Pomimo cwiczen cialo nadal nie jest ladne,w ubraniu wygladam ok,ale jak sie rozbiore to ..
Po prostu brzydkie cialo duzo celulitu ,jak sie z tym pogodzic ? wiem wiem wiele kobiet tak ma.
Podobne tematy
2 2015-12-08 01:35:19 Ostatnio edytowany przez Akaya (2015-12-08 01:35:48)
A mogłabym zapytać - ile ważysz i ile masz cm wzrostu?
ja dodam do pytania Akayi jeszcze jedno
Jaką formę ćwiczeń i diety stosujesz ?
Ja polecam dietę niskowęglowodanową
Dopiero niedawno zeszłam poniżej 80 kg a celulitu już prawie nie mam
Został widoczny jedynie na pośladkach kiedy napinam mięśnie.
Iceni, a przy jakim wzroście? Ja mając 165 i ważąc 64 (grube tylko nogi i trochę w cycki poszło
) miałam niesamowity cellulit.. Od siebie dodam, że wcieranie kremu nawilżającego, albo olejku także ujędrnia skórę c:
170 cm.
jestem na diecie prawie rok, schudłam jakieś 25kg - ciągle jestem gruba, nogi mam nieładne, bardzo mocnej budowy, ale skóra wygląda jak 15 lat temu
dla mnie różnica po tych -25kg jest powalająca.
Tak dużo kobiet ma tak jak ty autorko. Wydaje mi się że kluczowa jest tu akceptacja samej siebie w 100 % , a jeżeli ktoś nie akceptuje twojego wyglądu to jego problem. Ty się starasz ćwiczysz ,czyli chcesz coś zmienić ...to się liczy .
Zgoda co do tego pisze Iceni. Najlepsze efekty w zwalczaniu cellulitu ma dieta niskowęglowodanowa.
Zgoda co do tego pisze Iceni. Najlepsze efekty w zwalczaniu cellulitu ma dieta niskowęglowodanowa.
To prawda, ale wówczas musimy kupować suplementy, aby uzupełnić niedobory błonnika, magnezu, sodu czy potasu. No i cholesterol we krwi - nie tylko podwyższa się HDL ale i również trójglicerydy (ten "zły" cholesterol). Ja już bardziej zwróciłabym uwagę na zapotrzebowanie energetyczne (kcal) oraz ćwiczenia, niż ograniczenie składników odżywczych
. W ostateczności przy dużej nadwadze zastosowanie tej diety na bardzo krótki okres czasu.
10 2015-12-08 17:46:13 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2015-12-08 17:47:55)
Mój ojciec ze 115 kg zszedł swego czasu chyba na 95 w 2-3msc. Jadł w większości ryby i sałatki warzywne. Jak się połączy to z jakimiś ćwiczeniami to nie ma siły, efekty muszą być widoczne ![]()
11 2015-12-08 17:50:05 Ostatnio edytowany przez lolo12 (2015-12-08 17:51:09)
Mam wiele znajomych ktore rowniez maja nadwage cwicza sporo itp no i co nadal jak sie rozbiora widac ze cialo nie jest ladne po prostu..Znam takze osobe ktora schudla sporo cwiczyla bardzo duzo i cialo z tego otylego-rozciagniecia,pozniej jak schudla ,cwiczenia nie pomagaly musiala isc na operacje -plastyczna ,zeby cialo wygladalo w miare.. Otylosc-ten tluszcz rozciaga skore niszczy. . i jak pozniej chce sie wgladac normalnie zgrabnie -zgrabne ladne cialo to bez operacji to nie mozliwe i nawet cwiczena zbytnio nie pomagaja,tak wyglada prawda i nie oszukujmy sie..Czlowiek madry po szkodzie.
