netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

29 odpowiedzi3 466 wyświetleńzałożony przez patrycja.sylwia93@wp.pl, 05.01.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

Właściwie problem jest znacznie rozleglejszy, ale źródłem są moje relacje z siostrą mojego przyszłego męża.
Z moim A. jestem od ponad roku. Od początku nasze rodziny się polubiły. Gdy poznałam jego siostrę, wydawała mi się naprawdę świetną dziewczyną, nawet się cieszyłam, że miałabym może kiedyś taką szwagierkę. Siostra narzeczonego ma 27 lat, pracuje, jest sama, nie ma dzieci, właściwie większość czasu spędza w domu. Na początku było fajnie, dopóki nie zaczęłam zostawać częściej na noc.  Relacje nam się popsuły, zaczęły się jakieś tajemnicze humory. Zaznaczę, że nasi rodzice nie mieli nic przeciwko nocowaniu. A. oświadczył mi się kilka miesięcy temu, z racji tego, że już za kilka tygodni kończę studia i miałam już zapewnioną wymarzoną pracę, postanowiliśmy, że przed ślubem, który planujemy za rok zamieszkamy u mojego narzeczonego. Oczywiście nasi rodzice o tym wiedzieli, rodzice A. wręcz sami nam zaproponowali takie rozwiązanie. Są starsi, przed 70 i trzeba im pomagać, czy to w ogrodzie, pospłacać rachunki. Wszystkim tym zajmował się dotychczas mój narzeczony, internet, tv.. wszystko stoi na niego. Dom jest dwupiętrowy. Na parterze mieszkają ich rodzice, a piętro odremontowali wspólnie z siostrą. Zaczęło się od tego, że moja przyszła szwagierka zaczęła przestać się do mnie odzywać, odzywała się do nas chamsko, trzaskała drzwiami. A. rozmawiał z nią i się okazało, że ma przeze mnie jakąś nerwicę. Przez Święta było normalnie, jednak tuż po nich zaczęło się od nowa. Wystarczyło, że się pojawiłam uciekała do rodziców.Stwierdziliśmy wspólnie z narzeczonym, że lepiej będzie jeśli wyjedziemy z kraju. Zrezygnowałam z planów, zamierzałam pracować w fajnej pracy, zrobić kursy i wszystko trafił szlag.
W Sylwestra odbyliśmy poważną rozmowę. Powiedziała mi wprost, że coraz mniej mnie lubi, ma problemy z sercem, które się odnowiły przeze mnie, że ma coś z żołądkiem i na koniec, że jak się tu tylko wprowadzę to ona się wyprowadza... krótko mówiąc: NIENAWIDZI MNIE! Zabolało mnie to. A. wygadał się, że postanowiliśmy wkrótce wyjechać. No i się zaczęło. Na drugi dzień ich rodzice znali nasze plany, bo siostra się wygadała. Zaczęły się jakieś rozmowy, których nie byłam świadkiem. Rodzice A. przekonują nas byśmy zostali, że zostawią nam parter, a oni przeniosą się na piętro. Na piętrze jest do zrobienia tylko kuchnia. Parter trzeba cały odnowić. Dodatkowo siostra nie chce oddać piętra, bo twierdzi, że jest jej, mimo że remontowali wspólnie. Stwierdziliśmy z narzeczonym, że to wszystko zaczyna się robić śmieszne. Teraz, gdy zaczynamy, gdy zbieramy pieniądze na wesele, by nie brać od rodziców, mielibyśmy się obłożyć kolejnym wydatkiem: remontem całego dołu, bo jego rodzice stwierdzili, że wszystko trzeba tam zmienić. Oczywiście nie poszliśmy na taki układ. Póki jest szansa wolimy wyjechać i sobie zarobić i coś odłożyć a nie zapożyczyć się u rodziców i tonąć w długach.
Inna sprawa to cała ta otoczka wokół siostry narzeczonego. Wymyśla sobie dziwne rzeczy. Teraz, gdy mój A. uświadomił jej co ją czeka, gdy wyjedziemy, że wszystko zostanie przepisane na nią, będzie musiała się zająć opłacaniem wszystkiego. Nie mówiąc skromnie, wszystko robi mój A. i głównie dlatego też mieliśmy tam zamieszkać. Byłby to jedyny póki co sprawny mężczyzna w tej rodzinie. Mam już dość tej sytuacji. Chciałabym już jak najszybciej wyjechać. Przepraszam, musiałam się wygadać.

