
Wolisz sobie teraz spieprzyć życie tylko dlatego, że w jakiejś strefie życia nie wychodzi - daruj sobie i przez podobny stan przechodziłem (przeczytaj mój temat). Chwyta taki durny kryzys fakt, ale nie ma sensu się temu poddawać, bo do niczego dobrego to nie prowadzi.
Napisz najpierw z czym masz problem - z nieśmiałością, wręcz strachem przed dziewczynami ? Strachem przed odrzuceniem/zdradą itd. ?
Ile masz lat tak apropo ?
Haha, szansa, że taka się znajdzie jest śladowa. A ja się męczę. Chce dla siebie jak najlepiej więc czemu mam znosić takie męki przez x lat.
Ooo spokojnie jak teraz to zrobisz to potem będziesz dopiero znosić męki z pewnością
Twój wybór, ale pamiętaj, że to ucieczka, a nie rozwiązanie "problemu"
Mam 25 lat. I czy jestem nieśmiały? Może trochę, ale nie zawsze. Czego się boję? Samotności i konieczności życia z tym. Od kilku lat myślę jak rozwiązać ten problem. Jakbym wyciął tę część życia to problem by znikł. To najlepsze co wymyśliłem.
Po co zakładać takie wątki na forum kobiecym? Tonący brzytwy się chwyta.
I co ci to da? Co najwyżej dostaniesz kilka kopów od nich na doopę żebyś sie ogarnął ![]()
W czym leży twoja nieśmiałość? Nie potrafisz przedstawiać swoich myśli?
Jak jesteś brzydki jak noc i nudny jak dziad, to musisz się z tym pogodzić.
Jak tylko o tym myślisz zamiast działać, to masz problem, bo ciągle się trujesz, a boisz się wykonać krok.
wroobel napisał/a:Po co zakładać takie wątki na forum kobiecym? Tonący brzytwy się chwyta.
I co ci to da? Co najwyżej dostaniesz kilka kopów od nich na doopę żebyś sie ogarnął
W czym leży twoja nieśmiałość? Nie potrafisz przedstawiać swoich myśli?
Pewnie nie potrafię. Nie walczę o swoje. Poza tym gdy ma miejsce sytuacja stresowa to raczej myśli krążą w kierunku ucieczki od tego, a nic innego się nie udaje.
Jak jesteś brzydki jak noc i nudny jak dziad, to musisz się z tym pogodzić.
Jak tylko o tym myślisz zamiast działać, to masz problem, bo ciągle się trujesz, a boisz się wykonać krok.
Jak noc to może nie, ale faktycznie cech męskich mam mało.
Ja się lubię nudzić. Nie mam zainteresowań. Nie mam pasji. Nigdy nie miałem. Raczej interesuje mnie coś na tę chwilę. Za moment co innego. Za kolejną chwilę już mnie to znudzi. Z takich dłuższych zainteresowań to administracja ale to nie temat do rozmowy, bo kogo interesuje termin obiegu dokumentów w urzędach, czy kroki podejmowane przez stronę w postępowaniu sądowo-administracyjnym?
Działałbym ale nie wiem jak. Nikt mi w życiu nie pokazał jak? Mam raczej charakter odtwórczy. Pokaż mi, jak się coś robi a zrobię to bezbłędnie i w 100%. Taki stan rzeczy nie pomaga.
Jak jesteś brzydki jak noc i nudny jak dziad, to musisz się z tym pogodzić.
Jak tylko o tym myślisz zamiast działać, to masz problem, bo ciągle się trujesz, a boisz się wykonać krok.
Jak noc to może nie, ale faktycznie cech męskich mam mało.
Ja się lubię nudzić. Nie mam zainteresowań. Nie mam pasji. Nigdy nie miałem. Raczej interesuje mnie coś na tę chwilę. Za moment co innego. Za kolejną chwilę już mnie to znudzi. Z takich dłuższych zainteresowań to administracja ale to nie temat do rozmowy, bo kogo interesuje termin obiegu dokumentów w urzędach, czy kroki podejmowane przez stronę w postępowaniu sądowo-administracyjnym?
Działałbym ale nie wiem jak. Nikt mi w życiu nie pokazał jak? Mam raczej charakter odtwórczy. Pokaż mi, jak się coś robi a zrobię to bezbłędnie i w 100%. Taki stan rzeczy nie pomaga.
