Witajcie.mam lat 18 mój facet 27.spotykam sie z nim ok 6miesiecy.wiadomo bal się mojego wieku, jednakże zrzucił ten temat na drugi plan bo świetnie się dogadywalismy.ostatnio jednak zmieniło się cos,mieliśmy kłótnie,on ich bardzo nie lubi,od razu chce przerwy,ciche dni.jego koleżanka jak mnie zobaczyła powiedziała do niego 'co to za małolata,co Ty odwalasz"zaczęła mu prawić moraly.po tej sytuacji facet stal się nieco inny,rozmawialiśmy na ten temat,staralam się przetłumaczyć mu swoje racje no i jakoś tam się dogadalismy.obiecalam ze juz nie będziemy się kłócić od drobnostki,głupoty bo to do niczego nie prowadzi.ostatnio juz mniej pisze do mnie,ale jak napisał to chwilę popisaliamy a później nie miałam czasu,napisalam wieczorkiem milego wieczoru i tyle.postanowiłam poczekać aż on się odezwie,minęły 4dni i cisza napisalam czy wpada dziś a on "nie ,nie przyjadę dziś ani chyba juz w ogóle. Ostatnio nic nie pisałaś wiec myślałem zd juz o mnie zapomnialas..." ale przyjechał,było ok.on pracuje w klubie wczoraj byłam tam,podeszlam przywitalam się pogadalismy trochę i nagle podchodzi dziewczyna i "oooooooo mój (Jego imię) i go przytula. ". Za moment słyszę "coo?uwolnilam Cie?:)" ( ze ode mnie,myślała ze jestem jakąś dziewczyna która go chce poderwać.a jego reakcja?zwykła.ona go przytula ja stoję a on się uśmiecha nic nie powiedział. Spytalam go co to za teksty były,powiedzialam żeby się nie zloscil i nie chce się kłócić tylko zrobiło mi się przykro jak ona tak go przytulila. A on juz się wkurxyl,mowie nie denerwuj sie,rozmawiajmy jak dorośli,on ze pogadamy o tym w poniedziałek a teraz wraca do pracy bo szef patrzy.ustalalismy że mówimy sobie wprost o co chodzi a jednak kn nadal odbiera to tak ze ja chce się klocic a on takich relacji nie chce(kłótnia w związku). Ja go znam,zaraz będzie ze nie przyjedzie bo go zdenerwowalam,bo szukam kłótni miało być inaczej a znowu sprzeczka,ze on musi sobie to przemyśleć ,ze to zachowanie moje spowodowane jest wiekiem. Przyznaje dwa razy zdarzyło mi się zachować troszeczkę inflatywnie ale to juz przeszłość.Wyjasnilismy sobie. Nie wiem co robić,co myśleć o tym wszystkim?ma trudny charakter mówił mi to jak się poznalismy,ostrzegał mnie. Co robić?jak do niego mówić,dotrzeć?
Podobne tematy
w tym wypadku 9 lat to dużo. Ty masz szkołę, a on pracę. Jesteś dla niego "gówniarą". Poza tym gdyby mu zależało na Tobie nie powiedziałby "nie ,nie przyjadę dziś ani chyba juz w ogóle. Ostatnio nic nie pisałaś wiec myślałem zd juz o mnie zapomnialas..." , tylko dzwonił lub Cię odwiedził. Daj sobie spokój, tym bardziej biorąc pod uwagę miejsce, w którym pracuje.
3 2015-12-06 11:41:33 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-12-06 11:43:25)
Wiek nie ma takiego znaczenia jak charakter i umiejetnosc dogadywania sie (oraz checi by w ogole chciec sie dogadywac) - w mojej rodzinie jest kilka takich zwiazkow, gdzie mlode dziewczyny wychodzily za znacznie starszych facetow (poczynajac od mojego brata, gdzie roznica byla podobna: ona 19, on 28 - do tej pory sa udanym malzenstwem. Ale moja bratowa zawsze byla bardzo rozsadna kobieta, nawet w wieku lat nastu
)
Choc osobiscie wolalabym faceta znacznie mlodszego ode mnie, niz starszego ![]()
nie chodzi tyle o samą różnicę wieku, tylko o to by być na podobnych etapach w życiu. jedno jeszcze kończy szkołę, jest na utrzymaniu rodziców, a to drugie ma pracę i jest samodzielne, wtedy każde oczekuje od związku czego innego.