Mój ojciec ze 115 kg zszedł swego czasu chyba na 95 w 2-3msc. Jadł w większości ryby i sałatki warzywne. Jak się połączy to z jakimiś ćwiczeniami to nie ma siły, efekty muszą być widoczne
Cialo kobiety troche jest inne niz mezczyzny
hormony itp
To prawda, ale wówczas musimy kupować suplementy, aby uzupełnić niedobory błonnika, magnezu, sodu czy potasu. No i cholesterol we krwi - nie tylko podwyższa się HDL ale i również trójglicerydy (ten "zły" cholesterol). Ja już bardziej zwróciłabym uwagę na zapotrzebowanie energetyczne (kcal) oraz ćwiczenia, niż ograniczenie składników odżywczych
. W ostateczności przy dużej nadwadze zastosowanie tej diety na bardzo krótki okres czasu.
Tak troche mizerne masz pojecie o tej diecie, ale moge to zrozumiec, bo wiedza na ten temat w Polsce jest znikoma, to skad ludzie maja ja miec.
Wszystko co napisalas o "skutkach ubocznych" to jakies mity ![]()
14 2015-12-08 17:59:56 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2015-12-08 18:03:19)
On-WuWuA-83 napisał/a:Mój ojciec ze 115 kg zszedł swego czasu chyba na 95 w 2-3msc. Jadł w większości ryby i sałatki warzywne. Jak się połączy to z jakimiś ćwiczeniami to nie ma siły, efekty muszą być widoczne
Cialo kobiety troche jest inne niz mezczyzny
hormony itp
W większości wszystko rozbija się o dietę. Tak samo w przypadku schudnięcia jak i przybrania na masie - dla ćwiczących facetów na siłce to jest ważne
.
Jak "pakujesz" w siebie nadmiar węgli w pożywieniu i ich nie spalasz to nie ma się co dziwić że brak jest efektów.
Mi to tam niepotrzebne bo nigdy nie miałęm problemu z wagą - mogę jeść, pić i nic nie robic i nie tyje ale od pewnego czasu patrzę na etykietach co zawiera dany produkt w sobie. I tak np. mój ulubiony tuńczyk w wodzie z puchy z Biedry hehehe ma 0 węglowodanów 0 tłuszczu i mnóstwo białka na pokładzie. Nie dość że pyszny to jeszcze zdrowy
![]()
Mój ojciec ma problem właśnie chyba z cholesterolem i po zastosowaniu diety rybnej jego poziom się u niego zmniejszył.
lolo12 napisał/a:On-WuWuA-83 napisał/a:Mój ojciec ze 115 kg zszedł swego czasu chyba na 95 w 2-3msc. Jadł w większości ryby i sałatki warzywne. Jak się połączy to z jakimiś ćwiczeniami to nie ma siły, efekty muszą być widoczne
Cialo kobiety troche jest inne niz mezczyzny
hormony itp
W większości wszystko rozbija się o dietę. Tak samo w przypadku schudnięcia jak i przybrania na masie - dla ćwiczących facetów na siłce to jest ważne
.
Jak "pakujesz" w siebie nadmiar węgli w pożywieniu i ich nie spalasz to nie ma się co dziwić że brak jest efektów.
Mi to tam niepotrzebne bo nigdy nie miałęm problemu z wagą - mogę jeść, pić i nic nie robic i nie tyje ale od pewnego czasu patrzę na etykietach co zawiera dany produkt w sobie. I tak np. mój ulubiony tuńczyk w wodzie z puchy z Biedry hehehe ma 0 węglowodanów 0 tłuszczu i mnóstwo białka na pokładzie. Nie dość że pyszny to jeszcze zdrowy![]()
Mój ojciec ma problem właśnie chyba z cholesterolem i po zastosowaniu diety rybnej jego poziom się u niego zmniejszył.
uwazalabym na te TUNCZYKI Z PUSZKI...
one wcale takie zdrowe nie sa te puszkowane.. ![]()
Mówisz, że można się od nich przekręcić?