Ja się lubię nudzić. Nie mam zainteresowań. Nie mam pasji. Nigdy nie miałem. Raczej interesuje mnie coś na tę chwilę. Za moment co innego. Za kolejną chwilę już mnie to znudzi. Z takich dłuższych zainteresowań to administracja ale to nie temat do rozmowy, bo kogo interesuje termin obiegu dokumentów w urzędach, czy kroki podejmowane przez stronę w postępowaniu sądowo-administracyjnym?
Działałbym ale nie wiem jak. Nikt mi w życiu nie pokazał jak? Mam raczej charakter odtwórczy. Pokaż mi, jak się coś robi a zrobię to bezbłędnie i w 100%. Taki stan rzeczy nie pomaga.
A rozmawiałeś kiedykolwiek z psychologiem? Choćby w szkole? Bo chyba te rzeczy sprawiały Ci już wtedy trudność?
W byciu nieśmiałym i nudnym nie ma nic złego, poza tym, że to..nudne ![]()
Tzn. dla otoczenia. I dopóki nie oczekujesz, że to kobiety same będą za Tobą latać i jedna przez drugą próbowały się na Ciebie 'nabijać', bez żadnego twojego w tym kierunku wysiłku to luz, bądź sobie taki
who cares
Gorzej jak oczekujesz jednak w/w cudów albo rzucasz foszkiem, jak kobietom nie zależy na seksie z tobą.
JA bym się bała tak po ludzku, że w seksie też kłoda jesteś.
Kiedyś byłem u psychologa ale to nic nie wniosło, gość chciał się mnie pozbyć.
Kiedy byłem młodszy to mi to nie przeszkadzało, inne rzeczy miałem w głowie.
Nie wierzę w cuda. Ale jeśli to kobieta byłaby tą aktywną stroną, w nawiązywaniu kontaktów, to byłoby łatwiej mi się rozwinąć. Tak niestety nie jest i nie będzie.
No dobrze a jak w takim razie nie być nudnym? Co to oznacza?
No dobrze a jak w takim razie nie być nudnym? Co to oznacza?
Być aktywną stroną, wykazywać (czasem chociażby) inicjatywę. ![]()
Skoro nie jesteś aktywny z natury, to ciekawa jestem do jakich pornosów się onanizujesz np. Dominacja kobieca?
Zawsze mnie to nurtowało..
Znałam jednego takiego faceta i on właśnie - taki rodzaj seksu, albo żaden. Tzn. albo sie jego "brało" albo nic nie było.
Na szczęście opatrzność mnie z tej farsy wybawiła ![]()
27 2016-06-25 23:07:06 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-25 23:07:30)
Elle88 -
![]()
wroobel - czyli w szkole np. nie miałeś trudności z nauką przez to, że jesteś wyłącznie odtwórczy? A jakie to były te inne rzeczy, które miałeś na głowie? A pamiętasz może, w jakim wieku nauczyłeś się jeździć na rowerze, jeśli w ogóle umiesz?
idź tam, gdzie nie jest nudno, gdzie coś się dzieje i ludzie są wyluzowani. Festiwal, festyn, konwencje, warsztaty...
Potem popatrz jak zachowują się faceci, którzy mają kobiety i jak je zdobywają - gesty, słowa, postawa. Potem to odtwórz w podobnej sytuacji. Tak po chamsku. Może Ci nie wyjdzie za pierwszym razem, może za drugim nie, za 10 trochę ogarniesz o co chodzi i zaczniesz dodawać do tego siebie.
Taka technika zadziwiająco potrafi działać.
Santapietruszka, serio tak było ![]()
Ten dramat miał miejsce, kiedy ja w swej naiwności i po kokardki mając samców nastawionych tylko na jedno, zażyczyłam sobie prawdziwego "księcia", który by mnie traktował jak Księżniczkę. Ale widocznie nie doprecyzowałam swojego życzenia do Wszechświata, bo "książę" przesadził..
Tak mnie "szanował", że nie umiał się bzykać.
Dlatego teraz znów wolę takiego co chce i UMIE się bzykać, ale żeby było coś jeszcze.. tylko nie bardzo umiem chyba sprecyzować CO (jeszcze). Co widać po moich rozlicznych perypetiach ![]()
No mniejsza.
