netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)

17 odpowiedzi3 558 wyświetleńzałożony przez k1995b, 19.02.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez k1995b (2016-02-19 13:52:42)

Temat: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)

Drogie dziewczyny i kobiety,

Pierwszy raz jestem na takim forum, więc wybaczcie jeżeli nie jestem w jakiś kwestiach nie ogarnięty, pisze w złym dziale itp. ale potrzebuje porady i będe wielce wdzięczny. Poznałem może z ok. tydzień temu ładną dziewczyne, młoda, zgrabna, wkrótce udaje sie na studia, ja lekko starszy, dwa lata różnicy, w trakcie studiów... zapoznał mnie z nią przyjaciel, a razem pojechaliśmy na impreze. Na początek kontakt wzrokowy... no i czesze i trzepie tymi włosami (podobno robicie to jak wam się ktoś podoba, ale nic to pewnie nie znaczyło; nie dogłębniałem się w to). Paradoksalnie, krytykuje mnie od początku, ale ja ją zlewam, a po paru razach bronie się ofensywą... ripostami - parę razy po za granicami zdrowego rozsądku ale nie było widać żeby się obraziła (ale wiem że tak tylko moze to wyglądać z pozoru).

Przed klubem udaliśmy się na spacer. Ciągle mnie jechała tekstami, ja ją dalej ripostowałem, byłem pewny siebie i nie dałem się złamać. Znalazła jakiś balon to jej go wybiłem delikatnie z rąk, po czym dostałem soczystego sierpowego w morde... śmiała się aż słyszeli ją na drugim krańcu miasta. Drażniliśmy siebie nawzajem, np. ja podgłaśniałem radio, a ona ciszyła... i tak przez dobre 5 minut. Mówiła mi nawet o swoim ideale, którym nie byłem ja, a obleśny Szkot z brodą. Dobra, myśle idziemy dalej, co tam. Na imprezie tańce i inne wyrabiańce, standardowo.

Od tygodnia piszemy przez 'fejsa'; ona ciągle cisnie sobie ze mnie pompe, a ja czasami z niej, dodając sprośne teksty, licząc na to że da się zaprosić na drinka (mam wrażenie że momentami jednak posuwam się o krok za daleko, ale próbuje zachować swoją pewność siebie). Pokazuje jej ślad szminki który zostawiła na mojej koszuli (nie wiem jakim cudem); mówi mi że masz pamiątke, a że ja zmyłem i chce drugiej; to mówi mi że wyjdzie ze mną na piwo (lol, piwo), ale nie jestem w jej typie; ripostuje że woli obleśnego Szkota w brodzie po czym mi mówi że nie ma ideału (wez zrozum o co biega). Po paru dniach rozmowy, mówi mi że chce ją zdominować swoimi ripostami, więc mnie jeżdzi bo nie da się ze mną rozmawiać inaczej... "W takim razie, dlaczego mnie nie zablokujesz?" po czym odpisała że "mnie jeżdzi jak rower z górki (rozwaliła mnie tym tekstem, dlatego mnie kręci) potrzebuje rozrywki, a gdybym np. był miły to by ze mną nie pisała, a moje ego powoduje że jest to przyjemne". Do tego, chwali się że dostała się na studia, ja jej gratuluje a ona mi pokazuje... przepraszam ale cytuje... "rozjebany" pokój... big_smile Jeszcze te posty na jej fejsie pokazujące jaką to nie jest 'suką' bez uczuć... yyyyyyyy?????? big_smile

W każdym bądz razie, reasumując, wydaje mi się że daje mi czysto do zrozumienia że jestem chamem, którego lubi jeżdzić, ale czy nie jest przypadkiem tak że próbuje zgrywać niedostępną? Nigdy nie próbowałem niczego z taką kobietą, mój poprzedni związek był z dziewczyną która była o wiele cichsza, i bardziej emocjonalna (uprzedzając ataki że jestem świnią czy coś; nie, dalej jesteśmy dobrymi przyjaciółmi). Wiem że są takie dziewczyny które lubią być zdobywane, ale nie wszystko tutaj się do końca klei. Bo dziwne są te wszystkie nieodmówne znaki; może faktycznie ma mnie tylko i wyłącznie do 'pojazdu', a jeżeli tak jest, to poprostu zakończe znajomość. Podoba mi się strasznie, i tym odpychaniem mnie co raz bardziej przyciąga, ale trzeba mieć dla siebie pewien szacunek.