2 Ostatnio edytowany przez samotnax4 (2016-01-05 21:39:01)

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

Jeżeli siostra męża częściowo finansowala remont piętra to wcale się nie dziwię, ze nie chce go oddać. Przecież włożyła tam swoją pracę i pieniądze. Może sama planowała tam w przyszłości mieszkać? A wy wyremontowane chcieliście wziąć, ale jak remontować trzeba to nie chcecie. Coś tu chyba nie tak. Materializmem mi podchodzi...

3

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

Może nie chodzi o siostrę, ale o A.? W moim przypadku to JA jestem złą siostrą, która ma humory i nic jej się nie podoba. A stało się tak, bo mój brat rozpowiadał o mnie kłamstwa, przeinaczał moje słowa i zrobił ze mnie niezrównoważoną osobę. Jestem pewna, że Tobie też mówił o swojej siostrze, jaka jest, hm... dziwna? Radzę poznać drugą stronę medalu.

4 Ostatnio edytowany przez patrycja.sylwia93@wp.pl (2016-01-05 21:47:40)

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!
samotnax4 napisał/a:

Jeżeli siostra męża częściowo finansowala remont piętra to wcale się nie dziwię, ze nie chce go oddać. Przecież włożyła tam swoją pracę i pieniądze. Może sama planowała tam w przyszłości mieszkać? A wy wyremontowane chcieliście wziąć, ale jak remontować trzeba to nie chcecie. Coś tu chyba nie tak. Materializmem mi podchodzi...

Oni remontowali to wspólnie to pierwsza rzecz, a druga to taka że mieliśmy zrobić kuchnie. My mieliśmy ją zrobić. To znacznie mniejszy wydatek niż  robienie wszystkiego od początku. W tym momencie my nie mamy pieniędzy na takie wielkie remonty. Poza tym przestało mnie to w tym momencie interesować. Bardziej mnie niepokoi co stanie się z rodzicami, bo nie mam pojęcia jak oni sobie we trójke bez niego poradzą.

W gruncie rzeczy, ta góra jest zrobiona w połowie. Siostra korzysta wyłącznie z parteru, kąpie się tam, gotuje, korzysta z tamtej kuchni. Ja dużo pracuję w kuchni i nawet bardziej nam obojgu odpowiadała kuchnia na górze, przestronniejsza, kupiliśmy tam już parę drobiazgów. Więc, nie wiem na jakiej zasadzie chcieli też tych zmian. Ja nie uważam, że jej się to nie należy. Wyszliśmy z propozycją że nadal będzie miała tam pokój, my zrobimy tam kuchnię z której ona będzie korzystała nic się nie zmieni. Ona jednak ma problem i nie chce nas na jednym piętrze.

5

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

oj doskonale Cię rozumiem ..szwagierki to ciężki temat łagodnie określając ,ale jesli teraz sa takie sytuacje jak jeszcze tam nie mieszkacie razem to po przeprowadzce szwagierka zrobi Ci zapewne pieklo z zycia. A co za tym pojdzie niepotrzebne nerwy i klotnie z narzeczonym. Mysle ze ten wyjazd to bardzo dobry pomysl mimo poświęcenia z Twojej strony. Wrednej siostry nie zmienisz ,a szkoda waszego zwiazku i wspolnej przyszlosci na taką jędze. powodzenia smile

6

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!
inga13 napisał/a:

oj doskonale Cię rozumiem ..szwagierki to ciężki temat łagodnie określając ,ale jesli teraz sa takie sytuacje jak jeszcze tam nie mieszkacie razem to po przeprowadzce szwagierka zrobi Ci zapewne pieklo z zycia. A co za tym pojdzie niepotrzebne nerwy i klotnie z narzeczonym. Mysle ze ten wyjazd to bardzo dobry pomysl mimo poświęcenia z Twojej strony. Wrednej siostry nie zmienisz ,a szkoda waszego zwiazku i wspolnej przyszlosci na taką jędze. powodzenia smile

Dzięki smile Tu nie chodziło o to, że chcielibyśmy się jej pozbyć czy jej zabronić czegoś. Chodzi o to, że ona nie umie się z nami dogadać. Wymyśla dziwne rzeczy chociaż wie, że będzie jej ciężko bez nas.

