Witam,
oto moja sytuacja. Z moja dziewczyna bylismy razem bardzo szczęśliwi, wszystko sie układało, ale w pewnym momencie przestaliśmy ze soba pisac, a przez to, ze chodzimy jeszcze do szkoły, nie mogliśmy sie często spotykać. Ta relacja jak pewnie przewidujecie zaczęła sie kruszyć. Nigdy jej nie zdradziłem ani nic z tych rzeczy. Było naprawdę super, ale ten brak kontaktu to wszystko przyćmił.
Wczoraj pojechałem do niej do domu, zeby z nia porozmawiać. Jak sie okazało oboje mieliśmy taka sama wizje na ten związek - ze ta druga osoba po prostu przestała sie starać. Spanikowalem i podczas takiej bardzo wolnej, smutnej wymianie zdań, która wydawała mi się już końcem tego związku powiedziałem "Ty już do mnie nic nie czujesz, ja chyba też" A WCALE TAK NIE JEST. Tym jednym zdaniem zepsułem wszytko nad czym pracowaliśmy. Powiedziałem to w obawie, ze ze soba skończymy i bałem sie przyznać, że sie w niej zakochałem. Banalny błąd. Oczywiście to było wyssane z palca bo ona mnie nadal kocha, ale tym zdaniem spowodowałem, ze ona czuje sie teraz zraniona itd. Zawiodła sie na mnie. To jest bardzo świeża sprawa.
Czy jest szansa ja odzyskać? Powiedziała mi, ze jeszcze do mnie ma uczucia, ale po tych słowach sie bardzo zdenerwowała i od tego momentu siedzę i sie zastanawiam jak to odkręcić. Czasami lepiej milczeć, niz palnąć głupotę. No ale człowiek mądry po szkodzie.
1 2016-01-11 08:13:57 Ostatnio edytowany przez kondzio1405 (2016-01-11 08:17:38)
Podobne tematy
Zawsze jest szansa.
Nie zastanawiaj się tylko próbuj.
Uporządkuj uczucia do niej w sobie abyś więcej nie mówił co Ci ślina na język przyniesie albo strach podpowie.
Wyciągnij wnioski i podchodź do drugiej osoby tak jak chciałbyś aby ktoś do Ciebie podszedł.
Powodzenia!
Młody, każda dziewczyna tak mówi jak już ma dosyć. Nadszedł etap końca Twojej pierwszej miłości, musisz się z tym pogodzić, teraz tylko agonia, będziesz walczył, starał się, nic to nie da. Chcesz to dłużej jeszcze pociągnąć na swoich zasadach musisz zacząć ją olewać, nic tak nie działa jak to.
Na pewno się nie poddam. Palnąłem głupotę, ale to nie znaczy, że mamy się rozstać przez takie coś. Na razie dam jej czas ma zastanowienie. Po jakimś tygodniu spróbuję się z nią umówić, żeby porozmawiać. Może sama napiszę. Jeżeli tak nie będzie - nie napisze nic ani nie będzie chciała się spotkać to nic na siłę - będę musiał odpuścić. Nie da się być z kimś na przymus.
Coś jeszcze polecacie oprócz usegregowania uczyć? Naprawdę mi na niej zależy i chcę spróbować - wiem, że jest szansa, ale pytanie brzmi jak ją najlepiej wykorzystać?
Jeszcze wczoraj wieczorem wysłała mi filmik na aplikacji snapchat ze smutna muzyka. Nie odpowiedziałem na niego. Nie jestem pewien jak interpretować takie zachowanie.
5 2016-01-11 22:54:55 Ostatnio edytowany przez edziak (2016-01-11 22:56:16)
Przepraszam nie ten wątek, telefon mi wariuje :-)