netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Teściowie pomagają tylko siostrze męża..

8 odpowiedzi6 567 wyświetleńzałożony przez Wegoła Melania, 14.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Teściowie pomagają tylko siostrze męża..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Teściowie pomagają tylko siostrze męża..

Na wstępie chcę powiedzieć że moi teściowie z swoimi pieniędzmi mogą  robić  co chcą a mi nic do tego ale boli mnie tylko jedno, Teściowie pomagają tylko siostrze męża a nas traktują jak ludzi drugiej kategorii..

Mój mąż jest dość zaradną osobą stara się  zapewnić nam godne życie mimo że czasami nie jest łatwo.
Mąż pracuje w prywatnej  firmie ja opiekuję się dzieckiem więc jest jedynym tak zwanym żywicielem rodziny.Często chodzi na dodatkowe roboty kładzie dachy remontuje mieszkania itp. Mieszkamy w małym 2 pokojowym mieszkanku, na poddaszu  które wynajmujemy.
Każdego dnia staramy się cieszyć z tego co mamy.

Siostra męża:
- w raz ze swoim małżonkiem mieszkają u teściów, oboje nie pracują  bo studiują zaocznie, nie podejmują się żadnej pracy  twierdząc że nie pogodzą  jej z nauką weekendy.
- ich czasochłonnym zajęciem jest co dzienne oglądanie seriali rano i wieczorem kiedy teściowie idą do pracy i granie w totolotka
- za rachunki i mieszkanie nic nie płacą, teściowa stwierdziła że nie będzie  brała pieniędzy od swojej  biednej córki i wręcz musi jej jeszcze pomagać
- z racji że są niby tacy biedni teściowie fundują im takie rozrywki jak kino, zakupy i wycieczki (jak mąż zwrócił uwagę teściowej czemu nie każe im się usamodzielnić to usłyszał że jest egoistą i ma być wyrozumiały dla siostry)

Jak już wspomniałam mąż pracuje i mamy dziecko i nasz bąbel też nas kosztuje mleko, pampersy, słoiczki itp. Fajnie by było jag by  coś takiego naszemu dzieciaczkowi przynieśli a oni tylko z uporem maniaka kupują  skarpetki. Moje dziecko ma największą ilość skarpetek a jak już dają to z takim żalem w  głosie że tylko taki prezent bo ich biedna córcia i zięć nie mają pracy i muszę im pomagać. Jak cokolwiek nam dają to z tym rozżaleniem że nam dają a ich córcia jest biedna. Odwiedzamy ich bo to są  jednak rodzice męża i dziadkowie naszego dzieciaczka.
Niedzielne obiady u nich czasami przypominają jakiś cyrk ja z mężem dostajemy po kotlecie mielonym, a  męża siostra i jej mąż dostają pieczonego kurczaczka bo oni jedzą tylko delikatne mięso my do obiadu szklankę  wody, a oni świeżo wyciskany soczek.Jeszcze dojdzie do tego że oni będą jedli z talerzach a my z miski dla psa.A potem te rozmowy przy kawie że my mamy wszystko, mieszkanie i pieniądze. Na Boga my te mieszkanie  wynajmujemy a pieniądze mamy bo mąż pracuje i są na przeżycie a oni jak zwykle biedni i nic nie mają. Gdyby znaleźli prace to by też mieli pieniądze. A co do pieniędzy tylko raz tak się  stało że musieliśmy od nich pożyczyć 100zł miesiąc był pełen wydatków a jeszcze trochę było do  jego końca.Teściowie owszem pożyczyli ale oczywiście stwierdzili że  nie potrafimy oszczędzać  a ich córka na pewno by potrafiła. Tragedia!! Teściowie rozbrajają mnie  z jednym najczęściej dzwonią  do męża jak  coś chcą np załatwienie mi spraw biurowych, zawiezienie do lekarza itp.
Ostatnio były dwie sytuacje gdzie ręce mi opadły:
-Teściowie stwierdzili że chcą kafelkować łazienkę nic wcześniej o tym nam nie mówili, aż w pewien wtorek kiedy mąż szykował się do dodatkowej pracy  żeby sobie dorobić teściowie dzwonią że on ma przyjść do nich kłaść kafelki. Kiedy powiedział że nie może  bo jest już gdzie indziej umówiony to  krzyczeli jak on tak może, że im nie pomaga a ich zięć by to na pewno zrobił. To mąż pyta czemu właśnie  ich zięć tego nie zrobi skoro tam mieszka a teściowie z jeszcze większym oburzeniem że on ma uczelnie i musi się uczyć na sobotę.Takim sposobem obrazili się na nas na tydzień.
-Teściowie przy niedzielnym obiedzie stwierdzili że myślą o kupnie jakiegoś małego mieszkanka dla córci i jej męża, bo na pewno nie dostaną kredytu skoro są bez pracy. A my nie mamy  co narzekać bo sobie mamy gdzie mieszkać.
Nie chcę nawet tego komentować bo głowa  boli i płakać się chcę.
Nie wiem może  coś zemną nie tak ale moim zdaniem zachowują  się nie ładnie wobec nas. Tutaj syn jest od zapieprzania a córka do podziwiania . A wy co myślicie?