![]()
Powiedz lepiej ile ważysz i mierzysz ![]()
17 2015-12-08 18:18:59 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-12-08 18:24:15)
Nektarynka53 napisał/a:To prawda, ale wówczas musimy kupować suplementy, aby uzupełnić niedobory błonnika, magnezu, sodu czy potasu. No i cholesterol we krwi - nie tylko podwyższa się HDL ale i również trójglicerydy (ten "zły" cholesterol). Ja już bardziej zwróciłabym uwagę na zapotrzebowanie energetyczne (kcal) oraz ćwiczenia, niż ograniczenie składników odżywczych
. W ostateczności przy dużej nadwadze zastosowanie tej diety na bardzo krótki okres czasu.
Tak troche mizerne masz pojecie o tej diecie, ale moge to zrozumiec, bo wiedza na ten temat w Polsce jest znikoma, to skad ludzie maja ja miec.
Wszystko co napisalas o "skutkach ubocznych" to jakies mity
No cóż Iceni to może sprostuj moje myślenie. Każda dieta ma zalety i wady - chętnie poczytam Twoje zdanie na ten temat
. Swoją wiedzę nie posiłkowałam z internetu tylko od dokładnie dwóch dietetyków (znajomych, więc raczej nie chcieli mnie "naciągnąć"). Nie uważam, aby dietetyk z UK, USA itp. itd. był lepszy od tego co jest w Polsce tzn., że wiedza się różni w dobie globalizacji. Również w zależności od pożywienia preferowanego w społeczeństwie dopasowuje się dietę? Raczej kapusty kiszonej (idealnej na przemianę materii) nie można szukać w Indiach
.
Jednak w tym aspekcie mam otwarty umysł, bo od zawsze mało przywiązywałam uwagę do tego co mówią, a raczej polegałam na własnym przewodzie pokarmowym
. Aczkolwiek nie znam żadnego lekarza co by z czystym sumieniem podał dietę w 100% bezpieczną dla zdrowia
.
18 2015-12-08 18:30:08 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-12-08 18:33:27)
Nektarynka ja na diecie niskowęglowodanowej jestem od ponad roku więc piszę jako praktyk. Parametry cholesterolu znacznie się poprawiły. Trójglicerydy spadły z ponad 200 na 60-70. Błonnika podejrzewam że spożywam znacznie więcej niž przeciętny zjadacz chleba, bo nawet 1 kg warzyw dziennie. Z innych pozytywów unormowało się ciśnienie i trawienie. Negatywów brak.
Co do dietetyków w Polsce to moje zdanie jest negatywne. Oni uczą wg. klucz piramidy żywieniowej z lat 70 i wszystkim proponują to samo. A wszystko co się wychodzi poza ramy diety "Zbilansowana" jest uważane za zło. Argumenty jednak nigdy nie opierają się na badaniach. Smutne.
Nektarynka ja na diecie niskowęglowodanowej jestem od ponad roku więc piszę jako praktyk. Parametry cholesterolu znacznie się poprawiły. Trójglicerydy spadły z ponad 200 na 60-70. Błonnika podejrzewam że spożywam znacznie więcej niž przeciętny zjadacz chleba, bo nawet 1 kg warzyw dziennie. Z innych pozytywów unormowało się ciśnienie i trawienie. Negatywów brak.
O widzisz a jaką konkretnie masz dietę niskowęglowodanową
? Dukan, Atkins itp. itd.
Co do dietetyków w Polsce to moje zdanie jest negatywne. Oni uczą wg. klucz piramidy żywieniowej z lat 70 i wszystkim proponują to samo. A wszystko co się wychodzi poza ramy diety "Zbilansowana" jest uważane za zło. Argumenty jednak nigdy nie opierają się na badaniach. Smutne.
A u których byłeś
. Bo mi ułożono plan, gdy byłam w ciąży z bliźniaczkami i jestem/byłam bardzo zadowolona z rezultatów. Dentystka była pod wrażeniem mojego stanu zębów (każdy wie co ciąża może zrobić z zębami
), no i ogólnie mały nakład pracy był mi potrzebny do odzyskania formy.