7

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

rozumiem Cie ,ja rowniez jestem wrogiem mimo iz moja mieszka w innym miescie i mnie nie widuje. A sluchac o mnie nie moze , chyba obie maja te same charaktery ,ale niestety z takimi nawet po dobroci sie nie da niestety..

8

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

Wydaje mi się, że w tej sytuacji, dobrym pomysłem jest wyjazd i odizolowanie się od jego rodziny.
To jasne, że nie podoba się jego rodzicom pomysł jego wyjazdu, bo traktują go jak dojną krowę.
Co robili przez całe życie, że nie są w stanie samodzielnie utrzymać się?
Oczywiście, można, wręcz należy pomagać najbliższym w potrzebie, ale jak w tej sytuacji wyobrażasz sobie Wasze przyszłe życie, gdy np. będziecie mieli dziecko/dzieci?
Jego rodzice przyzwyczaili się do tego, że on w dużej mierze ich utrzymuje. Czy Wasz budżet rodzinny w przyszłości to wytrzyma, czy godzisz się partycypować w ten układ?
...a do tego jeszcze humorzasta szwagierka.
Nie daj się w to wmanipulować, bo szybko pożałujesz, dobrze, że Twój narzeczony ma konkretne plany.
Niech szwagierka także przejmie odpowiedzialność za swoich niewydolnych rodziców.

9

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!
josz napisał/a:

Wydaje mi się, że w tej sytuacji, dobrym pomysłem jest wyjazd i odizolowanie się od jego rodziny.
To jasne, że nie podoba się jego rodzicom pomysł jego wyjazdu, bo traktują go jak dojną krowę.
Co robili przez całe życie, że nie są w stanie samodzielnie utrzymać się?
Oczywiście, można, wręcz należy pomagać najbliższym w potrzebie, ale jak w tej sytuacji wyobrażasz sobie Wasze przyszłe życie, gdy np. będziecie mieli dziecko/dzieci?
Jego rodzice przyzwyczaili się do tego, że on w dużej mierze ich utrzymuje. Czy Wasz budżet rodzinny w przyszłości to wytrzyma, czy godzisz się partycypować w ten układ?
...a do tego jeszcze humorzasta szwagierka.
Nie daj się w to wmanipulować, bo szybko pożałujesz, dobrze, że Twój narzeczony ma konkretne plany.
Niech szwagierka także przejmie odpowiedzialność za swoich niewydolnych rodziców.

To nie tak, że oni są jacyś niewydolni czy nie mają pieniędzy. Oni się starzeją. Nie potrafią wielu spraw załatwić, np. wybrać jakąś korzystną ofertę jeśli chodzi o kanały w tv. To wszystko załatwia im A. Wie jak rozmawiać, to samo tyczy się innych dziedzin. Siostra to samo - wszystko załatwia A. ona coś sobie zamówi to podaje nr do niego, bo ona nie wie jak rozmawiać.
Powiem wprost - na początku wkurzało mnie to bycie jego na każde jej zawołanie. Prosiła by ją przywiózł od koleżanki - jechał, potrafił o 3 w nocy ją przywieźć. Wstać i przywieźć. 27 letnią babę. Parę razy też przekładał nasze plany, bo musiał zawieźć gdzieś siostrę. Przestało mi się to podobać i podejrzewam, że byłoby jeszcze gorzej. Na początku się przejmowałam, w końcu mieliśmy wszystko ustalone już nam kumpel mojego narzeczonego trzymał lodówkę, byśmy teraz początkiem roku zaczęli wszystko zwozić i bym mogła powoli się tam wprowadzać.
Siostra stwierdziła, że to jej należy się mieszkania tam na piętrze.I dodatkowo, że spać mu POZWOLIŁA na górze w jednym konkretnym pokoju.
Nie mam siły do tej kobiety. Kiedyś uwielbiałam tam jeździć, przebywać z nimi, teraz robię to tylko dla niego.