2

Odp: Teściowie pomagają tylko siostrze męża..

Czy może być tak, że nie chcą zostać sami, a to co robią jest tylko na pokaz? Coś mi w tej historii nie pasuje. Zupełnie jakby chcieli ukarać syna, że się wyprowadził...

3

Odp: Teściowie pomagają tylko siostrze męża..

Zalatuje programem typu "trudne sprawy"...

4

Odp: Teściowie pomagają tylko siostrze męża..
Wegoła Melania napisał/a:

Na wstępie chcę powiedzieć że moi teściowie z swoimi pieniędzmi mogą  robić  co chcą a mi nic do tego ale boli mnie tylko jedno, Teściowie pomagają tylko siostrze męża a nas traktują jak ludzi drugiej kategorii..

Mój mąż jest dość zaradną osobą stara się  zapewnić nam godne życie mimo że czasami nie jest łatwo.
Mąż pracuje w prywatnej  firmie ja opiekuję się dzieckiem więc jest jedynym tak zwanym żywicielem rodziny.Często chodzi na dodatkowe roboty kładzie dachy remontuje mieszkania itp. Mieszkamy w małym 2 pokojowym mieszkanku, na poddaszu  które wynajmujemy.
Każdego dnia staramy się cieszyć z tego co mamy.

Siostra męża:
- w raz ze swoim małżonkiem mieszkają u teściów, oboje nie pracują  bo studiują zaocznie, nie podejmują się żadnej pracy  twierdząc że nie pogodzą  jej z nauką weekendy.
- ich czasochłonnym zajęciem jest co dzienne oglądanie seriali rano i wieczorem kiedy teściowie idą do pracy i granie w totolotka
- za rachunki i mieszkanie nic nie płacą, teściowa stwierdziła że nie będzie  brała pieniędzy od swojej  biednej córki i wręcz musi jej jeszcze pomagać
- z racji że są niby tacy biedni teściowie fundują im takie rozrywki jak kino, zakupy i wycieczki (jak mąż zwrócił uwagę teściowej czemu nie każe im się usamodzielnić to usłyszał że jest egoistą i ma być wyrozumiały dla siostry)