Oczywiście zależy co chce klient osiągnąć. Każdy ma przecież indywidualnie skonstruowaną gospodarkę hormonalną i przewód pokarmowy - tutaj brakuje mi tylko tych indywidualnych badań, o które samemu trzeba się upominać
. Jak u ginekologa o badanie o poziomie hormonów przed przyjmowaniem antykoncepcji.
Generalnie nie jestem dietetykiem, więc nie będę udawać, że jestem orłem bardziej bazuję na własnych doświadczeniach oraz znajomych.
20 2015-12-08 19:03:51 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-12-08 19:20:19)
No tak, tu jest potrzebne male sprostowanie
Ja piszac o diecie niskoweglowodanowej nie mam na mysli diety odchudzajacej jako takiej ale pewien sposob odzywiania - czyli diete, ktorej mozna sie trzymac przez dlugi okres, jezeli nie przez reszte zycia. Czyli to nie moze byc zaden Dukan ani Atkins. Jezeli to sa pierwsze skojarzenia twoje z nazwa "niskoweglowodanowa" to fakt, twoje obawy sa uzasadnione, wiec sprecyzuje:
U mnie jest to klasyczna dieta LCHF a więc niskowęglowodanowa - wysokotłuszczowa.
Jestem na niej od stycznia, z czego jakieś 75% czasu jestem w fazie ketogenicznej.
Dukan czy Atkins (chociaz Atkins powoli się modyfikuje w stronę LCHF) to diety nie tyle niskowęglowodanowe co wysokobiałkowe. Weglowodanów w nich nie ma, za to jest nadmiar białka.
Dieta LCHF jest dietą zbilansowaną, można na niej być całe życie.
O szczegółach nie będę się rozpisywać, polecam zapoznać się nie z teoriami dietetyków z przychodni, ale z BADANIAMI lekarzy-dietetyków badającymi wpływ diety LCHF od wielu lat.
Ewentualnie przeczytać do tego ksiązkę "Życie bez chleba" dr. Lutza, który już na początku zeszłego wieku propagował ograniczenie węglowodanów w diecie ![]()
Taki Dukan przy Lutzu to jest w sumie nikt ![]()
21 2015-12-08 19:47:47 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-12-08 19:52:40)
Ja też nie stosuję jakiejś konkretnej diety, a można powiedzieć, że moją autorską dopasowaną pode mnie. Przyznam, że tamatem tym interesuję się od bardzo dawna i można powiedzieć, że na dietach zjadłem zęby. No i po tych wszystkich doświadczeniach, masach badań naukowych które przeczytałem, czy też rozmów z profesorami (pracuje na uczelni, a moje biuro jest na wydziale ochrony zdrowia:)) stworzyłem swoją własną, którą sam stosuję i znakomicie się sprawdza. Z różnych diet wziąłem rzeczy, które na mnie się sprawdzają, a odrzuciłem to co uważam za błędne. Np. Dukana uważam za dietę niezłą, natomiast uważam, że zbędne jest ograniczanie dni z warzywami, a także zbytnie ograniczanie tłuszczy, które jest zdecydowanie niekorzystne z punktu widzenia hormonalnego. Tłuszcze w diecie muszą być zawsze. Mniej lub więcej, ale muszą być. Za najgorsze jednak uważam diety niskotłuszczowe i wysokowęglowodanowe. Bo ludzie nieaktywni fizycznie nie potrzebują takich ilości węglowodanów jakie dostarczają, za to potrzebują tłuszczy.