Prosiłbym o pomoc; nie wiem czy mam ją zdobywać, czy olać.

2

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)

Mnie to wygląda jak końskie zaloty. Ale na dwoje babka wróżyła. Ja przyznaję, że zdarza mi się "jeździć" po ludziach, ale to z reguly po czasie znajomości i jest to wyraz przyjacielskości - wtedy kiedy chcę tę relację na tym poziomie utrzymać.
Zdarzył się wyjątek, że gościu nawet moją uwagę zwrócił (młoda wtedy byłam), jednak zaczęłam go tak traktować jak Ciebie koleżanka dopiero jak stracił szacunek w moich oczach... chociaż nie zdarzyło mi się nikomu przywalić w swojej karierze. Wcześniej byłam trochę zadziorna, ale w pewnych granicach. Trochę ten sierpowy jest przerażający, ale babka zdaje się Cię trochę podpuszczać.

Ale ona nie jest w sumie aż taka skomplikowana. Skomplikowaną reakcją wydaje mi się, że jeżdżenie po kimś może wywołać tyle entuzjazmu u osoby pojechanej.

3

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)

Znalazła jakiś balon to jej go wybiłem delikatnie z rąk, po czym dostałem soczystego sierpowego w morde... śmiała się aż słyszeli ją na drugim krańcu miasta.


Hahaha, chyba spotkałeś mojego klona (no dobra, sprzed kilku lat, niech będzie wink) tongue
Znakomite z tym sierpowym, ale po reakcji myślę, że jesteś chociaż "trochę" od niej silniejszy i większy co? wink big_smile

ach, słodkie dzieciaczki..  Pisz dalej jak wam idzie

4

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)
k1995b napisał/a:

(...) ale trzeba mieć dla siebie pewien szacunek. (...)

Nie trzeba, to nie jest obowiązkowe.

5 Ostatnio edytowany przez k1995b (2016-02-19 15:07:58)

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)
Elle88 napisał/a:

Znalazła jakiś balon to jej go wybiłem delikatnie z rąk, po czym dostałem soczystego sierpowego w morde... śmiała się aż słyszeli ją na drugim krańcu miasta.


Hahaha, chyba spotkałeś mojego klona (no dobra, sprzed kilku lat, niech będzie wink) tongue
Znakomite z tym sierpowym, ale po reakcji myślę, że jesteś chociaż "trochę" od niej silniejszy i większy co? wink big_smile

ach, słodkie dzieciaczki..  Pisz dalej jak wam idzie

Przesadziłem z sierpowym, ale nosze okulary więc jeszcze do tego usłyszałem "Aha, zapomniałam ze jesteś okularnikiem" i wybuchła śmiechem. Co do reakcji - no też tak myśle smile Wnioskuje że mam walczyć.

Ale ona nie jest w sumie aż taka skomplikowana. Skomplikowaną reakcją wydaje mi się, że jeżdżenie po kimś może wywołać tyle entuzjazmu u osoby pojechanej.

Przyznaje racje, sam tego nie rozumiem. Pierwszy raz tak mam, że co mi pojedzie to jeszcze bardziej chce mi się o nią starać. Nie wiem o co biega; dochodze do wniosku że to chyba męzczyżni są skomplikowani, a nie kobiety. Może tylko ona jest dla mnie skomplikowana, bo nigdy o taką dziewczyne się nie starałem.