10

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

A rodzice co mówią na tak krnąbrne i bezczelne zachowanie siostry? Nie komentują?

Spróbowałabym dążyć do konfrontacji z siostrą i rodzicami, żeby sprawę wyjaśnić.
Jeśli to nie pomoże - wyprowadzka. Nie warto się kłócić z kimś takim, kto potem będzie Cię traktował jak psa.
Zresztą, już traktuje.

Ale to dziwne jest, bo piszesz, że nie dałaś jej żadnych powodów. Na pewno?

11

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!
Cynicznahipo napisał/a:

A rodzice co mówią na tak krnąbrne i bezczelne zachowanie siostry? Nie komentują?

Spróbowałabym dążyć do konfrontacji z siostrą i rodzicami, żeby sprawę wyjaśnić.
Jeśli to nie pomoże - wyprowadzka. Nie warto się kłócić z kimś takim, kto potem będzie Cię traktował jak psa.
Zresztą, już traktuje.

Ale to dziwne jest, bo piszesz, że nie dałaś jej żadnych powodów. Na pewno?

Oczywiście, od początku była rozmowa między moim narzeczonym, nią a ich mamą. Chciała ich pogodzić, próbowała rozwiązywać tę sytuację, ale nie stawała po niczyjej stronie. Jednak od dłuższego czasu, moja szwagierka zaczęła mówić, że się wyniesie. Kilka dni temu o całej sprawie dowiedział się ich tata. Oczywiście oberwało jej się, że wszystkich szantażuje, że sobie wymyśla, że on potrafił w kilka osób mieszkać w jednym pokoju a ona ma problem żebyśmy we troje mieszkali na jednym piętrze. Dodatkowo relacja między A. a jego siostrą jest obecnie mocno napięta. Kłócą się niemiłosiernie. Zapomniała wspomnieć, że w tej rodzinie, to siostra jest lepiej traktowana od niego,gdyby w końcu mieli wybrać i tak wybraliby ją.
Jeżeli chodzi o narażenie...podobno zostawiłam gdzieś tam kubek, nie tam gdzie trzeba, ona musiała sprzątnąć, no ale wtedy pakowałam się szybko i miał to zrobić A. Ona od razu wpadła do pokoju i zanim zdążył mnie odwieźć wszystko posprzątała. Ona musi mieć wszystko poukładane. Jednak wydaje mi się, że jej się nie podoba to, że śpimy ze sobą przed ślubem. W ogóle pomysł wspólnego mieszkania też jej się nie podoba. Ostatnio wypomniała A. jakąś dziwną sytuację. Zostawiłam u nich włączony komputer, mój narzeczony zawsze to robi, no ale na stronie gdzie prowadzę sobie swój kalendarzyk, taki cykl miesiączkowy. Tam się też zaznacza współżycie. Prowadzę to od kilku miesięcy. Ona weszła do jego pokoju i potem powiedziała, że jak można wypisywać takie rzeczy w komputer i że dużo razy widać serduszkujemy - jakby to był jej problem i jej interes ile razy w ciągu tygodnia ze sobą śpimy.

12

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

Ona jest singielką, prawda?

Może po prostu Wam zazdrości, że jesteście razem i się kochacie.

Chłopa jej trzeba, ot co.. ale jak dalej będzie taką jędzą, to do usranej śmierci żadnego nie znajdzie.

13

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!
Cynicznahipo napisał/a:

Ona jest singielką, prawda?

Może po prostu Wam zazdrości, że jesteście razem i się kochacie.

Chłopa jej trzeba, ot co.. ale jak dalej będzie taką jędzą, to do usranej śmierci żadnego nie znajdzie.

Jest singielką. Próbowaliśmy ją gdzieś wyciągać, na spacery, na wyjazdy - nigdy nie chciała. Wolała zamknąć się w pokoju i siedzieć na kompie. I tak wygląda jej życie. Kiedyś A. mi powiedział, że płakała bo nie ma faceta, że nikt jej nie chce. Nie wiem czy chciała wzbudzić jakąś litość i zrozumienie we własnym bracie czy jak? Ale też obstawiałam, że jest zazdrosna, że zabrałam jej brata.