Autorze, czekam na poważną odp. na moje pytanie.
wroobel napisał/a:No dobrze a jak w takim razie nie być nudnym? Co to oznacza?
Być aktywną stroną, wykazywać (czasem chociażby) inicjatywę.
Skoro nie jesteś aktywny z natury, to ciekawa jestem do jakich pornosów się onanizujesz np. Dominacja kobieca?
Zawsze mnie to nurtowało..
Znałam jednego takiego faceta i on właśnie - taki rodzaj seksu, albo żaden. Tzn. albo sie jego "brało" albo nic nie było.Na szczęście opatrzność mnie z tej farsy wybawiła
Świetny temat poruszyłaś. Ale nie sądzę, że można tutaj się w 100% dopatrywać przełożenia na życie codzienne.
Ja bardzo lubiłem dominować w seksie. To ja byłem jej Panem, a ona moja dziewczynka, która robiła co ja chce. Tak było w 80%, bo czasami odpuszczałem. I to nie tylko dotyczyło seksu przy mojej ex.
A jak było w życiu, to wiesz. ![]()
Elle - aby zaspokoić Twoją ciekawość do innych. Raczej gdzie kobieta jest posłuszna.
Santapietruszka - nie nie miałem. Ostatnio może trochę, ale jakoś się udało i już skończyłem się edukować.
Jak byłem młodszy to interesował mnie tylko komputer ewentualnie koledzy. Do tego stopnia, że nawet nie zwracałem uwagi na takie aspekty jak wygląd osobisty, na przykład.
A rower. Umiem jeździć i b. to lubię. A kiedy się nauczyłem? Nie pamiętam już wieku, dzieciakiem byłem.
Melonka - to jest faktycznie jakaś rada, ale obstawiam, że nie uda mi się tego zauważyć. Nie będę wiedział co jest czym. Musiałbym chyba skopiować całość takiej osoby i w całości ją odtworzyć a to się nie uda. Poza tym chyba kobieta to wyłapie, że udaje kogoś innego.
32 2016-06-25 23:24:37 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-06-25 23:26:39)
Oh Cichy, nie podkręcaj <zawstydzony>
![]()
EDIT: co to znaczy, że nie zwracałeś uwagi na "wygląd osobisty" (swoją drogą nie znałam tego określenia, hihi)? Brzydko wyglądasz? To nie dziw się, że nie ma chętnych na seks!
Trzeba było tak odrazu..Co wyprawiasz, czemu nie dbasz o siebie??
33 2016-06-25 23:28:34 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-25 23:30:25)
Santapietruszka - nie nie miałem. Ostatnio może trochę, ale jakoś się udało i już skończyłem się edukować.
Jak byłem młodszy to interesował mnie tylko komputer ewentualnie koledzy. Do tego stopnia, że nawet nie zwracałem uwagi na takie aspekty jak wygląd osobisty, na przykład.
A rower. Umiem jeździć i b. to lubię. A kiedy się nauczyłem? Nie pamiętam już wieku, dzieciakiem byłem.
Chodziło mi bardziej o to, czy później w stosunku do innych dzieciaków, czy w normalnym terminie. Ale ok, bo to w sumie już nieważne, zahaczyłeś o inną ważną rzecz. Interesował Cię tylko komputer. Czyli świat wirtualny, który tak naprawdę nijak się ma do realnego i dlatego w realnym ciężko Ci się odnaleźć... Po prostu przegapiłeś część swojego rozwoju społecznego ![]()
Elle88 - nie wątpię, że tak było, jak piszesz, rozmaite typy błądzą po tym świecie ![]()
Czyli co, Autorze, z tym wyglądem? Masz pryszcze, nie masz zębów czy co?
nie zakładaj, co kobieta wyłapie co nie. Pierwsza wyłapie, druga wyłapie, złapiesz wprawę i 10 się nie kapnie
Traktuj to jak ćwiczenie.
Poczytaj trochę książek na ten temat, gdzie nerdy starają się nauczyć wyrywać panienki.
Poczytaj o autoprezentacji, głupich trickach jak wstawianie zdjęcia z gitarą na portalu randkowym (statystycznie jest wtedy nawet do trzykrotnie więcej odpowiedzi).
