netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

mieszkanie u przyszłych teściów

23 odpowiedzi3 823 wyświetleniazałożony przez olaaa_92, 28.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » mieszkanie u przyszłych teściów

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: mieszkanie u przyszłych teściów

Cześć wszystkim! smile
Jestem ze swoim narzeczonym od 6 lat. Od jakiegoś czasu zamieszkałam z nim w jego rodzinnym domu, w którym mieszkają jeszcze jego rodzice, Wszystko jest ok, oprócz tego, że oni nie chcą od nas brać żadnych pieniędzy. Narzeczony dokłada się do ogrzewania, ale poza tym oni nie chcą od nas nic. Próbowaliśmy im płacić, ale się po prostu nie da, oddają nam te pieniądze siłą.  (Oczywiście zakupy spożywcze robimy)
Problem w tym, że ja się niezręcznie z tym czuję, wolałabym normalnie dokładać się do rachunków za prąd, wodę.. Mówiłam im , ze źle się z tym czuję, ale ich to nie rusza, mówią, że nie wezmą i tyle.

Co byście zrobiły/li będąc w mojej sytuacji? Jest jakiś sposób na rozwiązanie tego "problemu"?

Z góry dziękuję za wszystkie porady,

Pozdrawiam. smile

2

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

To nie jest problem smile Jeśli nie chcą, to znaczy, że nie potrzebują, jak będą potrzebowali, to wam powiedzą.

3

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

odkładajcie kasę i uciekajcie na swoje wink

4

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

Jestem w takiej samej sytuacji i jest mi dokładnie tak samo niezręcznie, tym bardziej, że teściowa codziennie nosi mi mleko, jajka i obiady pomimo, że mamy osobną kuchnię... Ona mi to po prostu wciska. Tak jak poprzedniczka napisała - odkładanie kasy i ucieczka na swoje. Sporo można odłożyć mieszkając z rodzicami, nie płacąc czynszu ani rachunków. Mówiłam mężowi żeby dawał mamie od nas pieniądze za prąd, tym bardziej, że mamy małe dziecko więc sporo się zużywa i też nie wzięła.

5

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

Tak jak napisały koleżanki odkładaj na swoje, a jeśli mimo to będziesz miała wyrzuty sumienia pomyśl o tym żeby im to wynagrodzić np. kupić coś fajnego do domu, ogrodu etc. po prostu coś takiego żeby nie mogli odmówić przyjęcia tongue

6

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

Ja bym sie cieszyła haha.Aczkolwiek sama mieszkałam z chłopakiem przez 2 muesiace i ani grosza sie do niczego nie dorzucalam wiec wiem jakie to uczucie bycia trochę " darmozjadem".Mimo to starałam sie jak najwiecej robić w domu tzn pomagać w sprzątaniu ,myciu naczyń .Gotowalam,czasem kupiłam coś słodkiego tudzież winko.Mysle ze takie małe drobiazgi mogą sprawić ze przestaniesz czuć sie tak jak sie czujesz oraz sprawić przyjemność teściom i pokazać ze zależy ci na dobrych relacjach z nimi smile

7

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

Dziękuję za odpowiedzi.

Swoją drogą, wolelibyście mieszkać w domu teściów na wyremontowanym piętrze (swoja łazienka i kuchnia), czy mieć kredyt na prawie całe życie ale własny dom?

8

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

zalezy od tesciow :-) ale chocby byli aniolami, to jednak co wlasne to wlasne, jestes pania u siebie i masz pelna swobode.

9

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

Są w porządku, ale jednak nie czuję się tu jak u siebie i nie wiem czy po ślubie się to zmieni...

10

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów
olaaa_92 napisał/a:

Swoją drogą, wolelibyście mieszkać w domu teściów na wyremontowanym piętrze (swoja łazienka i kuchnia), czy mieć kredyt na prawie całe życie ale własny dom?

Ja mam gęsia skórkę jak pomyślę o tym wyremontowanym pięterku u teściów. Brrr..

Kto co lubi, ale jak dla mnie to niezalezność i wolność własnego domu to sa wartości nie mające ceny.  Nawet kredyt na 100 lat jest lepszy od teściowej za ścianą.

11

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

Takie wsparcie mieszkaniowe przyszlych teściów to fajna sprawa, jednak uważam, że najlepiej odkładać na własne lokum. Prędzej czy później dojdzie do różnicy zdań, zmęczenia sobą, nawet jeśli byliby to najwspanialsi ludzie na świecie a swoje to swoje. Myślę, że zdrowiej dla relacji (na dłuższą metę) jest mieszkać osobno. W Twojej sytuacji, skoro nie chcą abyście sie dokładali to od czasu do czasu kupiłabym coś do domu, a to co zostanie kisiła i odkładała na własne mieszkanie.