Zdarzył się wyjątek, że gościu nawet moją uwagę zwrócił (młoda wtedy byłam), jednak zaczęłam go tak traktować jak Ciebie koleżanka dopiero jak stracił szacunek w moich oczach...

Ona mnie od pierwszego zdania jeżdziła.

Podczas imprezy, wyszedliśmy z klubu, chciała iść do innego, a ja powiedziałem poprostu że mam dosyć, pózniej dołącze - zaczeła mi sypać równouprawieniem (yyy? odebrała to jako foch czy co? Bo potem mi na prywatnych wiadomościach lamentowała że potrzebuje faceta a nie chłopaka; odnosiła się do tej sytuacji). Postanowiłem przeprosić wczoraj, było tylko że po co się tłumacze, ale po imprezie i w czasie rozmowy dalej była i jest otwarta; przytuliła się gdy ją odprowadzałem.

A nawet jeżeli straciłem u niej szacunek (kurde, że tak szybko się da coś zawalić, z głupoty), to jak to u niej odbudować? Bo chyba nie sprośnymi żartami. Ani byciem miłym; już mi powiedziała że bym ją nie interesował gdybym był miły.

6 Ostatnio edytowany przez Garance_30 (2016-02-19 15:12:03)

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)
k1995b napisał/a:

Drogie dziewczyny i kobiety,

Pierwszy raz jestem na takim forum, więc wybaczcie jeżeli nie jestem w jakiś kwestiach nie ogarnięty, pisze w złym dziale itp. ale potrzebuje porady i będe wielce wdzięczny. Poznałem może z ok. tydzień temu ładną dziewczyne, młoda, zgrabna, wkrótce udaje sie na studia, ja lekko starszy, dwa lata różnicy, w trakcie studiów... zapoznał mnie z nią przyjaciel, a razem pojechaliśmy na impreze. Na początek kontakt wzrokowy... no i czesze i trzepie tymi włosami (podobno robicie to jak wam się ktoś podoba, ale nic to pewnie nie znaczyło; nie dogłębniałem się w to). Paradoksalnie, krytykuje mnie od początku, ale ja ją zlewam, a po paru razach bronie się ofensywą... ripostami - parę razy po za granicami zdrowego rozsądku ale nie było widać żeby się obraziła (ale wiem że tak tylko moze to wyglądać z pozoru).

Przed klubem udaliśmy się na spacer. Ciągle mnie jechała tekstami, ja ją dalej ripostowałem, byłem pewny siebie i nie dałem się złamać. Znalazła jakiś balon to jej go wybiłem delikatnie z rąk, po czym dostałem soczystego sierpowego w morde... śmiała się aż słyszeli ją na drugim krańcu miasta. Drażniliśmy siebie nawzajem, np. ja podgłaśniałem radio, a ona ciszyła... i tak przez dobre 5 minut. Mówiła mi nawet o swoim ideale, którym nie byłem ja, a obleśny Szkot z brodą. Dobra, myśle idziemy dalej, co tam. Na imprezie tańce i inne wyrabiańce, standardowo.

Od tygodnia piszemy przez 'fejsa'; ona ciągle cisnie sobie ze mnie pompe, a ja czasami z niej, dodając sprośne teksty, licząc na to że da się zaprosić na drinka (mam wrażenie że momentami jednak posuwam się o krok za daleko, ale próbuje zachować swoją pewność siebie). Pokazuje jej ślad szminki który zostawiła na mojej koszuli (nie wiem jakim cudem); mówi mi że masz pamiątke, a że ja zmyłem i chce drugiej; to mówi mi że wyjdzie ze mną na piwo (lol, piwo), ale nie jestem w jej typie; ripostuje że woli obleśnego Szkota w brodzie po czym mi mówi że nie ma ideału (wez zrozum o co biega). Po paru dniach rozmowy, mówi mi że chce ją zdominować swoimi ripostami, więc mnie jeżdzi bo nie da się ze mną rozmawiać inaczej... "W takim razie, dlaczego mnie nie zablokujesz?" po czym odpisała że "mnie jeżdzi jak rower z górki (rozwaliła mnie tym tekstem, dlatego mnie kręci) potrzebuje rozrywki, a gdybym np. był miły to by ze mną nie pisała, a moje ego powoduje że jest to przyjemne". Do tego, chwali się że dostała się na studia, ja jej gratuluje a ona mi pokazuje... przepraszam ale cytuje... "rozjebany" pokój... big_smile Jeszcze te posty na jej fejsie pokazujące jaką to nie jest 'suką' bez uczuć... yyyyyyyy?????? big_smile