Masz cały internet do czytania. Jak przeczytasz, to kopiuj, naśladuj, niekoniecznie z nastawieniem, że się uda, ale jako doświadczenie, zaobserwowanie 'na żywo', jak i na co reagują kobiety, co się w Twoim przypadku nie sprawdza, a co chwyta.
ach tak, warto zadbać o wygląd, to też znajdziesz w tych wszystkich nerdowskich poradnikach.
36 2016-06-25 23:48:49 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-06-25 23:51:07)
RavenKnight napisał/a:Jak jesteś brzydki jak noc i nudny jak dziad, to musisz się z tym pogodzić.
Jak tylko o tym myślisz zamiast działać, to masz problem, bo ciągle się trujesz, a boisz się wykonać krok.
Jak noc to może nie, ale faktycznie cech męskich mam mało.
Ja się lubię nudzić. Nie mam zainteresowań. Nie mam pasji. Nigdy nie miałem. Raczej interesuje mnie coś na tę chwilę. Za moment co innego. Za kolejną chwilę już mnie to znudzi.
To bardzo źle i tyle.
Z takich dłuższych zainteresowań to administracja ale to nie temat do rozmowy, bo kogo interesuje termin obiegu dokumentów w urzędach, czy kroki podejmowane przez stronę w postępowaniu sądowo-administracyjnym?
Jeżeli możesz rozmawiać tylko na taki temat to lipa. Hahahaha jakaś administracja?? Ja nie skończyłem miliona fakultetów ale wachlarz tematów jest dość spory. Lubie głównie sport i komputery ale lubie sobie obejrzeć 7 dzień tygodnia a takżę jakiś materiał an yt o np. galaktykach lub o II wojnie światowej.
i pogadać na ten temat - to tylkko mały przykład możliwości.
Działałbym ale nie wiem jak. Nikt mi w życiu nie pokazał jak? Mam raczej charakter odtwórczy. Pokaż mi, jak się coś robi a zrobię to bezbłędnie i w 100%
Nie możesz być kimś kim nie jesteś a naśladowanie też ci nic nie da. Mam jedną taką radę ale nie wiem to jest chyba głupie i nie będę pisał ![]()
. Z takich dłuższych zainteresowań to administracja ale to nie temat do rozmowy, bo kogo interesuje termin obiegu dokumentów w urzędach

O kufa, umknęło mi to zainteresowanie Autora.
Cholera, faktycznie ostro się podnieciłam na wizję rozmowy o tym.
Boskie! ![]()
A mnie to właśnie dało do myślenia, że Autor ma niezdiagnozowany Zespół Aspergera
aczkolwiek - chociaż w diagnozach jest o nietypowych zainteresowaniach, to z administracją się nie spotkałam jeszcze ![]()
To, że przegapiłem to wiem. Tylko jak to naprawić.
Poza tym, bo to mi przyszło do głowy, to nie miałem z kim się bawić za małolata. Do jakiegoś 12 roku życia nie mogłem wychodzić nawet z domu. A na podwórku byłem jedynym dzieckiem w okolicy.
Co do wyglądu to odstawałem od innych. Kiedy wszyscy się stroili, ja nie zwracałem na to uwagi. Potrafiłem chodzić w tych samych ciuchach, i nie były to markowe rzeczy. Jeśli do tego pijecie, to nie chodziłem brudny czy obdarty.
Zęby mam spoko, słaba kość ale nie odpycham uśmiechem.
Chodzi bardziej o to że jestem niski i to chyba prowokowało. Między innymi przez to przestałem chodzić do klubów. Nie lubię tłumów, ścisku, przepychania się przez innych gdy nie widzę co jest dookoła. Na dodatek, prawie zawsze awantura zaczynała się ode mnie. Tzn ktoś nie wiadomo z jakich przyczyn miał problem w stosunku do mnie. Bardzo często tak było. Nie znam powodu. Chyba wybierali najmniejszego z wszystkich ![]()
A mnie to właśnie dało do myślenia, że Autor ma niezdiagnozowany Zespół Aspergera
aczkolwiek - chociaż w diagnozach jest o nietypowych zainteresowaniach, to z administracją się nie spotkałam jeszcze
He he.
Nie, chyba nasz Autor zdrowy jest bo na temat odpowiada i z rozumieniem tekstu pisanego chyba problemu nie ma.
Chociaż nie wiem jak ci z aspergerem?