14 Ostatnio edytowany przez scarystuff (2016-01-06 18:37:28)

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

Hmm.. wygląda na to, że Ty też masz z nią problem i nie darzysz jej sympatią. "Ona robi to..., ona robi tamto...". Nie rozumiem, dlaczego przejmujesz się tym, że posprzątała kubek. Po prostu zrób kiedyś to samo, a nie odbieraj tego jako jakiś atak na Ciebie. Pamiętaj, że to Ty masz zamiar wprowadzić się do domu Twojego narzeczonego, ale to jest także JEJ dom rodzinny. Więc tak jakby to Ty powinnaś się trochę "wkupić".

15

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

Piszesz, że rodzice zawsze ją faworyzowali, jednak w tej sytuacji chyba starają się być obiektywni; mama próbuje załagodzić problem, ojciec usiłował postawić ją do pionu.
Myślę, że to już jakiś krok do przodu.
Zgadzam się, ona po prostu jest zazdrosna, nie tyle o brata, ale o to, że jesteście razem, że się kochacie, a ona nie potrafi ułożyć sobie z kimś życia.
Po za unikaniem kłótni z nią,  niewiele możesz zrobić w tej sytuacji, nie daj się sprowokować, a czepianie się o drobiazgi, czy złośliwe uwagi puszczaj mimo uszu.
Nie rozumiem, jednak, w jaki sposób ona miała dostęp do Waszego komputera, czy ona wchodzi do Waszego pokoju gdy Was nie ma w domu?
Kwestie "praw" do użytkowania piętra domu oni powinni uzgodnić w gronie własnej rodziny; rodzice mają dół, a syn z córką górę z której korzystają w równym stopniu.
Ciekawe, skąd u niej pomysł, że to właśnie jej należy się cała góra domu?
Twój chłopak, jak widać, nie da sobie w kaszę dmuchać, jednak atmosfera, jaką wprowadza siostra z pewnością nikomu nie służy, zwłaszcza szantaż, że się wyprowadzi.
Rodzicom z pewnością byłoby przykro i to może skomplikować Wam życie.
Reasumując, sceduj ich sprawy rodzinne na chłopaka, a sama nie wdawaj się z nią w żadne utaczki slowne, bądź cierpliwa, w ostateczności, zignoruj ją.

16

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!
scarystuff napisał/a:

Hmm.. wygląda na to, że Ty też masz z nią problem i nie darzysz jej sympatią. "Ona robi to..., ona robi tamto...". Nie rozumiem, dlaczego przejmujesz się tym, że posprzątała kubek. Po prostu zrób kiedyś to samo, a nie odbieraj tego jako jakiś atak na Ciebie. Pamiętaj, że to Ty masz zamiar wprowadzić się do domu Twojego narzeczonego, ale to jest także JEJ dom rodzinny. Więc tak jakby to Ty powinnaś się trochę "wkupić".

Zgadzam się z Tą wypowiedzią. W ogole to wydaje mi sie, Autorko, ze powinnaś sie zachowywać z większą wyrozumiałością. Jak napisalScarystuff, to Ty sie wprowadzasz do jej domu rodzinnego i jakby nie patrzeć - wybacz - jestes dla niej osobą obcą. Nie jestes jeszcze żoną swojego chłopaka, wiec nawet formalnie nie należysz do rodziny. Uważam iż powinnaś wyluzować i moze bardziej się postarać naprawić relacje z siostrą chłopaka? Jakby nie było, to Ty zamierzasz wejść do tej rodziny. Ona jest jej pełnoprawnym członkiem.

