Cześć. Mam 24 lata. Poznałem jedną kobietę, bardzo, bardzo atrakcyjną i nawet jej się spodobałem z wzajemnością, jednak ona po kilku spotkaniach dążyła do seksu, gdzie ja przyjmowałem rolę raczej pasywną i nie chciałem tego robić tak wcześnie i wolałem poczekać by nie opierać na tym związku. Skończyło się na tym, że zablokowała mnie wszędzie gdzie to możliwe i zniknęła z mojego życia bez słowa, nawet nie wiem dlaczego, czy to przez ten brak seksu czy inne rzeczy. Cały czas się obwiniam, że nie jestem wystarczająco dobrym facetem, by zainteresować kobietę na dłużej i nie potrafię spojrzeć teraz na kobietę tak, aby się o nią postarać, bo ma głowie mam obraz, że kolejne moje związki miałyby się kończyć w taki sposób. Boli mnie też fakt, że była jedną z najatrakcyjniejszych kobiet w moim życiu i od strony fizycznej chociażby z mojej strony była taka chemia, że miałem dreszcze po całym ciele, gdy tylko o niej myślałem. Zależało mi na tym by poprowadzić ten związek w kierunku dłuższej znajomości, ale jak to ja musiałem coś zepsuć i nawet nie wiem w czym konkretnie. Jeszcze jedna rzecz! Zanim zupełnie zerwała kontakt zastanawiała się nad założeniem badoo i tindera, już tutaj zapaliła mi się czerwona lampka i powiedziałem, że nie podoba mi się to zbytnio, bo to jest raczej portal randkowy, a po co komuś to jak jest w związku, ale koniec końców nie tłumaczyła się z tego tylko zeszliśmy dalej na inne tematy. Nie byłem też jakimś freakiem, starałem się jej dawać tyle przestrzenii ile się da, ale szczerze mówiąc co było powodem, że tak się zachowała nigdy się nie dowiem i chyba to najbardziej boli, że nawet żadnej nauczki nie mogę z tego wynieść...
Podobne tematy
Hej.
Trafił Ci się jakiś dziwny egzemplarz. Skoro Ci nawet nie wytłumaczyła w czym rzecz i tak po prostu Cię zablokowała, zniknęła, to znaczy, że nie miała do Ciebie za grosz szacunku. Jaką lekcję powinieneś z tego wynieść? Że ludzie czasami tak robią. Czasem nas zwodzą i są mili, bo czegoś chcą, a gdy tego nie dostaną, to bez słowa wyjaśnienia wyrzucają nas jak zużyty przedmiot, bo... bo im wolno. Bo nikt im nie zabroni. Trzeba do tego przywyknąć i starać się szukać tych porządnych, którzy mają choć na tyle honoru, by porozmawiać i pożegnać się. Moja rada jest taka, byś postarał się to przeboleć, a potem na spokojnie rozejrzał się za kimś innym. Osobiście nie znam osoby, która trafiłaby idealnie już za pierwszym podejściem, więc nie poddawaj się. Pewnego dnia znajdziesz kobietę dla siebie ![]()
Hej, myśle że nie potrzebnie się zadręczasz. Prawdopodobnie twoja dziewczyna nie szukała znajomości na stałe tylko poprostu zabawy, ty swoim zachowanie pokazałeś że cie to nie interesuje no i dziewczyna zniknęła. W zasadzie nie traktuj tego osobiście a raczej jako że los ci sprzyja że to nie poszło dalej. Co by było gdybyś się bardziej zaangażował a ona po jakimś czas poszła by w innym mężczyzną????? to dopiero miałbys zryte poszucie własnej wartości... tak trzymaj i nie trać czasu nad ta sytuacją, to ona nie zasługiwała na ciebie a ciebie stać na kogoś bardziej wartościowego.
Noo, moj drogi, to poczules, to co czuje wiekszosc mlodych, atrakcyjnych dziewczyn...( ze strony facetow)
Pomysl tak- poznales ja, i poza fajnym wygladem dowiedziales sie, ze masz do czynienia z pustakiem( zakompleksiona dziewczynka)
Poznasz inna, i zobaczysz , ze co czlowiek, to charakter...
Po prostu pozwol sobie poznawac, nie mysl o tym co bedzie, zanim poznasz....
Hej, myśle że nie potrzebnie się zadręczasz. Prawdopodobnie twoja dziewczyna nie szukała znajomości na stałe tylko poprostu zabawy, ty swoim zachowanie pokazałeś że cie to nie interesuje no i dziewczyna zniknęła. W zasadzie nie traktuj tego osobiście a raczej jako że los ci sprzyja że to nie poszło dalej. Co by było gdybyś się bardziej zaangażował a ona po jakimś czas poszła by w innym mężczyzną????? to dopiero miałbys zryte poszucie własnej wartości... tak trzymaj i nie trać czasu nad ta sytuacją, to ona nie zasługiwała na ciebie a ciebie stać na kogoś bardziej wartościowego.
Sama prawda, więc nie zadręczaj się. Rozumiem żal, że umknęła Ci atrakcyjna panna, ale przynajmniej masz o jedno doświadczenie więcej i świadomość, że piękny wygląd niekoniecznie idzie w parze z pięknym wnętrzem.
"Cały czas się obwiniam, że nie jestem wystarczająco dobrym facetem, by zainteresować kobietę na dłużej i nie potrafię spojrzeć teraz na kobietę tak, aby się o nią postarać, bo ma głowie mam obraz, że kolejne moje związki miałyby się kończyć w taki sposób."
Skoro wyrwałeś (choć na chwilę) taaaką laskę tzn, że masz potencjał
. Nie załamuj się i nie poddawaj, po prostu bądź sobą.
Fakt, że nie wskoczyłeś od razu do łóżka panience, której, jak widać przede wszystkim na tym zależało, świadczy o tym, że masz szacunek do kobiet i samego siebie i tego się trzymaj.
Po prostu chciała sobie poruchać, a Ty chciałeś poznać jej bogate wnętrze.
Czyli odwrotnie, niż zwykle, ale jak widać też się zdarza.
7 2015-12-16 18:50:59 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-12-16 19:02:16)
Muszę przyznać, że gdybym po kilku spotkaniach była tak chętna, by pierwsza zaproponować seks, a mężczyzna odrzuciłby propozycję, zachowałabym się podobnie jak ona, raczej z krótkim wyjaśnieniem, ale i urazą. Czy to dowód zakompleksienia...? Może, choć bardziej chyba brak wiary w jego pożądanie. Dostać kosza nie jest miło bez względu na płeć ![]()
Dla mnie porozumienie dusz jest równie ważne jak sfera seksualna, więc jedną z głównych cech partnera jest temperament. Tu by mi go zabrakło i nie widziałabym sensu w kontynuacji znajomości. Ale nie dla każdego jest to tak znaczące, więc szanse nadal masz.
A wspomnienie badoo i tindera było niemądre, jeśli laska nie była głupia i tępa, to może chciała Ci tylko dokuczyć. Podejrzewam, że oprócz znieważenia jej odrzuceniem mogłeś być ogólnie powściągliwy i niewyrywny. A to źle działa na ego kobiety, zwłaszcza atrakcyjnej ![]()
Głowa do góry, źle trafiłeś, ale to dopiero początki, będzie lepiej. Tylko z Twoim podejściem chyba lepiej byłoby celować w intelektualistki.