Jak już wspomniałam mąż pracuje i mamy dziecko i nasz bąbel też nas kosztuje mleko, pampersy, słoiczki itp. Fajnie by było jag by  coś takiego naszemu dzieciaczkowi przynieśli a oni tylko z uporem maniaka kupują  skarpetki. Moje dziecko ma największą ilość skarpetek a jak już dają to z takim żalem w  głosie że tylko taki prezent bo ich biedna córcia i zięć nie mają pracy i muszę im pomagać. Jak cokolwiek nam dają to z tym rozżaleniem że nam dają a ich córcia jest biedna. Odwiedzamy ich bo to są  jednak rodzice męża i dziadkowie naszego dzieciaczka.
Niedzielne obiady u nich czasami przypominają jakiś cyrk ja z mężem dostajemy po kotlecie mielonym, a  męża siostra i jej mąż dostają pieczonego kurczaczka bo oni jedzą tylko delikatne mięso my do obiadu szklankę  wody, a oni świeżo wyciskany soczek.Jeszcze dojdzie do tego że oni będą jedli z talerzach a my z miski dla psa.A potem te rozmowy przy kawie że my mamy wszystko, mieszkanie i pieniądze. Na Boga my te mieszkanie  wynajmujemy a pieniądze mamy bo mąż pracuje i są na przeżycie a oni jak zwykle biedni i nic nie mają. Gdyby znaleźli prace to by też mieli pieniądze. A co do pieniędzy tylko raz tak się  stało że musieliśmy od nich pożyczyć 100zł miesiąc był pełen wydatków a jeszcze trochę było do  jego końca.Teściowie owszem pożyczyli ale oczywiście stwierdzili że  nie potrafimy oszczędzać  a ich córka na pewno by potrafiła. Tragedia!! Teściowie rozbrajają mnie  z jednym najczęściej dzwonią  do męża jak  coś chcą np załatwienie mi spraw biurowych, zawiezienie do lekarza itp.
Ostatnio były dwie sytuacje gdzie ręce mi opadły:
-Teściowie stwierdzili że chcą kafelkować łazienkę nic wcześniej o tym nam nie mówili, aż w pewien wtorek kiedy mąż szykował się do dodatkowej pracy  żeby sobie dorobić teściowie dzwonią że on ma przyjść do nich kłaść kafelki. Kiedy powiedział że nie może  bo jest już gdzie indziej umówiony to  krzyczeli jak on tak może, że im nie pomaga a ich zięć by to na pewno zrobił. To mąż pyta czemu właśnie  ich zięć tego nie zrobi skoro tam mieszka a teściowie z jeszcze większym oburzeniem że on ma uczelnie i musi się uczyć na sobotę.Takim sposobem obrazili się na nas na tydzień.
-Teściowie przy niedzielnym obiedzie stwierdzili że myślą o kupnie jakiegoś małego mieszkanka dla córci i jej męża, bo na pewno nie dostaną kredytu skoro są bez pracy. A my nie mamy  co narzekać bo sobie mamy gdzie mieszkać.
Nie chcę nawet tego komentować bo głowa  boli i płakać się chcę.
Nie wiem może  coś zemną nie tak ale moim zdaniem zachowują  się nie ładnie wobec nas. Tutaj syn jest od zapieprzania a córka do podziwiania . A wy co myślicie?

Niestety tak zawsze bywa, że córeczka jest tą bardziej poszkodowaną,tym bardziej,że studiuje i jej małżonek też. Ale coś mi się wydaje,że to właśnie siostra Twojego męża owinęła sobie Twoich teściów dookoła palca.Albo Twój mąż musi porozmawiać z siostrą i szwagrem przy swojej mamie i wyjaśnić całą niezręczną sytuację,a przy okazji niech wygarnie,dlaczego pomagają tylko jednym? albo niech kategorycznie powie,że on ma swoją rodzinę i musi pracować na jej utrzymanie,a siostra skoro ma takie wsparcie w mamie,niech jej się odwdzięcza tym samym,a po drugie męża szwagier też ma dwie ręce,więc niech się weźmie do jakiejś uczciwej pracy,a nie żeruje na darmowym chlebku u teściów.Każdy by tak chciał.Twój mąż musi się wreszcie postawić i nie dawać się wyzyskiwać .

5

Odp: Teściowie pomagają tylko siostrze męża..