12

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

Tez tak uważam, mój narzeczony również jest za wybudowaniem własnego domu. Działkę dostaniemy od jego rodziców. Jednak przeraża mnie wizja kredytu na cale zycie... A tyle pieniędzy na pewno nie uda nam się odłożyć. Z drugiej strony zawsze będziemy mieli swoje i będę wiedziała, że sami na to pracujemy.

13 Ostatnio edytowany przez yessa (2016-02-01 15:59:16)

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

olaaa_92 dlaczego uważasz że musicie brać kredyt na całe życie? Przecież działka to już połowa kosztów mniej, działki są drogie a budowa, nie przesadzałabym, same pieniądze które oszczędzicie nie płacąc czynszu i rachunków to już sporo, a kredyt jeżeli będziecie potrzebować, to na pewno nie jakiś kolosalny, no chyba, że chcecie stawiać 200 metrowego piętrowego kolosa, ale chyba nie potrzebny wam taki dom? Może macie kogoś kto wam pomoże przy budowie? Może w rodzinie uda się pożyczyć trochę kasy?
My też dostaliśmy działkę od rodziców męża, mieszkamy aktualnie na wyremontowanym piętrze u teściów i bez przesady, aż tak źle nie jest, tym bardziej, że mamy małe dziecko i opieka jest pod ręką a to bardzo dużo. Szczerze mówiąc nie przeraża mnie wizja mieszkania tutaj nawet przez najbliższe 10 czy 15 lat. Na całe życie nie chciałabym ale nie dlatego, że mam coś do rodziców męża bo są naprawdę ok, tylko z tego względu, że to nie nasz dom i też nie czuję się jak u siebie i ciągle mam na sobie ten niezręczny dług wdzięczności. Piszesz, że nie czujesz się jak u siebie i nie wiesz czy po ślubie się to zmieni, to ja Ci powiem - NIE, nie zmieni się. Kolejna sprawa to że kiedyś, jak zabraknie teściów przyjdzie taki czas, że rodzeństwo męża upomni się o swoje. Dlatego trzeba ogarniać coś swojego, a niewielki domek na działce którą już mamy można ogarnąć bez kredytu, może to potrwa trochę dłużej ale uwierz mi że da się.
Ja osobiście jestem bardziej za zamieszkaniem u teściów (jeżeli są to ludzie do życia, tzn. nie są alkoholikami, nie robią awantur i dają spać po nocach) nawet na te kilka lat, niż za braniem kredytu tylko po to, żeby się w rok wybudować i być "na swoim", a potem pracować z nożem na gardle, co później ciągnie za sobą masę innych problemów... Nie wspominając o tym, ile tysięcy więcej trzeba oddać do banku, pracowanie przez długie lata na bank to zdecydowanie nie dla mnie, już wole te lata spędzić z teściową za ścianą smile Ale to jest tylko moje zdanie, nikt nie musi się ze mną zgadzać. Są też ludzie, którzy innego wyboru nie mają i jakoś muszą to ogarnąć. Ale wy macie i ja wykorzystałabym to.

14

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów
yessa napisał/a:

Ja osobiście jestem bardziej za zamieszkaniem u teściów (jeżeli są to ludzie do życia, tzn. nie są alkoholikami, nie robią awantur i dają spać po nocach) nawet na te kilka lat, niż za braniem kredytu tylko po to, żeby się w rok wybudować i być "na swoim", a potem pracować z nożem na gardle, co później ciągnie za sobą masę innych problemów... Nie wspominając o tym, ile tysięcy więcej trzeba oddać do banku, pracowanie przez długie lata na bank to zdecydowanie nie dla mnie, już wole te lata spędzić z teściową za ścianą smile Ale to jest tylko moje zdanie, nikt nie musi się ze mną zgadzać. Są też ludzie, którzy innego wyboru nie mają i jakoś muszą to ogarnąć. Ale wy macie i ja wykorzystałabym to.

