Mam pytanie drodzy Forumowicze:)
Jestem 28letnią kobietą, sama od prawie 4 lat. W końcu postanowiłam kogoś znaleźć, kogoś kto mógłby stać się bliższy memu sercu. Za namową koleżanek, skorzystałam z portalu randkowego. Proszę, może znacie odpowiedź na moje pytanie, dlaczego tak trudno spotkać się z kimś poznanym przez portal randkowy, albo dlaczego jak już spotka się z jakimś mężczyzną, trudno utrzymać taką znajomość. Niby fajnie się rozmawia, mówią, że chcą się bliżej spotkać (sami wykazują inicjatywę, ja oczywiście też), ale nagle pojawia się cisza.... Czasem mam wrażenie, że odpycham ludzi od siebie....
Będę wdzięczna za jakąkolwiek odpowiedź.
Podobne tematy
wystarczy znaleźć faceta z tymi samymi zainteresowaniami żebyście mieli o czym rozmawiać
na pewno jeszcze poznasz odpowiedniego
Proszę bardzo! Oto jestem! :-)
A tak na poważnie, to myślę, że na takich portalach każdy dla każdego może być opcją zapasową. Spotkasz się z jakimś mężczyzną, a on, być może, ma jeszcze kilka innych na oku z takiego portalu (kilka innych spotkań) i po prostu sobie wybiera, z którą jest lub będzie mu lepiej. Dla mnie taka cisza po spotkaniu jest zachowaniem niedojrzałym. Problem w tym, że tak się zachowuje ponad połowa ludzi (przynajmniej tak myślę). A wystarczy tylko głupiego SMS-a wysłać, jeśli się nie ma odwagi powiedzieć w twarz. Coś o tym wiem, bo sam tego doświadczyłem.
Droga Autorko, a nie lepiej byłoby poznawać mężczyzn w "prawdziwej" rzeczywistości?
Z moją żoną poznaliśmy się poprzez portal. Zastosowaliśmy zasadę, że nie chcemy do siebie pisać nie wiadomo jak długo. Spotkaliśmy się możliwie jak najszybciej. Po półtorej tygodniu.
Dzięki za odpowiedzi :-)
To może udzielisz mi kilku wskazówek jak powinnam kogoś poznać, bo kino, puby, koncerty, czy różnego rodzaju wystawy nie pomagają
Moja kuzynka ma narzeczonego, również poznała go na portalu.
Ja sama wielu poznałam z portalu i uważam, że też bywają tam normalni ludzie
.
7 2015-12-06 23:21:14 Ostatnio edytowany przez Sygnalizator (2015-12-06 23:25:58)
Dzięki za odpowiedzi :-)
To może udzielisz mi kilku wskazówek jak powinnam kogoś poznać, bo kino, puby, koncerty, czy różnego rodzaju wystawy nie pomagają
Żeby poznać w jakimkolwiek miejscu publicznym mężczyznę (czyli powiedzmy wprost - zostać przez niego zaczepioną) nie możesz całego wyjścia spędzać z towarzyszami bo wtedy żaden nie podejdzie! Nie dość że lęk przed wyśmianiem albo chociażby krzywymi spojrzeniami (to też boli) to jeszcze uznanie że nie chcesz tutaj nikogo poznać - w końcu jesteś zajęta znajomymi
Zakładam że nie przebywasz w takich miejscach sama bo też zdarza mi się odchamić na mieście i wiem z doświadczenia że samotne dziewczyny są jak perła w gnoju. Moja rada - odciąć się na pewien czas od grupy, przejść się samotnie po pewnym obszarze, wystarczy że chodzicie razem do toalety xD Odnośnie internetu - wiele kobiet jest na początku bardzo leniwa i zdawkowo odpowiada zaczepiającym, też zakładam że należysz do drużyny "na początku to facet musi się starać" bo znowu - cholernie trudno tam znaleźć inną kobietę! Moja rada - nie być księżniczką i odpisać po sprawiedliwemu - tyle co mężczyzna.
Też tego nie rozumiem tyle że z innej perspektywy. ![]()
Nie wiem, czy to pytanie do mnie, ale odpowiem.
