Witam . Jestem tu nowa na forum . mam 21 lat i chciałabym sie podzielić swoim problem . Otóz mam straszne kompleksy miedzy innymi chodzi o biust i wage . Moim zdaniem jestem za chuda mam 172 wzrostu i waze 55 kilogramow . Przez to czuje sie nie pewnie wsród otoczenia , nie czuje sie atrakcyjna nawet jezeli ktos powieze ładnie wygladam . I teraz pytanie . Jak sobie z tym radzic ? Moj chlopak uwaza ze wygladam bardzo dobrze ja za to uwazam inaczej ...
Podobne tematy
Jeśli podobasz się swojemu chłopakowi i zależy ci na nim, to jego opinia powinna budować twoją samoocenę. Czemu się tak nie dzieje, obchodzi cię opinia innych ludzi poza nim?
Dodam że faceci lubią wysokie, szczupłe kobiety.
Biust zawsze można powiększyć.
172cm 55kg idealnie, uwierz mi nie jest dobrze, jest zajebiście ;] a cycuszki to wiem że mogę pisać eseje ale to nie minie i będziesz myślała że masz za małe i tak. Jakich byś nie miała są zajebiste, nie to się liczy.
172cm 55kg idealnie, uwierz mi nie jest dobrze, jest zajebiście ;] a cycuszki to wiem że mogę pisać eseje ale to nie minie i będziesz myślała że masz za małe i tak. Jakich byś nie miała są zajebiste, nie to się liczy.
co do biustu nie jest jeszcze tak zle mam miseczke B-C jezeli patrzec na kobiety o mojej wadze wopgole biustu nie maja ale ja sobie zakodowałam w glowie ze powinny byc wieksze . niewiem czemu . mam niska samo ocene , ale dziekuje za miłe słowa ![]()
Jeśli podobasz się swojemu chłopakowi i zależy ci na nim, to jego opinia powinna budować twoją samoocenę. Czemu się tak nie dzieje, obchodzi cię opinia innych ludzi poza nim?
Dodam że faceci lubią wysokie, szczupłe kobiety.
Biust zawsze można powiększyć.
tak . Chyba włansie ta opinnia ludzi "powinnas troche przytyc " drazni mnie to nie zmiernie i psuje humor w ciagu kilku sekund . a co do powiekszenia biustu sie zastanawialam szkoda mi zaplacic 8 tysiecy za biust ktory sie zmieni po upływie lat . zreszta jak kazdy ;P
To mam jedną radę, opinię tych innych ludzi miej głęboko w ..... pogardzie.
To mam jedną radę, opinię tych innych ludzi miej głęboko w ..... pogardzie.
zeby to było takie proste
To jest takie proste. Sama sobie komplikujesz życie. Inni ludzie nie będą żyć za ciebie, nie pomogą ci w karierze, nie pomogą ci wychować dzieci, nie pomogą ci zbudować związku. Nie istnieje żaden logiczny argument, aby przejmować się ich opinią na temat własnego wyglądu.
To jest takie proste. Sama sobie komplikujesz życie. Inni ludzie nie będą żyć za ciebie, nie pomogą ci w karierze, nie pomogą ci wychować dzieci, nie pomogą ci zbudować związku. Nie istnieje żaden logiczny argument, aby przejmować się ich opinią na temat własnego wyglądu.
tak tylko ze ja nie potrzebnie biore wszystko do siebie . ale masz racje
B-C i jej źle pfff nie wiem co z Tobą nie tak
jako stary zboczeniec mówię jest zajebiście dla 95% facetów a te 5% to zakompleksione geje ;]
B-C i jej źle pfff nie wiem co z Tobą nie tak
jako stary zboczeniec mówię jest zajebiście dla 95% facetów a te 5% to zakompleksione geje ;]
no włansie o to chodzi .! co ze mna jest nie tak . ?
