netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

toksyczna miłość??? nie rozumiem jego zachowania

7 odpowiedzi2 169 wyświetleńzałożony przez naiwna43, 16.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » toksyczna miłość??? nie rozumiem jego zachowania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: toksyczna miłość??? nie rozumiem jego zachowania

Piszę bo nie mogę tego zrozumieć. Jestem atrakcyjną kobietą, dobrze radzącą sobie w życiu, pozytywną z wieloma znajomymi. Przez 4 lata byłam w związku z atrakcyjnym ficzynie mężczyzną troskliwym, czułym ale równiez leniwym, zaborczym, kontrolnym, bierno agresywnym, manipulującym, w wieku 40 lat mieszkający z mamą, 3 znajomych, niechęć do jakiegokolwiek działania. Początek był romantyczny potem okazało się że wszystko jest na mojej głowie a mój partner nie ma ochoty nawet trawnika skosić, nie pracował, nie zarabiał, nie dokładał sie tłmacząc że nie ma pieniędzy i jednocześnie że nie pójdzie do pracy bo stworzony jest do wyższych celów. Niby na giełdzie miał jakieś pieniądze. Potrafił być słodki i troskliwy bardzo mi współczuł, że tak cieżko pracuje, jednocześnie nie oferując pomocy ze swojej strony. Zerwałam z nim po czym bardzo cierpiał prosił że wszystko się zmieni i że chce do mnie przyjechać, wrócił ale po to żeby przeczesac cały dom bo pewnie kogoś miałam i dlatego zerwałam wcześniej, stał się obsesyjnie zazdrosny, kontrolny, wpuszczał mnie w poczucie winy na każdym kroku, manipulował, uprawiał terror z telefonami i rytuały kiedy mam odbierać a ja wierzyłam że jak upewni co do moich uczuć to mu przejdzie.  Gdy byłam na spotkaniu z koleżanką o którym wiedział, wydzwaniał na okrągło i zażyczył sobie że mam zadzwonić gdy będę jechać samochodem. Zadzwoniłam gdy byłam namiejscu już w domu po 30 minutach, oznajmił mi że kłamie znowu ze mnie mężczyzna podwoził więc " żegnaj" ". Po takim zachowaniu bardzo się wkurzyłam oddzowniłam i wykrzyczałam co myśle na temat takiego zachowania i że jest to chore, powiedział ze mam przesłać zdjęcie koleżanki, ja się wyłączyłam. Wiem że wtedy był pod wpływem alkoholu wiec zadzwoniłam na drugi dzień ale zablokował mój telefon, wysłałam sms a żeby mi wyjaśnił swoje zachowanie? i cisza.... nie mogę tego ogarną, najpierw mnie wielbi nie może beze mnie żyć, potem krzywdzi, po rozstaniu znowu prosi o szanse, po czym gdy mu ją daje szantażuje, manipuluje śledzi i krzywdzi, a potem ze mną "zrywa" bo tak to trzeba chyba rozumieć jeżeli nie chce się skonfrontować. A ja zostaje z poczuciem otrzymania "kary" tylko za co? i po co? Co teraz mam zrobić? Mam poczucie że to takie niedokmnięte.....nie rozumiem tego....ja lubie mieć sprawy domknięte, wyjaśnione, nazwane i teraz mnie to wszystko dręczy....co ja złego zrobiłam w sumie??

2

Odp: toksyczna miłość??? nie rozumiem jego zachowania
naiwna43 napisał/a:

Piszę bo nie mogę tego zrozumieć. Jestem atrakcyjną kobietą, dobrze radzącą sobie w życiu, pozytywną z wieloma znajomymi. Przez 4 lata byłam w związku z atrakcyjnym ficzynie mężczyzną troskliwym, czułym ale równiez leniwym, zaborczym, kontrolnym, bierno agresywnym, manipulującym, w wieku 40 lat mieszkający z mamą, 3 znajomych, niechęć do jakiegokolwiek działania. Początek był romantyczny potem okazało się że wszystko jest na mojej głowie a mój partner nie ma ochoty nawet trawnika skosić, nie pracował, nie zarabiał, nie dokładał sie tłmacząc że nie ma pieniędzy i jednocześnie że nie pójdzie do pracy bo stworzony jest do wyższych celów. Niby na giełdzie miał jakieś pieniądze. Potrafił być słodki i troskliwy bardzo mi współczuł, że tak cieżko pracuje, jednocześnie nie oferując pomocy ze swojej strony. Zerwałam z nim po czym bardzo cierpiał prosił że wszystko się zmieni i że chce do mnie przyjechać, wrócił ale po to żeby przeczesac cały dom bo pewnie kogoś miałam i dlatego zerwałam wcześniej, stał się obsesyjnie zazdrosny, kontrolny, wpuszczał mnie w poczucie winy na każdym kroku, manipulował, uprawiał terror z telefonami i rytuały kiedy mam odbierać a ja wierzyłam że jak upewni co do moich uczuć to mu przejdzie.  Gdy byłam na spotkaniu z koleżanką o którym wiedział, wydzwaniał na okrągło i zażyczył sobie że mam zadzwonić gdy będę jechać samochodem. Zadzwoniłam gdy byłam namiejscu już w domu po 30 minutach, oznajmił mi że kłamie znowu ze mnie mężczyzna podwoził więc " żegnaj" ". Po takim zachowaniu bardzo się wkurzyłam oddzowniłam i wykrzyczałam co myśle na temat takiego zachowania i że jest to chore, powiedział ze mam przesłać zdjęcie koleżanki, ja się wyłączyłam. Wiem że wtedy był pod wpływem alkoholu wiec zadzwoniłam na drugi dzień ale zablokował mój telefon, wysłałam sms a żeby mi wyjaśnił swoje zachowanie? i cisza.... nie mogę tego ogarną, najpierw mnie wielbi nie może beze mnie żyć, potem krzywdzi, po rozstaniu znowu prosi o szanse, po czym gdy mu ją daje szantażuje, manipuluje śledzi i krzywdzi, a potem ze mną "zrywa" bo tak to trzeba chyba rozumieć jeżeli nie chce się skonfrontować. A ja zostaje z poczuciem otrzymania "kary" tylko za co? i po co? Co teraz mam zrobić? Mam poczucie że to takie niedokmnięte.....nie rozumiem tego....ja lubie mieć sprawy domknięte, wyjaśnione, nazwane i teraz mnie to wszystko dręczy....co ja złego zrobiłam w sumie??