Nie wiem, jak się ludzie poznają w kinie, tzn. w sensie, że na seansie filmowym. W pubach siedzą raczej tacy, którzy chcą odreagować, czyli upić się w chmurze dymu papierosowego, choć wartościowi też tam przesiadują. Koncerty chyba byłyby najlepszym rozwiązaniem. Gdzie można poznać? No właśnie problem w tym, że wszędzie. Na ulicy, w parku, na uczelni, w sklepie, na przystanku...
Może spróbuj sama zagadać, jeśli któryś Ci się spodoba? Wiem, że to nie jest rola kobiet. Ja jestem za tym, żeby to mężczyzna wykonywał pierwszy krok. Kobieta może jedynie zachęcić w jakiś sposób, a w jaki, to już zapewne same wiecie. W końcu macie swoje sposoby.
Też chciałbym lepiej niż dotychczas wiedzieć, gdzie poznawać te szare myszki, które gdzieś tam się pochowały w swoich dziurkach. No i niekoniecznie "szare", bo tzw. "silnych" kobiet się nie obawiam.
Nie wiem, czy to pytanie do mnie, ale odpowiem.
Nie wiem, jak się ludzie poznają w kinie, tzn. w sensie, że na seansie filmowym. W pubach siedzą raczej tacy, którzy chcą odreagować, czyli upić się w chmurze dymu papierosowego, choć wartościowi też tam przesiadują. Koncerty chyba byłyby najlepszym rozwiązaniem. Gdzie można poznać? No właśnie problem w tym, że wszędzie. Na ulicy, w parku, na uczelni, w sklepie, na przystanku...
Może spróbuj sama zagadać, jeśli któryś Ci się spodoba? Wiem, że to nie jest rola kobiet. Ja jestem za tym, żeby to mężczyzna wykonywał pierwszy krok. Kobieta może jedynie zachęcić w jakiś sposób, a w jaki, to już zapewne same wiecie. W końcu macie swoje sposoby.
Też chciałbym lepiej niż dotychczas wiedzieć, gdzie poznawać te szare myszki, które gdzieś tam się pochowały w swoich dziurkach. No i niekoniecznie "szare", bo tzw. "silnych" kobiet się nie obawiam.
Dobrze że są jeszcze tacy, co to nie boją się silnych kobiet
.
Tylko gdzie Was szukać ?
W jaskiniach się pochowali czy co
.
Dobrze że są jeszcze tacy, co to nie boją się silnych kobiet
.
Tylko gdzie Was szukać ?
W jaskiniach się pochowali czy co.
Tu nie chodzi o strach a sprostanie oczekiwaniom.
Agusiu, no, takich jest znacznie mniej, ale co mnie cieszy, to ich liczba rośnie. Nasi pradziadowie na pewno za głowy by się łapali z niedowierzania, że nastały takie czasy. Po części, co pewnie wiesz, winne są temu kobiety. :-)
Nie twierdzę że nie
.
14 2015-12-07 00:08:46 Ostatnio edytowany przez virtuallna (2015-12-07 00:21:15)
Droga Autorko
Nie sądzę, by forma zawarcia znajomości (tzn. portal randkowy) determinowała w jakikolwiek sposób jej przetrwanie czy kontynuację. Sama korzystałam i poznałam kilku mniej lub bardziej interesujących facetów - czyli jak w życiu: jedni odpowiedni i ciekawi, drudzy mniej
To samo zresztą dotyczy kobiet.
A niestety czasy mamy takie, że zmiana numeru telefonu i "tożsamości" to dziś nie problem. Ale tak samo przecież mógłby Cię potraktować ten poznany na imprezie, w pubie czy w kinie.
Wiesz, może moja rada wyda Ci się "głupia", ale nie szukaj na siłę - "kiedy coś gonisz, ucieka; gdy Ty uciekasz, idzie za Tobą"
Pojawi się pewnie w najmniej oczekiwanym i odpowiednim dla Ciebie momencie.