Co do naszych dietetyków. To z ciekawości sprawdziłem kilka takich diet i z reguły dostawałem to samo. Tylko zmodyfikowane ilości, ale od razu widać, że wszystko jest robione wg. szablonu zaleceń diety "zbilansowanej". Ja nie twierdzę, że ta dieta nie działa. Działa, bo prawda jest taka że każda dieta z deficytem kalorycznym działa. Natomiast ja zawsze stawiam na to, żeby dieta była najbardziej skuteczna jak to możliwe przy zachowaniu zdrowego rozsądku i żeby nie była zbyt restrykcyjna bo to zniechęca. Np. u osób mocno otyłych najczęściej pojawia się insulinooporność. Ładowanie im węglowodanów jest bardzo głupie, bo ich organizm nie radzi sobie z nimi. Więc dobrze jest dla takich osób na początek obciąć węglowodany. Nie trzeba całkowicie. Jednak dobrze żeby nie było to powyżej 100g na dzień. Potem, jak już schudną i insuliooporność zniknie spokojnie można te węglowodany dodawać.
No i inna kwestia to profil hormonalny. Bo dieta niskowęglowodanowa też nie będzie optymalnych rozwiązaniem dla każdego. Niektórzy zawodnicy których znam znakomicie redukują się na bardzo wysokich węglowodanach, natomiast straszliwie męczą się na dietach niskowęglowodanowych. Ale oni znakomicie znają swoje ciała i wiedzą co jest dla nich dobre. Laik przychodzący do dietetyka najczęściej tego nie wie i nie wiem czy zaproponowany mu sposób odżywiania jest dla niego optymalny.
PS. Trójglicerydy, a w zasadzie ich poziom nie jest związany ze spożywaniem tłuszczów, ani białka, a... cukrów. Najwięcej w tej kwestii do powiedzenia ma fruktoza. Dlatego głupotą jest dodawania do produktów dla diabetyków fruktozy zamiast cukru, bo jest ona gorzej przez nich tolerowana niż cukier. Ot takie spore nieporozumienie. Na szczęście diabetolog mojego ojca o tym wie i mu to wytłumaczył. Że jeśli ma już zjeść raz na jakiś czas coś słodkiego to niech to będzie normalna gorzka czekolada, a nie ta słodzona fruktozą. Bo ta zwykła gorzka będzie dla niego lepsza;)
Generalnie wśród dietetyki jest cała masa mitów i półprawd.
PS 2. Nadmiar białka w dietach wysokobiałkowych też przynosi więcej szkód niż korzyści. Nie chodzi o mityczne zakwaszenie, które w zdrowych organizmach w zasadzie nie występuje, ale o to, że ten nadmiar przerabiany jest na glukozę w procesie neoglukogenezy i tracimy korzyści z bycia na diecie niskowęglodowanowej.
PS 3. Zniszczyła mnie jedna Pani dr dietetyki, która online dała innej Pani diagnozę, że jej organizm jest zakwaszony. Przecież to jest śmiech na sali i taki ktoś powinien stracić uprawnienia. To czy organizm jest zakwaszony mogą tylko powiedzieć badania PH krwi. W 99% okazuje się, że wcale nie jest, bo organizm człowieka zdrowego znakomicie wyrównuje sobie sam bilans kwasowo-zasadowy, nawet jak tych zasad jest mało. Jest to kosztowne dla organizmu, ale radzi sobie z tym. Zresztą był kiedyś artykuł autorytetu w dziedzinie nefrologii z Polski, który zjechał od góry do dołu teorie na temat negatywnego wpływu diet niskowęglowodanych (stosowanych ponownie np. w leczeniu epilepsji bo dają znacznie lepsze wyniki niż leki i to stosowanych przez długie lata) na nerki i zakwaszenie organizmu jako niepoparte żadnymi badaniami, a powtarzane przez większość tzw. "dietetyków".
PS 4. Wiecie, że papiery dietetyka można zrobić teraz w pełni online? Tak samo jak trenera personalnego itp? Masakra jakaś i jedno wielkie nieporozumienie.
On-WuWuA-83 napisał/a:lolo12 napisał/a:Cialo kobiety troche jest inne niz mezczyzny
hormony itp
W większości wszystko rozbija się o dietę. Tak samo w przypadku schudnięcia jak i przybrania na masie - dla ćwiczących facetów na siłce to jest ważne
.