17

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

To nie jest tak, że jestem w stosunku do niej opryskliwa. Na początku przyjmowałam jej humory, ale fatalnie się czułam jeżdżąc w ogóle do mojego narzeczonego. Potem była próba pogodzenia się i była naprawdę spoko, potem znowu jej odstrzeliło. Ja rozumiem wszystko, ale takie dziecinne wręcz nastroje mi przestały odpowiadać. Może to też wina mojego charakteru, ale już sama zaczęłam na siłę unikać  przyjazdów tam. Też mój A. nie umie trzymać języka za zębami i wiem, że ona dużo rzeczy mu na mnie mówi podczas kłótni. Niestety nigdy nie powiedziała mi tego prosto w oczy. Wczoraj dowiedziałam się, że zaproponowała mu dalsze opłacanie rat. Jak wspominałam wszystko stoi na A. ona przelewa mu jakieś tam pieniądze, ale to różnie bywa, no i powiedział jej wprost, żeby teraz sama zaczęła wszystko opłacać, on wszystko na nią przepisuje. Mówię wam, jest straszna afera. Początkowo jeszcze on też nie chciał mnie po kłótniach przywieźć, ale teraz mi powiedział że póki tam mieszka i płaci rachunki, będzie mnie przywoził kiedy będzie chciał. Ja nie chcę w tym wszystkim uczestniczyć.

18

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

To po prostu nie przyjeżdżaj. Piszesz, ze jej zachowanie Ci "nie odpowiada". To jest dziewczyna mniej więcej w Twoim wieku, wiec nie może być między Wami relacji hierarchicznej. Nie możesz decydować o tym, jak ona powinna się zachowywać. Jesli nie"odpowiada" Ci jej zachowanie w jej domu, to sprawa prosta-nie przyjeżdżaj tam. Druga sprawa, czy Ty jej kiedykolwiek powiedzialas prosto w oczy, co Cię boli? Czy swoje żale wyrzuciłaś narzeczonemu, licząc na to, ze on coś zrobi? Odnoszę wrażenie, ze Ty nie chcesz rozwiązać problemu, tylko zrobić coś, aby siostra A. Nie uczestniczyła w ogóle w Waszym życiu.

19

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!
scarystuff napisał/a:

Jesli nie"odpowiada" Ci jej zachowanie w jej domu, to sprawa prosta-nie przyjeżdżaj tam.

Ona nie przyjeżdża do tej dziewczyny, tylko do jej brata.
Ma do tego prawo, gdyż są w związku.

20

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!
scarystuff napisał/a:

To po prostu nie przyjeżdżaj. Piszesz, ze jej zachowanie Ci "nie odpowiada". To jest dziewczyna mniej więcej w Twoim wieku, wiec nie może być między Wami relacji hierarchicznej. Nie możesz decydować o tym, jak ona powinna się zachowywać. Jesli nie"odpowiada" Ci jej zachowanie w jej domu, to sprawa prosta-nie przyjeżdżaj tam. Druga sprawa, czy Ty jej kiedykolwiek powiedzialas prosto w oczy, co Cię boli? Czy swoje żale wyrzuciłaś narzeczonemu, licząc na to, ze on coś zrobi? Odnoszę wrażenie, ze Ty nie chcesz rozwiązać problemu, tylko zrobić coś, aby siostra A. Nie uczestniczyła w ogóle w Waszym życiu.

Ona nie jest w moim wieku. Jest starsza ode mnie o 5 lat smile
Zresztą, starałam się ją udobruchać, nawet teraz. Na urodziny upiekłam jej tort, mimo, że traktowała mnie jak gówno. I co? wszyscy pochwalili, ale ona rzuciła oschłe no dzięki, ale dzisiaj nie są moje urodziny. Tak wygląda z nią rozmowa.

21

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!
Cynicznahipo napisał/a:
scarystuff napisał/a:

Jesli nie"odpowiada" Ci jej zachowanie w jej domu, to sprawa prosta-nie przyjeżdżaj tam.

Ona nie przyjeżdża do tej dziewczyny, tylko do jej brata.
Ma do tego prawo, gdyż są w związku.

Dzięki Cynicznahipo wink

22 Ostatnio edytowany przez scarystuff (2016-01-07 17:00:31)

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

Ale tak się złożyło, ze mieszkają w jednym domu. Napisałam"mniej więcej" w Twoim wieku.

Czego w ogóle oczekujesz? Jak chcialabys rozwiązać sprawę z siostra? Zależy Ci na tym, żeby mieć z nią dobry kontakt?

