Witam wszystkich bardzo serdecznie. Od pewnego czasu czytam posty zamieszczane na forum i w koncu przyszedl czas na mnie. Potrzebuje trzezwej oceny sytuacji od osob 3
. Mianowicie od prawie roku widuje sie z kims. Nie jestesmy w oficjalnym zwiazku , nie sypiamy ze soba , widujemy sie w miare czesto , rozmawiamy codziennie. Ja 25 on 30 lat. Oboje po dluzszych zwiazkach zakonczonych prawie 2,5 roku temu. Milo spedza sie czas razem , jest o czym rozmawiac , podoba mi sie i czuje ze to ,,to,, , jednak z jego strony ciezko o jakas konkretna deklaracje. z rozmow z nim wynika ze nie jestem mu obojetna , nawiazuje do bycia w zwiazku ale swoim zachowaniem wysyla sprzeczne sygnaly. Jest zazdrosny , potrafi obrazic sie na 2 lub 3 tyg po czym jak emocje opadna i wszystko sobie przemysli odzywa sie ( sam mowi ze wyciszenie i uspokojenie sie dlugo mu zajmuje ). Ostatnia sytuacja jaka miala miejsce i po ktorej powiedzialam DOSC dotyczyla kolejnej powaznej rozmowy jak on to dalej widzi. rozmowa przypominala glownie monolog....moj monolog gdzie ja mowilam a on sluchal. na pytanie czy jest sens i czy mu zalezy powiedzial ze powiedzialm mi kiedys raz i wiecej powtarzal nie bedzie ( mial na mysli ze mu zalezy ) oczywiscie chcialam to uslyszec nie powtorzyl nie odniosl sie do moich pytan. Spotkanie zakonczylo sie klotnia gdzie padlo kilka niecenzuralnych slow z mojej strony typu sp...., wiem ze to dziecinne i nie powinno sie tak odnosic ale bylam tak zla ze tyle czasu utrzymywania kontaktu, i nie potrafi sie okreslic , powiedziec jasno ze chce lub nie. Powiedzialam ze skoro nie potrafi sie okreslic to dla mnie to koniec. Nie chce go wiecej widziec. Od tamtej pory cisza. Minal tydzien. Milcze ja , milczy on. I teraz moje pytanie ktore spedza mi sen z powiek czy faktycznie mu nie zalezy , czy skoro powiedzialam ze to koniec to postanowil uszaniwac moja decyzje ? . Dodam ze jest dosyc honorowym facetem wiec druga opcja tez jest mozliwa , z drugiej strony gdyby mu zalezalo to powinien zawalczyc , chociaz raz sprobowac porozmawiac. Prosze o rade jak to wyglada ,, z boku,,. Pozdrawiam.
Podobne tematy
Wciąż mu zalezy nawet niewiesz jak bardzo bardzo.... spotkac sie chce ale czy Ty tez?
Niestety są tacy faceci, którzy łatwo się poddają. Nie zwalczą, nie zrobią nic mimo że kochają. Nie wiem, jaki jest ten Twój facet, ale ja osobiście nie chciałabym być z kimś kto nie walczy o związek i łatwo się poddaje.
easygo, przede wszystkim nie wychodź przed szereg i nie rób z siebie jakiejś petentki. Do tej pory zachowywałaś się bardzo dobrze, a twoja ostatnia z nim rozmowa albo nawet i klótnia była jak najbardziej normalna. Facet ten od roku zawraca ci doopę, bo wysyła ci sprzeczne sygnały. On doskonale wie o tym, że ty chciałabyś z nim coś więcej, a mimo to trzyma cię na bezpieczny dystans- ciebie to irytuje i niepokoi i sprawia, że masz mętlik w głowie. Miałaś absolutna rację i miałas absolutne prawo do tego, by zadać mu w końcu konkretne pytania. Zachowałaś się normalnie. Mogły poniesć cię nerwy, bo jesteś tylko człowiekiem, a i tak jesteś aniołem cierpliwości. Inna dziewczyna znacznie szybciej zażądałaby odpowiedzi, co dalej.
On o d tamtej pory milczy.
Ty też milcz. Za nic go nie przepraszaj, niczego nie wyjasniaj, niczego nie okręcaj, bo wychodzenie przez szereg ze strony kobiety nigdy nie jest dobrym posunięciem. To facet ma zdobywać kobietę, a nie odwrotnie. Szanuj się, a i on bedzie cię szanował.
Powiem nawet więcej- zamiast zagryzać palce i czekać w niepewności, to raczej wykorzystaj ten czas milczenia na zastanowienie się czy ty rzeczywiście chciałabyś takiego faceta. Z tego, co napisałaś mnie zapaliła się wielka czerwona lampka- tobie też powinna się ona zapalić i na pewno nie powinnaś jej ignorować. codzi mianowicie o ego skłonnosć do obrażania się z byle gofno i znikania, czyli milczenia, gdy ty w tym czasie pozostawiona jesteś z wielkim znakiem zapytania nad głową. Ty odbierasz to jako dowód na to, że on jest bardzo dumny. Ja odbieram to zupełnie inaczej- to facet o sadystycznych skłonnosciach, mający zapędy do stosowania przemocy psychicznej i wielki ksiaże udzielny. Wklep sobie w wyszukiwarkę hasło np. dlaczego mój facet obraża się i milczy albo cos w tym stylu- wyskoczy ci mnóstwo stron i jak poczytasz sobie o takich facetach, to włos stanie ci na głowie z przerażenia . Bedziesz też wiedziała, że to ewidentny objaw ciężkiego zaburzenia- sama jesli masz właściwy instynkt samozachowawczy będziesz spierniczała od gościa. To nie duma z jego strony- to cos zupełnie innego.
Tak więc spokojnie moja droga- nie wszystko złoto, co się świeci.
Powodzenia.