netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Paranoja ,zazdrosc....Pomocy

5 odpowiedzi2 388 wyświetleńzałożony przez Julka31l, 13.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Paranoja ,zazdrosc....Pomocy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez Julka31l (2015-12-13 20:18:52)

Temat: Paranoja ,zazdrosc....Pomocy

Witam....nie radze sobie ,totalnie nie radze...piszac ten post łzy lecą, moze mam juz depresje na pomoc fachowã nie mam co liczyc ,nie mieszkam w Polsce a tu gdzie jestem jezyka dobrze nie znam  na tyle by moc porozmawiac z lekarzem-psychologiem.Zaczne od początku,jestesmy małzenstwem od  ponad 10 lat,dzieci sa,niby normalna rodzina a jednak ciagle klotnie,podejrzenia moje ze maz mnie zostawi zdradzi oszuka....zaczelo sie od sms z inna kobietã ,nic'nie bylo tylko sms ,jakies zauroczenie po ktorym szybko otrzezwił a ja zostalam z wielkim bolem do dzisiaj,jakbym miala zalobe , prawie dwa lata! Nie bylo zdrady a boli jak cholera....ciagle sie pytam kochasz mnie,podobam sie tobie,czy jak widzisz inna kobiete myslisz o niej....wykincze siebie i jego....mam duze kompleksy jak nigdy! ,am mysli ze nie zasluguje na niego..ze inna zgrabniejsza, ładniejsza powinna byc z nim a nie ja...DZISIAJ ZNOWU klotnia',poszlo o  figure w tv kobieta z moja figura gruszki...i pytam sie fajna podoba sie figura... mowi ze nie...mnie zatkalo.NO jak to ! Skoro ja tez taka mam! on odp i co  ,ja nie ozenilem sie dla figury tylko osobowosci ,wygladu potem ze jestes ladna.w sumie  kobieta po porodzie zmienia sie ,nie kazda wiadomo sa szczesciary co po nich nie widac ze rodzily...i co facet ma je zostawic bo przytyly...sama nie wiem,co myslec..mozna kogos kochac ,pociagac fizycznie,nawet gdy nie jest w typie figury...wiecie o co mi chodzi....mam jakies paranoje...pomozcie prosze......jak mam myslec postepowac.?jak widze piekna kobiete to mysle o ta by byla idealna dla mojego meza a nie ja....wykoncze jego siebie....kwestia czasu....

2

Odp: Paranoja ,zazdrosc....Pomocy

Twój partner Cie kocha i tylko to się liczy.Masz poprostu niską samoocene i tyle.Chyba każda z nas się borykała/boryka z kompleksami i najlepszym sposobem jest w pełni zaakceptować siebie.Pamiętaj, że z setek tysięcy kobiet twój mąż wybrał właśnie Ciebie! Co więcej zakochał się bez opamiętania i postanowił mieć dzieci z kobietą swojego życia.Nie zapominaj o tym!Zapewne jesteś piękną kobietą tylko ty tego nie widzisz.Popatrz w lustro i zobacz swoje atuty.Każda z nas je ma problem w tym że przez nasze myślenie przyćmiewamy je kompleksami.Dobrą formą podwyzszenia swojej samooceny jest rozmowa (niekoniecznie ze swoim partnerem bo jego ta sprawa może nieco przytłaczać) przyjaciółka?ktoś z rodziny?a może własne dziecko o ile ma swoje lata? Pamiętaj wsparcia możesz szukać wszędzie

3

Odp: Paranoja ,zazdrosc....Pomocy

Nie wiem, co było w tych sms-ach. które tak Tobą wstrząsnęły, ale być może Twój mąż był nielojalny.
Sądząc po Twoim stanie, gdy minęły dwa lata od tamtych wydarzeń, albo nie wyjaśniliście do końca tego co się wydarzyło, może źle to wszystko rozegrałaś, może nie postawiłaś mężowi granic, nie uświadomiłaś tego co zrobił i jak się z tym czujesz, może od razu wpadłaś w panikę, urządziłaś awanturę, a następnie zaczęłaś starać się (TY) o poprawę Waszego małżeństwa??? nie wiem.
Gorzej, jeśli z tych sms-ów nie wynikało NIC.
Ale jeśli przez dwa lata zachowujesz się tak, jak opisujesz, to prostą drogą prowadzisz do rozstania. Nikt nie wytrzyma takich awantur, bezustannych pretensji i udowadniania, że nie jest wielbłądem.
Np. sytuacja z porównywaniem sylwetki kobiety z TV, myślę, że Twój mąż, zanim Ci odpowiedział zastanawiał się jak Cię zadowolić, ale cokolwiek by nie powiedział, byłoby źle. Pewnie obawiał się, że jeśli odpowie, że taka figura mu się podoba, to napadniesz na niego, więc profilaktycznie odpowiedział, że nie...i co, i tak miałas pretensje, a on z pewnością nie ma pojęcia , co to figura gruszki, jabłka, czy klepsydry; baba, to baba.
Może mu się podobać, lub nie, tylko, że on nigdy już nie odpowie Ci szczerze, bo się boi.
Opamiętaj się, uspokój, bo niszczysz własną rodzinę.