Moja rada. Albo sie uodpornic na 100%, miec dystans albo zerwac w 100% kontakty. Dzieckiem sie nie przejmowac. Prawdziwy problem tutaj to nie pieniadze ale relacje meza z rodzicami. Jednak jest matka. Z drugiej strony opisane zachowanie rodzicow jest chore. Dochodzi do przemocy. Rodzice chyba nie lubia krytyki. Przede wszystkim nalezy zachowac szacunek zarowno do siebie ale i do rodzicow.

6

Odp: Teściowie pomagają tylko siostrze męża..

Zgodzę się z tym, że to jest jakaś komedia. Coś mi się jednak wydaje, że ta sytuacja ma jakieś podłoże. Może właśnie rodzice są w dalszym ciągu obrażeni na Twoje męża, że wyfrunął z domu. Może boją się, że zostaną na starość sami jak palec? Czy ona od zawsze nie była taką "córeczką rodziców?". Domniemam, że oni są młodsi od Was, być może Twoi teściowie nie dopuszczają do myśli, że ich mała córeczka już jest dorosłą kobietą.

Rzecz w tym, że Ciebie nie boli sam fakt, że oni finansują im życie. Gdybyś Ty też dostawała od nich kasę, to jestem pewna, że jakoś by Ci to nie przeszkadzało. Chociaż i tak byś znalazła powód do narzekania, przeprowadzała skrzętne rachunki, kto z Was na większą sumkę wydoił teściów.

Wiesz jaką mam propozycję? Rusz się do pracy, tak jak to robią miliony naszych rodaków. Tylko nie pisz, że masz dziecko, więc nie możesz, bo się zacznę głośno śmiać. Widzę, ze jesteś Panią-wygodnicką. Najłatwiej, żeby mąż pracował na kilka etatów, a Ty leżała sobie brzuszkiem do góry.

Znam taką jedną "wielką damę". Ma już 40-tkę na karku, w swoim życiu przepracowała może z 3 lata, będąc około 20-tki. Później wpadka, no to była wymówka, żeby nie pracować. Przez kolejne kilka lat. Drugie dziecko- toż przecież nie pójdzie do pracy. Teraz dzieci maja kilkanaście lat, a owej Pani dalej nie chce się nigdzie ruszać. Powód? Ona nie będzie pracować za 1000 zł. Co z tego, ze jest po zawodówce i jej jedyną pracą było obsługiwanie kasy w sklepie jakieś kilkanaście lat temu. Przecież dla niej to tylko posada prezesa banku będzie odpowiednia. Owa Pani, oczywiście w wolnych chwilach narzeka, jak to im pieniędzy brakuje. Co z tego, ze mieszkanie dostali w prezencie i nie wisi nad nimi spłata kredytu, jak nad wieloma "Kowalskimi". Trzeba tez zazdrościć wszystkim wokół tego, co się dorobili ciężką praca. smile

7

Odp: Teściowie pomagają tylko siostrze męża..

po prostu zmień swoją roszczeniową postawę i oczekiwanie, że zadaniem rodziców dorosłych dzieci jest im pomagać\
licz na siebie
szukaj pracy i tyle

nie rozumiem tej postawy
tych oczekiwan
ich zycie ich kasa ich decyzje
jak pienidzy nie macie to do pracy idz

chcesz zyc na jakims poziomie, a nie rozumiesz, że to oznacza starania i wyrzeczenia

8

Odp: Teściowie pomagają tylko siostrze męża..
Wegoła Melania napisał/a:

Na wstępie chcę powiedzieć że moi teściowie z swoimi pieniędzmi mogą  robić  co chcą a mi nic do tego

Więc o co chodzi? Straszne jest to co piszesz, ale mówię tu raczej o Twojej postawie. Co Cię obchodzą teście i ich pieniądze. Jesteś zazdrosna o życie siostry męża? Proponuję skupić się na własnej rodzinie i jeśli Twój status materialny Cię nie zadowala, to odchować dziecko i iść do pracy. Dobrze byłoby również stawiać jasne granice teściom, bo jest druga strona medalu: oprócz Twojej roszczeniowej postawy, teściowie próbują wejść Wam na głowę.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Teściowie pomagają tylko siostrze męża..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026