Witam, i ja może wtrącę swoje trzy grosze, jako że mam pewne doświadczenie w randkowaniu przez Internet.
Było to co prawda sporo lat temu, teraz rzeczywistość ta wirtualna pewnie trochę się zmieniła.
Poznałam w ten sposób miłość swego życia, a zaznaczę, że już wtedy byliśmy ludźmi z doświadczeniem w różnych związkach. W zasadzie zakochaliśmy się w sobie tylko przez listy, nie widząc się nawet na zdjęciu, co może być dziwne, sama się dziwiłam, że takie cuda się zdarzają. Po kilku miesiącach spotkanie w realu i okazało się, że fascynacja nie tylko nie spadła, z każdą randką uczucie było coraz gorętsze.
Nie dam przepisu na taką miłość, bo go pewnie nie ma. To był fart, że trafiliśmy na siebie. Piszę to jako przykład, że można w Internecie spotkać nie tylko fajnego faceta, ale można spotkać też wielką miłość
Czego życzę wszystkim zainteresowanym.
16 2015-12-07 18:34:12 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-12-07 18:35:00)
Spotkać się jej bardzo łatwo, gorzej znaleźć kogoś z kim miałoby się o czym rozmawiać i na co popatrzeć - jak ktoś fajnie to ujął gdzieś na Forum.
Zazwyczaj jest albo albo, albo chodzi o seks, wiadomo.
A dlaczego po spotkaniu nie wychodzi?
Wiele czynników na to wpływa. Pytasz tak jakbyś się z choinki urwała i uważała, że spotkanie gwarantuje 'sparowanie' , a to coś w rodzaju "jazdy próbnej" tylko ![]()
W ogóle co to za myślenie, że jeśli jest cisza po spotkaniu to "nie spodobałaś się i odrzucasz od siebie ludzi" - jasne, że coś się musiało nie spodobać, ale wyjdź z roli PETENTA! Nie jesteś na poczcie, Ty tez możesz wybierać
Tymczasem masz mentalność osoby, która 'jest wybierana' i smuci się, gdy kogoś zawiedzie, jakby to był konkurs jakiś.
Ja swojego obecnego poznałam przez internet. spotkaliśmy się po około miesiącu pisania i w miejscu, gdzie było dużo ludzi. Troche się obawiałam spotkania ale wcale trudno nie jest.
Alescie trafili z tematem. Akurat też się zapisałam na jeden z portali randkowych.Brakuje mi towarzystwa,kogoś do pogadania płci męskiej i damskiej,ale damskiej to akurat mam.Jeśliby coś z tego wyszło,to nawet lepiej. A jak nie to przynajmniej coś się dzieje.Zawsze to nowa znajomość.
Ponadto nudna ta zima.A może to i lepiej.
A jednak ross? ![]()
Ja swojego obecnego poznałam przez internet. spotkaliśmy się po około miesiącu pisania i w miejscu, gdzie było dużo ludzi. Troche się obawiałam spotkania ale wcale trudno nie jest.
Ale chyba nie na portalu randkowym?
A jednak ross?
Niop.
Nudzi mi się. Wszyscy w domach, bawią dzieci, nic się nie dzieje - pomyślałam, ze znów spróbuję. Ale tylko przez zimę.
Potem siedzę mniej w domu.
Krejzi akurat nie, na facebooku
ale miałam takiego poznanego na Fotce i nie powiem, warto było, nie był zadnym zbokiem (tylko idiotą) wiec jednak sa tam jacys w miare normalni
Krejzi akurat nie, na facebooku
![]()
ale miałam takiego poznanego na Fotce i nie powiem, warto było, nie był zadnym zbokiem (tylko idiotą) wiec jednak sa tam jacys w miare normalni
Zadałam Ci to pytanie, ponieważ o ile się nie mylę Ty miałaś 16 lat, jak poznałaś swojego Faceta, więc chyba za młody wiek na rejestrowanie się na portalu randkowym.
Krejzi no nie miałam skończonych 16 ale właśnie na tej Fotce poznałam kogoś mając chyba 15, bo nie mowie o obecnym teraz.
