Błagam o pomoc, siedzę i ryczę. Dziś ginekolog dał mi maximum rok czasu na zajście w ciążę, mam mięśniaka macicy, tak usytuowanego że da się go tylko operacyjnie usunąć wraz z szyjką macicy. Leczenie farmakologiczne nic nie wskóra. Mam 50 % szans na zajście i 50% na donoszenie ciąży.
I mam dramat, jestem w związku z wspaniałym facetem, ale jesteśmy razem dwa miesiące. Oboje jesteśmy troszkę przed 30, on wspominał, że chciałby założyć rodzinę ale później.
Nie wiem czy mu o tym powiedzieć, czy od razu zerwać i dać sobie spokój.... Potrzebuję rady ![]()
Podobne tematy
Dlaczego za niego chcesz podjąć decyzję?
Choć jesteśmy krótko, to już przywiązałam. Nie wiem jak wyjśćz twarzą z tej sytauacji ? Prosić go, aby zrobił mi dziecko ? ![]()
Dla mnie wyjście z twarzą to poinformowanie go o faktach i wspólna decyzja o tym, co dalej robicie. Rozwiązań jest kilka.
Chciałabym odwlec tę decyzję, ale ja już czasu nie mam. Chyba gdzieś w głębi czuję że to dla niego za wiele będzie ;(
Z chłopakiem to przede wszystkim bym porozmawiała. I na tym zakończę tę część mojej wypowiedzi.
Teraz część druga. W wieku 19 lat lekarz ginekolog poinformował mnie że z powodu mięśniaków nie będę mogła mieć dzieci i jeżeli chcę to muszę się zdecydować jak najszybciej. Nie posłuchałam. Mam dwójkę wspaniałych, dorosłych już dzieci a po mięśniakach ani śladu. Co do Twojej sytuacji - zarówno w przypadku mięśniaków jak i usunięcia szyjki ciąża jest możliwa, oczywiście wiąże się z ryzykiem ale nie ma żadnych przeciwskazań. W Polsce lekarze uwielbiają straszyć pacjentki. Moim zdaniem - powinnaś zmienić lekarza. A przynajmniej zasięgnąć niezależnej, innej opinii.
Robiłaś szczegółowe badania? Kolposkopię? USG wewnątrzpochwowe chociaż?
Bardzo dziękuję za Twoją wypowiedz, poczułam mniejszą gulę w gardle... Robiłam USG dopochwowe, mięśniak jest około 4 cm. Siedzę już kilka godzin i czytam o nim, i zastanawiałam się też nad konsultacją z innym lekarzem, choć rokowania nie są najlepsze. Może lepiej najpierw udać siędo innego ginekologa, i dopiero później porozmawiać z chłopakiem
8 2016-04-12 16:44:42 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-04-12 16:45:13)
Przeżywasz postawioną diagnozę bardzo. Jesteś tak dobrą aktorką, że chłopak nie domyśli się, że coś złego się dzieje? I co mu wówczas powiesz? A jeśli teraz uda Ci się ukryć prawdę, co powiesz później na pytanie, od jak dawna wiesz o tym? Co z zaufaniem?
Konsultacja u innego ginekologa jest jak najbardziej wskazaną.
Przede wszystkim nie działaj pochopnie, teraz to dla Ciebie szokująca wiadomość, ale za chwilę ochłoniesz. Z chłopakiem też nie musisz rozmawiać od razu, ale ukrywanie prawdy nie jest wskazane. Jak mu na Tobie zależy to zrozumie i będzie się starał Cię wesprzeć i pomóc znaleźć rozwiązanie.
Może inna sytuacja byłaby, gdybyśmy znali się dłużej... A tak to ... Wiem, że ma prawo wiedzieć, ale się strasznie boję jego reakcji.
11 2016-04-12 17:05:07 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-04-12 17:06:10)
Ochłoń.
Ochłoń.
Ochłoń.
Przeczytaj swe posty uważnie, wynika z nich, że tak bardzo zależy Ci na posiadaniu dziecka, że teraz, niedługo po usłyszeniu diagnozy, na pierwszym planie stawiasz posiadanie dziecka. I trochę jest Ci obojętne z kim mieć je będziesz. Rozumiem, że takie twierdzenie wynika z niespodziewanej wiadomości, z wyłączenia - wybacz - myślenia. Bo jeśli przedstawisz sprawę chłopakowi w taki sposób, jak opisałaś - chcesz poprosić go o to, by zrobił Ci dziecko - to może myśleć, że traktujesz go przedmiotowo.
Wiem że taki oddźwięk mają moje wypowiedzi, a ja się właśnie tego boję, że on to tak obierze.
Tym bardziej,że jestem zaskoczona chorobą, bo jeszcze niedawno było wszystko ok ![]()
Zaskoczenie diagnozą nie jest usprawiedliwieniem dla przedmiotowego traktowania drugiego człowieka.
Nie masz się czego bać. Skoro Twym priorytetem jest posiadanie dziecka bez względu na wszystko, to chłopak, nie w ciemię bity, tak je odczyta, bo niby dlaczego ma je odebrać inaczej.