W każdym bądz razie, reasumując, wydaje mi się że daje mi czysto do zrozumienia że jestem chamem, którego lubi jeżdzić, ale czy nie jest przypadkiem tak że próbuje zgrywać niedostępną? Nigdy nie próbowałem niczego z taką kobietą, mój poprzedni związek był z dziewczyną która była o wiele cichsza, i bardziej emocjonalna (uprzedzając ataki że jestem świnią czy coś; nie, dalej jesteśmy dobrymi przyjaciółmi). Wiem że są takie dziewczyny które lubią być zdobywane, ale nie wszystko tutaj się do końca klei. Bo dziwne są te wszystkie nieodmówne znaki; może faktycznie ma mnie tylko i wyłącznie do 'pojazdu', a jeżeli tak jest, to poprostu zakończe znajomość. Podoba mi się strasznie, i tym odpychaniem mnie co raz bardziej przyciąga, ale trzeba mieć dla siebie pewien szacunek.

Prosiłbym o pomoc; nie wiem czy mam ją zdobywać, czy olać.

O kurde, ja już nie wiem w jakim my teraz w Polsce języku mówimy big_smile big_smile. Ale tak na serio. Końskie zaloty..... big_smile big_smile. Strasznie się uśmiałam. Przyduś ją tam po tym drinku, pociągnij za włosy i od razu się uspokoi smile. Ale pamiętaj, zawsze bądź dżentelmenem i w słowie i w czynach, bo jak przekroczycie pewną granicę, to już z górki, jak z tym rowerem big_smile big_smile.

7 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2016-02-19 16:04:03)

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)

Ja myślę, że "główny" problem jest, że Tobie to pasuje. Znaczy jeśli Tobie pasuje to idź w to dalej, a bo czemu nie? Zastanowiłabym się czego Ty od niej się spodziewasz właściwie. Czy jak ją "zdobędziesz" to ona będzie słodka i spokojna? Dlaczego właściwie dajesz po sobie jeździć.

Jeśli chodzi o utratę szacunku, to odbyło się to przez to, że gościu za bardzo mi się podkładał. Po prostu nie stawiał mi granic, chociaż widziałam, że nie do końca mu to pasuje. Wcześniej nie spytał jakiegoś kolegi o cośtam, chociaż miał to zrobić, więc poczułam się urażona - pozwoliłam sobie na wiekszą złośliwość, bo mnie po prostu rozczarował. Że on z jednej strony był z tego powodu nieszcześliwy, to z drugiej miałam wrażenie, że każda uwaga z mojej strony była dla niego lepsza niż ignorowanie, więc się godził na moje "pojazdy".  Nie wiedziałam wtedy jeszcze, że to kwestia utraty szacunku dla niego, ale z perspektywy czasu, to było dokładnie to.

Jesli miała podobne powody, to odzyskanie szacunku odbywałoby się nie przez ignorowanie czy pojazdy (nie, one prowokowały do większej ilości ataków, czasem się wstydzę tego na co sobie pozwalałam), ale asertywność. Generalnie po sierpowym, to ja bym po prostu się odwróciła na pięcie i odmówiła kontaktu z nią, a przynajmniej pokazała, że mnie to akurat nie bawi, a nie zapraszała na piwo. Ja po Twojej takiej reakcji czułabym się zaproszona do przemocy. Bo przecież jak ja mu dam w twarz, a on mnie zaprasza na piwo = trza mu dawać w twarz więcej. To serio mało skomplikowane.