W sumie ja też mam 'nietypowe zainteresowania' - interesują mnie seryjni mordercy. To mój taki "konik", jakby dziwnie to nie zabrzmiało. I też nikt nie chce ze mną o tym gadać, ha ha ![]()
Musze poczytać o tym.
Ps. Autor napisał, że jest malutki. Ile mierzysz?
41 2016-06-26 00:07:22 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-26 00:07:53)
Na dodatek, prawie zawsze awantura zaczynała się ode mnie. Tzn ktoś nie wiadomo z jakich przyczyn miał problem w stosunku do mnie. Bardzo często tak było. Nie znam powodu. Chyba wybierali najmniejszego z wszystkich
Czyli z poczuciem humoru nie jest u Ciebie aż tak źle ![]()
A swoją drogą, pytanie mam, z zakresu administracji chyba: jak są pokrywane koszty pobytu dziecka w przedszkolu w innej gminie? Tzn. kto pokrywa te koszty oprócz rodziców, którzy płacą złotóweczkę? Rozumiem, że gmina miejsca zamieszkania?
A swoją drogą, pytanie mam, z zakresu administracji chyba: jak są pokrywane koszty pobytu dziecka w przedszkolu w innej gminie? Tzn. kto pokrywa te koszty oprócz rodziców, którzy płacą złotóweczkę? Rozumiem, że gmina miejsca zamieszkania?
Nie no, Santapietruszka.. Nie podrywaj nam Autora ![]()
wroobel napisał/a:. Z takich dłuższych zainteresowań to administracja ale to nie temat do rozmowy, bo kogo interesuje termin obiegu dokumentów w urzędach
O kufa, umknęło mi to zainteresowanie Autora.
Cholera, faktycznie ostro się podnieciłam na wizję rozmowy o tym.
Boskie!
I tylko tyle masz do powiedzenia?
Może znajdź sobie bardziej odpowiedniego kompana do rozmów a nie tego chłopaka heh.
I tylko tyle masz do powiedzenia?
Może znajdź sobie bardziej odpowiedniego kompana do rozmów a nie tego chłopaka heh.
Dobra ciebie sobie znalazłam.
Kiedy jedziemy na meczyk?
![]()
wroobel napisał/a:Na dodatek, prawie zawsze awantura zaczynała się ode mnie. Tzn ktoś nie wiadomo z jakich przyczyn miał problem w stosunku do mnie. Bardzo często tak było. Nie znam powodu. Chyba wybierali najmniejszego z wszystkich
Czyli z poczuciem humoru nie jest u Ciebie aż tak źle
A swoją drogą, pytanie mam, z zakresu administracji chyba: jak są pokrywane koszty pobytu dziecka w przedszkolu w innej gminie? Tzn. kto pokrywa te koszty oprócz rodziców, którzy płacą złotóweczkę? Rozumiem, że gmina miejsca zamieszkania?
Dobrze rozumiesz. Gmina w której dziecko chodzi do przedszkola, pokrywa koszty z własnego budżetu a następnie stosuje wniosek o wyrównanie poniesionych kosztów do gminy w której dziecko się urodziło. Jest to obowiązek gminy(edukacja przedszkolna), więc nie może odmówić zapłaty.
Ożesz Ty.. nie wiem jak Ty Santapietruszka, ale ja mam damskiego bonera.
Skubany, zna się!
Autorze mam pomysł!
Musisz podrywać podczas zebrań załogi w pracy, albo po prostu - zebrań administracji osiedlowej.
<yes>
Tylko przedział wiekowy może być przeszkodą czasem w tym drugim przyp. ![]()
47 2016-06-26 00:15:06 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-26 00:16:44)
Nie no, Santapietruszka.. Nie podrywaj nam Autora
Ale dlaczego??? ![]()
Dziękuję, Autorze, za odpowiedź
Bardzo mi ona pasuje
Pytanie bardziej zasadnicze: czy koszty pobytu dziecka w przedszkolu są takie same wszędzie, urzędowo ustalone, czy też różne i gdzie to ewentualnie znaleźć? ![]()
Nigdy nie byłem podrywany, więc nawet bym się nie zorientował.
Nigdy nie byłem podrywany, więc nawet bym się nie zorientował.
To możemy zasymulować taką sytuację, CHCESZ ???
Szybko się nauczysz.
Ja jestem gotowa, tylko herbatę zrobię.