23

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!
scarystuff napisał/a:

Ale tak się złożyło, ze mieszkają w jednym domu.

Odnośnie, że chcę zrobić coś by nie uczestniczyła w naszym życiu... ech ile to razy ją chcieliśmy gdzieś zabrać, na głupi spacer nie poszła, bo wolała siedzieć z rodzicami. Sugerujesz, że wprosiłam się do ich życia i nie podjęłam żadnych działań aby mnie polubiła? My się lubiłyśmy, przychodziła do nas, czasem nawet A. ją dla żartów wyganiał, a potem jej przeszło, przestała też za mną przepadać. Nie będę jej cały czas lizać tyłka, gdy ona sama nie podejmuje a nawet nie chce z nami rozmawiać, tak normalnie.

24 Ostatnio edytowany przez aannaa (2016-01-07 17:08:47)

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!
josz napisał/a:

Wydaje mi się, że w tej sytuacji, dobrym pomysłem jest wyjazd i odizolowanie się od jego rodziny.
To jasne, że nie podoba się jego rodzicom pomysł jego wyjazdu, bo traktują go jak dojną krowę.
Co robili przez całe życie, że nie są w stanie samodzielnie utrzymać się?
Oczywiście, można, wręcz należy pomagać najbliższym w potrzebie, ale jak w tej sytuacji wyobrażasz sobie Wasze przyszłe życie, gdy np. będziecie mieli dziecko/dzieci?
Jego rodzice przyzwyczaili się do tego, że on w dużej mierze ich utrzymuje. Czy Wasz budżet rodzinny w przyszłości to wytrzyma, czy godzisz się partycypować w ten układ?
...a do tego jeszcze humorzasta szwagierka.
Nie daj się w to wmanipulować, bo szybko pożałujesz, dobrze, że Twój narzeczony ma konkretne plany.
Niech szwagierka także przejmie odpowiedzialność za swoich niewydolnych rodziców.

To nie tak, że oni są jacyś niewydolni czy nie mają pieniędzy. Oni się starzeją. Nie potrafią wielu spraw załatwić, np. wybrać jakąś korzystną ofertę jeśli chodzi o kanały w tv. To wszystko załatwia im A. Wie jak rozmawiać, to samo tyczy się innych dziedzin. Siostra to samo - wszystko załatwia A. ona coś sobie zamówi to podaje nr do niego, bo ona nie wie jak rozmawiać.
Powiem wprost - na początku wkurzało mnie to bycie jego na każde jej zawołanie. Prosiła by ją przywiózł od koleżanki - jechał, potrafił o 3 w nocy ją przywieźć. Wstać i przywieźć. 27 letnią babę. Parę razy też przekładał nasze plany, bo musiał zawieźć gdzieś siostrę. Przestało mi się to podobać i podejrzewam, że byłoby jeszcze gorzej. Na początku się przejmowałam, w końcu mieliśmy wszystko ustalone już nam kumpel mojego narzeczonego trzymał lodówkę, byśmy teraz początkiem roku zaczęli wszystko zwozić i bym mogła powoli się tam wprowadzać.
Siostra stwierdziła, że to jej należy się mieszkania tam na piętrze.I dodatkowo, że spać mu POZWOLIŁA na górze w jednym konkretnym pokoju.
Nie mam siły do tej kobiety. Kiedyś uwielbiałam tam jeździć, przebywać z nimi, teraz robię to tylko dla niego"




Co to znaczy "wie jak rozmawiać "? Odnoszę wrażenie, że traktujesz przyszła rodzinę jak retardów....

25

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

Nikt nie mówi o żadnym "lizaniu tylko" (to średnio dojrzale podejście). Co byś chciała osiągnąć?