Krejzi no nie miałam skończonych 16 ale właśnie na tej Fotce poznałam kogoś mając chyba 15, bo nie mowie o obecnym teraz.
A ta Fotka to portal randkowy?
Cos w tym stylu. Ludzie oceniają sobie zdjęcia piszą do siebie piszą tez kogo szukają jakie ma miec zainteresowania i jaka ma byc druga osoba. Teraz troszkę chyba inaczej tam jest bo ja juz od prawie 4 lat konta nie mam ale koleżanka namiętnie przegląda ten portal ![]()
Cos w tym stylu. Ludzie oceniają sobie zdjęcia piszą do siebie piszą tez kogo szukają jakie ma miec zainteresowania i jaka ma byc druga osoba. Teraz troszkę chyba inaczej tam jest bo ja juz od prawie 4 lat konta nie mam ale koleżanka namiętnie przegląda ten portal
Chloe co taka młoda Dziewczyna, jak Ty robiła na takim portalu w wieku 15-stu lat?
Nie uważasz, że jeszcze byłaś Dzieckiem jakby nie patrzeć?
Krejzi jak patrzę na to teraz to tez się dziwie ze szukalam kogoś na portalu randkowym i to jeszcze w takim wieku. Ale ponieważ nigdy nie mogłam się dogadać z nikim w swoim wieku to bardzo imponowali mi starsi. Ale bylam zawsze ostrożna, żadnych adresów numerów telefonu czy szczególnie odważnych zdjęć. Poza tym bylam i jestem odludkiem więc w Internecie lepiej się rozmawialo z ludźmi bez ryzyka ze taka koleżanka będzie chciała ciągle się spotykać na ploty.
Ja poznałem moją żonę przez internet. Co prawda nie na portalu randkowym a forum.
Aż jestem ciekaw na jakim.
Ja swojego (niestety) ex również poznałam na forum, jednak człowiek z niego w porządku. Nie mogłabym mu nic zarzucić, a już na pewno nic z rzeczy że jest nienormalny, zboczony, czy oszust itd.
Na Twoim miejscu nie martwiłabym się, a sam portal randkowy nie jest niczym złym. Są przecież osoby, które nie spędzają swojego czasu na mieście czy wśród masy znajomych więc wtedy to się staje idealnym rozwiązaniem. Głowa do góry!
33 2015-12-07 20:36:26 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-12-07 20:38:29)
A to było zwykle lokalne forum. Zagubiona niewiasta z innego miasta pròbowała się dowiedzieć jak trafić na pewną uczelnię na egzaminy wstępne. zaproponowałem, że ją odbiorę z pkp i zaprowadzę. I tak to się zaczęło. Znam za to pary ktòre np. poznały się dzięki grze online.
A to było zwykle lokalne forum. Zagubiona niewiasta z innego miasta pròbowała się dowiedzieć jak trafić na pewną uczelnię na egzaminy wstępne. zaproponowałem, że ją odbiorę z pkp i zaprowadzę. I tak to się zaczęło. Znam za to pary ktòre np. poznały się dzięki grze online.
Prawie 40 latki nie grywają w gry online. Więc zostaje tylko forum randkowe, jakby co.
Przez internet można poznać takich samych ludzi jak na żywo,inny jet tylko sposób,także jeśli ktoś oczekuje fajerwerków,to na pewno się rozczaruje.W sumie każdy sposób jest dobry,a najlepiej nie szukać i rzucić się na falę przeznaczenia ![]()
Przez internet można poznać takich samych ludzi jak na żywo,inny jet tylko sposób,także jeśli ktoś oczekuje fajerwerków,to na pewno się rozczaruje.W sumie każdy sposób jest dobry,a najlepiej nie szukać i rzucić się na falę przeznaczenia
Niby tak. Ale jak nie szukam to nic się nie dzieje. Przynajmniej sobie wyjdę po ludzi, jak to sie mówi.
No i tu właśnie dochodzimy do sedna. Praktycznie niemożliwe...okej...mało prawdopodobne jest poznanie kogoś przez takie ogólnokrajowe fora jak np: to. A jeszcze bardziej mało prawdopodobne jest stworzenie z czegoś takiego związku. Niestety.