Edit.
Nomen omen pan męczennik mnie też okreslał mianem "skomplikowanej" big_smile

8

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)

Bo przecież jak ja mu dam w twarz, a on mnie zaprasza na piwo = trza mu dawać w twarz więcej.

Haha, dokładnie. Mnie by 2 razy nie trzeba zapraszać wink

A co do 'zagwózdki' z pupy autora to ja u niego wyczuwam "lekkie" skłonności do służalczości i 'obrywania' od kobiet.. jeszcze nie skojarzone ze sferą seksu, ale moim zdaniem drzemie w Tobie uległa osobowość autorze smile poczytaj o tym.
Takie osoby przyciągają się jak magnes..a raczej lgną do tego rodzaju "czułości" wink

9

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)
Czarnaczarna napisał/a:

Ja myślę, że "główny" problem jest, że Tobie to pasuje. Znaczy jeśli Tobie pasuje to idź w to dalej, a bo czemu nie? Zastanowiłabym się czego Ty od niej się spodziewasz właściwie. Czy jak ją "zdobędziesz" to ona będzie słodka i spokojna? Dlaczego właściwie dajesz po sobie jeździć.

Słodkie i spokojne jest fajne, ale nudne. Tego że nie będzie prosta, łatwa i uległa w dalekiej przyszłości; tego że będzie ambitna. Tylko boje się że to zadziała w drugą strone, i poprostu będe dla niej zabawką. Powiedziałem jej dzisiaj rano że nie życze sobie aby do mnie mówiła chłopaczku.

Czarnaczarna napisał/a:

Jesli miała podobne powody, to odzyskanie szacunku odbywałoby się nie przez ignorowanie czy pojazdy (nie, one prowokowały do większej ilości ataków, czasem się wstydzę tego na co sobie pozwalałam), ale asertywność. Generalnie po sierpowym, to ja bym po prostu się odwróciła na pięcie i odmówiła kontaktu z nią, a przynajmniej pokazała, że mnie to akurat nie bawi, a nie zapraszała na piwo. Ja po Twojej takiej reakcji czułabym się zaproszona do przemocy.

Piwo było dwa dni po 'sierpowym'; to było przed imprezą; jakoś nawet wtedy nie myślałem o niczym na poważnie, odebrałem to jako żart, ona chyba zresztą też.

Czarnaczarna napisał/a:

Bo przecież jak ja mu dam w twarz, a on mnie zaprasza na piwo = trza mu dawać w twarz więcej. To serio mało skomplikowane.

Faktycznie.

10

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)

Ale fajny temat smile
Oj Dzieci, Dzieci big_smile

11 Ostatnio edytowany przez k1995b (2016-02-19 16:41:40)

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)
Krejzolka82 napisał/a:

Ale fajny temat smile
Oj Dzieci, Dzieci big_smile

Każdy się ciągle uczy wink "Niewinne początki" w końcu.

12

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)
k1995b napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale fajny temat smile
Oj Dzieci, Dzieci big_smile

Każdy się ciągle uczy wink

Oczywiście, że tak, znasz to porzekadło "człowiek uczy się całe życie, a i tak umiera głupi".

A co do tematu, normalnie zaproś Ją na drinka i tyle.
Pamiętaj, że ideały to przede wszystkim występują w naszej wyobraźni a rzeczywistość to rzeczywistość.

13

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)

Sama przyznała że nie ma ideałów.