4 lata ??

prania "mózgu", w sumie jak się zastanawiasz "co ja złego zrobiłam z sumie??" to nawet trochę skutecznego prania "mózgu"

"przyciąganie, odpychanie" i powiadasz 40 lat facet, z mamą mieszkający

".ja lubie mieć sprawy domknięte, wyjaśnione, nazwane i teraz mnie to wszystko dręczy" tu nie ma co Cię dręczyć, ani co domykać

tylko wiać,
albo baseball i lać aż zmądrzeje big_smile

3 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-12-16 19:18:04)

Odp: toksyczna miłość??? nie rozumiem jego zachowania

O, rany!

Gorszy od mojego bylego, bo moj zazdrosny nie byl wcale...hahaha....

Co masz zrobic?
Tu, sie kochana nie ma nad czym zastanawiac, tu trzeba spierd* ac.
On wie, ze ty lubisz sobie wszystko wyjasnic, ze musisz miec dogadane, ze chcesz, zeby on zrozumial...
Ja zrozumialam po 10 latach, ze on doskonale rozumie, tylko daje mi sobie wyjasniac, dopoki jemu z tym wygodnie.
Ty wyjasniasz, on ma cie gdzies- kumasz?

Popatrz, jemu napisanie" to zegnaj" zajelo chwile, 
A ty na wyjasnienia tracisz miesiace.....

Naucz sie nie wyjasniac, tylko egzekwowac.
Naucz sie od niego.
Nie daj sie manipulowac....
A najlepiej, uciekaj od razu, bo nic z niego nie wyrzezbisz i tak...

4

Odp: toksyczna miłość??? nie rozumiem jego zachowania

Niczego złego nie zrobiłaś i nie uważam, że masz niedomknięte sprawy.
Dlaczego od niego oczekujesz, żeby je domknął?
Przecież:

naiwna43 napisał/a:

najpierw mnie wielbi nie może beze mnie żyć, potem krzywdzi, po rozstaniu znowu prosi o szanse, po czym gdy mu ją daje szantażuje, manipuluje śledzi i krzywdzi, a potem ze mną "zrywa"

Tutaj masz dowód co jest przyczyną jego zachowania, dodając do tego to, co wcześniej o nim napisałaś, masz obraz człowieka niedojrzałego, niezrównoważonego egoisty i (zaryzykuję) narcyza.
Przykro się robi, czytając historie, gdy fajne babki męczą się (na własne życzenie) z takimi typami.
Weź sprawy w swoje ręce i sama zatrzaśnij mu drzwi przed nosem nie przejmując się jego pretensjami.

5

Odp: toksyczna miłość??? nie rozumiem jego zachowania

Aleś trafiła dziewczyno.Czterdziestoletni chłopczyk...od którego powinnaś się trzymać z dala.Facet,który jest na utrzymaniu mamusi,albo Twoim,zero jakiejkolwiek ambicji,i do tego jak widać,niezły manipulant.
Zwiewaj..."straciłaś" już na niego zbyt wiele czasu.

6

Odp: toksyczna miłość??? nie rozumiem jego zachowania

Wiej dziewczyno.
Szkoda tych 4 lat, ale z tego nic dobrego nie będzie.

7

Odp: toksyczna miłość??? nie rozumiem jego zachowania

Dziękuję Wam za te wszystkie odpowiedź, faktycznie mam mózg trochę wyprany....Boże ale masakra....bardzo mi pomogły te odpowiedzi... tak wieje już smile Dziękuję Majkaszpilka że mi to obrazowo podsumowałaś, pawelkrk tak to prawda, tenniedobry smile - dziękuję za basketballa przyda się

8

Odp: toksyczna miłość??? nie rozumiem jego zachowania

Ile można się tutaj nauczyć smile a niby taka kurde mądra jestem....

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » toksyczna miłość??? nie rozumiem jego zachowania

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026