Czy może istnieć miłość między kobietą a mężczyzną straszym o 26 lat? Taka sytuacja jest między moją koleżanką a kolegą z pracy. Co o tym sądzicie?
Podobne tematy
Uważam, że dla miłości nie ważna jest metryka i świat widział już bardziej ekstremalne związki. Myślę, że twoja kolezanka będzie musiała pokonać inną przeszkodę jaką jest niezrozumienie wśród ludzi, ale skoro to miłość i jest tego pewna, z pewnościa da rade.
3 2010-01-01 18:18:04 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-01-02 13:46:08)
Kiedy tylko widzą się,ich wzrok łączy się na dłuższą chwilę,kiedy przechodzą obok siebie,jest głębokie westchnięcie.Przy każdej okazji patrzą się na siebie.On ma rodzinę,a ona jest panną,która nie ma szczęścia do młodych mężczyzn,a chciałaby coś w życiu przeżyć. To uczucie trwa już od ok 3 lat.
Jak może zakończyć się to wzajemne uczucie? Czy przetrwa? Oni są naprawdę w sobie zakochani,boję się,że kiedyś to ujrzy światło dzienne,a wtedy to już nie będzie wesoło...
Używaj opcji "edytuj" gdy chcesz coś dopisać - Agatka/moderator
26 lat?Wybacz,ale jak dla mnie to juz pewnego rodzaju patologia.
Poza tym,piszesz,ze on ma rodzine.
wszystko wszystkim,ale jezeli w gre wchodzi rodzina,to nie pakowalabym sie
w cos takiego.
w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe... 26 lat różnicy więc jeśli ona ma np 20 to on 46... no w sumie troche jak jej tata
ale serce nie wybiera.... tylko jego rodzina.... to niech lepiej on dobrze przemyśli...
majorka,ja mam partnera starszego o 12 lat i mimo,ze on jest kawalerem,
w dodatku naprawde poukladanym czlowiekiem to i tak znajomi i rodzina
jak dowiedzieli sie,ze jestem z nim,to nie mogli uwierzyc.
Niektorzy do tej pory robia wielkie oczy jak nas widza,wiec wiesz....
a 26 lat...sama sobie odpowiedz.Ten facet moze miec corke w jej wieku.
Majorka zgadzam się z Tobą. Też jej to mówiłam,ale ona jak patrzy na niego,to rozpływa się;) Powiem Ci szczerze,że on natomiast naprawdę chyba jest w niej zakochany na maxa. Nie może przejść obojętnie obok niej,wypatruje jej na korytarzu,za każdym razem gdy się mijają,pojawia się głębokie i długie spojrzenie w oczy,więc siłą natury to nie jest zauroczenie,czy jakiś tam wybryk.
Masz rację,on powienien przemyśleć,to że ma rodzinę. Nie wiem może nie układa mu się z żoną? Trudno mi powiedzieć.
a oni maja jakiś romans czy narazie tylko spojżenia ??
Tak jak wspomniałam wcześniej,to trwa już od 3 lat,więc to trudno nazwać tylko spojrzeniem.
oj sorry umkneło mi.... a ten gość jak się na to zapatruje??? obiecuje jej coś? rozmawia z nia na temat swojej rodziny?? na ich temat??
Na temat swojej rodziny nie wypowiada się,przy niej nie mówi "żona","dzieci",tak jakby nie wiedział jak ich nazwać,a jeśli już, to bardzo ciężko mu przechodzi przez gardło.Na ich temat wypowiada się półsłówkami,tzn.wprost niby nie mówi,ale jak coś powie,to i on i ona wiedzą o co chodzią,bo są to wypowiedzi jednoznaczne. Jemu na % to wychodzi najlepiej,wtedy mówi to co myśli-wiadomo jak to na voltach-co myśli się po trzeźwemu,wypowiada na % ![]()