Poza tym gdyby mu zależało na Tobie nie powiedziałby "nie ,nie przyjadę dziś ani chyba juz w ogóle. Ostatnio nic nie pisałaś wiec myślałem zd juz o mnie zapomnialas..." , tylko dzwonił lub Cię odwiedził. Daj sobie spokój, tym bardziej biorąc pod uwagę miejsce, w którym pracuje.
Ile razy my kobiety mówimy nie chcę cię już więcej widzieć, kończę z tobą, a za dwa dni płaczemy że się nie odzywa?
Czemu facet nie ma mieć prawa do takich zachowań jak my?
Podwójne standardy moje panie, a później nie wiadomo do kogo i o co mamy pretensje.
Mężczyzna też jest człowiekiem i może się zachować tak samo infantylnie jak my.
Moim zdaniem to nie ma sensu gdyby obydwoje bylibyście w podobnej różnicy tylko +10 a może i więcej lat w gore to może.
Ale wtedy zostaje ten wariant ze taka młoda osoba przeważnie psuje to co miał ten facet i po jakimś czasie go zostawia bo po prostu chce pożyć.
To jest to samo co ja już przerabiałem tylko z innej strony. Ogólnie zainteresowanie takie jest fajne ale pewne rzeczy po prostu nie mają sensu.
Chociaż to tez zależy jakie kto tam ma potrzeby.
Ile razy my kobiety mówimy nie chcę cię już więcej widzieć, kończę z tobą, a za dwa dni płaczemy że się nie odzywa?
Czemu facet nie ma mieć prawa do takich zachowań jak my?
Podwójne standardy moje panie, a później nie wiadomo do kogo i o co mamy pretensje.
Mężczyzna też jest człowiekiem i może się zachować tak samo infantylnie jak my.
blusia, Ty tak na poważnie ?
Słyszałam o gender,
ale żeby z tego powodu facet miał się zachowywać jak baba ??
to po co mi taki facet ![]()
co jaja nosi tylko dla parady.
Lady Siggy napisał/a:Poza tym gdyby mu zależało na Tobie nie powiedziałby "nie ,nie przyjadę dziś ani chyba juz w ogóle. Ostatnio nic nie pisałaś wiec myślałem zd juz o mnie zapomnialas..." , tylko dzwonił lub Cię odwiedził. Daj sobie spokój, tym bardziej biorąc pod uwagę miejsce, w którym pracuje.
Ile razy my kobiety mówimy nie chcę cię już więcej widzieć, kończę z tobą, a za dwa dni płaczemy że się nie odzywa?
Czemu facet nie ma mieć prawa do takich zachowań jak my?
Podwójne standardy moje panie, a później nie wiadomo do kogo i o co mamy pretensje.
Mężczyzna też jest człowiekiem i może się zachować tak samo infantylnie jak my.
Nigdy nie byłam, nie jestem i nie bede za równouprawnieniem, wiec nie akceptuje babskich zachowań u facetów.
Tu nie roznica wiwku jest problemem, ani nawet twój wiek autorko. Ten chłopak nie zachowuje się w porządku. Weź go olej i tyle. A. I nie szukaj w żadnym wypadku winy w sobie lub w swoim wieku.
Ja miałam 18 lat jak poznałam swojego 10 lat starszego męża. Nigdy nie potraktował mnie jak smarkuli (choć czasem tak się zachowywałam), nigdy nie używał mojego wieku jako argumentu w kłótniach, nigdy się mnie nie wstydził ani nie ukrywał związku ze mną, a zdanie innych na nasz temat mial w głębokim poważaniu.
Jesteśmy razem już 10 lat i jak widać dajemy rade ![]()