Witam Wszystki forumowiczki, mam pytanie bo spotkałem ostatnio kobietę, spotykamy się w miarę czesto, mailujemy całymi dniami w pracy na różne tematy, sms-y itp Tylko, że tak powiem, postępu w znajomości brak. Ona ma za sobą kryzys poprzedniego związku i rozstanie (rozstali się gdzieś tak 4 miesiące temu). Na moje pytanie, czy nie traktuje mnie czasem jak kolegę i do czego to zmierza, odpisała otóż takiego sms-a: "Pozwol mi do konca pozbierac sie i wyjsc na dobre z dola. Aktualnie mam taka sieczke w glowie, ze nawet sama nie wiem kim jestem. Tak mi to rozstanie popsuło poczucie wlasnej wartosci i podkopalo wiare w zwiazki ze ho ho. Twoje pytanie jest najbardziej uzasadnione. Nie obraze sie i zrozumiem jak powiesz "nie mam ochoty ciagnac tej dziwnej znajomosci" .Może Szacowne koleżanki byś cie mi pomogły i napisały jak wg. was (kobiet) można to zinterpretowac...Dzieki za pomoc.
Podobne tematy
Traktuj tę znajomość tak jak do tej pory, jeśli zależy Ci na niej to daj jej czas a ona sama powie Tobie, że jest gotowa na związek. CIERPLIWOŚCI ta kobieta jak sam widzisz za dużo przeszła i jeszcze sie nie pozbierała. Tylko bądź przy niej ![]()
Jestem tego samego zdania do ewag
, spotykajcie się, szukajcie wspólnych celów, pasji, zaproś ją czasami do siebie (na kawę oczywiście) ale broń Boże nie posuwaj się dalej !!! bo wtedy stracisz wszystko.
Tomek, ja sama jestem właśnie po rozstaniu z chłopakiem i wiem, że jest bardzo ciężko się przestawić na nową osobę. W związku my, kobiety dużo inwestujemy, i kiedy ten związek się kończy i ukochana osoba od nas odchodzi, to człowiek się zniechęca i mija dużo czasu nim znów potrafimy komuś zaufać, uwierzyć itd... daj jej czas, jeśli warto, to czekaj na nią
powodzenia ![]()
5 2008-04-11 09:05:11 Ostatnio edytowany przez MagdaZ (2008-04-11 09:10:48)
Na pewno potrzebujecie czasu i cierpliwości. Działaniami na siłę tylko zrazicie się do siebie i nic nie będzie z waszej znajomości i związku. Dajcie sobie szansę
a jeśli nie uda wam się rozniecić wspaniałej miłości..... to zawsze może zostać wspaniała przyjaźń. Ale trzymam za Was kciuki i powodzenia ![]()
Poczekaj, zobacz co się stanie. Wiem że łatwo mówić
ale w sumie bardzo dobrze że ona wie że musi się pozbierać. Gorzej by było jakby z jednego związku wskoczyła od razu w drugi a potem się przekonała, że to nie to i ... Daj jej trochę czasu..
Według mnie to kobieta nie chce po prostu dawać Tobie nadziei, ale nie nadziei na to, że kiedyś będziecie razem, tylko nadziei na to, że to stanie się już, teraz, zaraz.
W pewien sposób prosi Ciebie o wyrozumiałość, o czas.
Na pewno przeżyła mocno to rozstanie, stąd ta ' sieczka w głowie '.
Dlatego bądź przy niej, niech wie, że jesteś, że można na Ciebie liczyć i trochę cierpliwości.
Witam!
Dużo jest takich przypadków i zdarzeń każdego dnia!Warzne jest to iż napisała Ci szczerze i otwarcie co tak naprawdę myśli i czuje!Z jej sms-a wynika również,że nie daje Ci do zrozumienia,że na stopniu koleżeńskim pozostaniecie już zawsze,wręcz przeciwnie,że z tej znajomości może przerodzić się przyjaźń,a potem kto wie może i miłość?Nie wykluczone,ale też nie pewne!Myślę,że...skoro cierpi,możesz zrobić coś by każdego dnia po malutku dzięki Twoim miłym słową,czy gestą zapominała i zauważyła Twoją pomocną dłoń i czułe serce,ale nie rób tego na siłe i nie nachalnie!Jest jeszcze małe ale...nie wiadomo czy nadal go nie kocha,może być tak,że z biegiem czasu mogą do siebie wrócić!!Lecz wydaje mi się,że jest z Tobą szczera,a to warzne-tak wynika z sms-a,którego zacytowałeś!Pozdrawiam i życzę powodzenia oraz cierpliwości!:)
Doniej jej szczerość Drogi Tomku, nie zapominaj, że to just jest dojrzała kobieta i swoje pewnie w życiu przeszła. Skoro tak pisze, to nie chce robić żadnych głupot i działać w emocjach. Z wydzwięku można wnioskować, że chętnie by chciała kontynuować tą znajomość w jakiś bliższy sposób, ale potrzebuje czasu!!!
Nie daj sie na to nabrac i nie wierz nigdy kobietom, a zwłaszcza takim ze złamanym sercem bądź po nieudanych związkach. Co najwyżej zostaniesz plastrem, a po jakimś czasie sam tego plastra bedziesz potrzebował.
Uwierz mi.Znam to z autopsji.