Mój problem jest dosyć skomplikowany mianowicie byłam w długim związku (trwał 3lata, od początku liceum do matury), niedługo po jego rozpoczęciu zdecydowaliśmy się na uprawianie seksu, ale jedynie oralnego lub analnego. Jednak przez 3 lata udało mi się dojść podczas stosunków tylko 4 razy i to pod koniec naszego związku. Bałam się martwić, stresować, czy wywoływać poczucie winy, bezsilności etc. u mojego partnera, dlatego zawsze udawałam orgazm. Byłam szczęśliwa, że on jest zadowolony i to mi wystarczało.
Niestety, jak się okazało, nawet po rozstaniu nie jestem w stanie szczytować. Seks kojarzy mi się z bólem, brakiem przyjemności i ogólnym dyskomfortem. Kiedyś często się onanizowałam, a teraz mija rok od rozstania. Nawet kiedy próbowałam (na różne sposoby, z różnym wspomaganiem) nie potrafię się zaspokoić.
Gdy czytam, że kobiety dochodzą po no samym masażu piersi to naprawdę nie potrafię w to uwierzyć ani tym bardziej zrozumieć. Gdy nawet sama dotykam dłużej niż minutę swoich sutków czuję się mniej więcej jak na tylnym siedzieniu samochodu w górach ( mam chorobę lokomocyjną).
Aktualnie nie jestem już dziewicą, uprawiałam normalny seks kilka razy i ze smutkiem przyznaje że żaden nie zakończył się pożądanie.
Nie czuję potrzeby masturbowania się, jednak przy zbliżeniu odczuwam napięcie, jestem podniecona itd.
Co powinnam zrobić? Psycholog odpada.
Podobne tematy
Dziewicą to Ty nie jesteś od liceum. Orgazm od masowania piersi to 1% kobiet ma, co i tak moim zdaniem zawyżona liczba. Moim zdaniem, jak ktoś w tak pokrętny sposób zaczyna zabawę z seksem (tylko anal+oral) to nic normalnego z tego nie będzie. A to tylko po to zapewne, żeby zachować 'czystość'? Masakra..
3 2015-12-11 16:14:27 Ostatnio edytowany przez Akaya (2015-12-11 16:15:48)
Widzisz żabko, Ty przynajmniej doszłaś. Ja mogę dojść tylko stymulując łechtaczkę. To jest dopiero niesamowicie smutne, ale muszę z tym żyć. Część z kobiet tak ma - jedne w ogóle nie osiągają orgazmów pochwowych, inne mają je non stop. Takie życie (;
Co do samozaspokojenia się - uda Ci się, tylko rób to dostatecznie długo. Miałam ten problem, ale pewnego dnia zapięłam się w sobie i kilka godzin spędziłam nad sobą, zanim osiągnęłam to, co chciałam ![]()
Kiedyś dochodziłam za pomocą stymulacji łechtaczki dzięki partnerowi, kiedy zaczęłam sama to robić to on już nie daje rady. Co jest smutne dochodzę tylko wtedy kiedy sama to robię. Wiele osób uważa, że kobieta powinna się masturbować sama by poznać swoje ciało i nauczyć partnera. To ściema. Kobieta sama wie jak się dotykać i dotyk partnera to już wtedy nie to samo. Pochwowego nie osiągnęłam, ale od nie dawna zaczęłam współżyć
. Pozdrawiam!
Moze jestes za bardzo spieta i za wiele myslisz podczas seksu?
Chyba jestes mloda, a Twoj partner pewnie niedoswiadczony. Po pierwsze - skoro odczuwasz jakis dyskomfort mozliwe, ze nie jestes zbyt "mokra". Sama kiedys mialam z tym problemy. Mi byla potrzebna jest dluga gra wstepna. Na pewno sa jakies rzeczy, ktore lubisz mniej lub bardziej - powiedz o tym partnerowi. Ja bardzo lubie jak moj mnie na poczatek masuje, jak caluje mi wewnetrzna strone ust, jak jezdzi mi jezykiem po karku. Bawimy sie tak bardzo dlugo przed seksem. To mnie wprowadza w stan absolutnego rozluznienia, a w gaciach mam niagare
Poza tym w sex shopie kupisz miliony wspomagaczy dla kobiet, nie tylko wibratory, a tez zele, ktore wspomoga Twoja wrazliwosc TAM.
Musisz tez wybrobowac milion pozycji, na pewno znajdzie sie taka, ktora dotyka Twoj czuly punkt. Ja swoja ulubiona odkrylam w samochodzie na tylnej kanapie.
Mysle, powinnas byc z partnerem szczera i powiedziec mu o swoich potrzebach. Facet to facet - on bedzie sie podniecal tym ze moze je spelniac
(nie obrazajac facetow, rzecz jasna)
Na pewno tez powinnas zaakceptowac swoje cialo. Podniecasz swojego faceta nawet, jak sie Tobie w roznych pozycjach flaczki na brzuchu ukladaja. Podejrzewam, ze wiele kobiet ma z tym problemy - ja tez mialam.
I nie wierzylam, ze kiedys to sie zmieni.
Co do czucia w piersiach - ja nie mam go totalnie. Wszedzie pisza, ze podczas seksu sutki twardnieja, piersi rosna - u mnie to sie nie sprawdza. Mam bardzo male czucie w sutkach. Nawet rozmyslalam, czy by nie pojsc do chirurga i nie zrobic sobie sterczacych sutkow - bo mnie samej sie to podoba, a tego nie mam.