Jak "pakujesz" w siebie nadmiar węgli w pożywieniu i ich nie spalasz to nie ma się co dziwić że brak jest efektów.
Mi to tam niepotrzebne bo nigdy nie miałęm problemu z wagą - mogę jeść, pić i nic nie robic i nie tyje ale od pewnego czasu patrzę na etykietach co zawiera dany produkt w sobie. I tak np. mój ulubiony tuńczyk w wodzie z puchy z Biedry hehehe ma 0 węglowodanów 0 tłuszczu i mnóstwo białka na pokładzie. Nie dość że pyszny to jeszcze zdrowy![]()
Mój ojciec ma problem właśnie chyba z cholesterolem i po zastosowaniu diety rybnej jego poziom się u niego zmniejszył.
uwazalabym na te TUNCZYKI Z PUSZKI...
one wcale takie zdrowe nie sa te puszkowane..
A propo tuńczyka z puchy , oprócz tego że nie wyobrażam sobie bez niego życia ;-) to niestety ale lepiej go ciut ograniczać gdYż jego obróbka termiczna powoduje utlenianie jego dobroczynnych kwasów tłuszczowych ( omega 3) i innych wit stąd traci na walorach zdrowotnych niestety....ale na smakowych nie :-p
Mam wiele znajomych ktore rowniez maja nadwage cwicza sporo itp no i co nadal jak sie rozbiora widac ze cialo nie jest ladne po prostu..Znam takze osobe ktora schudla sporo cwiczyla bardzo duzo i cialo z tego otylego-rozciagniecia,pozniej jak schudla ,cwiczenia nie pomagaly musiala isc na operacje -plastyczna ,zeby cialo wygladalo w miare.. Otylosc-ten tluszcz rozciaga skore niszczy. . i jak pozniej chce sie wgladac normalnie zgrabnie -zgrabne ladne cialo to bez operacji to nie mozliwe i nawet cwiczena zbytnio nie pomagaja,tak wyglada prawda i nie oszukujmy sie..Czlowiek madry po szkodzie.
Zgadzam się z tobą , samE ćwiczenia nie pomogą w pozbyciu się nadmiaru skóry np. Tu tylko plastyka potrzebna. Ale można zrobić też coś co nie wymaga ingerencji chirurga ,poprawić kondycje skóry jej elastyczność min ,stosując masaże i kremy uelastyczniające. Albo wsadzić brzucho w uciskowe gatki ;-)
24 2015-12-08 22:25:40 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-12-08 22:28:10)
Mam wiele znajomych ktore rowniez maja nadwage cwicza sporo itp no i co nadal jak sie rozbiora widac ze cialo nie jest ladne po prostu..Znam takze osobe ktora schudla sporo cwiczyla bardzo duzo i cialo z tego otylego-rozciagniecia,pozniej jak schudla ,cwiczenia nie pomagaly musiala isc na operacje -plastyczna ,zeby cialo wygladalo w miare.. Otylosc-ten tluszcz rozciaga skore niszczy. . i jak pozniej chce sie wgladac normalnie zgrabnie -zgrabne ladne cialo to bez operacji to nie mozliwe i nawet cwiczena zbytnio nie pomagaja,tak wyglada prawda i nie oszukujmy sie..Czlowiek madry po szkodzie.
U niektórych tak, u niektórych nie. Jak ktoś jest młody, do tego elastyczna skóra, to może ta osoba wyglądać bardzo dobrze. Ja jeszcze mam do schudnięcia, ale jest lepiej, mam 75 kg przy 170, a miałam 86 kg i skóra jest dosyć zbita mimo nadwagi i myślę, że wróci do dobrego stanu. To jest kwestia indywidualna i nie trzeba często żadnych operacji.
Martainn, online czyli uczą się np na dietetyka online czy na lewo wyrabiają fałszywe? Niefajnie.
