Witam,
zeszliśmy się razem niedawno z moją byłą dziewczyną chcąc zbudować od nowa wyciągnąć wnioski itd. Wszystko jest niby dobrze, ale kiedyś bardzo rozwaliła zaufanie w sumie ja później też. Jak się spotykaliśmy to było dobrze, gorzej rozmowy przez telefon nawet jak byłem normalny dobry i spokojny to ona prowokowała do kłótni i krzyczała itd. ciężko ją uspokoić.
Mam następujący problem gdy jesteśmy ze sobą to jest dobrze, ale jak jej nie ma i długo nie mam z nią kontaktu to po prostu się boje i targają mną czasem silne emocje, że może mnie oszukuje, okłamuje? Może coś ukrywa jak kiedyś? Nie wiem czy to nie podchodzi pod uzależnienie z mojej strony chociaż nie mam tak, że chciałbym z nią przebywać 24h na dobę w zupełności wystarczą mi spotkania kilku godzinne jak mamy wolne. Dodam, że jest bardzo zazdrosna. Czasem czuje się zamknięty w klatce.
Jak sobie z tym poradzić gdy jej nie ma to tęsknota? Wątpię. Uzależnienie od niej? A może zakochanie? A może lęk przed zatajaniem, oszustwem czy kłamstwem?
Dla mnie nigdy nie jest lepiej odpuścić wolę zawalczyć popracować nad sobą, nad tym związkiem. Trudno najwyżej nic z tego nie będzie, ale wole mieć świadomość, że zrobiłem wszystko by to odbudować.
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi pomocne i próbę pomocy, bo dla mnie to jest bardzo ważne.