Ja poznałam na forum o anime
.
Martainn napisał/a:A to było zwykle lokalne forum. Zagubiona niewiasta z innego miasta pròbowała się dowiedzieć jak trafić na pewną uczelnię na egzaminy wstępne. zaproponowałem, że ją odbiorę z pkp i zaprowadzę. I tak to się zaczęło. Znam za to pary ktòre np. poznały się dzięki grze online.
Prawie 40 latki nie grywają w gry online. Więc zostaje tylko forum randkowe, jakby co.
Nieprawda. U nas w Kinie (gildia w świecie lotro) większość ludzi to 30+, 40 i koło 50.
No właśnie. Anime. Czyli jakieś niszowe a na pewno mniejsze niż takie te 'duże'. ![]()
A ja dziś nie wiedzieć czemu zajrzałem na...sympatię. Część twarzy ta sama, część nowa (chyba). Ale tak żebym miał się do kogoś odezwać...to ciężko. Może z 3-4 dziewczyny/kobiety bym wybrał.
Przez internet można poznać takich samych ludzi jak na żywo,inny jet tylko sposób,także jeśli ktoś oczekuje fajerwerków,to na pewno się rozczaruje.W sumie każdy sposób jest dobry,a najlepiej nie szukać i rzucić się na falę przeznaczenia
Właśnie ja tak zrobiłam niedawno, "rzuciłam się na falę" przeznaczenia. ![]()
Wywaliłam swoje profile na portalach i zobaczymy co będzie. ![]()
Wow, Krejzi Ty też?
Wow, Krejzi Ty też?
Co ja też?
No to co rossanka, działasz na portalach.
No to co rossanka, działasz na portalach.
No przecież napisałam, że wywaliłam swoje profile.
Reasumując, nie działam ![]()
Ach. Ja przez 'wywaliłem' zrozumiałem 'pokazałam światu w pełnej krasie'.
No to co rossanka, działasz na portalach.
E tam zaraz działam. Właściwie, to miałam konto, ale zablokowane już od dawna. Weszłam aby je skasować i jakiś podszept mnie podkusił, żeby aktywować.
Pomyślałam, czemu nie? Pokręcę się jeszcze trochę i najwyżej zlikwiduje znowu. Może z miesiąc tam wytrwam. Może przez zimę.
Pomyślałam, ze może za wcześnie zrezygnowałam. No nic, zobaczymy co dalej. Może cos wyniknie, a jak nic, to nic.
Zawsze coś. ![]()
Zawsze coś.
A weź, nudzi mi się chyba.
Witam, i ja może wtrącę swoje trzy grosze, jako że mam pewne doświadczenie w randkowaniu przez Internet.
Było to co prawda sporo lat temu, teraz rzeczywistość ta wirtualna pewnie trochę się zmieniła.
Poznałam w ten sposób miłość swego życia, a zaznaczę, że już wtedy byliśmy ludźmi z doświadczeniem w różnych związkach. W zasadzie zakochaliśmy się w sobie tylko przez listy, nie widząc się nawet na zdjęciu, co może być dziwne, sama się dziwiłam, że takie cuda się zdarzają. Po kilku miesiącach spotkanie w realu i okazało się, że fascynacja nie tylko nie spadła, z każdą randką uczucie było coraz gorętsze.Nie dam przepisu na taką miłość, bo go pewnie nie ma. To był fart, że trafiliśmy na siebie. Piszę to jako przykład, że można w Internecie spotkać nie tylko fajnego faceta, ale można spotkać też wielką miłość
Czego życzę wszystkim zainteresowanym.
Super historia. Tylko pozazdrościć ![]()
theonlyone napisał/a:Przez internet można poznać takich samych ludzi jak na żywo,inny jet tylko sposób,także jeśli ktoś oczekuje fajerwerków,to na pewno się rozczaruje.W sumie każdy sposób jest dobry,a najlepiej nie szukać i rzucić się na falę przeznaczenia
Właśnie ja tak zrobiłam niedawno, "rzuciłam się na falę" przeznaczenia.