Ja jestem gotowa, tylko herbatę zrobię.
Ale ja naprawdę chciałam tylko o tym przedszkolu się dowiedzieć...
a ta mi tu jakieś zazdrości wtrynia... ![]()
Elle88 napisał/a:Ja jestem gotowa, tylko herbatę zrobię.
Ale ja naprawdę chciałam tylko o tym przedszkolu się dowiedzieć...
a ta mi tu jakieś zazdrości wtrynia...
Jakie zazdrości? ![]()
Lepiej zatańcz ze mną "Zbójnickiego" na zgodę i ładną pogodę ![]()
Lepiej zatańcz ze mną "Zbójnickiego" na zgodę i ładną pogodę
Hmmm... no dobra... ale ja tego po lewej biorę... ![]()
Drogi Autorze - znasz się na wielu rzeczach, które się w życiu przydają, jak mniemam, i ponoć nie jesteś brzydki i masz wszystkie zęby, więc nic innego nie pozostaje, jak ruszyć w tango i w tym romantycznym tangu wziąć kogoś poderwać. Byle nie aptekarkę, która na lewo sprzeda Ci bromek potasu.
Elle88 napisał/a:Nie no, Santapietruszka.. Nie podrywaj nam Autora
Ale dlaczego???
Dziękuję, Autorze, za odpowiedź
Bardzo mi ona pasuje
Pytanie bardziej zasadnicze: czy koszty pobytu dziecka w przedszkolu są takie same wszędzie, urzędowo ustalone, czy też różne i gdzie to ewentualnie znaleźć?
Więcej informacji w ustawie o oświacie. W praktyce wygląda to tak, że to jednostki gminne dogadują się miedzy sobą co do wysokości opłat. Sposób naliczania zawarty jest w ustawie.
54 2016-06-26 00:44:29 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-06-26 00:46:16)
On-WuWuA-83 napisał/a:I tylko tyle masz do powiedzenia?
Może znajdź sobie bardziej odpowiedniego kompana do rozmów a nie tego chłopaka heh.Dobra ciebie sobie znalazłam.
Kiedy jedziemy na meczyk?
Opiszę to tak - uważasz się za wielką galaktykę Andromedy która jest na kursie kolizyjnym z Drogą mleczną. Myślisz, że wchłoniesz "ją" poprzez swoja "wielkość", a nie bierzesz pod uwagę tego, że "tam" nie liczy się wielkość tylko masa
i to jest błąd. ;p
Dlatego też od razu eleminuje takie które chciały by jechać
tam gdzie ja
ale to w sumie chyba dzięki tylko poprzez obraną przezemnie taktykę....
i dzięki Bogu taki jestem cały czas
Więcej informacji w ustawie o oświacie. W praktyce wygląda to tak, że to jednostki gminne dogadują się miedzy sobą co do wysokości opłat. Sposób naliczania zawarty jest w ustawie.
Sęk w tym, że ja to wiem, ale nie chciało mi się szukać. Natomiast dostarczyłeś dużo danych do wyciągnięcia wniosków o Twojej osobie ![]()
WuWu, o chwila , chwila! Masy do tego nie mieszaj.
Nie zawsze tam gdzie masa jest klasa. Jako bywacz siłowni i stadionów powinieneś to wiedzieć.
A dwa - moja 'wielkość' jest nie-do-rusze-nia. Coś jak grawitacja, albo czarna dziura.
I to też powinieneś wiedzieć ![]()
Elle88 napisał/a:Lepiej zatańcz ze mną "Zbójnickiego" na zgodę i ładną pogodę
Hmmm... no dobra... ale ja tego po lewej biorę...
Drogi Autorze - znasz się na wielu rzeczach, które się w życiu przydają, jak mniemam, i ponoć nie jesteś brzydki i masz wszystkie zęby, więc nic innego nie pozostaje, jak ruszyć w tango i w tym romantycznym tangu wziąć kogoś poderwać. Byle nie aptekarkę, która na lewo sprzeda Ci bromek potasu.
Brzydota to pojęcie względne. Niestety w tym kryterium zawiera się 1 cecha która lubi się powtarzać. I niestety brak mi jej.
Powiem wam więcej, jestem złotą rączką i w domu zrobię wszystko. Dzięki temu można fajnie dorobić.