26

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!
aannaa napisał/a:
josz napisał/a:

Wydaje mi się, że w tej sytuacji, dobrym pomysłem jest wyjazd i odizolowanie się od jego rodziny.
To jasne, że nie podoba się jego rodzicom pomysł jego wyjazdu, bo traktują go jak dojną krowę.
Co robili przez całe życie, że nie są w stanie samodzielnie utrzymać się?
Oczywiście, można, wręcz należy pomagać najbliższym w potrzebie, ale jak w tej sytuacji wyobrażasz sobie Wasze przyszłe życie, gdy np. będziecie mieli dziecko/dzieci?
Jego rodzice przyzwyczaili się do tego, że on w dużej mierze ich utrzymuje. Czy Wasz budżet rodzinny w przyszłości to wytrzyma, czy godzisz się partycypować w ten układ?
...a do tego jeszcze humorzasta szwagierka.
Nie daj się w to wmanipulować, bo szybko pożałujesz, dobrze, że Twój narzeczony ma konkretne plany.
Niech szwagierka także przejmie odpowiedzialność za swoich niewydolnych rodziców.

To nie tak, że oni są jacyś niewydolni czy nie mają pieniędzy. Oni się starzeją. Nie potrafią wielu spraw załatwić, np. wybrać jakąś korzystną ofertę jeśli chodzi o kanały w tv. To wszystko załatwia im A. Wie jak rozmawiać, to samo tyczy się innych dziedzin. Siostra to samo - wszystko załatwia A. ona coś sobie zamówi to podaje nr do niego, bo ona nie wie jak rozmawiać.
Powiem wprost - na początku wkurzało mnie to bycie jego na każde jej zawołanie. Prosiła by ją przywiózł od koleżanki - jechał, potrafił o 3 w nocy ją przywieźć. Wstać i przywieźć. 27 letnią babę. Parę razy też przekładał nasze plany, bo musiał zawieźć gdzieś siostrę. Przestało mi się to podobać i podejrzewam, że byłoby jeszcze gorzej. Na początku się przejmowałam, w końcu mieliśmy wszystko ustalone już nam kumpel mojego narzeczonego trzymał lodówkę, byśmy teraz początkiem roku zaczęli wszystko zwozić i bym mogła powoli się tam wprowadzać.
Siostra stwierdziła, że to jej należy się mieszkania tam na piętrze.I dodatkowo, że spać mu POZWOLIŁA na górze w jednym konkretnym pokoju.
Nie mam siły do tej kobiety. Kiedyś uwielbiałam tam jeździć, przebywać z nimi, teraz robię to tylko dla niego"




Co to znaczy "wie jak rozmawiać "? Odnoszę wrażenie, że traktujesz przyszła rodzinę jak retardów....

On wszystko załatwia, wie jak załatwić najkorzystniejsze oferty. Dzwoni ktoś i telefon automatycznie trafia w jego ręce, bo on się na tym zna a oni nie.

27

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!
scarystuff napisał/a:

Nikt nie mówi o żadnym "lizaniu tylko" (to średnio dojrzale podejście). Co byś chciała osiągnąć?

Tzn? ja to bym się w ogóle w tym momencie chciała wycofać z jej życia. Piszę szczerze. Za dużo już się nasłuchałam i póki co to A. rozmawia z nimi, a raczej oni go przekonują do pozostania, bo sobie nie poradzą. Tak właśnie mówię, że sobie bez niego nie dadzą rady.

28

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

To dlaczego tego nie zrobisz? Nie jesteś z nią w związku, tylko z A. Hej pewnie też ulży, skoro za sobą nie przepadacie.

29

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

Sprawa też jest trudna pod innym kątem. A. zawsze był traktowany jako gorsze dziecko. Miał kiepskie stosunki z własnym ojcem od małego. Teraz, gdy usłyszałam, że jej się należy cała część, mimo, że wkład był połowiczny, straciłam sympatię do jego rodziny. Na każdym kroku widziałam, że to ona jest wywyższana. Urodziny, imieniny...zawsze ona miała lepiej. To jest przykre i będzie lepiej jeśli wyjedziemy, mimo, że jemu jest trudno, bo boi się że matka sobie nie poradzi.

30

Odp: Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!
scarystuff napisał/a:

To dlaczego tego nie zrobisz? Nie jesteś z nią w związku, tylko z A. Hej pewnie też ulży, skoro za sobą nie przepadacie.

No własnie czekam do obrony. Potem wyjeżdżamy. Póki co ograniczyłam wyjazdy do niego.

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Siostra mojego narzeczonego mnie nienawidzi!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026