4

Odp: Paranoja ,zazdrosc....Pomocy

Kompleksy i niskie poczucie wartości. Tutaj warto byś zainwestowała w swoje ja i dopowiedziała sobie na pytanie co sprawi, ze poczujesz się lepiej? Uważasz że figura jest twoją zmorą - może jakiś sport, który lubisz. Jak nie lubisz sportu, a np. malowanie to oddaj się temu, pasja wzmacnia poczucie wartości. Naprawdę jest dużo rzeczy, które mogą wzmocnić własne ja: zdobywanie wykształcenia, utrzymywanie wartościowych przyjaźni, nauka języka, skoki na bangi, jazda na rowerze, i wiele innych.
Kolejna sprawa i chyba najtrudniejsza zaakceptowanie niedoskonałości i nieprzewidywalności życia. Każdy to robi na swój sposób ja np wiem że ludzie popełniają błędy i pilnowaniem ukochanego mogę tylko go jeszcze bardziej wepchnąć w ramiona innej, każdy w tym luby ma prawo do decydowania o sobie, jeśli popełni błąd i pójdzie w innym kierunku to nie jestem w stanie go i siebie przed tym ustrzec.

5 Ostatnio edytowany przez blusia32 (2015-12-14 17:47:03)

Odp: Paranoja ,zazdrosc....Pomocy

Dziewczyno dorośnij. To normalne że się ogląda za innymi kobietami. Tak samo ty się obrócisz na ulicy jak widzisz jakieś ciacho. Będziesz taksować wzrokiem trenera fitness itp.
To, że podoba mu się wygląd innych kobiet nie oznacza, że zacznie cię zdradzać. To fizjologia, zawsze oceniamy atrakcyjność innych ludzi. Nawet księża oglądają się za atrakcyjnymi kobietami na ulicy.
Jest to normalne zachowanie i to występujące i u mężczyzn i u kobiet.
Ty wykazujesz bezpodstawną zazdrość spowodowaną niską samooceną. On nie jest niczemu winien, jak można go winić za to że jest normalnym, zdrowym facetem?
Sama dążysz do destrukcji związku, ciągłe awantury o nic (bo dla niego to nie jest powód do awantury) mogą doprowadzić do rozpadu związku.

Objaśniam: facet myśli tak (zbieram cały czas opierdol za coś czego nie robię), efekt po dłuższym czasie jest taki skoro ona cały czas ma pretensje o wydumane zdrady lub chęć zdrady i robi o to awanturę to idę i zdradzę bo i tak nic to nie zmieni.

6

Odp: Paranoja ,zazdrosc....Pomocy

Dziekuje za odp.fajnie ze jest tu tyle madrych osob co na serio napisza i potraktuja czyjs problem powaznie....
Ja xhybq jednak potraevuje moze niw tyle'psychologa co'lekow ...chodzilam na terapie ,nic nie dala...chyba trafialm zle ,prywatny i tani nie byl..i cozz tego jl nic nie dalo...
//
Ciagle'mam w glowie ze ja ,u sie'mie podobam ze sie meczy ,ze jest vo....jest ,bo jeszcze takiej nie poznal ,a ja jestem taka poczekalnia...wiec czekam w sumie na ten koszmarny dzien i  wszystko wroci...tyllo teraz na serio zostawi mnie ...nie moge zrozu,iec' jak mozna byc z'kims kto mu sie'ktos'nie podoba z figury...a'jak'pozna tala'jego idealna i co w tedy? Ja nie wygram ,skoro z wygladu tak zle jest...

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Paranoja ,zazdrosc....Pomocy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026