Truskaweczko uczą się i zdają on-line. Wszystko jest legalnie. Tylko wyobrażasz sobie trenera personalnego, który obsługi sprzętu, techniki wykonywania ćwiczeń nauczył się online? A egzamin zdał tylko teoretyczny? Bo ja sobie nie wyobrażam. Ale nie ma się co dziwić, jak teraz na siłowni co drugi to dietetyk i trener personalny. Zwykłych ćwiczących coraz mniej. I sęk w tym, że ci zwykli często wyglądają lepiej niż "trenerzy".
I tak np. mój ulubiony tuńczyk w wodzie z puchy z Biedry hehehe ma 0 węglowodanów 0 tłuszczu i mnóstwo białka na pokładzie. Nie dość że pyszny to jeszcze zdrowy
I metale ciężkie, nie polecam przesadzać z tym tuńczykiem.
27 2015-12-09 00:26:03 Ostatnio edytowany przez lolo12 (2015-12-09 00:27:12)
lolo12 napisał/a:Mam wiele znajomych ktore rowniez maja nadwage cwicza sporo itp no i co nadal jak sie rozbiora widac ze cialo nie jest ladne po prostu..Znam takze osobe ktora schudla sporo cwiczyla bardzo duzo i cialo z tego otylego-rozciagniecia,pozniej jak schudla ,cwiczenia nie pomagaly musiala isc na operacje -plastyczna ,zeby cialo wygladalo w miare.. Otylosc-ten tluszcz rozciaga skore niszczy. . i jak pozniej chce sie wgladac normalnie zgrabnie -zgrabne ladne cialo to bez operacji to nie mozliwe i nawet cwiczena zbytnio nie pomagaja,tak wyglada prawda i nie oszukujmy sie..Czlowiek madry po szkodzie.
U niektórych tak, u niektórych nie. Jak ktoś jest młody, do tego elastyczna skóra, to może ta osoba wyglądać bardzo dobrze. Ja jeszcze mam do schudnięcia, ale jest lepiej, mam 75 kg przy 170, a miałam 86 kg i skóra jest dosyć zbita mimo nadwagi i myślę, że wróci do dobrego stanu. To jest kwestia indywidualna i nie trzeba często żadnych operacji.
Martainn, online czyli uczą się np na dietetyka online czy na lewo wyrabiają fałszywe? Niefajnie.
truskaweczko widzialam dziewczyne 19 letnia byla otyla ,cwiczyla duzoo,dieta i rozciagnieta skora od tluszczu byla.. nie da sie tego oszukac.. a wtedy z pomoca przychodzi operacja plastyczna,poza tym zeby juz az tak nie tyla nie przybierala na wadze .. to lekarze w brzuchu umiescili jej taki balonik.
Ale ona miala juz problemy z otyloscia w wieku 13 lat... rodzice do tego dopuscili,a z czasem bylo coraz gorzej..
On-WuWuA-83 napisał/a:I tak np. mój ulubiony tuńczyk w wodzie z puchy z Biedry hehehe ma 0 węglowodanów 0 tłuszczu i mnóstwo białka na pokładzie. Nie dość że pyszny to jeszcze zdrowy
I metale ciężkie, nie polecam przesadzać z tym tuńczykiem.
Przeprowadziłaś jakieś badania w laboratorium, że tak twierdzisz? lol
Żaden z tuńczyków z puszki w Polsce nie zawiera niebezpiecznej ilości rtęci. Kiedyś zbadano 10 najpopularniejszych i największa zawartość to było 0,003mg w puszcze 100g. Dopuszczalna bezpieczna "dawka" to 0,005mg/kg an tydzień czyli jakieś 166 puszek tygodniowo:)
truskaweczka19 napisał/a:lolo12 napisał/a:Mam wiele znajomych ktore rowniez maja nadwage cwicza sporo itp no i co nadal jak sie rozbiora widac ze cialo nie jest ladne po prostu..Znam takze osobe ktora schudla sporo cwiczyla bardzo duzo i cialo z tego otylego-rozciagniecia,pozniej jak schudla ,cwiczenia nie pomagaly musiala isc na operacje -plastyczna ,zeby cialo wygladalo w miare.. Otylosc-ten tluszcz rozciaga skore niszczy. . i jak pozniej chce sie wgladac normalnie zgrabnie -zgrabne ladne cialo to bez operacji to nie mozliwe i nawet cwiczena zbytnio nie pomagaja,tak wyglada prawda i nie oszukujmy sie..Czlowiek madry po szkodzie.