To tez zależy od twojego charakteru. Jeśli jesteś typ "ugodowy" to być może dasz radę. Ja nie jestem, więc szanse na porozumienie , kompromisy i przemilczanie pewnych spraw są małe. z pietra u teściowej zrezygnowałam bez zastanawiania się  i choć nieraz było (i jest) ciężka na tzw swoim, to nie żałuję tej decyzji ani przez chwilę. Fakt, nikt mi rachunków nie płaci, ani dzieci nie niańczy, tak więc kasy nie oszczędzam, ale za to robię sobie wszystko tak jak m i pasuje i jestem wolna w swoim domu. Ta wolność dla mnie jest wartością nadrzędną. Ja bym n ie mogła czuć się w swoim domu skrępowana i  jakby nie u siebie, bo mój dom , to moja twierdza smile
Nóż na gardle to pojęcie względne. dla mnie byłoby nim mieszkanie z teściami, a nie kredyt

15

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów
MamaMamusia napisał/a:

To tez zależy od twojego charakteru. Jeśli jesteś typ "ugodowy" to być może dasz radę. Ja nie jestem, więc szanse na porozumienie , kompromisy i przemilczanie pewnych spraw są małe. z pietra u teściowej zrezygnowałam bez zastanawiania się  i choć nieraz było (i jest) ciężka na tzw swoim, to nie żałuję tej decyzji ani przez chwilę. Fakt, nikt mi rachunków nie płaci, ani dzieci nie niańczy, tak więc kasy nie oszczędzam, ale za to robię sobie wszystko tak jak m i pasuje i jestem wolna w swoim domu. Ta wolność dla mnie jest wartością nadrzędną. Ja bym n ie mogła czuć się w swoim domu skrępowana i  jakby nie u siebie, bo mój dom , to moja twierdza smile
Nóż na gardle to pojęcie względne. dla mnie byłoby nim mieszkanie z teściami, a nie kredyt

Tylko ja nie rozumiem jakie kompromisy i jaka ugodowość. U nas zasady są jasne, my jesteśmy na piętrze a teściowa się nie miesza, ani do tego jak się na tym piętrze urządzamy, ani do tego co gotujemy, jak spędzamy tutaj czas itd. wszelkie sprawy mąż ustala ze mną, nie z mamą, więc myślę, że to w tym tkwi cały szczegół. Fakt, na pewno inaczej wygląda sytuacja gdzie trzeba dzielić kuchnię i łazienkę - wtedy czułabym się skrępowana, ale w sytuacji gdzie nawet wejścia nie mamy wspólnego, jest ok. Reszta, czyli np. jej ogród, podwórko mnie nie obchodzi, niech tam robi co chce, bo to jej. Budynek nie jest nasz, więc czuję się tutaj tak, jakbym wynajmowała mieszkanie, tyle, że rachunków nie płacę stąd napisałam, że jest mi niezręcznie. Dla mnie nadrzędną sprawą jest opieka nad dzieckiem pod ręką, bo jestem osobą bardzo aktywną i za opiekunkę chyba nie wypłaciłabym się smile Oczywiste, że też marzę o własnym domu i ogrodzie, ale właśnie jesteśmy z mężem w trakcie realizacji tych marzeń, jednak wolę na ten dom poczekać, niż przez lata pracować dla banku. Ale to już każdego indywidualny wybór, wszystko zależy od sytuacji, z jakimi ludźmi mamy do czynienia, jacy sami jesteśmy, i tak dalej...

16

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

U nas zasady są jasne, my jesteśmy na piętrze a teściowa się nie miesza, ani do tego jak się na tym piętrze urządzamy, ani do tego co gotujemy, jak spędzamy tutaj czas itd. wszelkie sprawy mąż ustala ze mną, nie z mamą,

Szczęściara! W większości przypadków tak to jednak nie wygląda. Poczytaj sobie wątki o teściowych, którym można by nadać jeden wspólny tytuł - "teściowa niszczy mnie i moje małżeństwo". sporo tu tego...

a czy nie masz poczucia, że wynajmując i nie płacąc w jakiś sposób wykorzystujesz teściów? Pytam z czystej ciekawości i nie oceniam . chciałabym wiedzieć jak to wygląda z tej strony własnie.

17 Ostatnio edytowany przez yessa (2016-02-02 16:56:00)

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów
MamaMamusia napisał/a:

Szczęściara! W większości przypadków tak to jednak nie wygląda. Poczytaj sobie wątki o teściowych, którym można by nadać jeden wspólny tytuł - "teściowa niszczy mnie i moje małżeństwo". sporo tu tego...

Przeczytałam już sporo tych wątków, i szczerze przyznam, że słysząc takie historie jeszcze bardziej lubię moją teściową smile bardzo współczuję kobietom które takie sytuacje przeżyły, ale uważam jednak, że najwięcej tkwi w mężu - jeżeli to żona zawsze będzie na pierwszym planie, nie rodzice, to będzie dobrze, gdziekolwiek by się nie mieszkało.

