Hej, mam taki pomysł lecz mam dylemat czy tak postąpić, więc prosiłbym o wasze opinie, a więc tak sprawa wygląda następująco jestem ze swoją dziewczyną ponad pół roku mieszkamy zagranicą, ona ma 17 lat ja 23 lata sprawa wygląda następująco, że chciałbym poznać jej rodziców ona o tym wie, ale oboje też wiemy, że może źle się to skończyć ze względu na różnicę wieku, gdy jej rodzice dowiedzą się ile jej partner ma lat(to będzie zboczeniec jakiś), chociaż osobiście nie odczuwamy tego, żeby między nami była duża różnica wiekowa. Dlaczego mi na tym zależy? Otóż chodzi o to, że ona do tej pory okłamuje rodziców, że spotyka się z koleżanką, i kolegą z klasy który ją podrywa, a ogólnie to ona nie ma tutaj, prawie nikogo oprócz mnie, ale wiedzą też, że ich córka ma cichego wielbiciela niby ten kolega z klasy dostała ode mnie kilka bukietów róż itd ale przejdźmy do sedna sprawy przez to, że ona okłamuje rodziców, przez to mamy ograniczone możliwości spotykania się, spędzania razem czasu itd, bo jej rodzice się strasznie o nią boją godzina 16/18 musi być w domu (będąc w Polsce jak ma jakieś wolne czy coś to może siedzieć i do północy) i się nie dziwię pełno chodzących muzułmanów i ogólnie niebezpiecznie, ogólnie spotykamy się przeważnie ino w weekend ona szkoła ja praca, aktualnie to 1 dzień w tygodniu ze względu na moją pracę, zdarza się, że i nie spotykamy się w tygodniu bo rodzice jej nie chcą puścić, ale bywa i tak, że nocuje u mnie ale rzadko ze względu na czujność rodziców, więc chciałbym wziąć sprawę w swoje ręce i dokonać osobiście wizyty nie zapowiedzianej, przedstawić się, powiedzieć, że mam coś ważnego do przekazania, i z pełnym, że tak powiem jajem wyjaśnić co mi leży na sercu i zobaczyć reakcję jej rodziców no i prawdopodobnie i jej, aby pocieszyć jej rodziców bym użył argumentu, że teraz wiedzą z kim spotyka się ich córka, że zemną będzie bezpieczna i nie muszą się martwić z kim i gdzie się spotyka, i bym oświadczył im gdyby ich reakcja była negatywna, "że przynajmniej teraz państwo wiedzą z kim spotyka się córka i nawet negatywne państwa nastawienie nie zniszczy naszych relacji", dodam, że ją też to strasznie męczy płakała kilka razy z tego powodu, ale dziewczyna się boi reakcji,a mnie takie spotkania, przedstawienia itd doprowadzają do takiego momentu, że mam dość tego przedstawienia całego. Jak myślicie ryzykować i niech się dzieje co ma się dziać czy czekać na odpowiedni moment tylko bóg wie kiedy, chyba jak będzie trzeba poinformować z kim masz to dziecko <haha> żarcik
Macie jakieś pytania odnośnie zaistniałej sytuacji to pytać śmiało.