Dziewczyny pomóżcie bo zwariuje. Od niedawna jestesmy małżeństwem, ale moj maz wszystko ustala i ze wszystkiego zwierza sie swojej siostrze... przez to sa u nas klotnie malo tego jego siostra ma klucz od mieszkania i wchodzi kiedy chce... jezeli mowie mu ze mi to i tamto nieodpowiada czy nawet mowie zle o jego siostrze on i tak to jej przekazuje... Wiem relacje z rodzina sa potrzebne ale nie chore... chce ratowac to malzenstwo ale chyba dlugo nie pociagne.. co byscie zrobily na moim miejscu... rozmowa ani z jednym ani z drugim nie wchodzi w gre bo sobie wszystko przekazuja...
Podobne tematy
A może rozmowa z obojgiem jednocześnie?
Przedstawisz swoje racje...np...że to Wasz dom..Twój i męża...a siostra jest gościem
Goście nie posiadają kluczy, tylko dzwonią jak chcą przyjść z wizytą...
Domownikiem we własnym domu jesteś Ty...a siostra gościem.
Dziewczyny pomóżcie bo zwariuje. Od niedawna jestesmy małżeństwem, ale moj maz wszystko ustala i ze wszystkiego zwierza sie swojej siostrze... przez to sa u nas klotnie malo tego jego siostra ma klucz od mieszkania i wchodzi kiedy chce... jezeli mowie mu ze mi to i tamto nieodpowiada czy nawet mowie zle o jego siostrze on i tak to jej przekazuje... Wiem relacje z rodzina sa potrzebne ale nie chore... chce ratowac to malzenstwo ale chyba dlugo nie pociagne.. co byscie zrobily na moim miejscu... rozmowa ani z jednym ani z drugim nie wchodzi w gre bo sobie wszystko przekazuja...
Czyżby pisała to jedna i ta sama osoba, raz jako mąż raz jako żona http://www.netkobiety.pl/t92379.html
chyba komuś samotność bardzo doskwiera i bardzo sie nudzi w długie zimowe wieczory:)
taka jakajestem napisał/a:Dziewczyny pomóżcie bo zwariuje. Od niedawna jestesmy małżeństwem, ale moj maz wszystko ustala i ze wszystkiego zwierza sie swojej siostrze... przez to sa u nas klotnie malo tego jego siostra ma klucz od mieszkania i wchodzi kiedy chce... jezeli mowie mu ze mi to i tamto nieodpowiada czy nawet mowie zle o jego siostrze on i tak to jej przekazuje... Wiem relacje z rodzina sa potrzebne ale nie chore... chce ratowac to malzenstwo ale chyba dlugo nie pociagne.. co byscie zrobily na moim miejscu... rozmowa ani z jednym ani z drugim nie wchodzi w gre bo sobie wszystko przekazuja...
Czyżby pisała to jedna i ta sama osoba, raz jako mąż raz jako żona http://www.netkobiety.pl/t92379.html
chyba komuś samotność bardzo doskwiera i bardzo sie nudzi w długie zimowe wieczory:)
Pozdrawiam przy okazji nowyrok ![]()
Raczej nie ta sama.... a co do rozmowy z obydwojgiem to nie ma sensu i raczej nie probuje bo to nic nie znieni i w ogole zastanawiam sie czy ten zwiazek ma sens. To ze bedzie pukac do drzwi nie zmieni faktu ze dalej beda sobie wszystko przekazywac. Ze maz bedzie z nia wszystko ustalal. Przeciez ona mu tyle pomogla.
Poproś o klucze do mieszkania siostry. To nie żart.
No wyjść jest kilka:
1. Masz rodzeństwo? Przyjaciółkę? Kogoś innego zaufanego z rodziny? Poproś o pomoc, daj klucze do mieszkania. Może jak twoja koleżanka/siostra/mamusia zrobi nalot na wasze mieszkanie w nieznanym dla niego, a znanym dla ciebie momencie (np kiedy mąż ma ochotę na jakieś pieszczoty
) i posiedzi ze 3 godziny zachowując się jak u siebie w domu ( i tak kilka razy) to mąż odzyska obiektywne spojrzenie na sprawę.
2. Tak jak powiedział przedmówca: poproś o klucze do jej mieszkania i zacznij się z nią koleżankować i wpadać na częste kawki, posiedź kilka razy trochę dłużej, poudawaj jak pożądasz jej towarzystwa, w końcu będzie miała dość, może zrozumie aluzję.
3. Zagroź mężowi, że się wyprowadzisz, albo podejmiesz inną zdecydowaną reakcję jeżeli to sie nie zmieni.
8 2016-01-11 10:57:30 Ostatnio edytowany przez nowyrok (2016-01-11 11:16:41)
nowyrok dziękuje za pozdrowienia. Przez moment myślałem że to może moja żona pisze:)
U nowego roku sytuacja wygląda tak że kontakt z siostrą odnowił się przy okazji świąt, kluczy do mieszkania nie ma, ale podobno (zdaniem niektórych forumowiczek) jestem tak nią zafascynowany że współżyjemy a że siostra rozrywkowa osoba to mi jeszcze panienki wynajduje. A i w międzyczasie jeszcze żonkę "obracam" chociaż właśnie się rozstajemy.
A tak serio - jeśli chcesz porozmawiać o tym z osobą która ma podobny "problem" ale jest po drugiej stronie barykady pisz na priv.
I od razu autoreklama - mam firmę, mieszkanie noszę ubrania za średnią krajową i w ogóle to na forum szukam nowej "samiczki" (żart jakbyś nie "załapała").
A teraz na poważnie - trafiłaś w dobre miejsce i na życzliwych (w większości) ludzi. Poświęcają sporo czasu na odpowiedzi i szukają rozwiązania więc uważam że możesz spokojnie wygadać się tutaj ![]()
9 2016-01-11 13:03:11 Ostatnio edytowany przez taka jakajestem (2016-01-11 13:07:43)
Dzieki wszystkim za wsparcie.. Ola_15 z twoich rozwiazan wybralabym to pierwsze... z kluczami wolalabym nie ryzykowac bo mogloby jej sie to spodobac, gdyz dla mnie jest to kobieta jakby troche autystyczna i sama sobie troi w glowie historie w ktore pozniej wierzy... czasami mowi o sobie w 3 osobie... niby madra a glupia..
10 2016-01-11 13:03:32 Ostatnio edytowany przez taka jakajestem (2016-01-11 13:05:24)
.