Wywaliłam swoje profile na portalach i zobaczymy co będzie.
A czemu, co było nie tak na portalach i czy sie z kims w ogóle spotkałas na żywo?
52 2015-12-08 00:01:55 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-12-08 00:06:38)
Krejzolka82 napisał/a:theonlyone napisał/a:Przez internet można poznać takich samych ludzi jak na żywo,inny jet tylko sposób,także jeśli ktoś oczekuje fajerwerków,to na pewno się rozczaruje.W sumie każdy sposób jest dobry,a najlepiej nie szukać i rzucić się na falę przeznaczenia
Właśnie ja tak zrobiłam niedawno, "rzuciłam się na falę" przeznaczenia.
Wywaliłam swoje profile na portalach i zobaczymy co będzie.A czemu, co było nie tak na portalach i czy sie z kims w ogóle spotkałas na żywo?
Jasne, że się spotykałam.
Co było nie tak, od dłuższego czasu wchodziłam tam tylko na chwilę, poczytałam wiadomości i tyle. Nawet nie wchodziłam na profile tych Facetów. Stwierdziłam, że mnie to nudzi, że nie ma sensu a po za tym, w jakiś sposób byłam nie fair w stosunku do tych Facetów, bo nawet księżniczce (czyt. Krejzolce) nie chciało się popatrzeć na profile piszących wiadomości.
rossanka napisał/a:Krejzolka82 napisał/a:Właśnie ja tak zrobiłam niedawno, "rzuciłam się na falę" przeznaczenia.
Wywaliłam swoje profile na portalach i zobaczymy co będzie.A czemu, co było nie tak na portalach i czy sie z kims w ogóle spotkałas na żywo?
Jasne, że się spotykałam.
Co było nie tak, od dłuższego czasu wchodziłam tam tylko na chwilę, poczytałam wiadomości i tyle. Nawet nie wchodziłam na profile tych Facetów. Stwierdziłam, że mnie to nudzi, że nie ma sensu a po za tym, w jakiś sposób byłam nie fair w stosunku do tych Facetów, bo nawet księżniczce (czyt. Krejzolce) nie chciało się popatrzeć na profil piszących do mnie wiadomości.
I co , z żadnym z tych z którymi sie spotykałas nic a nic nie wyszło?
Krejzolka82 napisał/a:rossanka napisał/a:A czemu, co było nie tak na portalach i czy sie z kims w ogóle spotkałas na żywo?
Jasne, że się spotykałam.
Co było nie tak, od dłuższego czasu wchodziłam tam tylko na chwilę, poczytałam wiadomości i tyle. Nawet nie wchodziłam na profile tych Facetów. Stwierdziłam, że mnie to nudzi, że nie ma sensu a po za tym, w jakiś sposób byłam nie fair w stosunku do tych Facetów, bo nawet księżniczce (czyt. Krejzolce) nie chciało się popatrzeć na profil piszących do mnie wiadomości.I co , z żadnym z tych z którymi sie spotykałas nic a nic nie wyszło?
Nie.
Na jednym spotkaniu się kończyło, czy było ich pare?
Na jednym spotkaniu się kończyło, czy było ich pare?
I tak i tak.
rossanka napisał/a:Na jednym spotkaniu się kończyło, czy było ich pare?
I tak i tak.
To tak jak u mnie. Oni zakanczali znajomości, czy Ty? albo obydwoje?
Krejzolka82 napisał/a:rossanka napisał/a:Na jednym spotkaniu się kończyło, czy było ich pare?
I tak i tak.
To tak jak u mnie. Oni zakanczali znajomości, czy Ty? albo obydwoje?
W jednym przypadku Facet, ale szczerze ulżyło mi.
A byli tacy sami jak w czasie pisania przez internet czy nie?
Mnoe dwóch okłamało, przez internet pisali co innego, że porządni, że chcą na powaznie, a na spotkaniu porażka.
60 2015-12-08 00:22:45 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-12-08 00:23:25)
A byli tacy sami jak w czasie pisania przez internet czy nie?