W ogólnym rozrachunku to nawet mi, mimo wrodzonego pesymizmu, wydaje się, że jednak wychodzę na plus. Ale podrywać za cholerę nie potrafię.
wydaje się, że jednak wychodzę na plus. Ale podrywać za cholerę nie potrafię.
To może wystarczy nauczyć się podrywać, zamiast się faszerować czymś, co uszkadza wątrobę. Elle oferowała lekcje, ja chętnie pomogę. Jak mi pozwoli ![]()
Wroobel, co to za 1 cecha?
Ogólnie jesteś taki..przytulaśny chyba
nie wiem.. wzbudzasz we mnie opiekuńcze uczucia.
@wróbel: Może chciałbyś aby Ci ktoś powiedział "Nie martw się. Kobiety to nie wszystko, seks to nie wszystko. Jest poza tymi dwoma tematami jeszcze wiele innych..." Jest to jednak nieprawda, bo kobiety są ważne, ekstremalnie ważne i seks też bardzo, bardzo ważny. Bez tego nie ma życia, koniec kropka. Twoje pytanie brzmi: "jestem głodny, czy można jakoś obniżyć głód?". Odpowiedź jest prosta --- "Tak -- zjedz coś...." Z kobietami i seksem jest idetnycznie -- musisz się postarać i poznawać kobiety i mieć seks. NIE masz innego wyjśćia. Uważam, że nie można byc szczęśliwym w samotności. Z facetem się nie zbliżysz duchowo. Musi być kobieta.
Wroobel, co to za 1 cecha?
Ogólnie jesteś taki..przytulaśny chyba
nie wiem.. wzbudzasz we mnie opiekuńcze uczucia.
Odczucia opiekuńcze to jednak kiepsko. W sumie to mi się przykro zrobiło
Na jaką cechę zewnętrzną patrzy kobieta w 1 kolejności?
Oj no...
Nie bądź smutny, nie o to mi chodziło. <głaszcze>
Chciałam wyrazić no..ciepłe uczucia względem Twojej osoby.
Że jesteś taki - jak to się mówi - porządny, że aż chce mi się Ci przybić piątkę.
o, tak bym to ujęła.
Na jaką 'kobieta' statystyczna patrzy to nie wiem. Wiem tylko na co ja.
Twarz i wzrost.
Potem ciało i kurwiki" w oczach ![]()
Oj no...
Nie bądź smutny, nie o to mi chodziło. <głaszcze>
Chciałam wyrazić no..ciepłe uczucia względem Twojej osoby.
Że jesteś taki - jak to się mówi - porządny, że aż chce mi się Ci przybić piątkę.o, tak bym to ujęła.
Na jaką 'kobieta' statystyczna patrzy to nie wiem. Wiem tylko na co ja.
Twarz i wzrost.
Potem ciało i kurwiki" w oczach
Właśnie wzrost jest tym, czego mi brakuje. Muszę więc nadrobić osobowością, a już wiadomo że mam nudną. Też nie tędy droga. W takim razie pozostaje mi jedynie, jak to mówią "gadka", z którą też nie jest najlepiej. I tak o to wynik końcowy to 0.
Stąd te moje rozterki.
64 2016-06-26 02:49:13 Ostatnio edytowany przez Paweło (2016-06-26 02:49:26)
Co się śmiejecie aspergerzy są różni. Tego się nie wyleczy bo to inna forma autyzmu.
Autorze a jak reagujesz na dotyk lubisz dotyk innych ludzi ? Jesteś może przewrażliwiony na temperaturę ?
Co się śmiejecie aspergerzy są różni. Tego się nie wyleczy bo to inna forma autyzmu.
Autorze a jak reagujesz na dotyk lubisz dotyk innych ludzi ? Jesteś może przewrażliwiony na temperaturę ?
Hmmm.. Zależy kto mnie dotyka
Czuje się trochę nieswojo jeśli nie oczekuje że, tak się stanie. Jeśli dotykają mnie ludzie, których w ogóle nie znam to jest to dziwne uczucie.
A co do temperatury to nie do końca wiem o co Ci może chodzić. Mam ulubiony zakres temperaturowy, ale myślę, że każdy z nas taki ma.
Wole jak jest chłodniej niż cieplej. I fakt dużo ciepła z siebie oddaje. Jest mi wiecznie gorąco. Potrafię się zalać potem po małym wysiłku.