Czarnaczarna napisał/a:

Edit.
Nomen omen pan męczennik mnie też okreslał mianem "skomplikowanej" big_smile

W takim razie to chyba kwestia doświadczenia mężczyzny big_smile

Czekam na jej odpowiedz! (o drinka... tak normalnie! big_smile)

14

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)

Na dzień dobry niczego nie oczekuj a na osobności wybadaj grunt, bo może jest zainteresowana tylko nie wie jak to okazać ale nie liczyłbym na to

15 Ostatnio edytowany przez Tulinka80 (2016-02-19 20:04:17)

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)

Autorze absolutnie nie wygladasz mi na goscia ktory jest ulegly wobec kobiet.
Pociagaja cie jednak kobiety o silnej osobowosci, takie samice alfa smile.
I chcialbys aby taka ci sie podporzadkowala.
Coś mi sie wydaje ze ta twoja wybranka lubi silnych gosci i tak cie bedzie testowac.
A juz wiecej niz pewne jest ze w kwestiach seksualnych nie pociagaja ja goscie ktorzy sa ulegli. Mozecie byc bardzo fajna para smile.

16

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)
Tulinka80 napisał/a:

Autorze absolutnie nie wygladasz mi na goscia ktory jest ulegly wobec kobiet.
Pociagaja cie jednak kobiety o silnej osobowosci, takie samice alfa smile.
I chcialbys aby taka ci sie podporzadkowala.
Coś mi sie wydaje ze ta twoja wybranka lubi silnych gosci i tak cie bedzie testowac.
A juz wiecej niz pewne jest ze w kwestiach seksualnych nie pociagaja ja goscie ktorzy sa ulegli. Mozecie byc bardzo fajna para smile.

Też tak myśle wink

MyNombress napisał/a:

Na dzień dobry niczego nie oczekuj a na osobności wybadaj grunt, bo może jest zainteresowana tylko nie wie jak to okazać ale nie liczyłbym na to

Na zaproszenie na drinka skwitowała mnie lakonicznym "Spadaj" a ja jej "haha nikt inny nie ma jaj żeby cię zaprosić" po czym krótko kontynuowaliśmy rozmowe, a na moją ostatnią wiadomość mi nie odpisała. 

Nie chce się poddawać, ale nie wiem czy to nie jest wyraźny sygnał... a może poprostu znowu jakiś test.

17

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)

Łechcesz pan jej ego.

18 Ostatnio edytowany przez k1995b (2016-03-01 23:30:07)

Odp: Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)

No nic,

Najwyrażniej w ogóle ją nie interesowałem od samego początku, ale dobrze chociaż wiedzieć na czym stoje. Zapytałem ją o 'snapa', nie odmówiła (dziwne. dlaczego? a no czytaj dalej big_smile)... uznałem że będzie to bardziej otwarte niż pisanie przez jakiś czat (co do spotkań to kazała mi spadać jak już pisałem powyżej, myślałem dobra, pewnie sobie żartuje, pewnie sprawdza mnie, to ja pisze do niej dalej, ale z dystansem, bez natręctwa).  Wyjechałem akurat na urlop na tydzień za granice, do rodziny, no i postowałem różne zdjęcia (nie były to żadne sprośne zdjęcia czy coś, jedno mnie w samochodzie, zimny łokieć, te sprawy, drugie z siostrą kuzyna itd itp). W Sobote 'zalajkowała' jedno z nich, a potem budze się rano i nie ma jej na 'fejsie'. Okazało się że zostałem zbyty blokiem.

Tak jakoś próbuje się podnieść od Soboty, chodze przygnębiony, ale nie wiem z jakiego powodu - przecież jeżdziła mnie jak "rowerem z górki"... a to wszystko zaledwie trwało tydzień i oceniła mnie w pięć minut jak stwierdziła... zajebiście dojrzale oceniać kogoś po jednej imprezie której połowy się nie pamięta smile Pewnie za tydzień o niej zapomne, ale przykro mi z tego powodu.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Skomplikowana dziewczyna (a może tylko z pozoru?)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026