Ja też jestem za chuda i mam za mały biust. Wczesniej bardziej mi to przeszkadzalo ale staram sie to zaakceptować bo jesli sama sie nie zaakceptuje to kto to zrobi? Pójdź na jakieś ćwiczenia bo sport wzmaga apetyt. Wiem to dziwnie brzmi ale np moja siostra odkad cwiczy na silowni przytyła. Nie wmawiaj sobie ze jestem za chuda albo gdzies ciebie za malo. Kazdy jest piekny ale musi w sobie to dostrzec zeby byc pewnym siebie ![]()
Ja też jestem za chuda i mam za mały biust. Wczesniej bardziej mi to przeszkadzalo ale staram sie to zaakceptować bo jesli sama sie nie zaakceptuje to kto to zrobi? Pójdź na jakieś ćwiczenia bo sport wzmaga apetyt. Wiem to dziwnie brzmi ale np moja siostra odkad cwiczy na silowni przytyła. Nie wmawiaj sobie ze jestem za chuda albo gdzies ciebie za malo. Kazdy jest piekny ale musi w sobie to dostrzec zeby byc pewnym siebie
ja tez ćwiczę ... i dla mnie to normalne ze ktos cwiczy . nie zeby czuc sie pewniejszym siebie tylko dla zdrowia wygladu lepszego samopoczucia .;)
Skoro podobasz się dla twojego faceta na którym Ci zależy to nie powinnaś wmawiać sobie kompleksów a nawet jeśli to może niech on spróbuje Cię jakoś w tym podbudować, wytłumaczyć że nie powinnaś?
Ja mam nadwagę i dość szczupłego faceta i dzięki niemu pozbyłam się kompleksu nadwagi choć uważam że może i powinnam stracić z 10kg ot tak dla samej siebie to nie czuję się z tego powodu bardzo źle bo wiem że kocha mnie taką jaka jestem.
Nie bierz opinii ludzi bardzo do siebie bo cześć to na pewno zazdrość. Bez sensu przytyć dla ludzi a później sama będziesz się zle czula. Ja tak kiedyś zrobiłam i czułam się jak tlusta świnia, musiałam rozpocząć drastyczne odchudzanie. Przytyjesz a oni powiedzą ze masz np za krzywe nogi albo włosy nie takie. Podobasz się chłopakowi to bardzo ważne. Teraz spodobaj się sobie
Podobasz się chłopakowi to bardzo ważne. Teraz spodobaj się sobie
dokładnie
Pominięta w tym wszystkim jest jedna ważna kwestia - zdrowie. Jeśli twoje proporcje wagi do wzrostu są w normie (ja jestem niższa, wiem ile sama powinnam ważyć, ale nie mam pojęcia ile powinnaś ważyć ty) to wszystko jest ok. i tego się trzymaj. A nawet jeśli masz minimalną (do 0,5 punkta BMI) niedowagę, a twój organizm zwyczajnie zatrzymał się na obecnej wadze i dalej tyć nie chce, to moim zdaniem nie ma powodów do paniki.
Nie ma co przejmować się opinią ludzi - szczególnie mamy, babć i cioć, które często załamują ręce nad wagą młodej dziewczyny chyba dla samego faktu załamywania. Wiem, jakie to potrafi być irytujące, bo ciągle mam z tym do czynienia. Dochodzi do tego, że moja mama wpędza mnie w kompleksy dotyczące rozmiaru biustu (ciągle pyta, czy aby się nie zmniejszył), a mój facet mnie z nich leczy (dla niego jest idealnie, co często powtarza). Stanęło na tym, że powiedziałam mamie, że wszystkie osoby, którym rozmiar mojego biustu musi odpowiadać (ja i mój facet) są zadowolone, a ona się do nich nie zalicza.
Moim zdaniem te kompleksy biora się z problemów w związku, co widać w poprzednim temacie Laylax:
Raz mowi ze mnie kocha a potem podczas kłotni mowi ze to koniec "ze nie jestem mu potrzebna " potem przeprasza i mowi ze to pod wpływem złośći
Stres i przepracowanie jej faceta odbija się czasem na niej.