Mnoe dwóch okłamało, przez internet pisali co innego, że porządni, że chcą na powaznie, a na spotkaniu porażka.
Nie no spoko byli.
Po prostu mi nie spasowali i tyle.
Co to znaczy, że na spotkaniu porażka?
61 2015-12-08 00:23:28 Ostatnio edytowany przez rossanka (2015-12-08 00:30:02)
rossanka napisał/a:A byli tacy sami jak w czasie pisania przez internet czy nie?
Mnoe dwóch okłamało, przez internet pisali co innego, że porządni, że chcą na powaznie, a na spotkaniu porażka.Nie no spoko byli.
Po prostu mi nie spasowali i tyle.
Aha. I drugi raz się nie widzieliście już?
Porażka, bo ten pierwszy przez internet brzmiał sympatycznie i normalnie, a na żywo to jakaś mękoła była. nic mu nie pasowało. Na koniec stwierdził, że inaczej wyglądałam na zdjęciu niż na żywo.
On też się chyba skurczył, bo podał wzrost 175 a był prawie równy ze mną , a ja mam troche ponad 160.
Drugi pisal, ze interesuje go powazna znajomość, jest porządnym facetem, który jużby chciał się ustatkować, brakuje mu drugiej połówki a na spotkaniu wyszło, że chodzi mu tylko o jedno.
Obrzydliwe.
Krejzolka82 napisał/a:rossanka napisał/a:A byli tacy sami jak w czasie pisania przez internet czy nie?
Mnoe dwóch okłamało, przez internet pisali co innego, że porządni, że chcą na powaznie, a na spotkaniu porażka.Nie no spoko byli.
Po prostu mi nie spasowali i tyle.Aha. I drugi raz się nie widzieliście już?
Byłam tego zdania, że spotkam się drugi raz, żeby zobaczyć a może coś "zaskoczy", ale nawet i na trzecim spotkaniu "nie zaskoczyło"więc koniec.
To nie tak, że na trzecim spotkaniu było koniec, to zależne było od Faceta (ilość spotkań).
rossanka napisał/a:Krejzolka82 napisał/a:Nie no spoko byli.
Po prostu mi nie spasowali i tyle.Aha. I drugi raz się nie widzieliście już?
Byłam tego zdania, że spotkam się drugi raz, żeby zobaczyć a może coś "zaskoczy", ale nawet i na trzecim spotkaniu "nie zaskoczyło"więc koniec.
To nie tak, że na trzecim spotkaniu było koniec, to zależne było od Faceta (ilość spotkań).
To tak jak ja. Później było tylko gorzej tzn w miare kolejnych spotkań.
PS edytowałam poprzedni post.
64 2015-12-08 00:33:42 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-12-08 00:34:24)
Krejzolka82 napisał/a:rossanka napisał/a:Aha. I drugi raz się nie widzieliście już?
Byłam tego zdania, że spotkam się drugi raz, żeby zobaczyć a może coś "zaskoczy", ale nawet i na trzecim spotkaniu "nie zaskoczyło"więc koniec.
To nie tak, że na trzecim spotkaniu było koniec, to zależne było od Faceta (ilość spotkań).To tak jak ja. Później było tylko gorzej tzn w miare kolejnych spotkań.
PS edytowałam poprzedni post.
U mnie nie było gorzej, po prostu Faceci zaczęli oczekiwać ode mnie czego nie mogłam zaoferować.
rossanka napisał/a:Krejzolka82 napisał/a:Byłam tego zdania, że spotkam się drugi raz, żeby zobaczyć a może coś "zaskoczy", ale nawet i na trzecim spotkaniu "nie zaskoczyło"więc koniec.
To nie tak, że na trzecim spotkaniu było koniec, to zależne było od Faceta (ilość spotkań).To tak jak ja. Później było tylko gorzej tzn w miare kolejnych spotkań.
PS edytowałam poprzedni post.U mnie nie było gorzej, po prostu Faceci zaczęli oczekiwać ode mnie czego nie mogłam im zaoferować.
Tzn?