U niektórych tak, u niektórych nie. Jak ktoś jest młody, do tego elastyczna skóra, to może ta osoba wyglądać bardzo dobrze. Ja jeszcze mam do schudnięcia, ale jest lepiej, mam 75 kg przy 170, a miałam 86 kg i skóra jest dosyć zbita mimo nadwagi i myślę, że wróci do dobrego stanu. To jest kwestia indywidualna i nie trzeba często żadnych operacji.
Martainn, online czyli uczą się np na dietetyka online czy na lewo wyrabiają fałszywe? Niefajnie.
truskaweczko widzialam dziewczyne 19 letnia byla otyla ,cwiczyla duzoo,dieta i rozciagnieta skora od tluszczu byla.. nie da sie tego oszukac.. a wtedy z pomoca przychodzi operacja plastyczna,poza tym zeby juz az tak nie tyla nie przybierala na wadze .. to lekarze w brzuchu umiescili jej taki balonik.
Ale ona miala juz problemy z otyloscia w wieku 13 lat... rodzice do tego dopuscili,a z czasem bylo coraz gorzej..
To już zależy od sytuacji. U niej może być tak, u mnie jest inaczej, bo chudnę, a skóra dosyć zwarta. Rewelacji może też nie ma, ale sądzę, że będzie dosyć dobrze. Dlatego nie, nie jest tak raczej zawsze. Wiele dziewczyn też pisze, że różnie jest, u jednej tak, u innej inaczej, jedna przytyła wiele, dużo schudła, a np i tak skóra wróciła do poprzedniego stanu, inna przytyła niedużo, a i tak potem jej skóra jest rozciągnięta. Dlatego naprawdę nie jest tak zawsze i nie ma tu raczej żadnej reguły. Lepiej i tak schudnąć dla zdrowia, to dużo da, a operacje często nie są potrzebne. No i tak lepsze zdrowie będzie.
31 2015-12-10 08:53:25 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-12-10 13:01:05)
Ja byłem dość gruby:D 125kg przy 170cm:D Miałem dość pokaźny brzuch. Teraz ważę 89kg, brzuch mam poniżej 90cm (85cm dziś rano) i nie mam obwisłej skóry. Kwestia tego, że nie wolno tracić cm zbyt szybko, żeby skóra zdążyła się przystosować. Chyba że ktoś jest naprawdę bardzo otyły, to może być problem bo tej skóry będzie duży nadmiar. Jednak są to wyjątki, a nie reguła.
My God, 125kg przy 170cm? Ładnie żeś już zrzucił wagi. Mam dwóch braci. Jeden taki który od zawsze jest w sumie otyły - taki misio ale u niego to trochę się rozchodzi bo swego czasu mocno urósł. Ma około 187cm i waży ze 115kg
Wiem, że dużo ale i tak nie wyglądałem jak typowy opasły prosiak, bo ćwiczyłem mocno siłowo. Brzuch byłe, ale ja cały byłem duży:D
jest w sumie otyły - taki misio ale u niego to trochę się rozchodzi bo swego czasu mocno urósł. Ma około 187cm i waży ze 115kg
Dla Ciebie otyły a dla mnie ideał ;-)
On-WuWuA-83 napisał/a:jest w sumie otyły - taki misio ale u niego to trochę się rozchodzi bo swego czasu mocno urósł. Ma około 187cm i waży ze 115kg
Dla Ciebie otyły a dla mnie ideał ;-)
Popieram, mój też waży coś około 100 kg'mów +/- 5 i jest dla mnie jak Adonis :v