MamaMamusia napisał/a:

a czy nie masz poczucia, że wynajmując i nie płacąc w jakiś sposób wykorzystujesz teściów? Pytam z czystej ciekawości i nie oceniam . chciałabym wiedzieć jak to wygląda z tej strony własnie.

Nie mam poczucia, że wykorzystuje, ale to dlatego, że nie raz proponowałam, że dołożymy się do rachunków - nie było mowy... Nie raz mówiłam teściowej, że głupio mi, jak przynosi mi jedzenie bo to też kosztuje... to dostałam "ochrzan" tongue Co innego gdybym mieszkała tu i miała w d., korzystała z wszystkiego i na temat rachunków się nie odzywała, wtedy miałabym poczucie, że wykorzystuje i byłoby to nie fair. Staram się też pomagać, choć oni żadnej pomocy ode mnie nie oczekują, ale przynajmniej takie małe sprawy jak np. kupienie im chleba, kiedy akurat jestem na zakupach, czy załatwienie jakiejś sprawy w mieście, chociaż wiem, że to żadna rekompensata.

18

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

Lepiej opłacić za siebie bo to nie fair.

19

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

Tylko jak opłacać jeżeli oni nie chcą tego przyjąć? Jeżeli dajesz a Ci na siłę oddają? Jeżeli mówią że jesteś na dorobku i potrzebujesz pieniędzy, żeby móc postawić swój dom, a oni w ten sposób chcą Ci pomóc zrealizować te plany.

20

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

Wspólne mieszkanie z teściami/rodzicami jest dobre do czasu kiedy spełnia się ich oczekiwania. Kiedyś przyjdzie czas ze wszystko trzeba będzie odpracować i oddac. Czasem z niewielkich nieporozumień mogą wyniknąć poważne problemy, i wtedy wszystko zostanie wypomniane... Dlatego najlepiej, chociaż to jest bardzo trudne, dorabiać się ze swojego, bez długów wdzięczności.

21 Ostatnio edytowany przez yessa (2016-02-03 09:01:47)

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów
Iwona40 napisał/a:

Wspólne mieszkanie z teściami/rodzicami jest dobre do czasu kiedy spełnia się ich oczekiwania. Kiedyś przyjdzie czas ze wszystko trzeba będzie odpracować i oddac. Czasem z niewielkich nieporozumień mogą wyniknąć poważne problemy, i wtedy wszystko zostanie wypomniane... Dlatego najlepiej, chociaż to jest bardzo trudne, dorabiać się ze swojego, bez długów wdzięczności.

Nie wszyscy ludzie są tacy, że będą wypominać. Ludzie są różni i doskonale wiem, że dzielą się na tych dobrych i tych mniej dobrych, nie chętnych do pomocy i wypominających każdy grosz, moi teście do takich nie należą. A dług wdzięczności, uważam, że wobec rodziców ma się go tak czy tak, już za sam fakt, że nas wychowali. Czy u nich mieszkamy, czy nie, mamy obowiązek pomagać im w potrzebie... Ja tak uważam.
Dodam jeszcze, że jak mam wybór, to zdecydowanie wolę mieć dług wdzięczności wobec teściów, czy rodziców, niż zobowiązania finansowe wobec banku - który bywa bezlitosny...

22 Ostatnio edytowany przez olaaa_92 (2016-02-03 10:12:32)

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

To, że nie będziemy tu mieszkać jest Juz postanowione. smile jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem, nie bedzie problemu, bo mimo, że własny dom będziemy blisko i moich i narzeczonego rodziców.
Jakbyśmy chcieli tu zostać to i tak byśmy brali kredyt na remont całej góry, trzeba by dobudowac osobne wejście, bo na razie go nie ma , zrobić kuchnię i generalny remont całej góry, wiec wolimy wziąć wiekszy kredyt i być jednak na swoim.

23

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

Na chwilę obecną ciesz się, że masz fajnych teściów, którzy nie domagają się pieniędzy i pomagają Wam bezinteresownie.
Pieniążki odkładaj, zawsze się przydadzą, choćby na własne mieszkanie.

A w podzięce okazuj im dobre serce i sympatię, zapraszaj na ciasto, kawę. Zrób czasem kolację, albo obiad dla wszystkich. Takie gesty się ceni.


Ja mieszkam u teściów, nie skarżę się na nic. Może troszkę na brak intymności. Jednakże jeszcze przez parę lat pomieszkamy, ponieważ odkładamy pieniądze na mieszkanie.

24

Odp: mieszkanie u przyszłych teściów

olaaa_92 w takiej sytuacji, gratuluję podjęcia decyzji i życzę powodzenia w realizacji planów smile

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » mieszkanie u przyszłych teściów

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026